tad9 17.10.04, 09:13 kiosk.onet.pl/magazyn/1194399,1690,artykul.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
julla Re: Zagadka feminizmu rozwiązana? 17.10.04, 13:15 Mam nadzieję, że to taki twój niewinny żarcik. Bo nie chce mi się wierzyć, żebyś po tylu lekturach i szczegółowych analizach zjawiska uważał, że feminizm sprowadza się jedynie do marzeń o zamianach na genitalia i ubranka:) Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: Zagadka feminizmu rozwiązana? 17.10.04, 14:44 julla napisała: > Mam nadzieję, że to taki twój niewinny żarcik. Bo nie chce mi się wierzyć, > żebyś po tylu lekturach i szczegółowych analizach zjawiska uważał, że >feminizm sprowadza się jedynie do marzeń o zamianach na genitalia i ubranka:) Czy "sprowadza się"? Nie. Czy "trop psychologiczny" jest pozbawiony wartości? Także nie. Ruchy takie jak feminizm tworzone są przez konkretne osoby. Być może, w dużym stopniu przez konkretny TYP osób. Bardzo szczególny typ. Przez osoby z takich czy innych powodów "niedostosowane", nie mieszczące się w ramach "średniej kulturowej", często powodowane resentymentem. Na przykład osobliwa jest rola lesbijek w ruchu feministycznym. To nie "wrogi stereotyp" każe kojarzyć "feministkę" z "lesbijką". To NADREPREZENTACJA homoseksualistek wśród feministycznego establiszmentu wywołuje takie skojarzenia. W końcu sama B. Friedan mówiła o "lawendowym niebezpieczeństwie" grożącym ruchowi feministycznemu, a miało to niebezpieczeństwo polegać na tym, że ruch zdominowany zostałby przez "mniejszość seksualną". Agnieszka Graff, która opowiada, że ruchy kontrkulturowe, takie jak feminizm przyciągają osoby "trudne" ma rację. Takie ruchy rzeczywiście przyciagają osobników niezrównoważonych psychicznie. Dało się to zauważyć już wśród XIX wiecznych sufrażystek, o czym zresztą wspominałem: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=3601359 Odpowiedz Link Zgłoś
b_analny _NADPREZENTACJA_ 17.10.04, 15:15 nadprezentacja z czegos wynika i cos oznacza a czy ty tadzie wiesz co oznacza i z czego wynika czy oczekujesz odpowiedzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
m_oralny _NADRe:PREZENTACJA_ 17.10.04, 15:21 b_analny napisał: > nadRe:prezentacja > z > czegos > wynika > i > cos > oznacza > a > czy > ty > tadzie > wiesz > co > oznacza > i > z > czego > wynika > czy > oczekujesz > odpowiedzi > ? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
julla Re: Zagadka feminizmu rozwiązana? 17.10.04, 16:18 Myślę, że w każdej organizacji czy też ruchu społecznym odnajdziesz jakiś tam procent osób niezrównoważonych psychicznie, ze sklonnością do wpadania w skrajności i często takie osoby są tolerowane, a nawet uważane za pożyteczne... Ruch feministyczny na pewno nie jest od tego wolny, ale wysuwanie wniosku, że wszyscy którzy utożsamiają się z ta ideą mają jakis problem ze sobą- jest manipulacją i nadużyciem. Zresztą taka metoda, to żadna nowość- przecież w czasach stalinizmu wsadzano dysydentów i opozycjonistów do psychiatryków, bo to przecież niemożliwe, żeby zdrowemu na umyśle człowiekowi nie podobał się komunizm. Osoby "trudne", do ktorych również zaliczasz lesbijki, często czują się wykluczone, dyskryminowane- może dlatego przemawia do nich feminizm? Przecież trudno wymagać, żeby utożsamiały się np. z młodzieżą wszechpolską, gdie wkomponowanie się w tradycjonalistyczne ramki jest wręcz obowiązkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: Zagadka feminizmu rozwiązana? 17.10.04, 16:51 julla napisała: > wysuwanie wniosku, że > wszyscy którzy utożsamiają się z ta ideą mają jakis problem ze sobą- jest > manipulacją i nadużyciem. Bez wątpienia, i dlatego unikam takich wniosków. Nie pisałem nigdzie, że WSZYSCY którzy utożsamiają się z feminizmem mają problemy psychiczne. > Osoby "trudne", do ktorych również zaliczasz lesbijki, często czują się > wykluczone, dyskryminowane- może dlatego przemawia do nich feminizm? Nie tyle "przemawia do nich feminizm", co TWORZĄ one teorie feministyczne, swoje "skrzywione" widzenie świata czyniąc "prawdziwą perspektywą". > Przecież trudno wymagać, żeby utożsamiały się np. z młodzieżą wszechpolską, > gdie wkomponowanie się w tradycjonalistyczne ramki jest wręcz obowiązkowe. I wcale tego od nich nie wymagam. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że u podłoża tej czy innej teorii tkwić może dewiacja autora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tea Re: Zagadka feminizmu rozwiązana? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.10.04, 00:03 Tak na marginesie: julla napisała: przecież w > czasach stalinizmu wsadzano dysydentów i opozycjonistów do psychiatryków, bo to > > przecież niemożliwe, żeby zdrowemu na umyśle człowiekowi nie podobał się > komunizm. Raczej nie dlatego ich tam wsadzano, ale dla uniemożliwienia im działania,deprecjonowania ich, zmiękczania "terapią" itd... Odpowiedz Link Zgłoś
julla Re: Zagadka feminizmu rozwiązana? 18.10.04, 01:24 Gość portalu: tea napisał(a): > Raczej nie dlatego ich tam wsadzano, ale dla uniemożliwienia im > działania,deprecjonowania ich, zmiękczania "terapią" itd... *** Jednym słowem- żeby "wyleczyć". Napiętnować i wykluczyć ze społeczeństwa. Najlepszy sposób na wroga:) Odpowiedz Link Zgłoś
e_wok Czegos tu nie rozumiem 17.10.04, 22:49 glownie tego, co maja transwestyci do feministek. I sugestii, ze feministki to osoby, z ktorymi jest cos nie tak. Co jest nie tak w mysleniu, ze ludzie sa sobie rowni bez wzgledu na plec i domaganiu sie traktowania stad wynikajacego? Ja bym raczej wyslala do psychologa osoby, ktore uwazaja, ze kobiety sa na jakims nizszym poziomie niz mezczyzni. Takie myslenie moze byc pochodna powaznych zaburzen osobowosci. Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: Czegos tu nie rozumiem 18.10.04, 16:07 e_wok napisała: > glownie tego, co maja transwestyci do feministek. I sugestii, ze feministki >to osoby, z ktorymi jest cos nie tak. Nie napisałem właściwie nic ponad to, co stwierdziła Agnieszka Graff, która przyznała, że "...do każdego ruchu kontestacyjnego, który budzi opór społeczny ciągną ludzie o silnych, czasem dziwnych osobowościach. Wśród feministek nie brakuje kobiet z trudnymi charakterami - konfliktowych, choć bardzo interesujących". Ujmując rzecz dosadnie - ruchy takie jak feminizm przyciągają osobników niezrównoważonych. >Co jest nie tak w mysleniu, ze ludzie sa > sobie rowni bez wzgledu na plec i domaganiu sie traktowania stad >wynikajacego? Oboje wiemy, że nie chodzi o takie ogólniki, lecz o TFUrczość tego typu, o jakiej pisałem np. w tym wątku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=3933469&a=3933469 > Ja bym raczej wyslala do psychologa osoby, ktore uwazaja, ze kobiety sa na > jakims nizszym poziomie niz mezczyzni. Takie myslenie moze byc pochodna > powaznych zaburzen osobowosci. Potwierdzasz tym samym, że nie wykluczasz iż u podłoża takiej czy innej teorii leżeć może zaburzenie. Czy wykluczasz, że u podłoża części teorii feministycznych kryć może się - nazwijmy to - "szczególna osobowość" ich twórczyń? Odpowiedz Link Zgłoś
e_wok Re: Czegos tu nie rozumiem 18.10.04, 21:37 tad9 napisał: > > Potwierdzasz tym samym, że nie wykluczasz iż u podłoża takiej czy innej teorii > leżeć może zaburzenie. Czy wykluczasz, że u podłoża części teorii > feministycznych kryć może się - nazwijmy to - "szczególna osobowość" ich > twórczyń? Oczywiscie, ze nie wykluczam. U podstaw wiekszosci teorii, przynajmniej na etapie ich kielkowania, mozna znalezc osobowosci nietuzinkowe. Wlasciwie nawet mozna zaryzykowac stwierdzenie, ze duza liczba osob, ktore dazyly do zmian zastanego porzadku rzeczy, byla odrobine szalona. Moze nawet idzie to w parze z nieprzecietna inteligencja. Bohr byl lekko stukniety i nie byl w stanie zorientowac sie w intrydze najprostrzego filmu. Proust byl praktykujacym homoseksualista - w tamtych czasach! Wirginia Woolf w permanentnej depresji, podobnie Kafka, ktory na dodatek bal sie dziennego swiatla. Emily Bronte - wiecznie chora i niedomagajaca, ekstremalna introwerdyczka, niezdolna oddalic sie od domu rodzinnego. Szanuj stuknietych, Tad, wielu z nich to geniusze. > Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: Czegos tu nie rozumiem 18.10.04, 21:40 e_wok napisała: > Szanuj stuknietych, Tad, wielu z nich to geniusze. Bez wątpienia, ale wielu z nich to po prostu stuknięci, którzy zrobili karierę. Tak przy okazji - wymień proszę geniuszki-feministki. Mam na myśli teoretyczki. Odpowiedz Link Zgłoś