Gość: tad
IP: *.gimsat.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
18.01.05, 17:59
Wracam do sprawy wypowiedzi M. Środy. Kurz bitewny ponoć opadł - tak
przynajmniej twierdzą w "GW" - i nadszedł czas na "poważną rozmowę" (ta
poważna rozmowa polegać ma wg. "GW" na dowodzeniu, że Środa miała rację -
taka to już jest ta "nasza" gazeta, więc nie ma co tego roztrząsać). Pytam
więc poważnie: jaką wartość poznawczą miała wypowiedź pełnomocnicy? Moim
zdaniem - żadną. Była to wypowiedź najzupełniej "pusta", a to, co działo się
później jedynie ową pustotę potwierdzało. Bardzo starano się - także na tym
forum - wlać w pustosłowie Środy trochę treści, i skończyło się to na NICZYM.
Co więcej, jeśli chodzi o FF, w międzyczasie namnożyłem tu wątków "z drugim
dnem", i jeśli odniesiemy do wypowiedzi Środy, to, co nawypisywali w owych
wątkach jej obrońcy, PUSTKA jej myśli jeszcze mocniej rzuci się w oczy.
Dlaczego więc Środa znalazła tylu obrońców? To pytanie rozważymy, mam
nadzieję, w tym wątku.