Polityka wyrównywania krzywd

25.09.04, 23:15
Warren Farrell w swojej książce "Father and Child Reunion" pisze, że tak, jak
w ostatnich trzydziestu latach dwudziestego wieku zaznaczyła się silna
tendencja do wyrównywania szans kobiet na rynku pracy, tak pierwsze
trzydzieści lat tego wieku upłynie pod znakiem wyrównywania praw mężczyzn w
sferze opieki nad dziećmi. Wniosek ten można by uznać za logiczny, gdyby
pominąć fakt, że zmiany postulowane przez feministki wpisywały się w szerszą
tendencję do bezkrytycznego uprzywilejowania grup społecznych, które były do
tej pory dyskryminowane. U podłoża tej polityki "wyrównywania krzywd", która
zaczyna wyznaczać kierunek rozwoju wszystkich światłych społeczeństw Zachodu
leży jednak założenie, że jeśli istnieją dyskryminowani - ofiary, muszą
istnieć "dyskryminatorzy". W tak uproszczonej (i archaicznej z punktu
widzenia współczesnej nauki), wizji otaczających nas stosunków społecznych
niemożliwym do pogodzenia wydaję się być fakt bycia dyskryminowanym i
dyskryminatorem jednocześnie. Z tego właśnie powodu mężczyzna, uznawany w
świetle ideologii dziejowych krzywd za twórcę i dzierżawcę praw tworzących
dawny, niesprawiedliwy porządek nie może dziś skorzystać z przywileju "bycia
ofiarą". Nie można zatem szybko liczyć na wpisanie mężczyzn - ojców na listę
zagrożonych "gatunków".

Polecam!

Relacje ojców pozbawionych kontaktu ze swoimi dziećmi.

Ta książka jest poświęcona problematyce opieki nad dzieckiem po ustaniu
związku jego rodziców. Relacje ojców na których oparte są kolejne rozdziały
przedstawiają tragiczną sytuację mężczyzn, którzy muszą walczyć o możliwość
kontaktu dziećmi przeciwstawiając całemu systemowi prawnemu, który wciąż
hołduje archaicznej zasadzie, że matka to ten lepszy rodzic.

Więcej: www.wstroneojca.ngo.pl/tata_pl2.htm

    • Gość: sol_bianca Re: Polityka wyrównywania krzywd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 10:12
      krzysztof2004 napisał:

      > Warren Farrell w swojej książce "Father and Child Reunion" pisze, że tak, jak
      > w ostatnich trzydziestu latach dwudziestego wieku zaznaczyła się silna
      > tendencja do wyrównywania szans kobiet na rynku pracy, tak pierwsze
      > trzydzieści lat tego wieku upłynie pod znakiem wyrównywania praw mężczyzn w
      > sferze opieki nad dziećmi.

      Oby :)

      > mężczyzna, uznawany w
      > świetle ideologii dziejowych krzywd za twórcę i dzierżawcę praw tworzących
      > dawny, niesprawiedliwy porządek nie może dziś skorzystać z przywileju "bycia
      > ofiarą". Nie można zatem szybko liczyć na wpisanie mężczyzn - ojców na listę
      > zagrożonych "gatunków".

      A tu niestety trafiłeś kulą w płot, bo prawa ojca są jednym z głównych
      postulatów feministek.
      Niech ktoś wreszcie zrozumie, że feministki nie występują przeciwko mężczyznom!
      Zaraz ktoś powie, że na takie, co występują, ;) no cóż, feministki też są różne
      tak jak ludzie są różni, może więc powiem inaczej: z ZAŁOŻEŃ feminizmu nie
      wynika, że mężczyźni są źli i wszystkiemu winni. W ogóle nie wiem, czy jest sens
      mówić o winie, skoro sytuacja społeczna jest wypadkową rozmaitych czynników i
      kilku (kilkudziesięciu?) lat historii. To paradoksalnie brzmi, ale mężczyźni też
      często tracą na patriarchacie (czy też są jego ofiarami). Na przykład ci, którym
      nie odpowiada kult macho. Albo, jak piszesz, ojcowie, którym odbiera się prawa.
      Feminizm to zrównanie szans, a nie gloryfikacja kobiety. Feminizm daje kobiecie
      prawo wyboru - np. na zrobienie kariery zawodowej (przypisywaną do niedawna
      mężczyznom), a mężczyznom np. na zajmowanie się dzieckiem. Itd., itp.
      • kocia_noga Re: Polityka wyrównywania krzywd 26.09.04, 11:59
        Sol bianca, próżnę twoje wysiłki, oni nie chcą zrozumiec, bo nie mają w tym
        interesu.Mają zaś interes w zwalczaniu femminizmu, więc na rękę im jest
        traktowanie feminizmu jak wroga i walka z nim.
        • krzysztof2004 Re: Polityka wyrównywania krzywd 14.10.04, 23:34
          Dla zgłębienia tematu polecam uwadze:

          Oddajcie dzieciom tatusia!
          www.tata.pl/
          W stronę ojca
          www.wstroneojca.ngo.pl/
          Prawo do ojca
          users.nethit.pl/forum/read/tata/2254384/
          PRAWO OJCA - RAPORT SPECJALNY PAWŁA SIEGERA
          users.nethit.pl/forum/read/tata/2628599/
    • nkosikazi równe prawa ale i równe obowiązki 15.10.04, 10:45
      Relacje ojców na których oparte są kolejne rozdziały
      > przedstawiają tragiczną sytuację mężczyzn, którzy muszą walczyć o możliwość
      > kontaktu dziećmi przeciwstawiając całemu systemowi prawnemu, który wciąż
      > hołduje archaicznej zasadzie, że matka to ten lepszy rodzic.

      Skoro tak to powinineś popierać feministki. One uważają właśnie że ojcowie są
      równie dobrymi rodzicami co kobiety i dlatego powinni się opiekować dziećmi na
      równych prawach_oraz_równych_obowiązkach. Te równe obowiązki to między innymi
      branie przez mężczyzn urlopów wychowawczych, zwolnień chorobowych na dzieci i w
      ogóle opiekowanie się nimi tak samo jak to obecnie robią matki. Znam trochę
      środowisko "w stronę ojca" i wiem, że panuje tam pełna schizofrenia. Panowie
      uważają że dopóki trwa małżeństwo opieka nad dzieckiem należy do żony.. Za to
      jak małżeństwo się rozpadnie z niewyjaśnionych powodów sąd powinien przyznać
      prawa opiekuńcze im, ojcom ;-)
      Schiza absolutna.
      pzdr
      • krzysztof2004 Re: równe prawa ale i równe obowiązki 27.11.04, 19:34
        Razem przeciw stereotypom?

        users.nethit.pl/forum/read/tata/2823518/

Pełna wersja