dlaczego nie powinno być aborcji?

IP: *.acn.waw.pl 06.11.04, 18:58
wiecie dlaczego nie powinno być możliwości aborcji ?
bo później każda małolata czy inna,pomyśli: a co tam pojadę bez gumki,jak coś
będzie to i tak usunę...
tyle jest warte ludzkie życie?
że dla chwili przyjemności niewinne nie ma prawa żyć ?
    • grzecznagrzeszna Re: dlaczego nie powinno być aborcji? 07.11.04, 12:57
      Trzeba mysleć przed, a nie po. Potem tworzy się już nowe życie, które trzeba
      chronić i pielęgnowc, a nie niszczyć. Kim jest człowiek, który niszczy tak
      bestialsko? Człowiekiem? Na pewno nie.
    • magic00 Re: dlaczego nie powinno być aborcji? 07.11.04, 16:09
      Problem leży gdzie indziej: zawsze z gumką, czy innymi zabezpieczeniami.
      A jak kto myśli, "usunę i jakoś to będzie" - to nie ma z grosz wyobraźni, zakaz
      czy nie zakaz, nic tu nie pomoże.
      A co to za życie z taką głupią matką, jak ta twojego postu? Ja bym wolała nie
      urodzic się wcale.
    • coffea Re: dlaczego nie powinno być aborcji? 07.11.04, 20:55
      już abstrahując od moich własnych poglądów na aborcję, nie podoba mi się to, że poddaje się w wątpliwość istnienie rozsądku u kobiety . czy to znaczy, że kobieta nie może posiadać prawa do aborcji, bo MOŻE nie pomyśleć, nie być rozsądną etc.? dlaczego z powodu potencjalnej głupoty i braku odpowiedzialności jakiejś "małolaty" nie można wprowadzić prawa do aborcji? czy należy zlikwidować obowiązek alimentacyjny, tylko dlatego, że istnieją przypadki "małolat", które z premedytacją próbują złapać mężczyznę na dziecko?
      • grzecznagrzeszna Re: dlaczego nie powinno być aborcji? 08.11.04, 23:31
        Tak, coffea, aborcji poddają się głupie kobiety, wiesz czemu?
        Bo mądra kobieta do niechcianej ciąży nie dopuści (pomijam gwałty itp.) z tego
        wynika, że mądrym kobietom aborcja się do niczego nie przyda, więc problem ich
        zupełnie nie dotyczy. Nie mają o co się burzyć :)
        • coffea Re: dlaczego nie powinno być aborcji? 09.11.04, 00:02
          "Bo mądra kobieta do niechcianej ciąży nie dopuści (pomijam gwałty itp.)" - najbardziej interesuje mnie to, co znalazło się w nawiasie . zatem: gwałty i itp. co kryje się pod tym "itp"? sytuacje, kiedy kobieta zabezpiecza się, ale mimo to zachodzi w ciążę? sytuacje, kiedy kobiety nie stać na antykoncepcję . sytuacje, kiedy kobieta jest chora, albo kiedy płód jest chory? etc.? jeśli wyliczymy te wszystkie sytuacje to mamy, sugerując się pani propozycją trzy rodzaje kobiet - mądre, które nie dokonują aborcji . te, których mądrość/głupota nie ma znaczenia, bo należą do grupy wymienionej przez panią w nawiasie, które aborcji dokonują, oraz głupie, które dokonują aborcji, a nie mieszczą się w grupie z nawiasu . mnie osobiście wydaje się, że tę ostatnią grupę zasilą osoby, które są nieodpowiedzialne, lekkomyślne, nie myślące "przed" tylko "po" . wydaje mi się, że ta ostatnia grupa nie jest jednak zbyt liczna . najważniejsze jest określenie tego, co znajduje się w pani nawiasie . myślę, że nad tym trzeba dyskutować . z tym, że głupią jest kobieta, którą stać na antykoncepcję, nie ma przeciwskazań do jej stosowania, a mimo to jej nie używa a jednocześnie utrzymuje dobrowolne kontakty z mężczyzną/-ami, wiedząc, że nie chce mieć dziecka, z tym mogę się zgodzić .
          • grzecznagrzeszna Re: dlaczego nie powinno być aborcji? 09.11.04, 00:29
            Głupią nazywam każdą kobietę, która świadomie i dobrowolnie decyduje się na
            seks nie biorąc pod uwagę lub ignorując możliwe do przewidzenia skutki tegoż.

            Czyli, do grupy "głupich" zaliczam także te, które stosują nowoczesną
            antykoncepcję, ale absolutnie nie dopuszczają do siebie możliwości ciąży... bo
            to, bo tamto, bo siamto. Żadna antykoncepcja nie jest w 100% skuteczna (no,
            chyba, ze się wysterylizuje, choć ponoć i cuda się zdarzają) i jeśli glówna
            zainteresowana tego nie wie, no to sorry... za glupotę trzeba placić (chocby
            urodzeniem dziecka i oddaniem go do adopcji - jasne, ze trudne, bardzo trudne -
            łatwiej się wyskrobać niż urodzić i oddać, ale kto mówił że dorosłość jest
            łatwa?).

            Poza grupą głupich są jedynie młodziutkie dziewczynki wykorzystane perfidnie
            przez pedofili oraz kobiety zgwałcone lub niepoczytalne, no i te, które nie
            wiedzą (przed seksem), że ciąża może zagrażać ich zdrowiu lub życiu.
            • coffea Re: dlaczego nie powinno być aborcji? 09.11.04, 00:41
              grzecznagrzeszna napisała:

              > Czyli, do grupy "głupich" zaliczam także te, które stosują nowoczesną
              > antykoncepcję, ale absolutnie nie dopuszczają do siebie możliwości ciąży... bo
              > to, bo tamto, bo siamto. Żadna antykoncepcja nie jest w 100% skuteczna (no,
              > chyba, ze się wysterylizuje, choć ponoć i cuda się zdarzają) i jeśli glówna
              > zainteresowana tego nie wie, no to sorry... za glupotę trzeba placić

              w takim razie tu się różnimy . dla mnie kobieta, która, świadoma tego, że nie chce (z jakichkolwiek przyczyn) dziecka, zrobiła wszystko, aby do niechcianej ciąży nie doszło, nie jest osobą głupią . dla mnie to tak, jakbym chciała nazwać np. mordercą człowieka, kóry jeździ po ulicy przepisowo, w stanie absolutnej trzeźwości, z uwzględnieniem wszelkich zasad bezpieczeństwa, tylko dlatego, że mimo tego wszystkiego potrącił ze skutkiem śmiertelnym jakiegoś człowieka, który wyskoczył na ulicę; bo czyż ten kierowca nie wiedział, że prowadząc wóz - ryzykuje?
              • grzecznagrzeszna Re: dlaczego nie powinno być aborcji? 09.11.04, 00:52
                Będzie winny zabójstwa, nie morderstwa, jesli spowodował wypadek ze swojej
                winy. W przypadku seksu winę ponoszą jedynie Ci, którzy się kochają, rżną,
                kopulują (zaleznie od pary).

                Poza tym, jeśli nawali samochód (nie z winy prowadzacego), to czy kierowca ma
                przyzwolenie na umyślne wjechanie na chodnik i jazdę po ludziach "bo samochód
                nawala"??? A tym właśnie jest aborcja w takim przypadku - gumka pękła, tabletki
                nie zadzialały, to zniszczymy tworzące się życie...
                • coffea Re: dlaczego nie powinno być aborcji? 09.11.04, 01:07
                  czy kierowca ma
                  > przyzwolenie na umyślne wjechanie na chodnik i jazdę po ludziach "bo samochód
                  > nawala"???

                  umyślne - nie . ale czyż nie mógł przewidzieć, że zdarzy mu się kiedykolwiek, że nie będzie mógł w takiej sytuacji zapanować nad maszyną, mimo, iż szanse na to są statystycznie niewielkie?

                  jeśli kobieta będzie miała dostęp do antykoncepcji, wiedzy o swoim ciele, ilość dokonywanych aborcji powinna się znacznie zmniejszyć . trzeba, wydaje mi się, zrobić wszystko, by aborcja nie była potrzebna . niemniej jednak uważam, że powinna istnieć jej możliwość .

                  natomiast cieszy mnie w tym, co pani napisała co innego:
                  > W przypadku seksu winę ponoszą jedynie Ci, którzy się kochają, rżną,
                  > kopulują (zaleznie od pary).

                  wreszcie ktoś zauważył, że nie tylko kobieta kocha się czy kopuluje . i że nie tylko ona jest odpowiedzialna za wszystko, co się z tym wiąże . ale to zdaje się temat na inną rozmowę .
                  • grzecznagrzeszna Re: dlaczego nie powinno być aborcji? 09.11.04, 07:17
                    > umyślne - nie . ale czyż nie mógł przewidzieć, że zdarzy mu się kiedykolwiek,
                    ż
                    > e nie będzie mógł w takiej sytuacji zapanować nad maszyną, mimo, iż szanse na
                    t
                    > o są statystycznie niewielkie?

                    Kpisz, czy o drogę pytasz? Znasz kogoś, kto dopuszczałby umyslne najechanie na
                    czlowieka z powodu awarii technicznej? Czy jeśli jakiś człowiek, wejdzie na
                    jezdnię gdy ma czerwone światło, kierowca ma z tego powodu prawo go potrącić???

                    Czy słyszalaś kiedykolwiek o nieumyślnej aborcji? Przypadkowej aborcji? O ile
                    mi wiadomo, jest to działanie w pełni świadome i z p r e m e d y t a c j ą.

                    > jeśli kobieta będzie miała dostęp do antykoncepcji, wiedzy o swoim ciele,
                    ilość
                    > dokonywanych aborcji powinna się znacznie zmniejszyć . trzeba, wydaje mi się,
                    > zrobić wszystko, by aborcja nie była potrzebna . niemniej jednak uważam, że
                    pow
                    > inna istnieć jej możliwość .

                    Jeśli juz trzymamy się drogi i samochodow... jesli ludzie będą mili dostęp do
                    bezpiecznych samochodow, dobrych dróg i będą lepiej przeszkoleni, to wypadków
                    na drogach powinno być mniej. Czy to znaczy, że jeśli mimo wszstko, ktoś
                    wyskoczy na jezdnię, to kierowca powinien mieć odgórnie dane prawo przejechania
                    go z tego powodu??? Z resztą... dziecko nie wyskakuje ze swej winy. Proszę
                    podać choć jeden dobry argument, dlaczego to rozwijające się życie miałoby
                    płacić za bezmyslność, nieodpowiedzialność (bo najczęściej tak jest) swych
                    rodziców?
                    • coffea Re: dlaczego nie powinno być aborcji? 09.11.04, 07:56
                      Znasz kogoś, kto dopuszczałby umyslne najechanie na
                      > czlowieka z powodu awarii technicznej?

                      nie znam, pisałam wyraźnie o nieumyślnym...etc.

                      > Czy słyszalaś kiedykolwiek o nieumyślnej aborcji? Przypadkowej aborcji?

                      porównanie miało dotyczyć przypadkowego zapłodnienia, a nie przypadkowej aborcji, a to zdecydowanie zmienia postać rzeczy

                      Proszę
                      > podać choć jeden dobry argument, dlaczego to rozwijające się życie miałoby
                      > płacić za bezmyslność, nieodpowiedzialność (bo najczęściej tak jest) swych
                      > rodziców?

                      jakiekolwiek moje argumenty za aborcją dotyczą tylko i wyłącznie rodziców odpowiedzialnych i myślących, co, wydaje mi się, można wywnioskować z moich poprzednich postów . powtórzę jeszcze raz, jeśli przyszli rodzice są bezmyślni, niezainteresowani jakimkolwiek zabezpieczaniem się mimo braku przeciwskazań, to jest to dla mnie rzecz godna potępienia .
                      • grzecznagrzeszna Re: dlaczego nie powinno być aborcji? 09.11.04, 08:28
                        "powtórzę jeszcze raz, jeśli przyszli rodzice są bezmyślni, niezain
                        > teresowani jakimkolwiek zabezpieczaniem się mimo braku przeciwskazań, to jest
                        t
                        > o dla mnie rzecz godna potępienia ."

                        Tylko kto będzie sprawdzał, która ciąża jest wyjątkowym pechem, a która
                        wynikiem totalnej bezmyslności? Poza tym, pech czy bezmyslnośc - to nie zwalnia
                        z odpowiedzialności. Za pech rodziców nie może placić nienarodzone dziecko - to
                        dopiero jest niesprawiedliwość! Poza tym, jak ktoś bardzo nie chce mieć
                        dziecka, to albo nie współzyje wcale, albo załozy sobie spiralę, łyknie
                        pigułki, kocha się w prezerwatywie i z globulką dopochwową. Przesada powiesz?
                        Lepsza taka przesada niż później skrobanka. Nie masz pieniędzy na
                        zabezpieczenie? - To pogódź się z własną płodnością, w końcu to nie choroba.


                        > porównanie miało dotyczyć przypadkowego zapłodnienia, a nie przypadkowej
                        aborcj
                        > i, a to zdecydowanie zmienia postać rzeczy

                        Ozacza to, że "przypadkowe zaplodnienie" może w pelni usprawiedliwiać
                        całkowicie nieprzypadkową aborcję???
                        • coffea Re: dlaczego nie powinno być aborcji? 09.11.04, 11:41
                          > Za pech rodziców nie może placić nienarodzone dziecko

                          dla mnie to płód, człowiek jedynie w potencji . gdzie jest granica człowieczeństwa? że jest to życie - zgadzam się, ale czy już człowiek? dla mnie - nie .

                          > Lepsza taka przesada niż później skrobanka.

                          o ile wiem, teraz stosuje się inne metody .

                          > Nie masz pieniędzy na
                          > zabezpieczenie? - To pogódź się z własną płodnością, w końcu to nie choroba.

                          oczywiście zgadzam się - to nie choroba . niemniej jednak, jako kobieta, mam do wyboru - albo postąpić wbrew swojej naturze i nie utrzymywać żadnych kontaktów płciowych (chyba zgodzimy się, że w pewnym okresie czasu u kobiet pojawiają się naturalne potrzeby seksualne?), w obawie przed niechcianą ciążą (oczywiście do określonego momentu, w którym będę chciała mieć dziecko, albo do końca mojego okresu rozrodczego, jeśli nie zamierzam nigdy mieć dzieci) albo postąpić wbrew naturze, regulując swoją płodność . dlaczego miałabym wybrać to pierwsze, zamiast drugiego?

                          > albo załozy sobie spiralę, łyknie
                          > pigułki, kocha się w prezerwatywie i z globulką dopochwową

                          powinno się wykorzystać wszystkie MOŻLIWE sposoby . zgadzam się, że należy raczej zapobiegać, niż walczyć z konsekwencjami .

                          > Ozacza to, że "przypadkowe zaplodnienie" może w pelni usprawiedliwiać
                          > całkowicie nieprzypadkową aborcję???

                          może być, że użyję takiego sformułowania - okolicznością łagodzącą .
                          • grzecznagrzeszna Re: dlaczego nie powinno być aborcji? 09.11.04, 12:43
                            > dla mnie to płód, człowiek jedynie w potencji . gdzie jest granica
                            człowieczeńs
                            > twa? że jest to życie - zgadzam się, ale czy już człowiek? dla mnie - nie .

                            Dla Ciebie, dla mnie - to nie jest wyjaśnienie. Dla mnie człowiek w śpiączce
                            moze być człowiekiem "tylko w potencji", czy to oznacza, że można go zabić?
                            Jakie warunki nalezy spełnić, by być człowiekiem? Mieć ręce, nogi? - Nie
                            wszyscy je mają. Żyć samodzielnie? - A co z ludxmi podłączonymi do płucoserca? -
                            Mózg musi funkcjonować? - to dlaczego potrąconego w wypadku nie zostawiamy na
                            ulicy, czy poboczu jak psa, kota czy inne zwierzę aż specjalne słuzby zabiorą
                            trupa? Dlaczego ludzi chowamy z cała tą ceromonia zamiast grzebać jak psy??? Bo
                            człowiekiem jest się nawet po śmierci. Zwłoki ludzkie to nie to samo co zwłoki
                            wróbelka.

                            Czyli wiemy, ze o byciu człowiekiem nie stanowi już tylko taki przymiota jakim
                            jest samodzielne oddychanie, mówienie, myślenie, czucie, czy nawet życie.

                            A kiedy człowiek powstaje? Genetyka odpowiada jednoznacznie - embrion jest już
                            jak człowiek. To, że Tobie wydaje się inaczej "bo człowieka nie przypomina",
                            jeszcze o niczym nie świadczy. Sprawa jest złozona, granica dość cienka i nie
                            sposób ją jednoznacznie okreslić. No bo jak? Do 12 tygodnia ciązy nie mamy do
                            czynienia z człowiekiem, a 13 już tak? Coś tu zgrzyta, nie słyszeysz?

                            dlaczego miałabym wybrać to pierwsze, zami
                            > ast drugiego?

                            Bo o ile pierwsze nie prowadzi do czyjejś śmierci, tak to drugie może mieć
                            takie ewentualne skutki.

                            > może być, że użyję takiego sformułowania - okolicznością łagodzącą .

                            W prawie jest takie zwrot - odnosi się do czynu zabronionego. Popełniłaś
                            przestepstwo, ale zaistniały okoliczności łagodzace, dlatego poniesiesz
                            mniejszą KARĘ. Nie ozacza to jednak wcale, że to, co zrobiłaś jest dobre i
                            powinno zostac zalegalizowane. Wyobrazasz sobie taki przepis, który mówi, ze
                            właściciel posesji ma prawo zabić każdego, kto bez jego zgody wejdzie na jego
                            teren? W sprawie o zabójstwo włamywacza, mozna się dopatrywac okolicznosci
                            łagodzących, nie oznacza to jednak, że każdy ma prawo pozbawiać zycia złodzieja
                            (lub potencjalnego złodzieja).
                            • coffea Re: dlaczego nie powinno być aborcji? 10.11.04, 01:08
                              > A kiedy człowiek powstaje? Genetyka odpowiada jednoznacznie - embrion jest już
                              > jak człowiek. To, że Tobie wydaje się inaczej "bo człowieka nie przypomina",
                              > jeszcze o niczym nie świadczy. Sprawa jest złozona, granica dość cienka i nie
                              > sposób ją jednoznacznie okreslić. No bo jak? Do 12 tygodnia ciązy nie mamy do
                              > czynienia z człowiekiem, a 13 już tak? Coś tu zgrzyta, nie słyszeysz

                              przyznaję, że tego nie zrozumiałam . najpierw napisała pani, że "genetyka odpowiada jednoznacznie - embrion jest już jak człowiek.", a potem, że "granica dość cienka i nie sposób ją jednoznacznie okreslić." . rozumiem, że płód posiada geny człowieka, bo przecież po okresie ciąży u kobiety nie rodzi się pies, czy coś innego, tylko mały człowiek . ale nadal - mając status płodu, jest on tylko w potencji człowiekiem . kiedy umrze człowiek, obojętnie czy noworodek, czy dorosły, przestaje być człowiekiem w takim sensie, w jakim jesteśmy ludźmi my, np. pani i ja . "Dlaczego ludzi chowamy z cała tą ceromonia" - z przyczyn emocjonalnych, to chyba jasne, anie dlatego, że szczątkom ludzkim należą się te same prawa, co żyjącemu człowiekowi .

                              >> ale czy już człowiek? dla mnie - nie
                              > Dla Ciebie, dla mnie - to nie jest wyjaśnienie.

                              zatem dla pani jest to człowiek, dla mnie - nie . moje słowa przeciwko pani słowom . i tak można bez końca .

                              > Dla mnie człowiek w śpiączce
                              > moze być człowiekiem "tylko w potencji" czy to oznacza, że można go zabić?

                              nie jestem lekarzem, ale o ile wiem, jeśli stan pacjenta nie rokuje poprawy, o tym, czy pacjenta w stanie śpiączki należy odłączyć od tych wszystkich skomplikowanych urządzeń, decyduje rodzina tegoż pacjenta .
                              • grzecznagrzeszna Re: dlaczego nie powinno być aborcji? 10.11.04, 09:35
                                najpierw napisała pani, że "genetyka odpow
                                > iada jednoznacznie - embrion jest już jak człowiek.", a potem, że "granica
                                dość
                                > cienka i nie sposób ją jednoznacznie okreslić."

                                Genetyka jsno odpowiada kiedy zaczyna się życie ludzkie, ale niektórzy nie
                                przyjmują tego do wiadomości i wyznaczają jakieś mętne granice - 12 tydzień, 20
                                tydzień... Jeśli przyjąc, że początkiem życia nie jest moment poczecia, to o
                                jest? Jak w takim razie określić kiedy powstaje człowiek? Jakieś pomysły? Bo
                                nauka zdaje się nie mieć wiekszych zastrzeżeń.


                                z przyczyn emocjonal
                                > nych

                                ??? Ależ chowamy też ludzi, ktorzy są złoczyńcami, mordercami, albo kompetnie
                                nam nieznanymi osobami, których widzimy dopiero po smierci. Ich też chowamy z
                                przyczyn emocjonalnych?


                                > nie jestem lekarzem, ale o ile wiem, jeśli stan pacjenta nie rokuje poprawy,
                                o
                                > tym, czy pacjenta w stanie śpiączki należy odłączyć od tych wszystkich
                                skomplik
                                > owanych urządzeń, decyduje rodzina tegoż pacjenta .

                                To są wyjatkowe przypadki. Wtedy gdy już mózg nie pracuje i nie ma szans na
                                powrót do życia. Czy to oznacza, że mozna takiego umarlaka zostawić do zgnicia?
                                Wyrzucić jego ciało do spalarni, albo na wysypisko śmieci?
                                • ggigus do gg 10.11.04, 11:56
                                  Podaj cytat jakiegos genetyka, jakiegos lekarza, nie filozofa, w ktorym
                                  stwiedza on/a, kiedy zaczyna sie zycie.
                                • coffea Re: dlaczego nie powinno być aborcji? 10.11.04, 16:34
                                  > Bo
                                  > nauka zdaje się nie mieć wiekszych zastrzeżeń.

                                  proszę o dowód . o przytoczenie wyników badań . gdyby to było takie proste, nie byłoby konfliktów w tej kwestii, nie sądzi pani?

                                  > ??? Ależ chowamy też ludzi, ktorzy są złoczyńcami, mordercami, albo kompetnie
                                  > nam nieznanymi osobami, których widzimy dopiero po smierci. Ich też chowamy z
                                  > przyczyn emocjonalnych?

                                  tak. tak samo jak z płodem. jeśli przyszła matka (właśnie - przyszła) oczekuje dziecka, to bedzie traktowała płód jako dziecko, bo wiąże z nim emocje, oczekiwania.
                            • sol_bianca Re: dlaczego nie powinno być aborcji? 19.11.04, 23:49
                              Dlaczego ludzi chowamy z cała tą ceromonia zamiast grzebać jak psy??? Bo
                              >
                              > człowiekiem jest się nawet po śmierci. Zwłoki ludzkie to nie to samo co
                              zwłoki
                              > wróbelka.

                              To dlaczego Kościół odmawia pochówków dzieci, które urodziły się martwe?
                              Sześciomiesięczny wcześniak nie jest człowiekiem, a sześciotygodniowy płód jest?
                              • grzecznagrzeszna Odmawiał, teraz jest często wręcz odwrotnie.n/t 23.11.04, 09:37
                      • Gość: monikaannaj Przypadkowe zapłodnienie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 10:13
                        A co to takiego?
                    • magic00 Re: dlaczego nie powinno być aborcji? 14.11.04, 00:01

                      grzecznagrzeszna napisała:
                      Z resztą... dziecko nie wyskakuje ze swej winy. Proszę
                      > podać choć jeden dobry argument, dlaczego to rozwijające się życie miałoby
                      > płacić za bezmyslność, nieodpowiedzialność (bo najczęściej tak jest) swych
                      > rodziców?
                      I tak zapłaci, jeśli rodzice są bezmyśli, nieodpowiedzialni itd. - czy się
                      urodzi czy nie.
                      • grzecznagrzeszna Re: dlaczego nie powinno być aborcji? 14.11.04, 00:56
                        Nie, jeśli zostanie oddane do adopcji może mieć szczęsliwe dzieciństwo pelne
                        miłości i dobry start w życiu. Twoim zdaniem lepiej, by przypłaciło bezmyslność
                        rodziców życiem... fajnie.

                        Czasami się zastanawiam, kto był bardziej ucywilizowany, my - czy "dzikusy" -
                        oni zabijali tylko dlatego, że musieli i zawsze przepraszali za to "ducha"
                        zabitego, niezaleznie, czy zabijali zwierzę, czy człowieka. My zabijamy bo
                        niewygodny, bo mamy z tego przyjemność, bo słabszy i możemy.
                        • magic00 Re: dlaczego nie powinno być aborcji? 21.11.04, 18:00
                          Nie, jeśli zostanie oddane do adopcji może mieć szczęsliwe dzieciństwo pelne
                          > miłości i dobry start w życiu. Twoim zdaniem lepiej, by przypłaciło
                          bezmyslność
                          >
                          > rodziców życiem... fajnie.

                          Dość dziwacznie zinterpretowałaś mój post, sugerując, że jestem za tym, aby
                          dzieci płaciły za bezmyślność rodziców. Otóż moim zdaniem, jest to bardzo
                          niesprawiedliwe, smutne i tragiczne, ale niestety tak poprostu jest. Bardzo
                          niewiele meneli, czy nieodpowiedzialnych idiotek oddaje dobrowolnie dzieci do
                          adpopcji (możliwe, że traktują te dzieci jako źródło zasiłków socjalnych),
                          dopiero gdy dochodzi do rażących zaniedbań, dzieci zabiera im sąd. Do adopcji
                          oddać może dziecko, kobieta jakko tako przewidująca i ..rozsądna, która
                          przedtem zada sobie trud rozważenia, czy jest zdolna pełnić rolę matki czy nie.
                          Ludzie bezmyślni i nieodpowiedzialni raczej nie zadają sobie trudu roważania
                          problemu: aborcja czy oddanie do adopcji. Zdają sie na los i działają po
                          najmniejszej linii oporu. Płodzą dzieci i wychowują je byle jak.
                          Urodzenie niechcianego dziecka i oddanie do adopcji może i jest bardziej
                          moralne niż aborcja, ale nie próbowałabym zmuszać kobiet w niechcianej ciąży do
                          takiego poświęcania.(Czy byłaś kiedyś w ciąży?) Jestem bardzo sceptyczna wobec
                          poglądu, że adopcja to cudowne rozwiązanie problemu niechcianych ciąż. Wcale
                          nie ma pewności, że oddane dziecko znajdzie rodzinę od razu. A dzieci chore,
                          czy niepełnosprawne mają marne szanse na znalezienie rodziców.
                          Idealizowanie dzikusów w opozycji do naszego dzisiejszego świata brzmi naiwnie.
                          Zdaje się, że swoją wiedzę o zwyczajach plemion prymitywnych czerpiesz z
                          młodzierzowych książek o Indianach.
                          • grzecznagrzeszna Re: dlaczego nie powinno być aborcji? 23.11.04, 09:43
                            magic00, pierwsze pytanko dla Ciebie :):
                            www.mysliborz.icx.pl/psyche/t5.html
      • cycolinka Re: dlaczego nie powinno być aborcji? 11.11.04, 21:35
        co ty pleciesz??? wez sie zastanow troche!
      • Gość: ja Re: dlaczego nie powinno być aborcji? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.04, 22:08
        obowiązek alimentacyjny nie oddycha i nie ma serca;
        a wprowadzenie prawa do aborcji jest właśnie dowodem na brak rozsadku kobiet
        (pomijając sytuacje gwałtów i zagrożeń życia matki)
    • Gość: agnes Re: dlaczego nie powinno być aborcji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 00:56
      no no... taka argumentacja godna jest wlasnie jakiejs glupiej malolaty..
    • Gość: Dulce Re: dlaczego nie powinno być aborcji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 11:28
      Moim zdaniem aborcja jest przykładem agresji przeniesionej. Kobieta jest
      wściekła na faceta za to, że zaszła w ciążę i nie ma sankcji aby wyciągnąć
      wobec niego odpowiednie konsekwencje bo się boi jego agresji albo, że go
      straci. Przenosi agresję na dziecko, które jest bezbronne więc można je zabić.
      Wielu zwolennikow aborcji twierdzi, że "prolajfowcy" fałszują dokumentację ale
      nikt jeszcze tego nie potrafił udowodnić. Bezmyślnie powtarzają zasłyszane
      pseudo-argumenty. Nie chcą poznać prawdy bo wtedy musieliby zmienić zdanie a
      jest to dla nich bardzo niewygodne. Albo już poddali się aborcji i nie chcą
      czuć się mordercami dlatego wmawiają sobie, że "życie nienarodzone" to nie
      człowiek. Ciekawe jest to, że uzależniają ten pogląd od tego czy w danym
      momencie chcą dziecka czy nie. Według nich owoc chcianej ciąży jest dzieckiem a
      niechcianej płodem.
      Niestety pozbyć się tego nastawienia jest niezwykle trudno a takie nastawienie
      jest niekorzystne dla całej osobowości człowieka i dowodem na jego
      niedojrzałość i niedorozwój emocjonalny. Zwolennik aborcji nie wyszedł poza
      emocjonalny rozwój dziecka kilkuletniego z jego postawą życzeniową i
      nieumiejętnością realistycznego postrzegania świata.
      Natomiast dla kobiet, które nie są zwolenniczkami aborcji a zostały do niej
      nakłonione jest to prawdziwy dramat.
      • grzecznagrzeszna Re: dlaczego nie powinno być aborcji? 09.11.04, 12:50
        Zgadzam się z Tobą, Dulce, choć uwazam, że jedną kwestię nieco uogólnilaś:

        Kobieta jest
        > wściekła na faceta za to, że zaszła w ciążę i nie ma sankcji aby wyciągnąć
        > wobec niego odpowiednie konsekwencje bo się boi jego agresji albo, że go
        > straci.

        To nie zawsze o faceta chodzi. Do tanga trzeba przecież dwojga, równie dobrze
        facet może być wściekły na kobietę, że zaszła, a przecież ich "wina" jest
        IDENTYCZNA. Przyczyny chęci przerwania ciąży mogą być bardzo rózne, choć
        najczesciej chodzi o kwestie materialne, niesamodzielność i niedojrzałość.
        Jeśli babka ma ustabilizowaną pozycję zawodową, jest dojrzała i ma za co
        utrzymać siebie i dziecko, nie przerwie ciąży "na złość facetowi" - wtedy
        bylaby zwykłym potworem (wolę naiwnie wierzyć, że takich ludzi na swiecie nie
        ma).
        • Gość: Dulce Re: dlaczego nie powinno być aborcji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 14:44
          Piszesz
          > Zgadzam się z Tobą, Dulce, choć uwazam, że jedną kwestię nieco uogólnilaś:
          >
          > Kobieta jest
          > > wściekła na faceta za to, że zaszła w ciążę i nie ma sankcji aby wyciągną
          > ć
          > > wobec niego odpowiednie konsekwencje bo się boi jego agresji albo, że go
          > > straci.
          >
          > To nie zawsze o faceta chodzi. Do tanga trzeba przecież dwojga, równie dobrze
          > facet może być wściekły na kobietę, że zaszła, a przecież ich "wina" jest
          > IDENTYCZNA. Przyczyny chęci przerwania ciąży mogą być bardzo rózne, choć
          > najczesciej chodzi o kwestie materialne, niesamodzielność i niedojrzałość.
          > Jeśli babka ma ustabilizowaną pozycję zawodową, jest dojrzała i ma za co
          > utrzymać siebie i dziecko, nie przerwie ciąży "na złość facetowi" - wtedy
          > bylaby zwykłym potworem (wolę naiwnie wierzyć, że takich ludzi na swiecie nie
          > ma).
          Chodzi mi o to, że w większości przypadków to facet nalega na seks, czasami
          przemocą. Kobieta chętniej zrezygnuje z seksu w niepewne dni więc to facet jest
          odpowiedzialny za niechcianą ciążę. I to wina faceta, że nie stwarza kobiecie
          warunków do urodzenia i wychowania dziecka.
          Pozdrawiam.





          --------------------------------------------------------------------------------
          • grzecznagrzeszna Re: dlaczego nie powinno być aborcji? 09.11.04, 16:43
            Chodzi mi o to, że w większości przypadków to facet nalega na seks, czasami
            przemocą. Kobieta chętniej zrezygnuje z seksu w niepewne dni więc to facet jest
            odpowiedzialny za niechcianą ciążę.

            Z dziwnymi facetami się zadajesz :))
            A jak nalega za bardzo, to weź wałek i walnij go po fistaszku raz a porządnie -
            odechce mu się na pewno :PPPP
            • Gość: Dulce Re: dlaczego nie powinno być aborcji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.04, 08:22
              Wiesz, to nie było o mnie. Ale masz rację co do tego wałka. Pozdrawiam
    • Gość: AdamB. Re: dlaczego nie powinno być aborcji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.04, 02:33
      >Genetyka jsno odpowiada kiedy zaczyna się życie ludzkie<

      Niestety wygląda to inaczej.Proszę sobie przypomnieć wykresy połączenia komórek
      z ksiązek do biologi.Nie trwa to przecież sekundę a wiele godzin.Najpierw
      zlewają się ciała gamet.Jednak nadal jest to kom.jajowa jedynie z przedjądrzem
      męskim.Pełne połączenie DNA i jego pierwsza "wspólna" decyzja następuje około 5
      dnia przy 1 podziale kom.Jest to istotne dla działań wczesnoporonnych i badań
      nad zygotami.Nie wiem czemu informacje te są tak mało rozpowszechniane...?

      Dużo się mówi o cierpieniach płodu.Do 12 tygonia płód nic nie czuje,ponieważ
      nie wytwarza fal mózgowych, a jego ukł.nerwowy jest zbyt słabo
      rozwinięty.Natomiast w tym czasie matka może przeżywać tragedię i chyba nad tym
      najpierw należałoby sie zastanowić.Pomagając kobiecie pomagamy też jej
      nienarodzonemu dziecku,nie odwrotnie.
    • alakd BZDURA!!! 13.11.04, 23:03
      nikt o zdrowych zmysłach nie bedzie traktował aborcji jak łatwo dostępnego
      środka antykoncepcyjnego!!! ludzie, przestancie myslec w kategoriach czarne -
      białe!
      • grzecznagrzeszna Re: BZDURA!!! 13.11.04, 23:30
        Ale Ci o niezdrowych, jak najbardziej...
      • dokowski Nie przemyślałeś chyba tego do końca 14.11.04, 20:53
        alakd napisał:

        > nikt o zdrowych zmysłach nie bedzie traktował aborcji jak łatwo dostępnego

        Dobra pigułka po, to najlepsze rozwiązanie. Nie ma sensu faszerować się
        hormonami, ani kłotać się prezerwatywą, jeśli będzie dostępna pigułka po. Nikt
        przy zdrowych zmysłach nie ma stosunku moralnego do zapłodnionego jaja, nawet
        jeśli już się zagnieździ w macicy - to wciąż tylko niebudząca emocji kupka
        komórek
        • Gość: kika Re: Nie przemyślałeś chyba tego do końca IP: *.acn.waw.pl 20.11.04, 18:09
          wejdź na forum :forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=191
          i zobacz ile kobiet walczy o taką "kupkę komórek"
          • dokowski Przykro być kaleką, ale co to ma do rzeczy? nt 21.11.04, 16:12
            • Gość: kika nieeeeeeeeeeeee IP: *.acn.waw.pl 21.11.04, 17:18
              ma to do rzeczy,ze ty te ż byłeś taką "kupką komórek"...
              • dokowski I co z tego?! 22.11.04, 20:39
                Gość portalu: kika napisał(a):

                > ma to do rzeczy,ze ty te ż byłeś taką "kupką komórek"...

                Byłem kupką komórek. Takich kupek umiera więcej niż rodzi się dzieci i nikt się
                tym nie przejmuje
    • Gość: Dunduś Propozycja nowa - usuńmy kobietę po porodzie IP: *.now-india.net.in 14.11.04, 12:36
      Jako, że nowy człowiek – młody – jak nas uczą autorytarne autorytety
      przedstawia wartość większą niż stary, co wynika z dokonanego bilansu zysków i
      strat (trzeba pamiętać tylko o kasie – nie zapominajcie), należy pozostawić
      przy życiu właśnie jego.
      Natomiast cała otoczka, która była mu niezbędna do rozwoju po spełnieniu swej
      roli powinna zniknąć. Oczywiście można by jej wcześniej zaproponować – jeżeli
      wcześniej opłacała odpowiednie fundusze – eutanazję, bo przecież tak o nią
      walczyła.
      Utrzymywanie nieatrakcyjnych staruchów jest kosztowne i męczące dla oka.

      OPEN YOUR MIND!
    • dokowski Jeżeli zrobi to szybko, to nic w tym złego. 14.11.04, 20:46
      Gość portalu: kika napisał(a):

      > a co tam pojadę bez gumki,jak coś będzie to i tak usunę...

      najlepsza byłaby dobra pigułka wczesnoporonna

      > tyle jest warte ludzkie życie?

      Właśnie o to chodzi, żeby zdążyć, zanim embrion przekształci się w człowieka.
      No, chyba że ktoś jest wegetarianinem, wtedy szanuje każde życie; albo jest
      fanatykiem wierzącym, że embrion od razu ma duszę.
      • Gość: Hillka Re: Jeżeli zrobi to szybko, to nic w tym złego. IP: *.pozn.gazeta.pl 19.11.04, 22:29
        Ile jest znakow zapytania w tym „czy embrion to czlowiek czy nie”? Oczywiscie,
        sa rozne fazy laczenia sie komorek, w ktorejs z nich powstaje samodzielny
        ludzki organizm. Ale czy W PRAKTYCE, np. przy stosowaniu pigulki „dzien po”
        jestesmy w stanie ustalic, ktorą z tych faz przerwaliśmy? Ludzką
        czy „przedludzką”?
        Problemy mozna mnozyc bez konca

        ZATEM PROPONUJE: skoro jest tyle wątpliwosci i skoro w gre wchodzi LUDZKIE
        ZYCIE, czy nie najlepiej dmuchac na zimne i przyjac za poczatek tego zycia
        poczecie? Po poczeciu zaczyna sie lawina zdarzen, podzialow komorki i tu juz
        zaczynamy sie gubic, gdzie jest to ludzkie zycie.

        Slyszalam taka analogie: mamy gruzy budynku po eksplozji, urzadzenia rejestruja
        obecnosc jakiejs istoty zywej pod gruzami. Podejrzewamy, ze to moze byc
        czlowiek, ale nie mamy pewnosci. Dopoki jej nie zdobedziemy, albo dopoki ta
        istota nie przestanie dawac znakow zycia - nie wjedziemy w te gruzy
        buldozerami, tylko bedziemy ratowac te istote. BO W GRE WCHODZI LUDZKIE ZYCIE.

        Przyznajcie Panstwo: w tym, co dzieje sie po poczeciu, chodzi o zycie, o ktorym
        WOLNO NAM podejrzewac, ze moze byc ludzkie (bo jakie inne?). Zastanowcie sie
        spokojnie: moze nikt dzis nie powie na 100 proc., opierajac sie na nauce, ze ta
        drobina komorek w narzadach rodnych kobiety to czlowiek.
        Ale z drugiej strony: czy mozecie z czystym sumieniem powiedziec, ze ta drobina
        komorek to nie jest czlowiek? Powtarzam: W GRE WCHODZI LUDZKIE ZYCIE. A skoro
        tak, nie mozna opierac sie na polpewnosci, na wiedzy czastkowej - trzeba
        zachowac maksymalna ostroznosc. Gdyby stawka byla mniejsza niz ludzkie zycie -
        wtedy moglibysmy sobie pozwolic na luzne zalozenia i wedlug nich dzialac.

        Wobec tego, ze nasza wiedza jest niekompletna, NAJBEZPIECZNIEJ (dla tych istot
        i dla naszych sumien) jest ustalic, ze momentem poczatku ludzkiego zycia jest
        poczecie. I niech tak zostanie dopoki nie zdobedziemy PEWNOSCI, ale to
        ABSOLUTNEJ PEWNOSCI, ze jest inaczej.

        Brzmi chyba logicznie
        Pozdrawiam
        • dokowski Tu nie ma wątpliwości 20.11.04, 11:39
          Gość portalu: Hillka napisał(a):

          > Ludzką czy „przedludzką”?

          Na tym etapie jest to forma przedludzka z całą pewnością. Nigdy jeszcze nikt
          nie urządził pogrzebu tygodniowemu embrionowi. Nigdy jeszcze nie badano
          wydzieliny miesiączkowej kobiety w celu ustalenia, czy przypadkiem nie zginął
          człowiek. Nawet spóźnionej miesiączki nikt nie bada na tę okoliczność. Jest
          więc absolutnie pewne, że nawet miesięczny embrion nigdy nie był uważany za
          człowieka ani nie dał nigdy żadnego znaku, że jest człowiekiem.

          Ludzie którzy twierdzą, że dwutygodniowy embrion jest człowiekiem, są
          hipokrytami.
    • Gość: Bleman Re: dlaczego nie powinno być aborcji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.04, 01:57
      Problem aborcji jest bardziej skomplikowany niż to co pomysli sobie małolat lub
      to czy kobieta powinna mieć prawo decydowania itd.

      Trzeba spojrzeć jakie są realne skódki(prawne, demograficzne, ekonomiczne)
      zalegalizowania aborji.

      Osobiscie uważam że aborja powinna być zalegalizowana . Aczkolwiek powinien być
      też promowany(na masową skale , oczywiście w subtelny sposób - bo inaczej
      taka "promocia" mogła by wywołać odwrotny skótek) taki wzorzec zachowań,
      moralności żeby aborcja była w oczach każdej kobiety ostateczością(wynikającą z
      tego że np. dziecko będzie uposledzone, albo z przyczyn skrajnego ubustwa).
    • aska-polka 61% Polaków jest za złagodzeniem ustawy antyaborc 20.11.04, 09:05
      61% Polaków jest za złagodzeniem ustawy antyaborcyjnej
      56% Jest zdania, że kobiety powinny mieć możliwość przerywania ciąży
      ze względów społecznych

      JAJO NIE JEST KURĄ, KURA NIE JEST JAJKIEM
      Jeżeli zbieramy kasztany, czy też żołędzie w parku/lesie, czy ktokolwiek
      zarzuci nam wycinanie drzew?
      lub "wywóz drewna z lasu" jeżeli zabierzemy je do domu?
      Czy jedząc jajecznicę jemy kurczaki?
      Człowiek nie jest zygota, zygota nie jest Człowiekiem.


      ***
      "Niemy krzyk" - sztuka manipulacji

      W biuletynach Federacji wielokrotnie zwracałyśmy uwagę na wpływ języka, jakim
      mówi się o aborcji, na to, czy i w jakim stopniu akceptuje się prawo kobiet do
      przerwania ciąży. Nie jest obojętne, czy w trakcie rozmów na ten temat będziemy
      mówić o ciąży, zarodku i płodzie, czy też o "dziecku poczętym". Na odpowiedź na
      pytanie o opinie w tej sprawie wpływ ma też niewątpliwie sposób, w jaki
      zostanie zadane pytanie. Stąd prawdopodobnie sprzeczności w wynikach sondaży
      opinii publicznej, gdy ankietowani opowiadają się jednocześnie za "ochroną
      życia poczętego" i za prawem kobiety do przerwania ciąży w określonych
      sytuacjach. Słowo nie jest oczywiście jedynym narzędziem oddziaływania na
      przekonania. W przypadku aborcji niezwykle silnym środkiem zwalczania prawa
      kobiet do samostanowienia stał się obraz. Niemalże automatyczne ilustrowanie
      przez media informacji i dyskusji dotyczących przerywania ciąży zdjęciami
      płodów, narzędzi ginekologicznych i zakrwawionych kubełków jest być może nie do
      końca uświadomionym uleganiem wpływom kampanii antyaborcyjnej. Są jednak
      przekazy, które celowo przygotowane zostały do manipulacji. Jest nim
      amerykański film "Niemy krzyk" nakręcony w połowie lat 80. ubiegłego wieku,
      wyświetlany w Polsce nie tylko jako obowiązkowy element programu prowadzonych
      przez Kościół nauk przedmałżeńskich, ale często również podczas lekcji religii
      w szkołach publicznych.
      Autorem "Niemego krzyku" jest lekarz – doktor Nathanson – który po latach
      działalności na rzecz prawa do aborcji i po wykonaniu kilku tysięcy zabiegów
      przerwania ciąży zmienił poglądy i stał się cennym nabytkiem dla ruchów
      zwalczających prawo do aborcji. Film przedstawia zabieg przerwania ciąży
      oglądany na monitorze aparatu USG.
      Z komentarza widz dowiaduje się, że pokazany płód cierpi, ucieka przed
      narzędziem lekarskim, krzyczy z bólu i strachu. Filmowi wielokrotnie zarzucano
      manipulację i fałszerstwo. Zrobił to m.in. prof. Beaulieu, któremu autor filmu
      wytoczył proces o zniesławienie. Prof. Beaulieu wygrał jednak sprawę, co
      świadczy o tym, że udowodnił prawdziwość swych zarzutów.
      "Niemym krzykiem” zainteresowała się również organizacja Planned Parenthood
      (Planowane Rodzicielstwo), która zwróciła się do siedmiorga ekspertów, wśród
      których byli profesorowie ginekologii, położnictwa i neurologii, z prośbą o
      opinię na jego temat. Przyjęli oni stanowisko, w którym zarzucili filmowi
      pięć "nieścisłości medycznych" oraz trzy “stwierdzenia fałszywe lub przesadne".
      Poniżej przytaczamy za Biuletynem Stowarzyszenia NEUTRUM (nr 2/1993) jego
      pełny tekst. [A.S.]


      Nieścisłości medyczne w „Niemym krzyku"
       
      „12-tygodniowy płód odczuwa ból". W tym stadium ciąży mózg i system nerwowy są
      jeszcze na bardzo wczesnym etapie rozwoju. Zawiązek mózgu składa się ze
      szczątkowego wzgórza i rdzenia kręgowego. Większość komórek mózgowych jeszcze
      się nie rozwinęła. Bez kory mózgowej nie można otrzymywać ani odczuwać bodźców
      bólowych. Ponadto eksperci stwierdzili, że nawet wcześniaki urodzone po 24-25
      tygodniach ciąży o wiele słabiej reagują na ból niż donoszone noworodki.

      „12-tygodniowy płód wykonuje świadome ruchy". W tym stadium ciąży każdy ruch
      płodu jest refleksem ruchowym, nie zaś świadomym ruchem. Aby istniała
      świadomość, musi istnieć kora mózgowa oraz mielina rdzenia kręgowego, których
      w tym wypadku nie ma. Odruch bez cierpienia stwierdzamy na przykład u
      noworodków bez mózgowia. Innym takim odruchem jest u płodu ssanie palca.
      Nadaktywność jest odruchową odpowiedzią płodu na ruchy macicy i jej zawartości
      spowodowane wtargnięciem narzędzia lekarskiego lub ultradźwiękami
      przekazywanymi poprzez powłoki brzuszne. Taki sam typ odpowiedzi mogłyby
      wywołać bodźce zewnętrzne.
      Ponadto eksperci od echografii i techniki filmowej stwierdzili, że zdjęcia
      zabiegu robiono umyślnie w zwolnionym tempie, aby przy normalnej projekcji
      powstało wrażenie nadaktywności płodu.

      "Echografia pokazuje otwarte usta płodu". Usta płodu nie mogą być
      zidentyfikowane bez żadnych wątpliwości na obrazie przekazywanym za pomocą
      ultradźwięków. Określenie pokazywanego obrazu jako otwartych ust płodu jest
      subiektywne, a interpretacja dr. Natansona błędna. Jego wniosek nie jest
      wiarygodny.

      „12-tygodniowy płód wydaje niemy krzyk”. Krzyk wymaga obecności powietrza w
      drogach oddechowych. Choć prymitywne ruchy oddechowe istnieją już w późniejszym
      okresie ciąży, płód także w tym stadium nie może ani płakać, ani krzyczeć.

      „Płód jest osobą". 12-tygodniowego płodu nie można w żadnym razie porównywać do
      ukształtowanego w pełni człowieka. W tym stadium istnieją jedynie zawiązki
      organów. Płód nie może żyć poza organizmem matki; jest niezdolny do świadomego
      myślenia.
       

      Stwierdzenia fałszywe lub przesadne
       
      „U płodów pokazanych na ekranie fale mózgowe istnieją od 6 tygodni". Chociaż
      zarejestrowano już impulsy elektryczne w 10 tygodniu ciąży, nie jest to
      porównywalne z prawdziwą pracą mózgu, która rozpoczyna się w trzecim trymestrze
      życia płodowego.

      „Tętno płodu przechodzi ze 140 do 200 uderzeń na minutę, a więc nadmiernie
      wzrasta, co świadczy o reakcji płodu na śmiertelne zagrożenie". Pokazane w tym
      filmie tętno płodu w żadnym momencie nie ulega istotnej zmianie. Niezależnie od
      tego tętno wynoszące 200 uderzeń na minutę jest zupełnie normalne u płodu w tym
      stadium ciąży. Nieprawdą jest także stwierdzenie, że uderzenia serca przechodzą
      ze 140 do 200 na minutę: 140 uderzeń to tętno, które występuje dopiero w
      drugiej połowie ciąży.

      „Bardzo wiele kobiet, które przerwały ciążę, cierpi na poważne i trwałe
      zaburzenia psychologiczne". Poważne problemy psychologiczne związane z
      przerwaniem ciąży występują rzadko. Większość kobiet mówi o doznaniu ulgi,
      chociaż niektóre miewają przejściowe depresje. Poważne zaburzenia
      psychologiczne zdarzają się częściej po porodzie niż po przerwaniu
      ciąży.
      http://www.federa.org.pl/publikacje/biuletyn/biuletyn26/krzyk.htm


      Analiza terminologii używanej w dyskursie przez ekspertów „pro life” ujawnia
      szereg technik manipulacji semantycznej:
      likwidacja terminów neutralnych,
      wprowadzenie odpowiednich synonimów,
      wykluczenie pewnych sformułowań oraz
      przedefiniowanie innych (Matuchniak-Krasuska 1991).

      Terminy embrion czy płód zastąpione zostały zwrotami: „poczęte
      dziecko”, „dziecko nienarodzone”, „niemowlę”, „mały
      chłopczyk/dziewczynka”, „dziecko w łonie matki”. Słowo ciąża, etymologicznie
      kojarzone z obciążeniem i trudem, zastąpione zostało zwrotem „wewnątrzmaciczny
      rozwój dziecka” lub „stan błogosławiony”. Termin „kobieta ciężarna” –
      słowem „matka”. Przerywanie ciąży, aborcja – „zabójstwo”, „morderstwo,
      wewnątrzmaciczne okaleczenie dziecka”. Zabiegu tego dokonuje nie lekarz czy
      ginekolog, ale „aborter”. Proceder ten odbywa się nie w szpitalu czy klinice,
      ale „komorze aborcyjnej” (analogia z komorą gazową). Wszelkie działania na
      rzecz prawa do wolnego wyboru są określane jako przeciwne życiu lub „sieć
      dzieciobójcza”, a przekazywanie w szkole informacji o życiu seksualnym i
      antykoncepcji jest uznawane za „niemoralną propagandę seksualną”.
      • aska-polka http://www.aborcja.go.pl/ 20.11.04, 09:06
        Terminy embrion czy płód zastąpione zostały zwrotami: „poczęte
        dziecko”, „dziecko nienarodzone”, „niemowlę”, „mały
        chłopczyk/dziewczynka”, „dziecko w łonie matki”. Słowo ciąża, etymologicznie
        kojarzone z obciążeniem i trudem, zastąpione zostało zwrotem „wewnątrzmaciczny
        rozwój dziecka” lub „stan błogosławiony”. Termin „kobieta ciężarna” –
        słowem „matka”. Przerywanie ciąży, aborcja – „zabójstwo”, „morderstwo,
        wewnątrzmaciczne okaleczenie dziecka”. Zabiegu tego dokonuje nie lekarz czy
        ginekolog, ale „aborter”. Proceder ten odbywa się nie w szpitalu czy klinice,
        ale „komorze aborcyjnej” (analogia z komorą gazową). Wszelkie działania na
        rzecz prawa do wolnego wyboru są określane jako przeciwne życiu lub „sieć
        dzieciobójcza”, a przekazywanie w szkole informacji o życiu seksualnym i
        antykoncepcji jest uznawane za „niemoralną propagandę seksualną”.
        Przymiotniki opatrzone są emocjonalnymi skojarzeniami: Ciąża jest stanem
        fizjologicznym i normalnym, aborcja nie jest fizjologiczna, a tym samym nie
        jest naturalna i moralna. Utożsamienie „moralnego” i „naturalnego” pozwala też
        zwalczać środki antykoncepcyjne. Ustawa z 1956 roku
        jest „totalitarna”, „komunistyczna”, „stalinowska” i „hitlerowska” (mamy tu do
        czynienia z zafałszowaniem, bo zarówno w hitlerowskich Niemczech, jak i w
        stalinowskiej Rosji aborcja była zakazana). Formułuje się definicje regulujące
        kwestionowane pojęcie: utożsamienie poczęcia z zapłodnieniem pozwala uznać
        spirale domaciczne za środki poronne, a definicja zdrowia sformułowana prze WHO
        jest zbyt szeroka.
        Działaniom tym towarzyszą dalsze strategie retoryczne: sztuka uników:
        eliminacja,
        selekcja, ilustracja,
        negacja i
        minimalizacja.
        Eliminacja polega na unikaniu tematów niewygodnych z punktu widzenia głoszonych
        tez. Eksperci pro-life unikają więc kwestii dotyczących jednostki, a stawiają
        problemy całego społeczeństwa, kobiecie przeciwstawiają spadek przyrostu
        naturalnego.
        Selekcja: służy jednostronnemu przedstawieniu zagadnienia, którego nie udało
        się wyeliminować ze sporu. Dobór pojedynczych przypadków, które są prezentowane
        jako dowód lansowanej tezy ma duże walory perswazyjne. „Obrońcy życia” podają
        więc wyłącznie przykłady tragicznych doświadczeń kobiet, które usunęły ciąże
        oraz pozytywne opinie użytkowników zalecanych przez kościół metod naturalnych.
        Negacja polega na „zaprzeczaniu istnienia zjawisk niepożądanych”, a gdy jest to
        niemożliwe, stosuje się minimalizację: pomniejszanie ich znaczenia: gwałty się
        nie zdarzają, warunki życiowe nie są najważniejsze (Matuchniak-Krasuska 1995:
        204). Następnym chwytem retorycznym jest zmiana kontekstu: zbudowanie ciągu
        semantycznego wyrażeń sprawia, że tracą one swoja autonomię i przy formalnej
        koniunkcji pojawia się ukryta implikacja: tytuł „pornografia, antykoncepcja,
        aborcja, eutanazja” sugeruje, że jedno z tych zjawisk automatycznie pociąga za
        sobą drugie (Matuchniak-Krasuska 1995: 204). Techniki negacji i minimalizacji
        prowadzą do unieważniania cudzych problemów zgodnie z regułą „sepizacji” (Cudze
        problemy 1991) – ochrona życia poczętego jest kwestią nadrzędną i wspólną
        wartością, aborcja lub jej zakaz to problem kobiet, i to nie wszystkich.
        Przykładem zastosowania negacji i minimalizacji może być argumentacja Jacka
        Sapy z Federacji Ruchów obrony Życia, która pochodzi już ze współczesnego
        dyskursu:
        „Z raportu przygotowanego przez Federację na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny
        wynika, że „podziemnym aborcjom” poddaje się od 80 do 200 tys. Polek[...]
        J. Sapa - Po pierwsze: w Polsce nie rozwija się tzw. podziemie aborcyjne.
        Oczywiście mogą zdarzyć się przypadki nielegalnych aborcji, ale nie na taką
        skalę, o której pani mówi.” (Co począć z poczęciem 2003)
        www.gender.lodz.pl/czytelnia/lodz_gender/antykoncepcja_aborcja_eutanazja.htm
        www.gender.lodz.pl/index.htm
        • Gość: Dulce Re: http://www.aborcja.go.pl/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.04, 13:15
          Podajesz bardzo starannie opracowaną argumentację. Wreszcie się dowiedziałam co
          zwolennicy aborcji mają na myśli mówiąc o manipulacji.
          Rzeczywiście słownictwo osób broniących prawa do życia człowieka poczętego jest
          bardzo emocjonalne.
          Uważasz w związku z tym, że jeżeli "płód" nie czuje bólu to można go uśmiercić?
          Ciekawa rzecz, że dla tej samej kobiety 12 tygodniowy może być dzieckiem gdy
          ciąża jest chciana a płodem gdy nie jest chciana. Czy taki relatywizm jest wg
          Ciebie godziwy?
          Co widzisz kiedy oglądasz zdjęcia żywych 12 tygodniowych "płodów" w macicy? Co
          na ich temat myślisz?
          Naprawdę patrząc na te ciałka posiadające rączki i nóżki z paluszkami, twarz z
          zamkniętymi powiekami i inne części ciała możesz pozostać obojętna myśląc o
          pozbawieniu ich życia?
          A tak w ogóle to proszę odpowiedz mi, od którego dnia czy tygodnia ciąży
          dałabyś "płodowi" prawo do życia?
          Pozdrawiam.
          • kocia_noga Re: http://www.aborcja.go.pl/ 22.11.04, 21:02
            Gość portalu: Dulce napisał(a):

            > Rzeczywiście słownictwo osób broniących prawa do życia człowieka poczętego
            jest
            >
            > bardzo emocjonalne.
            > Uważasz w związku z tym, że jeżeli "płód" nie czuje bólu to można go
            uśmiercić?

            > Ciekawa rzecz, że dla tej samej kobiety 12 tygodniowy może być dzieckiem gdy
            > ciąża jest chciana a płodem gdy nie jest chciana. Czy taki relatywizm jest wg
            > Ciebie godziwy?

            Ten sam mężczyzna będzie dla jednej kobiety ukochanym, a dla innej -
            wstrętnym .

            > Co widzisz kiedy oglądasz zdjęcia żywych 12 tygodniowych "płodów" w macicy?
            Co
            > na ich temat myślisz?
            > Naprawdę patrząc na te ciałka posiadające rączki i nóżki z paluszkami, twarz
            z
            > zamkniętymi powiekami i inne części ciała możesz pozostać obojętna myśląc o
            > pozbawieniu ich życia?

            Tiu tiu tiu - jeszcze zapomniałas napisać "ciałka" zamiast "ciała" .Widząc
            podrasowane zdjęcia płodów myślę mniej więcej to samo, co gdy widzę inne dzieła
            reklamowe/propagandowe.Poza tym oglądałam fotografie płodów innych ssaków .

            > A tak w ogóle to proszę odpowiedz mi, od którego dnia czy tygodnia ciąży
            > dałabyś "płodowi" prawo do życia?
            Tego zaś pytania nie rozumiem.W ogóle nie mnie pytałas, oczywiście.

            • Gość: Dulce Re: http://www.aborcja.go.pl/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 07:10
              > > Ciekawa rzecz, że dla tej samej kobiety 12 tygodniowy może być dzieckiem
              > gdy
              > > ciąża jest chciana a płodem gdy nie jest chciana. Czy taki relatywizm jes
              > t wg
              > > Ciebie godziwy?
              >
              > Ten sam mężczyzna będzie dla jednej kobiety ukochanym, a dla innej -
              > wstrętnym .

              Nie odpowiadasz na pytanie. Czyżbyś go nie zrozumiała? Nie rozmawiamy o
              mężczyznach tylko o "płodach". Sympatia lub antypatia do mężczyzny ma wg Ciebie
              decydować, że "płód" ma czy nie ma prawa do życia?

              > > Co widzisz kiedy oglądasz zdjęcia żywych 12 tygodniowych "płodów" w macic
              > y? ....
              > Tiu tiu tiu - jeszcze zapomniałas napisać "ciałka" zamiast "ciała" .Widząc
              > podrasowane zdjęcia płodów myślę mniej więcej to samo, co gdy widzę inne
              dzieła
              >
              > reklamowe/propagandowe.

              Uważasz, że podręczniki medyczne lub inne książki o rozwoju płodowym są
              dziełami propagandowymi? Zadziwiające. Szkoda, że zamiast rzeczowo odpowiadać
              na pytania posługujesz się dość prymitywną kpiną.

              Poza tym oglądałam fotografie płodów innych ssaków

              Nie widzisz różnicy pomiędzy "płodem" zwierzęcym a ludzkim?

              > > A tak w ogóle to proszę odpowiedz mi, od którego dnia czy tygodnia ciąży
              > > dałabyś "płodowi" prawo do życia?
              > Tego zaś pytania nie rozumiem.W ogóle nie mnie pytałas, oczywiście.

              Skoro nie rozumiesz, wyjaśniam pytanie? Od którego dnia ciąży wg Ciebie "płód"
              staje się dzieckiem i nie można go pozbawiać życia? Proszę o odpowiedź, mam
              nadzieję, że nie uznasz, że wygodniej dla Ciebie jest nie odpowiadać na to
              pytanie bo przecięż nie Ciebie na początku pytałam?
              Pozdrawiam.
              • milka30 Re: http://www.aborcja.go.pl/ 23.11.04, 10:03
                Nie masz szczęścia. Znowu odpowiada nie ta osoba, która pytałaś.

                Gość portalu: Dulce napisał(a):

                > Nie odpowiadasz na pytanie. Czyżbyś go nie zrozumiała? Nie rozmawiamy o
                > mężczyznach tylko o "płodach". Sympatia lub antypatia do mężczyzny ma wg
                Ciebie
                >
                > decydować, że "płód" ma czy nie ma prawa do życia?

                Przypomnij sobie o co pytałaś, a zrozumiesz odpowiedź.

                > Uważasz, że podręczniki medyczne lub inne książki o rozwoju płodowym są
                > dziełami propagandowymi?

                Niektóre są. Jest wielu lekarzy, którzy w imię własnych interesów uprawiają
                propagandę.

                > Skoro nie rozumiesz, wyjaśniam pytanie? Od którego dnia ciąży wg
                Ciebie "płód"
                > staje się dzieckiem i nie można go pozbawiać życia?

                Pytanie nadal jest pokręcone. Płód staje się dzieckiem w momncie narodzin.
                Dziecko ma prawo do życia. Płód jest częścią organizmu matki niezdolną do życia
                poza nim. Dopóki tej zdolności nie nabierze, można mówić tylko o prawach
                kobiety.
                • Gość: Dulce Re: http://www.aborcja.go.pl/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 10:36
                  Rzeczywiście nie mam szczęścia do odpowiedzi od osób, które wchodzą na mój
                  wątek. Czyżby brakowało im argumentów albo może boją się wejść głębiej w temat
                  bo musiałyby zmienić zdanie a jest to dla nich niewygodne.

                  > > Skoro nie rozumiesz, wyjaśniam pytanie? Od którego dnia ciąży wg
                  > Ciebie "płód"
                  > > staje się dzieckiem i nie można go pozbawiać życia?
                  >
                  > Pytanie nadal jest pokręcone. Płód staje się dzieckiem w momncie narodzin.
                  > Dziecko ma prawo do życia. Płód jest częścią organizmu matki niezdolną do
                  życia
                  >
                  > poza nim. Dopóki tej zdolności nie nabierze, można mówić tylko o prawach
                  > kobiety.

                  Czyli uważasz, że "płód" można pozbawiać życia do 9-go miesiąca ciąży włącznie?
                  Czekam na odpowiedź.
                  I napisz czym się wg Ciebie różni niezdolność do samodzielnego życia
                  kilkumiesięcznego "płodu" w macicy , urodzonego o czasie noworodka i noworodka
                  wcześniaka?
                  Mam nadzieję, że nie stchórzysz.
                  • milka30 Re: http://www.aborcja.go.pl/ 23.11.04, 11:51
                    Gość portalu: Dulce napisał(a):

                    > Czyli uważasz, że "płód" można pozbawiać życia do 9-go miesiąca ciąży
                    włącznie?

                    To twoje wymysły. Czy dziewięciomiesięczny płód nie jest zdolny do przeżycia
                    poza organizmem matki? Udaje się utrzymać przy życiu na pewno siedmiomiesięczne
                    wcześniaki, a może i lepiej. Ja jestem w tym względzie ostrożna.

                    > I napisz czym się wg Ciebie różni niezdolność do samodzielnego życia
                    > kilkumiesięcznego "płodu" w macicy , urodzonego o czasie noworodka i
                    noworodka
                    > wcześniaka?

                    Nie pisałam o "samodzielnym życiu". Pisałam o zdolności do życia poza
                    organizmem matki. Noworodek też nie jest zdolny do samodzielnego życia i
                    dziecko też. Z punktu widzenia samodzielnego życia niczym się one nie różnią,
                    ale żebyś nie oskarżała mnie o tchórzostwo, to wykażę dobrą wolę (mimo, że
                    przekręcasz moje słowa i nie starasz się ich zrozumieć) i rozróżnię. Płód w
                    macicy niezdolny do przeżycia poza organizmem matki (biorąc pod uwagę wszelkie
                    dostępne medycynie wspomaganie) nie ma praw i jest częścią organizmu matki.
                    Czyli jest tylko kobieta. Noworodek i wcześniak zdolny do przeżycia poza
                    organizmem matki, a także każdy rokujący jakiekolwiek nadzieje na przeżycie w
                    obecnym stanie wiedzy, nabiera prawa do życia.
                    • Gość: Dulce Re: http://www.aborcja.go.pl/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 12:11
                      Witaj ponownie

                      > > Czyli uważasz, że "płód" można pozbawiać życia do 9-go miesiąca ciąży
                      > włącznie?
                      >
                      > To twoje wymysły. Czy dziewięciomiesięczny płód nie jest zdolny do przeżycia
                      > poza organizmem matki? Udaje się utrzymać przy życiu na pewno
                      siedmiomiesięczne
                      >
                      > wcześniaki, a może i lepiej. Ja jestem w tym względzie ostrożna.

                      Płód w
                      > macicy niezdolny do przeżycia poza organizmem matki (biorąc pod uwagę
                      wszelkie
                      > dostępne medycynie wspomaganie) nie ma praw i jest częścią organizmu matki.

                      Czyli do kiedy konkretnie Twoim zdaniem można pozbawiać "płód" życia? Który
                      dzień/tydzień ciąży i dlaczego?
                      Biorąc pod uwagę dostępną wiedzę medyczną wiadomo, że "płód" nie jest częścią
                      organizmu matki. Jest osobnym organizmem o innym kodzie genetycznym żyjącym w
                      organizmie matki. Czy nie wiedziałaś tego?
                      Czekam na odpowiedź. Pozdrawiam
                      • milka30 Re: http://www.aborcja.go.pl/ 23.11.04, 12:36
                        Gość portalu: Dulce napisał(a):

                        > Czyli do kiedy konkretnie Twoim zdaniem można pozbawiać "płód" życia? Który
                        > dzień/tydzień ciąży i dlaczego?

                        Konkretnie to nie jestem lekarzem, więc ci nie powiem. Uważam, że trzeba jak
                        najwcześniej przerywać ciążę, jeśli już. Według mojej wiedzy pierwszy trymestr
                        jest super "bezpieczny" pod tym względem. Późniejsze fazy ciąży trzeba zawsze
                        indywidualnie przemyśleć. A granica będzie się stale przesuwać wraz z rozwojem
                        medycyny.

                        > Biorąc pod uwagę dostępną wiedzę medyczną wiadomo, że "płód" nie jest częścią
                        > organizmu matki. Jest osobnym organizmem o innym kodzie genetycznym żyjącym w
                        > organizmie matki. Czy nie wiedziałaś tego?

                        Ależ jest częścią, poza nim nie przeżyje, tak samo jak moja noga. Inny kod
                        genetyczny nic nie wnosi. Komórki rakowe mają też inny kod genetyczny, a
                        wszyscy bardzo chętnie się ich pozbywamy. Może teraz (w ramach odtrutki)dla
                        odmiany poczytasz coś wyważonego i naukowo dopracowanego? Np. "Jak powstaje
                        człowiek", H.J. Morowitz, J.S. Trefil.

                        Pozdrawiam
                        • Gość: Dulce Re: http://www.aborcja.go.pl/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 12:56
                          Masz rację, że we wczesnym etapie życia płodowego "płód" nie przeżyje bez
                          matki. Ale to nie znaczy, że jest jej częścią. Po prostu jest mu ona niezbędna
                          do życia.
                          Inny kod genetyczny wnosi nową osobę ludzką jeśli pozwoli się jej urodzić. To
                          dla Ciebie nic? A właściwie coś niosącego śmiertelne zagrożenie jak nowotwór.
                          Potencjalny nowy człowiek jest dla Ciebie równy nowotworowi wtedy gdy jest
                          niewygodny?
                          Wydaje mi się, że to Ciebie należy odtruć. Pooglądaj sobie zdjęcia życia
                          płodowego bez żadnych komentarzy. Same zdjęcia wnikliwie obejrzane mogą zmienić
                          wiele.
                          Co do książki, którą polecasz, czy masz do niej jakiś link? Chętnie się z nią
                          zapoznam.
                          Pozdrawiam.
                          • milka30 Widzę, że nastąpił impas. 23.11.04, 13:52
                            Gość portalu: Dulce napisał(a):

                            > Masz rację, że we wczesnym etapie życia płodowego "płód" nie przeżyje bez
                            > matki. Ale to nie znaczy, że jest jej częścią. Po prostu jest mu ona
                            niezbędna
                            > do życia.

                            Mamy różne poglądy w tym względzie.

                            > A właściwie coś niosącego śmiertelne zagrożenie jak nowotwór.
                            > Potencjalny nowy człowiek jest dla Ciebie równy nowotworowi wtedy gdy jest
                            > niewygodny?

                            To chamskie nadużycie, jakie robisz świadomie z moich słów.

                            > Co do książki, którą polecasz, czy masz do niej jakiś link? Chętnie się z nią
                            > zapoznam.

                            Mogę cię tylko odesłać do księgarni.

                            Pozdrawiam i wyłączam się z dyskusji. Nie mam ochoty już czytać, jak jeszcze
                            możesz przekręcić moje słowa.
                            • Gość: QM Re: Widzę, że nastąpił impas. IP: 213.192.80.* 23.11.04, 14:26
                              MILKO - JESTEŚ KOBIETĄ I TO TŁUMACZY SŁABOŚĆ TWOJEGO, NO NAZWIJMY TO NA
                              WYROST, "ROZUMOWANIA".
                            • Gość: Dulce Re: Widzę, że nastąpił impas. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 14:45
                              Najłatwiej się wycofać, nazywać czyjeś pytania chamskimi jak się nie ma żadnej
                              sensownej argumentacji. Myślałam, że stać Cię na coś więcej.
              • kocia_noga Re: http://www.aborcja.go.pl/ 24.11.04, 13:40
                Dulce, wypowiedziałam się szerzej w wątku milki30.Przepraszam, że nie odpowiem
                ci szczegółowo tutaj.
          • kocia_noga Re: http://www.aborcja.go.pl/ 24.11.04, 20:22
            Odpowiadam ci raz jeszcze .Uważam,że płód można uśmiercić w tym stadium, kiedy
            nie czuje bólu, a w późniejszym, kiedy zagraża życiu i zdrowiu kobiety.
            Ciekawi cię, czemu jedna ciąża jest chciana , a inna nie , czy potępiasz
            kobiety nie akceptujące ciąży? Bo z twojego tekstu nie wynika to dośc jasno,
            jak dla mnie.Nie jest to też relatywizm.relatywizm, to filozofia, akceptacja ,
            bądź jej brak ciąży - to powszechne zjawisko psychologiczne , czyli fakt.
            Teraz przechodzę do twojego pytania , co widzę i co myślę na temat płodów ,
            oraz , czy naprawdę mogę pozostać obojętna.
            Brzmi to jak ukryty zarzut,że nie czuję tego, co według ciebie powinnam.Otóż
            nie czuję tego, czuję co innego.Czuję po swojemu, katolickie wzorce
            dozwolonego odczuwania nie są mi potrzebne.Dodam, że mam do tego prawo , ty
            zaś , ani nikt inny nie może mi narzucić odczuwania - czuję to, co
            czuję.Jedyne, co możecie zrobić, to narzucić innym ludziom udawanie,że czują
            to , co wy im pozwolicie .Nie mam zamiaru niczego udawać , ani nie dam się
            przez ciebie czy innych prolajfowców obrzucać z tego powodu obelgami ,
            straszyć, szantażować itp.
            Jeszcze pytanie, od którego dnia ciąży dałabym płodowi prawo do życia. I tu ,
            widzisz, jest między mną a tobą ogromna różnica.Ja nie chcę decydować za
            nikogo innego.Nie chcę i nie zamierzam z góry ustalać za inne osoby.Czy ciążę
            donosić, czy nie , powinny decydować kobiety, które to dotyczy.
            Wiem,że nie zrozumiesz.Przewiduję,że będziesz próbowała mnie obrazić.
    • nuncjatka Re: dlaczego nie powinno być aborcji? 20.11.04, 11:00
      Aborcja istnieje bez wzgledu na to czy jest dozwolona czy nie. Kobiety majace kase ida do ginekologow "aaaa wywolanie miesiaczki"a te ktore jej nie maja szukaja "madrych babek" lub stosuja domowe metody typu drut i roznie sie to konczy albo porzucaja dzieci na smietnikach.

      Aborcja powinna byc legalna zeby
      - ginekolodzy nie zarabiali na nieszczesciu innych
      - kobiety bez kasy mialy zabieg wykonywany fachowo
      - dzieci nie byly przechowywane w beczkach
    • dokowski Wiemy dlaczego taką propogandę uprawiacie 24.11.04, 00:17
      Z religijnego punktu widzenia im więcej rodzi się dzieci tym lepiej. Jeżeli w
      społeczeństwie jest dużo dzieci, dużo jest chorób, głodu i cierpienia, dzieci
      gęsto umierają, szerzą się epidemie i ogólnie ludzie są nieszczęśliwi, więc
      garną się do Boga. Każdy kapłan wie, że religia lepiej prosperuje w takim
      społeczeństwie, które rozmnaża się jak króliki, bez opamiętania. Życie wtedy
      nie ma wartości, wartość ma tylko zbawienie.
    • Gość: proaware Re: dlaczego nie powinno być aborcji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.04, 22:08
      Podejście kościoła kat. do aborcji jest dla mnie okrutne.Wiedziałam, że kościół
      jest za całkowitym zakazem aborcji w każdym przypadku,a partie katolików bedą
      dążyć do wprowadzenia tego w życie,co przy ich poparciu jest całkiem
      prawdopodobne:(.
      Wczoraj słuchając radia maryja,porady psychologa i pedagoga dowiedziałam się
      jakie jest wyjaśnienie zakazu aborcji w przypadku:
      -gwałtu-poczęcie jest rzadkością,nie można za gwałt karać dziecka(za to można
      matkę podwójnie gwałtem i ciążą,porodem);
      -zagrożenie życia matki-bóg daje życie,tylko on może je zabrać,to ma być jego
      wola kto przeżyje dziecko, matka,czy nikt...
      Dla mnie to jest okrutne,przypomnina podejscie św.jehowy do transfuzji
      krwi.Dlaczego jakaś grupa religijna chce narzucać swoje poglądy innym?Czy ja
      zmuszam kogoś do aborcji,transfuzji,czy niewiary?
      Dla mnie bóg nie daje życia,dają je rodzice i dlatego mają władzę nad
      dzieckiem.Mogą usunąć ciążę lub po urodzeniu oddać do adopcji(nikt im tego nie
      zabroni,ciągle jest podziemie aborcyjne,babki akuszerki i "domowe
      sposoby").Obawiam się,że kosciół i jego ruch prolife nie dba tak naprawdę o
      dzieci np.poprzez popieranie kar cielesnych(nienarodzone cierpi w czasie
      aborcji-narodzone klaps prawie nie boli i szybko zapomina o bólu),za to dba o
      mnożenie się populacji swoich wyznawców.Prolife uderza w ludzi
      starych,bezpłodnych,lub tych w wieku poprodukcyjnym-ich życie nie ma juz
      takiego sensu skoro nie mogą dawać nowego życia.Prolife twierdzi,że
      najważniejsze jest nienarodzone dziecko,z uczuciami kobiety-inkubatora nikt się
      specjalnie nie liczy,po porodzie kobieta idzie "w odstawkę",spełniła swoje
      zadanie.Prolife propaguje mylne stwierdzenie,że najważniejsze jest życie
      ludzkie-bardzo minimalistyczna idea.Powiem za jednym filozofem,że nieświadome
      życie jest niewarte przeżycia.W życiu trzeba czegoś więcej niż tylko być żywym.
Pełna wersja