Gość: Hero
IP: *.acn.waw.pl
01.09.04, 23:03
...samicą orangutana. Sam nie wiem ale jak dotychczas spotykałem właśnie
takowe przedstawicielki tego gatunku. Jeśli któraś była feministką od razu
było wiadomo że będzie brzydka. Nie wiem czy to jest jakas reguła moze sa
wyjątki. Jednak gdybym najpierw usłyszał że któraś pani jest feministką
mógłbym z 99% dokładnością powiedzieć że napewno będzie miała jakiś defekt
urody i będzie sfrustrowana z jakiegoś powodu. Największymi krzykaczkami sa
te które dostały kopa od faceta. Były naiwne wybierały totalnych buraków a
potem mają pretensje do całego świata a przynajmniej jego męskiej części. Nie
godzą się na taki stan rzeczy jaki jest. Walczą ze wszystkim co przypomina im
mężczyzn. Przybiera to już komiczne formy, lekko przerysowane. Ale dalej do
boju moze wasza frustracja się nie pogłębi może jeszcze jest dla was szansa...