Testy DNA - refundacja przez państwo???

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.11.04, 21:31
Artykuł GW:
"W imię ojca, nie syna"
"Czy to możliwe, że co dziesiąte dziecko w Polsce wychowywane jest przez
niebiologicznego ojca, jak twierdzą firmy genetyczne w reklamówkach? Na
polskim rynku pojawia się coraz więcej firm, które pomagają dyskretnie i
anonimowo sprawdzić ojcostwo."

Skoro zdarza się, że często ojcowie wychowują nie swoje dzieci nawet nic o
tym nie wiedząc to chyba warto się zastanowić nad refundacją testów
sprawdzających ojcostwo. Można by pójść dalej i przeprowadzać takie testy dla
każdego dziecka, tak by ojciec miał zawsze pewność, że to jego.

Jedną z podstawowych nierówności między płcami jest to, że kobieta zna ojca
dziecka a ojciec nigdy nie może być pewien swego ojcostwa
    • e_wok Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? 08.11.04, 21:39
      Gość portalu: ert napisał(a):


      >
      >
      > Jedną z podstawowych nierówności między płcami jest to, że kobieta zna ojca
      > dziecka a ojciec nigdy nie może być pewien swego ojcostwa

      Poprawka - kobieta ZAWSZE wie, kto jest matka jej dziecka, kto ojcem -
      niekoniecznie. Czyli wie tyle samo, co jej staly partner. Gdzie tu nierownosc?
      • Gość: ert Coś Ci się najwyraźniej pomyliło IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.11.04, 21:44
        Poprawka - kobieta ZAWSZE wie, kto jest matką jej dziecka, kto ojcem prawie
        zawsze. mężczyzna ZAWSZE wie, kto jest matką jego(?) dziecka, ale kto ojcem -
        tu nie ma on nigdy do końca pewności. Nierówność bardzo widoczna!
        • e_wok Re: Coś Ci się najwyraźniej pomyliło 08.11.04, 21:51
          "Nierownosc" oparta na "prawie zawsze" "prawie nigdy", "prawie
          czasami", "prawie od czasu do czasu" ... i na to chcesz wydawac pieniadze
          podatnikow?
          • losiu4 Re: Coś Ci się najwyraźniej pomyliło 09.11.04, 19:50
            sprawa jest prosta: dopuscic taki dowód przed sad... bo zdaje sie nie jest on
            uznawany, przynajmniej w Polsce (moze sie cos zmieniło, jakiś czas temu chyba
            nie był uznawany). Jesli ktos wie cos więcej - prosiłbym o namiary.

            Pozdrawiam

            Losiu
      • Gość: trevik Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.04, 22:51
        Sorry, ale zapytam otwarcie ewok:
        rzniesz glupa, czy zartujesz? Bo ja sie nie calkiem chyba polapalem.
        • e_wok Noale oso chodzi? nt 09.11.04, 16:56

    • lolyta Heee??????? 08.11.04, 22:06
      A co to za roznica z punktu widzenia podatnikow czy pan X wychowuje dziecko
      swoje czy pana Y? Po cholere maja za to placic?
      • e_wok Re: Heee??????? 08.11.04, 22:39
        I niech pan X wychowuje dziecko pana Y jak najlepiej potrafi. Bo to dziecko -
        jak dorosnie - bedzie utrzymywac mnie, erta i jeszcze ze dwie osoby.
    • Gość: kowala Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? IP: *.sip.asm.bellsouth.net 08.11.04, 22:33
      ....firmy genetyczne w reklamowkach?
      O matko, nie ma mnie w kraju 2 lata i nie mam pojecia, co tam sie u licha
      wyprawia.
      Nie ma zadnej nierownosci, moze sie tak zdzarzyc, ze kobieta ma dziecko z innym
      mezczyzna, ale z obserwacji wiem jednak, ze czesciej sie zdarza, ze to facet ma
      dziecko gdzies "na boku", i jego partnerka, badz tez zona moze nie miec o tym
      zielonego pojecia. Gdzie tu nierownosc?
      Co do refundacji to mysle, ze panstwo to guzik obchodzi, ktory placi i
      wychowuje.

      Gdyby mi moj maz, narzeczony albo chlopak zaproponowal zrobienie takiego testu
      naplulabym mu w twarz.
      • Gość: trevik Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.04, 22:50
        > Gdyby mi moj maz, narzeczony albo chlopak zaproponowal zrobienie takiego testu
        > naplulabym mu w twarz.

        A gdybys chciala isc do pracy, bo myslalabys, ze uzaleznienie ekonomiczne od
        faceta jest zbyt ryzykowne i powiedziala o tym swojemu facetowi to on moglby
        wtedy Tobie napluc w twarz i byloby rownouprawnienie?
        • lolyta Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? 08.11.04, 23:11
          No, Ty przynajmniej calkiem otwarcie rzniesz glupa, nawet nie trzeba sie upewniac.
        • Gość: kowala Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? IP: *.sip.asm.bellsouth.net 09.11.04, 00:19
          Gość portalu: trevik napisał(a):

          > > Gdyby mi moj maz, narzeczony albo chlopak zaproponowal zrobienie takiego
          > testu
          > > naplulabym mu w twarz.
          >
          > A gdybys chciala isc do pracy, bo myslalabys, ze uzaleznienie ekonomiczne od
          > faceta jest zbyt ryzykowne i powiedziala o tym swojemu facetowi to on moglby
          > wtedy Tobie napluc w twarz i byloby rownouprawnienie?

          Wiesz, jest zasadnicza roznica pomiedzy checia pojscia do pracy, a checia
          zrobienia testu genetycznego w celu ustalenia ojcostwa dziecka.
          Kwestia ta dotyczy milosci i zaufania. W milosci nie ma miejsca na testy
          genetyczne. Albo sie kogos kocha i ufa, albo sie nie kocha, nie ufa, i robi sie
          test.
          • e_wok No wiesz! ;-) 09.11.04, 09:34
            Piszesz tak jakbys nie wiedziala, ze kobiety chodza do pracy jedynie po to
            zeby sie gździc ze wspolpracownikami po katach a potem nieslubne dzieci do domu
            przynosic.
            • kovala Re: No wiesz! ;-) 09.11.04, 15:36
              No, wiesz zapomnialam, ale mi przypomnialas, ze przeciez kazda dziwka gacie
              pierze i na kredyt kiecki bierze.
          • Gość: trevik Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 15:00
            > Wiesz, jest zasadnicza roznica pomiedzy checia pojscia do pracy, a checia
            > zrobienia testu genetycznego w celu ustalenia ojcostwa dziecka.

            Jest roznica zasadnicza i nie ma nawet z tym co dyskutowac, bo to dwie zupelnie
            rozne czynnosci. Chodzi mi o motywacje; kiedys rozmawialismy tutaj o pracy
            kobiet i motywacji do pracy bardzo czestym argumentem bylo ryzyko ekonomiczne
            zwiazane z brakiem wlasnego dochodu, suma sumarum: milosc miloscia, zaufanie
            zaufaniem a zabezpieczyc sie trzeba i tak. Wiec idac tym tropem wnioskuje, ze
            przy takim rodzaju motywowania mozliwosc zabezpieczenia sie przed partnerem
            obowiazuje w obie strony a co za tym idzie facet powinien miec prawo wykonywania
            testow genetycznych swoich dzieci. Ja nie twierdze, ze mnie zawsze odpowiadalby
            swiat skonstruowany wedlug takich norm, ale tutaj nie dyskutuje o mojej wizji
            swiata a o feministycznej, ktora m.in. zabezpieczenie ekonomiczne przed mezem
            kladzie w swoje fundamenty - czy wymaganie konsekwencji i uczciwosci od rozmowcy
            to zbyt duzo?
            • e_wok Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? 09.11.04, 15:11
              Nie, porownac daloby sie ewentualnie sytuacje - maz daje niepracujacej zonie
              pieniadze "na dom", a ona sobie z tego cichaczem odklada na tajne konto,
              zaniedbujac zakupy. W zadnym razie nie - kobieta idzie do pracy. Kazdy, kto
              skonczyl szkole, z reguly idzie do pracy - takie czasy. Jesli ktos nie idzie to
              jest wyjatkiem, a nie regula, osobiscie nie widze sensu wyprowadzania z
              wyjatkow jakichkolwiek uogolniajacyh analogii.
              • lolyta ewentualnie mozna porownac 09.11.04, 16:44
                sytuacje, w ktorej maz ma na boku dziecko o ktorym zona nie wie i na nie lozy
                zamiast na prawowita rodzine. Masz jakies swietne rozwiazania ktore by pozwolily
                zonie sie upewnic, ze podczas kiedy ona pierze skarpety meza, on na pewno
                pracuje na utrzymanie rodziny a nie przepuszcza zarobkow na pokatne kobiety i
                ich dzieci? No bo jesli sprawdzac kobiety, to mezczyzn chyba tez, nie?
            • kocia_noga Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? 09.11.04, 16:58
              Zabezpieczenie ekonomiczne obejmuje duży okres czasu - przecież człowiek się
              zmienia - mąż może starcić pracę, może się odkochać , zachorować psychicznie i
              opuścić dom itp itd - zabezpieczenie ekonomicznie nie wiąże się z osobistym
              brakiem zaufania do człowieka , zas testy genetyczne - tak ! To komunikat : tu
              i teraz nie wierzę ci , mam cię za oszustke.Widzisz różnicę ?
              • Gość: trevik Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 19:31
                Ujelas roznice w ramy "dlugiego okresu" - czy tylko stad ona wynika?
                Bo jesli tak, to slaby to argument. Ubezpieczenia na zycie istnieja, reszta to
                kwestia zaufania. Takiego samego zaufania, jak to, czy jest sie ojcem dziecka i
                nic te sprawy nie rozni.
                • lolyta Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? 10.11.04, 19:03
                  >Ubezpieczenia na zycie istnieja,

                  czy Twoja malzonka i dzieci jest ubezpieczona od wypadku utraty przez Ciebie roboty?
            • nkosikazi Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? 09.11.04, 17:17
              Gość portalu: trevik napisał(a):

              > > Wiesz, jest zasadnicza roznica pomiedzy checia pojscia do pracy, a checia
              > > zrobienia testu genetycznego w celu ustalenia ojcostwa dziecka.
              >
              > Jest roznica zasadnicza i nie ma nawet z tym co dyskutowac, bo to dwie
              zupelnie
              > rozne czynnosci. Chodzi mi o motywacje; kiedys rozmawialismy tutaj o pracy
              > kobiet i motywacji do pracy bardzo czestym argumentem bylo ryzyko ekonomiczne
              > zwiazane z brakiem wlasnego dochodu, suma sumarum: milosc miloscia, zaufanie
              > zaufaniem a zabezpieczyc sie trzeba i tak. Wiec idac tym tropem wnioskuje, ze
              > przy takim rodzaju motywowania mozliwosc zabezpieczenia sie przed partnerem
              > obowiazuje w obie strony a co za tym idzie facet powinien miec prawo
              wykonywani
              > a
              > testow genetycznych swoich dzieci.


              No i on takie prawo ma. Zdaje się ze w tym wątku nie chodzi o prawo do robienia
              testów tylko o prawo do robienia ich za darmo. Czy ty może uważasz że takie
              testy powinny być refundowane? Bo moim zdaniem to bzdura. A samego prawa nikt
              nie neguje, będzie chciał testu to go zrobi. A że partnerka poczuje się
              urażona? Trudno, jego ryzyko.



              Ja nie twierdze, ze mnie zawsze odpowiadalby
              > swiat skonstruowany wedlug takich norm, ale tutaj nie dyskutuje o mojej wizji
              > swiata a o feministycznej, ktora m.in. zabezpieczenie ekonomiczne przed mezem
              > kladzie w swoje fundamenty - czy wymaganie konsekwencji i uczciwosci od
              rozmowc
              > y
              > to zbyt duzo?

              Nic nie rozumiem. Człowiek pracuje bo chce albo bo musi albo jedno i drugie.
              Czy woim zdaniem mężczyzna też pracuje bo chce się zabezpieczyć ekonomicznie
              przed żoną i vice versa?? Wybacz, ale dla mnie brzmi to trochę paranoicznie
              pzdr
              • Gość: trevik Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.04, 19:41
                > No i on takie prawo ma. Zdaje się ze w tym wątku nie chodzi o prawo do robienia
                > testów tylko o prawo do robienia ich za darmo.

                Ja nie dyskutowalem o prawie do robienia testow, czy o refundacji (bzdura na
                resorach) - pociagnalem temat plucia po twarzy przez partnerke na sama mysl o
                testach i nieco wszedlem w temat zaufania w tego typu sprawach.

                > Nic nie rozumiem. Człowiek pracuje bo chce albo bo musi albo jedno i drugie.

                Nawiazalem do wypowiedzi specyficznego typu, ktore mozna ujac mniej wiecej jako:
                pracuje, bo uwazam, ze pozostanie na garnuszku faceta jest zbyt ryzykowne. I tyle.
              • losiu4 Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? 09.11.04, 19:54
                nkosikazi napisała:

                > > a co za tym idzie facet powinien miec prawo
                > > wykonywania testow genetycznych swoich dzieci.


                > No i on takie prawo ma.

                czy aby na pewno? w świetle prawa uznawalne zawsze i wszędzie?

                Pozdrawiam

                Losiu
                • nkosikazi Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? 09.11.04, 20:53
                  Czy sugerujesz że w Polsce istnieje zakaz wykonywania testów genetycznych?
                  Bo ja mówię o tym i o niczym więcej.
                  • ggigus Testy DNA 10.11.04, 11:55
                    Takie testy sa drogie, wiec w interesie przedstawiciela formy jest wmawianie
                    ludziom, ze co iles tam dziecko nie jest wychowywane przez biologicznego ojca.
                    Pare mies. temu w Niemczech bylo podobne zamieszanie, potem sie okazalo, ze te
                    dane o co bodajze dziesiatym dziecku, wyssano z palca, zeby w mezczyznach,
                    klientach, wzbudzic niepokoj.
                    • nkosikazi Re: Testy DNA 10.11.04, 12:12
                      Wierzę. A w ogóle to zastanawiam się w jaki sposób oni uzyskali liczbę 10%.
                      Obawiam się że po prostu okazało się, że co dziesiąty facet wykonujący test
                      okazuje się nie być ojcem biologicznym. Tylko że przecież takie testy wykonują
                      wyłącznie mężczyźni mający jakieś podejrzenia a nie grupa losowa tak jak
                      powinno być w prawdziwych badaniach statystycznych. To tak jakby napisać że co
                      szósty Polak jest nosicielem HIV - bo co szóste badanie daje taki wynik..
                      pzdr
                      • ggigus Re: Testy DNA 10.11.04, 12:28
                        no wlasnie, na poczatku pojawily sie plakaty z zatroskanym tata i dzidziusiem,
                        potem okazalo, ze te badania sa strasznie drogie, pareset euro, potem w paru
                        gazetach pojawily sie informacje, ze co dziesiaty ojciec itp. a potem gdzies
                        wyczytalam, ze to wyssane z palca, bo zeby powiedziec, ilu ojcow nie wychowuje
                        swojego dziecka, nalezaloby cala popolacje ojcow badac i to ladnych pare lat,
                        ba pare pokolen, bo przeciez spoleczenstwa i ich normy sie zmieniaja, a potem
                        mozna by ewentualnie ostroznie szacowac. A nikt calej populacji ojcow nie
                        przebadal, bo to za drogie.
                        pozdr
                        • nkosikazi Re: Testy DNA 10.11.04, 13:06
                          Marketing dźwignią handlu, droga Giggus! trzeba przyznać, że kampania została
                          zorganizowana wzorcowo.
                          I tylko żal naiwnych którzy tak strasznie się tym wszystkim przejmują..
                          pzdr
                  • losiu4 Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? 10.11.04, 13:23
                    nie, nie o zakaz mi chodziło. Gdzies czytałem, że sąd nie bierze (nie brał?)
                    wyników takich testów pod uwagę jako dowód. Jeśli to nieprawda - przepraszam.

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • nkosikazi Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? 10.11.04, 16:15
                      nie, nie o zakaz mi chodziło. Gdzies czytałem, że sąd nie bierze (nie brał?)
                      > wyników takich testów pod uwagę jako dowód. Jeśli to nieprawda - przepraszam.


                      Nie ma za co, bo o ile wiem jest to prawda. Tyle że ja pisałam tylko o zakazie.
                      pzdr
                      • monikaannaj Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? 10.11.04, 16:23
                        A co sad bierze pod uwagęw sprawach o ustalenie ojcostwa?
                        • Gość: agawa Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 16:44
                          Ciekawe ile żon nie wie,że jej mąż latami po kryjomu płaci na nieślubne dziecko
                          z przygody na boku?Można powiedzieć,że one także łożą na nieswoje
                          dziecko.Pieniądze nie idą wszak na ich wspólne dzieci.
                          Ostatnio pisała o tym dziewczyna na e-mamie.Właśnie dowiedziała się prawdy o
                          mężu.
                          Idąc tropem autora wątku,państwo powinno sponsorować też detektywów do
                          ustalenia,czy dany pan nie ma innych dzieci.Jedno i drugie to paranoja.
                        • nkosikazi Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? 10.11.04, 16:45
                          monikaannaj napisała:

                          > A co sad bierze pod uwagęw sprawach o ustalenie ojcostwa?

                          Zabij mnie ale nie wiem.. Chyba głównie zeznania świadków, jakieś dowody w
                          postaci np rachunku z hotelu z pasującą do terminu porodu datą. Naprawdę nie
                          wiem, nigdy nie ustałałam ojcostwa :-)
                          pzdr
                        • losiu4 Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? 10.11.04, 19:40
                          z tego co wiem, to bierze pod uwagę grupe krwi... ale sama wiesz, jak to z tymi
                          grupami jest :)

                          Pozdrawiam

                          Losiu
                          • Gość: trevik Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.04, 15:09
                            Prawo o tym mowi mniej-wiecej tak:
                            prawo.hoga.pl/w_strone_ojca/ustalenie_ojcostwa.asp
                            Praktyka, ktora nieco inaczej wyglada niz suche zapisy prawa jest szerzej
                            opisywana tutaj:
                            www.tata.pl/index.htm
                            Tam sa opisywane rozne przypadki uznawania, lub czesciej nieuznawania dziecka
                            (gdy ojciec chce uznania).
                            Zasada, ktora sie z tego wylania jest taka, ze jesli sedzia (albo sedzina, bo to
                            czestsze w sadach rodzinnych) nie bedzie choc neutralna o co ponoc nie tak latwo
                            to facet bedzie mial w tych sadach problemy z udowodnieniem czegokolwiek a
                            dowody, ktore on przedstawi beda malo znaczace.
                      • losiu4 Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? 10.11.04, 19:43
                        no wiem :) tylko po co komu testy, których nikt nie weźmie pod uwagę... prócz
                        korzysci oczywiscie z własnej - wątpliwej zreszta - satysfakcji

                        Pozdrawiam

                        Losiu
                        • Gość: agawa Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 20:01
                          A mnie się wydaje,że jednak testy DNA są brane pod uwagę.Moja znajoma w ub.
                          roku zgłosiła kogoś do ustalenia ojcostwa.Ma zdjęcia,bilingi,itp.,ale ma też
                          być badanie,bo facet się miga od odpowiedzialności.W koncu zdjęcie to nie
                          dowód,a grupa krwi jedynie może wykluczyć ojcostwo,a nie potwierdzić na 100%.
                          • lolyta Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? 10.11.04, 20:07
                            Mnie sie wydaje ze bierze sie pod uwage takie badania jesli sa oficjalnie
                            zlecone przez sad, a nie bierze sie pod uwage takich ze facet cichcem pobiera
                            probke ze sliny czy czegos i zleca prywatnie.
                            • losiu4 Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? 11.11.04, 20:24
                              mnie nic się nie wydaje. Czemu człowiek (lub kobieta) nie ma mieć możliwosci
                              sprawdzenia czyje dziecko jest?

                              Pozdrawiam

                              Losiu
                              • Gość: gośc Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 21:01
                                Kazdy człowiek( meżczyzna takze) ma takie prawo. ale nie za pieniadze
                                podatników, tylko swoje własne.
                                • losiu4 Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? 12.11.04, 10:10
                                  Gość portalu: gośc napisał(a):

                                  > Kazdy człowiek( meżczyzna takze) ma takie prawo. ale nie za pieniadze
                                  > podatników, tylko swoje własne.

                                  co do kosztów refundacji - masz rację. Powinno się płacić z własnej kieszeni.
                                  Co do człowieka - możemy polemizować ;)

                                  Pozdrawiam

                                  Losiu
                                  • Gość: gość Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 20:40
                                    tzn? Jak chcesz polemizować?:)

                                    • losiu4 Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? 15.11.04, 08:26
                                      sposób polemiki może nam "w praniu" wyjdzie :)

                                      Pozdrawiam

                                      Losiu
                          • losiu4 Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? 11.11.04, 20:20
                            popatrz na linki Trevika

                            Pozdrawiam

                            Losiu
    • Gość: Wolfram Testy DNA - prawo i tak niczego nie zmienia IP: *.if.uj.edu.pl / *.if.uj.edu.pl 16.11.04, 09:49
      Niestety nie zawsze jest tak różowo...
      1. Nic nie zobowiązuje kobiety (poza moze sumieniem), aby poinformowała oica o
      tym, że urodzila jego dziecko.
      2. Oglądałem w telewizji taki przypadek.
      Pewna para, po ok 15 letnim pożyciu małżeńskim. rozstała się. Zamieszkali
      osobno, nie rozwiedli się. Ojciec nadal uczestniczył w wychowywaniu dzieci,
      pomagajac równiez finansowo w takim samym stopniu jak przed rozstaniem. Po ok 2
      latach do męzczyzny przyszedl komornik w celu wyegzekwowania alimentow na
      nowonarodzone dziecko! Nie pomogły żadne tlumaczenia. Żadanie zbadania ojcostwa
      zostało odrzucone, gdyz MATKA NIE WYRAZILA NA NIE ZGODY!" (naruralnie fakt ze
      wiekszosc sedziow sadow rodzinnych to kobiety, nie ma zadnego znaczenia...).
      Teraz facet miota się między płaceniem alimentów, a zbieraniem na prawnika...
      A kobieta jest oczywiscie( biedna, samotna, i trzeba jej pomagac...)

      Podsumujmy:
      - kazda kobieta, nawet jesli widze ja pierwszy raz w zyciu, moze zmusic mnie do
      badania, na to czy jestem ojcem jjej dziecka.
      - moge byc mezem tej kobiety, ale nie daje mi prawa do sprawdzenia czy jest
      ojcem.

      "Gdy ojciec (mężczyzna) nie uznał dziecka dobrowolnie, musi liczyć się z tym,
      że matka dziecka może dochodzić ustalenia ojcostwa przed sądem. Sądowego
      ustalenia ojcostwa może żądać:

      - (samo) dziecko

      - jego matka

      - prokurator "
      prawo.hoga.pl/w_strone_ojca/ustalenie_ojcostwa.asp

      Zgodnie z ONZ wiedza na temat ojcostwa jest PRAWEM CZŁOWIEKA. Brak tej wiedzy
      jest przyczyną ludzkic dramatów. Nie chodzi o to, aby zawsze robić ten test,
      ale zeby zawsze miec do niego prawo. A kobieta która nie chce pozwolić na to
      badanie, njwyraźniej ma cos do ukrycia...
    • na_tasza Re: Testy DNA - refundacja przez państwo??? 24.11.04, 00:45
      Proponuję zabrać te 170 zł./dziecko samotnym matkom i przeznaczyć je na ten
      szczytny cel.
Pełna wersja