Nowy "feministyczny raj"?

18.11.04, 07:59
Szwecja wstrząsana jest recydywą patriarchalnej opresji, o czym nie raz tutaj
pisaliśmy, sytuacja jest tam poważna do tego stopnia, że co i raz powoływane
są parlamentarne komisje do walki z dyskryminacją, niedawno pojawił się z
kolei wątek obnażający mit Norwegii jako "kobiecego raju". Wygląda na to, że
centrum "feministycznego raju" przenosi się do Białorusi. Wiele znaków
wskazuje na to, że prezydentowi Łukaszence bardzo bliskie są problemy
białoruskich kobiet. Niedawno mogliśmy się dowiedzieć o niespodziance jaką
sprawił wyróżniającym się kołchoźniczkom (niestety pamęć mnie zawodzi, więc
nie pamiętam szczegółów, ale chodziło zdaje się o prezenty). Dziś media
doniosły o kolejnej feministycznej inicjatywie prezydenta. Prezydent domaga
się, by w reklamach zagraniczne modelki zastąpione zostały pięknymi
Białorusinkami. Zważywszy na to, jak bardzo czułe są kobiety na kwestię swego
wyglądu, oraz na to, jak bardzo czułe są na reklamy, trudno nie docenić
inicjatywy Łukaszenki. Czy Białoruś staje się nowym "feministycznym rajem"?
    • grzecznagrzeszna Byłabym Ci wdzięczna za linki. n/t 18.11.04, 08:49
      Byłabym Ci wdzięczna za linki.
    • nkosikazi Re: Nowy "feministyczny raj"? 18.11.04, 09:41
      Czy Białoruś staje się nowym "feministycznym rajem"?

      Nie.
      pzdr
      • Gość: Jacenty Re: Nowy "feministyczny raj"? IP: 217.96.29.* 18.11.04, 12:41
        A jednak się staje... W zakresie najważniejszych postulatów głównych nurtów
        feminizmu Białoruś STAJE SIĘ liderem
        1. Aborcja bez problemu
        2. Praca na traktorach i w kołchozach dla wsjech rawno
        3. Kościół Katolicki w osobach kontrewolucyjnych misjonarzy z Polski,
        skutecznie wykopywany
        4. Bezmyslna demokracja juz jest ograniczona (w duchu feministycznych parytetów)

        • Gość: ggigus Jacenty -cyniczny katolik i obronca zycia IP: 194.95.59.* 18.11.04, 14:37
          Nie chcesz barocji,to doniej nie ouszczajw swoim wlasnym zakresie, a innym
          ludziom pozostaw prawo do decyzji, bomaja rozumwlasny.
          Bezmyslandemokracja w duchu feministycznych parytetow to szczyt cynizmu w
          swojskim katolickim duchu. Brawo, Jacenty
          • kocia_noga Re: Jacenty -cyniczny katolik i obronca zycia 18.11.04, 14:49
            E tam,zaraz brawo, plepleple ple z pianką na ustach.
          • Gość: bezdenny Re: Jacenty -cyniczny katolik i obronca zycia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 13:37
            Gość portalu: ggigus napisał(a):

            > Nie chcesz barocji,to doniej nie ouszczajw swoim wlasnym zakresie, a innym
            > ludziom pozostaw prawo do decyzji, bomaja rozumwlasny.
            To jest jeden z tych argumentów za aborcją na życzenie, który zawsze ujmuje
            mnie swą głębią.
            Nie chcesz kradzieży to nie kradnij, a innym ludziom pozostaw prawo do decyzji,
            bo mają swój rozum.
            • mlody.panicz Re: Jacenty -cyniczny katolik i obronca zycia 19.11.04, 13:47
              Gość portalu: bezdenny napisał(a):


              > To jest jeden z tych argumentów za aborcją na życzenie, który zawsze ujmuje
              > mnie swą głębią.

              nie chcesz, to go nie stosuj, ale innym pozostaw prawo do decyzji, bo maja
              wlasny rozum. :)
              mp
              • ggigus mlodys Paniczu , to i mozesz mylic pojecia 29.11.04, 15:55
                ( a czynisz to czesto).
                problem nie polega na stosowaniu argumentacji,a a na tym ze wg zamyslow Twoich
                Jacentego i kobiety nie mialyby prawa do podejmowania wlasnych decyzji, a
                musialyby sie kierwoac Paniczowyi swiatopolgadem, ktorego lepszosci jeszcze nie
                dowiedziono. Moze dowiedzeisz w koncu lepszosci swych pogladow, chetnie ulegne
                sile Twojej argumentacji. Tylko musze miec powod.
                pozdrawiam goraco
        • nkosikazi Re: Nowy "feministyczny raj"? 18.11.04, 15:13
          > A jednak się staje... W zakresie najważniejszych postulatów głównych nurtów
          > feminizmu Białoruś STAJE SIĘ liderem
          > 1. Aborcja bez problemu
          > 2. Praca na traktorach i w kołchozach dla wsjech rawno
          > 3. Kościół Katolicki w osobach kontrewolucyjnych misjonarzy z Polski,
          > skutecznie wykopywany
          > 4. Bezmyslna demokracja juz jest ograniczona (w duchu feministycznych
          parytetów
          > )

          Tylko dlaczego właśnie Białoruś a nie np Wlk Brytania? Wszystko się przecież
          zgadza: aborcja bez problemu, kościół katolicki wykopany już przed wiekami
          (przez powszechnie znaną feministkę Henryka VIII Tudora), parytety własnie
          wprowadzają a i kobiet na traktorach (wersja klimatyzowana plus wspomaganie
          plus stereo plus...) nie brakuje - wystarczy wyjechać za Londyn.
          Jeszcze nie zauwazyłeś jak bardzo twoja ukochana demagogia i ukochany populizm
          upośledza twoją zdolność rozumienia rzeczywistości? Wiele pracy przed tobą..
          pzdr
          • Gość: pepesza Re: Nowy "feministyczny raj"? IP: *.gpc.edu 18.11.04, 15:48
            Dlatego, ze Wielka Brytania juz jest rajem feministycznym, a Bialorus dopiero
            sie staje. Coz takie wspanialego jest w Wielkij Brytani czego nie ma na
            Bialorusi (oczywiscie zakresie postulatow feministycznych)? Teoretycznie
            Jacenty ma racje.
            • kocia_noga Re: Nowy "feministyczny raj"? 18.11.04, 16:06
              No pepesza, zastanów się troszeczkę, zanim zaczynasz strzelać .Feminizm przede
              wszystkim domaga się prawa wyboru , a nie rozdawania przywilejów przez jasnego
              pana - i to,że tutejsi antyfeminiści troszkę się tak czują, jak jakiś
              Łukaszenka - to zganią to pochwala, tu upomną, tu doradzą - to jest
              rzeczywistośc wirtualna .Na tym forum mogą sobie pooceniać ile dusza pragnie ,
              może stąd to pomieszanie dyktatury z ustrojem panującym w Wlk Bryt,
              • Gość: pepesza Re: Nowy "feministyczny raj"? IP: *.sip.asm.bellsouth.net 18.11.04, 22:41
                Wy same nie wiecie czego chcecie. Napisalem przeciez ze w zakresie postulatow
                feministycznych. A ty o mi o prawie wyboru. To co chcesz mi powiedziec ze na
                Bialorusi kobiety nie decyduja same czy chca aborcje miec czy nie bo dyktatura
                jest.
                • Gość: anka Re: Nowy "feministyczny raj"? IP: *.sip.asm.bellsouth.net 19.11.04, 01:13
                  No, widze, ze nie bardzo czujesz temat. Abstrahujac od feminizmu, moze to jakos
                  przemowi. Pomysl o takich dwoch postaciach jak Roosevelt i Hitler. Obydwaj
                  panowie byli narcystyczni i cierpieli na silna fiksacje do matki(Roosevelt
                  mniej). Obaj byli chorzy. Z tym ze Roosevelt byl czlowiekiem pelnym milosci do
                  zycia, a Hitler kochal smierc i glownym jego celem bylo zniszczenie.
                  Najciekawsze jest to, ze Hitler byl swiecie przekonany i przez cale swoje zycie
                  wierzyl, ze jego celem jest zbawienie. A swoja wiara w ideologiczna slusznosc
                  wlasnych dzialan zarazil prawie wszystkich Niemcow wlacznie z inteligencja,
                  poza nielicznymi przypadkami.Sila jego autokratycznych rzadow byla przeogromna
                  i spral mozgi im wszystkim. A tez przeciez mozna by bylo powiedziec,ze Niemcy
                  byli wolni i mogli wybierac. I na tym wlasnie polega dyktatura, zeby narzucic
                  taka ideologie i wytworzyc taka presje psychiczna, zeby ludzie zaczeli wierzyc
                  z slusznosci dzialan dyktatora i w to, ze to oni sami tak wybieraja. I tak jak
                  nie mozna porownac tych dwoch postaci Roosvelta i Hitlera tylko na podstawie
                  podobnego zrodla choroby, bo motywy ich dzialania byly rozne, tak tez nie
                  mozesz porownac rzadow bialoruskich z brytyjskimi, bo ich motywy dzialania tez
                  sa rozne. Jedni daza do uciemiezenia, drudzy do wyzwolenia.
            • nkosikazi Re: Nowy "feministyczny raj"? 18.11.04, 16:11
              Przy wystarczająco elastycznej tolerancji na głupotę można by zapewne z
              powodzeniem dowodzić że feministycznym rajem jest także i Arabia Saudyjska.
              Kościoła katolickiego tam nie lubią, kobiet na traktorach brak ale mężczyzn
              też - jest więc pełne równouprawnienie w kwestii traktorowej. Mają nawet rodzaj
              parytetu, a konkretnie parytet zerowy dla kobiet;-)
              Co do reszty to zawsze można negocjować które feministyczne postulaty są
              najważniejsze. Skoro zakładamy wybitną tolerancję wobec głupoty i demagogii, to
              zawsze możemy się uprzeć że jeden z głównych postulatów feministek to np
              oszczędzanie wody. A Arabowie wodę oszczędzają!
              pzdr
          • Gość: monikaannaj Mozesz mnie uswiadomić... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 09:52
            ...jakie parytety sa Wielkiej Brytanii (czy tez sa przygotowywane)?
            • Gość: ted szwedzki raj...... IP: *.035-48-73746f21.cust.bredbandsbolaget.se 22.11.04, 22:23
              Dyskusja w dzisiejszej Szwecji na tematy rownouprawnienia kobiet i mezczyzn
              jest mniej wiecej tak otwarta, wszechstronna i swobodna jak dyskusja na temat
              systemu komunistyczego w polskich massmediach za czasow Gierka.
              Jest doslownie kilku KOBIECYCH dzienikarzy i publicystow ktore czasami,
              publicznie krytykuja i wysmiewaja panoszace sie tu totalnie w publiczej debacie
              radykalne feministki. Owe dziennikarki sa zreszta obiektem wielkiej nienawisci
              ze strony owych radykalnych feministek. Z facetow prawie zaden sie nie odwaza
              zabrac glosu.
              Jednym slowem poprawna politycznie autocenzura w mediach jest prawie rownie
              skuteczna jak cenzura w krajach totalitarnych.
              Nie musze dodadawac ze problemy facetow czy chlopcow, tzn sytuacje kiedy to oni
              sa "mniej rowni", sa najczesciej ignorowane i przemilczane w tutejszych
              massmediach.
              No i tak wyglada szwedzki feministyczny raj. Tylko nasladowac...
              • milka30 Re: szwedzki raj...... 23.11.04, 10:15
                Gość portalu: ted napisał(a):

                > Jest doslownie kilku ... ktore czasami,

                Jak się zorientować o kogo chodzi? Tak to jest z tym naszym językiem, trudny.

                > Z facetow prawie zaden sie nie odwaza
                > zabrac glosu.

                To mi się podoba. Czas, żeby mężczyźni zrozumieli jaką rolę wyznaczyła im
                natura i pogodzili się z nią. Nie ma sensu się szarpać.

                > Jednym slowem poprawna politycznie autocenzura w mediach jest prawie rownie
                > skuteczna jak cenzura w krajach totalitarnych.

                Ciekawe, gdzie ty byłeś za czasów Gierka i Jaruzelskiego, że wypisujesz takie
                głupoty?

                > No i tak wyglada szwedzki feministyczny raj. Tylko nasladowac...

                Zgadzam się.
              • nkosikazi Re: szwedzki raj...... 23.11.04, 15:00
                Dyskusja w dzisiejszej Szwecji na tematy rownouprawnienia kobiet i mezczyzn
                > jest mniej wiecej tak otwarta, wszechstronna i swobodna jak dyskusja na temat
                > systemu komunistyczego w polskich massmediach za czasow Gierka.


                Zupełnie nie rozumiem jak może to być możliwe.
                Różnica miedzy komunistyczną Polską a Szwecją jest zasadnicza - i mieści się w
                dwóch małych słówkach "wolność i demokracja". Nigdy nie słyszałam aby ktoś
                twierdził że Szwecja nie jest państwem demokratycznym albo że łamie się tam
                wolność słowa. To poważne oskarżenia które należałoby jakoś udokumentować.
                Trzeba by wykazać, że ludzie o poglądach niefeministycznych są represjonowani,
                wyrzucani z pracy, zamykani "na 48 godz", bici, torturowani, czasami zabijani.
                Tak przecież było w Polsce komunistycznej.
                Ty niczego takiego nie udowodniłeś. Napisałeś tylko, że w szwedzkich mediach
                rzadko kiedy wypowiadają się ludzie o poglądach które tobie się podobają. Nie
                przyszło ci do głowy, że większość Szwedów zwyczajnie twoich poglądów nie
                podziela?
                Ciekawi mnie też jak wyjaśnisz fenomen sukcesów wyborczych ugrupowań
                sprzyjających feminizmowi. Czy twoim zdaniem w Szwecji fałszuje się wybory tak
                jak na Ukrainie?
                pzdr
                • nick.kertiz Wolność słowa, wyznania i oddychania w więzieniu. 27.11.04, 22:46
                  nkosikazi napisała:

                  > Dyskusja w dzisiejszej Szwecji na tematy rownouprawnienia kobiet i mezczyzn
                  > > jest mniej wiecej tak otwarta, wszechstronna i swobodna jak dyskusja na t
                  > emat
                  > > systemu komunistyczego w polskich massmediach za czasow Gierka.
                  >
                  >
                  > Zupełnie nie rozumiem jak może to być możliwe.
                  > Różnica miedzy komunistyczną Polską a Szwecją jest zasadnicza - i mieści się
                  w
                  > dwóch małych słówkach "wolność i demokracja". Nigdy nie słyszałam aby ktoś
                  > twierdził że Szwecja nie jest państwem demokratycznym albo że łamie się tam
                  > wolność słowa. To poważne oskarżenia które należałoby jakoś udokumentować.
                  > Trzeba by wykazać, że ludzie o poglądach niefeministycznych są
                  represjonowani,
                  > wyrzucani z pracy, zamykani "na 48 godz", bici, torturowani, czasami
                  zabijani.
                  > Tak przecież było w Polsce komunistycznej.
                  > Ty niczego takiego nie udowodniłeś. Napisałeś tylko, że w szwedzkich mediach
                  > rzadko kiedy wypowiadają się ludzie o poglądach które tobie się podobają. Nie
                  > przyszło ci do głowy, że większość Szwedów zwyczajnie twoich poglądów nie
                  > podziela?
                  > Ciekawi mnie też jak wyjaśnisz fenomen sukcesów wyborczych ugrupowań
                  > sprzyjających feminizmowi. Czy twoim zdaniem w Szwecji fałszuje się wybory
                  tak
                  > jak na Ukrainie?
                  > pzdr


                  Są zamykani na dłużej niż 48 godzin.

                  Twój post był logiczny i sugestywny - wierzę też, że o pewnych sprawach
                  rzeczywiście nigdy nie słyszałaś. Z pewnością inni nie wiedzą o wielu rzeczach,
                  które Ty wiesz; nikt nie wie wszystkiego.

                  Dam Ci dwa linki do wypowiedzi forumowiczów. Specjalnie wybrałem takich, którzy
                  znani są z tego, że bliżsi są juz raczej ewentualnie tolerantystycznej lewicy
                  przyjaznej na przykład wobec praw homoseksualistów niż konserwatywnej,
                  religijnej prawicy.

                  Będą one w związku z tym, "że łamie się tam wolność słowa".

                  Pozwól mi też na małą prywatę i już mniej ściślejszy związek. Wspominałaś
                  bowiem również o bitych i zabijanych. Ja o bitych nie będę się dzisiaj
                  wypowiadał, ale na temat zabijanych mam własny wątek, który podlinkuję przy
                  całej świadomości tego, że nie wiąże sie już tak wyraźnie z Twoim postem.

                  Oczywiście zgadza się, że nie ma porównania Szwecji do rządzonej przez
                  wojskowego (Jaruzelskiego) Polski, ale to, że tak źle nie jest, nie znaczy że
                  jest dobrze.

                  Pozdrawiam

                  Henry Lee




                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=13857115&a=13883652
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=13857115&a=13926114
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=14056232
                  • nkosikazi Re: Wolność słowa, wyznania i oddychania w więzie 29.11.04, 14:35
                    Porównując tak dramatycznie Szwecje do więzienia masz rację a równocześnie jej
                    nie masz. Podobnie jak ty potępiam bowiem takie historie jak skazanie
                    szwedzkiego księdza za "podżeganie do nienawiści". Jednak ja potępiam także i
                    skazanie polskiej artystki za "obrazę uczuć religijnych" - i widzę te sprawy w
                    takiej samej perspektywie. A ty?
                    Dodam jeszcze że byłam przeciwna skazaniu przed paru laty pewnego historyka
                    za "głoszenie kłamstwa oświęcimskiego". Nie podobaja mi się także problemy
                    jakie mają w USA islamscy duchowni głoszący iż USA to imperium zła. Nie widzę
                    wielkiej różnicy w represjach jakie ich spotykają a represjach jakie spotkały
                    wspomnianego szwedzkiego szwedzkiego księdza.
                    Dlatego właśnie uważam, że masz rację a jednocześnie jej nie masz.
                    Bo jeśli Szwecja jest więzieniem, to są nim także USA, Polska, Wlk. Brytania
                    itd. Wątpię by na całym świecie znalazł się choć jeden kraj którego - stosując
                    podane przez ciebie kryteria - nie można by nazwać więzieniem. Różnią się
                    jedynie wartościami które pragną chronić, a te zależą już od aktualnej sytuacji
                    politycznej kraju. I na koniec: zbyt często bywa tak że nasz stosunek do oceny
                    danego kraju (jako "raju" lub "więzienia") zależy od tego które wartości są nam
                    bliskie. Ja staram się unikać tej pułapki tendencyjności, a ty?
                    pzdr
                    • nick.kertiz Oś dobra: Kinga Dunin - G. W. Bush - Condoleezza 30.11.04, 04:28
                      > Porównując tak dramatycznie Szwecje do więzienia masz rację a równocześnie
                      jej
                      > nie masz.

                      W tym wypadku wyłącznie mam rację. To Ty nie masz racji, że porównywałem
                      Szwecję do więzienia. Więzienie w tytule postu było wyłącznie więzieniem na
                      które został skazany skazany na karę więzienia. W kąciku celi zatem może taki
                      skazany mruczec sobie wolne słowo, mruczeć sobie modlitwy (wolność wyznania), a
                      nawet sobie pooddychać.

                      PRL Jaruzelskiego byl więzieniem, bo nie było wolności slowa, a przede
                      wszystkim dlatego, że nie można bylo wyjechac z niego tak normalnie, jak można
                      bylo potem, gdy komunizm upadł. Do wyjazdu potrzebna byla łaska władzy. Ze
                      Szwecją jest mocno INACZEJ (lepiej) i właściwie można to bylo wyczytać juz w
                      moim poprzednim poscie.

                      Mam rację przeto, bo wcale nie bylo takiego dramatycznego porownania, a jedynie
                      pomogłem troche tedowi i zrobilem to, co przecież Twoim zdaniem "należałoby", a
                      mianowicie należałoby "jakoś udokumentowac" to, o czym nigdy nie slyszałaś,
                      czyli..., a zresztą zacytuję: "Nigdy nie słyszałam aby ktoś twierdził że
                      Szwecja nie jest państwem demokratycznym albo że łamie się tam wolność słowa.
                      To poważne oskarżenia które należałoby jakoś udokumentować".


                      > Podobnie jak ty potępiam bowiem takie historie jak skazanie
                      > szwedzkiego księdza za "podżeganie do nienawiści". Jednak ja potępiam także
                      i
                      > skazanie polskiej artystki za "obrazę uczuć religijnych" - i widzę te sprawy
                      w
                      > takiej samej perspektywie. A ty?

                      Potępiam to, że Nieznalską ciąga się po sądach. Nie porównujmy jednak Polski do
                      Szwecji. Nieuprawomocniony (tylko nieuprawomocniony) wyrok nie był wyrokiem
                      pozbawienia wolności. Widzisz, brudna, nieuczciwa Polska (gdzie nawet Paweł
                      Janas zamieszany jest w machlojki związane z handlem ziemią) wypada tak marnie
                      w porównaniu z higieniczną Szwecją, że naprawdę nie fair jest nie oddac biednej
                      Polsce tego punktu, gdzie ma akurat przewagę - większa wolność słowa.
                      • nick.kertiz Oś dobra: Kinga Dunin - G. W. Bush - Condoleezza 30.11.04, 04:47
                        > Dodam jeszcze że byłam przeciwna skazaniu przed paru laty pewnego historyka
                        > za "głoszenie kłamstwa oświęcimskiego". Nie podobaja mi się także problemy
                        > jakie mają w USA islamscy duchowni głoszący iż USA to imperium zła. Nie widzę
                        > wielkiej różnicy w represjach jakie ich spotykają a represjach jakie spotkały
                        > wspomnianego szwedzkiego szwedzkiego księdza.
                        > Dlatego właśnie uważam, że masz rację a jednocześnie jej nie masz.
                        > Bo jeśli Szwecja jest więzieniem, to są nim także USA, Polska, Wlk. Brytania
                        > itd. Wątpię by na całym świecie znalazł się choć jeden kraj którego -
                        stosując
                        > podane przez ciebie kryteria - nie można by nazwać więzieniem. Różnią się
                        > jedynie wartościami które pragną chronić, a te zależą już od aktualnej
                        sytuacji
                        >
                        > politycznej kraju. I na koniec: zbyt często bywa tak że nasz stosunek do
                        oceny
                        > danego kraju (jako "raju" lub "więzienia") zależy od tego które wartości są
                        nam
                        >
                        > bliskie. Ja staram się unikać tej pułapki tendencyjności, a ty?
                        > pzdr


                        Dla zwięzłości zrezygnuję z wypowiadania się o kłamstwie oświęcimskim.

                        Ależ wszyscy wiedzą, gdzie należy upatrywać kraju wiodącego i dającego
                        przykład, jeśli chodzi o wolność słowa. Wiesz i Ty, tylko sobie z nas
                        troszeczkę żartujesz udając że nie wiesz. Gdybym się jednak mylił, gdybyś
                        rzeczywiście nie wiedziała, to jest na to rada. Poczytaj na przykład forum
                        portalu gazeta.pl, choćby ten wątek:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=17719374
                        Obywatel USA (nieważne czy jest duchownym i jakiego wyznania) zawsze może
                        konstruować i głosić teoryjkę, że jego kraj to imperium zła. To za wolność
                        słowa i za wierność takim wartościom jak wolność (oraz za sukcesy) Ameryka jest
                        nienawidzona przez złych ludzi na całym świecie. Trzeba powiedzieć, że
                        stosunkowo niedawno, bo trzy lata temu złym ludziom udało się ugodzić Amerykę
                        tak, jak nie była nigdy wcześniej ugodzona w całej swojej historii. Skutecznie:
                        bo jednego dnia dokonano ludobójczego aktu na terenie samej Ameryki. (Nawiasem
                        mowiąć doskonałe przywództwo, jakie miała w tym czasie Ameryka, uniemożliwiło
                        nawet drobną powtórkę w którykolwiek z następnych dni, a minęło jednak prawie
                        trzy i pół roku.) Po tym wydarzeniu Ameryka niestety nie może być taka sama.
                        Wjeżdżających, wyjeżdżających oraz zwyczajnie mieszkających obywateli spotykają
                        różne niedogodności. Moim zdaniem nikogo przy zdrowych zmysłach nie powinno
                        dziwić, że owe niedogodności stają się już dramatycznie spore dla osób mających
                        tak podejrzane kontakty, jak radykalni islamscy duchowni!

                        Przed atakiem na Irak Prezydent Bush ogłosil światu, że trzy kraje - Iran, Irak
                        i Korea Połnocna - tworzą oś zła. Niewątpliwie dobrze wyznaczył ówczesne
                        anty-wzorce. Zarówno on jak i doradca do spraw bezpieczenstwa (Condoleezza
                        Rice) wyraźnie wypowiadali się, że różnica między dobrem i złem nie jest
                        fikcyjna. Co prawda swój antyrelatywizm opierali na etyce chrześcijańskiej,
                        czego ja specjalnie nie pochwalam, bo nie jestem chrzescijaninem
                        (przeciwnie-m ateista), ale i nie potępiam: dobry i antyrelatywizm, a może moj
                        ateizm jest błędem?

                        Dokładnie tydzień temu, w nocy z poniedzialku na wtorek, zepchnięty na nocną
                        porę, teraz całkiem zlikwidowany, miał miejsce program telewizyjny "dobre
                        książki". W którym Kinga Dunin tłumaczyla swoje zangażowanie w pracę zbiorowa o
                        homofobii tym, że NIE JEST relatywistką, nie może pogodzic sie z tym, by w
                        jednym kraju za to samo postępowanie ludzi oceniano w kategoriach moralnych
                        inaczej, a w innym kraju inaczej. Ja już wcześniej na forum feminizm
                        wypowiadałem się pozytywnie o Dunin. Teraz uważam, że wręcz należy mówić, że we
                        współczesnym świecie to ona razem z George'em W. Bushem i Condoleezzą Rice
                        tworzy oś dobra.

                        Dodam tylko, że czerwone szmaty, co rządzą telewizją, chcą naród do wyrzygania
                        nakarmić telenowelami bądź filmami akcji, dla "dobrych książek" miejsca już nie
                        ma.

                        A ja nie. Nie staram się uniknąć tak zdefiniowanej przez Ciebie "pułapki
                        tendencyjności". Gdybym się starał, to później nie wiem czy potrafiłbym
                        spojrzeć ludziom w oczy. A tak nie mam z tym problemu. Oceniam dany kraj przez
                        pryzmat wartości, które są mi bliskie (a nie patrzę na przykład na to, ile kasy
                        można zarobić). Cenię wolność słowa, wolność seksualną (w tym wolność
                        umożliwiającą pełnię praw dla homoseksualistów, choc sam homoseksualistą nie
                        jestem) i wiele innych rzeczy, więc podziwiam USA. Nienawidzę systematycznego
                        poniżania kobiet, odbierania im wszelkich praw oraz planowania ludobójczych
                        zbrodni, więc raduję się, że taliban został rozbity, bo oceniałem tę krainę
                        bardzo źle. Pozdrowienia.
                      • nkosikazi Re: Oś dobra: Kinga Dunin - G. W. Bush - Condolee 30.11.04, 11:05
                        naprawdę nie fair jest nie oddac biednej
                        >
                        > Polsce tego punktu, gdzie ma akurat przewagę - większa wolność słowa


                        Zlitujże się przyjacielu, ja też jestem patriotką ale bez przesady;-)
                        Polska jest krajem w którym dziennikarza ciąga się po sądach za nazwanie
                        papieża śmiesznym staruszkiem a podpitego obywatela za nazwanie prezydenta
                        bęcwałem. Takie idealizowanie "polskiej wolności" i przeciwstawianie
                        jej "więziennej" Szwecji to dzieciniada!
                        Niepoważne jest także akcentowanie nieprawomocności wyroku Nieznalskiej w
                        sytuacji gdy praktycznie nic nie wiemy na temat wyroku na szwedzkim księdzu.
                        Skąd właściwie wiesz że tamten wyrok jest prawomocny? Rzecz była przytoczona
                        przez kogoś bez podania linka do źródła informacji, co gorsza nie wiemy nawet
                        co tamten ksiądz tak naprawdę mówił. Bo jeżeli nawoływał do bicia gejów albo
                        przynajmniej wyrzucania ich z mieszkań i z pracy, to cała rzecz zaczyna z
                        prawnego punktu widzenia wyglądać nieco inaczej.
                        Powtórzę jeszcze raz: jestem przeciwna karaniu za przekonania i wyrażania
                        własnych, nawet bardzo kontrowersyjnych poglądów. Nie podoba mi się natomiast
                        robienie z jednego kraju chłopca do bicia zwłaszcza gdy powodem jest odmienność
                        wartości które ten kraj chroni od tych które sami wyznajemy. Nie lubię gdy - a
                        to częste w polskim necie - takim chłopcem do bicia staje się Polska z której
                        robi się na siłę kraj szalejącego katolickiego terroru. Nie lubię też gdy tak
                        samo (tylko z drugiej strony piaskownicy) traktuje się inne kraje. Generalnie
                        nie cenię sobie szowinizmu i populizmu i (z pewną taką irytacją) omijam te
                        zjawiska szerokim łukiem.
                        Za to idealizowanie USA i panującej w nich wolności wyłącznie mnie bawi.
                        Zwłaszcza w temacie gloryfikowania tamtejszego sądownictwa :-))
                        pzdr
                        • nick.kertiz Re: Oś dobra: Kinga Dunin - G. W. Bush - Condolee 01.12.04, 16:07
                          1. Skąd właściwie wiem? A czy ja kiedykolwiek to napisałem? Nie pisałem tego,
                          napisałem, co wiem - o nieprawomocności wyroku na Nieznalskiej. Do kwestii
                          prawomocności tego drugiego podszedłem trochę bezrefleksyjnie, nie byla to
                          swiadoma manipulacja.
                          2. Nie zmienia to różnicy między karą zamknięcia w więzieniu a karą 20 godzin
                          na cały miesiąc tylko przez pół roku - prac społeczanych. Chodzi o różnicę
                          między pozbawiem kogoś wolności a ograniczeniem komuś wolności.
                          3. "co gorsza nie wiemy nawet co tamten ksiądz tak naprawdę mówił" No własnie o
                          to chodzi, ma to pewnie jednak pewien związek z brakiem wolności słowa, nie
                          podejrzewasz? A może tego procesu w ogóle nie było, wszystko to zmyślenie i
                          żart? W każdym razie w gazeta.pl znalazłem jeszcze dodatkowe zdania i jest tam
                          zdanie o nieprawomocności wyroku:
                          >>Argumentacja sądu, że kazanie przeciwko grzechowi jest poniżaniem
                          grzeszników, jest absurdalna i kłamliwa - oświadczył prezes Ruchu
                          Chrześcijańsko-Demokratycznego (KDH) a zarazem przewodniczący słowackiego
                          parlamentu Pavol Hruszovsky. Uznał on skazanie 63-letniego duchownego za
                          jaskrawe naruszenie praw człowieka i wolności słowa. Również w słowackim
                          kodeksie karnym znajduje się zakaz "nawoływania do nienawiści", jednak nie są
                          w nim wymienione wprost tzw. mniejszości seksualne. Szwecja zgodnie z
                          zaleceniami Unii Europejskiej paragraf ten rozszerzyła w 2003 r. i przepis ten
                          znalazł po raz pierwszy zastosowanie w procesie pastora Greena.

                          Nie zaprzeczył on swoim słowom przed sądem, jednak oświadczył, że w kazaniu
                          chodziło mu o przedstawienie biblijnego poglądu na współżycie osób jednej
                          płci, a nie o pogardzanie homoseksualistami. Wyrok nie jest jeszcze
                          prawomocny. Pastor zapowiedział w wywiadzie dla szwedzkiej gazety "Nya Dagen",
                          że się od niego odwoła. [...]
                          - Czym jest wolność religijna, jeśli nie można dyskutować o tym, co jest
                          moralne, a co niemoralne - pytał, komentując wyrok Hruszovsky, i zapowiedział,
                          że w imieniu KDH wystosuje w tej sprawie list do przewodniczącego szwedzkiego
                          parlamentu. Partyjny kolega Hruszovskiego, minister spraw wewnętrznych
                          Vladimir Palko, podkreślił, że szwedzki przypadek wskazuje, dokąd prowadzi
                          "antydyskryminacyjna" legislatywa unijna.
                          Palko uznał sprawę pastora Greena za "proces polityczny". - Powiedziałem pani
                          ambasador, że Słowacja ma długoletnie doświadczenia z zamykaniem księży, ale
                          mamy także doświadczenia związane z ich rehabilitacją. Królestwo Szwecji jak
                          na razie doświadczyło tylko tego pierwszego - oświadczył minister
                          dziennikarzom po spotkaniu z ambasador Szwecji Cecilią Julin<<
                          4. Ja nie idealizuje USA, po prostu, przy wszystkich minusach, które rozumiem,
                          podoba mi sie ten kraj i panująca w nim wolność. A kto by gloryfikował
                          tamtejsze sądownictwo? Chyba tylko jakis matoł. Ja nie tylko nie gloryfikuje
                          tamtejszego sądownictwa, ale nawet uważam, ze dotychczasowy minister
                          sprawiedliwości był stosunkowo marny. Uważam za bardzo dobre, że wybierany w
                          wyborach pośrednich szef rządu rozpoczął zaraz po wyborach przebudowe swojego
                          gabinetu od wywalenia Ashcrofta. Było to z pewnościa bardziej nawet pilne niż
                          usunięcie mięczaka Powella i kop w górę dla Pani Rice, z pewnościa jedyny kop w
                          życiu, na jaki ta Pani zasłużyła. Widzisz reformowanie - mniejsza juz o samo
                          sądownictwo - tego wielkiego federacyjnego państwa, w którym poszczególne stany
                          maja znaczna niezależność, to sprawa trudna, a sam pomysł, że pochopne,
                          intensywne reformy, to jakies dobro, jest błędny.
                          5. Nie ma litości przyjaciółko dla osob, które sobie swietnie radzą w netowych
                          dyskusjach. Litować można sie nad matołami, jesli kto ma ochotę. Zatem jako
                          omijąca skrajności zrównoważona patriotka wskaż inny punkt, gdzie Polska
                          miałaby prezwagę nad Szwecją, ale taki dojrzały skoro moj odrzucasz jako
                          dziecinadę, ale uwaga, byłoby dziecinadą pójście na łatwizne typu "kwaszone
                          ogórki", "wysokie koszykarki", "mazurska bryza" czy wskazanie na nieco wyższy
                          procent wzrostu PKB w ostatnich dwóch latach. Pozdrowienia.
Pełna wersja