Dunin, Szczuki bym nawet patykiem nie dotknął!

IP: 216.155.74.* 15.01.05, 10:14
Są wredne, bez seksapilu i śmierdzą czoskiem!
    • b_nia Re: Dunin, Szczuki bym nawet patykiem nie dotknął 15.01.05, 11:32
      Na szczęście, w przeciwieństwie do innych nieagresywnych osób, nie ma Pan
      szans na wspólne spotkanie.
      Co do mnie...pyt.(retoryczne)po co i za co tyle jadu (patrz-skojarz
      cyt.patykiem)
    • nietakasama Re: Dunin, Szczuki bym nawet patykiem nie dotknął 15.01.05, 16:01
      Ze strachu?
      • Gość: abc Re: Nie ze strachu a tylko z odrazy ! IP: *.elknet.pl / 213.76.169.* 15.01.05, 16:27
        • nietakasama Re: Nie ze strachu a tylko z odrazy ! 15.01.05, 20:40
          Az takie bgrzydkie sa wg ciebie?
          • Gość: abc Re: Nie ze strachu a tylko z odrazy ! IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 16.01.05, 10:13
            Brzydkie nie tylko fizycznie.
    • nietakasama W sumie... 16.01.05, 01:15
      ..w sumie przeczytalam sobie uwaznie tytuł tego postu, i mysle, ze tym lepiej
      dla nich :) Płakac raczej nie bedą.
      • Gość: BUBU Re: W sumie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 05:22
        PEWNIE FOTOGRAF TEZ NIE BEDZIE PLAKAL IZ ONE NIE PLACZA.
        • Gość: wyciszka panie fotografie jest pan wybitnie śmieszny:) IP: *.kop.osi.pl 16.01.05, 14:19
          Dyskusja na poziomie:) gratuluję
          • Gość: hot_dog Re: panie fotografie jest pan wybitnie śmieszny:) IP: *.crowley.pl 16.01.05, 21:32
            I jak na artystę wybitnie delikatny,wrażliwy i kulturalny.
            W jakim salonie pan wystawia?
            • Gość: Gość Re: panie fotografie jest pan wybitnie śmieszny:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 21:47
              Zdzisław fotograf BUUUUUUU!!!
    • mijaczek Re: Dunin, Szczuki bym nawet patykiem nie dotknął 18.01.05, 01:47
      A skad wiesz, ze smierdza czosnkiem?
    • Gość: bezdenny Re: Dunin, Szczuki bym nawet patykiem nie dotknął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 02:06
      jak wiemy przysłowia i powiedzonka ludowe są mądrością narodu. Jak wobec tego
      zinterpretowałbyś takie: "Dziewuchy jak gruchy, nic tylko kijem tłuc"?
      • kochanica-francuza Gruchy się tłucze kijem? 18.01.05, 16:14
        Gość portalu: bezdenny napisał(a):

        > jak wiemy przysłowia i powiedzonka ludowe są mądrością narodu. Jak wobec tego
        > zinterpretowałbyś takie: "Dziewuchy jak gruchy, nic tylko kijem tłuc"?

        Nie ma to jak ta męska logika...
        • Gość: hot_dog Re: Gruchy się tłucze kijem? IP: *.crowley.pl 18.01.05, 21:05
          A ja myślałam,że bezdenny to tylko taka niewinna ksywka.Ot jaki celny nick.
          • Gość: bezdenny Re: Gruchy się tłucze kijem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 13:04
            Gość portalu: hot_dog napisał(a):

            > A ja myślałam,że bezdenny to tylko taka niewinna ksywka.Ot jaki celny nick.

            Bardzo niewinna. I pewenie tak samo celna jak "gorący pies"
        • Gość: bezdenny Re: Gruchy się tłucze kijem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 12:14
          kochanica-francuza napisała:

          > Gość portalu: bezdenny napisał(a):
          >
          > > jak wiemy przysłowia i powiedzonka ludowe są mądrością narodu. Jak wobec
          > tego
          > > zinterpretowałbyś takie: "Dziewuchy jak gruchy, nic tylko kijem tłuc"?
          >
          > Nie ma to jak ta męska logika...

          A co ma męska logika, albo logika kobieca ,skoro już czynimy te rozróżnienia,
          do interpretacji ludowego porzekadła.
        • losiu4 Re: Gruchy się tłucze kijem? 19.01.05, 13:29
          i owszem. Czyżbyś nie wiedziała?

          Pozdrawiam

          Losiu
          • kochanica-francuza Re: Gruchy się tłucze kijem? 19.01.05, 18:00
            losiu4 napisał:

            > i owszem. Czyżbyś nie wiedziała?
            >Niestety.Co do życia na wsi,moja prababcia siedziała sobie w majątku,a potem
            już byliśmy mieszczuchy.

            Czy jako znawca przetwórstwa rolnego możesz mi przybliżyć kwestię tłuczenia
            gruch kijem?
            • losiu4 Re: Gruchy się tłucze kijem? 21.01.05, 11:35
              prawdopodobnie nie tyle o przetwórstwo chodzi, co o pozyskiwanie tychże z
              drzewa :)

              Pozdrawiam

              Losiu

              PS: gdzie był ów majątek? Może moi pradziadkowie mieszkali w pobliżu?
              • kochanica-francuza Re: Gruchy się tłucze kijem? 21.01.05, 22:20
                losiu4 napisał:

                > prawdopodobnie nie tyle o przetwórstwo chodzi, co o pozyskiwanie tychże z
                > drzewa :)

                hmm a ja myślałam że w tym celu włazi się na drzewo/drabinę
                >
                > Pozdrawiam
                >
                > Losiu
                >
                > PS: gdzie był ów majątek? Może moi pradziadkowie mieszkali w pobliżu?
                • losiu4 Re: Gruchy się tłucze kijem? 22.01.05, 11:20
                  kochanica-francuza napisała:

                  > losiu4 napisał:

                  > > prawdopodobnie nie tyle o przetwórstwo chodzi, co o pozyskiwanie tychże z
                  > > drzewa :)

                  > hmm a ja myślałam że w tym celu włazi się na drzewo/drabinę

                  widzisz, podejrzewam, że chodzi o czasochłonnosć oraz zaangazowane siły i
                  środki ;) Ty, jako osoba kształcona powinnaś to zrozumiec. Zresztą kudy tam
                  łosiom do tak skomplikowanej wiedzy ekonomicznej. Natomiast przychylam sie do
                  jednego: można by sie wdrapac na drzewo i zerwac kolezance kilka owoców w celu
                  konsumpcji... owoców również ;)

                  Pozdrawiam

                  Losiu
    • Gość: Juliet Re: Dunin, Szczuki bym nawet patykiem nie dotknął IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.01.05, 14:05
      A ja się z fotografem Zdzisławem zgadzam...poza aspektem czosnku, bo na ten
      temat brakuje mi wiedzy

      Kobieta powinna być delikatna, ciepła, czuła i mądra, a nie stanowić nieudaną
      karykaturę mężczyzny
      • Gość: b_nia Re: Dunin, Szczuki bym nawet patykiem nie dotknął IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.01.05, 15:07
        Zastanawiam się skąd ta pewność-czyżby miał Pan/Pani okazję osobiście zamienić
        choćby kilka zdań z obrażaną bez powodu tu na forum osobą????????
        Jeśli to tylko wyobrażenie-To jest to niebezpieczny mechanizm szafowania
        słowami bez pokrycia.
        A do tego zupełnie nikomu niepotrzebne...Ale to jest akurat jasne!
    • Gość: fakju Re: Dunin, Szczuki bym nawet patykiem nie dotknął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 23:06
      a ty jestes smierdzacym cebulą impotentem z duzym brzuchem!
    • Gość: ARTYSTA [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 22:38
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: bezdenny Re: Dunin, Szczuki bym nawet patykiem nie dotknął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 23:38
        Podziwiam. Prawdziwy artysta przekleństw
        • izoold Re: Dunin, Szczuki bym nawet patykiem nie dotknął 21.01.05, 10:17
          a skąd wiesz, że one chciałyby, żebyś je tknął? Co za megalomania! Za wysokie
          progi, chłoptasiu;)))
          • kocia_noga Re: Dunin, Szczuki bym nawet patykiem nie dotknął 21.01.05, 19:02
            Ha ! Skoro smierdzą czosnkiem , to znaczy ,że awansowały . Byle kto dla
            prawdziwego wszechpolaka Żydem nie zostanie , co to to nie.
          • Gość: bezdenny Re: Dunin, Szczuki bym nawet patykiem nie dotknął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 20:51
            izoold napisała:

            > a skąd wiesz, że one chciałyby, żebyś je tknął? Co za megalomania! Za wysokie
            > progi, chłoptasiu;)))

            Coś ci się pomyliło bynajmniej. Skąd się bierze przypuszczenie, że chiałbym je
            dotknąć, albo i nie chciałbym . Ja wypowiadam się jedynie nt. ludowego
            porzekadła o dziewuchach i gruchach, a nie na temat deklaracji Zdzisława
            fotografa, czy też własnej ochoty na obcowanie z wyżej wymienionymi paniami.
            • ardzuna Re: Dunin, Szczuki bym nawet patykiem nie dotknął 21.01.05, 20:54
              Gość portalu: bezdenny napisał(a):

              > Coś ci się pomyliło bynajmniej. Skąd się bierze

              A ja jestem ciekawa, skąd się bierze u ciebie użycie słowa "bynajmniej" w
              zdaniu, które nie ma sensu przeczącego. Doradzam popracowanie nad jezykiem
              ojczystym, bo aż hadko czytać.
              • Gość: bezdenny Re: Dunin, Szczuki bym nawet patykiem nie dotknął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 22:01
                ardzuna napisała:

                >
                > A ja jestem ciekawa, skąd się bierze u ciebie użycie słowa "bynajmniej" w
                > zdaniu, które nie ma sensu przeczącego. Doradzam popracowanie nad jezykiem
                > ojczystym, bo aż hadko czytać.

                "bynajmniej" to bynajmniej bardzo ładne słowo, więc bynajmniej uzywam go kiedy
                mam ochotę. "Bynajmniej" wiele znaczeń ma, a więc bynajmniej ma też różne
                zastosowania. Bynajmniej nie tylko w zdaniach przeczących , ale bynajmniej i
                nie przeczących.
                • ardzuna bynajmniej 21.01.05, 23:17
                  Gość portalu: bezdenny napisał(a):

                  > "bynajmniej" to bynajmniej bardzo ładne słowo, więc bynajmniej uzywam go
                  kiedy
                  > mam ochotę. "Bynajmniej" wiele znaczeń ma, a więc bynajmniej ma też różne
                  > zastosowania. Bynajmniej nie tylko w zdaniach przeczących , ale bynajmniej i
                  > nie przeczących.

                  Co najmniej bredzisz. Zajrzyj sobie kolego do jakiegoś słownika, twórcą zasad
                  jezyka polskiego jeszcze bynajmniej(!) nie jestes i aż dziwię się, ze sie za
                  takowego uważasz. Gratuluję pewności siebie, ale ona niestety za wiedzę
                  bynajmniej(!) nie wystarcza.
                  sjp.pwn.pl/haslo.php?id=6119

                  A teraz podstaw sobie zamiast bynajmniej w swoich zdaniach "wcale, zupełnie,
                  ani trochę, zgoła" i zobacz, które z nich mają w ogóle jakikolwiek sens.
                  • Gość: bezdenny Re: bynajmniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 13:43
                    ardzuna napisała:

                    ardzuna napisała:

                    > Gość portalu: bezdenny napisał(a):
                    >
                    > > "bynajmniej" to bynajmniej bardzo ładne słowo, więc bynajmniej uzywam go
                    > kiedy
                    > > mam ochotę. "Bynajmniej" wiele znaczeń ma, a więc bynajmniej ma też różne
                    >
                    > > zastosowania. Bynajmniej nie tylko w zdaniach przeczących , ale bynajmnie
                    > j i
                    > > nie przeczących.
                    >
                    >>
                    > Co najmniej bredzisz. Zajrzyj sobie kolego do jakiegoś słownika, twórcą zasad
                    > jezyka polskiego jeszcze bynajmniej(!) nie jestes i aż dziwię się, ze sie za
                    > takowego uważasz. Gratuluję pewności siebie, ale ona niestety za wiedzę
                    > bynajmniej(!) nie wystarcza.
                    > sjp.pwn.pl/haslo.php?id=6119
                    >
                    > A teraz podstaw sobie zamiast bynajmniej w swoich zdaniach "wcale, zupełnie,
                    > ani trochę, zgoła" i zobacz, które z nich mają w ogóle jakikolwiek sens.

                    Twoje trudności ze zrozumieniem tekstu są tylko twoimi trudnościami. Towja
                    ochota na pilnowanie poprawności wszelakiej, jest tylko twoja
                    ochotą."Bynajmniej" to zgoła bardzo ładne słowo, więc zgoła uzywam go sobie
                    kiedy mam ochotę. "Bynajmniej" wiele znaczeń ma, a więc zgoła ma tez różne
                    zastosowania. Bynajmniej nie tylko w zadniach przeczących ale zgoła i nie
                    przeczących.
                    • ardzuna Re: bynajmniej 23.01.05, 15:07
                      Gość portalu: bezdenny napisał(a):

                      > Twoje trudności ze zrozumieniem tekstu są tylko twoimi trudnościami. Towja
                      > ochota na pilnowanie poprawności wszelakiej, jest tylko twoja
                      > ochotą."Bynajmniej" to zgoła bardzo ładne słowo, więc zgoła uzywam go sobie
                      > kiedy mam ochotę. "Bynajmniej" wiele znaczeń ma, a więc zgoła ma tez różne
                      > zastosowania. Bynajmniej nie tylko w zadniach przeczących ale zgoła i nie
                      > przeczących.

                      Wiesz, powiem ci tylko jedno. Jesteś piramidalnym, zadowolonym z siebie idiotą.
                      W zasadzie o tym już wiedziałam, i dlatego w ogóle nawet nie czytałam twoich
                      postów. Teraz przeczytałam i nie wiem, po co w ogóle odpowiadałam. Żegnaj. EOT.
                      • Gość: bezdenny Re: bynajmniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 18:04
                        ardzuna napisała:

                        >
                        > W zasadzie o tym już wiedziałam, i dlatego w ogóle nawet nie czytałam twoich
                        > postów. Teraz przeczytałam i nie wiem, po co w ogóle odpowiadałam. Żegnaj.
                        EOT.

                        Bynajmniej nie wiem po co czytasz. pewnie po to by jak zwykle wnieść jakąś
                        twórzczą uwagę w stylu"tak się nie pisze, to nie na to forum, to się nie
                        nadaje". A koniec jest zawsze taki sam: zabierasz szpadelek i wiaderko. taki
                        juz los pretensjonalnych pań - inaczej nie potrafią.
                  • losiu4 Re: bynajmniej 23.01.05, 19:37
                    ech, jadym z moich powiedzeń jest "nie ulega absolutnej frekwencji" w
                    twierdzeniach typu że 2+2=4 :) zamknij mnie w więzieniu za to :) do słownika
                    patrzał nie będe, już mi skóra cierpnie na myśl, co mogłyby te słowa znaczyć :)

                    Pozdrawiam

                    Losiu
    • ardzuna Re: Dunin, Szczuki bym nawet patykiem nie dotknął 21.01.05, 20:49
      Jestem przekonana, ze są tym zachwycone, Apollonem to ty na pewno nie jesteś :D
      • Gość: tolo Re: Dunin, Szczuki bym nawet patykiem nie dotknął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 16:56
        A to dopiero...
        • Gość: himik Re: Dunin, Szczuki bym nawet patykiem nie dotknął IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 16:57
          co?

          www.rubikkon.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja