Szwecja: Podatek za bycie mężczyzną

IP: *.crowley.pl 04.10.04, 21:33
Szwedzka parlamentarzystka zgłosiła w poniedziałek propozycję, by szwedzcy
mężczyźni kolegialnie pomagali finansowo w terapii kobiet, które padły ofiarą
przemocy domowej. Deputowana sugeruje wprowadzenie w tym celu specjalnego
podatku.

Amnesty International informowała w tym roku, że w latach 90. przemoc wobec
kobiet nasiliła się w Szwecji o 40 proc. Każdego roku od 20 do 40 kobiet
umiera z powodu pobicia.

"Mamy gigantyczny problem z przemocą mężczyzn wobec kobiet - mówiła Gudrun
Schyman, przywódczyni Partii Lewicy. - Musimy zdobyć się na dyskusję o tym,
jak pokryć koszty" (leczenia ofiar).

Propozycja pani Schyman zakłada powołanie "grupy zadaniowej", która ustali
koszty leczenia statystycznej ofiary przemocy domowej. Następnie należałoby
się zastanowić nad "kolegialną odpowiedzialnością ekonomiczną mężczyzn".

Przewodnicząca Partii Lewicy uważa, że w opodatkowaniu mężczyzn w tak
szlachetnym celu nie ma nic zdrożnego - w końcu bogaci i biedni też płacą
różne podatki.
    • Gość: misiu Re: Szwecja: Podatek za bycie mężczyzną IP: 5.2.* / *.chello.pl 04.10.04, 23:35
      Jedyny komentarz, jaki przychodzi mi do głowy, to wypowiedź przypisywana
      Einsteinowi: "Dwie rzeczy są nieskończone - wszechświat i ludzka głupota, choć
      co do tego pierwszego nie mam pewności."
    • e_wok Re: Szwecja: Podatek za bycie mężczyzną 04.10.04, 23:45
      A co widzisz zlego we wrzucaniu mezczyzn do jednego wora? W koncu kobiety w
      podobnym worku od lat egzystuja. Kazda z nas, jesli jest zatrudniona,
      placi "podatek" i to calkiem spory bo 30 proc (srednio) za sam fakt bycia
      kobieta.
      • Gość: trevik Re: Szwecja: Podatek za bycie mężczyzną IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.04, 10:22
        Zapomnialas dopisac Ewok, ze to, ze jest GPG to kwestia panstwowej presji i nie
        ma zadnej roznicy pomiedzy tym a ostrzejszym traktowaniem przez panstwo i prawo
        pewnej grupy obywateli za pomoca podatkow. A jak nie chca byc rowni to trzeba
        koniecznie wyrownac (czasem i gilotyna, jak podczas rewolucji francuskiej).

        PS: I odpowiedzialem na post feministki, pewnie jeszcze takiej, ktora uwaza, ze
        feminizm rozwiazuje problemy a nie dzieli ludzi.
        • linda11 Re: Szwecja: Podatek za bycie mężczyzną 05.10.04, 17:43
          >A jak nie chca byc rowni to trzeba
          > koniecznie wyrownac (czasem i gilotyna, jak podczas rewolucji francuskiej).

          Właśnie, nie ma to jak czasy przed Rewolucją.
          Chciałam tylko zauważyć, że akcja "gilotyna" była bardzo pouczającym
          eksperymentem anatomicznym - mimo tysięcy prób nie stwierdzono ani
          jednego przypadku błękitnokrwistości.

          ps
          Czy w Niemczech piszą coś o pomyśle pani Gudrun?
          • Gość: trevik Re: Szwecja: Podatek za bycie mężczyzną IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.04, 00:33
            > Chciałam tylko zauważyć, że akcja "gilotyna" była bardzo pouczającym
            > eksperymentem anatomicznym - mimo tysięcy prób nie stwierdzono ani
            > jednego przypadku błękitnokrwistości.

            Zwlaszcza, ze cieto glownie chlopstwo a nie arystokracje.

            > Czy w Niemczech piszą coś o pomyśle pani Gudrun?

            Nic nie znalazlem na szybko, nie mam czasu na szczegolowe przegladanie serwisow
            informacyjnych. W anglojezycznych tez nie znalazlem, podobnie zreszta jak w
            polskojezycznych. Moze po szwedzku poszloby lepiej, ale jezyka nie znam.

            > Właśnie, nie ma to jak czasy przed Rewolucją.

            Przede wszystkim, to nie ma to jak nadinterpretacja.
          • Gość: Jacenty Oczyiście masz rację IP: 217.96.29.* 06.10.04, 08:45
            Ale pewnie dlatego, że najwięcej ścinano prostych chłopów z Wandei. takie
            pytanie o tą Rewolucje z dużej litery to wyraz ideowości.
            • Gość: Piter Re: Oczyiście masz rację IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 09.10.04, 22:52
              A ja mam pytanie, czy podczas tak wychwalanej "rewolucji" zauważono różnicę
              krwi miedzy konietami a mężczyznami? A może jakieś "badania" wykazały, że
              rewolucjonistom lepiej "ciachało się" mężczyzn, czy kobiety?
              W ramach "postępowości", miłe panie, idźcie dalej tym tropem...
              P.
    • mlody.panicz Re: Szwecja: Podatek za bycie mężczyzną 05.10.04, 00:17
      Gość portalu: Zły Wilk napisał(a):

      > /.../ - mówiła Gudrun Schyman, przywódczyni Partii Lewicy - /.../

      G.S. to stara komunistka, o ile dobrze pamietam. A skandynawscy komunisci maja
      to do siebie, ze - delikatnie mowiac - plota jak potluczeni.

      pozdrawiam
      mp
    • nkosikazi eh ludzie, ludzie.. 05.10.04, 08:36
      Takie głupie pomysły to naturalna konsekwencja pewnego sposobu myślenia,
      typowego dla części feministek i większości antyfeministów. Większość z
      antyfeministów nie widzi nic niewłaściwego w propozycji aby kobiety dostawały
      niższe emerytury albo płaciły wyższą składkę - no bo skoro dłużej żyją, to tak
      jest sprawiedliwie. Oznacza to jednak że kobiety żyjące krótko są w ten sposób
      karane za sam fakt bycia kobietą. Można to także nazwać rodzajem podatku
      płaconego z racji płci. POdobnie w pomyśle szwedzkim karani byliby mężczyźni -
      nawet ci porządni musieliby płacić za swoich zdegenerowanych współbraci.
      I czym te dwa pomysły się od siebie różnią? Absolutnie niczym..
      A mam napisać dlaczego panowie antyfeminiści akceptują tylko jeden z nich a
      drugi uznają za przejaw feministyczno-komunistycznego rozpasania?
      Nie napiszę, sami wiecie dlaczego ;-)
      pzdr
      • Gość: kocia_n Re: eh ludzie, ludzie.. IP: *.rtk.net.pl 05.10.04, 09:33
        A mnie się ten pomysł bardzo podoba, z dwóch powodów -
        1) mężczyźni mogliby lepiej wyobrazić sobie sytuacje kobiet
        2) może wtedy praktyka czynienia sobie ulgi kosztem kobiet stałaby się mniej
        popularna - mili panowie zwróciliby uwagę na agresję w stosunku do kobiet u
        swoich płciowych współplemieńców. Dotychczas jest tak, jak na tym forum -
        wpadają tu zamaskowani goście , atakują kobiety - a forumowi "legalni" faceci,
        poza stefanem i niekiedy dokowskim - sa bierni.Może to oni sami robią takie
        wypady, może się tymi akcjami cieszą , nie wiem, w każdym razie nigdy jeszcze
        chamstwo i słowny bandytyzm nie wywołał u nich sprzeciwu - czyż nie?
        • tees1 no nie wiem 05.10.04, 09:55
          Gość portalu: kocia_n napisał(a):
          > 1) mężczyźni mogliby lepiej wyobrazić sobie sytuacje kobiet
          > 2) może wtedy praktyka czynienia sobie ulgi kosztem kobiet stałaby się mniej
          > popularna

          A gdyby reakcje byly inne, np:
          1) - Hm, to bicie kobiet jest tak powszechne, a ja tego jeszcze nie robie?
          2) - Jak panu nie wstyd bic kobiety? - Za swoje bije! Oplacilem to w podatku.
        • Gość: Jacenty Re: eh ludzie, ludzie.. IP: 217.96.29.* 06.10.04, 08:58
          Wiadomo biedactwa, że bez męskiej opieki sobie nie poradzicie. Na forum też
          żaden facet nie broni, a w Szwecji wraca stare. Nie da się życ bez pieniedzy
          zarobionych przez facetów. Mysl szwedzkiej komuszki proponuje rozciągnąć -
          opodatkowac facetów na rzecz tego aby niewiasty mogły siedzieć w domu i
          wychowywać dzieci!
          • Gość: Piter Re: eh ludzie, ludzie.. IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 09.10.04, 23:05
            Ty mizogenie, męska szowinistyczna świnio i konserwatywno-chamski, antysemicki
            faszysto (że tak twórczo przytoczę plwociny, które tylko na mię
            wyplwała "barbinator")! Marzy ci się, żeby faceci zarabiali na rodzinę, a
            kobiety miały luxus wyboru między pracą zarobkową a pozostawaniem w domu do
            czasu wychowania małoletnich dziatek?
            Takiej bezczelności dawno nie słyszałem!n Przecież, wg feministejk, skoro
            kobiety mają PRAWO do pracy, to znaczy, że mają OBOWIĄZEK pracy, i to tak długo
            (chodzi o geanicę "wieku emerytalnego") jak faceci. Przynajmniej tak twierdziła
            forumowa fem-wyrocznia barbinator. gratuluję paniom w sklepach mięsnych,
            kasjerkom w supermarketach itd. Ale barbinator, jak więksZość feministek, w
            nosie ma kobiety, bo nie zna i nie rozumie kobiecych problemów. Dlatego kobiety
            w nosie mają feminizm, i, za przproszeniem, barbinator, która faktycznie
            okazała się doktrynerką i kłamczuchą. Ale czegóż-to wymagac od feministek -
            ucziwości, logiki, konsekwencji?
            Brednie!
            P.
        • Gość: monikaannaj Re: eh ludzie, ludzie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 10:24
          Nie sądzę,żeby obciążenie finansowe sprawiło, że mężczyzna wczuje sie w
          sytuację bitej kobiety. Jedyna rzeczą, która mu to umożliwi jest moim zdaniem
          solidne manto. Dlatego organizacje pomagające maltretowanym kobietom powinny
          uczyć je jak przywalić chamowi, tak by odechciało mu się damskiego boksu raz na
          zawsze.
      • Gość: trevik Re: eh ludzie, ludzie.. IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.04, 10:12
        > Większość z
        > antyfeministów nie widzi nic niewłaściwego w propozycji aby kobiety dostawały
        > niższe emerytury albo płaciły wyższą składkę - no bo skoro dłużej żyją, to tak
        > jest sprawiedliwie. Oznacza to jednak że kobiety żyjące krótko są w ten sposób
        > karane za sam fakt bycia kobietą. Można to także nazwać rodzajem podatku
        > płaconego z racji płci.

        Z samej idei ubezpieczen (emerytalnych, zdrowotnych) wynika, ze ktos bedzie w
        nich zyskiwal a kto inny tracil. W przypadku, gdy kobiety zyja dluzej (w EU
        srednio 8 lat) niz niz mezczyzni inaczej moznaby obliczyc wysokosci skladek,
        emerytur itd. Takie zakusy mialo wiele prywatnych ubezpieczalni i prosze nie
        wciskaj tutaj kitu, ze to bezpodstawne, bo podstawy w zalozeniach wyliczania
        skladek i swiadczen to akurat mialoby. I dodam jeszcze jeden szczegol, ktory
        Tobie umknal: nie za bardzo wiadomo, ile dana jednostka przezyje i za ile bedzie
        sie leczyla, mozna tylko probowac okreslac pewne srednie zalozenia na podstawie
        czynnikow statystycznych a plec tak sie sklada, ze jest waznym czynnikiem.
        Zupelnie inna sprawa jest z tym, czy ktos bije zone, czy tez zona bije meza - to
        tez nie jest takie niezwykle ostatnio, w Polsce 8% przypadkow agresji domowej, w
        panstwach zachodnich znacznie wiecej, wiec to nie domena tylko i wylacznie
        mezczyzn. Poza tym liczona jest tylko agresja fizyczna, ktora jest domena
        mezczyzn, agresja mentalna jest nieliczona a ta wsrod kobiet nie jest az taka
        zadka (manipulacje poprzez histerie, poczucie winy, terror psychiczny).

        Przy obecnych systemach ubezpieczeniowych w europie jestem przeciwnikiem
        obarczania ludzi (nie tylko kobiet) pelnymi kosztami ubezpieczen wynikajacymi ze
        wskaznikow, bo to przyniosloby wiecej szkod, niz korzysci a sprawiedliwosc to
        nie tylko "sprawiedliwe" rozkladanie kosztow jak od siekiery, jak sie niektorym
        wydaje, ale przede wszystkim ideologia, aby nie wyrzadzac ludziom krzywdy
        dokladnym liczeniem gdy nie jest to konieczne - przy obecnym wieku emerytalnym i
        dlugosci zycia wiekszosc kobiet nie potrafiloby tych kosztow zaplacic, aby
        godnie zyc na starosc, jesli wszystko byloby tak policzone a to nie o to chodzi.

        > POdobnie w pomyśle szwedzkim karani byliby mężczyźni -
        > nawet ci porządni musieliby płacić za swoich zdegenerowanych współbraci.

        Pytanie dlaczego Ci zdegenerowani nie mieliby za siebie zaplacic? Moze w
        przypadku udowodnienia przemocy domowej (czy to mezczyznie, czy tez i kobiecie)
        dochodzilby im extra podatek na iles lat do placenia na rzecz ofiar a ich
        ofiarom przyslugiwalaby mozliwosc ochrony. Gdyby bylo to przestepstwo scigane z
        urzedu i wystarczylaby dokumentacja policji, zeznania sasiadow i srodowiska,
        obdukcje lekarskie itd. do ukarania sprawcy, to jeszcze bylaby szansa, ze i
        przemoc zmniejszylaby sie - kary finansowe maja wiele zalet.

        Oczywiscie zadnemu socjaliscie (a tym bardziej komuniscie) nigdy nie przyjdzie
        do glowy, aby ktos mial za siebie zaplacic.

        pozdrawiam

        PS: jako trevik - antyfeminista
        • nkosikazi Re: eh ludzie, ludzie.. 05.10.04, 15:48
          > Z samej idei ubezpieczen (emerytalnych, zdrowotnych) wynika, ze ktos bedzie w
          > nich zyskiwal a kto inny tracil. W przypadku, gdy kobiety zyja dluzej (w EU
          > srednio 8 lat) niz niz mezczyzni inaczej moznaby obliczyc wysokosci skladek,
          > emerytur itd. Takie zakusy mialo wiele prywatnych ubezpieczalni i prosze nie
          > wciskaj tutaj kitu, ze to bezpodstawne, bo podstawy w zalozeniach wyliczania
          > skladek i swiadczen to akurat mialoby.


          Nie pisałam że bezpodstawnie. Oczywiście że podstawnie, jak najbardziej
          podstawnie;-) Tak samo jak podstawnie byłoby opodatkować mężczyzn jako sprawców
          większości przypadków przemocy domowej. Na tej samej zasadzie ludzie z
          wykształceniem podstawowym powinni płacić niższe składki emerytalne - bo
          statystyki pokazują że krócej żyją. Czy ja twierdzę że to byłoby bezpodstawne?
          Wcale nie. To nie jest bezpodstawne tylko głupie.


          I dodam jeszcze jeden szczegol, ktory
          > Tobie umknal: nie za bardzo wiadomo, ile dana jednostka przezyje i za ile
          bedzi
          > e
          > sie leczyla, mozna tylko probowac okreslac pewne srednie zalozenia na podstawi
          > e
          > czynnikow statystycznych a plec tak sie sklada, ze jest waznym czynnikiem.


          A skąd przypuszczenie że mi ten fakt umknął? Wręcz przeciwnie, to raczej tobie
          umknął cały sens tego co ja napisałam. To że mężczyźni częściej bijają kobiety
          niż kobiety same siebie_to_też_czynnik_statystyczny. Najwyraźniej ci to
          umkneło ;-)


          > Zupelnie inna sprawa jest z tym, czy ktos bije zone, czy tez zona bije meza -
          t
          > o
          > tez nie jest takie niezwykle ostatnio, w Polsce 8% przypadkow agresji
          domowej,
          > w
          > panstwach zachodnich znacznie wiecej, wiec to nie domena tylko i wylacznie
          > mezczyzn.


          No i git. 92% najzupełniej wystarczy do uznania tego (czyli bicia kobiet przez
          mężczyzn a nie odwrotnie)za ważny fakt statystyczny. Skoro można z powodów
          statystycznych traktować jako jedną szarą masę wszystkie kobiety, to nie
          istnieją logiczne powody by nie robić tego samego z mężczyznami. Już rozumiesz?


          Poza tym liczona jest tylko agresja fizyczna, ktora jest domena
          > mezczyzn, agresja mentalna jest nieliczona a ta wsrod kobiet nie jest az taka
          > zadka (manipulacje poprzez histerie, poczucie winy, terror psychiczny).


          A co to ma do rzeczy? Myślałam że mówimy o sprawdzalnych konkretach a ty mi
          tutaj histeryzujesz. Jeśli masz dane mówiące o kosztach pomocy psychiatrycznej
          dla mężów terroryzowanych przez żony, przedstaw te dane wtedy pogadamy. Tylko
          raczej na innym wątku bo ten dotyczy zupełnie innej sprawy.


          >
          > Przy obecnych systemach ubezpieczeniowych w europie jestem przeciwnikiem
          > obarczania ludzi (nie tylko kobiet) pelnymi kosztami ubezpieczen wynikajacymi
          z
          > e
          > wskaznikow, bo to przyniosloby wiecej szkod, niz korzysci a sprawiedliwosc to
          > nie tylko "sprawiedliwe" rozkladanie kosztow jak od siekiery, jak sie
          niektorym
          > wydaje, ale przede wszystkim ideologia, aby nie wyrzadzac ludziom krzywdy
          > dokladnym liczeniem gdy nie jest to konieczne - przy obecnym wieku
          emerytalnym
          > i
          > dlugosci zycia wiekszosc kobiet nie potrafiloby tych kosztow zaplacic, aby
          > godnie zyc na starosc, jesli wszystko byloby tak policzone a to nie o to
          chodzi


          To bardzo szlachetnie z twojej strony że tak się troszczysz o te biedne
          kobiety. A przyszło ci kiedyś do głowy, że jeśli jesteś zdrowym mężczyzną
          mającym wyższe wykształcenie, uprawiającym sport i żyjącym w rejonach mało
          skażonych ekologicznie to twoja statystyczna długość życia jest sporo wyższa od
          sprzątaczki z nadwagą mieszkającej w Chorzowie - a składki płacicie procentowo
          takie same? I to ona jest poszkodowana na tym interesie, nie ty.. A byłaby
          jeszcze bardziej poszkodowana gdybyś wprowadził ten genialny socjalistyczny
          pomysł wyższej składki dla kobiet.



          > Pytanie dlaczego Ci zdegenerowani nie mieliby za siebie zaplacic? Moze w
          > przypadku udowodnienia przemocy domowej (czy to mezczyznie, czy tez i
          kobiecie)
          > dochodzilby im extra podatek na iles lat do placenia na rzecz ofiar a ich
          > ofiarom przyslugiwalaby mozliwosc ochrony. Gdyby bylo to przestepstwo scigane
          z
          > urzedu i wystarczylaby dokumentacja policji, zeznania sasiadow i srodowiska,
          > obdukcje lekarskie itd. do ukarania sprawcy, to jeszcze bylaby szansa, ze i
          > przemoc zmniejszylaby sie - kary finansowe maja wiele zalet.


          Oczywiście że tak powinno być. I tak samo powinno być też z emeryturami.
          Powinieneś mieć indywidualne konto emerytalne i przestać żerować na śląskich
          sprzątaczkach ;-)


          > Oczywiscie zadnemu socjaliscie (a tym bardziej komuniscie) nigdy nie przyjdzie
          > do glowy, aby ktos mial za siebie zaplacic.


          Zgadza się. I właśnie stąd biorą się pomysły wrzucania wszystkich do jednego
          wora i zmuszania do ponoszenia zbiorowej odpowiedzialności. Większość
          antyfeministów (i niektóre feministki, np ta pani ze Szwecji) to w głębi duszy
          socjaliści, ty też taki jesteś skoro socjalistyczna urawniłowka w stosunku do
          kobiet ci nie przeszkadza. Zaczyna uwierać dopiero wtedy gdy ktoś chce to samo
          zrobić z mężczyznami, co?


          >
          > pozdrawiam
          >
          > PS: jako trevik - antyfeminista


          Antyfeminista i socjalista wybiórczy. Niezły pasztet ;-)
          pzdr
          • Gość: trevik Re: eh ludzie, ludzie.. IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.04, 00:54
            > No i git. 92% najzupełniej wystarczy do uznania tego (czyli bicia kobiet przez
            > mężczyzn a nie odwrotnie)za ważny fakt statystyczny. Skoro można z powodów
            > statystycznych traktować jako jedną szarą masę wszystkie kobiety, to nie
            > istnieją logiczne powody by nie robić tego samego z mężczyznami. Już rozumiesz?

            Ja rozumiem, tylko Ty chyba nie rozumiesz, zwlaszcza statystyki i metodologii
            obliczania skladek.
            92% sprawcow obecnie definiowanej przemocy w rodzinie w Polsce to mezczyzni
            (obecnie, bo moga sie definicje w przyszlosci zmienic, ludzie zmadrzec, przez to
            i proporcje), natomiast jaki procent mezczyzn jest sprawcami to inna sprawa -
            zdecydowana mniejszosc. A przyrownywanie tego faktu w sensownosci obliczania
            jakis skladek do systemow emerytalnych to totalna bzdura: to tak, jakby
            powiedziec, ze przecietnemu facetowi naleza sie miesiecznie 3 baty na zone, bo
            tak wynika ze sredniej i ma to sobie oplacic, bo tak mu to przecietnie policzono
            a potem moze wyegzekwowac.
            Czy nie czujesz jeszcze absurdu tego porownania?

            > To bardzo szlachetnie z twojej strony że tak się troszczysz o te biedne
            > kobiety. A przyszło ci kiedyś do głowy, że jeśli jesteś zdrowym mężczyzną
            > mającym wyższe wykształcenie, uprawiającym sport i żyjącym w rejonach mało
            > skażonych ekologicznie to twoja statystyczna długość życia jest sporo wyższa od
            >
            > sprzątaczki z nadwagą mieszkającej w Chorzowie - a składki płacicie procentowo
            > takie same?

            Dziekuje za porownanie przypadkow skrajnych, na pewno oddaje pelny obraz sprawy.
            Gdzie napisalem, ze plec jest jedynym czynnikiem i czy inne czynniki w sumie nie
            moga byc bardziej istotne? Moze porownaj te same warunki.

            > A co to ma do rzeczy? Myślałam że mówimy o sprawdzalnych konkretach a ty mi
            > tutaj histeryzujesz. Jeśli masz dane mówiące o kosztach pomocy psychiatrycznej
            > dla mężów terroryzowanych przez żony, przedstaw te dane wtedy pogadamy. Tylko
            > raczej na innym wątku bo ten dotyczy zupełnie innej sprawy.

            Spokojnie - mobbing do niedawna tez nie byl karalny a dzisiaj sie o nim duzo mowi.

            > Oczywiście że tak powinno być. I tak samo powinno być też z emeryturami.
            > Powinieneś mieć indywidualne konto emerytalne i przestać żerować na śląskich
            > sprzątaczkach ;-)

            Jako slazakowi z dziada pradziada (do 18 wieku jestem w stanie udokumentowac,
            wczesniej mi sie kosciol spalil, wiec nie mam kompletu papierow na wiekszosc
            rodziny) byloby mi tym bardziej glupio ;-)
            Poza tym prosze nie podawac przykladu slazaczki w oddzwieku pejoratywnym (z
            nadwaga qrcze), bo wystarczajaco mnie irytuje ten stereotyp slazakow.

            > Zgadza się. I właśnie stąd biorą się pomysły wrzucania wszystkich do jednego
            > wora i zmuszania do ponoszenia zbiorowej odpowiedzialności. Większość
            > antyfeministów (i niektóre feministki, np ta pani ze Szwecji) to w głębi duszy
            > socjaliści, ty też taki jesteś skoro socjalistyczna urawniłowka w stosunku do
            > kobiet ci nie przeszkadza. Zaczyna uwierać dopiero wtedy gdy ktoś chce to samo
            > zrobić z mężczyznami, co?

            No przeciez napisalem co mysle o pewnych sprawach a jeszcze musze czytac, ze
            ktos posadza mnie o socjalizm... Jestem anty-socjalista, ale przede wszystkim
            stawiam na zdrowy rozsadek i w momencie, gdy jestem przekonany, ze jakies
            rozwiazanie przynosi szkody, to nie bede go tlumaczyl zadna ideologia, bo bedzie
            to mialo cos z faszyzmu (np. proba totalnego urynkowienia wysokosci skladek i
            przywilejow emerytalnych w warunkach europejskich, gdzie przede wszystkim inne
            sprawy trzeba urynkowic).

            > Antyfeminista i socjalista wybiórczy. Niezły pasztet ;-)

            No tak, feministka i do tego nie rozumiejaca tego, co napisalem.. sam nie wiem,
            czy to pasztet, czy tez normalne.

            pozdrawiam
            • nkosikazi Re: eh ludzie, ludzie.. 06.10.04, 09:21
              > > No i git. 92% najzupełniej wystarczy do uznania tego (czyli bicia kobiet
              > przez
              > > mężczyzn a nie odwrotnie)za ważny fakt statystyczny. Skoro można z powodó
              > w
              > > statystycznych traktować jako jedną szarą masę wszystkie kobiety, to nie
              > > istnieją logiczne powody by nie robić tego samego z mężczyznami. Już rozu
              > miesz?
              >
              > Ja rozumiem, tylko Ty chyba nie rozumiesz, zwlaszcza statystyki i metodologii
              > obliczania skladek.


              Ciekawe że zawsze każdy kto czegoś nie rozumie próbuje wmówić to swojemu
              rozmówcy. Jakaś choroba zakaźna czy co?


              > 92% sprawcow obecnie definiowanej przemocy w rodzinie w Polsce to mezczyzni
              > (obecnie, bo moga sie definicje w przyszlosci zmienic, ludzie zmadrzec, przez
              t
              > o
              > i proporcje),


              Średnia życia też może się zmienić. Szalenie merytoryczna uwaga ;-)


              natomiast jaki procent mezczyzn jest sprawcami to inna sprawa -
              > zdecydowana mniejszosc.


              Mniejszość czego? Fakt statystyczny jest taki że skoro sprawcami 92% przypadków
              przemocy domowej są mężczyźni to_statystyczny_mężczyzna jest wielokrotnie
              bardziej prawdopodobnym sprawcą niż_statystyczna_kobieta. Ze śmiertelnością
              kobiet i mężczyzn jest identycznie. Statystyczna kobieta ma dużo większą szansę
              dożycia 80siątki niż statystyczny mężczyzna. Nie znaczy to jednak że ja muszę
              żyć dłużej niż ty ani że ty musisz przynajmniej raz w życiu uderzyć swoją żonę.
              Jeżeli uważasz za słuszne i właściwe umieszczanie wszystkich kobiet w jednej
              grupie statystycznej i stosowanie wobec nich zbiorowej odpowiedzialności
              (wyższa składka albo niższa emerytura) natomiast nie odpowiada ci zrobienie
              tego samego w stosunku do mężczyzn (opisany podatek szwedzki) to albo jesteś
              hipokrytą albo w ogóle nie rozumiesz o co chodzi.


              A przyrownywanie tego faktu w sensownosci obliczania
              > jakis skladek do systemow emerytalnych to totalna bzdura: to tak, jakby
              > powiedziec, ze przecietnemu facetowi naleza sie miesiecznie 3 baty na zone, bo
              > tak wynika ze sredniej i ma to sobie oplacic, bo tak mu to przecietnie
              policzon
              > o
              > a potem moze wyegzekwowac.
              > Czy nie czujesz jeszcze absurdu tego porownania?


              A ty czujesz absurd tego co wypisujesz? Następnym razem spróbuj odnieść się do
              tego co_ja_piszę zamiast improwizować na motywach.


              >> > skażonych ekologicznie to twoja statystyczna długość życia jest sporo wyż
              > sza od
              > >
              > > sprzątaczki z nadwagą mieszkającej w Chorzowie - a składki płacicie proce
              > ntowo
              > > takie same?
              >
              > Dziekuje za porownanie przypadkow skrajnych, na pewno oddaje pelny obraz
              sprawy


              Znowu to samo. Ja nie porównuję przypadków skrajnych tylko próbuję ci wyjaśnić,
              że wszyscy należymy do mnóstwa różnych grup statystycznych. Podział na kobiety
              i mężczyzn nie jest ani jedyny ani najlepszy ani najsprawiedliwszy. Zamiast
              kryterium płci można równie dobrze przyjąć kryterium wykształcenia, miejsca
              zamieszkania, podatności na niektóre choroby, trybu życia, diety itd. Każda z
              tych grup statystycznych ma różne średnie długości życia. Skoro już koniecznie
              chcesz wrzucać ludzi do jednego wora to przynajmniej się nad tym zastanów.

              > .
              > Gdzie napisalem, ze plec jest jedynym czynnikiem i czy inne czynniki w sumie
              ni
              > e
              > moga byc bardziej istotne? Moze porownaj te same warunki.


              Jakie znowu warunki, co ty pleciesz! Czy jak piszesz że kobiety żyją dłużej a
              więc wyższa składka byłaby zasadna to porównujesz jakieś "warunki"? Nie, nie
              porównujesz. W tym wypadku jakoś dziwnie dobrze rozumiesz co to jest statystyka
              i średnia statystyczna. Niestety w innych wypadkach natychmiast ci się myślenie
              wyłącza i zaczynasz gadać o jakiś "warunkach"


              > Spokojnie - mobbing do niedawna tez nie byl karalny a dzisiaj sie o nim duzo
              mo


              Oczekujesz ode mnie jakiś deklaracji? Dobrze, proszę bardzo: to bardzo źle jak
              żona bije męża. Dokładnie tak samo źle jest gdy mąż bije żonę. Zadowolony,
              możemy wrócić do tematu?


              > Jako slazakowi z dziada pradziada (do 18 wieku jestem w stanie udokumentowac,
              > wczesniej mi sie kosciol spalil, wiec nie mam kompletu papierow na wiekszosc
              > rodziny) byloby mi tym bardziej glupio ;-)
              > Poza tym prosze nie podawac przykladu slazaczki w oddzwieku pejoratywnym (z
              > nadwaga qrcze), bo wystarczajaco mnie irytuje ten stereotyp slazakow.


              Nie podałam ci żadnego indywidualnego przykładu a już zwłaszcza przykładu
              pejoratywnego. Podałam ci fakty statystyczne w pigułce. Statystyka mówi, że
              choć kobiety żyją statystycznie dłużej to zarazem ludzie z nadwagą, ludzie
              żyjący w rejonach zdegradowanych biologicznie czy mający niskie
              wykształcenie_żyją_znacznie_krócej od średniej statystycznej. Dlatego nie
              powinno się traktować płci jako jedynego kryterium przy ustalaniu składki bo to
              nie jest sprawiedliwe. Należy albo być konsekwentnym i nie stosować w ogóle
              żadnych kryteriów (klasyczny system ubezpieczeniowy oparty na solidarności
              wzajemnej) albo stosować bardzo wiele różnych kryteriów podchodząc do każdego
              możliwie najbardziej indywidualnie. Ten drugi system jest sprawiedliwszy ale
              prawie niemożliwy do realizacji. Ponadto w tym drugim systemie nie ma
              logicznych powodów by odrzucić pomysły rodem ze Szwecji opisane wcześniej (a
              moim zdaniem głupie)Dlatego w sumie najlepiej jest pozostać przy systemie
              klasycznym i nie próbować przy nim majstrować bo nic dobrego z tego nie
              wyniknie.

              >
              > No tak, feministka i do tego nie rozumiejaca tego, co napisalem.. sam nie
              wiem,
              > czy to pasztet, czy tez normalne.

              Nie skomentuję tego bo mam nadzieję że tym razem coś do ciebie dotrze.
              Napisałam długi post i zadałam sobie trochę trudu z wyjaśnieniami, więc może
              jednak przestań upajać się własnymi słowami i zacznij myśleć samodzielnie.
              Bo na razie myślisz gotowymi kalkami, na przykład z góry zakładzasz że jestem
              feministką oraz że kryterium płci jest niezbędne do funkcjonowania ubezpieczeń.
              Jedno i drugie to nieprawda ale myślenie gotowcami jest bardzo wygodne ;-)
              pzdr


              >
              > pozdrawiam
              • Gość: trevik Re: eh ludzie, ludzie.. IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.04, 10:22
                > Ciekawe że zawsze każdy kto czegoś nie rozumie próbuje wmówić to swojemu
                > rozmówcy. Jakaś choroba zakaźna czy co?

                No wiesz.. z tymi pytaniami, czy juz zrozumialem to raczej zaczelas Ty. ;-)

                > Średnia życia też może się zmienić. Szalenie merytoryczna uwaga ;-)

                Czy zdajesz sobie sprawe z metodologii wyznaczania np. wysokosci skladek i
                swiadczen w ubezpieczeniach (rozmaitych)? Sa zlozone obliczenia, prognozy
                (przewaznie maja podstawy) doliczane pewne ryzyko, stad sie bierze cena
                ubezpieczenia i wysokosc swiadczen itd. itp. W pewnym stopniu tak sie tez
                wyznacza emeryture w wielu krajach - w Polsce praktycznie nie liczy sie nic z
                uwagi na "sprawiedliwosc spoleczna", choc np. sa zawody nieuprzywilejowane w
                ktorych srednio sie ledwo wieku emerytalnego dozywa (ponoc kierowcy ciezarowek)
                a to moznaby wziac pod uwage akurat i z plcia to juz ma mniej wspolnego. I tyle.

                Z zalozenia kazdy emerytem ma byc, natomiast sprawca przemocy w rodzinie ma nie
                byc i to zachowanie powinno byc karalne. Jedyne, co trzeba zrobic, to tych,
                ktorzy nimi sa obciazyc i kosztami i ukarac, jak jeszcze jest za malo i to z
                urzedu. Ja wiem, ze czasem trudno jest zauwazyc drobne roznice, ale w tym
                wypadku roznica nie jest drobna.

                > Jeżeli uważasz za słuszne i właściwe umieszczanie wszystkich kobiet w jednej
                > grupie statystycznej i stosowanie wobec nich zbiorowej odpowiedzialności
                > (wyższa składka albo niższa emerytura) natomiast nie odpowiada ci zrobienie
                > tego samego w stosunku do mężczyzn (opisany podatek szwedzki) to albo jesteś
                > hipokrytą albo w ogóle nie rozumiesz o co chodzi.

                I w trzecim poscie pod rzad musialbym wyjasniac, ze nie jestem zwolennikiem
                takiego rozwiazania... ehh.. i napisz mi prosze od razu, jak mam to ujac, abys
                to w koncu zrozumiala, bo ja nie potrafie tego napisac jasniej.

                Dodam jeszcze jedno: uwielbiam dyskusje konstruktywne, przede wszystkim. Jak juz
                krytykuje, to glownie po to, aby wytykac wady. Zamiast pisac o jakis podatkach
                moznaby podyskutowac, jak wyeliminowac takie zjawiska jak przemoc w rodzinie -
                obligatoryjne zglaszanie przypadkow przemocy domowej na policje, akcja
                uswiadamiania ofiarom tych przestepstw zagrozenia itd. itp. a tu sie czlowiek
                rozdrabnia nad pomyslem jakiejs idiotki...

                > A ty czujesz absurd tego co wypisujesz? Następnym razem spróbuj odnieść się do
                > tego co_ja_piszę zamiast improwizować na motywach.

                Ok, ale probujmy sie razem odnosic. Tylko nie porownuj ubezpieczen spolecznych
                do polityki karnej wtedy szybciej unikniemy nieporozumien.

                > Mniejszość czego? Fakt statystyczny jest taki że skoro sprawcami 92% przypadków
                > przemocy domowej są mężczyźni to_statystyczny_mężczyzna jest wielokrotnie
                > bardziej prawdopodobnym sprawcą niż_statystyczna_kobieta. Ze śmiertelnością
                > kobiet i mężczyzn jest identycznie.

                Tak, pewnie i tak jest jak piszesz, ale nie karze sie do jasnej cholery (bo nie
                wiem jak to inaczej napisac) prawdopodobnych sprawcow jakimis karami (bo to w
                sumie mialaby byc swego rodzaju kara finansowa z ktorej zyski szlyby na ofiary),
                tylko sprawcow, ktorym sie udowodnilo przestepstwo. Czy w jakims panstwie znasz
                przypadek, gdzie karze sie ludzi statystycznie?

                > Podział na kobiety
                > i mężczyzn nie jest ani jedyny ani najlepszy ani najsprawiedliwszy.

                A gdzie ja pisze, ze to panaceum na wszystkie wskazniki? Wiem, ze nie jest to
                jedyny wskaznik, ale w konfrontacji kobiety i mezczyzny zyjacych podobnie (nie w
                warunkach skrajnych, bo to z uwagi na pewne statystyczne predyspozycje plci moze
                tez bardziej jedna grupe wykanczac, np. ciezka praca fizyczna bardziej szkodzi
                kobietom) to kobiety beda zyly dluzej. O to chodzi. Ty porownalas przypadki
                skrajne, aby pokazac, ze nie tylko to sie liczy a ja wiem, ze nie tylko to sie
                liczy, bo jest jeszcze mnostwo innych czynnikow.

                > Bo na razie myślisz gotowymi kalkami, na przykład z góry zakładzasz że jestem
                > feministką

                No to fakt, zalozylem niejako z gory a nie znalazlem jasnej deklaracji z Twojej
                strony, za co przepraszam. Ale tez staraj sie nie wmawiac mi, ze mysle kalkami,
                bo nie mysle.

                Co do idei szczegolowych ubezpieczen to jestem ich zwolennikiem, ale na wszystko
                musialby przyjsc czas, silna gospodarka aby ludzie mogli sie latwo utrzymywac i
                naprawde wolny rynek. I bynajmniej nie chodzi mi o plec, bo z uwzgledniania tego
                czynnika chyba lepiej zrezygnowac i to nie dlatego, ze jest nieistotny, ale
                dlatego, ze rozsadek musi byc zawsze na wierzchu.
                • nkosikazi Re: eh ludzie, ludzie.. 06.10.04, 12:27
                  > I w trzecim poscie pod rzad musialbym wyjasniac, ze nie jestem zwolennikiem
                  > takiego rozwiazania... ehh.. i napisz mi prosze od razu, jak mam to ujac, abys
                  > to w koncu zrozumiala, bo ja nie potrafie tego napisac jasniej.


                  Wystarczy jeśli napiszesz że_nie_jesteś zwolennikiem różnicowania składki
                  emerytalnej ze względu na płeć. Jeżeli tak napiszesz to faktycznie będzie mi
                  głupio bo okaże się że od początku wziełam cię za kogoś innego. Wtedy się
                  pokajam..
                  Jeżeli jednak uważasz że takie kryterium jest słuszne i powinno być stosowane
                  wtedy wszystkie moje zarzuty pozostają w mocy,twoja postawa mocno wątpliwa
                  moralnie a kontrargumentacja żenująca.
                  Ponownie zwracam ci uwagę że ja nie przedstawiam żadnych "skrajnych przykładów"
                  tylko przykłady jak najbardziej prawdziwe, częste i z życia wzięte. Kryterium
                  płci nie jest ani trochę lepszym kryterium do ustalania składki niż np
                  kryterium wagi ciała. Kobieta z dużą nadwagą żyje statystycznie dużo krócej
                  niż szczupły, wysportowany mężczyzna a nie wmówisz mi że grube kobiety i
                  szczupli mężczyźni to jakieś szczególnie skrajne, rzadko spotykane grupy
                  statystyczne. Dlatego właśnie w przypadku emerytur zusowskich powinno się albo
                  stosować bardzo wiele kryteriów albo nie stosować żadnych - czyli bazować na
                  solidarności ubezpieczonych. Naturalnie w przypadku wszelkich ubezpieczeń
                  dobrowolnych i nie objętych monopolem państwa wygląda to inaczej. Prywatni
                  ubezpieczyciele mogą sobie robić co chcą, najwyżej stracą klientów.
                  pzdr
                  • Gość: trevik Re: eh ludzie, ludzie.. IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.04, 17:17
                    > Dlatego właśnie w przypadku emerytur zusowskich powinno się albo
                    > stosować bardzo wiele kryteriów albo nie stosować żadnych

                    I to wlasnie jest to, co mysle. Ja pisalem generalnie o europejskich panstwowych
                    systemach emerytalnych w ktorych jest ubezpieczana miazdzaca wiekszosc ludzi
                    zyjacych na tym socjalistycznym kontynencie, bo one maja taka wlasciwosc, ze nie
                    uwzgledniaja prawie nic - latwo uwzglednic, ale politycy wtedy na pewno komus
                    podskocza, wiec profilaktycznie lepiej nie ruszac, co najwyzej prywatni wiecej
                    uwzgledniaja. Pamietac warto zwlaszcza o tym, ze w kazdym panstwie
                    socjalistycznym trzon wyborcow partii socjalistycznej, ktora bedzie _zawsze_
                    demonstrowac przeciwko takim reformom stanowia urzednicy i inni budzetowcy a oni
                    tak sie sklada zyja wszedzie najdluzej.

                    Czyli w systemach obecnych (ja jestem generalnie wolnorynkowcem, ale nie tedy
                    droga aby tworzyc tandemy rynkowo-panstwowe bo z nich tylko syf wychodzi i
                    czesto wlasnie ludzka krzywda) jestem na pewno przeciwnikiem. W systemach czysto
                    wolnorynkowych _moze_ bylbym i zwolennikiem, ale to zalezaloby od sytuacji: ile
                    pieniedzy, sposob zarobkowania, wieki emerytalne odpowiednio wysoko ustalone,
                    odprowadzanie skladek we wspolnotach majatkowych itd. itp. na razie na pewno
                    jestem w polskiej sytuacji przeciw. Niestety w Polsce jeszcze dochodzi wiek
                    emerytalny a scislej roznica pomiedzy plciami - co z tym zrobic?

                    Popierasz zniesienie tej roznicy?
                    • nkosikazi Re: eh ludzie, ludzie.. 06.10.04, 18:13
                      I to wlasnie jest to, co mysle. Ja pisalem generalnie o europejskich panstwowyc
                      > h
                      > systemach emerytalnych w ktorych jest ubezpieczana miazdzaca wiekszosc ludzi
                      > zyjacych na tym socjalistycznym kontynencie, bo one maja taka wlasciwosc, ze
                      ni
                      > e
                      > uwzgledniaja prawie nic - latwo uwzglednic, ale politycy wtedy na pewno komus
                      > podskocza, wiec profilaktycznie lepiej nie ruszac, co najwyzej prywatni wiecej
                      > uwzgledniaja. Pamietac warto zwlaszcza o tym, ze w kazdym panstwie
                      > socjalistycznym trzon wyborcow partii socjalistycznej, ktora bedzie _zawsze_
                      > demonstrowac przeciwko takim reformom stanowia urzednicy i inni budzetowcy a
                      on
                      > i
                      > tak sie sklada zyja wszedzie najdluzej.


                      Wcześniej odniosłam wrażenie że uważasz różnicowanie składki ze względu na płeć
                      za zasadniczo słuszne, tylko niewskazane z pewnych względów społecznych
                      (zasugerowałeś że kobiety na to nie stać) Zabrzmiało to w moich uszach mocno
                      megalomańsko, zupełnie jakbyś powiedział: my mężczyźni na was pracujemy bo wy
                      byście sobie bez nas nie poradziły. Cieszę się jeśli moje wrażenie było mylne.


                      Niestety w Polsce jeszcze dochodzi wiek
                      > emerytalny a scislej roznica pomiedzy plciami - co z tym zrobic?
                      >
                      > Popierasz zniesienie tej roznicy?


                      Chodzi o nierówny wiek emerytalny? Ależ oczywiście że popieram. To znaczy:
                      popieram zniesienie różnic rzecz jasna. Nie ma żadnego sensownego powodu by
                      kobiety jeszcze dodatkowo zmniejszały sobie w ten sposób emerytury. Ich
                      emerytury i bez tego są niższe.
                      pzdr
                  • Gość: BD Re: eh ludzie, ludzie.. IP: 195.164.48.* 12.10.04, 09:53
                    Witam,

                    Wtącam się dopiero teraz, bo balowałem nieco w Hiszpanii :-)

                    nkosikazi napisała:

                    > Kryterium
                    > płci nie jest ani trochę lepszym kryterium do ustalania składki niż np
                    > kryterium wagi ciała. Kobieta z dużą nadwagą żyje statystycznie dużo krócej
                    > niż szczupły, wysportowany mężczyzna a nie wmówisz mi że grube kobiety i
                    > szczupli mężczyźni to jakieś szczególnie skrajne, rzadko spotykane grupy
                    > statystyczne. Dlatego właśnie w przypadku emerytur zusowskich powinno się
                    > albo stosować bardzo wiele kryteriów albo nie stosować żadnych

                    Niestety, nie masz do końca racji. Przy ustalaniu kryterium statystycznego,
                    według którego zróżnicujemy próbkę, ważne są następujące rzeczy:

                    1. Trafność - jak silny jest stopień zróżnicowania (w tym wypadku różnica wieku)
                    2. Poziom dystryminacji - jak silnie dzielona jest populacja (idealne jest
                    kryterium, które dzieli populację na pół)
                    3. Stabilność kryterium i łatwość pozyskania informacji.

                    Płeć jest bardzo dobrym kryterium ze względu na powyższe trzy czynniki, czego
                    nie można powiedzieć o innych. Dlatego w prywatnych ubezpieczeniach (np. na
                    życie) jest ona powszechnie stosowana. Potem wiek, potem długo, długo nic i
                    dopiero inne kryteria (np. palenie papierosów może być niezłym).

                    Jeśli chodzi o system emerytalny, to nie polega to na różnicowaniu składki, ale
                    o problem różnicowania tablic śmiertelności na podstawie których ustalana jest
                    wysokość emerytur. Wyobraź sobie, że istnieją dwa osobne ZUSy - jeden dla
                    kobiet, drugi dla mężczyzn i oba są aktuarialnie neutralne tj. wypłacane
                    emerytury odpowiadają dokładnie zobowiązaniom emerytalnym (czyli zebranym i
                    przeindeskowanym składkom - tak ma być w nowym ZUS, który jest systemem quasi-
                    kapitałowym).

                    Jest to możliwe tylko wtedy, gdy zastosujemy tablice osobne dla płci. Jeśli
                    uśrednimi tablice, ZUS kobiecy będzie generował niedobór, a męski nadwyżkę
                    środków. System przy tablicach uśrednionych jest systemem zapewniającym
                    przepływ świadczeń emerytalnych od mężczyzn dla kobiet.

                    Dlatego też postulat różnicowania tablic jest jak najbardziej feministyczny.
                    Feministki domagają się, by kobiety za tę samą pracę dostawały taką samą płacę.
                    Oczywiście na tej samej zasadzie nieuczciwe jest, by za lepszą pracę dostawać
                    taką samą płacę etc. W kapitałowym systemie emerytalnym odpowiednikiem pracy
                    jest dalsze trwanie życia, a płacy - frakcja kapitału emerytalnego wypłacana
                    jako świadczenie. Czemu domagacie się "sprawiedliwości proporcjonalnej" na
                    rynku pracy, a potępiacie ją na rynku świadczeń emerytalnych.

                    pozdrawiam,

                    BD
              • mlody.panicz Re: eh ludzie, ludzie.. 06.10.04, 10:40
                nkosikazi napisała:

                > Mniejszość czego? Fakt statystyczny jest taki że skoro sprawcami 92%
                przypadków
                >
                > przemocy domowej są mężczyźni to_statystyczny_mężczyzna jest wielokrotnie
                > bardziej prawdopodobnym sprawcą niż_statystyczna_kobieta.

                czy aby napewno?
                zalozmy, ze procent spoleczenstwa stosujacy przemoc domowa wynosi jeden,
                stosunek mezczyzn do kobiet stosujacych przemoc 92-8, a mezczyzn do kobiet w
                calym spoleczenstwie 1-1.
                wtedy 98.16 proc. mezczyzn nie stosuje przemocy, a wsrod kobiet procent ten
                wynosi - 99.84. Czy roznica jest az taka olbrzymia? nie.
                pozdrawiam
                mp
    • Gość: linda Czy ktoś ma link... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 11:48
      ...do zagranicznych informacji o tej propozycji?

      Jeśli to prawda i feministki to popierają to ja jestem anty.
      • kocia_noga Re: Czy ktoś ma link... 05.10.04, 13:22
        Tez jestem przeciw zbiorowej odpowiedzialności, ale przyjemnie mi było chociaz
        to sobie wyobrazić :))
        • linda11 Re: Czy ktoś ma link... 05.10.04, 17:35
          > Tez jestem przeciw zbiorowej odpowiedzialności, ale przyjemnie mi było
          chociaz
          > to sobie wyobrazić :))

          Ale co? Że rozkoszne, kochane misiaki na równi ze swoimi kobietami siedzące
          w pieluchach i zupkach muszą płacić za bandytów? Ich partnerki byłyby
          tym zachwycone;)

          Dopóki nie zobaczę tego w zagranicznym serwisie to nie uwierzę...
          • Gość: ciekawy Re: Czy ktoś ma link... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 23:11
            tez poprosze link. Bo to chyba nie 'news' z ND czy innej Mysli Prawicowej?
            • mlody.panicz Re: Czy ktoś ma link... 05.10.04, 23:24
              Gość portalu: ciekawy napisał(a):

              > tez poprosze link. Bo to chyba nie 'news' z ND czy innej Mysli Prawicowej?

              z samej strony komunistow /fragment/
              (www.vansterpartiet.se/PUB_KvinnoFemin/23185.cs)

              Partimotion
              Statens ansvar för mäns våld mot kvinnor
              Motion till riksdagen 2004/05:v282 av Lars Ohly m.fl. (v)


              Förslag till riksdagsbeslut

              1. Riksdagen begär att regeringen tillsätter en utredning för att utveckla och
              genomföra en nationell kostnadsberäkning på mäns våld mot kvinnor.

              2. Riksdagen tillkännager som sin mening att regeringen ges i uppdrag att
              återkomma med ett handlingsprogram för hur staten på sikt ska ta sitt
              finansiella ansvar för kvinnojourernas arbete med konsekvenserna av mäns våld
              mot kvinnor.

              itd.itp.

              ogolnie: rzad ma sie zajac szacunkiem kosztow przemocy mezczyzn wobec kobiet
              (1) i wymyslic, co panstwo z tym fantem ma zrobic (2).

              natomiast na stronie wprowadzajacej do zagadnienia G.S mowi:
              (www.vansterpartiet.se/vp/23182.cs)
              - Idag är det kvinnorna som kollektivt får betala priset för våldet, dels genom
              att begränsa sitt livsutrymme och dels genom att på ideell basis jobba för att
              ge utsatta kvinnor skydd och hjälp. Därför är det rimligt att även diskutera
              männens kollektiva ekonomiska ansvar, menar Gudrun Schyman.

              pozdrawiam
              mp
              • mlody.panicz poprawne linki, bez ')' 05.10.04, 23:26
                www.vansterpartiet.se/PUB_KvinnoFemin/23185.cs


                www.vansterpartiet.se/vp/23182.cs

                mp
              • mlody.panicz jeszcze raz :( 05.10.04, 23:27
                www.vansterpartiet.se/vp/23182.cs
                www.vansterpartiet.se/PUB_KvinnoFemin/23185.cs
                mp
          • Gość: Linda Imię IP: *.tvgawex.pl 26.02.05, 17:51
            Ja też mam na imię Linda:)Tylko tyle:)Takie oryginalne imię jest rzadko
            spotykane, o nie?:)
    • Gość: Jacenty Ale co w tym złego? IP: 217.96.29.* 06.10.04, 08:49
      Kto płaci ten wymaga ;). Wiadomo, że te szwedzkie kobiety sobie generalnie nie
      radzą - maja problemy z utrzymaniem przy sobie chłopa albo ze stworzeniem
      normalnej rodziny. Kto sie ma opiekować baba jeśli nie męższczyzna?
    • grogreg Polska, rajem podatkowym dla Szwedow. 06.10.04, 09:23
      Juz widze te promy pelne mezszczyz uciekajacych przed przesladowaniami.
      • Gość: Jacenty Re: Polska, rajem podatkowym dla Szwedow. IP: 217.96.29.* 06.10.04, 09:45
        I kto wtedy bedzie bił te biedne Szwedki? A moze skoro zapłaca to nabędą prawo
        do małego klapsa?
        • Gość: bidula Re: Polska, rajem podatkowym dla Szwedow. IP: 217.168.134.* 06.10.04, 17:45
          jejku, ja już marzę, o tym klapsie...
    • hans123 Re: Szwecja: Podatek za bycie mężczyzną 10.10.04, 01:06
      Szkoda, że głupota nie boli :)
      Widać niektórzy tak bardzo polubili regulowanie wszystkiego przepisami, że wolą
      tworzyć specjalny fundusz, dostosowywać składkę do skali przemocy w
      społeczeństwie zamiast po prostu wyegzekwować pieniądze od sprawcy przemocy.
      Czekam, kiedy całość wynagrodzenia będzie wpłacana do budżetu i
      dzielona "według potrzeb" :)
    • Gość: Sobiepanna Re: Szwecja: Podatek za bycie mężczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 22:27
      Przysłowie o dobrych chęciach i piekle sprawdza się w tym przypadku co do joty.
      To przykre,ale osoby takie jak pani Gudrun Schyman wyświadczają całemu ruchowi
      feministycznemu niedżwiedzią przysługę.
      Przede wszystkim propozycja Gudrun Schyman jest niezgodna z konstytucyjnym
      zapisem o równości wszystkich ludzi wobec prawa i zakazie dyskryminacji,bez
      względu na płeć,kolor skóry,wyznawany światopogląd itp.
      Osobiście uważam,że sprawcy przestępstw seksualnych oraz wszelkich form
      przemocy powinni nie tylko odbywać karę więzienia,lecz także podlegać dotkliwym
      obciążeniom fiskalnym w postaci ,,karnego podatku'',co pozwoliłoby
      zrekompensować koszty terapii ich ofiar.Natomiast pani Schyman postuluje tzw.
      odpowiedzialność zbiorową,co jest niewłaściwe,ponieważ tym
      samym ,,usprawiedliwia''kryminogenne zachowania części męskiej
      populacji,przyznając (nieświadomie) rację takim dziedzinom współczesnych
      nauk,jak socjobiologia czy psychologia ewolucyjna,notabene krytykowanym przez
      ruch feministyczny.
      Stosując podobne kryteria,można żądać płacenia specjalnego podatku od osób
      bezdzietnych (na tym forum pojawiały się już takie postulaty ) lub
      wielodzietnych.
      Polskie prawo mogłoby się natomiast wzbogacić o zapisy
      represjonujące ,,klientów''korzystających z usług prostytutek oraz w większym
      stopniu chroniące dobro ofiar przestępstw seksualnych.

      S.
      • hans123 Re: Szwecja: Podatek za bycie mężczyzną 13.10.04, 02:37
        >Polskie prawo mogłoby się natomiast wzbogacić o zapisy
        > represjonujące ,,klientów''korzystających z usług prostytutek

        Dlaczego uważasz taki przepis za słuszny?
    • boykotka Re: Polska : Podatek za bycie kobietą 11.10.04, 09:38
      praca.gazeta.pl/praca/1,47341,2330476.html
    • dokowski Z jakiej partii ona jest? 11.10.04, 12:41
      Gość portalu: Zły Wilk napisał(a):

      > Szwedzka parlamentarzystka

      Sugerujesz, że należy do feministek. Czy wiesz, którą organizację reprezentuje?
      • mlody.panicz Re: Z jakiej partii ona jest? 11.10.04, 12:52
        dokowski napisał:

        > Gość portalu: Zły Wilk napisał(a):
        >
        > > Szwedzka parlamentarzystka
        >
        > Sugerujesz, że należy do feministek. Czy wiesz, którą organizację
        reprezentuje?

        program partii przyjety w 2004 roku zaczyna sie nastepujaco:
        Ett socialistiskt och feministiskt parti
        i wszystko jasne :)
        pozdrawiam
        mp
        • dokowski Nic nie jest jasne, nie umiem po zagranicznemu. 11.10.04, 16:00
          mlody.panicz napisał:

          > Ett socialistiskt och feministiskt parti
          > i wszystko jasne :)

          Czy to np. początek preambuły do programu: "Będąc partią socjalistyczną i
          feministyczna zarazem, ..."?

          Nie wierzę jednak, aby jakakolwiek partia socjalistyczna bezczelnie umieściła
          oficjalnie feminizm w swoim programie. Kłamstwa socjalistów są co prawda
          potencjalnie nieograniczone, ale taki zapis musiałby zniechęcić do socjalistów
          wszystkich meneli i innych prymitywów, którzy nienawidzą feminizmu.

          Pamiętaj, że każda partia socjalistyczna opiera swój elektorat na pijakach,
          przestępcach, związkowcach i bezrobotnych - a ci raczej z natury są zwykle
          damskimi bokserami i zapis o feminizmie musiałby ich zniechęcić.
          • mlody.panicz Re: Nic nie jest jasne, nie umiem po zagranicznem 11.10.04, 16:19
            dokowski napisał:

            > mlody.panicz napisał:
            >
            > > Ett socialistiskt och feministiskt parti
            > > i wszystko jasne :)
            >
            > Czy to np. początek preambuły do programu: "Będąc partią socjalistyczną i
            > feministyczna zarazem, ..."?

            to pierwszy tytul do podrozdzialu definiujacego partie. jest ona socjalistyczna
            i feministyczna.

            >
            > Nie wierzę jednak, aby jakakolwiek partia socjalistyczna bezczelnie umieściła
            > oficjalnie feminizm w swoim programie. Kłamstwa socjalistów są co prawda
            > potencjalnie nieograniczone, ale taki zapis musiałby zniechęcić do
            socjalistów
            > wszystkich meneli i innych prymitywów, którzy nienawidzą feminizmu.
            >
            > Pamiętaj, że każda partia socjalistyczna opiera swój elektorat na pijakach,
            > przestępcach, związkowcach i bezrobotnych - a ci raczej z natury są zwykle
            > damskimi bokserami i zapis o feminizmie musiałby ich zniechęcić.

            obawiam sie, ze tutaj sie nie porozumiemy. wiem, ze glosisz teze o
            pokrewienstwie ideowym liberalizmu i feminizmu. moje zdanie jest dokladnie
            przeciwne: feminizm jest ideologia lewicowa. szwedzcy komunisci wpisuja sie w
            ten schemat.

            pozdrawiam
            mp
    • milka30 Re: Szwecja: Podatek za bycie mężczyzną 11.10.04, 20:04
      Pomysł nie jest zły sam w sobie, tylko trzeba opodatkować jedynie damskich
      bokserów, a nie wszystkich facetów.
      • Gość: tete Re: Szwecja: Podatek za bycie mężczyzną IP: w3cache.* / *.2-0.pl 12.10.04, 01:09
        Ten pomysł to
        1.nałożenie kary zanim powstaje przestępstwo
        2.Dublowanie się kar. Bo chyba nie myślicie, że jeśli ktoś pobije żonę
        uprzednio zapłaciwszy podatek to nie będzie jeszcze karany po pobiciu.
        3. Wprowadza odpowiedzialność zbiorową.
        Równie dobrze można wprowadzić podatek ekologiczny za zaśmiecanie środowiska
        naturalnego przez kobiety miesiączkujące. Nie ma znaczenia wiek. Trzeba nim
        objąc np. nastki od 13r oraz panie do 50r.
        W Polsce można by wprowadzić podatek od złodziei bo jak wiadomo na całym
        świecie wszyscy Polacy to złodzieje. Zdecydowanie zaś najmądrzejszy byłby
        podatek od głupoty
        • milka30 Re: Szwecja: Podatek za bycie mężczyzną 12.10.04, 07:48
          Gość portalu: tete napisał(a):

          > Ten pomysł to
          > 1.nałożenie kary zanim powstaje przestępstwo

          Podpiąłeś się pod mój wpis, nie wiem czy przypadkiem tak wyszło, ale w moim
          ujeciu, kiedy obciażamy tylko damskich bokserów, byłoby to po fakcie.

          > 2.Dublowanie się kar. Bo chyba nie myślicie, że jeśli ktoś pobije żonę
          > uprzednio zapłaciwszy podatek to nie będzie jeszcze karany po pobiciu.

          Nie może być uprzednio. Nakładamy podatek tylko na tych, którym sie udowodni,
          że pobili zonę czy partnerkę.

          > 3. Wprowadza odpowiedzialność zbiorową.

          Jak wyżej.

          Oczywiście, że pomysł w takim kształcie jak orginalna propozycja jest do kitu.
          • Gość: tete Re: Szwecja: Podatek za bycie mężczyzną IP: w3cache.* / *.2-0.pl 12.10.04, 09:49
            Pod kogos musiałem sie podpiąć a ty byłaś na końcu :-)
            No jak ktoś jest damskim bokserem to nakłada się na niego jednorazową karę lub
            podwyższa skłądkę ub. zdrowotnego i tyle. To tak jak z młodocianymi kierowcami.
            Wiadomo, że lubią szaleć. No i można nałożyć na nich wyższe OC. Ale
            sprawiedliwiej jest wydawać im czasowe prawo jazdy niż karać ad hoc
            Poza tym ci panowie JUŻ płacą składkę na jakieś tam ubezpieczenie. Wiadomo z
            ubezpieczycielami jest tak, że chcieliby brać pieniądze za nic od Ciebie do
            końca życia i broń Boże byś nie chorowała bo to zaniża im zyski.
            Swoją drogą ciekawe dlaczego tak rośnie wskaźnik pobić? Czy winni są tylko i
            wyłącznie panowie?
            • dokowski Jeśli tacy jątrzyciele jak ty są panami, to... 13.10.04, 12:18
              Gość portalu: tete napisał(a):

              > Swoją drogą ciekawe dlaczego tak rośnie wskaźnik pobić? Czy winni są tylko i
              > wyłącznie panowie?

              ... znaczy, że winni są tylko panowie. Jeśli natomiast takie chamskie
              prowokacje jak twoje piszą kobiety, to są współwinne.
              • katja Re: Jeśli tacy jątrzyciele jak ty są panami, to.. 14.10.04, 22:38
                Niestety pomysl pani Szyman zatoczy kolo jak bumerang; panowie placac podatek
                beda uwazali , ze maja prawo do przylozenia kobiecie ...bo jak placa to za co?
                Nawet ci ktorym by to do glowy nie przyszlo ze zlosci , ze musza placic
                przyloza swojej kobiecie.
                Ja tez bym tak zrobila gdyby mnie opodatkowano za to , ze jakies tam baby wala
                swoich mezow, chodzilabym po ulicy i od czasu do czasu rabnela jakiegos drania
                w szczeke. Za moje pieniadze!
                • Gość: bezdenny Re: Płacę, to wymagam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 23:27
                  katja napisał(a):

                  > Niestety pomysl pani Szyman zatoczy kolo jak bumerang; panowie placac podatek
                  > beda uwazali , ze maja prawo do przylozenia kobiecie ...bo jak placa to za
                  co?
                  > Nawet ci ktorym by to do glowy nie przyszlo ze zlosci , ze musza placic
                  > przyloza swojej kobiecie.
                  > Ja tez bym tak zrobila gdyby mnie opodatkowano za to , ze jakies tam baby
                  wala
                  > swoich mezow, chodzilabym po ulicy i od czasu do czasu rabnela jakiegos drania
                  >
                  > w szczeke. Za moje pieniadze!

                  całkoita racja. Też sobie kogoś strzelę. Mam pytanie :czy będzie składka na
                  bicie żon, czy też ogólnie składka na bicie - bez podziału na kategorie. Bo
                  jeśli tylko na bicie żon to oczywiście będzie to przejaw jawnej dyskryminacji.
                  ja np. chętnie zapłacę by strzelić z bani kilku facetom, a nie pozostaję z nimi
                  w żadnych stosunkach partnerskich.
                  A co zdziećmi? czy będzie jakis podatek od bicia dzieci? Czy za bicie osób
                  obcych, przypadkowych będzie taka sama składka czy wyższa? (Wg mnie powinna być
                  wyższa, bo przy biciu zony są większe koszty własne - np. trzeba ją zawieźć do
                  szpitala, a obcego można zostawić).
                  Cieszę się, że mamy postępowe społeczeństwo. Własnie wyczytałem że posłanki SLD
                  Senyszyn i Sosnowska będą wprowadzać to i u unas. Co prawda Szenczyszyn
                  proponuje by ten przywilej (strzelenia komuś z bani po opłaceniu abonamentu)
                  mieli tylko ci co są w II i III progu podatkowym. Uważam, że to jednak
                  niesprawiedliwe i emerytom oraz pracownikom budżetówki tez sie cos nalezy.
                  Posłanka senyszyn wskazała że powinny płacić też panie - brawo dla pani poseł.
                  Wskazała też na jedno: że najwięcej po mordach tłuką się lesbijki - wg badań w
                  55% związków lesbijek dochodzi do okładania się nawzajem, u pederastów w 35%
                  związków się naparzają i tylko w 20% związków heteroseksualnych. Moja
                  wątpliwość jest taka :czy pederaści i lesbijki powinni mieć wyższe składki -
                  odpowiedniki II i III progu, czy też w ramach pozytywnej dyskryminacji i
                  ogólnej afirmacji powinniśmy ich zwolnić z płacenia składek. Może tym drobnym,
                  ale ludzkim gestem wynagrodzilibyśmy im jakoś dziejową niesprawiedliwość.
    • nietakasama Re: Szwecja: Podatek za bycie mężczyzną 26.02.05, 18:16
      Demokracjana tym polega właśnie, że ktoś może taki projekt przedłożyc.
      A ktoś inny odrzucic.

      Naprawdę, co mnie obchodzą takie dyskusje na publicznym forum Szwecji?
    • Gość: my...... bo kto? Re: Szwecja: Podatek za bycie mężczyzną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 20:30
      My, postępowi mężczyźni proponujemy aby wszyscy mężczyźni placili składki na kobiety, które padły ofiarą:

      1. głupich seksistowskich żartów kolegów w pracy
      2. przemocy domowej
      3. gwałtów
      4. oszustów matrymonialnych
      5. pobicia przez osoby nie będące w związku z kobietą (przemoc pozadomowa)
      6. wyłudzaczy gotówki
      7. molestowania przez księży i innych osobników do tego ustawowo nieuprawnionych
      8. nieuczciwych akwizytorów płci męskiej
      9. sprośnych ginekologów tejże płci...

      .... i innych samców, którzy swoim zachowaniem, słowem, gestem, spojrzeniem mogą spowodować u kobiety uczucie: smutku, żalu, zazdrości, bólu, depresji.

      Aby nikt nie rzekł nam, że jesteśmy gołosłowni wyrażamy gotowość wpłacenia pierwszej raty w wysokości 4.87 zł za każdą godzinę terapii u psychoanalityka statystycznej kobiety.

      P.S. Ktoś już to napisał, a my się dołączamy i także jesteśmy zdania, że najbardziej powinna być opodatkowana głupota!
Pełna wersja