Dlaczego większość studentów to kobiety???

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.11.04, 14:51
Polska - 58%
Szwecja - 61%
Norwegia - 67%
Belgia - 52%
W.Brytania - 51%
Francja - 54%
Niemcy - 49%
USA - 55%
Dania - 58%
Włochy - 56%

...tym bardziej, że więcej jest mężczyzn
    • byczek.fernando Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 03.11.04, 14:54
      bo facety takie madre ze juz sie uczyc nie muszo :)
      • Gość: słodki kwiatuszek Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? IP: *.net / *.nowadeba.net 03.11.04, 17:59
        O, to to !
    • itsnotme Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 03.11.04, 15:00
      Między innymi dlatego, że są leniwi.
    • Gość: bezdenny Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 18:35
      Mężczyzn jest mniej a nie więcej.
      A tak poza tym to pewnie dlatego, że rzeczywiście są bardziej leniwi i wśród
      mężczyzn jest znacznie więcej osobników zupełnie matołowatych, takich, którzy
      nie są w stanie studiować.
    • nkosikazi Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 03.11.04, 19:40
      Dlatego że mężczyznom jest łatwiej zarabiać przyzwoite pieniądze nawet bez
      dobrego wykształcenia
      • Gość: Piter Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 05.11.04, 02:58
        Feministkom wszystko kojarzy sie z jednym. A nie pomyslałaś, że jednak
        dziewczynom jest łatwiej zarabiać "przyzwoite pieniądze" nawet bez
        wykształcenia? Dowodem niech będą tabuny Rosjanek, Bułgarek i Rumunek na
        drogach i rogach całej Polski. Ty jesteś jednak oderwana od rzeczywistości, jak
        to z fanatykami/czkami bywa.
        p.
        • kochanica.francuza Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 05.11.04, 16:33
          Gość portalu: Piter napisał(a):

          > Feministkom wszystko kojarzy sie z jednym. A nie pomyslałaś, że jednak
          > dziewczynom jest łatwiej zarabiać "przyzwoite pieniądze" nawet bez
          > wykształcenia? Dowodem niech będą tabuny Rosjanek, Bułgarek i Rumunek na
          > drogach i rogach całej Polski. Ty jesteś jednak oderwana od rzeczywistości, jak
          >
          > to z fanatykami/czkami bywa.
          > p.

          tylko że nie każda lubi się sprzedawać,chłopcze
          • Gość: Piter Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 05.11.04, 18:58
            no, kochanico, skoro zaczynasz pisać do mnie tym tonem, nie dziw się, że będę
            odpowiadał w podobny sposób. Może jeszcze nie tym razem, ale...
            Stwierdziłem tylko fakt. Jeżeli uważasz, że takie sytuacje nie mają miejsca,
            zaprzecz i udowodnij. Jeżeli jednak jest tak jak piszę, przyznaj, że mam rację.
            od[powiadałem na kretyński post o zarabianiu pieniędzy. Może bys najpierw
            przeczytała czego dotyczyła moja wypowiedź?
            jeżeli będziesz sie upierać przy swoim, umocni to tylko moje zdanie o
            bezmyślnym fanatyzmie feministek.
            P.
            • kochanica.francuza Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 05.11.04, 20:28
              Gość portalu: Piter napisał(a):

              > no, kochanico, skoro zaczynasz pisać do mnie tym tonem, nie dziw się, że będę
              > odpowiadał w podobny sposób. Może jeszcze nie tym razem, ale...
              > Stwierdziłem tylko fakt. Jeżeli uważasz, że takie sytuacje nie mają miejsca,
              > zaprzecz i udowodnij. Jeżeli jednak jest tak jak piszę, przyznaj, że mam rację.
              >
              > od[powiadałem na kretyński post o zarabianiu pieniędzy. Może bys najpierw
              > przeczytała czego dotyczyła moja wypowiedź?
              > jeżeli będziesz sie upierać przy swoim, umocni to tylko moje zdanie o
              > bezmyślnym fanatyzmie feministek.
              > P.

              Twój post odebrałam tak:"Argument o porządnych pieniądzach jest do bani,gdyż
              kobiety porządne pieniądze mogą robić bez wykształcenia,dając d..."

              Tylko widzisz - wiele kobiet chce robić porządne pieniądze w inny sposób,nie
              przez dawanie d...

              A jeśli uważasz,że dawanie d... jest takie fajne,może zacznij w ten sposób
              zarabiać na chleb?
              • Gość: Piter Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 05.11.04, 21:01
                Mój post był siwdomie drastyczny, żeby obnażyć głupotę argumentu, iż faceci
                nawet bez wykształcenia (w swej masie) zarabiają duże pieniądze tylko dlatego
                że są facetami. Jest to oczywisty absurd, stąd też moja odpowiedź. Oczywiście
                nie sugeruję, że zarabianie tyłkiem jest przyjemne i łatwe, choć osoby
                trudniące się tym procederem np. u Drzyzgi mówią coś zupełnie innego.
                Uważam, że każdy, bez wzgledu na płeć powinien móc zarabiać dzieki swej wiedzy
                i umiejętnościom i nie byc zmuszony/a do zarabiania tyłkiem, gdyż taki sposób
                zarabiania uważam za uwłaczający godnosci osoby ludzkiej.
                Mam nadzieję, że to wyjaśnienie rozwiało twoje wątpliwości odnośnie sensu
                mojej, przyznaję, może zbyt drastycznej, wypowiedzi.
                P.
                • nkosikazi Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 05.11.04, 22:25
                  Ten "absurd" to fakt potwierdzony w wielu badaniach, i to bynajmniej nie
                  feministycznych. Chodzi o to, że z zawsze istniała grupa zawodów do wykonywania
                  których kobiety nie mają predyspozycji a które są nieźle opłacane i nie
                  wymagają wyższego wykształcenia. Jak choćby górnik, hydraulik czy majster
                  budowlany. Kobieta aby osiągnąć zbliżony poziom dochodów musi mieć dużo lepsze
                  od nich wykształcenie, bo gdyby pozostała przy zawodowym to jako np tkaczka czy
                  ekspedientka zarobiłaby 2-3krotnie mniej niż górnik, budowlaniec itp.
                  Mam nadzieję że już coś do ciebie dotarło, bo dłużej z tobą rozmawiać nie
                  zamierzam. Strasznie chamsko dyskutujesz, a w dodatku i tak nigdy nie masz nic
                  ciekawego do powiedzenia.
                  pzdr
                  • losiu4 Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 06.11.04, 22:06
                    to jest, droga Nkosikazi, rynek. Na którym płaci się wiecej tym, którzy są
                    przydatni. Nie tym, którzy literki przed nazwiskiem posiadają. Niezależnie od
                    płci.

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • nkosikazi Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 07.11.04, 10:22
                      Tylko ciekawe jaki to ma związek z tym co ja napisałam ;-)
                      • losiu4 Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 08.11.04, 08:28
                        odnosiłem się do różnic płac pomiędzy różnymi zawodami i zależności miedzy
                        zarobkami wykształconych kobiet i mniej wykształconych meżczyzn :)

                        Pozdrawiam

                        Losiu
                        • nkosikazi Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 08.11.04, 10:22
                          To trzeba było w tym celu założyć nowy wątek albo wyraźnie zaznaczyć, że to o
                          czym piszesz nie stanowi dyskusji z tym co ja napisałam. Bo nie stanowi. Chyba
                          że potrafisz wykazać jak to co ty napisałeś dowodzi nieprawdziwości (lub
                          prawdziwości) tego co napisałam ja. A tego z całą pewnością nie potrafisz
                          zrobić.
                          pzdr
                      • losiu4 Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 08.11.04, 20:12
                        ano, tsraałem się wyjaśnić Ci, skąd sie "dysporoporcje" biorą :)

                        Pozdrawiam

                        Losiu
                        • losiu4 Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 09.11.04, 19:42
                          przepraszam, nie trafło mi sie. Winno wcelowac w Twoją ostatnią względem
                          naszego snuja, Nkosikazi, wypowiedź :)

                          Pozdrawiam

                          Losiu
                          • nkosikazi Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 09.11.04, 21:31
                            Jakoś się połapałam, bystra jestem :-)
                            • losiu4 Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 10.11.04, 14:35
                              jak na feministkę - nawet bardzo ;)

                              Pozdrawiam

                              Losiu
                              • nkosikazi Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 10.11.04, 16:55
                                losiu4 napisał:

                                > jak na feministkę - nawet bardzo ;)
                                >
                                > Pozdrawiam
                                >
                                > Losiu

                                A skąd wiesz że jestem feministką?
                                • losiu4 Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 10.11.04, 19:51
                                  nkosikazi napisała:

                                  > A skąd wiesz że jestem feministką?

                                  łosiowe chrapy zazwyczaj się nie mylą ;)

                                  Pozdrawiam

                                  Losiu
                    • lolyta czyzby? 07.11.04, 22:21
                      > Na którym płaci się wiecej tym, którzy są
                      > przydatni. Nie tym, którzy literki przed nazwiskiem posiadają. Niezależnie od
                      > płci.


                      o, na przyklad ta pani:

                      "jestem kobietą, pracodawcą, w mojej filii pracują 3 kobiety (chciałam chociaż 1
                      faceta ale one okazały się lepsze i
                      przyjęły stawkę niższą, bo na inną nie było mnie stać)."
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=3957036&a=3976355
                      Jak to jest, ze panie sa tansze i lesze, a pani pracodawca i tak zaznacza, ze
                      wolalaby faceta?
                      • losiu4 Re: czyzby? 08.11.04, 08:33
                        lolyta napisała:

                        > > Na którym płaci się wiecej tym, którzy są
                        > > przydatni. Nie tym, którzy literki przed nazwiskiem posiadają. Niezależni
                        > e od
                        > > płci.
                        >
                        >
                        > o, na przyklad ta pani:
                        >
                        > "jestem kobietą, pracodawcą, w mojej filii pracują 3 kobiety (chciałam
                        chociaż
                        > 1
                        > faceta ale one okazały się lepsze i
                        > przyjęły stawkę niższą, bo na inną nie było mnie stać)."
                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=3957036&a=3976355
                        > Jak to jest, ze panie sa tansze i lesze, a pani pracodawca i tak zaznacza, ze
                        > wolalaby faceta?

                        widocznie ma niezbyt ciekawe doświadczenia z lepszymi kobietami. Albo
                        poprawność polityczna kazała wtrącic takie a nie inne zdanie :)ja tam jestem za
                        tym, by pracodawca wybierał pracownika, którego woli. Niezależnie od tego, czy
                        kandydatem do pracy będzie kobieta czy meżczyzna.

                        Pozdrawiam

                        Losiu
                        • lolyta Re: czyzby? 08.11.04, 19:28
                          Losiu. Z calym szacunkiem, obudz sie. Nie rozmawiam o tym, co Ty bys chcial zeby
                          bylo, tylko o tym, co jest. To, co zaprezentowala ta pani, to jest blizsze normy
                          niz wyjatku.
                          • losiu4 Re: czyzby? 08.11.04, 20:16
                            niekoniecznie. Nie tak dawno (chyba nawet na tym forum) czytałem o pewnej pani
                            profesor, która na swoją katedrę przyjmowała jedynie kobiety :) natomiast
                            przyznaje Ci rację: zdarza sie tak, jak piszesz. Słyszałem od pewnej znanej mi
                            osoby opowieść o pani dyrektor banku, która przyjmowała tylko meżczyzn i tylko
                            w czerwonych szelkach :) uzasadnienie: bo tak noszą sie wszyscy maklerzy, wiec
                            tacy ludzie na pewno będa dobrymi pracownikami :)

                            Pozdrawiam

                            Losiu
                            • lolyta Re: czyzby? 08.11.04, 20:18
                              To "niekoniecznie" to sie tyczy tego, co jest norma?
                              Losiu, nie przekonasz mnie. to, ze o jednej takiej pani profesor slyszales to
                              wyjatek.
                              O byciu kobieta na rynku pracy (nie tylko w Polsce) wiem ciut wiecej niz Ty.
                              Naprawde, szkoda Twojego czasu na przekonywanie mnie.
                              • losiu4 Re: czyzby? 09.11.04, 19:46
                                lolyta napisała:

                                > O byciu kobieta na rynku pracy (nie tylko w Polsce) wiem ciut wiecej niz Ty.
                                > Naprawde, szkoda Twojego czasu na przekonywanie mnie.

                                nie zamierzam, gdyż pewnie nie przekonam. Powiem tylko jedno: znakomita
                                wiekszość kobiet które znałem, a słyszę o ich losach od osób trzecich, lub
                                utrzymuje jeszczez nimi kontakt po prostu pracuje. I to w całkiem niezłych
                                firmach. Więc nie wiem, jak to w końcu jest.

                                Pozdrawiam

                                Losiu
                                • nkosikazi Re: czyzby? 09.11.04, 21:29
                                  Przecież tu nie chodzi o to czy one pracują czy nie, tylko o przeszkody jakie w
                                  tej pracy napotykają. O pomijanie w awansach, niekierowanie na szkolenia,
                                  lekceważenie ich kwalifikacji. Sporo kobiet - nie wszystkie - z tym się
                                  spotyka. Większość jakoś sobie z tym radzi, ale po pierwsze większość to nie
                                  znaczy wszystkie,a po drugie fakt że kobieta potrafi sobie z lekceważącym ją
                                  kolegą z pracy poradzić nie zmienia faktu że ten kolega istnieje i jest taki
                                  jaki jest. Nie znasz tego tematu i nigdy go nie poznasz, więc nie powinieneś
                                  się tak autorytatywnie wypowiadać.
                                  pzdr
                                  • losiu4 Re: czyzby? 10.11.04, 12:58
                                    nkosikazi napisała:

                                    > Przecież tu nie chodzi o to czy one pracują czy nie, tylko o przeszkody jakie
                                    > w tej pracy napotykają. O pomijanie w awansach, niekierowanie na szkolenia,
                                    > lekceważenie ich kwalifikacji. Sporo kobiet - nie wszystkie - z tym się
                                    > spotyka.

                                    widzisz... to samo może powiedzieć mnóstwo mężczyzn, którzy nie awansują, nie
                                    kieruje się ich na szkolenia i lekcewazy się ich kwalifikacje :)

                                    > Większość jakoś sobie z tym radzi, ale po pierwsze większość to nie
                                    > znaczy wszystkie,a po drugie fakt że kobieta potrafi sobie z lekceważącym ją
                                    > kolegą z pracy poradzić nie zmienia faktu że ten kolega istnieje i jest taki
                                    > jaki jest.

                                    masz rację :) i tyczy się to obu stron (chodzi o płeć).

                                    > Nie znasz tego tematu i nigdy go nie poznasz, więc nie powinieneś
                                    > się tak autorytatywnie wypowiadać.

                                    ależ wcale się autorytarnie nie wypowiadam. Piszę jeno, że bywa różnie, na co
                                    odpowiednie przykłady podałem :)

                                    Pozdrawiam

                                    Losiu
                                    • nkosikazi Re: czyzby? 10.11.04, 16:54
                                      losiu4 napisał:

                                      >
                                      > widzisz... to samo może powiedzieć mnóstwo mężczyzn, którzy nie awansują, nie
                                      > kieruje się ich na szkolenia i lekcewazy się ich kwalifikacje :)


                                      Zapewne to prawda. Tylko tak sobie jakoś myślę, że gdyby wystarczająco wielu
                                      mężczyzn uważało że są dyskryminowani z racji swojej płci, to zapewne
                                      stworzyliby jakiś ruch w swojej obronie.
                                      Taki jakby feminizm tylko że dla mężczyzn..
                                      A o ile wiem to nic takiego nie powstało.
                                      Zrozumiałeś?
                                      pzdr
                                      • losiu4 Re: czyzby? 10.11.04, 20:17
                                        nkosikazi napisała:

                                        > Zapewne to prawda. Tylko tak sobie jakoś myślę, że gdyby wystarczająco wielu
                                        > mężczyzn uważało że są dyskryminowani z racji swojej płci, to zapewne
                                        > stworzyliby jakiś ruch w swojej obronie.

                                        to nie tak... po prostu każdy w miarę normalny mężczyzna bierze się do
                                        roboty/sądu, nie do szukania "winnych". Na to przyjdzie czas później. W
                                        wyborach. Albo na ulicach. W zależności od tego, jak się sytuacja ukształtuje.

                                        > Taki jakby feminizm tylko że dla mężczyzn..
                                        > A o ile wiem to nic takiego nie powstało.

                                        bo nie ma potrzeby. Bo gdy mężczyzna widzi, ze cos trzeba zrobić - to robi

                                        > Zrozumiałeś?

                                        chyba tak :)

                                        Pozdrawiam

                                        Losiu
                                        • lolyta Re: czyzby? 10.11.04, 20:21
                                          Losiu. Kobieta tez jak widzi ze cos jest do roboty to to robi. Natomiast
                                          niejednokrotnie jest tak ze potem jakis facet sobie przypisuje za jej robote
                                          zaslugi.
                                          Jesli taki nie jestes to tylko pogratulowac i miec nadzieje ze takich bedzie
                                          wiecej. Ale czesciej sie mozna spotkac z takimi, ktorzy jesli kobieta cos zrobi
                                          to mowia "zrobilismy" a jesli faktycznie zrobia razem to mowia "zrobilem".
                                          • losiu4 Re: czyzby? 10.11.04, 20:30
                                            juz wszystko dobrze, Lolyto... :)

                                            Pozdrawiam

                                            Losiu
                                            • lolyta Re: czyzby? 10.11.04, 21:27
                                              Prosze. Losiu, nie badz protekcjonalny bo Cie przestane lubic.
                                              Mnie zle nie jest.
                                              Ale widze, jak jest, ogolnie.
                                              • losiu4 Re: czyzby? 11.11.04, 17:40
                                                też widzę, ale naprawde nie jest tragicznie, jeśli chodzi o sytuację kobiet :)
                                                bywa trudno, wiem to po tym, co moja połówka przeszła. Ale pracę dostała. I to
                                                lepiej jej placą, niz niejednemu mężczyźnie w jej zakładzie.

                                                Pozdrawiam

                                                Losiu
                                    • lolyta Re: czyzby? 10.11.04, 18:39
                                      > widzisz... to samo może powiedzieć mnóstwo mężczyzn, którzy nie awansują, nie
                                      > kieruje się ich na szkolenia i lekcewazy się ich kwalifikacje :)

                                      Mnostwo - byc moze, ale nie az tylu. Zapewniam Cie. Przykladami moglabym sypac z
                                      rekawa, ale nie mam tyle czasu, a naprawde duzo by tego bylo.

                                      I zeby nie bylo ze jestem stronnicza: tak, mam na mysli przyklady w ktorych
                                      kobieta znacznie kompetentniejsza od faceta w jakis sposob dostawala w dupe
                                      _tylko_ dlatego ze byla kobieta. I to bylo ewidentne. Wiec odpusc sobie
                                      argumentacje ktora masz na pewno w zanadrzu ze pewnie decydowaly tez inne,
                                      nieznane mi czynniki.
                                      • losiu4 Re: czyzby? 10.11.04, 20:27
                                        lolyta napisała:

                                        > Mnostwo - byc moze, ale nie az tylu. Zapewniam Cie.

                                        nie zapewniaj... gdyż w kilku firmach, w których pracowałem lub wiedziałem co
                                        się w nich dzieje, awansowali ludzie po znajomości. Nie wg płci :)

                                        > I zeby nie bylo ze jestem stronnicza: tak, mam na mysli przyklady w ktorych
                                        > kobieta znacznie kompetentniejsza od faceta w jakis sposob dostawala w dupe
                                        > _tylko_ dlatego ze byla kobieta.

                                        widzisz.. z tymi kompetencjami to niezły miszmasz jest... gdyz kazdy twierdzi,
                                        ze jego kompetencje są ooogroomne :)

                                        > I to bylo ewidentne. Wiec odpusc sobie
                                        > argumentacje ktora masz na pewno w zanadrzu ze pewnie decydowaly tez inne,
                                        > nieznane mi czynniki.

                                        nie zamierzam argumentować, bo moglibyśmy zawalić sie przykładami. Po prostu:
                                        pracodawca (prywatny!!!) stwierdził, że woli mężczyznę. I tyle. Powiedziałby,
                                        ze woli kobiete, nie miałbym nic przeciw temu. Szukałbym pracy dalej.

                                        Pozdrawiam

                                        Losiu
                                        • nkosikazi Re: czyzby? 10.11.04, 21:05
                                          losiu4 napisał:

                                          > lolyta napisała:
                                          >
                                          > > Mnostwo - byc moze, ale nie az tylu. Zapewniam Cie.
                                          >
                                          > nie zapewniaj... gdyż w kilku firmach, w których pracowałem lub wiedziałem co
                                          > się w nich dzieje, awansowali ludzie po znajomości. Nie wg płci :)
                                          >
                                          > > I zeby nie bylo ze jestem stronnicza: tak, mam na mysli przyklady w ktory
                                          > ch
                                          > > kobieta znacznie kompetentniejsza od faceta w jakis sposob dostawala w du
                                          > pe
                                          > > _tylko_ dlatego ze byla kobieta.
                                          >
                                          > widzisz.. z tymi kompetencjami to niezły miszmasz jest... gdyz kazdy
                                          twierdzi,
                                          > ze jego kompetencje są ooogroomne :)
                                          >
                                          > > I to bylo ewidentne. Wiec odpusc sobie
                                          > > argumentacje ktora masz na pewno w zanadrzu ze pewnie decydowaly tez inne
                                          > ,
                                          > > nieznane mi czynniki.
                                          >
                                          > nie zamierzam argumentować, bo moglibyśmy zawalić sie przykładami. Po prostu:
                                          > pracodawca (prywatny!!!) stwierdził, że woli mężczyznę. I tyle. Powiedziałby,
                                          > ze woli kobiete, nie miałbym nic przeciw temu. Szukałbym pracy dalej.
                                          >

                                          ...jak to powiedział wilk do owcy. Będziemy się gryźć i albo ty zagryziesz mnie
                                          albo ja ciebie. Nie mam nic przeciwko temu żebyś to ty mnie zagryzła.Jestem
                                          sprawiedliwym wilkiem..
                                          • losiu4 Re: czyzby? 11.11.04, 20:03
                                            nkosikazi napisała:

                                            > ...jak to powiedział wilk do owcy. Będziemy się gryźć i albo ty zagryziesz
                                            > mnie albo ja ciebie. Nie mam nic przeciwko temu żebyś to ty mnie
                                            > zagryzła.Jestem sprawiedliwym wilkiem..

                                            widzisz... to się kapitalizmem nazywa :)

                                            Pozdrawiam

                                            Losiu
                                        • lolyta Re: czyzby? 10.11.04, 21:31
                                          > widzisz.. z tymi kompetencjami to niezły miszmasz jest... gdyz kazdy twierdzi,
                                          > ze jego kompetencje są ooogroomne :)

                                          Losiu. Mowie o przypadkach gdy ja znalam kompetencje jednej i drugiej strony a
                                          ja nie bylam strona w sprawie.

                                          Wiem co mowie.
                                          ALe musisz to sprobowac zakwestionowac, nie?
                                          Gdybym pisala jako facet, tez bys musial?

                                          > pracodawca (prywatny!!!) stwierdził, że woli mężczyznę. I tyle. Powiedziałby,
                                          > ze woli kobiete, nie miałbym nic przeciw temu. Szukałbym pracy dalej.


                                          Kula w plot, Losiu.
                                          Nie mowie o przyjmowaniu do pracy.
                                          Mowie o decyzjach juz w tej pracy podejmowanych.
                                          • losiu4 Re: czyzby? 11.11.04, 20:13
                                            lolyta napisała:

                                            > Losiu. Mowie o przypadkach gdy ja znalam kompetencje jednej i drugiej strony a
                                            > ja nie bylam strona w sprawie.

                                            ja też o takich przypadkach mówię :) i wcale nie było przełozenia poza jednym:
                                            znajomościami.

                                            > Wiem co mowie.
                                            > ALe musisz to sprobowac zakwestionowac, nie?
                                            > Gdybym pisala jako facet, tez bys musial?

                                            nic nie zamierzam kwestionowac. Znam zbyt wiele przypadków kobiet i mężczyzn
                                            szukających pracy. Niektóre faktycznie żałosne.

                                            > Kula w plot, Losiu.
                                            > Nie mowie o przyjmowaniu do pracy.
                                            > Mowie o decyzjach juz w tej pracy podejmowanych.

                                            ale w czym problem? bo ze swojej roboty znam tok pracy działu finansowo -
                                            księgowego... w wielkiej mierze opanowanego przez kobiety... jeśli miałbym być
                                            szczery, gdyby dyrektor wyrzucił owe panie na bruk, zakład zacząłby
                                            funkcjonować lepiej.

                                            Pozdrawiam

                                            Losiu


                                • lolyta Re: czyzby? 10.11.04, 06:23
                                  > wiekszość kobiet które znałem, a słyszę o ich losach od osób trzecich, lub
                                  > utrzymuje jeszczez nimi kontakt po prostu pracuje.

                                  Aha. A Ty jestes Loś. Po prostu Loś.
                                  :)
                                  pojales? czy za duzy skrot myslowy?
                                  • losiu4 Re: czyzby? 10.11.04, 13:01
                                    lolyta napisała:

                                    > Aha. A Ty jestes Loś. Po prostu Loś. :)

                                    nie da się ukryć, jestem łosiem :) do czego w sposób oczywisty dla bywalców
                                    forów różnorakich się przyznaję.

                                    > pojales? czy za duzy skrot myslowy?

                                    czyzby było jakieś piąte dno Twojej wypowiedzi? ;)

                                    Pozdrawiam

                                    Losiu
                                    • lolyta kawal o dorodnej klempie :) n/t 10.11.04, 18:36

                                      • losiu4 :D n/t 10.11.04, 20:45
                  • cveliq Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 07.11.04, 20:53
                    Wiesz co? Przeczytałem już parę Twoich wypowiedzi na tym forum, i dochodzę do
                    wniosku, że jedynym wyjściem dla Ciebie jest operacja zmiany płci…Nadal
                    będziesz kobietą, a Twe (moim zdaniem wyimaginowane problemy) znikną jak ręką
                    odjął…;)
                    To oczywiście bajka, gdyż obydwoje wiemy, że nic nie zniknie, zostaniesz
                    jedynie obarczona dodatkową porcją problemów-z którymi na co dzień borykają się
                    mężczyźni…Tylko nie będziesz mogła, znaleźć takiego prostego wytłumaczenia
                    swych frustracji, jakie znajdujesz teraz-mężczyzna…Każda grupa społeczna
                    formalna czy nie, kobiet, mężczyźni, grubi, niepełnosprawni, lekarze, politycy
                    czy astronauci, zawsze mają swych „ciemiężycieli”, ale tylko feministki mają
                    taką dziwnie niezłomną i śmieszną postawę roszczeniową. Przykładowo niewidomi(i
                    słusznie) domagają się dźwiękowej sygnalizacji drogowej, lecz nie wnioskują o
                    możliwość uzyskiwania prawa jazdy, gdyż rozumieją niedorzeczność takiego
                    żądania. Kobiety Twego pokroju natomiast wysuwają niedorzeczne postulaty,
                    związane np. (jak w tym poście) o równouprawnienie zawodowe obu płci…Zapraszam
                    do kopalni...Lub też na budowę... Lecz umawiamy się, że pracujemy na
                    akord...Gwarantuję że zarobisz 2-3 razy mniej niż mężczyzna i będzie to wypłata
                    porównywalna z płacą ekspedientki. Ot nie da się przeskoczyć pewnych
                    uwarunkowań fizjologicznych i tyle…I wracając do wątku zawartego w tym temacie,
                    dlaczego mniejszy odsetek mężczyzn studiuje?? Bo mamy lepiej płatne prace przy
                    niższych kwalifikacjach?- nie po prostu na tych stanowiskach jesteśmy
                    wydajniejsi ekonomicznie. I nie ma tu żadnej dyskryminacji, po prostu robisz 3
                    razy mniej 3 razy mniej zarabiasz…A jaki pracodawca zatrudni 3 pracowników
                    skoro może 1(to o dwie składki na ZUS mniej do zapłacenia) i z tym się chyba
                    zgadzasz…Więc dlaczego mniejszy odsetek mężczyzn studiuje? Odpowiedz jest
                    prosta, przyjmując że średnia inteligencja obu płci jest równa, a mężczyzna
                    posiada do tego dodatkowy atut jakim jest siła fizyczna, (zgadzając się na
                    równouprawnienie zawodowe), sam niejako dobrowolnie zgodził na pozostanie nie
                    wykształconym robolem…Ażebyś ty mogła wykonywać pracę odpowiednią do Twoich
                    predyspozycji, czyli prace nie fizyczne, intelektualne do wykonywania których
                    potrzebne jest wyższe wykształcenie…Jeśli nie łapiesz to wytłumaczę na
                    zwierzątkach…Był sobie konik i gąska, byli tak samo mądrzy, lecz konik
                    silniejszy…Konik kochał gąskę, a gąska konika…Konik całymi dniami pracował-
                    ciągnął wóz z drugim konikiem co mieszkał nieopodal- drugi konik też miał swoją
                    gąskę…Cała powieść ma miejsce na Orwellowskiej farmie gdzie nie ma ludzi…Jak to
                    bywa gdy się w dwójkę ciągnie wóz ktoś musi prowadzić- prowadził ”nasz” konik
                    (bo był wykształcony)…A co do gąsek one też nie próżnowały sprzątały konikom
                    obory itd.
                    Lecz pewnego dnia, gąska naszego konika się zbuntowała, uznała że sprzątanie
                    obory jest nudne, i że chce ciągnąć wóz…Konik próbował wytłumaczyć racjonalnie
                    gąsce, że to nie ma sensu że to się nie sprawdzi…Ale gąska nie słuchała,
                    zaczęła tylko gęgać coś o równych prawach i poleciała do gąski drugiego konika…
                    Koniki kochały swoje gąski, więc zgodziły się na układ, iż konik i jego gąska
                    będą ciągnęły wóz, a druga para będzie sprzątała obory…Nasz konik musiał
                    pracować za dwóch żeby, uciągnąć wóz, a gąska kierowała, bo co miała robić?(też
                    się w między czasie wykształciła, bo mądra była jak konik PS już wiesz dlaczego
                    koniki nie studiują bo do ciągnięcia i sprzątania to niepotrzebne, tylko do
                    kierowania, a przy takim układzie społecznym kierują tylko gąski) Drugi konik
                    jednak nie czuł się za dobrze w swej roli chodził sfrustrowany, a nasz konik
                    chodził wycieńczony…Ale kochali swoje gąski i szanowali ich prawo do wolności…
                    Po pewnym czasie wszystko się ułożyło, lecz koniki nigdy już nie były do końca
                    szczęśliwe. Co do gąsek, to gąska naszego konika obrosła w piórka, o była
                    wyzwoloną gąską, chodząc po wsi zastanawiała się dlaczego nie ma już takich
                    silnych, wesołych i jurnych koników jak kiedyś, i dlaczego jej konik jest
                    zawsze zmęczony…Gąska sąsiadka zaś zastanawiała się dlaczego jej konik jest
                    nieszczęśliwy…W końcu nasz konik zdechł z wycieńczenia( jak połowa koników we
                    wsi), a drugi konik się powiesił jak druga połowa sfrustrowanych koników…
                    Dopiero wtedy gąski zrozumiały że koniki się dla nich bardo poświęciły…A one
                    nie dały im nic w zamian, oprócz narzekania że prawdziwych koników już nie ma,
                    i domagania się coraz to nowych praw i ustępstw, bez słowa dziękuję PS pisane
                    jest to od ręki, więc pominąłem wiele aspektów, ale tak to wygląda w ogólnym
                    zarysie…Ja rozumie że gąska sprzątając oborę czuła się tak samo sfrustrowana
                    jak konik, który później to robił za nią…Ale zawsze trzeba wybierać mniejsze
                    zło społeczne i konsekwencje jaki za sobą niosą nasze marzenia i zachcianki…
                    Wierz mi gąska chociaż niezadowolona lepiej posprząta oborę niż niezadowolony
                    konik…A tak naprawdę nie chodzi o to kto jest zadowolony…Ale kto jaką ma
                    postawę, dziękuję i zrozumienie to nietakt dużo w zamian za wyzbycie się tylu
                    praw na waszą rzecz…Bo w takim kładzie społecznym jakiego żądasz wysokie
                    stanowiska zajmować mogą tylko kobiety, a sprzeciw ze strony mężczyzn na próbę
                    zrobienia z nas tępej siły roboczej uznawany jest przez ciebie za „ucisk”…W
                    najprostszym uogólnieniu ruch feministyczny dziś(kiedy mamy mniej więcej te
                    same prawa) to ruch usiłujący zaprzeczyć równości intelektualnej obu płci, i
                    próbujący udowodnić iż nie można być zarazem silnym i inteligentnym…Co jest
                    niedorzeczne i wynika z kompleksu niektórych kobiet. No cóż jeśli masz wroga
                    (nawet wyimaginowanego-w twoim wypadku to facet)i jest silniejszy od Ciebie, to
                    musisz go zniszczyć inteligencją, a jeśli jesteście tak samo sprytni, to zrób
                    coś żeby on był głupszy- odetnij go od wiedzy…Ot cele nowego feministycznego
                    ładu i porządku… Całe szczęście, że tak jak100 lat temu większość mężczyzn
                    zrozumiała, że kobiety mają swoje prawa i godność, tak teraz większość kobiet
                    rozumie, że to co piszesz to głupoty i brednie…I dla tych Pań gorące całuski
                    • nkosikazi Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 08.11.04, 08:28
                      Sorry ale twój post był za długi aby dało się go czytać. Zwłaszcza że już po
                      przeleceniu go wzrokiem wiem, że gadasz nawiedzone głupoty. Jeżeli zrozumiałeś
                      jakikolwiek mój post jako "postulat równouprawnienia zawodowego płci" to powiem
                      z brutalną szczerością: synku, jesteś półgłówkiem.
                      pzdr
                  • Gość: programistka Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? IP: 217.153.88.* 10.11.04, 17:35
                    Pewne zawody: górnik, budowlaniec... DOBRY programista, DOBRY prawnik itd są
                    rzeczywiście wysoko płatnymi zaowdami, ale ... z innego powodu.
                    Cena, w tym godziny pracy, to stosunek popytu do podaży.
                    Ponieważ podaż na np. bezpieczny system infromatyczny, dobrze skonstruowaną
                    umowę itd. jest wysoka a mało jest wysokiej klasy specjalistów stąd i wysoka cena.
                    Kobiety specjalizują się w mało rynkowych zawodach - nie oczekujmy, że
                    pielęgniarka, opiekunka do dzieci czy nauczycielka będą durzo zarabiać bo mało
                    jest osób skłonnych dużo im zapłacić i stosunkowo łatwo jest je zastąpić kimś innym.
                    Mężczyźni zarabiają często więcej bo są twardsi w negocjacach o płace oraz
                    wybierają takie zawody i specjalilzacje, które zapewnią im wysokie dochody.

                    Kobiety natomiast dużo częściej kierują się przyjemnością, komfortem i
                    bepieczeństwem wykonywanej pracy - stąd są bardziej skłonne do rezygnowania z
                    wysokich zarobków, kobiety też rzadziej ryzykują.
                • kochanica.francuza Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 05.11.04, 22:32
                  Gość portalu: Piter napisał(a):

                  > Mój post był siwdomie drastyczny, żeby obnażyć głupotę argumentu, iż faceci
                  > nawet bez wykształcenia (w swej masie) zarabiają duże pieniądze tylko dlatego
                  > że są facetami. Jest to oczywisty absurd, stąd też moja odpowiedź. Oczywiście
                  > nie sugeruję, że zarabianie tyłkiem jest przyjemne i łatwe, choć osoby
                  > trudniące się tym procederem np. u Drzyzgi mówią coś zupełnie innego.

                  A goście Drzyzgi,jak wiadomo,jest to bardzo reprezentatywna grupa.
        • abigail_g Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 05.11.04, 16:36
          Naprawde uwazasz, ze sprzedawanie swojego ciala jest latwe? Tobie byloby latwo zostac zigolakiem?
          • Gość: Piter Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 05.11.04, 20:28
            Moja dosadna wypowiedź dotyczyła krestyńskiego stwierdzenia: "mężczyznom jest
            łatwiej zarabiać przyzwoite pieniądze nawet bez dobrego wykształcenia". Jest to
            stwierdzenie głupie, nieprawdziwe i wynikające z fanatyzmu.
            Stąd dosadność mojej wypowiedzi.
            A tak na marginesie: przecież funkcjonyją męskie prostytutki, świadczące usługi
            zarówno panom, jak i paniom. Ale prostytutek żeńskich jest nieporównywalnie
            więcej. Dlaczego?
            P.
            • kochanica.francuza Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 05.11.04, 20:53
              Gość portalu: Piter napisał(a):

              > Moja dosadna wypowiedź dotyczyła krestyńskiego stwierdzenia: "mężczyznom jest
              > łatwiej zarabiać przyzwoite pieniądze nawet bez dobrego wykształcenia". Jest to
              >
              > stwierdzenie głupie, nieprawdziwe i wynikające z fanatyzmu.
              Uzasadnij.


              > Stąd dosadność mojej wypowiedzi.
              > A tak na marginesie: przecież funkcjonyją męskie prostytutki, świadczące usługi
              >
              > zarówno panom, jak i paniom. Ale prostytutek żeńskich jest nieporównywalnie
              > więcej. Dlaczego?
              > P.
              No,dlaczego?Jak myslisz?
              • Gość: Piter Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 06.11.04, 03:01
                Wybacz, ale to ja zapytałem.
                P.
                • itsnotme Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 07.11.04, 10:37
                  To może ja spróbuję "drastycznie" odpowiedzieć:>

                  Dlatego, że łatwiej jest studentce zarobić na kosmetyki i książki sprzedając
                  d.., niż zająć się tłumaczeniami przez internet(wybór przykładu nieprzypadkowy)

                  A przy okazji, czy ja dobrze zrozumiałem, czy feministki mają żal do świata, że
                  nie mogą pracować w kopalniach!!!?? Żałosne.
                  • nkosikazi głupota forever 08.11.04, 10:22
                    A przy okazji, czy ja dobrze zrozumiałem, czy feministki mają żal do świata, że
                    > nie mogą pracować w kopalniach!!!?? Żałosne.


                    Masz rację. To naprawdę żałosne że tak zrozumiałeś to co ja napisałam.
        • kocia_noga Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 05.11.04, 18:06
          Był u mnie niedawno spec od piecyków gazowych, tzw junkersów, a własciwie cała
          ekipa.Skasowali sobie za godzinę 50 zł, spartaczyli robotę, właściwie powinnam
          im nakopać w tyłki za to. Nikt ich nie wyzywa od kurew , nie złapali brzydkiej
          choroby i nie oddali 3/4 alfonsowi.
          • losiu4 Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 05.11.04, 20:07
            napraw sama... lub zatrudnij ekipe feministek. Na pewno zrobią lepiej. Boć to
            takie zdolne i inteligtentne osoby

            Pozdrawiam

            Losiu
            • Gość: kowala Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? IP: *.sip.asm.bellsouth.net 06.11.04, 01:33
              Przeciez ona nie uskarza sie na forum o tym , ze meska ekipa hydraulikow nie
              naprawila jej piecyka, tylko pisze o tym, jaka jest roznica pomiedzy
              uprawianiem prostytucji a paraniem sie hydraulika.
              • losiu4 Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 06.11.04, 22:03
                jaka różnica?

                Pozdrawiam

                Losiu
            • Gość: pepesza Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? IP: *.sip.asm.bellsouth.net 06.11.04, 02:45
              Po co ona sama ma naprawiac albo jej kolezanki-feministki. Od tego sa
              hydraulicy, zeby naprawiali, a jak spartacza robote powinno im sie nakopac do
              tylkow, wyzwac od huji i wypieprzyc za drzwi.
              Dziekuje;
              • losiu4 Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 06.11.04, 22:08
                masz absolutną racje w tym przypadku :) tylko że kontekst wypowiedzi szanownej
                przedmówczyni na co innego wskazywał :)

                Pozdrawiam

                Losiu
      • losiu4 Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 05.11.04, 20:09
        może dlatego, ze wykonują prace naprawdę potrzebne ludziom. A niekoniecznie
        takimi są gendersy i inne podobne

        Pozdrawiam

        Losiu
    • losiu4 Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 05.11.04, 08:19
      jeszce niech podadza jak to się rozkłada na poszczególne iuczelonie i
      kierunki :) i stanie się jasność :)

      Pozdrawiam

      Losiu
    • Gość: trevik Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 22:42
      Ciesze sie, ze kobiety tak ochoczo studiuja, tylko teraz napisz, jak sie to
      ilosciowo przeklada na zyski a zyski to przede wszystkim:
      - badania naukowe
      - mysl techniczna w sensie nauk podstawowych jak i konkretnych rozwiazan
      funkcjonalnych

      Na politechnice jak pamietam dziewczyny mialy wiekszosc na kierunkach: chemia,
      ochrona srodowiska i architektura, na reszcie stanowily maly procent w ogolnej
      ilosci studentow a spadek jakosci ksztalcenia, w uczelniach _sense_stricto_
      technicznych m.in. przez coraz mniejsze zainteresowanie studiowaniem to w tej
      chwili przewidywana przyszla pieta achillesowa europejskiej gospodarki.
    • Gość: tiks Re: Więcej kobiet na studiach to wiecej samotnych IP: 195.164.48.* 08.11.04, 09:13
      Więcej kobiet na studiach niż mężczyzn to potem więcej kobiet samotnych
      (tudzież kochanek żonatych mężczyzn) poniważ wykształcona kobieta chce mieć
      wykształconego mężczyzne. Wraz z wykształceniem kobiety rosną jej wymagania co
      do partnera życiowego, które są często za wysokie w porównaniu co dana kobieta
      może sama zaoferować.
      • batrachowiec Re: Więcej kobiet na studiach to wiecej samotnych 08.11.04, 12:01
        Gość portalu: tiks napisał(a):

        Wraz z wykształceniem kobiety rosną jej wymagania co
        > do partnera życiowego, które są często za wysokie w porównaniu co dana kobieta
        > może sama zaoferować.

        Lub za wysokie w porównaniu co dany mężczyzna może zaoferować.
    • Gość: ert Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.11.04, 21:21
      Pytanie:
      "-Dziewczyna zdaje na studia. Rozgląda się za kandydatem na męża. Wybiera
      lepszego lub gorszego i pod koniec studiów wychodzi za mąż. Idzie do pracy, ale
      na krótko, bo rodzi dziecko, potem następne. Mąż w tym czasie robi karierę.
      Kiedyś to był standard, teraz nie jest to już chyba najpopularniejszy model
      życia młodych kobiet?"

      Magdalena Środa:
      "-To się zmieniło, chociażby dlatego, że nie opłaca się już wysyłać dziewczyn
      na studia tylko z powodów matrymonialnych czy prestiżowych. Dawniej, kiedy
      akademiki i Warszawa były tanie, te pięć "wolnych" lat na uniwersytecie
      niewiele kosztowało. Teraz w niezamożnych rodzinach spośród dwójki dzieci,
      chłopca i dziewczyny, na studia wysyła się raczej syna. Bo mężczyzna łatwiej
      znajdzie dobrą pracę, będzie więcej zarabiał."


      Zwłaszcza przedostatnie zdanie.

      Czy ta Pani czyta statystyki?

      Przecież większość rodzin jest "niezamożna", a mężczyzn w młodszych
      przedziałach wiekowych jest więcej.
      • nkosikazi Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? 09.11.04, 09:28
        Wątpię by Środa nie znała statystyk, to nie ten poziom.
        Prawdopodobnie rzecz sprowadza się właśnie do definicji tej "rodziny
        niezamożnej". Ty rozumiesz przez to przeciętną polską rodzinę, ona zapewne
        rodzinę dobrze poniżej przeciętnej. "Niezamożność" to nie jest pojęcie ścisłe.
        pzdr.
    • grzecznagrzeszna Rodzice, kupujcie dziewczynkom Małego chemika! 09.11.04, 09:03
      Niedawno rozmawiałam z pewnym Ukraincem. Facet miał bardzo konserwatywne
      poglądy i preferował patriarchalny model rodziny. Aż dziw, bo chłopak niezwykle
      zdolny, inteligentny, student dwoch rozchwytywanych kierunków, "światły".

      Powiedział, że kobieta powinna isć na studia, jesli może, powinna też isc do
      pracy, bo od siedzenia w domu mozna zgłupieć. Dobrze kiedy żona umie prac,
      sprzątać, gotowac, kocha dzieci, ale powinna być też wykształcona.

      Stwierdził też, że dziewczyny na studiach uczą się dopiero tego, co chłopcy już
      potrafią przed studiami - "samodzielnego myślenia". Panna wyrecytuje lekcję,
      nauczy się tego, co było na wykładzie, ale żadko która potrafi odpowiedzieć
      mądrze na pytanie "z zycia", "na logikę" zadane ni zruszki ni z pietruszki
      odnośnie jakiegoś przedmiotu.

      Wynika to z wychowania. Dziewczynki zachęca się do bierności. Wszystkie te
      bajki i królewnach czekających na księcia, Kopciuszkach, grzecznych
      dziewczynkach - posłusznych, cierpliwych... Jedyna zasługa tych cudownych
      księzniczek jest taka, że sa ładne, posłuszne, delikatne, grzeczne i uczuciowe.
      Chłopcy są zachęcani do eksperymentowania, wymyslania, sprawdzania, inwencji
      (mały chemik, mały majstrkowicz, klocki). Więcej im się też pozawala - chłopak
      może mieć poobdzierane kolana, łazić po drzewach - dziewczynki się hamuje.
      Przez takie wychowanie (nie mylic z naturalnymi predyspozycjami) + większą
      możliwościa dobrze płatnej pracy fizycznej męzczyzn (dobry budowlaniec potrafi
      nieźle zarobic, jesli chce), więcej mężczyzn może sobie pozwolic na nie pójście
      na studia.
      • nkosikazi Re: Rodzice, kupujcie dziewczynkom Małego chemika 09.11.04, 09:31
        A uważasz że kobiety mają (statystycznie, nie jednostkowo!)takie same
        predyspozycje do wykonywania zawodu np murarza co mężczyźni? Bo ja tak nie
        uważam.
        pzdr
        • kocia_noga Re: Rodzice, kupujcie dziewczynkom Małego chemika 09.11.04, 16:35
          Kiedys rozważałam taki pomysł,żeby zachęcać dzieczyny do podejmowania typowo
          męskich prac i np tworzenia ekip - hydraulicznych , budowlanych itp , w końcu
          nie każda jest genialna a i nie każda lubi się uczyć - wiele woli iść do pracy.
          Takie ekipy remontowe ,kierujące TIrami , itp widziałam w różnych filmach
          fabularnych i dokumentalnych i wiem,że funkcjonują np w USA.Niestety, za mało
          wiem na ten temat, tzn jak to się ma w Polsce .Wiem na przykład ,że były
          eksperymentalne zawodówki wojskowe - zapisywały sie do nich zarówno
          dziewczęta , jak i chłopcy, mając nadzieję,że potem znajdą pracę w
          wojsku .Wojsko redukuje kadry, więc nic z tego nie wyszlo.Z wyższymi szkołami
          wojskowymi jest podobnie - kobiet chętnych jest tyle co mężczyzn, ale wszyscy
          mają równie marne szanse ( hm..nie wiem, czy równie ).Jakby to wyglądalo w tych
          typowych męskich zawodach, dobrze płatnych, nie wymagających wykształcenia ?
          Teraz jest chyba tak,że rodziny kształca córki , bo te bez wykształcenia już
          absolutnie nie mają szans na pracę , a po studiach mogą liczyć na posadę
          kasjerki w supermarkecie.Chciałabym się dowiedzieć co o tym myślicie .
          • kovala Re: Rodzice, kupujcie dziewczynkom Małego chemika 09.11.04, 19:31
            Jesli chodzi o Stany to dobrze widzialas na filmach, kobiety wykonuja tu
            zawody, ktore np.w Polsce sa uznawane za typowo meskie, np.znaczna wiekszosc
            kierowcow autobusow szczegolnie szkolnych to kobiety. Fakt, ze kobieta prowadzi
            trucka tez nie wzbudza jakiegos szczegolnego zdziwienia. To ze kobieta jest
            strozem, ochroniarzem, strazakiem, czy kosi trawniki, czy rabie drzewo tez
            nikogo nie dziwi. I zauwaz, iz mimo tego, ze sa one w stanie wykonywac zawody,
            ktore sa uwazane za typowo meskie, i ktore nie wymagaja wyzszego wyksztalcenia,
            to mimo wszystko i tak w Stanach tak jak w Polsce wiekszosc studentow to
            kobiety. Choc praktycznie szanse maja wieksze na zarabianie dobrych pieniedzy
            bez wyksztalcenia.
            • nkosikazi Re: Rodzice, kupujcie dziewczynkom Małego chemika 09.11.04, 21:18
              kovala napisała:

              > Jesli chodzi o Stany to dobrze widzialas na filmach, kobiety wykonuja tu
              > zawody, ktore np.w Polsce sa uznawane za typowo meskie, np.znaczna wiekszosc
              > kierowcow autobusow szczegolnie szkolnych to kobiety. Fakt, ze kobieta
              prowadzi
              >
              > trucka tez nie wzbudza jakiegos szczegolnego zdziwienia. To ze kobieta jest
              > strozem, ochroniarzem, strazakiem, czy kosi trawniki, czy rabie drzewo tez
              > nikogo nie dziwi. I zauwaz, iz mimo tego, ze sa one w stanie wykonywac
              zawody,
              > ktore sa uwazane za typowo meskie, i ktore nie wymagaja wyzszego
              wyksztalcenia,
              >
              > to mimo wszystko i tak w Stanach tak jak w Polsce wiekszosc studentow to
              > kobiety. Choc praktycznie szanse maja wieksze na zarabianie dobrych
              pieniedzy
              > bez wyksztalcenia.


              Ja byłabym jednak sceptyczna. Naturalnie są i takie "typowo męskie" zawody
              które kobiety mogłyby wykonywać częściej niż obecnie. Być może takim zawodem
              jest właśnie wspomniany hydraulik czy kierowca autobusu. Ale już przy murarzu,
              malarzu czy strażaku to byłabym ostrożna. Są naturalnie kobiety wystarczająco
              silne aby sobie z tym poradzić, ale jednak nie ma ich zbyt wiele. Czy
              próbowałaś kiedyś pchać taczkę z betonem? Bo ja tak! To było trochę dla żartu,
              trochę z ciekawości. Wiem jedno: 8 godzin takiej pracy bym fizycznie nie
              wytrzymała, chociaż żadna ze mnie porcelanowa laleczka. Apropos amerykańskich
              strażaczek to słyszałam że jest w tym pewien szkopuł. Dziewczyny nie były w
              stanie dźwigać węży i trzeba było specjalnie dla nich zmniejszyć ich średnicę.
              Mniejsza średnica węży to mniejsza wydajność czyli mniejsza efektywność akcji
              ratowniczej..
              No więc cóż: ja jestem sceptyczna.
              Naturalnie to wszystko dotyczy kobiety "statystycznej" czyli przeciętnej. Nie
              mam nic przeciwko temu by te nieprzeciętnie silne pracowały na budowach czy
              były strażakami. Nie wierzę tylko by kiedykolwiek stało się to powszechne.
              pzdr
              • kocia_noga Re: Rodzice, kupujcie dziewczynkom Małego chemika 09.11.04, 22:07
                Ok, ale pewien wyłom i tak byłby dobrodziejstwem dla wielu bezrobotnych
                dziewczyn .Dodam jeszcze ,że sama chętnie zajmuję się hydrauliką ,
                majsterkowaniem , maluję sama mieszkanie , więc wiem ,że to można robić .
                • kocia_noga Re: Rodzice, kupujcie dziewczynkom Małego chemika 09.11.04, 22:09
                  A, właśnie rozmawiałam z moim facetem o tej sprawie.Zastanawiał się, jakby taka
                  ekipa np malująca dachy funkcjonowała w naszym społeczeństwie - czy łatwo
                  znalazłyby klientów .Doszliśmy do wniosku ,że początkowo niełatwo..
              • Gość: kowala Re: Rodzice, kupujcie dziewczynkom Małego chemika IP: *.sip.asm.bellsouth.net 10.11.04, 05:25
                Ja rozumiem twoj sceptycyzm w tym przypadu i zgadzam sie z Toba, ze niektore
                profesje kobiety nigdy nie beda w stanie tak wykonywac jak mezczyzni. Nie ma
                czego zaprzeczac.
                Jesli chodzi o murarza, to przyznam, ze jest to ciezka praca wymagajaca duzo
                sily fizycznej i tutaj kobiety, chyba nigdy nie beda mogly porownac sie do
                mezczyzn. I ja to rozumiem doskonale, ale jesli chodzi o kierowce- to faktem
                jest, ze w US to jest normalne, ze kobieta jest kierowca, a natomiast w Polsce
                nie jest to zjawisko powszechne. W tym sie zgadzamy. I tylko zastanawiam sie,
                dlaczego w Polsce to jest tak malo popularny zawod dla kobiet. Co do
                amerykanskich strazaczek, to przyznam sie szczerze, nie slyszalam o tym, zeby
                miano zmniejszac srednice weza; mozliwe, nie wiem. Masz teoretycznie racje, ze
                mniejsza srednica weza to zmniejsza efektywnosc akcji. I tutaj zaczelam sie
                zastanawiac, na czym wlasciwie polega efektywnosc akcji. Czy tylko na srednicy
                weza? A moze kobiety potrafilyby tu wykorzystac jakies inne cechy, ktore sa dla
                nich charakterstyczne, ktorych nie mogliby wykorzystac mezczyzni. Moze to
                zabrzmi banalnie, ale np. intuicja, albo ogolnie poswiecenie, albo cos jeszcze
                innego o czym nie mam pojecia. W jakim stopniu jestesmy w stanie to sprawdzic,
                ze kobiety dorownuja mezczyznom w akcji ratowniczej, jesli np. na tesci ze
                sprawnosci fizycznej pojawia sie test ze sprawnosci trzymania weza, wiadomo ,ze
                kobieta przegra z mezczyzna. A co z innymi wartosciami? A moze trzebaby bylo
                zmniejszyc srednice weza i sprawdzic kobiety w akcji?
                Jak mozemy je sprawdzic, jesli nie daje sie mozliwowsci ich sprawdzenia.
                Pozdrawiam.
                • lolyta hmmm test ze sprawnosci dla strazakow 10.11.04, 06:19
                  w USA wykonuje sie w takiej uciesznej kamizelce ktora wazy mniej wiecej tyle, co
                  ja. Nie ma sily, faceci sa wieksi i ciezsi, facet wyniesie nieprzytomna kobiete
                  (albo i dwie naraz jesli nieduze) z ognia, na odwrot - niekoniecznie.
                  • losiu4 Re: hmmm test ze sprawnosci dla strazakow 10.11.04, 13:04
                    mam nadzieję, że nie masz nic do takich i podobnych testów :)

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • lolyta Re: hmmm test ze sprawnosci dla strazakow 10.11.04, 18:43
                      Nie no, nie rob ze mnie jakiejs pie..ietej kretynki. Oczywiste jest ze wole
                      zeby mnie z pozaru wynosil ktos kto uniesie mnie i moje dzieci (odpukac),
                      podobnie jak wole, zeby moja polozna to byla kobieta, chocby nie wiem ile
                      wzgledow przemawialo za lepszymi kompetencjami facetow w tej dziedzinie.

                      Ja nigdy nie twierdzilam ze kobiety powinny robic to samo co mezczyzni. Ja
                      twierdzilam i twierdze nadal, ze w wiekszosci dziedzin jesli kobieta zrobi to
                      samo co mezczyzna tak samo dobrze albo i lepiej to jest za to oceniona i
                      wynagrodzona nizej. uprzejmie prosze nie mylic tych dwoch kwestii
                      pozdrawiam
                      • losiu4 Re: hmmm test ze sprawnosci dla strazakow 10.11.04, 20:44
                        cieszę sie, ze ogólnie rzecz biorąc się zgadzamy :)

                        Pozdrawiam

                        Losiu
                        • nkosikazi Re: hmmm test ze sprawnosci dla strazakow 10.11.04, 21:10
                          losiu4 napisał:

                          > cieszę sie, ze ogólnie rzecz biorąc się zgadzamy :)
                          >
                          > Pozdrawiam
                          >
                          > Losiu

                          A zauwazyłeś że Lolytę _też_ wkurzają takie połączenia zaczepności i
                          nadinterpretacji które ty często stosujesz? Nawet anioł by się wkurzył..
                          • losiu4 Re: hmmm test ze sprawnosci dla strazakow 11.11.04, 19:54
                            wolno mi :) Lolyta to mądra kobieta, co nie znaczy, ze nie będę sie z nią
                            ścierał w polemikach :) a anioły niech się wkurzaja :)

                            Pozdrawiam

                            Losiu
                            • nkosikazi Re: hmmm test ze sprawnosci dla strazakow 11.11.04, 20:16
                              wolno mi :)

                              Co ci wolno? Nadinterpretować i przeinaczać? Zadawać prowokujące pytania
                              nastawione na zirytowanie rozmówcy? No pewno, wolno ci: na dożywocie za to nie
                              skazują.. Ale człowiek na jakimś poziomie tego jednak nie robi.

                              Lolyta to mądra kobieta, co nie znaczy, ze nie będę sie z nią
                              > ścierał w polemikach :)

                              No i dobrze ścieraj się. Ale dostosuj się do jej poziomu - sam wspomniałeś że
                              to mądra osoba.

                              a anioły niech się wkurzaja :)

                              Tu nie ma aniołów.
                              pzdr
                              >
                              • losiu4 Re: hmmm test ze sprawnosci dla strazakow 12.11.04, 12:23
                                nkosikazi napisała:

                                > Co ci wolno? Nadinterpretować i przeinaczać?

                                również :) ale staram sie tego nie czynić :)

                                > Zadawać prowokujące pytania
                                > nastawione na zirytowanie rozmówcy?

                                też mi wolno :) z takich pytań i odpowiedzi na nie całkiemn sensowne wnioski
                                można wyciągnąć :)

                                > No pewno, wolno ci: na dożywocie za to nie
                                > skazują.. Ale człowiek na jakimś poziomie tego jednak nie robi.

                                jestem łosiem :)

                                > > Lolyta to mądra kobieta, co nie znaczy, ze nie będę sie z nią
                                > > ścierał w polemikach :)

                                > No i dobrze ścieraj się. Ale dostosuj się do jej poziomu - sam wspomniałeś że
                                > to mądra osoba.

                                obawiam się, że nie dam rady. Jako rzekłem: tylko łosiem jestem :)

                                > Tu nie ma aniołów.

                                ależ są, naprawdę :)

                                Pozdrawiam

                                Losiu
                        • lolyta Re: hmmm test ze sprawnosci dla strazakow 10.11.04, 21:35
                          Ogolnie rzecz biorac to po lekturze tego watku dochodze do wniosku, ze sie
                          jednak nie zgadzamy :-/
                          kwestia strazakow stanowi chlubny wyjatek.
                          • losiu4 Re: hmmm test ze sprawnosci dla strazakow 11.11.04, 20:15
                            ej, zgadzamy się.. jak najbardziej zgadzamy :)

                            Pozdrawiam

                            Losiu
                            • lolyta Re: hmmm test ze sprawnosci dla strazakow 11.11.04, 21:23
                              to znaczy ktores z nas pisze cos, czego tak naprawde nie mysli?(ja nie)
                              • losiu4 Re: hmmm test ze sprawnosci dla strazakow 12.11.04, 12:19
                                a w czym się nie zgadzamy prócz tego, ze rynek sam winien ocenić kto się do
                                danej pracy nadaje?

                                Pozdrawiam

                                Losiu
    • Gość: Linus Akerlund Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? IP: 195.245.217.* 17.11.04, 22:16
      Bo kobiety są płcią uprzywilejowaną pod tym względem. Są grzeczniejsze,
      pilniejsze, mniej skłonne do ładowania palca między drzwi. Lepiej się uczą w
      szkołach podstawowych i w liceach, ergo mają większe szanse dostania się na
      studia. Mężczyźni natomiast spędzają wówczas więcej czasu pozainstytucjonalnie,
      czasem kreatywnie, ale przeważnie na chlaniu browaru.
      Może to też wynikać z istnienia relatywnie dużej ilości wydziałów
      humanistycznych (zwłaszcza w prywatnym szkolnictwie wyższym), gdzie kobiety idą
      chętniej, a dostać się na nie i utrzymać się jest względnie łatwo (sam
      studiowałem na wydziale humanistycznym i uzyskanie tam dyplomu było wręcz
      żenująco proste, kobiet na roku około 85%).
      To tylko przypuszczenia; ktoś prowadził badania na ten temat?
    • p.s.j dlatego, że kobiet jest AFAIR więcej... (n/t) 18.11.04, 11:15
    • Gość: ? Re: Dlaczego większość studentów to kobiety??? IP: 204.52.187.* 18.11.04, 12:00
      Dlatego, że kobiety mają większe kompleksy i w ten sposób chcą je zdławić.
      Studentka to brzmi dumnie. Czują się lepiej mając index.
Pełna wersja