- mężczyzna - piesek domowy

06.08.04, 15:01
Czytałyście wywiad z Ziemkiewiczem w Wysokich Obcasach?
    • sol_bianca Re: - mężczyzna - piesek domowy 06.08.04, 16:53
      Ja się staram nie czytać nic, co ten pan spłodził w swoim chorym umyśle.
      • avant-garde Re: - mężczyzna - piesek domowy 06.08.04, 17:29
        Czemu?
        • piccolo_diavolo Czemu? 06.08.04, 18:28
          A może jednak 'dlaczego?'
          • avant-garde Re: Czemu? 09.08.04, 13:14
            a czemuż to?
    • lambda_oska Re: - mężczyzna - piesek domowy 11.08.04, 10:45
      Czy chodzi o ten fragment?

      ---

      kobieta.gazeta.pl/wysokie_obcasy/1,53668,2201815.html
      "Są tacy, którzy twierdzą, że kobieta w literaturze szuka bohatera typu zimny,
      ale szlachetny drań, małomówny, twardy i zdolny do czynów heroicznych...

      Zakwestionowałbym tezę, że kobiety szukają mężczyzn twardych. W tej chwili
      poszukiwanym modelem mężczyzny jest mężczyzna mało zaradny, taki piesek domowy.

      Co wobec tego się stanie z kobietą polską za lat 50?

      Wierzę w powiedzonko przypisywane Alfredowi Besterowi, który pytany, jak będzie
      w przyszłości, mówił: ,,Tak samo, tylko bardziej". To znaczy, że baby będą
      bardziej schłopiałe, a chłopy jeszcze bardziej zniewieściałe. Trzeba by pogadać
      z socjologiem, żeby wyjaśnić, skąd to się bierze, ale moim zdaniem to się
      bierze z wygody przede wszystkim. Funkcja pieska domowego jest bardzo wygodna.
      Rura pęknie - trzeba się z hydraulikami wykłócić, mordę wypiłować, załatwić
      coś - niech to kobieta robi, po co ja mam się męczyć. Trzeba kasę zarobić na
      podatki, tego molocha nakarmić - niech się baba martwi! A przy okazji o
      dziecko - też niech się ona martwi!

      Zwłaszcza jak się uprawia zawody artystyczne, jest to strasznie wygodne. Ja
      sobie wtedy mogę usiąść przy klawiaturze czy przy fortepianie, czy przy
      sztalugach i jest alibi, że żona się wszystkim zajmuje, żeby mąż się mógł
      realizować artystycznie. Niekorzystne jest to na pewno z punktu widzenia
      dzieci. Nie bardzo wierzę w to, żeby chłopiec mógł wyrosnąć na normalnego
      mężczyznę, kiedy w domu nie ma mężczyzny, którego by mógł szanować. Moja żona -
      mam nadzieję, że nie zdradzam zbyt intymnych sekretów - mówi, że faceci młodsi
      ode mnie to są jeden w drugiego bezradne wobec życia fujary, a w moim pokoleniu
      można było jeszcze znaleźć kogoś, kto - jej zdaniem - się nadaje na męża."

      ---

      A co tam niby jest obrazajacego. Jesli kobiety chca takich mezczyzn, a
      mezczyznom jest wygodnie, to chyba w porzadku, nie?
    • Gość: Mariner Re: - mężczyzna - piesek domowy IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.04, 11:55
      No właśnie!
      Kobieta ma w genach zakodowany instynkt opiekunczy. Wychowuje swoje dziecko i
      kiedy jej podświadomość uzna, że robota jest wykonana oddaje je innym. Dlatego
      kazdy mądry mężczyzna nie powinien dać się wychować do konca. Bo jeżeli jego
      żona uzna, że go ukształtowała na obraz i podobienstwo swoje, to z całą
      pewnościa pozbędzie się go. Dlatego bezpieczne jest, zawsze dać sojej kobiecie
      coć do roboty. Musi mieć przekonanie, że jej misja się niezakończyła. A to
      posostawione pod fotelem skarpetki, czy bałagan w łazience. Bo jak już bedziemy
      tacy, jak ona sobie to wyobraża, to znajdzie sobie inny obiekt do wychowania. ;-
      )
      M.
      • avant-garde Re: - mężczyzna - piesek domowy 16.08.04, 16:40
        Starajcie się!

        Gość portalu: Mariner napisał(a):

        > No właśnie!
        > Kobieta ma w genach zakodowany instynkt opiekunczy. Wychowuje swoje dziecko i
        > kiedy jej podświadomość uzna, że robota jest wykonana oddaje je innym.
        Dlatego
        > kazdy mądry mężczyzna nie powinien dać się wychować do konca. Bo jeżeli jego
        > żona uzna, że go ukształtowała na obraz i podobienstwo swoje, to z całą
        > pewnościa pozbędzie się go. Dlatego bezpieczne jest, zawsze dać sojej
        kobiecie
        > coć do roboty. Musi mieć przekonanie, że jej misja się niezakończyła. A to
        > posostawione pod fotelem skarpetki, czy bałagan w łazience. Bo jak już
        bedziemy
        >
        > tacy, jak ona sobie to wyobraża, to znajdzie sobie inny obiekt do
        wychowania. ;
        > -
        > )
        > M.
        >
      • e_wok Zony ze Stepford :-) 16.08.04, 18:52
        Kiedys Stephen postawil ciekawe pytanie, na podstawie tego filmu. Film niestety
        mialki (obecna wersja), ale moze byc punktem wyjscia do ciekawych rozwazan -
        czy gdybysmy mieli nieograniczona mozliwosc dowolnego ksztaltowania osoby, z
        ktora jestesmy to czy oparlibysmy sie pokusie...? I czy mozemy byc pewni, ze
        podobalo by nam sie to, co stworzylismy? Podobno wiekszy klopot jest z
        marzeniami, ktore sie spelniaja niz z tymi niespelnionymi :-) Dla mnie tzw.
        walka plci ma wiele urokow, no ale ja mam idealistyczny obraz tej batalii,
        ciagnac analogie filmowe, uksztaltowalam sobie ich obraz na cudnych filmach z
        Katherine Hepburn i Spencerem Tracy. Tylko, ze te filmy pochodza z czasow,
        kiedy ludzie jeszcze rozmawiali i bawili sie konwersacja.
    • piggy87 Re: - mężczyzna - piesek domowy 19.08.04, 15:33
      wykastrować mężczyzn!! FEMINISTKI GÓRĄ!!! :))
Pełna wersja