Czy kobiety w Polsce mają źle?

09.09.04, 19:10
Chaire,
polskie feministki stale ubolewają nad słabością polskiego ruchu
feministycznego. Dodają, że gdy by był on mocny, to kobietom ponoć żyłoby sę
szczęśliwiej.
Porównajmy więc Polskę z krajami, gdzie istnieje bardzo silny nurt
feministyczny. Czyli, z USA, z FRancją, Niemcami. Zobaczmy, jak wygląda ten
feministyczny raj.
Jak na ich tle wypadają Polki? Jak mocno są dyskryminowane? Co mówią na ten
temat statystyki? O dziwo, Polki, w porównaniu z kobietami na Zachodzie w
wymienionych krajach, zarabiają proporcjonalnie więcej, jest więcej kobiet
pracujących, stanowią większy procent kadry menadżerskiej, większy odsetek
kobiet w Polsce jest przedsiębiorcami. Stanowią wręcz większość urzędników,
naukowców, sędziów.
Kobiety w POlsce mogą pracować zawodowo, lub zajmować się domem. Żaden
stereotyp z góry nie przesądza tego. Wszystko zależy od ustaleń małżonków.
Mogą zdobywać wiedzę, stanowia znaczącą większość polskich studentów.
Rodzina, która jest oparciem każdej kobiety, w Polsce jest silniejsza niż
gdziekolwiek indziej. KObieta polska może swoje dziecko wychować, lub po
urodzeniu zostawić je bez zadnych konsekwencji w szpialu.
Pomijają kwestię aborcji, której dopuszczalność jest przekleństwem, anie
dobrodziejswem kobiet, polskie kobiety mają więc relatywnie wyższą pozycję
niż ich koleżanki na Zachodzie.
Mimo, że tak słaby jest tutaj rch feministyczny. Dlaczego więc kobiety tutaj
mają tak wysoką pozycję? Nie ulega żadnej wątpliwości, że jest to zasługa
polskiej mentalności, którą kształtuje katolicyzm i przemożny kult kobiety -
Matki Boskiej. To właśnie ten czynnik sprawia, że kobiety tutaj są
traktowane z szacunkiem i zrozumieniem, jako partnerki i towarzyszki, matki
i żony, a nie jako obiekty seksualne, do wykorzystania i porzucenia, niczym
wyżęte prezerwatywy.
Owszem, nie wszystko jest tu jeszcze idealne. Ae przyczyną tego jest
słabnięcie katolicyzmu. Część Polaków jest katolikami jedynie z nazwy. Nic
więc dziwnego, ze w swym życiu nie przestrzegają zasad katolickiej nauki
społecznej! Aby więc poprawić sytuację polskich kobiet nalezy umacniać
katolicyzm, a nie go osłabiać. Należy takze potępiać liberałów i feministki,
gdyż wspólnymi siłami osłabiają oni polski katolicyzm. Owszem, moga oni
głosić swoją odrażającą ideologię. To w końcu wolny kraj. ALe jednocześnie
mamy prawo do oceny tych aspołecznych i antykobiecych ideologii. Nie musimy
okazywać szacunku tym monstrom, mówić im "dzień dobry", nie musimy ich
zatrudniać, robić z nimi interesów, ani ich wybierać do władz publicznych. To
dopiero skłoni ich do refleksji i nawrócenia się. Albo ukochanych przez
wszystkich pederastów, lesbijki, feministki Nowego Jorku.
T.

    • stephen_s Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? 09.09.04, 19:35
      > Nie ulega żadnej wątpliwości, że jest to zasługa
      > polskiej mentalności, którą kształtuje katolicyzm i przemożny kult kobiety -
      > Matki Boskiej. To właśnie ten czynnik sprawia, że kobiety tutaj są
      > traktowane z szacunkiem i zrozumieniem, jako partnerki i towarzyszki, matki
      > i żony, a nie jako obiekty seksualne, do wykorzystania i porzucenia, niczym
      > wyżęte prezerwatywy.

      Brzydko się zapytam - jaja sobie robisz? Czy mieszkasz w klasztorze i nigdy nie
      rozmawiałeś z tzw. przeciętnym polskim mężczyzną?

      Człowieku, zajrzyj sobie na tutejsze forum Mężczyzna. Zobaczysz, jak tam
      kobiety są traktowane ze zrozumieniem i szacunkiem...
      • Gość: barbinator Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.04, 19:40
        > Brzydko się zapytam - jaja sobie robisz?


        Nie, jak znam Tytusa to on to mówi śmiertelnie poważnie...
        I własnie za to bezwiedne poczucie humoru tak go wszyscy kochamy :)))
        Pozdr. B.
      • titus_flavius Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? 09.09.04, 20:51
        stephen_s napisał:

        > > Nie ulega żadnej wątpliwości, że jest to zasługa
        > > polskiej mentalności, którą kształtuje katolicyzm i przemożny kult kobiet
        > y -
        > > Matki Boskiej. To właśnie ten czynnik sprawia, że kobiety tutaj są
        > > traktowane z szacunkiem i zrozumieniem, jako partnerki i towarzyszki, mat
        > ki
        > > i żony, a nie jako obiekty seksualne, do wykorzystania i porzucenia, nicz
        > ym
        > > wyżęte prezerwatywy.
        >
        > Brzydko się zapytam - jaja sobie robisz? Czy mieszkasz w klasztorze i nigdy
        nie
        >
        > rozmawiałeś z tzw. przeciętnym polskim mężczyzną?
        >
        > Człowieku, zajrzyj sobie na tutejsze forum Mężczyzna. Zobaczysz, jak tam
        > kobiety są traktowane ze zrozumieniem i szacunkiem...

        Chaire,
        owsszem, w Polsce nie wszytsko jest dobrze. Owszem, dużo tu chamstwa i
        poniżania kobiet. Ale tego typun zachowań mniej jest niż na Zachodzie. I co
        więcej, katolicyz nazwy, anie ztreści tak sie nie zachowują. Jeżeli będzie
        więcej katolicyzmu w Poslce, to będzie więcej szacunku dla kobiet.
        T.
        • stephen_s Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? 09.09.04, 20:59
          > Chaire,
          > owsszem, w Polsce nie wszytsko jest dobrze. Owszem, dużo tu chamstwa i
          > poniżania kobiet. Ale tego typun zachowań mniej jest niż na Zachodzie. I co
          > więcej, katolicyz nazwy, anie ztreści tak sie nie zachowują. Jeżeli będzie
          > więcej katolicyzmu w Poslce, to będzie więcej szacunku dla kobiet.

          OK, przyjmijmy, że wszyscy w Polsce staną się wzorowymi katolikami. Nie wątpię,
          że w jakiś sposób szacunek do kobiet wzrośnie... tylko będzie to szacunek
          specyficznej postaci.

          Zgodnie z katolickimi naukami, szacunek do kobiet będzie oznaczał zachęcanie
          ich do koncentrowania się na rodzinie, rezygnowaniu z pracy zawodowej, do
          myślenia o potrzebach jedynie innych ludzi... Nie będzie natomiast szanowana
          praca zawodowa kobiet, czy ich poglądy. Zgodnie z katolickim modelem, szanowane
          będą kobiety uległe, rodzinne - zaś na kobiety niezależne będzie patrzeć się z
          niesmakiem.

          Odpowiednio zdefiniowanym szacunkiem też można kogoś zniewolić...

          I nie mów mi, że tak, jak piszę, by nie było - bo akurat historię nieco znam i
          wiem, jak wyglądało życie kobiet w przeszlości, gdy katolicyzm i
          chrześcijaństwo generalnie określały życie społeczeństwa.
          • titus_flavius Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? 09.09.04, 21:49
            stephen_s napisał:

            > > Chaire,
            > > owsszem, w Polsce nie wszytsko jest dobrze. Owszem, dużo tu chamstwa i
            > > poniżania kobiet. Ale tego typun zachowań mniej jest niż na Zachodzie. I
            > co
            > > więcej, katolicyz nazwy, anie ztreści tak sie nie zachowują. Jeżeli będzi
            > e
            > > więcej katolicyzmu w Poslce, to będzie więcej szacunku dla kobiet.
            >
            > OK, przyjmijmy, że wszyscy w Polsce staną się wzorowymi katolikami. Nie
            wątpię,
            >
            > że w jakiś sposób szacunek do kobiet wzrośnie... tylko będzie to szacunek
            > specyficznej postaci.

            Chaire,
            czyżbyś uważała, że lepszy jest brak szacunku, niż szacunek specyficzny? Skąd
            bierzesz pogląd, że katolicka nauka społeczna jest przeciwna pracy zawodowej
            kobiet? Dlaczego uważasz, że Kościół odnosi się zbrakiem szacunku do pracy
            zawodowej kobiet, czy też do ich poglądów? A koncentrowanie się kobiet i
            mężczyzn na rodzinie uważane jest za godne szacunku, a nie nagany. Dotyczy
            zarówno kobiet, jak i mężczyzn.
            Świat katolicki będzie bardziej przyjazny kobietom, niż świat antykatolicki.
            Weź to pod rozwagę.
            T.



            > Zgodnie z katolickimi naukami, szacunek do kobiet będzie oznaczał zachęcanie
            > ich do koncentrowania się na rodzinie, rezygnowaniu z pracy zawodowej, do
            > myślenia o potrzebach jedynie innych ludzi... Nie będzie natomiast szanowana
            > praca zawodowa kobiet, czy ich poglądy. Zgodnie z katolickim modelem,
            szanowane
            >
            > będą kobiety uległe, rodzinne - zaś na kobiety niezależne będzie patrzeć się
            z
            > niesmakiem.
            >
            > Odpowiednio zdefiniowanym szacunkiem też można kogoś zniewolić...
            >
            > I nie mów mi, że tak, jak piszę, by nie było - bo akurat historię nieco znam
            i
            > wiem, jak wyglądało życie kobiet w przeszlości, gdy katolicyzm i
            > chrześcijaństwo generalnie określały życie społeczeństwa.
            >
            • stephen_s Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? 09.09.04, 22:12
              Po pierwsze - jestem facetem, Titusie...

              Po drugie - akurat poglądy Kościoła na kobiety śledzę uważnie... I wiem dobrze,
              co dla Kościoła jest podstawową rolę kobiety. Niby mówi się, że praca kobiet
              itd. są istotne - ale jednak rodzinę uważa się za podstawowy obowiązek kobiety.

              Po trzecie - jak już Ci pisałem, historia pokazuje, do czego prowadzi takie
              zdefiniowanie roli kobiety: do zdegradowania kobiet, pozbawienia je wpływów...
              Oczywiście, maskowane przez wzniosłe hasła, deklarowany szacunek itd.

              Ale kolego - to, że powiesz niewolnikowi, że jego rola jest ważna, a on sam
              godzien najwyzszego szacunku, nie zmieni faktu, że niewolnikiem on pozostaje...
              • titus_flavius Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? 10.09.04, 17:44
                stephen_s napisał:

                > Po pierwsze - jestem facetem, Titusie...
                >
                > Po drugie - akurat poglądy Kościoła na kobiety śledzę uważnie... I wiem
                dobrze,
                >
                > co dla Kościoła jest podstawową rolę kobiety. Niby mówi się, że praca kobiet
                > itd. są istotne - ale jednak rodzinę uważa się za podstawowy obowiązek
                kobiety.

                Chaire,
                to jest podstawowy obowiązek każdego człoweika, bez względu na płeć. Nie da się
                przy tym ukryć, że zprzyczyn biologicznych w pewnym okresie życia dziecka
                lepiej dziećmi opiekuje się matka, a ojcie powinien w tym czasie troszczyć się
                o zabezpieczenie potrzeb materialnych rodziny. Kosciół naucza dodatkowo, że
                wzorem dla kobiet powinna być Maria, ideał żony i matki.
                T.
                • Gość: 32.na.hamaku Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.04, 20:34
                  Żony? Tiaaa, białe małżeństwo, faktycznie pociagający wzór...
                • stephen_s Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? 11.09.04, 14:54
                  > to jest podstawowy obowiązek każdego człoweika, bez względu na płeć.

                  Co też nie jest wcale takie znowu mądre... Czy KK nie rozumie, że są ludzie,
                  którzy nie chcą mieć dzieci?

                  > Nie da się
                  > przy tym ukryć, że zprzyczyn biologicznych w pewnym okresie życia dziecka
                  > lepiej dziećmi opiekuje się matka, a ojcie powinien w tym czasie troszczyć
                  > się o zabezpieczenie potrzeb materialnych rodziny.

                  Hejże, Kościół naucza, że w ogóle kobieta bardziej nadaje się do opieki na
                  dziećmi... nie tylko w niemowlęctwie. Nie wymiguj się...

                  > Kosciół naucza dodatkowo, że
                  > wzorem dla kobiet powinna być Maria, ideał żony i matki.

                  Czyli kobieta cicha, pokorna, uległa, wstrzemięźliwa seksualnie, której całe
                  życie kręciło się w zasadzie wokół jej syna... Ładny wzór, nie powiem.
                  • titus_flavius Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? 11.09.04, 18:57
                    stephen_s napisał:

                    > Hejże, Kościół naucza, że w ogóle kobieta bardziej nadaje się do opieki na
                    > dziećmi... nie tylko w niemowlęctwie. Nie wymiguj się...

                    Chaire,
                    nie znam takiego poglądu. W którym piśmie Papieża go znalazłeś?

                    > Czyli kobieta cicha, pokorna, uległa, wstrzemięźliwa seksualnie, której całe
                    > życie kręciło się w zasadzie wokół jej syna... Ładny wzór, nie powiem.

                    Cieszę się, że Ci się podoba.
                    T.
    • Gość: Agawa Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 19:37
      Twoje powtarzające się posty są juz naprawdę nudne.O co Ci chodzi?Kto Cię
      nasłał?
      Proponuję pozostałym osobom zajrzenie tu:
      portalwiedzy.onet.pl/82854,haslo.html
      Czyż to nie wypisz-wymaluj nasz Titusek?
      • Gość: Patrycja Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? IP: *.rakowiec.waw.pl / *.crowley.pl 09.09.04, 22:34
        Ja bym podrzuciła inne hasło z tego źródełka:
        portalwiedzy.onet.pl/121090,haslo.html
        Tak w ogóle to się zastanawiam, czy on tego nie robi zawodowo - może to jakiś
        ksiądz z medialnego imperium ojca-dyrektora? A może zwalcza sekty, a pod takie
        podpada wg niego feminizm? Wszędzie, gdzie mowa o kobietach go pełno. Płacą mu
        za to czy co?
        • titus_flavius Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? 10.09.04, 17:46
          Gość portalu: Patrycja napisał(a):

          > Ja bym podrzuciła inne hasło z tego źródełka:
          > portalwiedzy.onet.pl/121090,haslo.html
          > Tak w ogóle to się zastanawiam, czy on tego nie robi zawodowo - może to jakiś
          > ksiądz z medialnego imperium ojca-dyrektora? A może zwalcza sekty, a pod
          takie
          > podpada wg niego feminizm? Wszędzie, gdzie mowa o kobietach go pełno. Płacą
          mu
          > za to czy co?

          Chaire,
          feminizm, to ani sekta, ani głupota, to zbrodnia. Przyjęcie jego tez to
          najkrótsza drpga do samobójstwa społecznego.
          T.
    • Gość: Uriel Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.04, 21:51
      Gdyby kobiety naprawdę miały naśladować Matkę Boską to wszystkie byłyby
      dziewicami,a jeśli już dziecko to tylko jedno i zero współżycia z mężem po
      narodzeniu tego jedynaka aż do śmierci.W Świętej Rodzinie nie było miejsca na
      wielodzietność,Maryja nie otworzyła się na kolejne dzieci.
      Co do kościoła to spalił on na stosach całkiem sporo kobiet i jakoś nie mam
      zaufania,że tym razem chodzi mu o prawdziwe "dobro kobiety".
      Czytajac wypowiedzi Tytusa mam wrażenie,że nigdy nie kochał on żadnej
      kobiety,ani nawet nie poznał bliżej(oprócz może swojej matki).W jego słowach
      nie ma ani chrześcijanskiej miłości bliźniego,ani zrozumienia, a tylko chłodna
      kalkulacja kogoś kto obserwuje sprawy kobiet z boku.
      • Gość: trevik Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.04, 12:36
        > Gdyby kobiety naprawdę miały naśladować Matkę Boską to wszystkie byłyby
        > dziewicami,a jeśli już dziecko to tylko jedno i zero współżycia z mężem po
        > narodzeniu tego jedynaka aż do śmierci.W Świętej Rodzinie nie było miejsca na
        > wielodzietność,Maryja nie otworzyła się na kolejne dzieci.
        > Co do kościoła to spalił on na stosach całkiem sporo kobiet i jakoś nie mam
        > zaufania,że tym razem chodzi mu o prawdziwe "dobro kobiety".

        Bzdury wypisujesz. Nie jest napisane, ze Maryja i Jozef dzieci nie mieli.
        Oczywiscie tutaj jest jeszcze kwestia pewnych wariacji na temat "Maryja, zawsze
        dziewica"... Ja do tego watku cielesnosci Maryi wagi nie przywiazuje.

        Ze strony: www.teologia.pl/m_k/zag09-02.htm

        "1. Co znaczy, że Maryja - chociaż była Matką - pozostała na zawsze dziewicą?
        Mt 1,18-25

        Kościół wierzy w stałe dziewictwo Maryi. Znaczy to, że w dziewiczy sposób, bez
        udziału mężczyzny, z Ducha Świętego poczęła Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, i
        pozostała dziewicą także po Jego urodzeniu. O dziewictwie Maryi świadczy Pismo
        św. (por. Łk 1,35). Św. Józef nie był ojcem Jezusa. Był nim Bóg Ojciec, pierwsza
        osoba Trójcy Świętej. Oblubieniec Maryi, św. Józef, opiekował się Jezusem.

        Ewangelista Mateusz mówi, że św. Józef przyjął Maryję, swoją małżonkę, „lecz nie
        zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna, któremu nadał imię Jezus” (Mt 1,25).
        Wyrażenie „aż” odnosi się do przeszłości, nie stwierdzając nic o przyszłości,
        tzn. o tym, co było po narodzeniu Jezusa, stąd nie przeczy wierze Kościoła w
        stałe dziewictwo Matki Bożej. Także z określenia Chrystusa mianem „pierworodny”
        (por. Łk 2,7) nie wynika, że Maryja - oprócz Niego - miała jeszcze inne dzieci,
        gdyż „pierworodnym” w Piśmie św. nazywa się także jedynego syna, który był
        poświęcony Bogu (por. Wj 13,11-16) i posiadał takie same prawa i obowiązki, jak
        pierwszy z wielu synów. Określenie „bracia” Chrystusa (por. Mt 12,46; Mk 3,31)
        nie musi oznaczać braci rodzonych, lecz ciotecznych i stryjecznych."

        "Wieczne dziewictwo" z tego co wyczytalem "uchwalil" Sobór Konstantynopolitański
        II, pytanie, czy to stawia sprawe na ostrzu noza i nie ma miejsca dla tych w
        kosciele katolickim, ktorzy uwazaja, ze tak byc nie musialo - moim zdaniem nie,
        bo jesli cos nie zostalo powiedziane, albo nie mozna tego wprost wywnioskowac z
        Pisma Sw. nie moze byc tym samym prawda objawiona. W Pismie Sw. tylko nie ma
        zaprzeczenia dziewictwa.

        Co do palenia na stosie, to jedno to stereotypy a drugie to fakty i liczby.
        Srednio sie pokrywaja te udkomentowane fakty z wyobrazeniami na temat inkwizycji
        - polecam artykul Ziemkiewicza na ten temat chociazby. Do palenia na stosach
        wystarczalo miec krwiozerczych ludzi, krwiozercze sady swieckie i byc moze
        jakiegos krwiozerczego inkwizytora, ale sam inkwizytor na smierc nie mial prawa
        nikogo skazywac, mogl co najwyzej delikwenta/delikwentke oczyscic, albo
        wymierzyc jej jakas lagodna kare. Od czarownic znacznie wiekszym specem byl np.
        Kalvin, ktorego dzialania ze swieta inkwizycja nic wspolnego nie mialy.

        Rozumiem, ze mozna nie zgadzac sie z Tytusem, albo, ze jego posty wywoluja
        usmiech na twarzach czytajacych, ale z przekora warto sie hamowac.
      • titus_flavius Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? 10.09.04, 17:42
        Gość portalu: Uriel napisał(a):

        > Co do kościoła to spalił on na stosach całkiem sporo kobiet i jakoś nie mam
        > zaufania,że tym razem chodzi mu o prawdziwe "dobro kobiety".

        Chaire,
        za co je spalił? Za to, że były kobietami? Kiedy? Gdzie? Chodzi Ci o
        średniowiecze? To pamiętaj, że Kościół nigdy nie mógł wydawać, ani wykonywać
        wyroków śmierci. Spalenie na stosie było przewidziane w prawie świeckim za
        pewne typy przestępstw. W tamtych czasach za kradzież bywało, ze obcinano
        głowę ...
        I co to ma wspólnego z tematem dyskusji? Przecież piszemy o wpływie Koscioła na
        pozycję kobiet, a dzięki Kościołowi jest ona w Polsce wysoka.
        T.
        • kupi.dyn Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? 10.09.04, 21:52
          Ojciec Święty polecił kobietom opiekę nad ogniskiem rodzinnym.Mają być w
          rodzinie stanowcze. W każdym domu tak naprawdę rządzi kobieta.Mąż oddaje jej
          pieniądze, słucha jej i pomaga w domu.Nie wiem, czego jeszcze jej może
          brakować.Te kobiety, które idą do pracy , zachowują się tak jak u siebie w
          domu, czyli żądzą.Wystarczy się przejść do jakiegoś biura,żeby to
          zaobserwować.Problem jest w tym,że ani w domu, ani w biurze nikt takiej pani
          nie śmie zwrócić uwagę.
          • e_wok Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? 10.09.04, 22:04
            kupi.dyn napisał:

            Problem jest w tym,że ani w domu, ani w biurze nikt takiej pani
            > nie śmie zwrócić uwagę.


            Ale zeby zaproponowac pensje o 30 proc nizsza niz facetowi o kwalifikacjach na
            tym samym poziomie i rownoleglym stanowisku jakos smialosci wystarcza.
            • titus_flavius Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? 10.09.04, 22:14
              e_wok napisała:

              > Ale zeby zaproponowac pensje o 30 proc nizsza niz facetowi o kwalifikacjach
              na
              > tym samym poziomie i rownoleglym stanowisku jakos smialosci wystarcza.

              Chaire,
              bzdury jakieś. To wogóle jakiś dziwny wymysł: kwalifikacje na takim samym
              poziomie in równoległe stanowiska.
              Uświadom sobie, że każdy człowiek jest inny. Nie ma też takich samych stanowisk
              pracy. No, cyba, że chodzi o robotników przy maszynach. ALe niezwykle rzadko
              zdarza się, aby obie płcie pracowały razem przy taśmie. A jeszcze rzadziej, aby
              wynagrodzenie by wynagrodzenie było różnicowanie.
              Trzeba porównywać te kwestie globalnie. A tu nei maymy czego sie wstydzić.
              Polki zarabiają proprcjonalnie więcej, niż AMerykanki, ANgielki, czy Niemki!
              T.
              • stephen_s Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? 11.09.04, 15:01
                > Polki zarabiają proprcjonalnie więcej, niż AMerykanki, ANgielki, czy Niemki!

                Tak, ale statystycznie o 30% mniej, niż mężczyźni zatrudniani na tych samych
                stanowiskach.

                I nie odpowiadaj, że nie ma takich samych ludzi i takich samych stanowisk...
                Stanowiska jak najbardziej da się porównywać - natomiast co do ludzi, to
                statystyka nie kłamie: tendecja do niedopłacania kobiet jest widoczna i nie
                można jej zwalić na karb "róznych ludzi".

                Kobiety są rózne, nie? I mężczyźni też. Jeśli więc kobiety nie byłyby
                dyskryminowane, to ich średnia płaca na danym stanowisku nie różniłaby się od
                średniej płacy mężczyzn (wariancja indywidualnych płac poszczególnych osób nie
                ma tu nic do rzeczy). A rózni się - i to wyraźnie.
                • titus_flavius Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? 11.09.04, 19:18
                  stephen_s napisał:

                  > > Polki zarabiają proprcjonalnie więcej, niż AMerykanki, ANgielki, czy Niem
                  > ki!
                  >
                  > Tak, ale statystycznie o 30% mniej, niż mężczyźni zatrudniani na tych samych
                  > stanowiskach.

                  Chaire,
                  widać, jednak, że jest to zjawisko niezależne od siły feminizmu w danym kraju.
                  Zależy bardziej od moralności pracodawców. Nasi katoliccy w części pracodawcy
                  mniej dyskryminują kobiety niz zachodni.
                  T.
                • Gość: bezdenny Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 13:48
                  stephen_s napisał:

                  > > Polki zarabiają proprcjonalnie więcej, niż AMerykanki, ANgielki, czy Niem
                  > ki!
                  >
                  > Tak, ale statystycznie o 30% mniej, niż mężczyźni zatrudniani na tych samych
                  > stanowiskach.
                  >
                  > I nie odpowiadaj, że nie ma takich samych ludzi i takich samych stanowisk...
                  > Stanowiska jak najbardziej da się porównywać - natomiast co do ludzi, to
                  > statystyka nie kłamie: tendecja do niedopłacania kobiet jest widoczna i nie
                  > można jej zwalić na karb "róznych ludzi".
                  >
                  > Kobiety są rózne, nie? I mężczyźni też. Jeśli więc kobiety nie byłyby
                  > dyskryminowane, to ich średnia płaca na danym stanowisku nie różniłaby się od
                  > średniej płacy mężczyzn (wariancja indywidualnych płac poszczególnych osób
                  nie
                  > ma tu nic do rzeczy). A rózni się - i to wyraźnie.

                  oczywiście uważam, że takie opinie to bzdury i że tak naprawdę nie istnieją
                  żadne statystyki ujawniające, że kobiety na tych samych stanowiskach zarabiają
                  30% mniej niż faceci. Uważam, że to bezmyslnie powielany mit nie mający
                  potwierdzenia w rzeczywistości. Mit ten wynika z niezrozumienia startystyki,
                  błenych założeń i błednych metod pomiaru, źle dobranych kryteriów etc. Taka
                  jest moja opinia, ale powiem, że nie miałem racji, jeśli ktoś wykaże mi iż
                  rzeczywiście kobiety dostają średnio 30% mniej. Wtedy zmienię zdanie.
                  • stephen_s Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? 12.09.04, 14:59
                    > oczywiście uważam, że takie opinie to bzdury i że tak naprawdę nie istnieją
                    > żadne statystyki ujawniające, że kobiety na tych samych stanowiskach
                    > zarabiają
                    > 30% mniej niż faceci. Uważam, że to bezmyslnie powielany mit nie mający
                    > potwierdzenia w rzeczywistości. Mit ten wynika z niezrozumienia startystyki,
                    > błenych założeń i błednych metod pomiaru, źle dobranych kryteriów etc.

                    Oczywiście. Masz prawo również uważać, że ziemia jest płaska, a dowody na jest
                    kulistość są fałszywe, oparte na błędnej interpretacji praw fizyki oraz
                    rozpowszechnianie przez bezmyślnie powtarzający je tłum...

                    Generalnie rzecz biorąc - oczywiście, że masz prawo wyznawać dowolne poglądy
                    sprawiające, że czujesz się w tym świecie komfortowo.

                    Oczywiście, nie czyni to Twoich poglądów prawdziwymi.
                    • Gość: bezdenny Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 15:06
                      stephen_s napisał:


                      >
                      > Oczywiście. Masz prawo również uważać, że ziemia jest płaska, a dowody na
                      jest
                      > kulistość są fałszywe, oparte na błędnej interpretacji praw fizyki oraz
                      > rozpowszechnianie przez bezmyślnie powtarzający je tłum...
                      >
                      > Generalnie rzecz biorąc - oczywiście, że masz prawo wyznawać dowolne poglądy
                      > sprawiające, że czujesz się w tym świecie komfortowo.
                      >
                      > Oczywiście, nie czyni to Twoich poglądów prawdziwymi.
                      >
                      Piszesz, bo piszesz. ja jestem w stanie przedstawić konkretne dowody na
                      poparcie mojej tezy. przedstaw swoje na poparcie swojej wtedy pogadamy i być
                      może dojdziemy do jakichś wniosków. byc może nawet wycofam sie ze swoich
                      twierdzeń - co zreszta deklarowałem. Ale na razie to tylko sobie piszesz.
                      • Gość: barbinator Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.04, 15:11
                        Ale na razie to tylko sobie piszesz.



                        Ty na razie TEŻ tylko sobie piszesz...
                        BTW, czy to aż takie istotne czy te różnice wynoszą 30 czy kilkanaście procent?
                        • Gość: bezdenny Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 15:17
                          Gość portalu: barbinator napisał(a):

                          > Ale na razie to tylko sobie piszesz.
                          >
                          >
                          >
                          > Ty na razie TEŻ tylko sobie piszesz...
                          > BTW, czy to aż takie istotne czy te różnice wynoszą 30 czy kilkanaście
                          procent?
                          pewnie, że sobie piszę. Wydaje się, że jak ktoś coś twierdzi to powinien
                          przedstawić chociaż szczątki argumentów na poparcie swej tezy. No niech stefek
                          przedstawi to będe mógł przedstawić swoje kontrargumenty. na razie to mamy
                          remis : on sobie napisał i ja sobie napisałem. Moje pisanie równie dobre jak
                          jego.
                          Ps.
                          namawiam na do przedstawienia konkretnych argumentów.
                          Droga B - czouwiście, że pomiedzy 30% a kilkanście% jest b. duża różnica.
                          Proszę nie zaczynajmy dyskusji na takie tematy, bo to do nikąd nie prowadzi
                          • Gość: barbinator Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.04, 15:51
                            Zdaje się, że pierwszy powołał się na statystykę Tytus i to do niego kieruj
                            pretensje. Sama bym chciała zobaczyć te dane z których wynika, że gender pay
                            gap Polek jest mniejsza niż Amerykanek cz Niemek - a następnie dowody na to, że
                            ma to jakiś związek z polskim katolicyzmem. Równie dobrze mogę sobie
                            powiedzieć, że w Polsce kwitnie złodziejstwo i korupcja, bo dużo u nas
                            katolików.
                            Cały ten wątek to tylko bleblanie nie wiadomo o czym i choćby dlatego ani myślę
                            brać w tym udziału.

                            Pozdr. B.
          • gotlama Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? 10.09.04, 23:25
            >Te kobiety, które idą do pracy , zachowują się tak jak u siebie w
            > domu, czyli żądzą.Wystarczy się przejść do jakiegoś biura,żeby to
            > zaobserwować.Problem jest w tym,że ani w domu, ani w biurze nikt takiej pani
            > nie śmie zwrócić uwagę.

            Z tym "żądzeniem" w biurze to jakiś wybryk Twojej podświadomości? ;)
            (patrz "żądza")
            Zapewniam Cię, że rządzącemu PANU też nikt nie śmie zwrócić uwagi (a
            przynajmniej większość).
            Tak na marginesie - w domu nie rządzę ani ja, ani mąż, gdyż każdą ważniejszą
            decyzję podejmujemy wspólnie, czasem po bardzo dłuuuugich dyskusjach, jeśli
            nasze poglądy się różnią. Jeśli na dyskusje nie ma czasu, to po 15 latach
            wspólnego życia wiemy, kto w jakiej dziedzinie jest lepszy, więc w takiej
            sytuacji decyzje zapadają "jednoosobowo".
            Tak wracając do tezy bronionej przez Titusa - o szczególnym szacunku dla
            kobiety, wynikającym z zasad katolicyzmu.
            Owszem, gdy się czyta np "Mężczyzną i kobietą stworzył ich" to obraz jest wręcz
            sielankowy, gorzej gdy obserwuje się praktykę...
            Wydaje mi się,że w Polsce kobiety z przyczyn historycznych musiały wykazać się
            zaradnością,samodzielnością i rozwagą - i to już zostało - przekazywane "z
            matki na córkę"

            Jeszcze jedno pytanie do kupi.dun: Wytłumacz mi co ma robić zamiast zarządzania
            kobieta, która jest na stanowisku kierowniczym? - może na drutach skarpetki dla
            podwładnych?
            Czyżby stereotypy nie pozwalały Ci dopuścić myśli, że kobieta może być
            kierownikiem, prezesem, ordynatorem, rektorem itp... itd....czyli rządzić (a
            nie "żądzić")


            • kupi.dyn Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? 11.09.04, 14:47
              Odpowiadam gotlamie.Chodziło mi o panie z urzędów miejskich ,z sekretariatu w
              szkole u dziecka .One nie są na kierowniczym stanowisku , ale zachowują się jak
              królewny.Każdy boi się zwrócić im uwagę, bo się mogą zemścić , na przykład
              udawać ,że nie ma jakiegoś dokumentu.
              Trochę mi się zrobiło nieprzyjemnie spowodu tego błędu , za który przepraszam.
              • Gość: 32.na.hamaku Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.04, 15:23
                To akurat choroba, ktora dotyka urzędników bez względu na płeć. A wpadamy
                częściej na królewny za biurkiem z Bardzo Ważnymi Papierami (dam albo nie dam),
                niż na królewiczów, bo zwyczajnie jest ich na niskich stanowiskach w budżetówce
                więcej (również w przedszkolach, szkołach itd.). W zmaskulinizowanych zawodach
                spotykasz równie nieprzyjemnych ludzi, którzy stanowiskiem nadrabiają
                potrzebę "rządzenia się", np. w policji.
                • gotlama Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? 12.09.04, 02:31
                  I to chyba właściwa diagnoza....
                  A zwłaszcza co do zawodów "zmężczyźnionch" ;)
                  W tym roku miałam przykre przejście z "biurwem" PŁCI ZDECYDOWANIE MĘSKIEJ
                  (zakładając że baby z zarostem to wyjątek, a nie reguła) zasiadjącym na
                  KIEROWNICZYM stanowisku w urzędzie skarbowym. Wyszło na moje,ale straciłam dwa
                  dni i około 400zł na niepotrzebne przejazdy i przymusowe "wolne" z pracy :(
    • bez_loginu4 Re: Czy kobiety w Polsce mają źle? 11.09.04, 20:17
      titus_flavius napisał:

      > wyżęte prezerwatywy.

      ROTFL
    • Gość: x kobiety w Polsce mają źle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.04, 02:42
      img.lj.com.ua/reihime/040910_0421~02.jpg
      xihue he xuhuieca shen se xohe
    • titus_flavius z życia wzięte 12.09.04, 18:12
      Chaire,
      znajomy przedsiębiorca zatudniał asystentów. Wybrał chłopaka i dziewczynę, o
      porównywalnych kwalifikacjach. Na pytanie o oczekiwane zarobki chłopak
      odpowiedział 2500 i tyle dostał. Dziewczyna powiedziła 1500 i dostała tyle, ile
      chciała.
      Czy to jest dyskryminacja, wg feministek?
      T.
      • Gość: barbinator Re: z życia wzięte IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.04, 19:20
        Bardzo dobry przykład. Teraz jeszcze zastanów się dlaczego ta dziewczyna tak
        nisko się ceni (choć jak sam napisałeś obiektywnie jej kwalifikacje są równie
        wysokie co chłopaka): zrozumienie tej jednej rzeczy da ci więcej niż dały
        wszystkie twoje długaśne posty na tym forum.
        Jeszcze parę takich przykładów i naprawdę zrozumiesz o co chodzi feministkom...
        • titus_flavius Re: z życia wzięte 12.09.04, 20:48
          Gość portalu: barbinator napisał(a):

          > Bardzo dobry przykład. Teraz jeszcze zastanów się dlaczego ta dziewczyna tak
          > nisko się ceni (choć jak sam napisałeś obiektywnie jej kwalifikacje są równie
          > wysokie co chłopaka)

          Chaire,
          to nie tak. Ludzie nie mają obiektywnie równych kwalifikacji, tylko mogą mieć
          podobne. Ludzie są różni. Nie ma identycznych ludzi. I tak było w tym
          przypadku: kwalifikacje obojga były jedynie porównywalne. A oboje dostali tyle,
          ile chcieli. Oczywiście, oboje nie wiedzieli o sobie, ani nie wiedzieli, ile
          dostają inne zatrudniane osoby. Co mają do tego wystąpienia i postulaty
          feministek?
          T.

          • titus_flavius czekam na odpowiedź 15.09.04, 07:11
            Chaire,
            czy w opisanym przypadku mamy do czynienia z dyskryminacją kobiet i, jeżeli
            tak, jak feminizm chce ją zwalczać?
            T.


            titus_flavius napisał:

            > Gość portalu: barbinator napisał(a):
            >
            > > Bardzo dobry przykład. Teraz jeszcze zastanów się dlaczego ta dziewczyna
            > tak
            > > nisko się ceni (choć jak sam napisałeś obiektywnie jej kwalifikacje są ró
            > wnie
            > > wysokie co chłopaka)
            >
            > Chaire,
            > to nie tak. Ludzie nie mają obiektywnie równych kwalifikacji, tylko mogą mieć
            > podobne. Ludzie są różni. Nie ma identycznych ludzi. I tak było w tym
            > przypadku: kwalifikacje obojga były jedynie porównywalne. A oboje dostali
            tyle,
            >
            > ile chcieli. Oczywiście, oboje nie wiedzieli o sobie, ani nie wiedzieli, ile
            > dostają inne zatrudniane osoby. Co mają do tego wystąpienia i postulaty
            > feministek?
            > T.
            >
Pełna wersja