Gość: Salomono
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
05.12.04, 18:43
Dzien dobry.
Wczoraj ogladalem bardzo "ciekawa" dyskusje grupy feministek.
Pomijajac fakt,iz baaaardzo sie usmialem to owe panie w zasadzie do niczego
konkretnego nie doszly.
Wrecz o maly wlos same by zaczely na siebie z pazurkami sie rzucac.
Jedna pani nawet przytoczyla,iz my faceci nie potrafimy przygtowac zupki
dietetycznej czy tam wyszukac jakiegos prduktu spozywczego w lodowce.
Coz,jezeli feministki maja wobec facetow az tak "potezne" argumenta to
rzeczywiscie szybko sie Wam droge feministki dola zmieni ;)
Zastanawia mnie to okreslanie siebie feministka-jesli jestem swiadoma
wlasnych praw i robie t na co mam ochote to jestem feministka a jezeli facet
postepuje WEDluG Tych SAMYCH ZASAD to juz jest SWINIA,CHAM I BRUTAL!
BABY POMYSLCIE CZASEM CO NAM ZAWDZIECZACIE POCZWSZY OD TEGO FOTELIKA NA
KTORYM GRZEJECIE TYLEK SKONCZYWSZY NA INTERNECIE W KTORYM TERAZ BALUJECIE-TO
WSZYSTKO WYMYSLIL FACET :) zauwazcie to czasem .
GDYBY NIE FACET TO BYSCIE TERAZ LAZILY NA CZWORAKACH I MALOWALY PATYCZKAMI
KWADRATOWE JELENIE W JASKINI.
Skoro Ty jestes feministka ja jestem szowinista-to chyba tez nie jest zle ];+)