Zadałem poważne pytanie w jednym z wątków, ale...

23.09.04, 11:41
... nie otrzymałem poważnej odpowiedzi. Może było zbyt trudne, a może zbyt
ograniczony krąg dyskutantów. Ponawiam je więc tym razem jawnie do wszystkich:

Która sytuacja jest dla kobiety mniejszym złem:

1. Kobieta, porwana jako licealistka, trzymana wbrew swojej woli jako
niewolnica w jakimś nielegalnym burdelu, poniżona, przemocą zmuszana do
nierządu - do seksu, którym się brzydzi.

2. Kobieta, która z upodobaniem oddawała się nierządowi już w liceum jako
tzw. cichodajka, w końcu została pracownicą legalnie działającego burdelu,
należy do związku zawodowego prostytutek, jest wolna i zamożna, a praca
sprawia jej przyjemność - nadal z upodobaniem uprawia seks.

Dla ułatwienia odpowiedzi proponuję wyobrazić sobie, że obu tym kobietom po
kilku latach udaje się rzucić to, znaleźć uczciwą pracę. W końcu znajdują
sobie zwyczajnych mężów, spotykają się na jakimś party i dogadują się na
temat swojej przeszłości. Obie chcą zostać feministkami i dyskutuja między
sobą, której z nich życie było lepsze.

Który świat jest lepszy dla kobiet, świat nielegalnych burdeli z
niewolnicami, które nienawidzą swojej pracy, czy świat z burdelami legalnymi,
w których jawnogrzesznice pracują z przyjemnością.
    • hans123 Re: Zadałem poważne pytanie w jednym z wątków, al 23.09.04, 12:17
      Sytuacja 2 jest korzystniejsza.
      Ale zastanawiam się nad jednym problemem.
      Załóżmy, że uda się w pełni uregulować ten rynek, prostytutki bedą miały umowę
      o pracę, znikoma ich część będzie pracować w szarej strefie, poza kontrolą
      państwa i związków zawodowych.
      Wiąże się to z usunięciem z rynku prostytutek ze wschodu, pracujących
      nielegalnie, oraz tych zmuszanych przemocą, zostaną same pracujące dobrowolnie.
      Polskie prostytutki z zachodu nie wrócą tutaj aby uzupełnić ten niedobór. Czy
      nie obawiasz się, że wobec stałego zapotrzebowania na te usługi, rynek będzie
      chciał jakoś uzupełnić ich niedobór, np. zachecając 16-latki do takiej pracy?
      Pewnie potrzebna będzie tu zgoda rodziców, ale znajdą się tacy, którzy ją
      dadzą, a poza tym może to być fikcja taka jak obecnie- umowa, gdzie określamy,
      że zajmuje sie ona np. tylko masażem. O ile wyeliminowanie nielegalnych
      pracowników jest być może możliwe, to dokładne sprawdzenie czy umowa jest
      zgodna z prawdą, wobec braku współpracy stron jest raczej niemożliwe.
      Chyba, że twoim zdaniem, poprawa warunków pracy, a z czasem wzrost "statusu
      społecznego" prostytutek przyczyni się do napływu do zawodu kobiet, które
      obecnie nie pracują w ten sposób, bądź pracują na mniejszą skalę z obawy przed
      pobiciem, gwałtami, opinią znajomych, sąsiadów?
      Wtedy rzeczywiście nie widzę problemu.
      • Gość: monia Re: Zadałem poważne pytanie w jednym z wątków, al IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 12:20
        co to za kretyńskie pytania ?
        nie dziwie się ze nikt nie podjął wątku bo tu są normalni ludzie ( kobiety )
        • dokowski Nie zapominaj, że legalizacja prostytucji jest ... 23.09.04, 13:01
          Gość portalu: monia napisał(a):

          > co to za kretyńskie pytania ?
          > nie dziwie się ze nikt nie podjął wątku bo tu są normalni ludzie ( kobiety )

          ... częścią liberalno-feministycznego programu. A jednak wiele feministek
          sprzeciwia się legalizacji prostytucji.

          To jest forum "feminizm", dziecko, to tutaj normalny temat.
        • 1975a2 Re: Zadałem poważne pytanie w jednym z wątków, al 23.09.04, 13:06
          tylko dlaczego na ten temat wypowiadają się faceci pytanie chyba było
          skierowane do kobiet ?
          • dokowski To nie jest forum "Kobieta" 23.09.04, 13:48
            1975a2 napisała:

            > pytanie chyba było skierowane do kobiet ?

            Tutaj na Feminizmie obowiązują (implicite) pewne kanony dyskusji wynikające z
            podstawowej idei równości praw - zakładamy, że kobiety i mężczyźni mają równe
            prawo do wolności wyznania, sumienia, przekonań i wypowiadania opinii.

            Antyfeministyczne stereotypy mówią "kobiety i dzieci głosu nie mają", "z damami
            się nie rozmawia o pieniądzach", "kobiety nie znają się na mechanice" itp.
            Żadnej feministce nie przyjdzie więc do głowy wygłosić tezę, że w jakimś
            temacie mężczyźni nie powinni zabierać głosu, bo wtedy nie byłaby już
            feministką, ale taką samą seksistką jak zły mężczyzna.

            Jako zwolennik feminizmu nie mogę więc kierować pytań tylko do kobiet.
      • dokowski Masaż jest legalny, a prostytucja nie 23.09.04, 12:57
        hans123 napisał:

        > może to być fikcja taka jak obecnie- umowa, gdzie określamy,
        > że zajmuje sie ona np. tylko masażem.

        Ta fikcja to konsekwencja nielegalności. Gdy masaż i prostytucja będą równie
        legalne, to równie dobrze można się martwić o to, czy pod płaszczykiem legalnej
        prostytucji ktoś nie uprawia pokątnie masażu, jako zakazanej techniki
        medycznej.

        > Chyba, że twoim zdaniem, poprawa warunków pracy, a z czasem wzrost "statusu
        > społecznego" prostytutek przyczyni się do napływu do zawodu kobiet, które
        > obecnie nie pracują w ten sposób, bądź pracują na mniejszą skalę z obawy
        > przed pobiciem, gwałtami, opinią znajomych, sąsiadów?

        Dokładnie tak, pisałem już o tym. Teraz ten zawód wiąże się z deklasacją,
        ponieważ wchodzi się między przestępców, a więc do rynsztoka. Legalna
        prostytucja nie będzie deklasować bardziej niż aktorstwo.

        A co do 16 lat, to Kodeks Pracy powinien określać warunki pracy nieletnich.
    • Gość: Jacenty Re: Zadałem poważne pytanie w jednym z wątków, al IP: 217.96.29.* 23.09.04, 13:24
      Pierwsza wyrośnie na faszystkę, a druga na onanistkę. Ale nie wiadomo jeszcze,
      który świat będzie lepszy.
      • dokowski Ja to wiem 24.09.04, 16:10
        Gość portalu: Jacenty napisał(a):

        > Pierwsza wyrośnie na faszystkę, a druga na onanistkę. Ale nie wiadomo
        > jeszcze, który świat będzie lepszy.

        Onanizm i rozwiązłość to mniejsze zło niż taki świat, gdzie grzesznicy cierpią
        za swoje grzechy. Problem w tym, że fanatycy uważają inaczej. Wolą, żeby
        prostytutki cierpiały męki już w życiu doczesnym
    • Gość: bn Re: Zadałem poważne pytanie w jednym z wątków, al IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 23.09.04, 13:34
      Sytuacja 2 jest napewno korzystniejsza.

      Tylko w sytuacji 2 piszesz, że ta dziewczyna zostaje pracownica LEGALNIE
      działającego burdelu. Nalezy do związku zawodowego, a praca sprawia jej
      przyjemność. I byłoby wszystko ok, gdyby nie to, ze zaraz potem piszesz, że po
      kilku latach udaje jej sie rzucic tą prace i znaleźć inna , uczciwa. Przeciez
      jesli jej ta praca sprawia przyjemnośc i jest to praca legalna to dlaczego
      miałaby ją rzucać??

      Bo wychodzi, ze chociaz chcesz aby prostytucja była legalna to jednak wcale
      nie "poważasz" tego zawodu. Skoro piszesz, że kobieta lubiąca "ten zawód" po
      kilku latach go rzuca i dostaje 'UCZCIWĄ" prace.


      Który świat jest lepszy dla kobiet, świat nielegalnych burdeli z
      > niewolnicami, które nienawidzą swojej pracy, czy świat z burdelami legalnymi,
      > w których jawnogrzesznice pracują z przyjemnością.


      A co to ma za znaczenie, skoro nawet praca w legalnym burdelu nie byłaby
      uczciwa. I dziewczyna tak pracująca chciałaby po kilku latach i tak rzucic ta
      prace i znaleźć inną, "uczciwą"?? Przeciez ona byłaby w ten sposób skreślona.
      I
      • Gość: monikaannaj Re: Zadałem poważne pytanie w jednym z wątków, al IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 13:54
        Sytuacje w których praca sprawia ludziom naprawde przyjemność są moim zdaniem
        bardzo rzadkie. Myślę że wielu prostytunkom ich praca nie sprawia przyjemności -
        ale też nie sprawia ewidentej przykrości czy dyskomfortu.
      • dokowski To mit, że zadna praca nie hańbi. Zawody takie ... 23.09.04, 13:58
        Gość portalu: bn napisał(a):

        > zaraz potem piszesz, że po
        > kilku latach udaje jej sie rzucic tą prace i znaleźć inna , uczciwa.
        > (...)
        > wcale nie "poważasz" tego zawodu.

        ... jak: dziennikarz, polityk, adwokat, aktor i wiele innych wiążą się w
        naturalny sposób z utratą honoru i wielu takich pod wpływem moralnego kaca
        marzy o uczciwej pracy

        > A co to ma za znaczenie, skoro nawet praca w legalnym burdelu nie byłaby
        > uczciwa. I dziewczyna tak pracująca chciałaby po kilku latach i tak rzucic ta
        > prace i znaleźć inną

        Tancerki chcą zostać aktorkami, aktorzy chcą zostać reżyserami, fryzjerki chcą
        zostać biznesmenkami, modelki chcą zostać krawcowymi (o nazwie "projektant").
        Prostytucja, nawet legalna, nie będzie prestiżowym zawodem.
        • Gość: bn Re: To mit, że zadna praca nie hańbi. Zawody taki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 21:48
          jak: dziennikarz, polityk, adwokat, aktor i wiele innych wiążą się w
          > naturalny sposób z utratą honoru i wielu takich pod wpływem moralnego kaca
          > marzy o uczciwej pracy


          Wiesz, ale nie porównuj adwokata do prostytutki. Ludzie kończą studia
          prawnicze, a potem walcża o to aby dostać sie na aplikacje, właśnie po to aby
          być adwokatem. A prostytutka... No cóz . chyba pisac nie musze.
          I nie chodzi tu o uczciwą prace pod względem np. kłamstw czy oszustw. Tylko o
          uczciwa czyli nie poniżającą i nie godzącą w ludzką godność. Bycie politykiem
          czy adwokatem raczej nie jest poniżające, a prostytutką jak najbardziej.


          Tancerki chcą zostać aktorkami, aktorzy chcą zostać reżyserami, fryzjerki chcą
          > zostać biznesmenkami, modelki chcą zostać krawcowymi (o nazwie "projektant").
          > Prostytucja, nawet legalna, nie będzie prestiżowym zawodem.

          Nie , nie bedzie. I nie sadze aby ktoś z własnej nie przymuszonej woli wybierał
          tak poniżający zawód (no, może jakieś wyjątki sa).
          • dokowski Ależ o tym właśnie piszę szkoda że nie czytałeś... 30.09.04, 15:35
            Gość portalu: bn napisał(a):

            > Wiesz, ale nie porównuj adwokata do prostytutki. Ludzie kończą studia
            > prawnicze, a potem walcża o to aby dostać sie na aplikacje, właśnie po to aby
            > być adwokatem. A prostytutka... No cóz . chyba pisac nie musze.

            ... całej dyskusji. Muszę się powtarzać. Tak jak piszesz jest dlatego, że zawód
            prostytutki jest nielegalny, że muszą one wiązać się z przestępcami

            > Tylko o uczciwa czyli nie poniżającą i nie godzącą w ludzką godność.

            To znajomość z przestępcami jest źródłem utraty godności.

            > Bycie politykiem czy adwokatem raczej nie jest poniżające

            Jest i to nieraz bardzo, szczególnie wtedy, gdy jest się związanym z mafią, tak
            jak prostytutki. To właśnie kontakt z mafia jest źródłem poniżenia. Adwokat
            (nie z urzędu) broniący mafiosów tarci godnośc nieuchronnie, tak jak polityk
            lobbujacy dla mafii.
            • lolyta Heee?????? 20.10.04, 02:13
              > Jest i to nieraz bardzo, szczególnie wtedy, gdy jest się związanym z mafią,
              tak >jak prostytutki. To właśnie kontakt z mafia jest źródłem poniżenia.

              Cus tu przeinterpretowales. To znaczy, ze jesli dziewczyna czy kobieta z
              jakiegos powodu postanowila sobie tak dorobic i znalazla sobie prywatnym kanalem
              paru klientow, ale nie traktuje tego "etatowo", ot, tak jej sie zdarzylo, juz
              pominmy czy ja przycisnal los czy potrzebowala na szminke - to jest to zupelnie
              normalne, spolecznie akceptowane zachowanie, moze o tym porozmawiac w domu przy
              kolacji z mezem/ojcem, moze o tym napisac w szkolnym wypracowaniu pt. "jak
              spedzam wolny czas", dopiero, kiedy skorzysta z ochrony mafii, to cala historia
              zaczyna byc upokarzajaca?
              • dokowski Trudno przewidzieć jak to będzie 24.10.04, 20:06
                lolyta napisała:

                > normalne, spolecznie akceptowane zachowanie, moze o tym porozmawiac w domu
                > przy kolacji z mezem/ojcem, moze o tym napisac w szkolnym wypracowaniu
                > pt. "jak spedzam wolny czas"

                Kiedy prostytucja stanie się legalna, to może z czasem zacznie być traktowana
                tak samo jak np. pozowanie nago do zdjęć, czy taniec przy rurze. Może w domu
                będzie się o tym rozmawiać, chociaz w wypracowaniach raczej pisać sie o tym nie
                będzie
                • lolyta zartujesz, prawda? 24.10.04, 20:09
                  moze gdyby sie stala legalna, to za kilka-kilkanascie pokolen sie podejscie do
                  prostutucji w spoleczenstwie zmieni.
                  Kiedy sie wprowadza jakis gowniany przepis to ludzie mowia "co za gowniany
                  przepis wymyslony przez kretyna", a nie "oo, no to teraz nalezy zmienic nasze
                  nastawienie".
                  gdyby prostytucja stala sie legalna i twoja zona wybrala taka kariere, to
                  cieszylbys sie i chwalil kolegom?
                  • dokowski Dla tego zawodu stosowny jest celibat 24.10.04, 20:23
                    lolyta napisała:

                    > gdyby prostytucja stala sie legalna i twoja zona wybrala taka kariere, to
                    > cieszylbys sie i chwalil kolegom?

                    Nie chciałbym takiej żony
                    • Gość: Inteligencja Re: Dla tego zawodu stosowny jest celibat IP: *.petrus.com.pl 29.10.04, 20:21
                      Hm... czyli, jeśli kobieta/dziewczyna wybierze taki 'zawód' to nie może
                      otrzymać miłości? Musi się zadowolić sexem?












                      Bez miłości, bez uczuć. Nigdy ze stałym partnerem? Ale za to z nową szminką~~.

                      A niedawno słyszałem, że mężczyźni się stroją, gdyż próbuję się przybodobać
                      partnerką, a samice wybierają najlepszego z samców. Na tym forum. Hm, może
                      nawet od Ciebie? Ale przecież nie jesteś hipokrytą- pewnie się pomyliłem~~

                      • dokowski Tak jak ksiądz 10.11.04, 22:33
                        Gość portalu: Inteligencja napisał(a):

                        > wybierze taki 'zawód' to nie może
                        > otrzymać miłości? Musi się zadowolić sexem?

                        Ksiądz tak sobie musi radzić

                        > Bez miłości, bez uczuć. Nigdy ze stałym partnerem?

                        tak żyją bo czują powołanie

                        > mężczyźni się stroją, gdyż próbuję się przybodobać
                        > partnerką, a samice wybierają najlepszego z samców.

                        Tak robią, gdy chcą miec dzieci
      • Gość: Anna Re: Zadałem poważne pytanie w jednym z wątków, al IP: *.elisa-laajakaista.fi 29.10.04, 21:14
        Wydaje mi sie, ze powinno sie zaakceptowac prostytucje w wydaniu "wolnego
        zawodu" wykonywanego przez dorosle osoby. Natomiast streczycielstwo powinno byc
        scigane jako ciezkie przestepstwo.
        Pracujaca prostytutka powinna miec mozliwosci odkladac sobie na fundusz
        emerytalny, placic podatki i moc odliczyc od podatkow koszty uzyskania przychodu
        jak i ubezpieczenia oraz koszta regularnej kontroli/opieki lekarskiej.
        Na tym skorzystali by klienci i same kobiety, ktore nie bylyby skazane na
        "opieke" przestepcow.
        Sa kraje europejskie, gdzie sa takie rozwiazania prawne i zdaja egzamin.
        Prostytucja jako zawod napewno nie bedzie nigdy powodem do szczegolnej dumy, ale
        nie sadze by osoby nim parajace sie nalezaloby ponizac.Zreszta zawod smieciarza
        czy sprzataczki tez nie jest raczej powodem do dumy, ale ludziom tym nalezy sie
        godne traktowanie. Prostytutkom tez.
    • Gość: warszawiak Re: Zadałem poważne pytanie w jednym z wątków, al IP: *.acn.waw.pl 23.09.04, 13:51
      Oczywiście, że legalnie pracujące salony usług erotycznych byłyby korzystne
      zarówno dla pracowników/ic jak i klientów/ek. Takie rozwiązanie nie jest jednak
      w interesie mafijnych alfonsów, których interesy reprezentuje tutaj (zakładam,
      że nieświadomie) forumowicz o nicku wasza_bogini, podpisujący się skrótem w_b.
      • dokowski A w Poslce mafia ma bardzo duże wpływy 24.09.04, 16:30
        Gość portalu: warszawiak napisał(a):

        > Takie rozwiązanie nie jest jednak
        > w interesie mafijnych alfonsów

        Dlatego tak silny jest sprzeciw wobec legalnych burdeli. Gdyby spróbować o tym
        powiedzieć wśród tych złodziei w Sejmie, to by się dopiero rozwrzeszczeli z
        oburzenia
    • Gość: M&M Fałszywe alternatywy IP: 217.153.44.* 23.09.04, 13:57
      "Który świat jest lepszy dla kobiet, świat nielegalnych burdeli z
      niewolnicami, które nienawidzą swojej pracy, czy świat z burdelami legalnymi,
      w których jawnogrzesznice pracują z przyjemnością."

      To typowa fałszywa alternatywa:
      - niby z czego wynika, że legalizacja spowoduje, że praca w burdelu będzie
      przyjemnością? Masa niewykształconych dziewczyn pracuje np. przy kasie w
      sklepie; nie wyglądają na zachwycone. Niby dlaczego legalna praca nie może być
      upokarzającym niewolnictwem?
      - sytuacja nr 1 jest po prostu przestępstwem; rozumiem, że legalizacja
      zlikwiduje przypadki porwań i wymusze seksualnych? I pozwoli na podjęcie przez
      nieukształtowaną gówniarę DOJRZAŁEJ decyzji, że chce zostać kurwą? Sugestia, że
      legalizacja jest remedium na takie sytuacje jest alogiczna.

      Ukryta w całości postu teza, że legalnej prostytucji podjęłyby się głównie
      zadowolone z obrotu rzeczy nimfomanki jest trudna do obrony: zapewne takie
      przypadki są, ale ogólna populacja dewiantów seksualnych (w tym nimfomanek)
      jest zbyt nieliczna; zapewne gros panienek to zwykłe niewykształcone dziewuchy
      bez innych możliwosci zarobku. Czyli te, co to siedzą "na kasie". I to tyle
      o "wolnosci", którą dała by legalizacja.

      W poscie nie jest napisane wprost, że wg Autora legalizacja jest super, ale
      FAŁSZYWA ALTERNATYWA którą na użytek dyskusji sprokurował ma posmak
      manipulacji.

      A może po prostu żądać od policji i prokuratury większego zaangażowania w
      ściganiu kidnapingu, sutenerstwa itp.?

      M&M


      • dokowski Po prostu 23.09.04, 14:11
        Gość portalu: M&M napisał(a):

        > Masa niewykształconych dziewczyn pracuje np. przy kasie w
        > sklepie; nie wyglądają na zachwycone.

        Prostytucja nie jest dla mas. Poza tym Twój przykład mieści się w moim
        wariancie 2., nie jest to więc alternatywa "fałszywa", a jedynie JASNA, dzięki
        uproszczonej formie.

        > Niby dlaczego legalna praca nie może być
        > upokarzającym niewolnictwem?

        Po prostu, nie może. W wolnym świecie ludzie są wolni, nie ma niewolnictwa.

        > rozumiem, że legalizacja
        > zlikwiduje przypadki porwań i wymusze seksualnych?

        Dobrze rozumiesz tutaj ...

        > A może po prostu żądać od policji i prokuratury większego zaangażowania w
        > ściganiu kidnapingu, sutenerstwa itp.?

        ... ale tutaj już nie. To właśnie ściganie sutenerstwa jest źródłem całego zła.
        Im mocniej ścigamy sutenerów, tym gorsze warunki pracy dla prostytutek.
        Przyciskamy śrubę, a wtedy dziewcznyny z salonów masażu lądują na ulicy.
        Przyciskamy śrubę mocniej, a wtedy wszystkie prostytutki zostają niewolnicami
        mafii. Z dociskaniem śruby eksperymentowali Amerykanie. Czasy prohibicji
        pokazują co się dzieje, gdy z natury legalne działania ścigane są przez prawo.
        • Gość: bn Re: Po prostu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 21:54
          rozumiem, że legalizacja
          > > zlikwiduje przypadki porwań i wymusze seksualnych?
          >
          > Dobrze rozumiesz tutaj ...

          A niby jak to zlikwiduje?? Myślisz, ze jak prostytucja bedzie legalna to
          dziewczyny beda pchać sie drzwiami i oknami zeby pracować jako LEGALNE
          prostytutki, i wtedy nie ttrzeba bedzie porywać?? osobiście w to wątpie.
          a porwania i wymusenia beda. tylko, że legalnie.
          • dokowski Cooo?!!! 30.09.04, 15:42
            Gość portalu: bn napisał(a):

            > a porwania i wymusenia beda. tylko, że legalnie.

            Takiego idiotyzmu jeszcze nigdy na tym forum nie przeczytałem. To najbardziej
            pesymistyczna wizja rozwoju prawa w przyszłości, z jaką się spotkałem.
            Cywilizacja, gdzie prawo będzie zezwalało na porwania i wymuszenia! A czy wolno
            będzie ojcu legalnie ratować porwaną córkę, czy ratowanie będzie karane? To
            naturalna konsekwencja. Skoro uważasz, że w przyszłości prywatny biznesmen
            będzie mógł legalnie porywać ludzi do niewolniczej pracy, to znaczy, że taka
            zdobycz powinna być przez prawo uznana i chroniona przed uwalniaczami.

            Oczywiście w takim świecie prostytutkom będzie lepiej działać nielegalnie, pod
            opieką dobrych alfonsów, którzy brzydzą się przemocą i dlatego pracują w
            podziemiu.
    • Gość: kajka Re: Zadałem poważne pytanie w jednym z wątków, al IP: *.toya.net.pl 24.09.04, 19:42
      Wizje, które roztaczasz przed kobietami są światem mężczyzn i ich pragnieniami.
      Sugerujesz, ze kobieta pragnie znaleźć się w burdelu? Gratuluje wyobrażenia o
      kobietach!
      • dokowski Absurdalna insynuacja 30.09.04, 12:36
        Gość portalu: kajka napisał(a):

        > Sugerujesz, ze kobieta pragnie znaleźć się w burdelu?

        Twierdzę jedynie, że prostytutka z ulicy wolałaby pracować w burdelu, w którym
        jej praw broniłyby przepisy BHP i związki zawodowe
        • Gość: kajka Nie taka absurdalna IP: *.toya.net.pl 30.09.04, 15:49
          A ja twierdze, że kobieta nie życzyłaby sobie pracy ani w burdelu ani na ulicy.
          Nie bierzesz pod uwagę, że kobiety nie rodzą się prostytutkami? Z Twoich wywodów
          wynika, ze jest to ich marzeniem a Ty jedynie rozważasz godne warunki ich pracy.
          • dokowski Takie właśnie uogólnienie nazywam absurdem 01.10.04, 14:58
            Gość portalu: kajka napisał(a):

            > kobiety nie rodzą się prostytutkami

            Żadna kobieta, czy masz na myśli 99% kobiet? Takie teoretyzowanie prowadzi do
            absurdów.

            Faktem jest, że nieliczne kobiety chcą być prostytutkami, nieliczne panny marzą
            o tym, żeby być prostytutkami, nieliczne licealistki zostają tzw. cichodajkami -
            robią to z przyjemnością, ale i ze strachem przed represjami środowisk
            przestępczych, które potrafią brutalnie potraktować taką konkurencję.

            Kiedyś czytałem książkę: "Wspomnienia chińskiej kurtyzny" czy coś takiego.
            Czytałem coś o obyczajach w Indiach i statusie kurtyzan w tamtejszych wyższych
            warstwach. Wszyscy wiemy też coś niecoś o statusie prostytutek w starożytnym
            Egipcie, o rytualnej prostytucji w niektórych klasztorach Mezopotamii, o
            prostytutkach w Grecji i w Rzymie. Można więc sobie wyobrazić, jak będzie
            wyglądał status prostytutki za 100 lat, po zwycięstwie liberalizmu (i
            feminizmu) nad ciemnogrodem. Wyobraźmy sobie statu takiej chińskiej kurtyzany w
            społeczeństwie, które nie jest patriarchalne.

            Teza, że nie będzie w ogóle chętnych do zawodu kurtyzany, jest absurdalna.
            • Gość: kajka raczej się mylisz IP: *.toya.net.pl 01.10.04, 17:49
              To Twoje założenia są absurdalne. Skąd Ty wiesz o takich marzeniach nielicznych
              panien i licealistek? Jeżeli dziewczyna decyduje się na swiadczenie tego typu
              "usług", to: źle pojmuje dorosłość i niezalezność lub nie wie co oznacza
              szacunek dla siebie....nikt jej tego nie nauczył, nie uzmysłowił. Te przyczyny
              powodują, że sięga po "łatwe" pieniądze.... z żalem do świata. Nie dziwię się
              jednak temu, co napisałeś...w dzisiejszych czasach na porządku dziennym staje
              się kupczenie czym się tylko da. Cieszy mnie, że w tym temacie zaliczam się do
              ciemnogrodu.
              • dokowski Jednak odpowiem na te insynuację, pogardliwe ... 14.10.04, 16:14
                Gość portalu: kajka napisał(a):

                > Nie dziwię się jednak temu, co napisałeś...w dzisiejszych czasach na
                > porządku dziennym staje się kupczenie czym się tylko da. Cieszy mnie, że
                > w tym temacie zaliczam się do ciemnogrodu.

                ... milczenie nie zawsze jest czytelne.

                Otóż ciemnogród nie polega na tym, że ludzie surowo oceniają niemoralne
                postępowanie. Ciemnogród jest dopiero wtedy, gdy ludzie chcą wtrącać do
                więzienia tych, co niemoralnie postępują.

                Ja gardzę prostytucją, ale nie uważam, aby moja pogarda była wystarczającym
                powodem, żeby uczynić z niej nielegalny proceder. Ty zaś nie tylko gardzisz,
                ale jesteś przeciwko legalizacji - to jest dla mnie dopiero ciemnogród.

                Twoja insynuacja, że szanuję prostytutki, trafia w próżnię.
                • Gość: kajka coś kręcisz IP: *.toya.net.pl 18.10.04, 12:47
                  Jest dla mnie jasne, że nie starasz się zrozumieć a raczej domyślasz się sensu
                  moich odpowiedzi. Nie interesuje mnie czy prostytutki cieszą się Twoim
                  szacunkiem czy też nie.....nic takiego nie przemknęło mi nawet przez myśl. Nie
                  rozumiem też dlaczego odczytujesz moje odpowiedzi jako pogardliwe. To sprawa
                  każdego z nas, co robi ze swoim życiem i moja pogarda lub jej brak nie ma tu
                  nic do rzeczy. Ciekawa jest Twoja definicja ciemnogrodu....dopasowujesz ją do
                  sytuacji? :-)
    • Gość: mmm Re: Zadałem poważne pytanie w jednym z wątków, al IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 30.09.04, 13:58
      panie dokowski. "legalizacja" prostytucji nie rozwiaze problemu. obecnie moga
      dzialac legalne domu publiczne - pod warunkiem ze kazda dziewczyna zarabia na
      siebie tj. jezeli bylyby to spoldzielnie. problemem nie jest "nielegalnosc"
      prostytucji ale jej postrzeganie przez spoleczenstwo - prostytutki nie
      zakladaja wlasnych burdeli bo a) praktyka prawna nie roni ich przed sutenerami
      wymuszajacymi swoja "opieke" b) prostytutki wstydza sie swojego zawodu i nie
      chca sie ujawniac pod wlasnym nazwiskiem. gdyby zalegalizwac domy publiczne
      sprawa sprowadzilaby sie do tego, ze "opiekunowie" mogliby nadal wyzyskiwac
      prostytutki - tym razem legalnie. a ceny uslug by wzrosly.
      • dokowski To mnie nie martwi, niech ceny rosną 30.09.04, 15:26
        Gość portalu: mmm napisał(a):

        > gdyby zalegalizwac domy publiczne
        > sprawa sprowadzilaby sie do tego, ze "opiekunowie" mogliby nadal wyzyskiwac
        > prostytutki - tym razem legalnie. a ceny uslug by wzrosly.

        To lepsze, niż cierpieć w łapach przestępców. A legalny wyzysk, to najlepszy
        system gospodarczy, jaki świat wymyślił. Twoja krytyka uderza bezpośrednio w
        kapitalizm, a nie w ideę legalizację prostytucji.

        Ale dziękuję Ci za podsuniecie pomysłu, że przeciwnicy legalizacji biorą się z
        obawy, że ceny wzrosną. Tym bardziej jestem więc za. Każdy towar nabyty w
        uczciwy sposób jest droższy niż ten sam towar pochodzący z przemytu lub
        kradzieży. Sam więc podświadomie oceniłeś legalną prostytucję za uczciwą w
        porównaniu z tą teraz - nielegalną.
      • Gość: BD Re: Zadałem poważne pytanie w jednym z wątków, al IP: 195.164.48.* 30.09.04, 16:03
        Witam,

        Gość portalu: mmm napisał(a):

        > panie dokowski. "legalizacja" prostytucji nie rozwiaze problemu. obecnie moga
        > dzialac legalne domu publiczne - pod warunkiem ze kazda dziewczyna zarabia na
        > siebie tj. jezeli bylyby to spoldzielnie.

        No właśnie - bardzo celna uwaga. Sam tu kiedyś pisałem, że spółdzielnia
        przychodzi na myśl jako rozwiązanie problemu statusu domu publiczego. Ale jak
        zauważyłeś, jakoś prostytuki nie chcą zakładać spółdzielni. Być może faktycznie
        nielegalność prostytucji ma dla nich jakieś plusy. Może większy dreszczyk
        emocji dla klienta?

        Generalnie nie jestem przeciw legalizacji, ale też uważam, że samo prawo
        niewiele w tak delikatnej materii rozwiąże. W Clark County w Nevadzie (tam
        gdzie leży Las Vegas) prostytucja jest nielegalna, ale na tyle tolerowana, że
        chyba większość gości myśli, że jest legalna. Kwestia podejścia. Nota bene:
        wszędzie walają się tam ulotki i broszurki z reklamami takich usług, z tym, że
        panie na tych ulotkach są... ocenzurowane. Urocza (bez ironii) i może trochę
        potrzebna hipokryzja.

        pozdrawiam,

        BD
        • dokowski Co za naiwność! 01.10.04, 15:02
          Gość portalu: BD napisał(a):

          > Sam tu kiedyś pisałem, że spółdzielnia
          > przychodzi na myśl jako rozwiązanie problemu statusu domu publiczego. Ale jak
          > zauważyłeś, jakoś prostytuki nie chcą zakładać spółdzielni.

          Zawsze chcą i zawsze próbują, jednak zawsze zostają sterroryzowane przez
          przestępców. Tylko legalizacja może zagwarantować im ochronę prawną i policyjną.
          • Gość: tea A co na to praktyka? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.10.04, 11:30
            dokowski napisał:

            > Gość portalu: BD napisał(a): jakoś prostytuki nie chcą zakładać spółdzielni.

            Zawsze chcą i zawsze próbują, jednak zawsze zostają sterroryzowane przez
            > przestępców. Tylko legalizacja może zagwarantować im ochronę prawną i
            policyjną'


            Powiedz to legalnie zarejestrowanym prostytutkom z legalnych holenderskich
            domów publicznych. Policja odmawia zbadania ich skarg w takich sprawach,o czym
            donoszą raporty Holenderskiej Fundacji Przeciwko Handlowi Kobiet STV. Dane
            Interpolu z wiosny tego roku mówią o ok. 150 tys. prostytutek z Europy Śr. i
            Wsch. zmuszanych do pracy na Zachodzie. Niemcy, Holandia,
            Belgia,Włochy,Hiszpania i Grecja to kraje, gdzie zmuszanie do nierządu jest
            najczęstsze.
            • dokowski Z powodu nielegalności prostytucja jest w rękach.. 24.10.04, 20:12
              Gość portalu: tea napisał(a):

              > Dane Interpolu z wiosny tego roku mówią o ok. 150 tys. prostytutek z Europy>
              > Śr. i Wsch. zmuszanych do pracy na Zachodzie. Niemcy, Holandia,
              > Belgia,Włochy,Hiszpania i Grecja to kraje, gdzie zmuszanie do nierządu jest
              > najczęstsze.

              ... przestępców. To o czym piszesz, to świat przestępczy. Interpol nie ściga
              legalnych burdeli w Holandii
              • lolyta Przestepca w swietle prawa byl tez Janosik 24.10.04, 20:23
                i Robin Hood. A jednak nie byli traktowani przez opinie spoleczna tak jak
                prostytutki.
                Nie tedy droga.
          • Gość: BD Re: Co za naiwność! IP: 195.164.48.* 25.10.04, 10:02
            dokowski napisał:

            > Zawsze chcą i zawsze próbują, jednak zawsze zostają sterroryzowane przez
            > przestępców. Tylko legalizacja może zagwarantować im ochronę prawną i
            > policyjną

            Pomyśl chociaż 10 sekund zanim komuś odpiszesz. Burdele w formie spółdzielni
            byłyby legalne nawet przy obecnie obowiązującym prawie, więc co legalizacja ma
            tu do rzeczy?

            pozdrawiam,

            BD
    • magic00 Re: Zadałem poważne pytanie w jednym z wątków, al 02.10.04, 13:28
      syt. nr 2 jest lepsza, ale nie za dobra
    • dokowski Teraz z drugiej strony: co jest złe w legalizacji? 04.10.04, 10:22
      W jakim stopniu sytuacja prostytutek pogorszyłaby się po legalizacji?

      Wyobraźmy sobie, że uznajemy oficjalnie zawód "prostytucja". Pojawiają się
      ogłoszenia: "zatrudnię prostytutkę w dyskotece Techno", "zatrudnię prostytuta w
      klubie z męskim striptizem". Pojawiają się normy BHP w rodzaju: "Przerwa
      pomiędzy klientami musi być przynajmniej godzinę", "prostytytut(ka) może
      odmówić obsłużenia klienta bez podania przyczyn". Pojawiają się związki
      zawodowe, a wielcy sutenerzy zostają członkami Federacji Przedsiębiorców o
      Klubów Biznesu.

      Pomińmy kwestię podatków i wzrostu cen na ich usługi - co złego może spotkać
      prostytutki w wyniku legalizacji? Dużo łatwiej udawać, że nie widzi się zalet
      jakiegoś rozwiązania, dużo trudniej znaleźć wady. Może ten wysiłek umysłowy
      przekona przeciwników legalizacji, że stoją po stronie zła.

      • Gość: bogi czy ty chcesz byc sutenerem??? IP: *.dwi.uw.edu.pl 04.10.04, 13:37
        • dokowski Na razie się potwierdza, brak argumentów 04.10.04, 14:06
          Czy wszyscy przeciwnicy legalizacji mają złe intencje? Nienawiść i pogarda dla
          prostytutek dominują?
          • kocia_noga Re: Na razie się potwierdza, brak argumentów 04.10.04, 21:24
            Brak legalizacji chroni klientów , ich anonimowośc.Jeden raz w życiu spotkałam
            faceta, który się przyznał - reszta jest bardzo oburzona, a przecież zamtuzy są
            w każdym miescie.Poza tym - legalne knajpy sa półlegalnie okradane przez mafie -
            piszę półlegalnie, bo nikt z tym serio nie walczy.Legalne bajzle też byłyby.W
            sprawie twojego argumentu o tradycji prostytuowania się świątynnego na
            przykład - sprawa może być bardziej skomplikowana, niż myslisz.Znaczna część
            prostytutek to osoby lekko lub umiarkowanie uposledzone umysłowo.Oddawanie do
            klasztorów ułomnych dziewczynek było praktykowane jeszcze do niedawna w Polsce -
            te światynne prostytutki to nie były wolne osoby, zresztą wolnośc kobiet...
            Pamiętnik chińskiej kurtyzany - wstzrąsająca historia dziewczynki sprzedanej do
            prostytucji.Tylko cudem nie została oddana do zwykłego burdelu, gdzie
            przychodzili pijani brudni robotnicy, a kobiety były bite przez właściciela za
            każdą skargę klienta...W 25 roku życia była już emerytką bez renty, bez
            pieniędzy, w dodatku "elementem do resocjalizacji"...
            Jestem za legalizacją, ale nie widze tego tak czarnobialo jak ty.
            • Gość: bogi Re: Na razie się potwierdza, brak argumentów IP: *.dwi.uw.edu.pl 05.10.04, 10:30
              ale legalizacja CHRONI klientow jeszcze bardziej niz brak legalizacji.!!!!!!
              nie wyobrazam sobie jak mozna uznac, to co jets karane obecnie za nobilitujace.
              legalizacja prostytuycji wiaze sie z przyzwoleniem na handel kobietami, na
              niewolnictwo XXI wieku.


              juz pisalam o tym wiele razy.

              to sa bzdury i klamstwa ktore pisze dokowski.
              prostytucja jest zlem dla ogolu kobiet. prostytutkami zostaja kobiety, ktore SA
              na spolecznym dnie, jakkolwiek nazwiemy to dno- bieda, rozkladem wiezi
              rodzinnych, glupota itp.
              prostytucja sciaga ogol kobiet na dno.

              to, co pisze doku to sa chamskie klamstwa oszoloma, ktory na dodatek wogole nie
              orientuje sie w temacie.
              najpierw trzeba skonczyc z calym systemem opresji kobiet, zaczynajac od bzdur w
              seksuologii, ktorych jest mnostwo.
              • dokowski Jak można tego nie rozumieć?! Przestępcy to dno! 05.10.04, 13:20
                Gość portalu: bogi napisał(a):

                > prostytutkami zostaja kobiety, ktore SA na spolecznym dnie

                Pogarda dla kobiet cię zaślepia. Prostytucja jest na dnie, ponieważ jest
                nielegalna, ponieważ jest w rękach przestepców. To przestępczość jest dnem, nie
                ma innego dna niż przestępcy, to oni są na samym dnie. Żadna kobieta nigdy nie
                upadnie tak nisko, jak pospolity przestępca, którym niewątpliwie jesteś, skoro
                takie bzdury piszesz.

                Prostytucja nie jest przestępstwem, ale jest nielegalna, dlatego prostytutki są
                blisko dna, ponieważ jako nielegalne muszą żyć blisko przestępców.
                • Gość: bogi rozmowa z Toba nie ma sensu, bo jestes klamca IP: *.dwi.uw.edu.pl 06.10.04, 11:53
                  nt
                  • dokowski A cytatu nie ma, jest tylko debilne "nt" w treści 06.10.04, 12:17
                    Gość portalu: bogi napisał(a):

                    > nt

                    Teraz każdy widzi, kto jest kłamcą i oszczercą
                    • Gość: bogi jestes prawdziwym mezczyzna czy kmiotkiem? IP: *.dwi.uw.edu.pl 18.10.04, 14:05
                      nt
                      • dokowski Jestem prawdziwym feministą 19.10.04, 20:29
            • dokowski A więc mamy już trzeci argument przeciwko legaliza 05.10.04, 13:25
              kocia_noga napisała:

              > Brak legalizacji chroni klientów , ich anonimowośc.

              Przypomnę dwa poprzednie:

              1. Przestępcy straciliby łatwe źródło dochodów
              2. Ceny by wzrosły

              Czy ktoś jest w stanie podać jeszcze jakiś?
      • lolyta fantastyczny pomysl 20.10.04, 02:20
        > Pomińmy kwestię podatków i wzrostu cen na ich usługi - co złego może spotkać
        > prostytutki w wyniku legalizacji?

        powiedzmy ze kobieta traci prace (w innym zawodzie), rejestruje sie w urzedzie
        pracy, nabywa prawo do zasilku, ktore z tego co kojarze straci w momencie w
        ktorym odmowi przyjecia jednej czy dwoch ofert pracy. I powiedzmy, ze akurat
        kilka takich ofert do UP trafia...
        • Gość: tea powód kolejny IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.10.04, 12:05
          Nie można seksualnego wykorzystywania człowieka legalizować.

        • dokowski To jej wybór 24.10.04, 20:27
          lolyta napisała:

          > powiedzmy ze kobieta traci prace (w innym zawodzie), rejestruje sie w urzedzie
          > pracy, nabywa prawo do zasilku, ktore z tego co kojarze straci w momencie w
          > ktorym odmowi przyjecia jednej czy dwoch ofert pracy. I powiedzmy, ze akurat
          > kilka takich ofert do UP trafia

          Nikt nie zabiera zasiłku murarzowi, który nie chce pracować jako fryzjer
      • Gość: tea Re: Teraz z drugiej strony: co jest złe w legaliz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.10.04, 11:49
        dokowski napisał:
        "a wielcy sutenerzy zostają członkami Federacji Przedsiębiorców o
        Klubów Biznesu."

        Sutener już nie czerpie zysków z cudzego nierządu? Czyn nagle zmienił
        kwalifikację?
    • dokowski Ciekawe, że słowniki podają za przestarzałe ... 05.10.04, 14:03
      ... ogólne znaczenie słowa "prostytuować się", a przecież jeszcze Ciechowski
      (Republika) śpiewał, że jego przyjaciół pożarła galopująca prostytucja. Jak
      widać rozumiał on szersze znaczenie prostytucji, tak powszechnej w PRL, choćby
      w tym, że ludzie zapisywali się do Partii.

      (łac. prostitutio w szerszym zn., od pro-stituo wystawiam na przód)

      Dlaczego ciemniaki rozumieją już tylko czym jest prostytucja seksualna. A
      przecież prostytucja w polityce jest legalna (zmiana partii na przeciwną za
      pieniądze), podobnie w sporcie (zmiana ojczyzny za pieniądze), w sztuce
      (reżyser świadomie tworzy zły film, a aktorzy świadomie grają źle, a
      scenarzysta dorabia do dramatu niepasujący happy end na żądanie producenta), w
      nauce (espertyzy antypromieniotwórcze na użytek ekologów opłacanych przez
      nafciarzy, espertyzy antycieplarniane na użytek ekologów opłacanych przez
      budowniczych elektowni atomowych) itd.

      Dawniej nikt by nie nazwał prostytutką kurtyzany dyskretnej, wstydzącej się
      tego co robi. Istotą pojęcia "prostytucja" jest bowiem jawne wystąpienie
      publiczne, jak sportowiec, który na poprzedniej olimpiadzie odbierał złoty
      medal jako Bułgar, a teraz odbiera złoty medal jako Turek - odwieczny wróg
      narodu bułgarskiego.

      Podobnie na miano prostytutki zasługuje tylko taka sprzedajna kobieta, która ma
      odwagę robić to publicznie, wszystko jedno czy zrobi to jako sportsmenka
      zmieniająca ojczyznę za pieniądze, czy zmieni kochanka za pieniądze.
      • dokowski Nie zachwycacie się?! Taki genialny post udało mi 05.10.04, 16:21
        się napisać
      • dokowski Widzę, że ten post wszystkich przekonał 06.10.04, 12:20
        Tylko się upewniam, że milczenie wciąż traktujemy tradycyjnie jak zgodę
        • Gość: tea Re: Widzę, że ten post wszystkich przekonał IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.10.04, 14:01
          Dlaczego legalne, holenderskie burdele są tym miejscem, gdzie wręcz kwitnie
          handel kobietami?
          • dokowski Ręce opadają na takie pytanie 18.10.04, 21:18
            Gość portalu: tea napisał(a):

            > Dlaczego legalne, holenderskie burdele są tym miejscem, gdzie wręcz kwitnie
            > handel kobietami?

            Nie wiesz dlaczego?! Bo wszyscy Holendrzy są z natuty gwałcicielami i
            alfonsami, narkomanami, którzy pozbywają się swoich starców przy pomocy
            eutanazji. Cud prawdziwy, że nie są pedofilami, jak Belgowie. Na zgniłym
            zachodzie handlują kobietami, a u nas, na wschodzie, kobiety są czczone przez
            ulicznych alfonsów i rosyjskich mafiosów
            • Gość: tea Re: Ręce opadają na taką odpowiedź IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.10.04, 21:38
              Gdzie napisałam, że na wschodzie (lub gdziekolwiek indziej nie ma takiego
              handlu?
              Ja się tylko pytam dlaczego legalność holenderskich burdeli nie chroni kobiet
              tam pracujących przed przemocą? I dlaczego do nich m.in. rosyjscy mafiosi tak
              chętnie, nielegalnie wywożą siłą zwerbowane kobiety?
              • Gość: tea Re: Ręce opadają na taką odpowiedź IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.10.04, 13:24
                Może ktoś jednak umie to wyjaśnić ?
              • dokowski Najpierw spytaj siebie: 19.10.04, 20:31
                Dlaczego uwierzyłam w takie głupoty? Skąd ta moja nienawiść do Holendrów? Czy
                nienawidzę ich za aborcję, czy za narkotyki, czy po prostu za to, że są
                najlepszymi ludźmi?
                • Gość: tea Skoro unikasz odpowiedz... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.10.04, 20:57
                  Widocznie tak Ci wygodniej i wolisz wymyslać te bzdury.Trudno.

                  • dokowski Nie udawaj, nic nie usprawiedliwa takich ... 19.10.04, 21:20
                    ... oszczerstw, jakie wypiosujesz o Holendrach. Dopóki nie zrezygnujesz z tak
                    niskich chwytów w dyskusji, nie zasłużysz na żadną odpowiedź. Brak odpowiedzi
                    to tylko wyraz pogardy dla nieuczciwego dyskutanta - Czubaszek mówiła o tym
                    delikatniej: "na głupie pytanie nie ma odpowiedzi"
                    • Gość: tea Re: Nie udawaj, nic nie usprawiedliwa takich ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.10.04, 12:23
                      dokowski napisał:
                      > ... oszczerstw, jakie wypiosujesz o Holendrach"

                      To poważne oskarżenie, które powinieneś udowodnić.
                      Po za tym gdzie napisałam choc jedno złe słowo o Holendrach?


                      Czubaszek mówiła o tym
                      > delikatniej: "na głupie pytanie nie ma odpowiedzi"


                      Na pewno tak?



      • Gość: tea Re: Ciekawe, że słowniki podają za przestarzałe . IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.10.04, 12:15
        dokowski napisał:
        Podobnie na miano prostytutki zasługuje tylko taka sprzedajna kobieta, która
        ma
        >
        > odwagę robić to publicznie, wszystko jedno czy zrobi to jako sportsmenka
        > zmieniająca ojczyznę za pieniądze, czy zmieni kochanka za pieniądze.


        Ona nie zmienia kochanka, tylko obcego, nic dla niej nie znaczącego( oprócz
        forsy) faceta. Kochanka się kocha (albo przynajmniej jest się o tym
        przekonanym). Jest się z nim w nieformalnym związku uczuciowym, a nie sprzedaje
        sie mu swego ciała za pieniądze.
        • Gość: bogi odczucie wstretu. IP: *.dwi.uw.edu.pl 20.10.04, 12:33
          zastanawiam sie co robia prostytutki z uczuciem wstretu.
    • Gość: janek Re: Zadałem poważne pytanie w jednym z wątków, al IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.10.04, 21:21
      Feministki żądają delegalizacji prostytycji bo się boją, że ich mężowie mogliby
      tam chodzić, więc chcą im przykręcić śrubę!

      Pamiętacie to:
      "Mój brzuch - moja sprawa"
      "Moja pochwa - moja sprawa"

      Jeżeli kobieta chce usunąć dziecko to jest tylko jej decyzja i nikt nie ma
      prawa jej tego zabraniać (np.kościół, władza etc.)
      Jeżeli kobieta chce zostać prostytutką to nikt nie ma prawa jej tego zabraniać
      (np.kościół, władza, feministki etc.)
      • Gość: bogi Re: Zadałem poważne pytanie w jednym z wątków, al IP: *.dwi.uw.edu.pl 02.11.04, 11:33
        a jesli kobieta chce zostac prezydentem USA???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja