Gość: Ble ble
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
09.12.04, 01:36
Pani K. Szczuka miała być 8. grudnia o 17.00 w Poznaniu na Rynku na spotkaniu
gender studies. Dziwiło mnie to, bo od kilku dni w warszawskiej stacji Tok FM
zapowiadano spotkanie owej z aktorem-konferansjerem M. Kondradem. Myślę sobie:
cholera, te feministki posiadły już sztukę bilokacji. I sceptycznie trochę
nastawiłem się na obserwację dalszych wypadków. Na grubo przed czasem sala
pęka w szwach, feministki nerwowo oczekują na idolkę, ludzie nie mieszczą sie
w sali, koczują na korytarzu. Wreszcie wkraczają organizatorki i z dużym
"spoko" ogłaszają, że tzw. "Kazia" jest bardzo chora. A ja mam słuchawki na
uszach i słyszę jak żwawo blebroli na żywo w studio Tok FM w Warszawie.
Szczuka - dlaczego oszukujesz?
Tłum zafalował, wzburzył się. Niektórzy z jęzorem na wierzchu jechali przez
całe miasto. Niektórzy porzucili mądre wykłady. A tu po raz 158 musieli
słuchać pleplania lokalnej amazonki Kowalczyk, jak zwykle nieprzygotowanej.
Feminizm to ściema!
Ble ble