Gość: żółta chinka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.10.04, 16:53
Rozmowa z Kazimierzem Kutzem, "czarnym ludem" Zagłębia
• Zagłębiak, czyli inny (04-10-04, 23:10)
Rozmawiał Witold Gałązka 04-10-2004, ostatnia aktualizacja 04-10-2004 23:12
Najlepiej niech ogłoszą separację. Niech się uwolnią i stworzą własny
organizm w połączeniu np. z Małopolską albo innymi regionami. Przecież nikt
im tego nie broni - mówi najbardziej nielubiany przez Zagłębiaków Ślązak
Witold Gałązka: Jak Pan się czuje w roli "czarnego luda" Zagłębiaków?
Kazimierz Kutz: Ja im gratuluję...
Czego?
- Tego, że to środowisko wreszcie fermentuje. I nawet "przeciw komuś" ludzie
się buntują, ale też jednoczą. Tworzy się wspólnota i to bardzo piękne.
Nareszcie to podpatrzyli od nas.
Dlaczego Zagłębiacy nie czują się lepsi, ani ważniejsi od Ślązaków?
- Bo widocznie odzywa się poczucie winy i kompleks za lata 70.
Ale czy Pan bez żadnych warunków byłby gotów podać rękę Zagłębiakowi?
- Wie pan, w kontaktach damsko-męskich te różnice regionalne nie mają żadnego
znaczenia. Przeciwnie, do dzisiaj żałuję, że nie miałem Murzynki.
Dlaczego Zagłębiacy tak często porównują się ze Ślązakami, podkreślając swoją
inność?
- Najlepiej niech ogłoszą separację. Niech się uwolnią i stworzą własny
organizm w połączeniu np. z Małopolską albo innymi regionami. Przecież nikt
im tego nie broni.
___________________________________
no co za pech! po prostu zmarnowane życie!