Europejczycy na forum

27.08.04, 21:11
Ile znacie języków obcych?
Pytanie zarówno do antyfeministów,feministek jak i innych bywalców (wymieniłam
zgodnie z porządkiem alfabetycznym,żeby znowu nie było,że GŁÓWNIE do tych lub
owych).
    • warshawiak Re: Europejczycy na forum 27.08.04, 21:15
      kochanica.francuza napisała:

      > Ile znacie języków obcych?

      Jeden.
      Podwórkowa łacina:)
    • Gość: cleo Re: Europejczycy na forum IP: *.chello.pl 27.08.04, 22:11
      Dwa, li i jedynie.
      A po co ci to?
      • kochanica.francuza Re: Europejczycy na forum 27.08.04, 22:26
        Gość portalu: cleo napisał(a):

        > Dwa, li i jedynie.
        > A po co ci to?
        A tak sobie.
        • kochanica.francuza A,zapomniałam 27.08.04, 22:42
          Jako założycielka wątku powinnam napisać o sobie w kontekście tematu.Biegły
          niemiecki,komunikatywny angielski,dwa semestry języka francuskiego.Ruski nie
          wiem w jakim stopniu,miałam w podstawówce i liceum.
    • warshawiak Ładna kobieta nie musi znać języków obcych 27.08.04, 23:48
      I bez tego da sobie radę
      www.odloty.pl/cd/product_info.php/cPath/151/products_id/169
      • kochanica.francuza Re: Ładna kobieta nie musi znać języków obcych 28.08.04, 18:23
        Miło mi,że ta pani nie będzie ze mną konkurować zawodowo.Jestem tłumaczką,a nie
        wiem,czy wiesz,ale w tym zawodzie trzeba znać języki obce.

        A poza tym,niestety,gdyby wszystkie ładne kobiety były prostytutkami,nie
        starczyłoby dla nich rynku.
        Podstawy ekonomii.Prawo popytu i podaży,głupku.

        Co do mnie,świadczę następujące usługi: raz pięścią w ryj,dwa razy kolanem w jaja.

        voyage, voyage -
        vole dans les hauteurs...
        Soy la sonadora!
        • warshawiak Re: Ładna kobieta nie musi znać języków obcych 28.08.04, 18:40
          kochanica.francuza napisała:


          > Co do mnie,świadczę następujące usługi: raz pięścią w ryj,dwa razy kolanem w
          ja
          > ja.

          Mnie oferta typu sado-maso nie interesuje, ale jest wielu panów, którzy lubią
          dostawać wycisk od starszych pań. To naprawdę duży rynek, gratuluję;)
          • kochanica.francuza Re: Ładna kobieta nie musi znać języków obcych 28.08.04, 19:18
            warshawiak napisał:

            > kochanica.francuza napisała:
            >
            >
            > > Co do mnie,świadczę następujące usługi: raz pięścią w ryj,dwa razy kolane
            > m w
            > ja
            > > ja.
            >
            > Mnie oferta typu sado-maso nie interesuje, ale jest wielu panów, którzy lubią
            > dostawać wycisk od starszych pań. To naprawdę duży rynek, gratuluję;)

            Ale z ciebie biedaku żałosny prostak.Współczuję...
            • warshawiak Re: Ładna kobieta nie musi znać języków obcych 28.08.04, 19:32
              kochanica.francuza napisała:

              > Ale z ciebie biedaku żałosny prostak.Współczuję...

              Nie współczuj, nie współczuj...
              Albowiem powiedziane jest, że tylko prostaczkowie przestąpią bramę Królestwa
              Niebieskiego, a poligloci sczezną w dziewiątym kręgu Piekieł, gdzie Belzebub
              przez wieczność rozżarzoną szyszkę zimnym końcem będzie im w dupę pakował.
              Pamiętaj jednak, że nigdy nie jest za późno, by zmienić swoje życie;)
          • kochanica.francuza Re: Ładna kobieta nie musi znać języków obcych 28.08.04, 19:30
            warshawiak napisał:
            k
            >
            > dostawać wycisk od starszych pań.
            A ty,kim jesteś? Łysiejącym sześćdziesiątakiem czy bezmózgim gówniarzem?
            • warshawiak Re: Ładna kobieta nie musi znać języków obcych 28.08.04, 19:34
              kochanica.francuza napisała:

              > warshawiak napisał:
              > k
              > >
              > > dostawać wycisk od starszych pań.
              > A ty,kim jesteś? Łysiejącym sześćdziesiątakiem czy bezmózgim gówniarzem?

              Łysiejącym bezmózgim sześćdziesięcioletnim gówniarzem;)
              • Gość: barbinator Re: Ładna kobieta nie musi znać języków obcych IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.04, 20:04
                > > A ty,kim jesteś? Łysiejącym sześćdziesiątakiem czy bezmózgim gówniarzem?
                >
                > Łysiejącym bezmózgim sześćdziesięcioletnim gówniarzem;)


                Noooo, chociaż raz jesteś szczery i nczego nie zmyślasz! Tak trzymać!

                Pozdr. |B.
                • warshawiak Re: Ładna kobieta nie musi znać języków obcych 28.08.04, 20:48
                  Gość portalu: barbinator napisał(a):

                  > > > A ty,kim jesteś? Łysiejącym sześćdziesiątakiem czy bezmózgim gównia
                  > rzem?
                  > >
                  > > Łysiejącym bezmózgim sześćdziesięcioletnim gówniarzem;)
                  >
                  >
                  > Noooo, chociaż raz jesteś szczery i nczego nie zmyślasz! Tak trzymać!


                  Skoro tak cenisz szczerość, to chyba jednak nie zaprzeczysz, że kiedy znaliśmy
                  się bliżej, miałem bujną czuprynę. Łysieć zacząłem dopiero przy Tobie;(
                  • Gość: barbinator Re: Ładna kobieta nie musi znać języków obcych IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.04, 21:57
                    To ty jesteś tym grubasem z zaczeską a la "gęste włosy" który zaczepiał mnie
                    dawno temu jak wychodziłam z przedzszkola??
                    I powiadasz, że wyłysiałes po tym jak mój brat cię pogonił...?
                    A dobrze ci tak! :)

                    Pozdr. B.
                    • warshawiak Re: Ładna kobieta nie musi znać języków obcych 28.08.04, 22:11
                      Gość portalu: barbinator napisał(a):

                      > To ty jesteś tym grubasem z zaczeską a la "gęste włosy" który zaczepiał mnie
                      > dawno temu jak wychodziłam z przedzszkola??
                      > I powiadasz, że wyłysiałes po tym jak mój brat cię pogonił...?
                      > A dobrze ci tak! :)
                      >
                      > Pozdr. B.

                      Nie sądziłem, Barbinator, że mnie, warshawiaka, weźmiesz na tym forum za
                      swojego męża. Skoro jednak o nim wspomniałaś, to jak się stary Bąbelek miewa?
                      Przekaż mu moje pozdrowienia;)
    • e_wok Re: Europejczycy na forum 28.08.04, 20:04
      Zdecydowanie za malo :-( I mam wrazenie, ze sie uwsteczniam. A moze to juz
      Alzheimer... Ale ostatnio snil mi sie sen w calosci po niemiecku - to dobry
      znak, jak zaczynam snic w obcym jezyku to znaczy, ze najgorsze juz za mna :-))
      • Gość: mona Re: Europejczycy na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 22:55
        Przy intensywnej nauce języka zawsze snią się sny w ten sposób. Dziewczyny
        głowa do góry i tak znamy języki lepiej niż faceci. mówię po angielsku (mysle
        że bardzo dobrze chociaż cały czas chcę lepiej ładniej i poprawniej- ale i tak
        obcokrajowcom jest trudno uwieżyć że nauczylam się tak mówić w polsce
        • kochanica.francuza Re: Europejczycy na forum 29.08.04, 16:45
          Gość portalu: mona napisał(a):

          > Przy intensywnej nauce języka zawsze snią się sny w ten sposób. Dziewczyny
          > głowa do góry i tak znamy języki lepiej niż faceci. mówię po angielsku (mysle
          > że bardzo dobrze chociaż cały czas chcę lepiej ładniej i poprawniej- ale i tak
          > obcokrajowcom jest trudno uwieżyć że nauczylam się tak mówić w polsce

          Skoro jest im trudno,to znaczy,że mówisz biegle.Wyrazy zazdrości oraz podziwu.
    • ardzuna Re: Europejczycy na forum 29.08.04, 15:41
      kochanica.francuza napisała:

      > Ile znacie języków obcych?

      Trzy, a do tego jeszcze jeden w stopnu podstawowym.
      • kochanica.francuza Re: Europejczycy na forum 29.08.04, 16:46
        ardzuna napisała:

        > kochanica.francuza napisała:
        >
        > > Ile znacie języków obcych?
        >
        > Trzy, a do tego jeszcze jeden w stopnu podstawowym.
        Brawo!
        • Gość: Agawa Re: Europejczycy na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 19:00
          Angielski,niemiecki,kiedyś rosyjski.Z martwych-łacina.
          Angielski znam chyba najlepiej,ale nadal się uczę.
          • kochanica.francuza Re: Europejczycy na forum 30.08.04, 15:07
            Nic,tylko podrzucić wątek i stwierdzić z ubolewaniem,że na forum jakoś same
            Europejki.
            Rozumiem,że to zbieg okoliczności.;-)
            • nadszyszkownik.kilkujadek Re: Europejczycy na forum 31.08.04, 04:01
              Rozumiem, że przyjmujesz, iż wszyscy Twoi oponenci to matoły. Założę się, że po
              nabraniu oddechu dorzucasz zwykle coś o konieczności dialogu.

              Ja nie używam żadnego języka obcego. Nieużywane maleją do takich rozmiarów, że
              wstyd pokazać je w towarzystwie. Ale za to mam dwa swoje.
    • Gość: Nn Re: Europejczycy na forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 13:19
      Coś słabo jest reprezentowana płeć męska, więc może się wpiszę:
      2 biegle
      2 w stopniu umożliwiającym bezproblemową komunikację
      francuski w trakcie nauki od pokolenia przedwojennego :)
      • kochanica.francuza Re: Europejczycy na forum 31.08.04, 17:37
        Gość portalu: Nn napisał(a):

        > Coś słabo jest reprezentowana płeć męska, więc może się wpiszę:
        > 2 biegle
        > 2 w stopniu umożliwiającym bezproblemową komunikację
        > francuski w trakcie nauki od pokolenia przedwojennego :)
        O kurcze,nieźle.
        • Gość: Nn Re: Europejczycy na forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 18:19
          Raczej normalne, jak na uzdolnionego lingwistycznie młodzieńca :)
    • Gość: trevik Re: Europejczycy na forum IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.04, 13:19
      angielski i niemiecki (obiema posluguje sie na codzien), ale chce jeszcze zaczac
      nauke hiszpanskiego, jak czas pozwoli.
      Poza tym chcialbym zwrocic uwage, ze pytanie jest specyficzne: antyfeminisci na
      forum to glownie mezczyzni, ktorzy jak wiadomo z uwagi na slabsze predyspozycje
      komunikatywne w stosunku do kobiet zawsze maja mniejsze ciagoty do nauki jezykow
      obcych, po prostu maja zainteresowania w innym polu.

      Ja moglbym zapytac ile znacie jezykow programowania, liczac z tymi, ktorymi
      mozna poslugiwac sie na codzien w excelu, wordzie i innym badziewiu -
      gwarantuje, ze przecietny facet zna ich wiecej, niz przecietna kobieta (oba
      pewnie to zera z kawalkiem, ale te kawalki u mezczyzn bylyby pewnie nieco wyzsze).
      • e_wok Re: Europejczycy na forum 31.08.04, 13:42
        Sprobuj sie porozumiec fortranem na lotnisku we Frankfurcie :-)) Albo zamowic
        kawe w Amsterdamie.
        • Gość: trevik Re: Europejczycy na forum IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.04, 15:14
          > Sprobuj sie porozumiec fortranem na lotnisku we Frankfurcie :-)) Albo zamowic
          > kawe w Amsterdamie.

          Fortranem to wogole ciezko sie porozumiec i to nie tylko na lotnisku we
          frankfurcie - malo ludzi zna ten jezyk programowania, jak juz to glownie starej
          daty (jezyk wykorzystywany onegdaj glownie do inzynierskich obliczen
          numerycznych, obecnie wymierajacy).

          Znam jednak paru inzynierow IT, ktorzy umiejetnosciami technicznymi zdobyli
          niezle platne prace w niemczech, choc z jezykami obcymi kuleja (czasem powaznie,
          ale dokumentacje potrafia doczytac, wielu/wiekszosc niemieckiego nie zna ni w
          zab), nie znam natomiast nikogo, kto rewelacyjnie znal jezyk, nic poza tym nie
          umial i zdobyl dobra prace. Jezyki obce w gospodarce to sprawa narzedziowa, do
          tego jeszcze na ogol tylko pomocnicza (chyba, ze ktos jest zawodowym tlumaczem)
          i nie umniejszam bynajmniej ich znaczeniu, ale trzeba wiedziec, jak je wartosciowac.
      • Gość: Nn Re: Europejczycy na forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.04, 14:46
        A ja bym powiedział, że mężczyźni zwykle mają większe zdolności do języków i skutecznej komunikacj, a mniejszą empatię. Języki programów to to samo w kwestii nauki co języki ludzkie - przekształcają myśl w komunikat zrozumiały dla drugiego podmiotu.
        • Gość: trevik Re: Europejczycy na forum IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.04, 22:54
          A tak na boku... tylko raz w zyciu spotkalem prawdziwy talent jezykowy i byla to
          kobieta a raczej dziewczyna - 16 lat, imigrantka z Rosji do Niemiec.

          Rozmawialismy o bzdurach, zapytalem, jakimi jezykami mowi a ona mi wymienila
          Niemiecki (aktualny), Angielski, Rosyjski (ojczysty) jako biegle, Francuski i
          jeszcze jakies 2 europejskie jako dobrze - wszystko tak, bo lubi sie uczyc
          jezykow. Potem dodala, ze zna Litewski, bo tam mieszkala przez pewien czas,
          ukrainski, bo babcia byla z Ukrainy, tak mniej wiecej jak polski.

          Rozmawialem z nia po polsku, wg. mnie mowila biegle, bez zaciec, gramatyka
          bardzo dobra, slownictwo dosyc bogate, wymowa rewelacyjna, bez "nalotu"
          rosyjskiego, lepiej niz jej rowiesnicy z Polski w Niemczech, ktorzy byli podobny
          czas jak ona w Niemczech, polskiego nauczyla sie go w szkole dla imigrantow w
          Niemczech - to byl jezyk uzywany na przerwach, nie mowila w nim juz kilka lat (w
          chwili gdy rozmawialem). Rozmowe zaczalem od oczywistego w moim mniemaniu
          pytania, jak dlugo mieszkala w Polsce.

          A tak swoja droga normalna nastolatka czytajaca Bravo, drobna, szczupla i
          myslaca o pierdolach - gdybym nie spotkal i rozmawial, to nie uwierzylbym, ze
          tacy ludzie istnieja. Jezykow obcych uczyc mi sie na pewien czas po prostu
          odechcialo.
          • kochanica.francuza Re: Europejczycy na forum 01.09.04, 16:31
            Gość portalu: trevik napisał(a):

            >spotkal i rozmawial, to nie uwierzylbym, ze
            > tacy ludzie istnieja. Jezykow obcych uczyc mi sie na pewien czas po prostu
            > odechcialo.
            Dobre...Ja się popłakałam na egzaminie na ZMP,zobaczywszy dziewczę dobrą dychę
            młodsze...Zbiło mnie z tropu i miałam wrażenie,że moja schriftliche Aussage jest
            strasznie prostacka pod względem językowym.


            Kupę języków zna językoznawca Robert Stiller,ale jaki ma akcent,to nie wiem.
      • kochanica.francuza Re: Europejczycy na forum 31.08.04, 17:40
        Gość portalu: trevik napisał(a):

        > angielski i niemiecki (obiema
        oboma
        posluguje sie na codzien), ale chce jeszcze zacza
        > c
        > nauke hiszpanskiego, jak czas pozwoli.
        >


        Chciałabym zwrócić uwagę,że to jest MÓJ wątal,a mój wątal jest o tym,o czym JA
        chcę,żeby był.

        Nic nie stoi na przeszkodzie,żebyś założył swój wątal o językach programowania.

        Poza tym,jaki procent zatrudnionych za granicą musi znać obcy język,a u jakiego
        procenta ważniejszy jest język programowania?
        • Gość: trevik Re: Europejczycy na forum IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.04, 20:28
          > Chciałabym zwrócić uwagę,że to jest MÓJ wątal,a mój wątal jest o tym,o czym JA
          > chcę,żeby był.

          Twoj watek bedzie o tym o czym beda pisac ludzie wypowiadajacy sie na ten temat,
          czy trzymajac sie go, czy z niego zbaczajac. Jestes tutaj nie od wczoraj, chyba,
          ze chcesz uprawiac chciejstwo.

          > Nic nie stoi na przeszkodzie,żebyś założył swój wątal o językach programowania.

          No pewnie nie, ale przyznam, ze malo mnie to interesuje - podalem tylko
          przyklad, aby pokazac, jak pewne sprawy dzialaja. A widze, ze to chyba kolejny
          watek zalozony tylko po to, aby udowadniac wszystkim naokolo (glownie
          antyfeminisci mile widziani), jakimi to matolami nie sa. Nie wiem, skad w Tobie
          jest tyle agresji - ja spokojnie odpowiedzialem i sprobowalem wyjasnic w czym
          rzecz i jak czesto bywa, znow czuje sie atakowany przez Ciebie.

          > Poza tym,jaki procent zatrudnionych za granicą musi znać obcy język,a u jakiego
          > procenta ważniejszy jest język programowania?

          Generalnie dobra znajomosc jezyka obcego gwarantuje brak problemow
          komunikacyjnych, ale mozna tym handlowac w niektorych zawodach w ktorych
          zdolnosc komunikacja miedzyludzkiej nie jest jednym z najwazniejszych kryteriow
          przyjecia do pracy.
          • kochanica.francuza Re: Europejczycy na forum 31.08.04, 20:34

            > rzecz i jak czesto bywa, znow czuje sie atakowany przez Ciebie.
            Miło mi,że znasz kilka języków.Niemniej odniosłam wrażenie,że to ty się czepiasz.

            Komunikacji,powiadasz?A mnie się zdaje,że pomijając pracę związaną z kompem
            ,pracując za granicą ,język obcy (tubylczy)nalezy znać,by wykonywać jakąkolwiek
            stałą cywilizowaną pracę,niebędącą staniem na przysłowiowym zmywaku
            ,czyszczeniem kibli etc.
            • Gość: trevik Re: Europejczycy na forum IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.04, 21:04
              Hmm... to nawet nie chodzi wylacznie o prace. Owszem, bez dobrej znajomosci
              jezyka mozna sobie tu i uwdzie poradzic, nie czyszczac kibli (np. szef pewnego
              oddzialu firmy Scansoft, ktora dzialala w niemczech nie znal niemieckiego a
              przynajmniej nie mowil w pracy w tym jezyku), ale ja czulbym sie zle jako
              czlowiek, ktory zyje wsrod innych ludzi i nie zna nawet ich jezyka. Dla mnie to
              sprawa podstawowa, abstrahujac od pracy, nauki dla siebie, czy innej ambicji -
              kwestia nazwijmy to komfortu w zyciu.
              • kochanica.francuza Re: Europejczycy na forum 31.08.04, 21:46
                Gość portalu: trevik napisał(a):

                > Hmm... to nawet nie chodzi wylacznie o prace. Owszem, bez dobrej znajomosci
                > jezyka mozna sobie tu i uwdzie poradzic, nie czyszczac kibli (np. szef pewnego
                > oddzialu firmy Scansoft, ktora dzialala w niemczech nie znal niemieckiego a
                > przynajmniej nie mowil w pracy w tym jezyku),
                Oj dobra,pewnie znał angielski,i pracownicy też.
                Ale dla nas i angielski nie jest ojczysty.
                A co konkretnie robił w pracy?
                • Gość: trevik Re: Europejczycy na forum IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.04, 21:59
                  > Oj dobra,pewnie znał angielski,i pracownicy też.

                  Oczywiscie - jakos dogadywac sie musieli. AFAIK byl Belgiem, angielski tez nie
                  byl dla niego ojczystym jezykiem.

                  > A co konkretnie robił w pracy?

                  Byl szefem oddzialu skladajacego sie z kilkudziesieciu ludzi - w sumie prawie
                  suwerennym poza finansami o ile mi wiadomo. To bylo przekomiczne: cala firma
                  mowila po niemiecku, oprocz jej szefa. W przypadku inwestycji zagranicznych w
                  Polsce taka sytuacja ma czesto miejsce: szef mianowany przez inwestora nie zna
                  jezyka tubylcow i nie tyczy to tylko branzy IT, bo bankowosci rowniez.

                  W tych czasach (epoka postindustrialna, czy epoka wiedzy, jak mawiaja niektorzy)
                  prawie jedyna wartosc czlowieka w biznesie bierze sie z jego umiejetnosci i
                  talentu - jezyk jest wazny, ale naprawde mozna brakiem znajomosci jezyka
                  handlowac za cos innego, byc moze bardziej dla firmy istotnego. Oczywiscie
                  branza IT jest bardziej z przodu, co nie znaczy, ze w innych branzach nie jest
                  podobnie - outsourcing analiz ekonomicznych i bankowych do Indii tez istnieje a
                  angielski Hindusow bynajmniej na salony amerykanskie i europejskie sie nie nadaje.
                  • kochanica.francuza Re: Europejczycy na forum 31.08.04, 22:24
                    Gość portalu: trevik napisał(a):

                    > > Oj dobra,pewnie znał angielski,i pracownicy też.
                    >
                    > Oczywiscie - jakos dogadywac sie musieli. AFAIK byl Belgiem, angielski tez nie
                    > byl dla niego ojczystym jezykiem.
                    No dobra,czyli jednak.Nie robił czegoś takiego jak ci komputerowcy,co w
                    zasadzie nie wymaga gadania.
                  • nadszyszkownik.kilkujadek Re: Europejczycy na forum 01.09.04, 14:50
                    > angielski Hindusow bynajmniej na salony amerykanskie i europejskie sie
                    > nie nadaje.
                    Przyznam, że mam inne wrażenie. Ci, któych znam mówią wyraźnie i poprawnie,
                    posługują się bogatym słownictwem i generalnie mają dużą swobodę w używaniu
                    języka. A że mają odmienny akcent? Któż nie ma?
                    Zresztą, co to są te salony?
                    • Gość: trevik Re: Europejczycy na forum IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.04, 18:16
                      Z Hindusem generalnie nie bedac native speakerem nie jest tak bardzo prosto
                      precyzyjnie i szybko sie porozumiec - niektory zawody tego wymagaja, generalnie
                      IT na przyklad nie. Byc moze patrzysz na to z innej perspektywy.
                    • sagan2 Re: Europejczycy na forum 02.09.04, 09:20
                      nadszyszkownik.kilkujadek napisał:


                      > Przyznam, że mam inne wraenie. Ci, któych znam mówia wyraznie i poprawnie,
                      > posluguja się bogatym slownictwem i generalnie maja duża swobodę w uzywaniu
                      > języka. A ze majz odmienny akcent? Któz nie ma?

                      moje obserwacje zgadzaja sie z Twoimi. moze wynika to z ich "brytyjskiej
                      przeszlosci"? a moze z faktu, ze ponoc poziom hinduskiego szkolnictwa
                      panstwowego jest bardzo wysoki?
                      co do akcentow, to jednak uwazam, ze polacy, rosjanie i francuzi sa nie do
                      pobicia w angielskim akcencie :)
                      • kochanica.francuza Re: Europejczycy na forum 02.09.04, 16:13

                        > co do akcentow, to jednak uwazam, ze polacy, rosjanie i francuzi sa nie do
                        > pobicia w angielskim akcencie :)
                        mea maxima culpa! ostatnio tak wymówiłam "kulturoznawstwo"po angielsku,że pani w
                        ogóle mnie nie zrozumiała.
                        nie wiem,czy usprawiedliwia mnie fakt,że w wymowie nikt mnie nie ćwiczył,a pani
                        była Brazylijką z ojczystym portugalskim.:-)
                        • sagan2 Re: Europejczycy na forum 03.09.04, 09:25
                          kochanica.francuza napisała:

                          > mea maxima culpa! ostatnio tak wymówiłam "kulturoznawstwo"po angielsku,ze pani
                          > w ogóle mnie nie zrozumiała.
                          > nie wiem,czy usprawiedliwia mnie fakt,ze w wymowie nikt mnie nie cwiczył,a
                          > pani byla Brazylijka z ojczystym portugalskim.:-)

                          oczywiscie, ze usprawiedliwia :) mnie nie chodzilo nawet o wymowe (choc czasem
                          tez jest smiesznie), ale o akcent, "spiewnosc" mowy. rytm jezykow jest bardzo
                          rozny i wlasnie polacy i rosjanie mowia jakby po angielsku, ale z polska
                          melodia, z polskim akcentem. i daje to przesmieszne rezultaty. francuzi
                          natomiast (z moich obserwacji) zdaja sie mowic po francusku, tylko wrzucaja
                          czasami "the" i "a" przed rzeczownikami... :)
                          ja bardzo duzo czasu spedzam z roznymi cudzoziemcami, ktorych angielski
                          absolutnie nie jest jezykiem ojczystym, a musza sie nim porozumiewac. nie wiem,
                          moze jest to kwestia wprawy, ale w zasadzie nie mam trudnosci w zrozumieniu
                          nawet najsmieszniejszych akcetow czy wymowy - moze przyzwyczajenie? to, ze
                          czasami sie usmiechne (a czasami zdenerwuje), nie znaczy ze jakos tych ludzi
                          krytykuje bardzo. ot, obserwacje :) zdaje sobie sprawe i ze swoich jezykowych
                          "slabosci" :))
            • sagan2 Re: Europejczycy na forum 02.09.04, 09:18
              kochanica.francuza napisała:


              > A mnie się zdaje, ze pomijajac pracę zwiazana z kompem, pracujac za granica,
              > język obcy (tubylczy)nalezy znac, by wykonywać jakakolwiek
              > stala cywilizowana pracę, niebędaca staniem na przyslowiowym zmywaku,
              > czyszczeniem kibli etc.

              to zle Ci sie zdaje. jesli popatrzysz na prace naukowa, to w zasadzie zaden
              jezyk oprocz angielskiego nie jest potrzebny (angielski jest "miedzynarodowym"
              jezykiem naukowym). mozna pracowac w najrozniejszych laboratoriach na calym
              swiecie zupelnie nie znajac jezyka "tubylczego" i wysmienicie sobie radzic,
              jesli tylko zna sie angielski. no chyba, ze praca naukowa nie jest wg Ciebie
              "cywilizowana" praca?
              • kochanica.francuza Re: Europejczycy na forum 02.09.04, 16:11
                sagan2 napisała:

                > kochanica.francuza napisała:
                >
                >
                > > A mnie się zdaje, ze pomijajac pracę zwiazana z kompem, pracujac za grani
                > ca,
                > > język obcy (tubylczy)nalezy znac, by wykonywać jakakolwiek
                > > stala cywilizowana pracę, niebędaca staniem na przyslowiowym zmywaku,
                > > czyszczeniem kibli etc.
                >
                > to zle Ci sie zdaje. jesli popatrzysz na prace naukowa, to w zasadzie zaden
                > jezyk oprocz angielskiego nie jest potrzebny (angielski jest "miedzynarodowym"
                > jezykiem naukowym). mozna pracowac w najrozniejszych laboratoriach na calym
                > swiecie zupelnie nie znajac jezyka "tubylczego" i wysmienicie sobie radzic,
                > jesli tylko zna sie angielski. no chyba, ze praca naukowa nie jest wg Ciebie
                > "cywilizowana" praca?


                OK,w porządku.I`m sorry.
                Ale,powtarzam,dla nas i angielski jest obcy.
                • sagan2 Re: Europejczycy na forum 03.09.04, 09:26
                  kochanica.francuza napisała:


                  > Ale,powtarzam,dla nas i angielski jest obcy.

                  oczywiscie, ale wyraznie pisalas o jezyku kraju, w ktorym sie przebywa :)
                  dlatego skomentowalam
    • Gość: jendza A czemu zadalas to pytanie?ntxt IP: *.fbx.proxad.net 31.08.04, 22:20
      • kochanica.francuza Re: A czemu zadalas to pytanie?ntxt 31.08.04, 22:25
        a bo ciekawska jestem.
        • Gość: jendza Re: A czemu zadalas to pytanie?ntxt IP: *.fbx.proxad.net 31.08.04, 23:02
          kochanica.francuza napisała:

          > a bo ciekawska jestem.
          Aha...
          Hm, a jesli CI napisze, ze moje jezyki sa dwa (ze sparafrazuje Nadszyszkownika
          bodaj:)), albo mam ich 4 lub 5,
          to co taka informacja Ci przyniesie?
          Poza 'zaspokojeniem ciekawosci', oczywiscie...
          • kochanica.francuza Re: A czemu zadalas to pytanie?ntxt 01.09.04, 16:28
            Gość portalu: jendza napisał(a):

            >
            > Poza 'zaspokojeniem ciekawosci', oczywiscie...
            A to mało?:-)
            • Gość: jendza Re: A czemu zadalas to pytanie?ntxt IP: *.fbx.proxad.net 01.09.04, 17:54
              kochanica.francuza napisała:

              > Gość portalu: jendza napisał(a):
              >
              > >
              > > Poza 'zaspokojeniem ciekawosci', oczywiscie...
              > A to mało?:-)
              Wszystko jedno, malo, czy duzo:)
              Wazne, ze bez znaczenia...
              To jak?
              • kochanica.francuza Re: A czemu zadalas to pytanie?ntxt 01.09.04, 18:06

                > Wszystko jedno, malo, czy duzo:)
                > Wazne, ze bez znaczenia...
                Ech,jak i pisanina moja i bliźnich na forach...

                • Gość: jendza Re: A czemu zadalas to pytanie?ntxt IP: *.fbx.proxad.net 01.09.04, 18:14
                  Aha, czyli wazne, zeby pisac... nie wazne, co...
                  • kochanica.francuza Re: A czemu zadalas to pytanie?ntxt 01.09.04, 18:22
                    Gość portalu: jendza napisał(a):

                    > Aha, czyli wazne, zeby pisac... niewazne, co...
                    Haha,popatrz na niektóre wątki Silnej Grupy.


                    Cóż to,ciekawość nie jest wystarczającym powodem?

                    • Gość: jendza Re: A czemu zadalas to pytanie?ntxt IP: *.fbx.proxad.net 01.09.04, 20:37
                      kochanica.francuza napisała:

                      > Cóż to,ciekawość nie jest wystarczającym powodem?

                      A jak myslisz?
                      • kochanica.francuza Re: A czemu zadalas to pytanie?ntxt 02.09.04, 16:13
                        Gość portalu: jendza napisał(a):

                        > kochanica.francuza napisała:
                        >
                        > > Cóż to,ciekawość nie jest wystarczającym powodem?
                        >
                        > A jak myslisz?
                        Dla mnie jest.Dla ciebie nie.Cóż,ludzie som różne.
                        • Gość: jendza Re: A czemu zadalas to pytanie?ntxt IP: *.fbx.proxad.net 02.09.04, 18:40
                          kochanica.francuza napisała:

                          > Gość portalu: jendza napisał(a):
                          >
                          > > kochanica.francuza napisała:
                          > >
                          > > > Cóż to,ciekawość nie jest wystarczającym powodem?
                          > >
                          > > A jak myslisz?
                          > Dla mnie jest.Dla ciebie nie.Cóż,ludzie som różne.

                          Fakt, ludzie sa rozni.
                          To ich jednak nie upowaznia do... braku precyzji, ze ujme rzecz delikatnie.
                          Skad wiesz, ze 'dla mnie nie'?
                          Napisalam to gdzies?
                          A jesli nie napisalam (co stwierdzisz, jak sobie ponownie przeczytasz nasza
                          wymiane zdan), to czemu mi imputujesz cos, czego nie napisalam?
                          Czy to pytanie rowniez pozostawisz bez odpowiedzi?

                          pzdr
                          j.
                          • kochanica.francuza Re: A czemu zadalas to pytanie?ntxt 03.09.04, 00:04

                            >

                            > To ich jednak nie upowaznia do... braku precyzji, ze ujme rzecz delikatnie.
                            > Skad wiesz, ze 'dla mnie nie'?
                            > Napisalam to gdzies?

                            Sugerowałaś to niewerbalnie,pisząc,"czy ciekawość jest wystarczającym
                            powodem","czy ciekawość jest jedynym powodem","czy poza ciekawością mam jakieś
                            inne powody"etc.

                            > A jesli nie napisalam (co stwierdzisz, jak sobie ponownie przeczytasz nasza
                            > wymiane zdan), to czemu mi imputujesz cos, czego nie napisalam?
                            > Czy to pytanie rowniez pozostawisz bez odpowiedzi?

                            Patrz wyżej.
                          • kochanica.francuza Re: A czemu zadalas to pytanie?ntxt 03.09.04, 00:05
                            ja też mam pytanie:
                            czemu się mnie czepiłaś?
                          • kochanica.francuza Re: A czemu zadalas to pytanie?ntxt 03.09.04, 00:07

                            > > >
                            > > > A jak myslisz?
                            > > Dla mnie jest.Dla ciebie nie.Cóż,ludzie som różne.
                            >
                            > Fakt, ludzie sa rozni.
                            > No cóż,wiem,że tak się to mówi...chciałam sobie zażartować...
                            Oczywiście,jeśli założysz,że jestem z wiochy i tylko post factum tak piszę,bo mi
                            się sformułowanie z rodzinnego Pcimia wyrwało...cóż,nie udowodnię,że nie jestem
                            wielbłądem.
                            • Gość: jendza A teraz sobie raz jeszcze przeczytaj IP: *.fbx.proxad.net 03.09.04, 07:41
                              chocby tylko swoje ostatnie trzy posty do mnie
                              i uczciwie przyznaj, kto sie do kogo 'przyczepil':(.
                              Popatrz, ile jest Twoich nadinterpretacji mojego jednego,
                              skierowanego do Ciebie pytania:(.
                              I to nadinterpretacji, zakladajacych moja zla wole:(
                              Zadalam CI pytanie, czemu pytasz o te jezyki, bo jak czlowiek myslacy
                              (a zakladam, ze jestes myslaca)o cos pyta, to z odpowiedzi
                              na swoje pytania ma zwyczaj wyciagac jakies wnioski.
                              I o te Twoje wnioski mi chodzilo.
                              Hm, moglas na przyklad stwierdzic, ze duzo sie mozna dowiedziec o ludziach,
                              piszacych na forum, z ich wypowiedzi, ale nie tego na przyklad, a Twoim zdaniem
                              kolejny jezyk i kolejna kultura bardzo poszerzaja wiedze osoby piszacej i daja
                              jej wypowiedziem i przemysleniom interesujace punkty odniesienia itd, itp.
                              NO, kurcze, DOWOLNIE!!
                              Po prostu bylam ciekawa, co, Twoim zdaniem, daje ludziom znajomosc wielu
                              jezykow... skoro o to pytasz w specjalnym watku... To bezsprzecznie jakies
                              przemyslenia na ten temat masz. Dla mnie to sprawa istotna, chocby zwazywszy na
                              miejsce, z ktorego pisze...
                              Gdyby taki watek zalozyl Tad, Zly WIlk, PIter, Trevik, czy Nadszyszkownik, Ewok
                              i nie wiem jeszcze kto - tez bym go/ja o to spytala... Nie spytalabym tylko
                              dwoch, trzech moze, moich 'ulubionych' nickow...
                              Sama 'ciekawosc' byc moze jest i dobra odpowiedzia, choc
                              natychmiast kusiloby mnie wiedziec, dlaczego akurat TO Cie ciekawi?
                              I czemu - teraz pytam PRZEDE WSZYSTKIM - zakladasz z gory, ze chce Cie postawic
                              w zlym swietle/obrazic i nie wiem jeszcze co?
                              Dlatego postanowilas 'na wszelki wypadek' obrazic mnie?

                              Zapytalas:
                              > Cóż to,ciekawość nie jest wystarczającym powodem?
                              Odpowiedzialam pytaniem:
                              A jak myslisz?

                              Bo bylam po prostu ciekawa, 'jak myslisz'.
                              Z tego wcale nie wynika, ze uwazam, ze 'nie jest', jak mi imputujesz, bo ja
                              pytalam po prostu o TWoje zdanie w poruszanej kwestii. A moje, ktore
                              sobie 'wymyslilas' ze jeszcze raz powtorze, jest nastepujace:
                              Gdybym nie byla 'ciekawa', to nie zadawalabym w ogole zadnych pytan.
                              'Ciekawosc'jest warunkiem koniecznym wszelkich poszukiwan. Bez tego warunku nie
                              ma pytan. W ogole.
                              I to jest oczywiste.
                              Ja mysle, (przypominam, ze mowie teraz o MOIM pogladzie na sprawe), ze pytania
                              zadaje sie 'po cos', 'dla czegos', 'czemus', czyli 'do przodu', nie zas 'do
                              tylu', czyli 'z jakiego powodu' (i tu rzeczywiscie mozna rzec, ze 'z
                              ciekawosci'). Spojrz: w odpowiedzi na 'wystarczajacy powod' spytalam Cie 'jak
                              myslisz?'. NIe spytalam na przyklad: 'a jest?'. Rozumiesz juz teraz, o co
                              pytalam?
                              Jak wiec widzisz (mam nadzieje), nie uwazam wcale, ze 'nie jest', jak mi
                              imputujesz. Bol polega na tym, ze ja po prostu nie o to pytalam. BO pytalam nie
                              o 'powod' pytania, a o jego cel.

                              Popatrz na inny Twoj fragment ponownie:
                              kochanica.francuza napisała:

                              >
                              > > > >
                              > > > > A jak myslisz?
                              > > > Dla mnie jest.Dla ciebie nie.Cóż,ludzie som różne.
                              > >
                              > > Fakt, ludzie sa rozni.
                              > > No cóż,wiem,że tak się to mówi...chciałam sobie zażartować...
                              > Oczywiście,jeśli założysz,że jestem z wiochy i tylko post factum tak piszę,bo
                              m
                              > i
                              > się sformułowanie z rodzinnego Pcimia wyrwało...cóż,nie udowodnię,że nie
                              jestem
                              > wielbłądem.

                              Ty wybralas swoja ortografie, ja swoja. Po prostu.
                              Czy ja chocby cieniem sformulowania sugeruje, ze jestes 'z wiochy'?
                              O wiosze, o Pcimiu i o byciu wielbladem piszesz sama, widzisz?

                              Za to teraz ja mam wrazenie, ze musze CI tlumaczyc, iz to JA nie jestem
                              wielbladem:(. Pisze do Ciebie ten post juz prawie godzine, cholera,
                              starannie dobierajac kazde slowo, zebys wreszcie przestala reagowac w rozmowie
                              ze mna jak zaszczute zwierze (sorry,ale tak to widze:().
                              I na koniec zadam CI pytanie, na ktore trzeba, zebys odpowiedziala sobie, bron
                              Boze,nie mi i nie na forum:
                              Z JAKIEGO POWODU (pytanie tym razem - dodam dla bezsprzecznej jego jasnosci -
                              jest o przyczyne, nie o cel) zakladasz z gory, ze ludzie Cie oceniaja zle? Sa
                              dla CIEBIE zli?
                              Dlaczeg fakt, ze nie powtorzylam formy Twego stwierdzenia, jest dla Ciebie
                              potwierdzeniem, ze CIe obrazam, i do tego jeszcze 'wiesz', w jaki sposob?
                              Nic takiego, zareczam CI, nawet mi przez mysl nie przeszlo!
                              Mozesz mi wierzyc, zart dostrzeglam i nawet docenilam:).
                              Dziewczyno, przyjrzyj sie sobie i zrob cos z tym, bo jak nie zrobisz,
                              to zrobisz sama sobie pieklo z zycia. I swoim najblizszym przy okazji:((
                              Aha, to sa uwagi z serca.
                              Pisze, co widze. Bo widzisz, mi moze byc naprawde obojetne, czy jakas
                              Kochanica.Francuza mnie zrozumiala, czy nie, na forum.
                              OT, ludzie sie tu generalnie po prostu bawia, o czym staram sie stale pamietac.
                              Forum to forum, zycie to zycie.
                              ALe jesli w analogiczny sposob reagujesz w zyciu,
                              to naprawde musisz sie czuc smutno i zle w srodku, choc to, jak zaczynam
                              rozumiec, wcale nie musi wynikac z obiektywnych sytuacji. To raczej problem
                              Twojego odbioru...
                              Zycze, cobys - jesli tak masz rzeczywiscie - cos z tym zrobila JUZ:).
                              Poki nie jest za pozno...
                              Spadam.
                              Dobrego dnia!
                              j.
                              • kochanica.francuza Re: A teraz sobie raz jeszcze przeczytaj 03.09.04, 15:04
                                > > w zlym swietle/obrazic i nie wiem jeszcze co?
                                > Dlatego postanowilas 'na wszelki wypadek' obrazic mnie?

                                Bo jestem z natury (od przedszkola!)podejrzliwa jak cholera,a z życia w
                                społeczeństwie dodatkowo nieufna.Przepraszam.Nie zamierzałam Cię
                                obrażać.Myślałam,że to Ty masz złe intencje.
                                Jakbyś mogła się zalogować,to więcej na priva.:-)
                                Jeszcze raz przepraszam.

                                • jendza1 rzadko 03.09.04, 15:39
                                  na forum sie zdarza, bardzo rzadko, ze ktos sie zdobedzie
                                  na przeprosiny:(
                                  Szapo, zatem:)) - i: nie ma sprawy:))!
                                  Pozrdawiam i na wiesci czekam - jesli oczywiscie masz potrzebe cos pis-nac!
                                  j.
                                  • Gość: Pan Jan Re: rzadko IP: *.bb.online.no 03.09.04, 23:14
                                    ... na moich wargach -

                                    Niech dziś to warga ma wyzna

                                    Jawi się krwią przepojony,

                                    Najdroższy wyraz: Ojczyzna.
                                    • Gość: jendza I nigdy IP: *.fbx.proxad.net 03.09.04, 23:30
                                      wyraz nie byl dalszym tresci...:)

                                      pzdr
                                      j.
                                      • kochanica.francuza Re: I nigdy 04.09.04, 14:16
                                        Gość portalu: jendza napisał(a):

                                        > wyraz nie byl dalszym tresci...:)
                                        >
                                        > pzdr
                                        > j.
                                        do kogo to??????
    • Gość: Shyla Re: Europejczycy na forum IP: *.man.zgora.pl / *.man.zgora.pl 01.09.04, 12:58
      Ile znam języków obcych? Hmmm... Muszę policzyć... 13:). W tym 11 to języki
      programowania:). Pozdrawiam przeciętnych mężczyzn, którzy znają ich więcej:).
      • nadszyszkownik.kilkujadek Cóż Was napadło z tym programowaniem? 01.09.04, 14:52
        Gdy napisała to jedna osoba, jakoś strzymałem. Ale już nie mogę. Cóż to u licha
        ma do rzeczy?
        • Gość: barbinator Re: Cóż Was napadło z tym programowaniem? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.04, 16:49
          > Gdy napisała to jedna osoba, jakoś strzymałem. Ale już nie mogę. Cóż to u
          licha
          >
          > ma do rzeczy?


          Nic. Ale to miło mieć się czym pochwalić :))
          ... choćby językiem oprogramowania.
          Ja natomiast przyrządzam znakomie "języki" czyli ozory wołowe w sosie
          chrzanowym. Robię także ciasteczka pod nazwą "kocie języczki".
          Czy zostanie mi to zaliczone na plus?

          Pozdr. B.
          • nadszyszkownik.kilkujadek Re: Cóż Was napadło z tym programowaniem? 01.09.04, 17:07
            > Ja natomiast przyrządzam znakomie "języki" czyli ozory wołowe w sosie
            > chrzanowym. Robię także ciasteczka pod nazwą "kocie języczki".
            > Czy zostanie mi to zaliczone na plus?
            Z pewnoscia. Przeciez, podobnie jak owe jezyki programowania, w niektorych
            zawodach te 'Twoje' sa bardziej potrzebne, niz znajomosc hiszpanskiego.
          • kochanica.francuza Re: Cóż Was napadło z tym programowaniem? 01.09.04, 17:14

            > od nazwą "kocie języczki".
            > Czy zostanie mi to zaliczone na plus?
            >Jako wegetarianka,zaliczam tylko kocie.:-)
            • ardzuna Re: Cóż Was napadło z tym programowaniem? 03.09.04, 23:00
              kochanica.francuza napisała:

              >
              > > od nazwą "kocie języczki".
              > > Czy zostanie mi to zaliczone na plus?
              > >Jako wegetarianka,zaliczam tylko kocie.:-)

              Ja tez mogę zaliczyć tylko kocie jezyczki :))
          • farszawiak kocie ozory & języczki vouove 02.09.04, 00:02
            na + po po daniu pszepisuf ! jeah__hough ! lowju !
            • Gość: barbinator Re: kocie ozory & języczki vouove IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.04, 15:03
              farszawiak napisała:

              > na + po po daniu pszepisuf ! jeah__hough ! lowju !



              Peruf gag onuxh bu?
              Hi hi hi, codrem gingao alkidrax wow-wow!!

              Nret. B.
        • Gość: trevik Re: Cóż Was napadło z tym programowaniem? IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.04, 18:19
          OK - napisalem jeden przyklad, aby cos pokazac i widze, ze przyczepiono sie do
          tego paskudnie. Na drugi raz bede staral sie z niczym takim nie wyjezdzac.
          • Gość: barbinator Re: Cóż Was napadło z tym programowaniem? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.04, 21:19
            Eeee tam, zaraz paskudnie. Nie wydaje mi się, by ktoś chciał tutaj twojej
            krzywdy. Nie bierz tego wątku zbyt serio... jego matka-załozycielka chyba nie
            miała takich intencji :))
            Choć oczywiście, mozna też spróbować na powaznie - czyli zacząć rozmowę o
            różnicach w uzdolnieniach kobiet i mężczyzn. To już całkiem powazny temat.

            Pozdr. B.
      • Gość: trevik Re: Europejczycy na forum IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.04, 18:22
        Jejku.. jak to liczysz? Ja musialbym sie ladnych kilka minut zastanawiac, aby
        podac precyzyjna liczbe i mocno to warunkami obwarowac. Przecietna chyba w tym
        nie jestes a ja pisalem o przecietnych, ale mialem skonczyc, to koncze EOT.
    • Gość: 32.na.hamaku Re: Europejczycy na forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 03:27
      Znam wiecej jezykow martwych niz zywych (powaznie, cholera). Tych ostatnich
      bardzo dobrze dwa. Żyje zawodowo z rzeczonych dwu plus kilku niezle oplacanych
      pokrewnych (ktore znam wylacznie biernie, ale z solidna podkladka kulturowa - a
      zarabiam na porzadnym polskim, na ktore je tlumacze). Jezyk to tylko
      narzedzie. "Mowil w dziesieciu jezykach, ale w żadnym z nich nie mial nic do
      powiedzenia".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja