Gość: iza
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.08.04, 12:48
Ostatnio na kilkuosobowym spotkaniu z szefem w biurze (na pufach naprzeciw
siebie) zamysliłam się i jakoś tak niechcący wzrok utknął mi na jego kroczu.
Zanim się zorientowałam, że mu się tam bezwiednie gapię on to zauważył. Potem
jak wszyscy wyszli poprosił żebym została i dość oschle zostałam
poinformowana, że on sobie takich zachowań nie życzy! To jakis absurd, ale
opowiedziałam to koleżance z pracy, a ona z kolei słyszała jak na korytarzu
komuś niby żartem mówił że ja go molestuję. Poradźcie co robić, bo na tej
pracy strasznie mki zależy