Facet -nowa zabawka do modelowania

19.12.04, 10:25
Nie wiem dlaczego, to mój dorosly syn a nie ja ,wybuchnął śmiechem słysząc
telewizyjną reklamę pisma kobiecego Glamour/czy jakoś tam!/a w niej
tekst:"Jak zmienić mężczyznę w kochanka doskonałego?"
Wyjaśnienie przychodzi mi jedno do głowy:
punkt widzenia kobiecy osiągnął już takie nasycenie w świadomości
społecznej ,że nawet najbardziej bezwstydny instrumentalizm w podejściu do
mężczyzn nikogo/albo- prawie nikogo/ już nie wzrusza.
    • kocia_noga Re: Facet -nowa zabawka do modelowania 19.12.04, 11:56
      A to ciekawe . Kolorowe pisma żyją z reklam i dotychczas proponowały kobietom
      manipulowanie sobą pod hasłem "Jak mu się spodobać" bądź "Jak mu zrobić
      dobrze" - do czego oczywiście niezbędne były kremy, ciuchy, golarki, meble, i
      inne produkty .Już co jak co , ale te pisma nie sa bezinteresowne - az mnie
      korci ,żeby przejrzeć numer i zobaczyć , co jest potrzebne do zmiany faceta w
      kochanka doskonałego .Może jakiś napój ? Modna fryzura ? Ciekawe .
    • krytyk2 Re: Facet -nowa zabawka do modelowania 19.12.04, 12:48
      Ten tekst Glamour można potraktować jako zwykły chwyt reklamowy ,ktorym
      czasopismo chcialo podbic wynik sprzedaży.Z pewnościa pobrzmiewa w nim też
      nutka zuchwalej prowokacji ,ale mnie uderza poziom nierealności kryjącej sie w
      takim wyobrażeniu ,że odpowiednimi trikami można np z rozdeptanego kapcia
      zrobić nowiutki bucik włoskiej linii.Czy takie postawienie sprawy nie obraża
      Twojego zdrowego rozsądku i poczucia realności?
      • krytyk2 Ps.Do kociejnogi 19.12.04, 13:42
        Trochę przesadzilem i zbyt powaznie założyłem ,że weźmiesz ten tekst tak
        serio ,jak ja go wziąłem.Masz rację ,czasem warto sprawdzić naocznie -a nuż
        widelec znaleźli jakiś prawdziwy eliksir na te sprawy.
        Myślę ,że nie będę odkrywczy ,jeśli powiem ,że nie wynaleziono jeszcze nic
        lepszego w tych sprawach nad miłość.Ale to jest moje zdanie.Pozdrawiam
        • kocia_noga Re: Ps.Do kociejnogi 19.12.04, 19:43
          Wybacz , krytyku - nie odpowiadam , bo nie mam czasu .
          Co do sprawności w kochaniu , to sama miłość czasem może nie wystarczyć -
          potrzebna jest pewna wiedza i umiejętności dogadywania się .Gdyby miłość
          wystarczała , to nie byłoby prawie rozwodów - któż wchodzi w związek małżeński
          bez miłości! Większośc ma nadzieję ,że ich uczucie wystarczy .
          No i jeszcze seksuologia - z porad seksuologów korzysta przecież mnóstwo
          ludzi .
    • ardzuna Re: Facet -nowa zabawka do modelowania 19.12.04, 13:26
      krytyk2 napisał:

      > Wyjaśnienie przychodzi mi jedno do głowy:
      > punkt widzenia kobiecy osiągnął już takie nasycenie w świadomości
      > społecznej ,że nawet najbardziej bezwstydny instrumentalizm w podejściu do
      > mężczyzn nikogo/albo- prawie nikogo/ już nie wzrusza.

      Mam wrażenie, że jest to przejaw nieśmiałego dorównywania sposobu pisania o
      mężczyznach instrumentalizmowi, jaki w pisaniu o kobietach od dawna nikogo nie
      wzrusza. Zajrzyj sobie do byle którego "playboya", ciekawe, czy będziesz tak
      samo porażony, czy nawet niczego nie zauważysz.
      • krytyk2 Re: Facet -nowa zabawka do modelowania 19.12.04, 13:33
        Dobrze ,że Ty to powiedziałas jako kobieta,mnie by to chyba przez usta nie
        przeszło.Teraz na wlasnej skórze czuje to ,co wy czułyście już znacznie
        wczesniej:upokorzenie bycia traktowanym jak przedmiot w czyichś rękach
        • tad9 Re: Facet -nowa zabawka do modelowania 19.12.04, 13:52
          krytyk2 napisał:

          > Dobrze ,że Ty to powiedziałas jako kobieta,mnie by to chyba przez usta nie
          > przeszło.Teraz na wlasnej skórze czuje to ,co wy czułyście już znacznie
          > wczesniej:upokorzenie bycia traktowanym jak przedmiot w czyichś rękach

          "Teraz na własnej skórze czuję, to co wy czuyście znacznie wcześniej:
          upokorzenie bycia traktowanym jak przedmiot w czyichś rękach"! Brawo Krytyku!
          Trudno mi wypowiadać się w kwetii tego, czy jesteś doskonałym kochankiem, ale
          idealnym rozmówcą dla feministek jesteś na pewno (przynajmniej w tym wątku).
          Kwestia którą wygłosiłeś mogłaby znaleźć się w "Rozmówkach feministycznych" -
          gdyby takowe ktoś układał.
          • magic00 Re: Facet -nowa zabawka do modelowania 19.12.04, 15:15
            "Teraz na własnej skórze czuję, to co wy czuyście znacznie wcześniej:
            > upokorzenie bycia traktowanym jak przedmiot w czyichś rękach"!

            No, to przecież prawda. Nie ma co ironizować.
          • sweetnighter Re: Facet -nowa zabawka do modelowania 21.12.04, 00:18
            Za to gdyby jej nie wyglosil, zasluzylby na tytul Debila Roku w kategorii
            Hipokryzja/Obluda/Doublethink.
            • krytyk2 Do sweetnighter 21.12.04, 15:03
              Kolego/żanko/ zdecyduj sie :albo debil albo hipokryta/doublethinker.Jeśli znasz
              znaczenie tych słow ,to chyba wiesz ,że zestawione na tym samym poziomie
              semantycznym-wykluczają się .Chyba ,że masz na myśli jakiś meta-poziom wyższej
              mądrości
          • krytyk2 Do Tada 21.12.04, 14:47
            Staram sie jak mogę dogodzić gospodyniom tegom forum.Strach mnie oblecial
            zwlaszcza po tym ,jak forum zyskało moderatora ingerujacego w co ostrzejsze
            teksty
            • kocia_noga Re: Do Tada 21.12.04, 15:43
              Ech , no widzę . Nawet syn dorosły ci się pojawił . Mimo to nabieram do ciebie
              sympatii :-)
        • ardzuna Re: Facet -nowa zabawka do modelowania 20.12.04, 18:23
          krytyk2 napisał:

          > Dobrze ,że Ty to powiedziałas jako kobieta,mnie by to chyba przez usta nie
          > przeszło.Teraz na wlasnej skórze czuje to ,co wy czułyście już znacznie
          > wczesniej:upokorzenie bycia traktowanym jak przedmiot w czyichś rękach

          to wszystko prawda. Z drugiej strony, akurat przypadkiem kupiłam ten Glamour,
          bo był doczepiony do dobrego filmu, widziałam ten artykuł, i jest on o taoizmie
          w sypialni - nic instrumentalnego, same sugestie uważnosci, cierpliwości, itd.
          itp., a jedyna sugestia dotycząca meżczyzny była taka, żeby dać mu do
          przeczytania ten artykuł albo przeczytać go we dwoje.
      • Gość: alojzy pryk Re: Facet -nowa zabawka do modelowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 22:57
        Nie tylko plejboj traktuje kobiety w sposób instrumentalny. Pisma takie jak:
        naj czy też zycie na gorąco pokazują kobiety jako bezmózgie istoty
        zainteresowane tylko radami fachowców od spraw typu "domowe sposoby pielęgnacji
        zrogowaciałego naskórka przy pomocy szlifierki kontowej i "małego chemika" "
        Nie mówiąc juz o pismie cosmopolitan które tym różni się od pleyboya że ma
        gorsze zdięcia i słabszych autorów. poza tym to ten sam poziom seksistowskiej
        szmiry. A w ogóle to każdy pryszczaty młodzieniec wie że dla kobiet liczy się
        tylko kasa, wygląd i szpan
        • margot06 Re: Facet -nowa zabawka do modelowania 31.12.04, 13:34
          niektórzy pryszczaci nie wyrastaja z tych pryszczy i pogladów do końca swoich
          dni. niestety w całej rozciagłosci tematu-mylą się uogólniając, ponieważ
          tzw.kobieca prasę czytują właśnie takie kobiety i nie pomyle się w
          stwierdzeniu,że one tego potrzebują, bo takie właśnie są. cała reszta
          (mniejszośc)ma do dyspozycji pisma wyższego lotu, choć tych jakby coraz mniej
          (zauważcie co porobiło sie z "Sukcesem"-ja zrezygnowałam, bo to kolejna "Viva")-
          --myslę,że wydawcy myslą o kobietach stereotypowo i w zasadzie obrażąją naszą
          płeć. ale przeciez zawsze mogę sobie poczytać "Newsweeka" albo "Wprost" (tam
          także bywaja tematy "kobiece" ale nie sprowadzaja nas do 3 K.
    • e_wok O ile wiem 20.12.04, 18:38
      istnieje juz, od dosc dlugiego czasu, material zrodlowy w tej sprawie. Nosi
      tytul "Kamasutra" i zostal spisany przez mezczyzn i adresowany glownie do
      mezczyzn. Czy problemem jest autorstwo tego rodzaju porad - ze jesli mezczyzni
      mezczyznom o kobietach to dobrze, a jesli kobiety kobietom o mezczyznach to zle?
      • tad9 Re: O ile wiem 20.12.04, 23:09
        e_wok napisała:

        > istnieje juz, od dosc dlugiego czasu, material zrodlowy w tej sprawie. Nosi
        > tytul "Kamasutra" i zostal spisany przez mezczyzn i adresowany glownie do
        > mezczyzn. Czy problemem jest autorstwo tego rodzaju porad - ze jesli
        mezczyzni
        > mezczyznom o kobietach to dobrze, a jesli kobiety kobietom o mezczyznach to
        zle


        Ponieważ o ile mężczyźni znają się na kobietach świetnie, o tyle kobiety mało o
        mężczyznach tak naprawdę wiedzą. Być może tu tkwi powód dla którego kobiety
        biorą sobie mocniej do siebie męskie "seksistowskie żarty" na swój temat , niż
        mężczyźni kobiece o mężczyznach. Po prostu - te męskie są celniejsze.
        • milka30 Re: O ile wiem 20.12.04, 23:52
          tad9 napisał:

          > Ponieważ o ile mężczyźni znają się na kobietach świetnie, o tyle kobiety mało
          o
          >
          > mężczyznach tak naprawdę wiedzą.

          No rozśmieszyłeś mnie naprawdę!
      • milka30 Re: O ile wiem 20.12.04, 23:51
        Witaj Ewok! Żadko sie pokazujesz, a szkoda.
        Pozdrowienia. Miłka
      • krytyk2 Re: O ile wiem 21.12.04, 15:23
        Wydaje mi się ,że linia podziału nie przebiega tu w podany przez Ciebie
        sposób.Ja ją widzę raczej tak:jednym ludziom odpowiada
        powierzchowny ,naskórkowy poziom relacji damsko-męskich a innym nie.Dla
        wszystkich seks jest ważny,ale sposób jego uprawiania(plus np oprawa lub jej
        brak,dobre warunki lub ich brak itd/-to jest to, co każdego z nas rózni od
        innych.Modne w pewnych kręgach uprawianie seksu bez miłości to jest właśnie
        moment różnicujący.
        Z moich doświadczen wynika ,że nawet najbardziej subtelne pozycje i techniki
        miłosne stosowane bez dużego zaangazowania emocjonalnego zdają się psu na
        budę,i odwrotnie -bez zadnych wyszukanych technik,ale za to w uniesieniu
        miłosnym -efekty przechodzą najsmielsze oczekiwania.Pzdr
        • e_wok Ale czego oczekujesz od gazety? 21.12.04, 20:41
          Tego, ze nauczy kogos milosci? Nie mialabym zaufania do autora, ktory napisalby
          tego rodzaju artykul, ani do czytelnikow, ktorzy by sie nim sugerowali. Gazeta
          nie nauczy nikogo jak zyc. Ja nie oczekuje od gazety, ze mi np. zmieni figure,
          spodziewam sie natomiast, ze znajde w niej podpowiedzi, jak powinnam sie
          ubierac, zeby mi do mojej figury pasowalo, co bynajmniej nie oznacza, ze moja
          figura jest beznadziejna. Tak samo sugerowanie pewnych zmian w zyciu erotycznym
          nie jest jednoznaczne z teza, ze w zwiazku brakuje uczucia.
    • nietakasama Re: Facet -nowa zabawka do modelowania 20.12.04, 20:02
      Drogi krytyku, jesli chcesz dowiedziec sie czegoś o kobiecym punkcie widzenia,
      (mówię o kobietach ktore jeszcze trzymają się normy umyslowej) nie siegaj po
      Glaour ;)
      To jedno z najidiotyczniejszych pism dla kobiet, jakie w życiu przeglądałam...
      Przeglądałam to najwłasciwsze slowo, bo caly magazy n to jeden wielki folder
      reklamowy
      Kupuj, kupuj, kupuj. Musisz to mieć, musisz tak wygladaś.
      Jak dla mnie jest to po prostu manifestacja pop-faulu a nie ilustracja punktu
      widzenia współczesnych kobiet. Wierz mi, wiele moich koleżanek krzywi sie z
      niesmakiem słysząc reklamy Glamour...
      Jesli chciałbyś spojrzeć na trzymający sie jeszcze pionu punkt widzenia nie
      oszalalaj na punkcie konsumpcji kobiety, radzilabym przejrzeć bnp. Marie
      Claire, który to magazyn zaskovczyl mnie dość pozytywnie swoją terscia...

      Nie irytuj sie tak, pamiętak, że sa pisma i pisemka ;)
      • krytyk2 Do nietakiejsamej 21.12.04, 15:33
        Zauwazyłas to ,co chcialem odpisać jednej z twoich przedmowczyń :na rynku są
        rózne grupy zapotrzebowania ,z pewnością jest tez taki typ kobiet ,ktorym
        odpowiada podobna filozofia układania sobie kontaktow z mężczyznami,jaki wynika
        z zacytowanego tytulu.Ja jestem ciekaw jednej rzeczy:czy skoro przedtem takich
        zawołań nie było a teraz sie pojawiają -to jest to nowa era tego sposobu
        myslenia,ktore wkrótce zawladnie umyslami większości kobiet,czy tez jest to
        tylko jeden z ropzproszonych ,niedominujący ,punkt widzenia ,którego nie nalezy
        brać powaznie?
        • kocia_noga Re: Do nietakiejsamej 21.12.04, 16:00
          Ardżuna pismo kupiła i artykuł przeczytała. Są w nim porady w gruncie rzeczy
          zaadresowane do facetów .Dlaczego w Glamour , a nie np w Playboju ?
          Popytaj swoich kolegów , co wiedza o seksualnych potrzebach kobiet .
          Już pisałam - patriarchalny porządek obywa się bez kobiecej seksualności -
          jeszcze nie tak dawno żadna kobieta nie ośmieliłaby się nawet do niej przyznać .
          Skąd przyszliśmy można zobaczyć w krajach cofniętych kulturalnie .Kobieca
          seksualnośc jest niszczona , okaleczana albo w najlepszym razie ignorowana.
          Mężczyźni nie zdają sobie nawet sprawy z jej istnienia , a niewielu cokolwiek
          wie na ten temat . Jesli chcą zaimponować kobiecie , to uważają, że
          najważniejsza jest długość penisa albo ilość "numerków ". Niektórzy się bardzo
          rozczarowują, bo i członek długi ( mierzyli) , i moga co 5 minut , a kobieta
          chce zerwać .Różnie to sobie tłumaczą , ale do głów im nie pzryjdzie
          zainteresowac się tym , co dla kobiet w seksie najważniejsze i czego ONE
          potrzebują .
          Dlatego artykuł umieszczono w prasie kobiecej .W męskiej nie ma wskazówek , co
          kobiecie zrobi dobrze, bo przecież wiadomo , a poza tym - to mężczyznom ma być
          dobrze, nieprawdaż?
          Stale spotykam w sieci chłopaków łkających z powodu niepowodzeń z dziewczyną,
          albo mężów skarżących się na żony z bolącą głową i robię się zła.
          Krytyk widzę,że czuje pismo nosem - nie o manipulacje i techniki tu chodzi .
          Więc jeśli Glamour coś takeigo drukuje , i jeśli jedna na sto czytelniczek
          poczyta to wspólnie z partnerem , i jesli jeden na stu facetów weźmie sobie
          sprawy do serca - to już lepiej .

          • krytyk2 Do Kociej nogi 21.12.04, 16:26
            Zgadzam się z Tobą ,że w patriarchalizmie czy tez raczej w żałosnych
            popłuczynach patriarchalnych nie ma mowy o seksualności kobiecej jako celu
            samym w sobie .Tam jest -nawet rozbuchana- seksualność ,ale tylko jako
            narzędzie do realizacji potrzeb mężczyzny.
            Odnośnie seksualności -obojętnie czy jest ona tematem w gronie kobiet czy też
            mężczyzn -mam pewną prywatną teorię.Główna teza tej teorii brzmi:im mniej
            miłości pomiędzy mężczyzną/ami/a kobietą/ami/,tym więcej mysli na temat seksu.
            Napisałem w nawiasach liczbę mnogą,bo jest duchem naszych czasow skupienie sie
            na technikach miłosnych.Wynika to z ubóstwa emocjonalnego.W skrajnych
            przypadkach samotności emocjonalnej,w silnych zaburzeniach w kontaktach
            społecznych dochodzi np do kompulsywnych masturbacji:głod uczuć osobniki takie
            próbuja zaspokoić nasyceniem seksualnym.Oczywiście -daremnie.
            Z tego punktu widzenia patrząc propozycja poprawiania technik/nawet na poziomie
            Kamasutry/ kojarzy mi się raczej z posmiertnym makijażem.
            Pozdrawiam.K
            • kocia_noga Re: Do Kociej nogi 21.12.04, 18:06
              Rozdzielasz miłośc od seksu , pisząc ,że im mniej miłości , tym więcej myśli na
              temat seksu.Seks to nie tylko techniki ! Chyba o tym był ten artykuł .I warto o
              tym pisac , mówić, trąbić i uświadamiać. Mało której kobiecie sprawi radość
              urozmaicenie w postaci stania na głowie machania uszami w przebraniu
              nosorożca , a takie mniej więcej sztuczki są tematem męskiego widzenia seksu.
              Nie o to chodzi .Sama miłośc tez nic nie da , trzeba wiedzieć .Kamasutra
              zajmuje się sposobami zainteresowania kobiety , bardzo naiwnymi , a potem już
              technika w duchu męskim i pomnieszanie praktycznych rad dla młodzieńca z
              bajędami półgłówka.
              Człowiek jest całością .Zablokowanie rozwoju seksualności np przez celibat
              powoduje cofnięcie się w rozwoju duchowym . Im wyżej rozwinięty człowiek pod
              każdym innym względem, tym bogatszą ma seksualność , dlatego prostytutki to
              często osoby upośledzone umysłowo .
              Ludzie jakoś sobie radzili , myśle,że dlatego ,że miłośc jest potężną siłą ,
              ale jest mnóstwo do zrobienia - kobiety moga poznać swoją sferę seksualną ,
              moga o niej zacząć z mężczyznami rozmawiać, może zaistnieć porozumienie z
              korzyścią dla obojga .To wszystko jest możliwe.
              Dawniej kobiety , pozbawione wszelkiej władzy , manipulowały seksem,żeby
              uzyskać coś od mężczyzn.Teraz można inaczej.Miłośc jest warunkiem , ale nie
              wystarcza , trzeba wiedzy - o sobie i o tym odmiennym osobniku .
              • milka30 Re: Do Kociej nogi 21.12.04, 20:29
                kocia_noga napisała:

                > Rozdzielasz miłośc od seksu , pisząc ,że im mniej miłości , tym więcej myśli
                na
                >
                > temat seksu.Seks to nie tylko techniki ! Chyba o tym był ten artykuł .I warto
                o
                >
                > tym pisac , mówić, trąbić i uświadamiać. Mało której kobiecie sprawi radość
                > urozmaicenie w postaci stania na głowie machania uszami w przebraniu
                > nosorożca , a takie mniej więcej sztuczki są tematem męskiego widzenia seksu.
                > Nie o to chodzi .Sama miłośc tez nic nie da , trzeba wiedzieć .Kamasutra
                > zajmuje się sposobami zainteresowania kobiety , bardzo naiwnymi , a potem już
                > technika w duchu męskim i pomnieszanie praktycznych rad dla młodzieńca z
                > bajędami półgłówka.
                > Człowiek jest całością .Zablokowanie rozwoju seksualności np przez celibat
                > powoduje cofnięcie się w rozwoju duchowym . Im wyżej rozwinięty człowiek pod
                > każdym innym względem, tym bogatszą ma seksualność , dlatego prostytutki to
                > często osoby upośledzone umysłowo .
                > Ludzie jakoś sobie radzili , myśle,że dlatego ,że miłośc jest potężną
                siłą ,
                > ale jest mnóstwo do zrobienia - kobiety moga poznać swoją sferę seksualną ,
                > moga o niej zacząć z mężczyznami rozmawiać, może zaistnieć porozumienie z
                > korzyścią dla obojga .To wszystko jest możliwe.
                > Dawniej kobiety , pozbawione wszelkiej władzy , manipulowały seksem,żeby
                > uzyskać coś od mężczyzn.Teraz można inaczej.Miłośc jest warunkiem , ale nie
                > wystarcza , trzeba wiedzy - o sobie i o tym odmiennym osobniku .

                Cóż, mogę się tylko z tobą zgodzić i przyklasnąć. Pozdrowionka.

                PS.Łapki wylizane?
              • krytyk2 Re: Do Kociej nogi 22.12.04, 14:44
                Napisałaś:
                " Rozdzielasz miłośc od seksu "
                Tak, rozdzielam,ale to nie ja dokonalem tego rozdzielenia ,lecz dochodzi do
                niego w setkach i tysiącach przypadków na co dzień (choćby w podanym przez
                ciebie przykładzie uprawiania prostytucji).Ja jedynie konstatuję to
                rozdzielenie.
                Za czym jestem ?
                Jestem za tym ,żeby za kazdym aktem seksualnym kryła sie miłość.
                Wtedy pragnienie połaczenia się z kimś w jedność ,chemia ,która sie przy tym
                wyzwala, wystarcza za wszystkie techniki seksualne i wiedzę tego
                świata.Przeżyłem to i aktualnie przeżywam ,więc wiem co mówię.
                Ta wiedza całkowicie pokrywa sie z tym ,co sądzi moja partnerka .Wiem to,
                ponieważ czasem ona pierwsza "wyrywa" się chwilę po "wszystkim "i mówi
                dokładnie to ,co ja też czuję !Tu się nie da nic skłamać .Jest to
                niewyobrażalna jedność ciał i dusz.Mówie to jako człowiek ,ktory uprawiał też
                seks z kobietą ,której nie kochał.Wtedy skala doznań kończyła sie na
                słowie "przyjemność"-duża, wielka ,mała - ale zawsze TYLKO PRZYJEMNOŚĆ!

                Ponieważ jestem prawdopodobnie ostatni raz w tym roku w necie,zyczę Ci
                Kocianogo wielu pozytywnych doznań w nadchodzącym Nowym Roku i przede wszystkim
                spokoju ducha.Krytyk
        • nietakasama Re: Do nietakiejsamej 22.12.04, 16:43
          To ja pozwole sobie odpowiedzieć pytaniem na pytanie (mam nadzieje że będzie to
          wymowne ;>):
          Czy czytajac tytuly artykułów, zamieszczone na okladkach takich męskich pisemek
          jak CKM, mam się załamywać i dochodzić do wniosku że niedługa juz wszyscy
          panowie mędą mieli penisy zamiast głów, czy poprostu założyc że jest to magazyn
          skierowany do bardzo masowego i bardzo niewybrednego odbiorcy (jak w przypadku
          Glamour- raczej prospekt reklamowy)?

          Nie sadze żeby to byla ogolna tendencja, sądze raczej że dziewczyny/kobiety
          sięgające po tego typu pisemka raczej nie analizują ich tresci i nie specjalnie
          się w nia wczuwają- poradnik "jak zrobić z niego kochanka doskonalego" traktują
          raczej jak przepis na 10 szybkich kroków w strone orgazmu niż porady jak
          zmienić faceta.

          Przy okazji tematu, chcialam jeszcze zwrócić uwage że cala kultura masowa,
          literatura, film, prasa, internet, prubóją mnie przekonać że mężczyźni myśla o
          jednym (jednej lub kilku) i z kobietami lączy ich jedynie więź fizyczna, ze są
          twardzielami nastawionymi na prokreacje i niczym klony wyznaja ten sam,
          plastikowo-wieszkowy ideał urody.Załamaqłabym się, gdybym dala się przekonać,
          ze tak jest.A prawda jest inna- mężczyźni są bardzo indywiualni, i wbrew
          produktym skierowanym do tzw. statystycznego mężczyzny, nie kazdy z was lubi i
          myśli to samo.
          Podobnie jest z kobietami.
          Nie daj sie przekonać kolorowym pisemkom że kosmetyki, buty i plotki o
          gwiazdach stanowią klu naszego zycia :)
Pełna wersja