Dodaj do ulubionych

co feministka sądzi o kobietach w polityce?

11.01.18, 23:53
Cytat:

"Odwołanie Ryszarda Petru z funkcji przewodniczącego Nowoczesnej było intrygą mściwych bab, szukających zemsty za to, że faworyzował jedną z nich kosztem pozostałych. Swoje odegrało tu przekupstwo, „kipiące ambicje” i – jak to u bab – emocjonalne rozedrganie."

- napisała Renata Grochal, dziennikarka i feministka (Newsweek, wcześniej Gazeta Wyborcza)

Obserwuj wątek
    • xloveless Re: co feministka sądzi o kobietach w polityce? 21.01.18, 09:01
      Ja bym zapytała tej Pani skąd ma taką wiedzę. Czy zna dobrze to środowisko, czy rozmawiała kobietami Nowoczesnej? Jeśli nie, to są to tylko jej dywagacje, którym rzeczywiście ciężko odmówić posługiwania się stereotypami. Nie rozumiem, dlaczego jeżeli odwoływany jest skądinąd nieudolny przewodniczący i zastępuje go kobieta, to ta zmiana zawsze musi być koniecznie wiązana z płcią i jakąś zemstą również tą płcią podżeganą. A co, jeżeli został zmieniony, bo był nieudolny? Co jeżeli faworyzowanie wiadomej Pani nie powodowało zazdrości u innych, ale zwykłe zażenowanie? Co jeżeli one po prostu widziały, że to faworyzowanie i wspólne wypady samolotem tu i tam zwyczajnie szkodzą partii?
      • zly_wilk Re: co feministka sądzi o kobietach w polityce? 02.03.19, 14:01
        Pytanie, które stawiam, brzmi: "Czy patriarchalne stereotypy na temat kobiet są jednak prawdziwe, skoro nawet feministki je potwierdzają?"

        Nb. życie pokazało, że Katarzyna Lubnauer jest jeszcze bardziej nieudolna jak Petru i właśnie pogrzebała stworzoną przez niego partię.

        Czy rzeczywiście część kobiet w polityce to "zazdrosne, mściwe baby", jak twierdzi Renata Grochal? Czy faktycznie można zaobserwować u nich, "kipiące ambicje i – jak to u bab – emocjonalne rozedrganie"?

        Nie słyszeliśmy głosów potępienia wobec Renaty Grochal ze strony feministek za upowszechnianie przez nią patriarchalnych stereotypów. Czyżby feministki same skrycie wierzyły, że faktycznie "baby są zazdrosne i mściwe", pełne "kipiących ambicji" i emocjonalnego rozedrgania"?
        • k_cor Re: co feministka sądzi o kobietach w polityce? 08.04.20, 05:14
          To są dwie różne rzeczy: czy są prawdziwe i że feministki je potwierdzają. Stereotyp zawsze ma coś z prawdy, w tym sensie, że to taka pół-prawda. Przeinaczona i spłaszczona, ale dalej do rozpoznania. A to, że powtarza się i powtarza krzywdzący stereotyp wynika z mocnej obecności tego stereotypu w kulturze. Gdzieś czytałam, z pewnością pisał to jakiś żydowski autor, że Żydzi sami nasiąkają antysemityzmem z otoczenia. A Afroamerykanie rasizmem. I nie chodzi mi o rasizm kierowany w stronę białych, chodzi mi o przejęcie sformułowań i pogardy rasistowskiej. Przechwycenie jej, takie nieświadome, przez Afroamerykanów.

          Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą, co teraz w pełnej krasie możemy obserwować w polskich mediach publicznych. Powtarzasz dziewczynce, że jest głupia - to będzie, powtarzasz kobiecie, że "baby są zazdrosne i mściwe", to takie właśnie będą. Powielasz negatywne wzorce, osoba portretowana wyrówna w dół, były na ten temat badania.

          A więc antyfeminiści, koniec końców, dostaną dokładnie to, o czym marzą. Jakąś parodię kobiety. W dodatku bezwolną. Szczęścia, pomyślności.

          . .
    • zly_wilk Re: co feministka sądzi o kobietach w polityce? 13.04.20, 20:56
      Piszesz:

      "Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą, co teraz w pełnej krasie możemy obserwować w polskich mediach publicznych. "

      Nie rozmawiamy teraz o mediach publicznych, lecz o wypowiedzi Renaty Grochal. Chcesz powiedzieć, że Renata Grochal powtarza kłamstwa? Dlaczego zatem jej nie potępiasz, lecz potępiasz media publiczne? Nb. w mediach publicznych nigdy nie słyszałem tak negatywnej wypowiedzi na temat kobiet.

      "Powtarzasz dziewczynce, że jest głupia - to będzie, powtarzasz kobiecie, że "baby są zazdrosne i mściwe", to takie właśnie będą. Powielasz negatywne wzorce, osoba portretowana wyrówna w dół, były na ten temat badania."

      Ja niczego takiego nie powtarzam, lecz cytuję wypowiedź Renaty Grochal, feministki. Ty natomiast stosujesz typową dla feministek z tego forum technikę manipulacyjną pn. "odwracanie uwagi" - próbujesz zmienić temat rozmowy.

      Renata Grochal ma rację co do kobiet, czy nie ma racji (i sama upowszechnia patriarchalne stereotypy)?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka