Dodaj do ulubionych

Dlaczego kobiety nie uczą dzieci feminizmu?

11.03.15, 16:05
Pytam bez krzty złośliwości, naprawdę mnie to zastanawia.

Jak to jest waszym zdaniem? Dlaczego kobiety nie wychowywały swoich synów tak, aby polepszyć własny komfort życia? Dlaczego nie wychowywały ich tak, aby nie wymagali od swoich przyszłych małżonek usługiwania sobie? Dlaczego nie wychowywały przyszłych mężczyzn władzy tak, aby działali dla dobra kobiet? Dlaczego nie nauczyły ich szacunku do kobiet?

I to nie jest tylko kwestia czasów zamierzchłych. Znam kobietę, której teściowa kazała "zaciskać zęby", kiedy mąż ją bił.
Obserwuj wątek
        • aron2004 Re: Dlaczego kobiety nie uczą dzieci feminizmu? 12.03.15, 06:46
          Dlatego że wiele (może nawet większość) kobiet nie wie , że feministkom zawdzięczają to że np. mogą studiować, mogą prowadzić samochody, mają pralki, zmywarki, mikrofale itp.

          Przecież jeszcze 100 lat temu w mainstreamie politycznym były głosy że kobiety nie powinny mieć praw wyborczych, prawa jazdy czy prawa do studiowania. Dziś głosi to tylko wariat Korwin. Wtedy głosili to politycy z I ligi.

          Tak samo z pralkami czy zmywarkami. Gdyby nie walka feministek, to pralki czy zmywarki pozostałyby tylko ciekawostką, bo żaden facet by ich nie kupił "kasę lepiej wydam na papierosy, a od prania i zmywania mam żonę".
        • to.niemozliwe Re: Dlaczego kobiety nie uczą dzieci feminizmu? 13.03.15, 21:21
          Ludzie nie mają chęci do uczenia dzieci podstaw skrajnych lub odbiegajacych istotnie od współczesnym im norm społecznych, bo z definicji utrudnia to dzieciom osiągnięcie sukcesu lub wysokiego statusu.
          Jeśli masz poglądy na obrzeżach głównego nurtu, to nie licz na to, że wielu będzie Cię lubić, czy choćby cenić.
          Racjonalne jest kształtowanie dzieci w duchu przynależności do wspolnoty, zgodności działania z rolą, przewidywalnosci postawy i oryginalności intelektualnej.
          Te cztery elementy łącznie skutkują zwiększeniem znaczenia w grupie.
          • kat_inka Re: Dlaczego kobiety nie uczą dzieci feminizmu? 14.03.15, 09:26
            Czyli nie uczą dzieci feminizmu, bo to się im zwyczajnie nie opłaca, choćby z ewolucyjnego punktu widzenia. Lepiej, żeby kobieta rodziła jak najwięcej dzieci. Jest większe prawdopodobieństwo, że syn lepiej poradzi sobie w życiu, więc lepiej inwestować w jego edukację niż w córkę.
            • to.niemozliwe Re: Dlaczego kobiety nie uczą dzieci feminizmu? 14.03.15, 09:43
              > Czyli nie uczą dzieci feminizmu, bo to się im zwyczajnie nie opłaca, choćby z e
              > wolucyjnego punktu widzenia.

              Tak, podobnie jak uczenie agresji nie sprzyja dobremu funkcjonowaniu (popadanie w konflikty, represje, ryzyko utraty zdrowia czy zycia).

              > Lepiej, żeby kobieta rodziła jak najwięcej dzieci.
              > Jest większe prawdopodobieństwo, że syn lepiej poradzi sobie w życiu, więc lep
              > iej inwestować w jego edukację niż w córkę.

              Skąd takie przypuszczenie?
              • kat_inka Re: Dlaczego kobiety nie uczą dzieci feminizmu? 14.03.15, 23:31
                To chyba oczywiste? Przez setki lat było zdecydowanie większe prawdopodobieństwo, że to syn coś osiągnie i utrzyma rodziców, wszak dziewczynki ani się nie uczyły, ani nie pracowały (albo pracowały, ale to i tak one wchodziły do rodziny męża, nie mąż do ich), więc nie rokowały dobrze. Jak ktoś miał tylko dwoje dzieci, chłopca i dziewczynkę, to bardziej opłacało mu się zainwestować nawet w niezbyt mądrego syna niż w inteligentną córkę. Tym bardziej, że córkę zawsze miał kto utrzymać, syna nie.
    • klaudka_mala Re: Dlaczego kobiety nie uczą dzieci feminizmu? 03.04.15, 10:54
      Moim zdaniem, dzieci po prostu naśladują. Widzą, że panuje w ich domu tradycyjny model rodziny, tatuś pracuje, mamusia zajmuje się domem. To jest pierwsza rzecz. Druga rzecz jest taka, że masa Polaków nadal ma podejście "co ludzie powiedzą", w związku z czym nie warto o tym czy o tamtym mówić, no bo przecież ludzie będą gadać, palcami wytykać czy co tam; lepiej zaczekać, może samo przejdzie ;/ To tak a'propos teściowej. A dzieciaki też to widzą. A po trzecie, to nadal Polska to taka troche patologiczna wersja katolicyzmu, z jego tradycyjnym modelem rodziny. Mężczyzna ma sobie radzić, być dla kobiety oparciem, zarabiać i dbać o dom w sprawach "dużych"; kobieta ma się tym domem zajmować, dbać o ognisko domowe, o dzieci i gotować pyszne obiadki. Dobra żona, to taka, która potrafi się mężczyzną zaopiekować. Z kolei dobry mąż to taki, który potrafi się zaopiekować "bytem rodziny" i chronić żonę.

      I dlatego moim zdaniem, to nie jest tak, że mamusie nie uczą dzieci feminizmu. Myślę, że mamusie dbają o najlepszy interes swoich dzieci - dużo lepiej synusiowi będzie jak mu żona podda pod nos obiad, przyniesie kapciuszki do wysprzątanego salonu, niż wtedy kiedy będzie musiał ruszyć swoją szanowną dupinę.
      • kat_inka Re: Dlaczego kobiety nie uczą dzieci feminizmu? 04.04.15, 02:08
        "I dlatego moim zdaniem, to nie jest tak, że mamusie nie uczą dzieci feminizmu. Myślę, że mamusie dbają o najlepszy interes swoich dzieci - dużo lepiej synusiowi będzie jak mu żona podda pod nos obiad, przyniesie kapciuszki do wysprzątanego salonu, niż wtedy kiedy będzie musiał ruszyć swoją szanowną dupinę."

        Tyle że te same mamusie jakoś nie dbają o komfort swoich córek. O to, żeby córce było wygodnie w życiu.
          • klaudka_mala Re: Może nie chcą, aby 04.04.15, 10:40
            E tam Mariner, mało to jest ciepłych klusek, które za ładne nogi to zrobią wszystko co się im powie? Mężczyzn (bo w moim odczuciu, facetem bym tego nie nazwała), którzy zgodzą się na cokolwiek, tylko dlatego żeby był święty spokój? Nie ma co przesadzać - każda potwora znajdzie swego amatora.
            • mariner4 Wszelkie radykalne ruchy uzurpują sobie 04.04.15, 11:25
              prawo do decydowania co dla innych jest dobre. I nie ważne czy to feministki, ekolodzy, bolszewicy czy inni. Ich celem jest unifikacja postępowania. Nie dopuszczają myśli, że ktoś chce inaczej.
              Kto nie chce być szczęśliwy na ich modłę to wróg. W najlepszym wypadku jest godny pogardy.
              Zdziwienie, że większość kobiet nie wychowuje swoich córek na wojujące feministki jest absurdalne.
              Większość kobiet jest po prostu normalne ze swoimi oczekiwaniami i pragnieniami.
              Skrajny feminizm to tylko odchylenie paranoidalne. To efekt sumy doświadczeń życiowych, poczucia niedowartościowania, zawodów życiowych i tak dalej.
              M.

              • klaudka_mala Re: Wszelkie radykalne ruchy uzurpują sobie 04.04.15, 14:07
                Mariner, ale też nie ma co wrzucać wszystkich do jednego worka - nie każda feministka to wojowniczka Femenu demolująca szopki w Watykanie. Jedno to uczyć kogoś, że każdy ma prawo wyboru i że kobieta jest takim samym człowiekiem jak mężczyzny, a czymś innym jest uczenie młodego chłopaka, że powinien sobie znaleźć żonę, która będzie szarą myszką, która będzie za niego wszystko robić i która da się ustawiać po kątach i prać po pysku, bo "zupa była za słona".

                Dlatego zapytałam co kat_inka rozumie przez feminizm.
                • mariner4 Ja tam użylem pojęcia 04.04.15, 16:39
                  "skrajny feminizm".
                  Tak jak nie każdego o lewicowych poglądach można oskarżać o lewactwo.
                  Znam lewicowców, którzy nie wymuszają na innych swoich poglądów, jak też pamiętam, kiedy to usiłowano wymusić na wszystkich. ( "Kto przeciw partii, ten przeciw Polsce")
                  Rozumiem tych co chcą równouprawnienia, ale sprzeciwiam się feministycznym bolszewiczkom jak np Środa.
                  M.
                  • kat_inka Re: Ja tam użylem pojęcia 04.04.15, 17:49
                    "Zdziwienie, że większość kobiet nie wychowuje swoich córek na wojujące feministki jest absurdalne."
                    Nie na "wojujące feministki", ale na kobiety, które nie są mentalnymi służebnicami. Temat nie jest o tym, dlaczego kobiety nie posyłają córek na manifestacje Femenu, ale o tym, dlaczego wychowują te córki w poczuciu niższości. Dlaczego każą im zaciskać zęby, kiedy mąż je poniża. Dlaczego nie przygotowują do bycia pewną siebie kobietą, która potrafi powiedzieć "nie". Dlaczego nie tłumaczą synom, że kobiety nie są gorsze, że krótka spódniczka nie oznacza zgody na gwałt.

                    "Znam lewicowców, którzy nie wymuszają na innych swoich poglądów."
                    Ja również. Nie znam za to ani jednego konserwatysty, który nie chce wymuszać na innych swoich poglądów albo chociaż nie wymuszać, aby ta druga osoba - jak oni to mówią - "nie obnosiła się" ze swoimi.
                    • mariner4 A ja znam. 04.04.15, 18:37
                      Mam kuzynów o zdecydowanie konserwatywnych poglądach. O pewnych sprawach po prostu nie rozmawiamy i bardzo się lubimy.
                      Każde skrajne poglądy są groźne. Na przykład skrajni "ekolodzy". Więcej szkodzą, niż pomagają.
                      Można być zwolennikiem równouprawnienia. Ale bez wrogości do drugiej płci.
                      Jak ktoś chce mnie upokorzyć, to wywołuje we mnie reakcje obronne. To chyba naturalne. I zamiast przybliżyć rozwiązanie problemu, działa wprost przeciwnie.
                      M.
        • klaudka_mala Re: Dlaczego kobiety nie uczą dzieci feminizmu? 04.04.15, 10:36
          Mówisz? Nie jestem przekonana czy kobiecie, którą facet się opiekuje, która jedyne o co się ma martwić to to czy obiad jest już ugotowany, czy dzieci są czyste i wyuczone i czy w domu jest względny porządek rzeczywiście jest tak niewygodnie. Nie zapominaj, że oprócz bycia dobrą panią domu panienki uczy się jeszcze manipulacji i osiągania tego, co chcą "kobiecymi sposobami".

          Mówię tutaj cały czas o Polsce i o realiach, w których wychowywałam się ja, czy o "tradycyjnym modelu".

          Poza tym chyba trzeba zdefiniować jeszcze co to jest ten feminizm, o którym mówisz. Bo teraz jeśli rozumieć to jako prawo wyboru, to myślę że dzisiaj już coraz częściej jednak uczy się tego dzieci, bo taka jest otaczająca nas rzeczywistość. Bo co to znaczy, że nie uczy się szacunku do kobiet?
          • kat_inka Re: Dlaczego kobiety nie uczą dzieci feminizmu? 05.04.15, 05:38
            "Mówisz? Nie jestem przekonana czy kobiecie, którą facet się opiekuje, która jedyne o co się ma martwić to to czy obiad jest już ugotowany, czy dzieci są czyste i wyuczone i czy w domu jest względny porządek rzeczywiście jest tak niewygodnie."

            Pewnie jakiejś wysoko postawionej w hierarchii społecznej kobiecie, której udało się trafić na dobrego męża, było całkiem wygodnie. Jednak nadal nie miała swoich praw i jeśli umiała coś wyegzekwować, to...

            "Nie zapominaj, że oprócz bycia dobrą panią domu panienki uczy się jeszcze manipulacji i osiągania tego, co chcą "kobiecymi sposobami"."

            ...tylko "kobiecymi sposobami" (czyli uniżaniem się, udawaniem idiotki, płaczem, seksem). To w dalszym ciągu tylko nauka adaptacji do złych warunków, nie próba zmiany ich.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka