Do czego doprowadzi nas feminizm.

IP: *.localdomain / 67.15.54.* 17.11.04, 10:31
Oto owoce ideologii, którą zachwyca się tutejsze forum, widziane z perspektywy zaledwie kilku, kilkunastu lat.

Nie piją, nie biją, zarabiają krocie, posyłają dzieci do najlepszych szkół. Patologiczni rodzice XXI wieku, których dzieci kończą na ulicy.

(..)Udzielałam porady takim rodzicom. On był wziętym warszawskim prawnikiem, ona naukowcem. Przyszli z córką, która chodziła do piątej klasy. Już trzykrotnie zmieniali dla niej szkołę, oczywiście prywatną ? opowiada Małgorzata Szulik, psycholog z Warszawy. ? Dziewczynka publicznie, w klasie, masturbowała się. W czasie rozmowy wyszło na jaw, że jest zaniedbana emocjonalnie przez rodziców. Nie poświęcali jej wystarczająco dużo czasu.

(..)pozostawione bez opieki dzieci narażone są na demoralizację. O tym wszyscy wiedzą, a jednak większość przechodzi nad tym do porządku dziennego.

(..)Po dwunastu godzinach pracy wraca matka. Ojciec ostatnio nie ma czasu, bo buduje dom. ? Nie rozmawiamy przy kolacji, bo i tak nikt nie będzie mnie słuchać ? mówi. ? Na pewno inaczej wychowam swoje dzieci. Będę z nimi rozmawiać? zapewnia.

(..)Czasy zmieniają się. I czas zmienić pojęcie ?rodzina patologiczna?. ? Z definicji rodziny patologicznej wynika, że jest nią również rodzina zaniedbująca emocjonalnie dziecko ? zauważa psycholog Małgorzata Szulik.

kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1202886&KAT=239
    • nkosikazi Re: Do czego doprowadzi nas feminizm. 17.11.04, 10:39
      > Oto owoce ideologii, którą zachwyca się tutejsze forum, widziane z
      perspektywy
      > zaledwie kilku, kilkunastu lat.

      > (..)Po dwunastu godzinach pracy wraca matka. Ojciec ostatnio nie ma czasu, bo
      b
      > uduje dom. ?



      I stała się światłość.
      Teraz już wiemy, że to z podpuszczenia feministek ludzie budują domy i chodzą
      do pracy aby na nie zarobić.
      A Kulczyk i Pęczak to pewno feministki w przebraniu.
      Twój następny post będzie o wpływie feminizmu na światowy teroryzm czy na
      dziurę ozonową?
      pzdr
      • Gość: Dunduś Re: Do czego doprowadzi nas feminizm. IP: 202.175.234.* 17.11.04, 13:38
        Budowa domu sama w sobie nie jest zła, choć należy zauważyć, że klub
        budowniczych w ostatnim czasie skurczył się niezmiernie. Na jego legitymację
        stać coraz węższe grono osób. Generalnie należy zauważyć, że z pracy
        (słowo „pracy” powinno mieć tutaj wydźwięk staroświecki, tzn. definiować
        dochody uzyskane dzięki trudowi własnemu, a nie dziesiątek, setek, a czasem
        tysięcy bezimiennych skrzatów) trudno uzyskać środki na budowę domu.

        Czy Kulczyk jest przebierańcem? W pewnym sensie tak. Przyjrzyjmy się na
        przykład jego obliczu. Kogo widzimy? Starszego, dystyngowanego pana, o
        dobrodusznych rysach twarzy. A co o nim słyszymy – chyba nie trzeba pisać. Jego
        gwardia przyboczna rzeknie – spisek – no i niech jej będzie, ma prawo.
        Jak widać obecne szychy stosują odmienną strategię, dawniej tych, którzy
        trzymali krótko za mordę, rozpoznawało się łatwo – Stalin, Hitler – zacięte,
        ostre rysy twarzy, dziś już takich nie ma.

        Oczywiście, sięgając głęboko można doszukać się pewnych związków feminizmu z
        terroryzmem. Choćby na podstawie powyższego artykułu. Jak widzimy model
        rodziny, którym zachłystują się dystyngowane panie brzydzące się długimi
        romantycznymi loczkami, produkuje jednostki aspołeczne, a z takich właśnie
        rekrutują się różnej maści terroryści. A ile już było ataków z nożem na
        nauczycieli i rówieśników.

        Pomyślałem również o dziurze ozonowej. Otóż przyjmując, że wedle feministek
        osobiste dobra materialne mają o wiele wyższy priorytet niż troska o dobra
        wspólne, należy domniemywać, że będą one skłonne używać środków i urządzeń
        wrogich atmosferze, jednak posiadających tą niezaprzeczalną zaletę, że redukują
        środki własne.

        Czy feminizm doprowadził do tego wszystkiego? Oczywiście, że nie – jest tylko
        jednym z wielu ruchów, jak ktoś tu słusznie zauważył lewackich, które obrały
        na celownik „tradycyjną” rodzinę. Celem nadrzędnym jest tu demontaż więzi i
        solidarności rodzinnej, a ostatnio rodziny jako takiej – produkcja i promocja
        związków niezdolnych do posiadania własnego potomstwa. O dziwo ostatnio
        tradycjonalistom obalono nawet ten argument, bo choć z pocierania jajem o jajo
        (lub dwóch komórek jajowych) nie może powstać dziecko, można je np. zmontować
        wykorzystując naskórek paznokcia.
        Kto na tym traci – oczywiście dziecko. Natura tak je pomyślała, że pobiera ono
        wzorce zachowań z otoczenia. Jeśli otoczenie, będzie patologiczne lub będą nim
        cztery ściany (i sufit oczywiście) ono również z dużym prawdopodobieństwem
        będzie patologiczne. Jak wreszcie ktoś zauważył patologią jest też puszczanie
        na samopas.
        Podobnie umieszczając je z orangutanem przypuszczalnie, zachowywałoby się jak
        orangutan.
        Pojawiają się też np. głosy nakazujące posadzić w każdym przedszkolu seksualne
        drzewo poznania dobrego i złego. Dzięki temu 7 latek będzie potrafił dokonywać
        odpowiedzialnych wyborów. To z kolei da argument pederastom, że nie zadawają
        się z dziećmi, tylko z osobnikami rozwiniętymi ponad wiek.
        Wreszcie, często pojawia się zdanie dziecko – to inwestycja. Tak dla ludzi
        biznesu wszystko jest inwestycją, musi mieć ekonomiczne uzasadnienie i
        nadmiernie nie obciążać. A czasem, można mieć zwyczajny kaprys – sąsiadka ma,
        to ja też muszę mieć!

        Smutnym przykładem jest też hołubiona tutaj Skandynawia, mogąca się poszczycić
        ogromnym odsetkiem rozwodów.
        • nkosikazi Re: Do czego doprowadzi nas feminizm. 17.11.04, 17:32
          Jestem pod wrażeniem precyzji twoich wyjaśnień. Teraz już wierzę, że
          potrafiłbyś uzasadnić wszystko, nawet tezę o wpływie feminizmu na epidemię
          ptasiej grypy w Hongkongu.
          Przy okazji: pozdrów ode mnie Krytyka ;-)
          • Gość: Dunduś Re: Do czego doprowadzi nas feminizm. IP: 202.175.234.* 20.11.04, 12:02
            Hm, właściwie o Hongkongu niewiele można powiedzieć, bo ostatnio jakby
            przykryła go jakaś żółta cenzura, po tym jak Sasi dali tyły.
            Feminizmem, który wykiełkował na gruzach starego, ciemnego (ale już
            bielejącego) kontynentu, chyba też nie jest naznaczony. Tutaj oczywiście należą
            się baty wszystkim stoczniom, które do dziś nie zdołały zbudować szalupy, którą
            dzielna, kobieca, holenderska załoga – niczym Krzysztof Kolumb – byłaby w
            stanie dobić nie zatopiona do chińskich wybrzeży.
            Nie znaczy to jednak, że jest tam różowo – o nie! Jak każdy wie, tuż obok
            rozpościera niezbadane do dziś imperium, które swą werwą przerosło nawet Marksa
            i Engelsa. To właśnie tamtejsi dumni następcy Mao Tse Tunga patrzą spod
            stożkowej czapeczki kaprawym oczkiem na obcy system jaki rozwinął się pod ich
            miedzą.
            Być może był to jakiś sabotaż? A jeśli tak, to niezaprzeczalnie maczały w tym
            swe paluszki lokalne feministki zawsze dzielnie wspierające swą inteligencją
            wszelkie lewackie inicjatywy.
            A późnej można rozłościć, że był to sabotaż vietkongu, który rzeką Xijiang
            spławia zatrute i zdechłe kanarki.
        • kocia_noga Re: Do czego doprowadzi nas feminizm. 17.11.04, 20:43
          o rany, dość, brzuch mnie już rozbolał! ROTFL
    • Gość: sagan Re: Do czego doprowadzi nas feminizm. IP: *.desy.de 17.11.04, 10:54
      a co to ma wspolnego z feminizmem?
      chetnie przeczytam logiczny i spojny (oraz realistyczny) dowod, ze to feminizm
      doprowadzil do takich zjawisk...
      • mlody.panicz Re: Do czego doprowadzi nas feminizm. 17.11.04, 10:58
        Gość portalu: sagan napisał(a):

        > a co to ma wspolnego z feminizmem?
        > chetnie przeczytam logiczny i spojny (oraz realistyczny) dowod, ze to feminizm
        > doprowadzil do takich zjawisk...

        przypuszczam, ze z dowodem bedzie trudno (choc nie zdziwilbym sie, gdyby taka
        korelacja zachodzila). Ale... ale - wiele zwolenniczek feminizmu na tym forum
        za oczywistosc uwazalo rownosc: tzw. rodzina tradycyjna - rodzina patologiczna.
        okazuje sie, ze - co dla innych oczywiste - wcale takim nie jest.
        pozdrawiam
        mp
      • Gość: Dulce Re: Do czego doprowadzi nas feminizm. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.04, 11:23
        Wydaje mi się, że przyczyna-skutek sa w miarę jasne. Matka chce robić karierę
        zawodową więc poświęca dziecku dużo mniej czasu niż matka siedząca w domu.
        Feminizm sprawił, że kobiety mają więcej szans na satysfakcjonującą pracę. Tym
        samym spędzają mniej czasu w domu.
        Ale nie jest moją intencją krytyka tego, że kobiety mają więcej szans. Wręcz
        przeciwnie.
        Moją intencją jest kwestia: gdzie są tatusiowie? Czżby poprzestawali na funkcji
        reproduktorów? A ty kobieto sama ponoś odpowiedzialność, że twoje dziecko jest
        zaniedbane emocjonalnie i czuj się winna. Albo siedź kobieto w domu z dziećmi,
        twórz wspaniałe środowisko wytchnienia dla swojego męża (tym samym z góry
        zapomnij o zdobywaniu wykształcenia bo do prania, sprzątania i gotowania nie
        jest potrzebne i tylko bezwzględnie wykorzystujesz pieniądze podatników) i
        zapomnij o swoich potrzebach samorealizacji podzczas gdy twój mąż będzie się
        świetnie bawił w pracy budując swoje ego, wśród dorosłych ludzi.
        Pozdrawiam
        • Gość: monikaannaj Re: Do czego doprowadzi nas feminizm. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 12:49
          Gdzie sa tatusiowie? tam gdzie mamusie, w pracy. Wg ciebie powinna nastapić
          taka wymiana płciowa - kobiety maja satysfakcjonujaca pracę, mężczyxni siedza w
          domu? Uwazasz ze kobieca potrzeba budowania ego w pracy jesy OK - meska
          potrzeba - fuj!
          Odpowiedzialnośc ponosza oboje rodzice. zawsze. A jesli sie dokonało swiadomego
          wyboru, to skad poczucie winy?
          • Gość: Dulce Re: Do czego doprowadzi nas feminizm. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.04, 13:14
            > Gdzie sa tatusiowie? tam gdzie mamusie, w pracy. Wg ciebie powinna nastapić
            > taka wymiana płciowa - kobiety maja satysfakcjonujaca pracę, mężczyxni siedza
            w
            >
            > domu? Uwazasz ze kobieca potrzeba budowania ego w pracy jesy OK - meska
            > potrzeba - fuj!

            Chodzi mi o to, że oboje rodzice mają prawo do pracy zawodowej i obowiązki
            względem dzieci i wspólnego gospodarstwa. I kobieta ma prawo oczekiwać od
            mężczyzny, że obowiązki te będzie z nią dzielił tak aby oboje mogli się
            realizować zawodowo a dzieci nie ucierpiały. A wielu mężczyzn nie chce się z
            tych obowiązków wywiązać i zwalają odpowiedzialność za dom i dzieci tylko na
            kobietę.

            > Odpowiedzialnośc ponosza oboje rodzice. zawsze. A jesli sie dokonało
            swiadomego
            >
            > wyboru, to skad poczucie winy?

            Właśnie poczucie winy próbują wzbudzać w kobietach osoby, które oskarżają
            dążenia kobiet do równouprawnienia o takie skutki jak w artykule, który
            zacytował twórca wątku. Czli twierdzą, że feminizm doprowadził do tego, że
            dzieci są zaniedbane a nie, że doprowadzili do tego nieodpowiedzialni matka i
            ojciec.
            • Gość: monikaannaj Re: Do czego doprowadzi nas feminizm. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 13:34
              Czli twierdzą, że feminizm doprowadził do tego, że
              > dzieci są zaniedbane a nie, że doprowadzili do tego nieodpowiedzialni matka i
              > ojciec.

              zawsze znajdą się ludzie którzy szukaja winy nie tam gdzie trzeba, tak jakby
              odpowiedzialnosc indywidualna nie istniała. Jedni oskarzaja feminizm, inni
              McDonaldsa. Nie wytłumaczysz im.
        • nkosikazi Re: Do czego doprowadzi nas feminizm. 17.11.04, 17:31
          Wydaje mi się, że przyczyna-skutek sa w miarę jasne. Matka chce robić karierę
          > zawodową więc poświęca dziecku dużo mniej czasu niż matka siedząca w domu.


          Nie wierzę w to. Zbyt wiele znam niepracujących kobiet które całymi dniami nic
          nie robią a dzieckiem interesują się mniej niż tipsami i kremem na rozstępy. Z
          drugiej strony znam kobiety pracujące a zarazem będące wspaniałymi matkami.
          Nigdy nie uwierzę w to, że decyzja o pozostaniu w domu automatycznie czyni z
          kobiety dobrą, troskliwą i mądrą matkę - i vice versa. To są mity, kompletnie
          oderwane od rzeczywistości.
          Niewydolność wychowawcza współczesnej rodziny nie bierze się moim zdaniem z
          feminizmu tylko z konsumpcjonizmu i niekorzystnych zmian w hierarchii wartości
          a nikt mi nie wmówi, że kobiety popierające feminizm są tym w większym
          stopniu "zarażone" niż inne.
          pzdr
          • Gość: er_el Re: Do czego doprowadzi nas feminizm. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 18:43
            Popieram. Chodzi tu też o organizację czasu. Jedni są w stanie pracować,
            chodzić na kursy, uprawiać sporty i jeszcze znajdują czas wolny na
            przyjemności, a inni np. studiują jedynie zaocznie i dorywczo pracują, a
            narzekają na zmęczenie i brak czasu.
            Poza tym, przecież dziecko do około 15 jest w szkole, a rodzice wracają 17, 18.
            Jest jeszcze mnóstwo czasu na wspólne spędzanie czasu. A opieka powinna być
            naturalnie sprawiedlwie rozdzielona pomiędzy rodziców i to jest właśnie
            założenie feminizmu - równouprawnienie.
    • dokowski To jest forum feminizmu a nie maskulinizmu 20.11.04, 11:30
      Gość portalu: Dunduś napisał(a):

      > Oto owoce ideologii, którą zachwyca się tutejsze forum

      Dzieci feministek nie są zaniedbane, gdyż feministki są zbyt mądre, aby kariera
      przesłoniła im dobro dziecka. Feminiski walczą o prawa dla wszystkich kobiet, a
      nie tylko dla tych, które naśladują mężczyzn.

      Jednym z podstawowych celów feminizmu jest uznanie pracy gospodyni i matki w
      domu za równie wartościową i ważną jak praca jej męża hydraulika czy dyrektora.
      Kobieta, która szanuje siebie dopiero wtedy, gdy pójdzie pracować zawodowo
      między mężczyzn, jest zaprzeczeniem feminizmu.
Pełna wersja