Dla wszystkich którzy twierdzą, ża to przez...

IP: 62.233.189.* 11.01.05, 20:55
...feminizm jest tak niski przyrost naturalny. Poczytajcie sobie:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=18543080&v=2&s=0
    • anrid Re: Dla wszystkich którzy twierdzą, ża to przez.. 12.01.05, 23:26
      No patrzecie! Iżaden antyfeminista się nie przyczepił!
      • nietakasama :) 12.01.05, 23:28
        poczekamy, zobaczymy....
    • Gość: Abaddon Żałosne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 23:33
      Biedactwa się użalają że pracy nie ma, że warunki nieodpowiednie, niestabilność
      itp. Tylko dlaczego w bogatej Europie te wskaźniki są tak samo słabe? I
      dlaczego w PRL rodziło się nas dwa razy więcej, a podobno byliśmy biedniejsi...
      • nietakasama Re: Żałosne. 12.01.05, 23:58
        >dlaczego w PRL rodziło się nas dwa razy więcej, a podobno byliśmy biedniejsi
        Nie my, panstwo.
        To nie my, jako obywatele, mielismy horendalne długi, tylko PRL.
        Ponownie odsyłam do książki- tym razem podręcznika historii.

        A propos, pozwolę sobie spytać : czy wiesz ile kosztuje średnia paczka pieluch?
        Pytam nie bez przyczyny, chce tylko wyraźnie zilustrowac że poziom egzystencji
        materialnej jest niebywale istotny dla przyrostu naturalnego danego kraju.

        A jesli zastanawiasz się dlaczego zamożny zachod ma ten sam problem, to
        odpowiem ci jak student socjologii: ponieważ boryka się ze zjawiskiem zupełnie
        odwrotnym- nadmierna koniunktura nakierowuje aktywnośćo bywateli na robienie
        kariery, a nie zakladanie rodzin. Tyle.
        • Gość: Abaddon Re: Żałosne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 00:04
          > >dlaczego w PRL rodziło się nas dwa razy więcej, a podobno byliśmy biedniej
          > si
          > Nie my, panstwo.
          > To nie my, jako obywatele, mielismy horendalne długi, tylko PRL.
          > Ponownie odsyłam do książki- tym razem podręcznika historii.

          Nieładnie:) Jestem studentem historii, jakby co, ale co tam... Nie ośmieszaj
          się - zamożność obywateli wzrosła, i to znacznie, od 1989 r. Fakt, że innym
          poszło w górę bardziej niż innym. Mamy obecnie większe długi niż za komuny, tak
          przy okazji...

          > A propos, pozwolę sobie spytać : czy wiesz ile kosztuje średnia paczka
          pieluch?
          > Pytam nie bez przyczyny, chce tylko wyraźnie zilustrowac że poziom
          egzystencji
          > materialnej jest niebywale istotny dla przyrostu naturalnego danego kraju.

          Nie zaprzeczam, ale to nie jest jedyna przyczyna.

          >
          > A jesli zastanawiasz się dlaczego zamożny zachod ma ten sam problem, to
          > odpowiem ci jak student socjologii: ponieważ boryka się ze zjawiskiem
          zupełnie
          > odwrotnym- nadmierna koniunktura nakierowuje aktywnośćo bywateli na robienie
          > kariery, a nie zakladanie rodzin. Tyle.

          Nazwałbym to w przypadku Europy raczej hedonizmem. W USA kult kariery jest
          znacznie mocniejszy ale z przyrostem nie ma problemu.

          • nietakasama Re: Żałosne. 13.01.05, 00:58
            Ok, Abbadonie, jesteś studentem historii, więc tym bardziej nie rozumiem czemu
            nie wiesz tego o czym pisalam wcześniej:
            że to państwo bylo ubogie a nie obywatele.
            Piszesz,że obecnie nasze długi są wieksze.
            Zgoda, ale życjemy w realiach gospodarki wolnorynkowej, a nie soc-ekonomiii
            (jak powiedzial kiedys pewien [profesor: nie bede mówił o czyms, czego sam nie
            rozumiem :>)
            W czasach PRL-u dług państwowy nie przekladal sie bezpośrednio na standard
            życia obywateli, ponieważ aby spłacić jeden dług, zaciągaliśmy kolejny, kolejny
            i kolejny, oraz kupowalismy patenty na niepotrzebne nam zupełnie, drogie
            sprzety.
            Efektem była tzw. mala stabilizachja, czyli m3 mały fiat i dwójka dzieci. Takie
            były realia ekonomiczne, może było skromnie, ale nikt na ulicy nie ladoal, nikt
            nie musial sie obawiać że mając 3 dzieci nagle zostanie bez pracy, pieniedzy,
            dachu nad glową. Zawsze mogło być "jakoś".
            Inna rzecz, że życliśmy w realiach ciągłej reglamentacji, ale w czasach PRLu
            była to juz przeciez rzeczywistość nie tylko dnia codziennego, ale calych lat.
            Tak się zyło.
            Czasem skromnie, ale zawsze z gwarancją na to, że dzieci wykarmić i ubrać się
            da.

            I teraz jeszcze to:
            Piszesz o hedonixmie zachodnioeuropejskim i, absolutnie, tak musze się z toba
            zgodzić. Ja również okresliłabym to w ten sposob.

            A podając przykład USA pamietaj, że jest to kraj i obszar szalenie
            zróznicowany. Każdy stan to odrebnośc geograficzna i po cześci także prawna i
            kulturowa. Oczywiście, ogólnie USA nie mają problemu z przyrostem, ale jeśli
            rozlożymy to na poszczególne stany, zobaczysz, że umiarkowany czy niski
            prztyrost w jednych rekompensowany jest przez wysoki w innych.
    • Gość: vikers Re: Dla wszystkich którzy twierdzą, ża to przez.. IP: 195.164.48.* 13.01.05, 09:11
      Jedną z głownych przyczyn jest zmiana mentalności kobiet w Europie. Warunki
      materialne mają tu wpływ ale nie jest on taki duży jak się wydaje. W bogatszych
      krajach od Polski przyrost jest nawet jeszcze niższy a w biednych wysoki.
      Obecnie ludzie nastawieni są bardzo egoistycznie do życia. Najpierw chcą zrobić
      karierę, rozwinąć swoje zainteresowania, zwiedzić Świat, wyszaleć się itp.
      Rodzina i posiadanie potomstwa może w tym tylko przeszkodzić. Jak to określił
      pewien psycholog najlepiej jakby kobieta mogłą mieć dzieci ok 50. Wtedy już
      wszystkiego doświadczyła, wyszalała się, zwiedziła Świat. Obecnie kobieta idzie
      na studia, po studiach idzie do pracy aby zrobić karierę, a w międzyczasie chce
      zwiedzić Świat. Gdy zaczyna myśleć o dziecku to często po 30 i najwyżej jedno
      bo przy 2 dzieci to z pracy można wypaść nawet na 2-3 lata a tego kariera może
      nie wytrzymać. Pośrednio można by próbować dowieść wpływu feminizmu na
      zmniejszenie przyrostu naturalnego np. poprzez lansowanie kobiet które odniosły
      karierę a nie które posiadają 2-3 dzieci. Wpajanie kobietom że powinny być nie
      zależne i nie chodzić na kompromisy w zwiazkach z meżczyznami przy realizacji
      własnych pragnień (bycie z kimś w związku wymaga jednak ustępstw przez kazdą ze
      stron). W sumie to czasami odnieś można że feminizm stara się lansować kobiety
      o typowo męskich cechach.
      Należy jednak podkreślić, że w USA nie ma kłopotu z przyrostem naturalnym gdyż
      silny jest model rodziny z 2-3 dzieci, a w USA też istnieje feminizm. Może
      jakaś inna odmiana niż w Europie
      • nietakasama Re: Dla wszystkich którzy twierdzą, ża to przez.. 14.01.05, 13:55
        > Jedną z głownych przyczyn jest zmiana mentalności kobiet w Europie. Warunki
        > materialne mają tu wpływ ale nie jest on taki duży jak się wydaje. W
        >bogatszych
        > krajach od Polski przyrost jest nawet jeszcze niższy a w biednych wysoki

        Warunkimaterialne maja na tę sutyację wpływ o tyle, że w bogatych ktajach
        ludzie są lepiej wykształceni, bardziej swiadomi swoich praw, mają wiekszy
        dostęp do antykoncepcji i są bardziej liberalni w tym rozumieniu tego s lowa,
        ze stawiają na większą indywidualność. Nazwałeś to "egositycznym" podejsciem do
        życia,, i choć ja bym to raczej nazwała egocentryzmem niż egoizmem, musze ci
        przyznać rację: stabilizacja fiznansowa zmieniła mentalnosć wielu narodów,
        teraz dla wielu młodych europejczyków liczy się w głównej mierze to, aby z
        życia czerpać pełnymi garściami, a jakiekolwiek zobowiązania zostawić "na
        potem".


        >Pośrednio można by próbować dowieść wpływu feminizmu na
        > zmniejszenie przyrostu naturalnego np. poprzez lansowanie kobiet które
        >odniosły
        > karierę a nie które posiadają 2-3 dzieci.

        Hmm... po części masz rację, ale tylko w odniesieniu do tego nurtu feminizmu,
        który lansuje model kobiety niezaleznej od rodziny. Jednak feminizm który ja,
        powiedzmy "głoszę" to daswanie kobietom prawa fo wyboru. Jak napisalam już
        kiedys, kobieta powinna sie w życiu realizować: jeśli realizuje się poprzez
        wychowywanie dzieci, to tym bardziej godna jest dla mnie szacunku, bo realizuje
        się poprzez dawanie siebie drugiemu czlowiekowi. Ale jeśli takiego powołania
        nie czuje, nie widze powodu aby była przymuszana do pełnienia tej roli (
        przymuszana normatywnie, rzecz jasna, a nie prawnie).

        >pajanie kobietom że powinny być nie
        > zależne i nie chodzić na kompromisy w zwiazkach z meżczyznami przy realizacji
        > własnych pragnie

        Nie sądze aby feminizm nakłanial kobiety do nie wchodzenia w kompromisy, ja się
        przynajmniej z takimi poglądami nie spotkałam jeszcze.
        Musze się z tobą zgodzić ze kobieta powinna wchodzić w kompromisy z
        mężczyznami, powinna, bo nie da sie budowac realacji z drugim czlowiekiem bez
        kompromisów- to jest po prostu niewykonalne.
        Ale problem tkwi w tym, że wielu mężczyzn wciąz jeszcze zapomina że kompromis
        to drzwi otwarte z obu stromn, i muszą na niego iść i kobieta, i mężczyzna.
        Wielu mężczyzn uważa, ze kompromis ze strony kobiety to cześciowe przystanie na
        warunki mężczyzny. Otoż nie, kompromis polega na tym, aby wspólnie wypracować
        satysfakcjonujące rozwiazania.Ja coś poświęcę dla cioebie, aby uzyskać coś w
        zamian, a ty poświęcisz coś dla mnie, aby takze coś uzyskać.Kompromis to
        poswięcenie z obu stron - zarówno kobiety jak i mężczyzny.


        >W sumie to czasami odnieś można że feminizm stara się lansować kobiety
        > o typowo męskich cechach.

        A co rozumiesz przez "męskie cechy"?
        Bo powyżej napisałeś że feminizm lansuje model kobiety nie przystającej na komp
        [romisy. Czy to est właśnie jedna z tych męskich cech?



        • Gość: BUBU [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 15:03
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • magic00 Re: Dla wszystkich którzy twierdzą, ża to przez.. 16.01.05, 15:09
      Wielodzietność nie jest problemem np. w krajach rolniczych, bo na roli
      dodatkowa gęba się wyżywi, a ręce do pracy się przydają. I nie ma konieczności
      zdobywania wykształcenia i kwalifikacji zawodowych, średni wiek zawierania
      małżeństw zbiżony jest do wieku, w którym osiąga się dojrzałość biologiczną.
      W krajach rozwiniętych średni wiek zawierania małżeństw jest znacznie wyższy, z
      przyczyn oczywistych. Średni wiek zawierania małżeństw jest instotnym
      czynnikiem wpływającym na dzietność społeczeństwa. Ludzie pobierający się w
      wieku 19 lat z pewnością będą mieli więcej dzieci niż para dobiegająca
      trzydziestki.
      • nietakasama Re: Dla wszystkich którzy twierdzą, ża to przez.. 17.01.05, 03:05
        Zgadzam się.
Pełna wersja