obrazonyczytelnik
07.09.04, 14:45
To temat na marginesie wywiadu z Agnieszką Graff (lecz nie wiem jak to tam
dołączyć)
Pan Paweł Smoliński sprawia wrażenie osoby mocno dystansującej się od
feminizmu. Odniosłem wrażenie (może mylne), że chce dać czytelnikowi do
zrozumienia, że nie wierzy w te bajki feministek o rzekomej dyskryminacji
kobiet. Poniższa wypowiedź jest dowodem na to, że dyskryminacja istnieje, a
pan Smoliński nie musi daleko szukać jej przypadków.
"Gazeta" wiele razy pisała o dysproporcjach w wysokości zarobków kobiet i
mężczyzn pracujących na tych samych stanowiskach. Moja matka przez wiele lat
pracowała w "Gazecie", więc wiem, że taka dysproporcja istnieje także u was.
I nie jest to mała dysproporcja.
Więc, szanowny panie Smoliński i szanowni forumowicze o to jawny fakt
dyskryminacji w czystej formie - to się dzieje już na poziomie informacji. O
tym się nie dowiemy, to jest cenzura stosowana w bastionie polskiej wolności
słowa.
I to mnie wkurza.