Kobiety zawsze pracowały!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 13:27
Słuchając opowieści o tym,jak to kiedyś kobiety zostawały w domu przy
dzieciach,a mężczyźni pracowali zawodowo,zastanawia mnie skąd taki pogląd się
wziął.
Kobiety zamożne nie pracowały,to prawda,ale nie pracowały również w domu-od
tego miały służące,nianie,a nawet mamki do karmienia piersią dziatek.
Kobiety mniej zamożne to właśnie te służące,niańki,i inne pracujące u
bogatych państwa.Było też sporo takich,które razem z mężem prowadziły
sklep,karczmę i inne "prywatne działalności",nie mówiąc już o chłopkach,które
tyrały w polu równo.
A jeszcze dawniej,w czasach "jaskiniowych",kiedy mężczyzna szedł polować na
mamuta kobiety szły do pracy zwanej zbieractwem.Ponieważ mięso było dobrem
luksusowym i "od święta",owoce pracy kobiet (dosłownie i w przenośni)
zapewniały codzienny byt rodzinie.
Dlaczego więc dzisiaj miałoby być inaczej?Pogoń za mamutem zastąpił dziś
nierzadko komputer i samochód,więc praca nie wymagająca siły
fizycznej.Podobnie jak zbieranie korzonków mogą ją wykonywać również kobiety.
Wytłumaczcie mi więc ci,którzy uparcie twierdzicie,że kobieta nie powinna
pracować zawodowo,skąd pomysł,że praca kobiet to jakaś nowość.Bo dla mnie to
nie nowość-to z dawien dawna normalność i standart,tylko ubrany w inną nazwę.
    • Gość: bezdenny Re: I niech tak zostanie n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 13:35
    • losiu4 Re: Kobiety zawsze pracowały! 10.11.04, 14:03
      Gość portalu: agawa napisał(a):

      > A jeszcze dawniej,w czasach "jaskiniowych",kiedy mężczyzna szedł polować na
      > mamuta kobiety szły do pracy zwanej zbieractwem.Ponieważ mięso było dobrem
      > luksusowym i "od święta",owoce pracy kobiet (dosłownie i w przenośni)
      > zapewniały codzienny byt rodzinie.

      w zimie i wiosną też?

      > Wytłumaczcie mi więc ci,którzy uparcie twierdzicie,że kobieta nie powinna
      > pracować zawodowo,

      a kto tak twierdzi? Jak chce, niechpracuje, ale swoje obowiązki podstawowe
      niech wypełnia ;)

      Pozdrawiam

      Losiu
      • Gość: bn Re: Kobiety zawsze pracowały! IP: *.devs.futuro.pl 10.11.04, 14:05
        A co to sa te podstawowe obowiązki?
        • losiu4 Re: Kobiety zawsze pracowały! 10.11.04, 14:07
          hmmmm... długo by pisać ;)

          Pozdrawiam

          Losiu
          • Gość: bn Re: Kobiety zawsze pracowały! IP: *.devs.futuro.pl 10.11.04, 15:16
            Niemniej nalegam.
            Bo ja i mój mąz mamy takie same obowiazki. Czyli jeśli sa jakies kobiece
            obowiązki, tzn, że sa jakies obowiązki, o kórych nie mam pojęcia.
            • Gość: bezdenny Re: Kobiety zawsze pracowały! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 15:30
              Gość portalu: bn napisał(a):

              > Niemniej nalegam.
              > Bo ja i mój mąz mamy takie same obowiazki. Czyli jeśli sa jakies kobiece
              > obowiązki, tzn, że sa jakies obowiązki, o kórych nie mam pojęcia.

              A mój związek jest prawdziwie partnerski dlatego karmimy piersią na zmianę. raz
              też rodzi ona, a raz ja - żeby było po równo.
              • e_wok Bezdenny - sporo masz tych dzieci 10.11.04, 15:33
                skora podstawa podzialu obowiazkow w twojej rodzinie jest karmienie piersia.
                No, faktycznie, skoro to zajmuje caly dzien to nie ma rady trzeba sie dzielic -
                zona karmi, a ty chodzisz do pracy. I tak do emerytury...
                • Gość: bezdenny Re: Bezdenny - sporo masz tych dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 16:11
                  e_wok napisała:

                  > skora podstawa podzialu obowiazkow w twojej rodzinie jest karmienie piersia.
                  > No, faktycznie, skoro to zajmuje caly dzien to nie ma rady trzeba sie
                  dzielic -
                  >
                  > zona karmi, a ty chodzisz do pracy. I tak do emerytury...
                  >

                  Chyba nic nie zrozumiałaś. napisałem wyraxnie, że piersią karmimy na zmianę.
                  Nie pisałem, że zajmuje nam to cały dzień. W naszym partnerskim związku kiedy
                  ja karmię to ona sie realizuje, a kiedy ona karmi to ja się realizuję.
                  • e_wok Re: Bezdenny - sporo masz tych dzieci 10.11.04, 16:40
                    Gość portalu: bezdenny napisał(a):

                    >
                    > Chyba nic nie zrozumiałaś. napisałem wyraxnie, że piersią karmimy na zmianę.
                    > Nie pisałem, że zajmuje nam to cały dzień. W naszym partnerskim związku kiedy
                    > ja karmię to ona sie realizuje, a kiedy ona karmi to ja się realizuję.

                    I bardzo niedobrze! Bo powienienes sie realizowac kiedy karmisz a nie kiedy nie
                    karmisz.
                    • Gość: bezdenny Re: Bezdenny - sporo masz tych dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 22:54
                      e_wok napisała:

                      > I bardzo niedobrze! Bo powienienes sie realizowac kiedy karmisz a nie kiedy
                      nie
                      >
                      > karmisz.
                      >
                      Odrzuciłem te wstrętne narzucone mi kulturowo wzorce. Nie mam zamiaru
                      rezygnować z kariery tylko po to by dzieci nie były głodne. Moja prawdziwa
                      pasja - tam się spełniam - to kariera zawodowa. dzięki wam femninistki wreszcie
                      otworzyły mi się oczy. już nie chcę być kogutem domowym. W ramach równości
                      zaczynam menstruować.
                      • Gość: Piter Re: Bezdenny - sporo masz tych dzieci IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 14.11.04, 11:15
                        Aż mię przepona zabolała! Menstuuję z tobą!
                        P.
              • monikaannaj Re: Kobiety zawsze pracowały! 10.11.04, 16:49
                po co ironizujesz bezdenny? Przeciez wiadomo, że nie chodzi o to żebyście myli
                i wycierali po tyle samo talerzy codziennie.
                Oczywiste jest, że jak ona karmi piersia to raczej nie targa jednoczesnie
                siatek z zakupami. A jak ty nie znasz się na elektryczności to albo ona
                naprawia gniazdko albo wzywacie fachowca.
                Oczywiste jest tez że jesli twojej zonie to odpowiada to po tym jak oboje
                wracacie z pracy ok 17, ona robi zakupy, przygotowuje kolacje , zmywa, pierze
                odkurza podłogi, zmienia pościel itd itp; a ty w tym czasie nie naprawiasz
                gniazdka tylko pijesz piwo przed TV. Wasza sprawa!
                • Gość: bezdenny Re: Kobiety zawsze pracowały! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 23:14
                  > po co ironizujesz bezdenny? Przeciez wiadomo, że nie chodzi o to żebyście
                  myli
                  > i wycierali po tyle samo talerzy codziennie.
                  > Oczywiste jest, że jak ona karmi piersia to raczej nie targa jednoczesnie
                  > siatek z zakupami. A jak ty nie znasz się na elektryczności to albo ona
                  > naprawia gniazdko albo wzywacie fachowca.
                  > Oczywiste jest tez że jesli twojej zonie to odpowiada to po tym jak oboje
                  > wracacie z pracy ok 17, ona robi zakupy, przygotowuje kolacje , zmywa, pierze
                  > odkurza podłogi, zmienia pościel itd itp; a ty w tym czasie nie naprawiasz
                  > gniazdka tylko pijesz piwo przed TV. Wasza sprawa!

                  I tu mamy problem. Otóz ja nie naprawiam gniazdek, nie znam się na elektryce,
                  jestem mało piwny i jeszcze mniej telewizyjny. ona nie targa siat, ani nie
                  pierze, ani nie zmywa, ani nie odkurza. Generalnie lenimy się strasznie, czego
                  i Tobie życzę.
            • losiu4 Re: Kobiety zawsze pracowały! 12.11.04, 13:12
              oczywiście że są :) może nawet lubisz je wypełniać ;)

              Pozdrawiam

              Losiu
      • Gość: Dulce Re: Kobiety zawsze pracowały! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.04, 14:06
        Jak chce, niechpracuje, ale swoje obowiązki podstawowe
        > niech wypełnia ;)
        A co to są obowiązki podstawowe?
    • batrachowiec Re: Kobiety zawsze pracowały! 10.11.04, 14:05
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=12184289&a=12184289
    • Gość: krytyk2 Re: Kobiety zawsze pracowały! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 15:45
      Agawo,wykorzystujesz /nie wiem czy swiadomie/ dwuznaczność poj. praca.Raz
      mówisz o pracy jako jakiejkolwiek czynnosci sensownej,innym razem jako
      oczynności sensownej podejmowanej w oczekiwaniu ekwiwalentu zapłaty w
      społecznym podziale pracy.W tym drugim sensie, praca jest wynalazkiem
      historycznie rozpoznawalnej cywilizacji ludzkiej i nie zawsze istniala na tym
      świecie.
      • kocia_noga Re: Kobiety zawsze pracowały! 15.11.04, 21:31
        Praca najemna za pieniądze stała się powszechnym zjawiskiem dość niedawno.
    • kocia_noga Re: Kobiety zawsze pracowały! 10.11.04, 16:56
      To dla mnie bardzo odkrywcze postawienie sprawy - rzeczywiście , kiedy się
      zaczęło to gadanie? Powinnam się troszkę dokształcić feministycznie .Niedawno
      dowiedziałam się np , że od wieków ubogie dziewczęta ze wsi szły na służbę do
      dworu bądź miasta i tam ciułały sobie posag - były potem równoprawnymi
      małżonkami , miały wkład finansowy w to przedsięwzięcie .Objęte były poza tym
      opieką swatów , którzy często albo sporządzali intercyzę, albo nie pisaną formę
      umowy małżeńskiej - bardzo to ułatwiało potem życie rodzinie.Niby o tym
      czytałam , bo literatura wspomina o tym często , ale dałam się sama
      zbajerować , i przyjęłam tę wersję - zona w domu , mąż -zarabia.Skąd się to
      wzięło?I po co?
    • kocia_noga Re: Kobiety zawsze pracowały! 13.11.04, 15:33
      Przyszło mi jeszcze coś do głowy.Otóż żony bogate też pracowały .Zajmowały się
      czymś,co możnaby nazwać PR .Bywały , gościły , reprezentowały męża .Jeśli
      robiły to z talentem , bywały prawdziwym motorem kariery męża .Bywanie to nie
      całkiem rozrywka - trzeba było odpowiednio się ubrać, oflagować, wiedzieć,
      kiedy i po co zawiesić sobie taki czy owaki klejnot , oczywiście umiec się
      zachowac i zbierać wszelkie plotki - to bezcenne źródło poufnych informacji.
      Zgodne małżeństwo wspólnie wypracowywało pozycję swojej rodziny.
      • magic00 Re: Kobiety zawsze pracowały! 13.11.04, 22:51
        Dodam jeszcze, że stworzenie w swoim domu tzw. salonu, w którym chciały bywać,
        dyskutować, lub najzwyczajniej bawić się ciekawe lub znaczne osobistości
        stanowiło sztukę nie lada i wymagało licznych zabiegów. Do tego jeszcze
        istniała konkurencja.
        Istotne jest jenak rozróżnienie między pracą jako sensownym i pożytecznym
        zajęciem (patriarchat wcale nie pozwalał kobieto się obijać!) a płatną w
        pieniadzu pracą zawodową - ta jest źródłem niezależności, od którego
        patriarchat starał się trzymać kobiety z daleka.
        • Gość: Piter Re: Kobiety zawsze pracowały! IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 14.11.04, 11:30
          Miłe Panie, nie wiem czy zauważyłyscie, że zawsze pisałem o pracy kobiet poza
          domem jako o pracy zarobkowej. Pracę kobiet w domu określałem jako
          niezarobkową, ale godną szacunku jak każda inna. Szanuję pracę kobiet w domu,
          sam zresztą, pracując 2-3 dni w tygodniu wypełniałem "obowiązki domowe" na
          zmianę w żoną, więc wiem o czym piszę. Robię zakupy, gotuję (sprzątać,
          przyznam, nie lubię), zajmuję się dziećmi. Czy moje małżeństwo jest związkiem
          partnerskim? Robię co mogę, by uczestniczyć w trudnych stronach małżeńskiego
          zycia. Czy jestem feministą? Nie, gdyż uważam, że ferminizm, jako ideologia,
          niszczzy życie rodzinne, czyli to, w czym staraam się uczestniczyć jako samiec,
          mąż, ojciec.
          Czy się mylę, czy błądzę?
          P.
          • kocia_noga Re: Kobiety zawsze pracowały! 14.11.04, 16:59
            Zaciekawiło mnie, Piter, w jaki sposób feminizm niszczy to życie rodzinne , czy
            mógłbyś opowiedzieć , co masz na myśli ?
          • milka30 Re: Kobiety zawsze pracowały! 14.11.04, 18:28
            Gość portalu: Piter napisał(a):

            > Czy się mylę, czy błądzę?

            Jakoś mojej rodzinie nic a nic mój feminizm nie zaszkodził. Ma się świetnie.
            Toż samo rodziny innych moich koleżanek feministek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja