e_wok
16.08.04, 22:03
nie uwazacie? Byty internetowe mnoza sie jak kroliki na wiosne, wartko tocza
sie dyskusje miedzy roznymi osobowosciami zamieszkalymi w jednej glowie. Na
jednej stronie mamy watki o tym, ze katolicyzm to religia dla kobiet oraz ze
katolicyzm i feminizm wzajemnie sie wykluczaja - tego samego autora. Tzw.
stali bywalcy mocno sie wykruszyli i wlasciwie trudno sie dziwic, a mnie tak
zmeczyla jalowosc wymiany zdan, ze musialam zbanowac. Szkoda, bo sie
przyzwyczailam do tego forum, jakos tak bylo rodzinnie, mimo ogromnych roznic
w pogladach. Czy juz czas na podzwonne, ze tak dramatycznie zapytam?