CZY KOBIETY SĄ LEPSZE OD MĘŻCZYZN?

27.12.04, 11:23
Jadę o siódmej do pracy. Ciemnawo, odrętwienie mija powoli. Koło kościoła
(no, tego..., wiecie gdzie to jest) wsiada dwóch zwykłych facetów. Rysopisy:
35 i 45 lat, szarzy, niedomyci. Znaki nieszczególne: smród wczorajszego
alkoholu i petów. Fuj, ohyda, myślę, kiedy sadowią się tuż za mną.

Tramwaj się zapełnia. Na wprost i obok mnie siadają trzy dziewczyny. Słyszę
starszego: - O, ta farbowana. Niezła. A ta ma odrosty, wiem, bo mam dwie
kobiety w domu! Może ja też się ufarbuję?
Słodka, niebieskooka blondie zwraca uwagę młodszego:
- A ta, patrz, jaka fajna. Ciekawe jakie ma włosy na małej? Rechocik "znawcy"
owiewa mi kark: - He, he, he..., blondynka, chyba prawdziwa. Uch, jak ja bym
ją...!
Ruda naprzeciwko nagle zaczyna podziwiać ciemność
za oknem.

Twarz blondynki tężeje w udawanej głuchocie. Moja wygląda pewnie tak samo.
Mięśnie sprężają się gotowe obrócić ciało, puls przyspiesza, usta same się
otwierają:
- A ufarbuj się pan choćby na platynowy blond, tylko się zamknij! -
wrzeszczę, ale mnie nie słychać. Wrzeszczę do środka siebie, a nie do faceta.
Wysiadam.
Nikt mnie nie wyśmiał, nie wyzwał od kurew. Bo nic nie powiedziałam. Milcz, a
przeżyjesz. Rozsądek, strach, tresura?

-egeria TO CYTAT Z FELIETONU EGERII ZE STRONY WWW.FEMINISTKA.PL(
POLECAM),MNIE SIĘ BARDOZ SPODOBAŁ, CIEKAWA JESTEM CO WY O TYM MYŚLICIE?
    • Gość: Johan Bengtson Re: CZY KOBIETY SĄ LEPSZE OD MĘŻCZYZN? IP: 195.245.217.* 27.12.04, 17:53
      Wszystko słodki Jezu komentować nikt jeszcze nie zabronił. Jak gó..ary w
      komunikacji miejskiej chichrają się z prezencji współpasażerów, to nic nie
      mówię i nie wrzeszczę nawet wewnętrznie, chociaż szlag trafić mógłby.
      Pozdrawiam.
    • monikaannaj Re: CZY KOBIETY SĄ LEPSZE OD MĘŻCZYZN? 27.12.04, 17:59
      NIE. I zupełnie nie rozumiem co ma wspólnego pytanie z tytułu z historyjka
      ponizej.
      • Gość: FLK Re: CZY KOBIETY SĄ LEPSZE OD MĘŻCZYZN? IP: *.dzierzoniow.sdi.tpnet.pl 27.12.04, 18:17
        Kobiety wcale nie sa lepsze.
        Komentujacych pijaczkow wolalabym bardziej niz rozchichotane nastoletnie panny - jak panowie przeszkadzaja, mozna sie przesiasc, a takie malolaty w calym autobusie slychac.
      • bastess Re: CZY KOBIETY SĄ KULTURALNIEJSZE(?) OD MĘŻCZYZN? 27.12.04, 18:21
        Tak lepiej? A i co do wypowiedzi powyżej, dziewczyny ,,chichrają" się ze
        współpasażerów równie często jak chłopaki w ich wieku, ale w tej ,,historyjce"
        mowa jest o dorosłych facetach( wiek jest wymieniony). A ja jeszcze nie
        widziałam, żeby podchmielone kobiety w tym wieku wsiadły do jakiegokolwiek
        środka komunikacji miejskiej i zaczeły rzucać w stronę męskich współpasażerów
        takimi niewybrednymi żartami...I o to właśnie chodzi w tytule

        monikaannaj napisała:

        I zupełnie nie rozumiem co ma wspólnego pytanie z tytułu z historyjka
        > ponizej.
        No właśnie, skoro dorosłe kobiety raczej nie zachowują się tak w środkach
        komunikacji miejskiej, czy to nie świadczy o tym, że są kulturalniejsze lub
        lepsze od mężczyzn?( to nie moje zdanie, to pytanie:)
        • frisky2 Re: CZY KOBIETY SĄ KULTURALNIEJSZE(?) OD MĘŻCZYZN 27.12.04, 20:26
          Tak, kobiety sa lepsze. W sensie, ze grzeczniejsze. Takie juz sa od dziecinstwa
          - w szkole sluchaja sie pani, odrabiaja lekcje i nie miesci im sie w glowie, ze
          mozna zlamac jakies zakazy i nakazy spoleczne - np. wsiasc po pijaku do
          autobusu (bo bedzie wstyd, co ludzie powiedza, etc)
          A faceci sa lepsi w tym sensie, ze lamia te bariery, ktorych kobiety boja sie
          przelamac. nie mowie tu akurat o tych dwoch kolegach z autobusu, przywolanych w
          powyzszym poscie, chociaz i oni troche sie wpisuja w te logike (za kilkanascie
          lat pewnie dzieki feminizmowi bedziemy mieli podchmielone babki w autobusach
          robiace niedwuznaczne uwagi facetom - zreszta pojedzcie chocby do Francji, tam
          juz sa takie:-)
        • arphar Re: CZY KOBIETY SĄ KULTURALNIEJSZE(?) OD MĘŻCZYZN 29.12.04, 07:27
          Raz spotkalem sie niestety z trzema paniami w wieku sredniozaawansowanym
          zachowujacymi sie niestety w sposob conajmniej przeszkadzajacy w spokojnym
          transportowaniu swojego jakze zmeczonego ciala do domu srodkiem komunikacji
          miejskiej. I byloby moze wesolo, gdyby brak talentu wokalnego tych "z lekka"
          podpitych kobiet i ich dosc intensywny zapach. Zapach nie kojazyl sie
          z "channel", raczej z "sewer".

          Ale to na cale szczescie zdarzylo mi sie raz w zyciu :). Tylko.
    • dokowski Damscy bokserzy wciąż rządzą 27.12.04, 20:44
      bastess napisała:

      > Rozsądek, strach, tresura?

      Dokładnie tak. Małżeństwa z rozsądku i rezygnacja z rozwodu dla dobra dzieci. A
      to nieprawda. To wszystko to efekt strachu i tresury – terroru damskich
      bokserów w domu, w szkole i na ulicy. A policja nie broni maltretowanych ani
      gwałconych kobiet, tylko karze je za to, że ośmieliły się prać swoje „brudy”
      poza domem. A jeśli ktoś je zgwałci poza domem, to dobrze im tak, po co się
      dziwki włóczą i wodzą pobożnych mężczyzn na pokuszenie, nawet święty by nie
      wytrzymał, gdyby mu taka zakręciła tyłkiem. On niewinny, to ona winna!
      Dlaczego? Bo przywiodła go do grzechu.
      • Gość: monikaannaj Re: Damscy bokserzy wciąż rządzą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 20:57
        Strach i tresura? Bzdury. jak widzę psie gó.. leżace na środku chodnika, to
        omijam a nie rozdeptuję. Jak widze (i słysze) dwóch chamów w tramwaju - to
        ignoruję.
        I trzeba być niezdrowym zeby z tego wyciagac jakies idiotyczne wnioski
        dotyczace gwałtów, bicia czy molestowania.
        A co do pytania o kulture - to tak. Kobiety sa bardziej kulturalne bo czesciej
        jako dzieci słyszą ze im nie wypada. I byłoby dobrze gdyby dażenie do równości
        poszło raczej w kierunku uczenia chłopców ze im tez nie wypada a nie że
        dziewczynkom wypada robic wszystko to co robia chłopcy.
        • dokowski To absurd. O równe prawa trzeba walczyć 27.12.04, 21:16
          Gość portalu: monikaannaj napisał(a):

          > uczenia chłopców ze im tez nie wypada a nie że
          > dziewczynkom wypada robic wszystko to co robia chłopcy

          Kobiety by nigdy nie wywalczyły sobie żadnych praw, gdyby nie chciały robić
          tego, co mężczyźni. Bardzo śmieszny jest pomysł, żeby feministki walczyły o
          ograniczenie praw mężczyzn w takim samym stopniu jak ograniczone są prawa
          kobiet. W konsekwencji kobiety swą "równą" pozycję zawdzięczałyby łasce
          mężczyzn i nadziei, że facet nie rozserdziwsja
          • monikaannaj Re: To absurd. O równe prawa trzeba walczyć 27.12.04, 21:49
            O jakim ograniczaniu praw bredzisz? Czy wychowywanie chłopców w przekonaniu że
            głosne przeklinanie na ulicy i wypowiadanie chamskich komentarzy im nie
            przystoi - bo nie wypada, żeby męźczyzna tak się zachowywał, zamiast
            przyzwalania na to aby dziwczynki klęły jak szewcy na równi z chłopcami; czy to
            jest jakies ograniczanie praw?
            • dokowski Dopóki robią to bezkarnie, kobiety nie mają ... 27.12.04, 21:57
              monikaannaj napisała:

              > głosne przeklinanie na ulicy i wypowiadanie chamskich komentarzy im nie
              > przystoi

              ... wyjścia, muszą walczyć o równe prawa, biorąc to za dobrą monetę
            • arphar Re: To absurd. O równe prawa trzeba walczyć 29.12.04, 07:30
              Zgadzam sie z przedmowca :)
        • kocia_noga Re: Damscy bokserzy wciąż rządzą 27.12.04, 21:25
          To pobożne życzenia .Myslę ,że jednak pójdziem w tym kierunku ,że dziewczęta
          zaczną być niegrzeczne , a potem się zobaczy.A co do porównania z psim łajnem -
          łajno nie rzuca się na ciebie, możesz je spokojnie ominąć i łajna psa i suki
          nie róznią się ( przynajmniej na oko) , zaś faceci mają utrwalone
          przekonanie ,że mają prawo .To nie grzeczność , a raczej grzeczność wymuszona
          tresurą i strachem .Czytam sobie teraz byle jaki kryminał .Bohater wciąż popija
          wielkie ilości alkoholu oraz wdaje się w bijatyki .Wyobrażam sobie , że po
          wieczorze spędzonym na piciu pewnie wygląda i zachowuje się tak jak ci panowie
          chamowie , ale autorowi brak dystansu do bohatera książki - wciąż lecą na niego
          cudne panienki - to przecież takie oczywiste .Tak sobie pewnie faceci
          wyobrażają siebie.
          • monikaannaj Re: Damscy bokserzy wciąż rządzą 27.12.04, 21:42
            No cóz - dla mnie różnica miedzy debilnymi komentarzami a rzucaniem sie jest
            oczywista. Jasne, ze czasami człowiek ma ochote przylac takiemy palantowi jak
            ci opisani wyzej, tak zeby nie wstał. Ale w pyskowki z ziejacym alkoholem
            obszczymurem nie ma sensu się wdawać. (tak samo zignorowałam ostatnio pijana
            babkę, która sama mnie potrąciła na ulicy a potem lazła za mna 100 metrów
            informujac mnie i pól miasta ze jestem kurwą.) I nie robię tego z grzeczności.
            A co ty robisz, gdy skomentuje cię wulgarnie żałosny erotoman tramwajowy?
            • kocia_noga Re: Damscy bokserzy wciąż rządzą 28.12.04, 10:35
              Zastanawiam się , co robię.Bogiem a prawdą dawno nic takiego mi się zdarzyło ,
              może dlatego ,że nie jestem w wieku konsumpcyjności dla takich facetów.
              Kiedyś jednak weszłam do sklepu - dośc sporego blaszaka - akurat na taką
              scenę : pijany brudas stał na środku i ubliżał sprzedawczyniom , wyzywał je
              różnie , z refrenem , że są ze wsi ,żeby się przyznały .Kobiety miały
              pospuszczane głowy i starannie zajmowały się jakimś krojeniem lub układaniem na
              półkach , reszta klientów ogłuchła .Po krótkiej chwili zwróciłam się do tego
              mężczyzny i stanowczym głosem 1) określiłam sytuację - że ubliża 2)
              poinformowałam co czuję ,że się sprzeciwiam i że mnie to oburza ,3)
              poinformowałam ,że jesli natychmiast nie przestanie i nie przeprosi , to
              dzwonię po policję .W mgnieniu oka dziada zmyło .Prawda ,że był sam.Gdyby było
              ich więcej , pewnie zadzwoniłabym bez ostrzegania.
              Są różne sytuacje i samej należy ocenić, kiedy można i warto coś działać , a i
              tak można się pomylić , ale generalnie - agresorzy to tchórze którzy karmią się
              cudzym strachem .Ja się ich na ogół nie boję - może dlatego ,że nie przeszłam w
              domu treningu z chamskim agresywnym ojcem ? W opisywanej scence dziewczyn było
              kilka , a mężczyzn dwóch .Było to poza tym miejsce publiczne - tramwaj czy też
              autobus , więc i kierowca uprawniony do wywalenia mężczyzn na zbity pysk .
              • bastess A co by było, gdyby to Nie było miejsce publiczne? 28.12.04, 11:06
                No właśnie...Ja podobnie jak dziewczyny uważam, że świat powinien dążyć raczej
                do tego, żeby ukulturalniać mężczyzn, a nie zchamiać(słowotwórstwo)
                kobiety...Ale nasunęło mi się inne pytanie. OK widzę takich mężczyzn w miejscu
                publicznym, sklepie, czy tramwaju i reaguję, bo widzę, że mam wsparcie...A co
                jeżeli idę sobie po parku ciemną nocą i nagle widzę 17-letnią dziewczynę, za
                którą idzie 2 zakapturzonych blokersów rzucając w jej stronę niewybrednymi
                żartami. Nie mam przy sobie komórki, rozglądam się, nikogo w około...
                SYTUACJA I
                Boje się i nie reaguję...Skręcam w inną uliczkę i dręczona wyrzutami sumienia
                idę do domu. Następnego dnia czytam w gazecie, że 17-letnia dziewczyna została
                zgwałcona przez 2 nastoletnich chuliganów
                SYTUACJA II
                Biegnę i chcę interweniować, licząc na to, że się przestraszą...Ale oni jednak
                zachowują się inaczej.Mimo, że nas jest dwie i ich jest dwóch , oni okazują się
                silnijesi...Zaciągają nas w krzaki i gwałcą..
                wersja a) wracam do domu, myje się udając, że nic się nie stało i żyję ze
                skrzywieniem psychicznym do końca życia
                wersja b) idę na policję, sprawcy zostają ujęci, ale ja i tak żyję ze
                skrzywieniem psychicznym do końca zycia...
                Jeżeli miałybyście/mielibyście do wyboru TYLKO te dwa wyjścia, co byłoby leszpe-
                milczenie czy działanie?
                • milka30 Re: A co by było, gdyby to Nie było miejsce publi 29.12.04, 09:44
                  bastess napisała:

                  > No właśnie...Ja podobnie jak dziewczyny uważam, że świat powinien dążyć
                  raczej
                  > do tego, żeby ukulturalniać mężczyzn, a nie zchamiać(słowotwórstwo)
                  > kobiety...

                  Powinien i musi ukulturalniać mężczyzn i to wystarczy. Kiedy oni będą się
                  zachowywać jak ludzie, kobiety nie będa musiały im dorównywać w chamstwie. Ale
                  to pieśń przyszłości. Na razie musimy uczyć nasze córki, że można i warto się
                  bronić, walczyć o swoje. Oczywiście nie mówię o sytuacjach ekstremalnych.
                  Człowiek zawsze czy to kobieta czy mężczyzna musi rozważyć ryzyko, możliwe
                  korzyści i straty.

                  > Jeżeli miałybyście/mielibyście do wyboru TYLKO te dwa wyjścia, co byłoby
                  >leszpe milczenie czy działanie?

                  Istnieją jeszcze inne prawdopodobne scenariusze rozwoju takiej sytuacji i jej
                  zakończenia. Ty każesz nam wybierać, kiedy zakończenie jest z góry ustalone, a
                  przecież w życiu człowiek nie wie co przyniesie przyszłość. To wybór bez sensu.
                  Poza tym nikt nie może powiedzieć co by zrobił gdyby...
    • Gość: PATRICK LOMBARDI Re: CZY KOBIETY SĄ LEPSZE OD MĘŻCZYZN? IP: 213.192.80.* 28.12.04, 11:41
      Tak, tak są lepsze. Wymyśliły omputery, samochody, samoloty, piramidy, rakiety
      kosmiczne, są wspaniałymi odkrywcami (fizyka, matematyka, chemia). No i
      koniecznie ci zapijaczeni faceci wsiedli koło kościoła. Śmierdzi od autorki
      listu ogromnym kompleksem niższości na tle nie-bycia mężczyzną i chamskim
      antyklerykalizmem. Jednym słowem feminizm.
Pełna wersja