dlaczego kobiety nie są solidarne?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 20:29
dlaczego faceci potafią się ze sobą trzymać(patrz róznego typu reality schow
gdzie najpier odpadaja kobiety bo facet faceta nie wyrzuci) a kobieta z
kobietą się kłóci o byle pierdołe: a to o faceta, a to o jakiś ciuszek i w
ogóle dziwi mnie że dla kobiety to niby wstyd się przynać że jest
feministką!!! czy ten świat zawriował?! co o tym sądzicie?
    • kocia_noga Re: dlaczego kobiety nie są solidarne? 14.10.04, 22:26
      A po co ci uzasadnienie czy też wytłumaczenie? Podaj mi fakt, a ja go
      uzasadnię.Może to, może tamto.Może zawsze grupy niżej stojące w hierarchii
      społecznej nie są wzajemnie solidarne, a może te niesolidarne stają się niższe
      spolecznie? Ważniejsze dla mnie jest ,żeby ciut to zmienić dla równowagi.Ale
      jak? Każdy woli solidaryzować się z kims ważnym , mądrym, fajnym, sympatycznym.
      Dopóki kobieta kobiecie będzie mówić ( lub pisać ) "babo",nie zanosi się na
      to.Czy mozna polubić siebie? Kobietę? Nawet jeśli od małego dociera do
      ciebie ,że jesteś tą gorszą płcią?Jeżeli w lekturach szkolnych, gazetach,
      filmach , dowiadujesz się,że jesteś nie taka? Nie taka wspaniała, jak facet?
      Niedawno dyskutowano o forum dziewczyny po trzydziestce.
      Forum ma swoją stronkę, zorganizowało spotkanie, jakąś pożyteczną akcję - same
      kobiety.
      Mam kilkuletnie doświadczenie bywania na czacie - dzieje się podobnie.Pokoje
      czatowe zdominowane pzrez kobiety urządzają zjazdy, akcje, zakładają stronki.
      Nie trzeba im rozdawać mundurów i pokazać wroga,żeby się twórczo i pozytecznie
      zintegrowały.
      Ale faktycznie coś z tą solidarnością nie tak.
      • ggigus Re: dlaczego kobiety nie są solidarne? 14.10.04, 23:19
        wg mnie kobiety czesto, nie zawsze, sa niesolidarne. Szkoda, ale moze i to sie
        zmieni, jak i wiele innych rzeczy.
        pozdr
        • Gość: trevik Re: dlaczego kobiety nie są solidarne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.04, 15:59
          O jakiej solidarnosci tutaj jest mowa?
          Ja jeszcze nie widzialem ani jednej trwalej kobiecej przyjazni, chyba, ze
          sprowadzala sie wylacznie do sporadycznego wspolnego lania lez i picia herbaty
          raz na jakis czas. Zbyt duzo jest w tym emocji, takze negatywnych, aby to dobrze
          funkcjonowalo u mezczyzn tego nie ma - solidarnosc kolezenska to kwestia nie
          tyle emocji, co sprawa po prostu honoru i szacunku miedzy soba.
          Ggigus, czyzbys nie podzielala tego zdania, ze zaden facet nie potrafi tak
          kobiecie dopiec z czystej "przyjemnosci" jak czasem potrafi to zrobic inna
          kobieta (takie drobne zlosliwosci)?
          • kocia_noga Re: dlaczego kobiety nie są solidarne? 17.10.04, 17:35
            Treviku, o męskiej przyjaźni słyszałam już tyle legend , co o kobiecej
            antyprzyjaźni. Jesli pasuje ci ten stereotyp - z pewnością i weń uwierzysz i
            zauważać będziesz przypadki to potwierdzające . Ja mam inne obserwacje .A co do
            tej trwałości męskich przyjaźni - cóż , młotek trudniej zepsuć niż , powiedzmy,
            zegarek...
            • Gość: trevik Re: dlaczego kobiety nie są solidarne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.04, 20:16
              Stereotyp? hmm... no pewnie tak to z nimi jest, ze kazdy wierzy w te, ktore
              sa dla niego/niej wygodniejsze.
              www.wprost.pl/ar/?O=14134
              A przykład z młotkami i zegarkami, jak i inne w Twoich wczesniejszych postach
              duzo mówią o Twoim stosunku do mezczyzn. Wierz dalej w to co wierzysz, bo ta
              wiara wydaje sie byc tak silna, ze az piekna i az szkoda ja psuc.
    • milka30 Re: dlaczego kobiety nie są solidarne? 15.10.04, 12:30
      Gość portalu: KLeo napisał(a):

      > dlaczego faceci potafią się ze sobą trzymać(patrz róznego typu reality schow
      > gdzie najpier odpadaja kobiety bo facet faceta nie wyrzuci) a kobieta z
      > kobietą się kłóci o byle pierdołe: a to o faceta, a to o jakiś ciuszek i w
      > ogóle dziwi mnie że dla kobiety to niby wstyd się przynać że jest
      > feministką!!! czy ten świat zawriował?! co o tym sądzicie?

      To temat mi bliski. Zawsze leży mi na sercu, żeby kobiety nauczyły sie być
      solidarne przynajmniej w tym stopniu jak solidarni są mężczyźni. Było by nam
      dużo łatwiej walczyć o swoje. A dla czego nie są solidarne? Myślę, ze Kocia
      noga wiele zuważyła, ale przypomina mi się jeszcze co kiedyś powiedział
      Eichelberger, że kobiety wychowane na niewolnice, tak się też zachowują. Walczą
      miedzy sobą o "ochłapy z pańskiego stału", bo tylko w ten sposób mogą urwać dla
      siebie część władzy i pieniedzy skupionych w rękach mężczyzn. Może rzeczywiście
      w wielu z nas ta mentalność gdzieś się tam telepie w podświadomości. Poza tym
      kobiety są z natury uczciwsze i naiwnie sądząc, że mężczyźni to ten sam gatunek
      traktuja ich przyzwoicie. Myślą, że sama tak zostana potraktowane, gdy
      tymczasem faceci mają tę uczciwość tylko za słabość i ja wykorzystują.
      • Gość: asd Re: dlaczego kobiety nie są solidarne? IP: 204.52.187.* 15.10.04, 12:47
        pierdu, pierdu... widać, że Eichelberger też jest głupi.
        • Gość: Kleo Re: dlaczego kobiety nie są solidarne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 19:29
          niestety ja sądzę, ze Eichelberger ma racje-_- ale po to są współczesne,
          świadome kobiety, aby udwodnic facetom, ze jesteśmy silne i nie bedziemy się
          zadawalac jakimiś ochłapami! Przede wszystkim uważam, że w jedności siła, nie
          chcę zaczynac jakieś wojny płci(chociaż moze już taka jest w naszym pieknym
          kraju, gdzie kobiety zarabiają mniej a więcej i lepiej pracują, dobra ale
          pozostawię ten temat bo jak jest to chyba wszysacy wiedzą) tylko zasygnalizować
          problem, tylko pytanie czy te próżne kobietki, które rozbierają się na oczach
          miliona Polaków w róznych reality schow to przeczytają?
        • Gość: Anty-debil Re: dlaczego kobiety nie są solidarne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 12:36
          > pierdu, pierdu... widać, że Eichelberger też jest głupi.

          To się nazywa siła argumentów!
          Jakiej płci jest osobnik podpisany asd?
          Zapiszę to do mojej prywatnej statystyki ;-)
    • e_wok Re: dlaczego kobiety nie są solidarne? 15.10.04, 20:15
      To by sie pewnie dalo uzasadnic jakas socjobiologia. Ale osobiscie uwazam, ze
      na plaster takie uzasadnienia, bo juz jakis czas temu wyszlismy z jaskin i
      zbudowalismy wiezowce. Ja uwazam, ze kobiety sadza, ze jakakolwiek kobieta jest
      latwiejszym przeciwnikiem niz pierwszy z brzegu mezczyzna. I najgorsze, ze jest
      w tym duzo racji.
      • kocia_noga Re: dlaczego kobiety nie są solidarne? 17.10.04, 17:39
        Rany ! Widziszs, jak to działa : jest problem i ty rzucasz się potępiać
        KOBIETY ! Reality show ci przeszkadza.Nie byczki które tam występują, tylko
        kobiety, które różnymi sposobami chcą zrobić karierę.Boże ! Spójrz, co robisz !
        To ONE ci przeszkadzają najbardziej.
        • tad9 Ewok, Kocia Nogo ... 17.10.04, 21:53
          ..nie kłócicie się! Trochę solidarności!
          • e_wok Re: Ewok, Kocia Nogo ... 17.10.04, 22:43
            My sie ZE SOBA nie klocimy. Czytaj uwaznie.
    • majly Re: dlaczego kobiety nie są solidarne? 17.10.04, 21:45
      Wlasnie dziwi mnie ten feminizm przy tym braku solidarnosci i podkladaniu sobie klod pod nogi przez kobiety. Feminizm na pewno wymyslil facet.
      • Gość: tea Re: dlaczego kobiety nie są solidarne? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.04, 23:53
        Feminizm przykładem na solidarność kobiet? ten ruch sam w sobie dzieli się na
        rózne grupy i podgrupy...
        Nie mówiąc o tym, że ogromna liczba kobiet nie życzy sobie, by feministki
        wypowiadały się w imieniu wszystkich pań.
        • lolyta Re: dlaczego kobiety nie są solidarne? 18.10.04, 03:15
          > Nie mówiąc o tym, że ogromna liczba kobiet nie życzy sobie, by feministki
          > wypowiadały się w imieniu wszystkich pań.

          Oczywiscie, i maja racje, podobnie, jak w ich imieniu nie powinni sie wypowiadac
          np. mezczyzni. Z tym, ze feministki nie wypowiadaja sie w imieniu tych pan.
          Feministki jedynie proponuja, zeby te panie sie wypowiadaly same za siebie.
          • Gość: tea Re: dlaczego kobiety nie są solidarne? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.10.04, 11:38
            lolyta napisała:
            Z tym, ze feministki nie wypowiadaja sie w imieniu tych pan.

            Jesli walczą o prawa kobiet do- czegos -tam, to nie zaznaczają: "tylko tych ,
            które uważają sie za pozbawione tych praw".


            > Feministki jedynie proponuja, zeby te panie sie wypowiadaly same za siebie.

            I, jak słychać, tak właśnie robią. I nie potrzeba im do tego "namaszczenia"
            feministek.





      • Gość: m Re: dlaczego kobiety nie są solidarne? IP: 194.42.116.* 18.10.04, 12:14
        feminizm jest w 100% wytworem KOBIET, tych wyjatkowych. przy czym nie mam na
        mysli skrajnej odmiany charakteryzujacej sie wyrzekaniem wszystkiego co
        KOBIECE, lecz feminizmu KOBIETY, ktora zna swoja wartosc, podkresla ja
        samodzielnoscia i ambicja
      • Gość: Anty-debil Re: dlaczego kobiety nie są solidarne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 12:41
        Feminizmu nie musiał wymyślać facet.

        Kobiety nie są ani zawsze solidarne, ani zawsze niesolidarne.
        Aksjomaty (pewniki) to tylko w matematyce dzialają - w życiu to dowolna zabawa słowami. One
        cierpliwe są, rzec można wszystko.
    • nadszyszkownik.kilkujadek A wlasciwie dlaczego mialyby byc? 17.10.04, 23:27
      Czym taka solidarnosc mialaby sie objawiac?
    • Gość: m Re: dlaczego kobiety nie są solidarne? IP: 194.42.116.* 18.10.04, 12:08
      bo to, niestety, lezy w ich naturze :(
    • dokowski To źle postawione pytanie. Dlaczego mężczyźni są.. 18.10.04, 22:40
      ... solidarni? Skąd u mężczyzn instynkt solidarności?

      Zauważ, że solidarność to cecha mężczyzn niskich rangą. Mężczyźni należący do
      elit nie są solidarni, ale ostro ze sobą konkurują i bardzo uważają, aby nowi
      awansujący nie zajęli ich pozycji. Mężczyźni z dołów społecznych są solidarni,
      gdyż tylko to pozwala im zatrzymać kobiety, które inaczej wybrałyby plemniki
      mężczyzn z elit
Inne wątki na temat:
Pełna wersja