nietakasama
01.12.04, 22:56
Ostatnio w telewizji usłyszałam taką wypowiedź:
"Ja wiem że feministki by mnie za to zabiły, ale ja lubie jak kobieta jest
kobieca"
No coż, nie ma to jak doglebnie rozumieć czym jest feminizm ;)
To rozbrajajace, czy naprawdę większość naszego społeczeństwa wyobraża sobie
feministkę jako herc-babę w rozciągniętym swetrze, Powtarzajacą co
chwila "faceci to świnie", i wkurzajacą się kiedy mężczyzna otwiera jej drzwi?
Przecież to jest zerowa wiedza na poziomie piwnicy, stereotypy i absolutna
ignorancja.
Nota bene, naprawdę robraja mnie i śmieszy kiedy czytam na tym forum
wypowiedzi kobiet i mężczyzna ktorzy piszą że feministki "walczą z
mężczyznami".
I choćbym nie wiem ile razy powtarzała że feministki nie walcza z ludźmi,
tylko z pewnymi zjawiskami społecznymi, oni i tak wiedzą swoje.
Jak to jest, czy niektórzy naprawdę muszą sobie na siłę szukać w kimś
przeciwnika lub wroga?