ardzuna Re: Antyfeminiści,ile macie lat? 17.08.04, 19:29 Milczą :) Nie chcą się przyznać, że mają powyżej 19-tki i już nie są jędrni :- DDD Odpowiedz Link Zgłoś
bezdenny Re: Antyfeminiści,ile macie lat? 17.08.04, 19:57 ardzuna napisała: > Milczą :) Nie chcą się przyznać, że mają powyżej 19-tki i już nie są jędrni :- > DDD Ja mam 23, a co do jędrności to nie wiem, bo się nie macam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezdenny Re: Przedstaw sie ladnie IP: *.net4u.hr 18.08.04, 00:23 Skoro juz podszywasz sie i nie jestes w stanie wymyslic sobie ksywki, to przynajmniej pomacaj sie. Opisz swe wrazenia. Czy ty sie nie myjesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piter Re: Antyfeminiści,ile macie lat? IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 18.08.04, 07:12 A cóżeś ty taka ciekawa? Jakaś nowa forma klasyfikacji? Same poglądy nie wystarczą? P. Odpowiedz Link Zgłoś
apetyt_na_zycie Re: Antyfeminiści,ile macie lat? 18.08.04, 08:20 Wystarczą. Ale jak się ma do czynienia z 15.latkiem, to ma się więcej wyrozumiałości.... Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica.francuza Re: Antyfeminiści,ile macie lat? 18.08.04, 21:10 Gość portalu: Piter napisał(a): > A cóżeś ty taka ciekawa? Jakaś nowa forma klasyfikacji? Same poglądy nie > wystarczą? > P. Bo jestem ciekawa,czy macie po 59,czy jednak trochę mniej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sobiepanna Re: Antyfeminiści,ile macie lat? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 22:06 Myślisz,że się przyznają? Wstydzą się. Oj,ci podtatusiali,łysiejący panowie... Pozdr.S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piter Re: Antyfeminiści,ile macie lat? IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 18.08.04, 22:19 Taka forma rozmowy na forum gwarantuje minimum anonimowości. Wybaczcie miłe panie, ale wy nie piszecie o swoim wieku, miejscu zamieszkania i innych szczegółach z waszego życia. A ty Sobiepanno wysmiewaj się, wysmiewaj, ale i tak nic ta metoda nie osiągniesz. Jak mawiał pewien heroj polskiego filmu: "Nie ze mną te numery, Brunner"! P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola Re: Antyfeminiści,ile macie lat? IP: 195.85.227.* 19.08.04, 17:20 24! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kocia_n Re: Antyfeminiści,ile macie lat? IP: *.rtk.net.pl 19.08.04, 17:36 Skoro nie chcą odpowiedzieć, to może zgadnę - żaden jeszcze nie jest dorosły... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Re: Antyfeminiści,ile macie lat? IP: *.dip.t-dialin.net 19.08.04, 19:28 Skoro juz raz odpowiedzieli, to co beda tak w kolko sie powtarzac. Bede jednak tolerancyjny, bo wiem, ze niektorzy sa tutaj od wczoraj i wskaze Tobie watek, gdzie juz byly odpowiedzi: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=14577926 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kocia_n Re: Antyfeminiści,ile macie lat? IP: *.rtk.net.pl 19.08.04, 19:39 :))) oed wczoraj zdążyłam przeczytać,że feministki mówiły ile mają lat i skąd piszą.teraz padła propozycja adresowana do antyfeministów, byc może z uzasadnionego przypuszczenia,że są to małolaty.Polecam wybitną opoezję mojego autorstwa powstałą po odwczorajszych przemysleniach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Re: Antyfeminiści,ile macie lat? IP: *.dip.t-dialin.net 19.08.04, 20:18 Przepraszam bardzo. Ja tez pisalem ile mam lat i skad pisze a jestem zdeklarowanym antyfeminista (wiele z idei feministycznych uwazam po prostu za szczera glupote). Poza tym takie stawianie sprawy przez kochanice.francuza jest nieco smieszne: najpierw adresuje pytanie moim zdaniem ogolnie (a tak w domysle chyba tylko do feministek patrzac na ten watek) pytajac ile kto ma lat a pozniej adresuje pytanie, ile kto ma lat extra do antyfeministow. Gdybym postapil (abstrahujac od forum) podobnie i najpierw zapytal: "ludzie, ile macie lat" a pozniej "kobiety, ile macie lat" to bylby to pewnie seksizm (pomijajac drobny szczegol, ze nie zadalbym w ten sposob tego pytania). > Polecam wybitną opoezję mojego > autorstwa powstałą po odwczorajszych przemysleniach. Hmm... troche grafomanska, ale zakladajac, ze jestes mloda to jest nadzieja, ze sie jeszcze wprawisz, czego zyczy i pozdrawia, Trevik Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica.francuza Re: Antyfeminiści,ile macie lat? 19.08.04, 20:52 Gość portalu: trevik napisał(a): > Przepraszam bardzo. > Ja tez pisalem ile mam lat i skad pisze a jestem zdeklarowanym antyfeminista > (wiele z idei feministycznych uwazam po prostu za szczera glupote). Poza tym > takie stawianie sprawy przez kochanice.francuza jest nieco smieszne: > najpierw adresuje pytanie moim zdaniem ogolnie (a tak w domysle chyba tylko do > feministek patrzac na ten watek) Trevik,nie rżnij głupa.Dlaczego tylko do feministek? Antyfeminiści nie raczyli się w tamtym wątku wypowiedzieć,więc założyłam ten. A co do anonimowości,to na wielu forach powstają wątki z pytaniem o wiek lub miejsce zamieszkania forumowiczów i nikt z tego sensacji nie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Re: Antyfeminiści,ile macie lat? IP: *.dip.t-dialin.net 20.08.04, 00:32 > Antyfeminiści nie raczyli się w tamtym wątku wypowiedzieć,więc założyłam ten. > A co do anonimowości,to na wielu forach powstają wątki z pytaniem o wiek lub > miejsce zamieszkania forumowiczów i nikt z tego sensacji nie robi. Hmm... nie wiem, dlaczego nie odpowiedzieli. Moze nie chceli? Dlaczego w takim razie w sposob tak agresywny domagasz sie tej odpowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica.francuza Re: Antyfeminiści,ile macie lat? 20.08.04, 22:50 Gość portalu: trevik napisał(a): > > Antyfeminiści nie raczyli się w tamtym wątku wypowiedzieć,więc założyłam > ten. > > A co do anonimowości,to na wielu forach powstają wątki z pytaniem o wiek > lub > > miejsce zamieszkania forumowiczów i nikt z tego sensacji nie robi. > > Hmm... nie wiem, dlaczego nie odpowiedzieli. Moze nie chceli? Dlaczego w takim > razie w sposob tak agresywny domagasz sie tej odpowiedzi? Dlaczego agresywny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Re: Antyfeminiści,ile macie lat? IP: *.dip.t-dialin.net 21.08.04, 16:34 Jesli ta grupa nie chciala odpowiedziec, bo nie sadze, ze nie zauwazyla watku to oznacza, ze miala swoje powody - racjonalne, czy tez nie. Poniewaz ponawiasz pytanie dedykujac je tej wybranej grupie, choc wczesniej zostalo juz zadane oznacza to chec narzucenia swojej woli poznania odpowiedzi a takie cos mozna potraktowac jako agresje. Zwroc uwage, ze nie tylko antyfeminisci sie nie wypowiedzieli, ale tez wiele feministek. Wypowiedzieli sie: Feministki: kochanica.francuza (zadala pytanie) ardzuna lynna (swierza) kocia_n (swierza) janella (swierze, mam nadzieje, ze sie nie myle co do feminizmu) Antyfeminisci: trevik Niezdefiniowani: warszawiak nadia_barbi (swierza) cran (swierza/swierzy) Wiec od razu pytanie: dlaczego tylko zadajesz je antyfeministom? Jesli juz to moznaby je ujac inaczej i ponowic watek dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna świeŻy 21.08.04, 23:15 Gość portalu: trevik napisał(a): > zostalo juz zadane oznacza to chec narzucenia swojej woli poznania odpowiedzi a > takie cos mozna potraktowac jako agresje. Ale można też - jako zadanie pytania z naciskiem. Zwroc uwage, ze nie tylko > antyfeminisci sie nie wypowiedzieli, Jednak mało którzy antyfeminiści się nie wypowiedzieli, stąd podejrzenie, że mają coś do ukrycia. Tym bardziej, że wcześniej wielokrotnie komentowali wiek i atrakcyjność różnych pań.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Re: świeŻy IP: *.dip.t-dialin.net 21.08.04, 23:25 > Ale można też - jako zadanie pytania z naciskiem. Dobra... wchodzimy w slowne zapetlenie - pozwol, ze wyjde juz z tej petli. Jak zwal tak zwal. > Jednak mało którzy antyfeminiści się nie wypowiedzieli, stąd podejrzenie, że > mają coś do ukrycia. Tym bardziej, że wcześniej wielokrotnie komentowali wiek i > atrakcyjność różnych pań.... Wiekszosc chyba nie. Proponuje nie mylic chamskich odzywek z antyfeminizmem. Czy uwazasz moze, ze ja jestem w swoich komentarzach chamem? Antyfeminista na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: świeŻy 21.08.04, 23:34 Gość portalu: trevik napisał(a): > Wiekszosc chyba nie. Proponuje nie mylic chamskich odzywek z antyfeminizmem. > Czy uwazasz moze, ze ja jestem w swoich komentarzach chamem? Antyfeminista na p > ewno. nie wiem, czy jesteś antyfeministą, w ostatnich twoich odpowiedziach tego nie widze, chpoc na początku uważałam Cię, chyba mogę to napisać ;) - za beton :) Inna sprawa, że nie widzę i nie czytam wątków titusa flaviusa i tada9 - może tam jest coś, o cym nie wiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Re: świeŻy IP: *.dip.t-dialin.net 22.08.04, 11:51 > nie wiem, czy jesteś antyfeministą, w ostatnich twoich odpowiedziach tego nie > widze, chpoc na początku uważałam Cię, chyba mogę to napisać ;) - za beton :) Nie jestem ultra-konserwatywny, ale nie trawie socjalizmu i etatyzmu (ktory jest wykorzystywany przez feministki w calej europie) i mam przywiazanie do wartosci konserwatywnych. Poza tym cenie sobie, gdy ktos mysli najpierw o mozliwych konsekwencjach pewnych dzialan i wdrazania pewnych trendow myslowych jako tych "wlasciwych" - wiekszosc feministek moim zdaniem nie mysli. Demografia i aborcja to jedne z dzialek. Poza tym warto cenic sobie tych, ktorzy maja pozytywny wplyw na stabilnosc - gdyby wsrod nas byli tylko postepowcy trwalaby nieustajaca rewolucja, gdyby byli tylko konserwatysci, swiat nie ruszylby z miejsca. Jedni i drudzy sa potrzebni, problem w tym, ze uwazam, ze konserwatysci za obecnie zbyt slabi a postepowcy za czesto zbyt glupi, zbyt zadufani i zakochani we wlasnych idealach, ktore trzeba koniecznie postawic nad wszystkim innym. Dodatkowo wogole nie widze w feminizmie ruchu, ktory ma na celu faktyczne rownouprawnienie - celem feministek jest rownouprzywilejowanie i nic wiecej, bez wzgledu na wszystko. Naprawde nigdy jeszcze nie slyszalem madrej odpowiedzi zadnej z feministek na pytania, ktore sie narzucaja przy forsowaniu pelnej emancypacji: o zasadniczej sluzbie wojskowej, prawie ojcow do dziecka przy rozwodach, skladkach emerytalnych (mezczyzni zyja krocej, nieuwzglednienie tego to dyskryminacja), braku cesji emerytury na malzonka w przypadku smierci tego o wyzszej emeryturze (w miazdzacej ilosci przypadkow ceduje sie emeryture meza na zone) itd. - takich grubych, powaznych i wymiernych, zamiast wiecznego gledzenia i szukania dziury w calym. Nie twierdze, ze jestem zwolennikiem zrownywania w tych dziedzinach (bo nie jestem, jak i w wielu innych w ktorych do rownosci doprowadzono), ale feministki gdy juz tak walcza to powinny chciec jesc ten tort w calosci a nie tylko wyjadac rodzynki - bez tego cala ta walka to tylko pchanie na strone swojego elektoratu i hipokryzja pod plaszczykiem rownouprawnienia a ja hipokrytow programowo nie cierpie. To wszystko oczywiscie narzuca dyskryminowanie elektoratu okreslonej partii pod katem plci, co jest jaskrawym seksizmem. I dodam, ze aby glosowac na europejskie feministki jako mezczyzna trzeba byc po prostu idiota - jak sama widzisz takie dzialania powoduja nie zasypanie podzialow miedzy plciami ale wlasnie moga powodowac pewne niecheci i ich powstawanie. I do tego jeszcze ta polityczna poprawnosci i "intelektualny faszyzm" ;-) Parafrazujac antyfeminizm ma po prostu wiele nurtow i odcieni ;-). > Inna sprawa, że nie widzę i nie czytam wątków titusa flaviusa i tada9 - może > tam jest coś, o cym nie wiem ;) Mysle, ze nic takiego, czego nie ma w innych watkach. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: świeŻy 22.08.04, 13:17 Gość portalu: trevik napisał(a): > Dodatkowo wogole nie widze w feminizmie ruchu, ktory ma na celu faktyczne > rownouprawnienie - celem feministek jest rownouprzywilejowanie i nic wiecej, be > z > wzgledu na wszystko. Naprawde nigdy jeszcze nie slyszalem madrej odpowiedzi > zadnej z feministek na pytania, ktore sie narzucaja przy forsowaniu pelnej > emancypacji: o zasadniczej sluzbie wojskowej, prawie ojcow do dziecka przy > rozwodach, skladkach emerytalnych (mezczyzni zyja krocej, nieuwzglednienie tego > to dyskryminacja), braku cesji emerytury na malzonka w przypadku smierci tego o > wyzszej emeryturze (w miazdzacej ilosci przypadkow ceduje sie emeryture meza na > zone) itd. O tyle sie dziwię, że widziałam kilka feministycznych odpowiedzi na te pytania i nie miałam wrażenie, że któraś z tych propozycji jest z krzywdą dla męzczyzn, wrecz odwrotnie. Nie mam czasu niestety za dużo pisać, bo właśnie niedy\ługo wyjeżdzam na tydzień, ale po powrocie może ten wątek znó wypłynie. Ciekawa jestem, jakie są optymalne według ciebie propozycje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Re: świeŻy IP: *.dip.t-dialin.net 23.08.04, 13:48 > O tyle sie dziwię, że widziałam kilka feministycznych odpowiedzi na te pytania > i nie miałam wrażenie, że któraś z tych propozycji jest z krzywdą dla męzczyzn, > > wrecz odwrotnie. Nie mam czasu niestety za dużo pisać, bo właśnie niedy\ługo > wyjeżdzam na tydzień, ale po powrocie może ten wątek znó wypłynie. Ciekawa > jestem, jakie są optymalne według ciebie propozycje. Koniecznie przytocz te wypowiedzi. Problem w tym, ze nie chodzi o optymalnosc propozycji - ja nie jestem w tym wzgledzie zwolennikiem zrownywania po prostu - uwazam, ze prawa formalne sie naleza takie same, ale regulacje "prorownosciowe" to czesto smiech na sali. Byly wielokrotnie przytaczane na przykladzie niektorych szwedzkich pomyslow i zabijaja glupota. Feminizm ma dwa zasadnicze ramienia obecnie pracujace: - ramie polityczne - ramie spoleczne A ja wiem na pewno, czym jest feminizm firmowany przez politykow, zwlaszcza europejskich: to jest pewna odmiana socjalizmu (niektorzy nawet twierdza, ze komunizmu, jak Zly Wilk, ale to chyba juz lekka przesada) gdzie jest wyznaczony ten "bogaty" i ci "biedni" a raczej "biedne". W zwiazku z tym, aby wyrownac nalezy obdazac wszystkimi przywilejam bogatych te biedne a jak sie nie da to odbierac przywileje bogatym i w ten sposob doprowadzic do pelnej szczesliwosci. Jesli cos jest przywilejem bogatych na zasadzie braku regulacji w kwestii, ktora obarcza spolecznie te biedne, to nalezy taka regulacje dodac. I tak sie to po prostu kreci. Zgubiono rozsadek i naturalne uwarunkowania po drodze. Czy wiesz, ze np. ostatnio pracowano (i chyba juz weszlo) prawo w EU, ktore zakazuje roznicowania skladek emerytalnych i zdrowotnych ubezpieczalniom jesli kryterium roznicujacym klientow jest plec... wiesz, ze kobiety raczej zyja dluzej - srednio 6,5 roku w EU niz mezczyzni. Tzw. oczekiwana dlugosc zycia dla obecnie rodzonych daje sredniej dlugosci zycia mezczyzny okolo 75,5 lat, kobiety 82 (stara pietnastka). Wiek emerytalny np. w Niemczech to 65 lat. Czyli emerytura dla mezczyzny przez 10 lat, dla kobiety srednio 15, koszty leczenia, zwlaszcza na starosc dla kobiet znacznie wyzsze (nie mam danych statystycznych, ale jak chcesz je znajde, czytalem kiedys o tym), ale ubezpieczalnia prywatna juz nie moze tego roznicowac pod tym katem. Jedna z najwiekszych roznic statystycznych moga sobie wsadzic do nosa. Oczywiscie bylo to firmowane feminizmem. Wydatki na akcje walki z rakiem piersi i uswiadamiania przekraczaja wielokrotnie te, ktore sa wydawane na walke z rakiem prostaty (podobna powszechnosc wystepowania), ten drugi przyczynia sie do znacznie wiekszej ilosci zgonow, choc szanse wyleczenia w tym samych stadiach choroby sa porownywalne. Gdyby tak sie dzialo w druga strone i kobiety bylyby przez to poszkodowane wyobrazam sobie ten krzyk feministek. Jednostronnosc przywilejow to drugie imie feminizmu. Poza tym co to za glupia nazwa dla ideologii walczacej o rownosc plci? Jestem ciekaw, czy taka J-N tak intensywnie walczy o rowny wiek emerytalny i czy kobiety tak bardzo beda z tego zadowolone? Chyba raczej nie. Ramie spoleczne jest prostsze, sprowadza sie glownie do walki o prawo do aborcji oraz rowne pensje, plus pisanie ton idiotycznych felietonow. Mamy wolnosc slowa, wiec owo spoleczne ramie moge zostawic w spokoju. Politycznego nie - socjalizmu nie trawie a w wydaniu feministek jest jeszcze bardziej paskudny. I zeby nie bylo: zwolennikiem zrownywania na sile nie jestem, bo sa pewne uwarunkowania naturalne ktore zawsze trzeba miec na uwadze. Tutaj chcialem wytknac tylko moim zdaniem znaczne niekonsekwencje tej ideologii. O radykalnym feminizmie pisac nie chce, bo totalni glupcy nie zasluguja na to, aby sie o nich specjalnie rozpisywac. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: świeŻy 29.08.04, 23:05 Gość portalu: trevik napisał(a): > Koniecznie przytocz te wypowiedzi. Miałeś najpierw przedstawić swoje wyobrażenia. Bardzom ich ciekawa. Czyli > emerytura dla mezczyzny przez 10 lat, dla kobiety srednio 15, koszty leczenia, > zwlaszcza na starosc dla kobiet znacznie wyzsze (nie mam danych statystycznych, > ale jak chcesz je znajde, czytalem kiedys o tym), ale ubezpieczalnia prywatna > juz nie moze tego roznicowac pod tym katem. Jednym z fundamentów naszej kultury jest zakaz różnicowania ludzi z powodu czynników, na które nie mają wpływu. To znaczy, jeśli urodziłeś się obciążony chorobą genetyczną, to nie płacisz 20 tys. razy większej składki na ubezpieczenie zdrowotne, co odzwierciedlałoby wszak wydatki systemu ochrony zdrowia. Sprawiedliwe jest różnicowanie składki z powodu oczekiwanej długości życia palaczy/niepalaczy (bo palacze placa sami, na własne życzenie, co wiecej - inwestując znaczne pieniądze w wyroby tytoniowe), ale nie kobiet/meżczyn. Odpowiedz Link Zgłoś
titus_flavius Re: świeŻy 30.08.04, 06:33 Chaire, popełniasz nadużycie porównując składkę zdrowotną z emerytalną. Świadczenia zdrowotne są równie dostępne dla wszystkich, niezależnie od wysokości płaconej składki. Wynika to stąd, że istnieje możliwość, ze każdy będzie dotknięty chorobą. Na marginesie, tam, gdzie istnieją prywatne ubezpieczenia zdrowotne, np. w USA, tam wysokość skłądk zdrowotnej zależy od indyidualnego ryzyka. Zaś emerytury nie są równe, zależą od wysokości składek. Nie widzę powodu, aby kobiety, które mają korzystać z systemu dłużej niż mężczyźni dostawały takie same emerytury. Przecież tym samym one korzystają z pieniędzy wpłącanych przez mężczyzn, którzy tym samym dostają za mało! Dodam, ze system traktuje wszytskie kobiety tak samo. I te, które zajmowały się domem i dziećmi, i te które były starymi pannami i nie zajmowały się dziećmi. Dlaczego one mają pasozytowac na składkach płaconyc przez meżczyzn? T. ardzuna napisała: > Gość portalu: trevik napisał(a): > > > Koniecznie przytocz te wypowiedzi. > > Miałeś najpierw przedstawić swoje wyobrażenia. Bardzom ich ciekawa. > > Czyli > > emerytura dla mezczyzny przez 10 lat, dla kobiety srednio 15, koszty lecz > enia, > > zwlaszcza na starosc dla kobiet znacznie wyzsze (nie mam danych > statystycznych, > > ale jak chcesz je znajde, czytalem kiedys o tym), ale ubezpieczalnia pryw > atna > > juz nie moze tego roznicowac pod tym katem. > > Jednym z fundamentów naszej kultury jest zakaz różnicowania ludzi z powodu > czynników, na które nie mają wpływu. To znaczy, jeśli urodziłeś się obciążony > chorobą genetyczną, to nie płacisz 20 tys. razy większej składki na > ubezpieczenie zdrowotne, co odzwierciedlałoby wszak wydatki systemu ochrony > zdrowia. Sprawiedliwe jest różnicowanie składki z powodu oczekiwanej długości > życia palaczy/niepalaczy (bo palacze placa sami, na własne życzenie, co wiecej > - > inwestując znaczne pieniądze w wyroby tytoniowe), ale nie kobiet/meżczyn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Re: świeŻy IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.04, 13:33 > Jednym z fundamentów naszej kultury jest zakaz różnicowania ludzi z powodu > czynników, na które nie mają wpływu. To dopiero nowum. Obowiazkowa sluzba wojskowa, wiek emerytalny, testy psychologiczne (jakiekolwiek), kategorie wojskowe, renty inwalidzkie (wielu nie ma wplywu na swoje zdrowie) itd. itp. to juz nie sa skladniki naszej kultury? A tak wogole to jestes niekonsekwentna - kiedys pisalas, ze powinno sie premiowac bardziej tych, ktorzy maja wyzsze dochody przez rozliczanie podatku razem z dziecmi bo premiuje sie glownie tych wartosciowych - przeciez dzieci nie maja wplywu na status materialny rodzicow. Sama sobie przeczysz. > > Koniecznie przytocz te wypowiedzi. > > Miałeś najpierw przedstawić swoje wyobrażenia. Bardzom ich ciekawa. Nie moje wyobrazenia, tylko propozycje, ktore moim zdaniem moga byc optymalne, z tego co pamietam. Ja juz napisalem, ze nie jestem zwolennikiem zrownywania gdzie sie da, ale to, co bylo sednem sprawy to fakt, ze feministki tez nie sa. Po prostu chodzi mi o jednostronnosc wszystkich tych postaw. To jest zenujace. Ja najbardziej chyba nie lubie hipokrytow (ani lewych, ani prawych, aby byla jasnosc) a Ty mialas przytoczyc cos, co broniloby pewnych postaw. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Antyfeminiści,ile macie lat? 23.08.04, 20:37 Sortry,że się czepiam, ale Świerzy to Waldemar. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kocia_n Re: Antyfeminiści,ile macie lat? IP: *.rtk.net.pl 19.08.04, 21:17 Trevik, nie znasz się i tyle.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Re: Antyfeminiści,ile macie lat? IP: *.dip.t-dialin.net 20.08.04, 00:14 No.. Moze nie byla az taka zla. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy_tad Re: Antyfeminiści,ile macie lat? 20.08.04, 00:27 Mam 46 lat i jestem zodiakalnym koziorożcem. Kolor oczu: zielone Włosy: męska łysina, ale za to po bokach kruczoczarne, ani jednego siwego, do tego sumiasty wąs i dobrze utrzymana bródka Wzrost: prawie 160 cm, ale mam taką budowę ciała, że wyglądam na więcej Waga: 74 kg, jestem dosyć umięśniony, ćwiczę na siłowni, uprawiam turystykę, na studiach wraz z kolegomi zająłem 3 miejsce w ogólnopolskich akademickich mistrzostwach gry w ringo. zainteresowania: historia, polityka, poezja śpiewana wymarzona partnerka: kobieta, która dotrzyma mi kroku w przygodzie zwanej życiem Pozdrawiam tad Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezdenny Re: Antyfeminiści,ile macie lat? IP: *.net.htnet.hr 20.08.04, 21:27 Po prezeczytaniu kilku dyskusji doszedlem do wniosku, ze feministki bardzo lubia gadac na forum z 15-letnimi niedouczonymi debilami, ewentualnie ze starcami - tez niedouczonymi debilami. Drogie feministki w intersujacy sposob dobieracie sobie partnerow do dyskusji. oczywiscie po wyeliminowaniu z forum mlodych i starych debili zostana na nim piekne wyedukowane panie + dokowski. W ramach rekompensowania sobie strat niektore z was moga podszywac sie pod innych i udawac ze jest fajnie i jest z kim gadac. I tak to sobie bedzie kwitlo. ps. osobnik ktory podszywa sie pode mnie i loguje sie jako bezdenny to na 99% kobieta albo pederasta. W zyciu nie spotkalem faceta ktory zastanwaialby sie na jedrnoscia swego ciala. Cialo faceta moze byc nabite, zbite i twarde albo sflaczale. Ale nie jedrne. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Antyfeminiści,ile macie lat? 20.08.04, 21:38 Gość portalu: bezdenny napisał(a): > ps. > osobnik ktory podszywa sie pode mnie i loguje sie jako bezdenny to na 99% > kobieta albo pederasta. W zyciu nie spotkalem faceta ktory zastanwaialby sie na > > jedrnoscia swego ciala. Cialo faceta moze byc nabite, zbite i twarde albo > sflaczale. Ale nie jedrne. Spodziewam się, ze to jakiś dowcipniś. Niemniej w pismach kobiecych można przeczytac czasem coś o jędrnych pupach facetów. A skąd się wzieły dyskusje o jedrności na tym forum, to musiałbyś sobie prześledzić. Zaczęło sie od warszawiaka i pewnej dziewiętnastolatki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezdenny Re: Antyfeminiści,ile macie lat? IP: *.cmu.carnet.hr 23.08.04, 20:19 Mnie dyskusja o jedrnosci facetow nie przeszkadza. przeszkadza mi jedynie brak finezji u kogos kto sie podszywa pode mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
titus_flavius może tu nie ma antyfeministów? 25.08.04, 07:39 Chaire, założycielka wątku zdaje się wychodzić z dychotomicznego podziału ludzi na feministki i antyfeministów. Tymczasem nie jest to, ani oczywiste, ani udowodnione. Tak uważają jedynie feministki. Błędny jest bowiem pogląd, że jeżeli ktoś wskazuje błędy w myśleniu feministek, to tym samym jest wrogiem kobiet. Świadczy to jedynie o tym, że dane osoby nie podzielają punktu widzenia feministek, natomiast nie daje podstaw do kwalifikowania ich obiektywnie do takiej, czy innej kategorii. Z uwagi na to udzielanie odpowiedzi na pytanie postawione na wstępie, by oznaczało przyjęcie poglądu feministek. A kto wyznaje poglądy feministek ten jest feministką. Gdyby więc ktoś odpowiedział na pytanie, to albo nie wiedziałby co czyni, albo byłby feministką. Oponenci feministek widzą podział dyskutantów inaczej: na ludzi rozzsądnychi rozważnych, i na feministki. T. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cleo titusie flaviusie... IP: *.chello.pl 25.08.04, 14:26 ...ile masz lat? Odpowiedz Link Zgłoś
titus_flavius Re: titusie flaviusie... 25.08.04, 14:45 Gość portalu: cleo napisał(a): > ...ile masz lat? Chaire, a dlaczego Ciebie interesuje mój wiek? T. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica.francuza Re: titusie flaviusie... 26.08.04, 19:10 titus_flavius napisał: > Gość portalu: cleo napisał(a): > > > ...ile masz lat? > > Chaire, > a dlaczego Ciebie interesuje mój wiek? > T. A dlaczego nie? Odpowiedz Link Zgłoś
titus_flavius Re: titusie flaviusie... 26.08.04, 20:48 kochanica.francuza napisała: > titus_flavius napisał: > > > Gość portalu: cleo napisał(a): > > > > > ...ile masz lat? > > > > Chaire, > > a dlaczego Ciebie interesuje mój wiek? > > T. > > A dlaczego nie? Chaire, ponieważ Forum dyskusyjne służy dyskusji i wymianie poglądów, a nie opowieściom o sobie. T. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica.francuza Re: titusie flaviusie... 26.08.04, 21:15 > > Chaire, > ponieważ Forum dyskusyjne służy dyskusji i wymianie poglądów, a nie opowieściom o sobie. > T. Jednak na innych forach też są takie wątki i jakoś forumowicze nie ukrywają wieku tak gorliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
titus_flavius Re: titusie flaviusie... 26.08.04, 22:01 kochanica.francuza napisała: > Jednak na innych forach też są takie wątki i jakoś forumowicze nie ukrywają > wieku tak gorliwie. Chaire, nie interesują mnie błędy obcych ludzi. Naśladować ludzi trzeba w dobrym, a nie złym! T. Odpowiedz Link Zgłoś
32.na.hamaku mała prośba do Titusa 25.08.04, 17:49 Miły Titusie, mam do Ciebie małą prośbę: pisząc kolejne posty zaglądaj czasem do słowników, dobrze? Jak się używa Bardzo Trudnych i Mądrych Słów, wypada znać ich znaczenie. Doradzam też pewne uproszczenie składni, bo bywa, że prawie Cię nie widać zza tych napuszonych konstrukcji, w dodatku łączonych na chybił-trafił, rzadko poprawnie. Wiesz, na początek tak: krótkie, zwarte zdania, jasno wydzielona grupa podmiotu i grupa orzeczenia. To naprawde ułatwi Ci kontakt z resztą świata (i vice versa). Pa, 32 Odpowiedz Link Zgłoś
titus_flavius Re: mała prośba do Titusa 25.08.04, 19:24 32.na.hamaku napisała: > Miły Titusie, > mam do Ciebie małą prośbę: pisząc kolejne posty zaglądaj czasem do słowników, > dobrze? Jak się używa Bardzo Trudnych i Mądrych Słów, wypada znać ich > znaczenie. Chaire, zapewniam Cię, że wiem, jaka treść kryje się pojęciami, których używam. T. Odpowiedz Link Zgłoś
32.na.hamaku Re: mała prośba do Titusa 27.08.04, 00:23 Chaire kai sy, że Ty wiesz, to za mało, rozmówcy mają kłopoty, więc ponawiam prośbę - plizzzzz. Odpowiedz Link Zgłoś
empeka Re: mała prośba do Titusa 26.08.04, 21:18 Prośba jest niestety wielka. Popieram inicjatywę, nie wróżę sukcesu: kolega baaardzo pewny siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
32.na.hamaku Re: mała prośba do Titusa 27.08.04, 00:34 Zobaczymy, a nuż a widelec. Zresztą w liceum robiłam to samo, co Titus, i dopiero po jakimś czasie dotarło do mnie, jakie to głupie i śmieszne. Nawet jeśli potrafisz mówic kilkoma żargonami zawodowymi (sama z konieczności opanowałam później m.in. filologiczny i filozoficzny) i potrafisz wzorem Leosia Tołstoja konstruować zdania-majstersztyki na półtorej strony, w rozmowach towarzyskich lepiej i uprzejmiej jest mówić możliwie najprościej. A swoją drogą, mowić prosto, zwięźle i celnie - to dopiero jest sztuka! Odpowiedz Link Zgłoś