grogreg 23.09.04, 21:31 Nadal prosze o prostote sformuowac i jasnosc terminow. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
robert-t Re: kim jest feministka, feminista. 23.09.04, 21:54 To proste to ktoś, kto stawia tezę, że Bóg stworzył kobietę, mężczyznę i feministkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 32.na.hamaku Re: kim jest feministka, feminista. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 21:56 grogreg napisał: > Nadal prosze o prostote sformuowac i jasnosc terminow. ...i pewnie jeszcze jednoznaczność, co? I żeby się wszyscy na tę definicję zgadzali? Nooo, czego Ty od nas wymagasz! Tu jest, kurcze, demokracja! Ja na przykład uważam, że populista to facet, który przyczynia się do zwiększenia populacji. A co! Wolno mi! A Tad uważa, że feministka to szowinistka płciowa. I też dobrze. Precz z terrorem terminologii i rozsądku! Niech żyje da-da!! Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: kim jest feministka, feminista. 24.09.04, 08:14 Nie chcem tylko jedynej slysznej odpowiedzi. Moze byc ich wiele. Chalbym tylko aby byly proste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: traian moja propozycja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.09.04, 22:17 feminist(k)a to osoba która spełnia jednocześnie dwa warunki a) wierzy że we wszystkich aspektach życia spolecznego mamy do czynienia z dominacją meżczyzn nad kobietami b) nie akceptuje tego stanu i daży do jego zmiany Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 32.na.hamaku uwaga, do wszystkich!! propozycja Trajana! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 00:50 traian napisał > feminist(k)a to osoba która spełnia jednocześnie dwa warunki > a) wierzy że we wszystkich aspektach życia spolecznego mamy do czynienia z > dominacją meżczyzn nad kobietami > b) nie akceptuje tego stanu i daży do jego zmiany No proszę, to jednak nie jestem feministką, tylko mi się tak wydawało, auuuuu! Nijak nie spełniam warunku a: nie WIERZĘ, że we WSZYSTKICH aspektach życia społecznego itd., a jedynie OBSERWUJĘ, że w NIEKTÓRYCH. Co gorsza nie sądzę, żebyś znalazł na tym forum choćby jedną osobę, która spełnia Twój pierwszy warunek. Czyli albo nie ma tu feministek ani feministów (i walczysz z wiatrakami, które sam sobie wymyślasz i przystrajasz w niedorzeczne poglądy), albo są, tyle że podałeś ich niewłaściwą definicję. Bądź tak miły i kontynuuj eksperyment. Pozostałe osoby uznające się za antyfeministki/antyfeministów proszę to samo. Bardzo jestem ciekawa, co z tego wyniknie. Jestem tą feministką czy nie? A wy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: traian a teraz? ;) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.04, 01:03 feminist(k)a... a) stwierdza, że we wszystkich (przypadek skrajny) lub przynajmniej w niektórych (wersja umiarkowana) aspektach życia spolecznego mamy do czynienia z dominacją mezczyzn b) nie akceptuje tego stanu i dązy do jego zmiany oczywiscie sa różne odmiany feministek ale to je chyba łączy a odróżnia od "kur domowych", "barbie", itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 32.na.hamaku Re: a teraz? ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 01:24 Zdecydowanie lepiej. Proponuję jeszcze usunąć przypadek skrajny (który jest raczej przypadkiem skrajnej głupoty i ślepoty) oraz dorzucić do warunku b "i w niektórych przypadkach". Tylko wtedy okaże się, że 90% Polaków to feminiści :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: traian mylisz sie ;) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.04, 01:33 nie zgadzam sie z podanymi 90%, wiekszośc osób akceptuje dominacje mezczyzn w niektórych sferach (np. w zawodzie żolnierza) i uważa ją za normalną i konieczną to przeszkadza feministkom Odpowiedz Link Zgłoś
fajna.noga ależ Trajanie 24.09.04, 01:38 Właśnie dlatego dorzuciłam do warunku b "i w niektórych przypadkach". Mieścisz się bez kłopotu :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 32.na.hamaku Re: ależ Trajanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 01:40 Przepraszam, to ja, 32.na.hamaku - nie wylogowałam się z nicka koleżanki. Ale za to może zwabię ją na to forum :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 32.na.hamaku Re: ależ Trajanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 01:42 Oj, chyba jednak nie, Fajna Noga mówi, że jesteśmy sztywniaki :((((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: traian Re: ależ Trajanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.04, 01:58 nie buduje definicji "przecietny Polak" tylko "feminist(k)a" ;) nie mogę uwzględnić wszystkich twoich propozycji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: traian oj przepraszam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.04, 01:59 miało być oczywiście ... "przeciętny Polak/Polka" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 32.na.hamaku Re: ależ Trajanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 02:06 No to, kurczę, dalej nie jestem feministką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 32.na.hamaku Re: ależ Trajanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.04, 02:29 Przykład: akceptuję stan faktyczny, jakim jest dominująca pozycja mężczyzn we władzach partii prawicowych. Nie dążę do wyrównania szans kobiet na zdobycie stanowiska np. szefa LPR. Nie mój cyrk, nie moje małpy. Inna sprawa, że nie życzę sobie, żeby ten cyrk wjeżdżał na moje osobiste podwórko, ale to już inny temat. Odpowiedz Link Zgłoś