nkosikazi
18.09.04, 12:15
Czytaliście to?
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,2291179.html
Moja pierwsza refleksja po przeczytaniu była taka - fundamentaliści
wszystkich krajów łączcie się! No bo przecież niczym się nie różnicie,
fundamentalista katolicki jest taki sam jak islamski i tych samych argumentów
używa..
Othman "reprezentuje obce nam wartości i chce zrujnować małżeństwo
muzułmańskie" - ostrzega mufti stanu Perak, Harussani Zakaria.
Przypomina wam to coś? No zupełnie jakbym czytała forum: feminizm
reprezentuje obce nam wartości i chce zrujnować małżeństwo!
Ale już druga refleksja była inna - jednak funadamentalizmy są różne.
Mówi o tym druga część tej notatki z GW. Bo skoro muzułmanie dopuszczają, by
kobieta pełniła funkcję zastępcy głównego muftiego, czyli odpowiednika
naszego prymasa..
I jak mądrze to tłumaczą:
"Kobiety stanowią połowę społeczności muzułmańskiej - przekonuje
wnioskodawca. - Nikt tak nie zrozumie potrzeb kobiet jak inna kobieta, a tych
potrzeb nie wolno lekceważyć. Mężczyźni nie mają wystarczającego słuchu na
nie - dodaje. Jakub dodaje, że kalifowie radzili się Aiszy, żony Mahometa.
Jej autorytet był tak wielki, że wydawała edykty religijne, czyli fatwy."
Ciekawe kiedy nasi rodzimi fundamentaliści zauważą to samo:-)
pzdr