Środa - reaktywacja!

IP: *.gimsat.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.05, 17:59
Wracam do sprawy wypowiedzi M. Środy. Kurz bitewny ponoć opadł - tak
przynajmniej twierdzą w "GW" - i nadszedł czas na "poważną rozmowę" (ta
poważna rozmowa polegać ma wg. "GW" na dowodzeniu, że Środa miała rację -
taka to już jest ta "nasza" gazeta, więc nie ma co tego roztrząsać). Pytam
więc poważnie: jaką wartość poznawczą miała wypowiedź pełnomocnicy? Moim
zdaniem - żadną. Była to wypowiedź najzupełniej "pusta", a to, co działo się
później jedynie ową pustotę potwierdzało. Bardzo starano się - także na tym
forum - wlać w pustosłowie Środy trochę treści, i skończyło się to na NICZYM.
Co więcej, jeśli chodzi o FF, w międzyczasie namnożyłem tu wątków "z drugim
dnem", i jeśli odniesiemy do wypowiedzi Środy, to, co nawypisywali w owych
wątkach jej obrońcy, PUSTKA jej myśli jeszcze mocniej rzuci się w oczy.
Dlaczego więc Środa znalazła tylu obrońców? To pytanie rozważymy, mam
nadzieję, w tym wątku.
    • nietakasama Re: Środa - reaktywacja! 18.01.05, 18:52
      >Bardzo starano się - także na tym
      > forum - wlać w pustosłowie Środy trochę treści, i skończyło się to na NICZYM.
      Skończylo się na niczym, bo jej przeciwnicy nadal twierdza, co twierdzili, a
      jej obrońcy nadal mają te same zdanie.
      A na czym innym miało się skończyć?

      >jeśli odniesiemy do wypowiedzi Środy, to, co nawypisywali w owych
      > wątkach jej obrońcy, PUSTKA jej myśli jeszcze mocniej rzuci się w oczy

      Dla kogo?
      Być moze dla ciebie.
      Ja nadal tej pustki dopatrzeć się nie mogę, więc bądź łaskaw namienić że
      piszesz w swoim, subiektynym imieniu.
      Bo piszesz o pustce jej rozmyślań jakby była ona faktem, a nie tematem do
      dyskusji. Jest wiele osób na tym forum które nie uważają jej wypowiedzi za
      pustą.


      >jaką wartość poznawczą miała wypowiedź pełnomocnicy? Moim
      > zdaniem - żadną. Była to wypowiedź najzupełniej "pusta", a to, co działo się
      > później jedynie ową pustotę potwierdzało.

      Jaką wartośc merytoryczną?
      Dla osob które były w stanie pokusić się o refleksję: mogła je skłonić do
      przemyśleń nad genezą mentalności współczesnych katolików.
      Dla osób ktore widzą swiat w dwóch kolorach i są zupełnie niezdolne do
      jakiejkolwiek uczciwej refleksji- zapewne żadnej. Bo z góry odrzuciły jej
      wypowiedź.

      >Dlaczego więc Środa znalazła tylu obrońców?
      Bo miała w ogromnej części rację IMO.

      • Gość: kim Re: Środa - reaktywacja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 18:54
        > Dla kogo?
        > Być moze dla ciebie.
        > Ja nadal tej pustki dopatrzeć się nie mogę, więc bądź łaskaw namienić że
        > piszesz w swoim, subiektynym imieniu.
        > Bo piszesz o pustce jej rozmyślań jakby była ona faktem, a nie tematem do
        > dyskusji. Jest wiele osób na tym forum które nie uważają jej wypowiedzi za
        > pustą.


        Dlaczego o ty nie pomyslalas gdy sie wypowiadalas na temat pana poety? ktorego
        tak samo potraktowalas nie zaznaczajac iz to twoja subiektywna ocena a nie
        pewnik,zanim cos komus zalecisz sama sie don dostosuj
      • tad9 Re: Środa - reaktywacja! 18.01.05, 19:04
        nietakasama napisała:

        > Dla kogo?
        > Być moze dla ciebie.
        > Ja nadal tej pustki dopatrzeć się nie mogę, więc bądź łaskaw namienić że
        > piszesz w swoim, subiektynym imieniu.

        Powiedz mi zatem proszę, jakie to konkrety kryją się za wypowiedzią Środy (poza
        tym, że ujawnia ona jej poglądy)?


        > Dla osob które były w stanie pokusić się o refleksję: mogła je skłonić do
        > przemyśleń nad genezą mentalności współczesnych katolików.

        No wiesz, mogła też skłaniać do refleksji nad mentalnością polskich feministek,
        do refleksji nad stanem polskiego środowiska akademickiego, nad siłą układów
        towarzyskich itd, itp. Nie o to jednak chodzi. Nie chodzi mi o refleksje,
        impresje, ale o zawartość merytoryczną wypowiedzi. Wypowiedź tę
        okrzyknięto "akademicką". Na jakiej właściwie podstawie?

        > Dla osób ktore widzą swiat w dwóch kolorach i są zupełnie niezdolne do
        > jakiejkolwiek uczciwej refleksji- zapewne żadnej. Bo z góry odrzuciły jej
        > wypowiedź.

        Nie odrzucam jej "z góry". Pytam o jej zawartość.

        > Bo miała w ogromnej części rację IMO.


        Co masz na myśli?
        • Gość: jak Re: Środa - reaktywacja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 19:08
          > Bo miała w ogromnej części rację

          Zaponialas chyba dodac to co zarzucalas koledze wyzej ze twoim skromnym
          zdaniem,i nie stawiaj tego jako pewnik,bo MOIM zdaniem ona nigdy jeszcze nie
          miala racji
          • tad9 Re: Środa - reaktywacja! 18.01.05, 19:12
            Gość portalu: jak napisał(a):

            > Zaponialas chyba dodac to co zarzucalas koledze wyzej ze twoim skromnym
            > zdaniem,i nie stawiaj tego jako pewnik,bo MOIM zdaniem ona nigdy jeszcze nie
            > miala racji


            Rozmowa z Nietakąsamą może być interesująca, bo była wcale aktywna w wątkach
            pobocznych, o których wspominałem.
          • nietakasama Re: Środa - reaktywacja! 18.01.05, 19:55
            Napisałam, osiołku IMO.
            Odczep się więc już.
            • Gość: ciu ciu Re: Środa - reaktywacja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 22:19
              sama sie odczep cipo niewypalona.pirdolisz bzdury wiec licz sie z tym,ze ktos
              na nie zareaguje,analfabetko.
        • nietakasama Re: Środa - reaktywacja! 18.01.05, 20:05
          > Powiedz mi zatem proszę, jakie to konkrety kryją się za wypowiedzią Środy
          (poza
          >
          > tym, że ujawnia ona jej poglądy)?
          Przepraszam cię, ale pisałam to juz kilka razy. Jestem zmęczona powtarzaniem
          sie po wielokroć.
          Jeśli cię to zadowoli poszukam odpowiedni link do mojej wypowiedzi i go
          podrzucę na ten wątek, dobrze?


          > No wiesz, mogła też skłaniać do refleksji nad mentalnością polskich
          feministek,
          >
          > do refleksji nad stanem polskiego środowiska akademickiego, nad siłą układów
          > towarzyskich itd, itp. Nie o to jednak chodzi. Nie chodzi mi o refleksje,
          > impresje, ale o zawartość merytoryczną wypowiedzi. Wypowiedź tę
          > okrzyknięto "akademicką". Na jakiej właściwie podstawie?

          Oczywiście, mogłaby, gdybytraktowała o którymkolwiek zjawisku/temacie z
          wymienionych przez ciebie. Tak jednak nie było. Dotyczyła fundamentów
          mentalnościowych kościoła, które mogą stać także u źródeł wielu m(nie
          wszystkich) przejawów przemocy.

          Naj jakiej podstawie okrzyknięto ją akademicką?
          Właśnie dlatego ze nie była politycznie poprawnym, jednoznacznym stwierdzeniem,
          ale kontrowersyjną tezą która mogłaby dac początek dyskusji. Dała, nistety tak
          uważam, początek jedynie klótniom i obelgom...
          I w tym się zgodze z premierem- polityk takiego języka używać nie powinien.

          > Nie odrzucam jej "z góry". Pytam o jej zawartość.
          Jeśli tak jest, to masz u mnie dużego plusa, choć czytając twój post wrazenie
          miałam wręcz przeciwne. Mniejsza z tym, skoro twierdzisz ze nie odrzucasz z
          góry, pozostaje mi to przyjąc :)
          Ale nawet jeśli ty nie odrzucasz z góry, to cała masa ludzi tak własnie zrobiła.
          A abp. Pieronek powalił mnie na kolana utrzymyanym w duchu jakże
          chrześcijańskim i pojdenawczym stwierdzeniem, że nagana to za mało, że premier
          powinien Srode odwołać. Bardzo to było pojednawcze i godne człowieka na
          stanowisku (koscielnym). Nie ważne co mówi, ważne, że źle o kościele. Na stos.
          Taka postawa przyprawia mnie o... grr... poważną irytację.


          > > Bo miała w ogromnej części rację IMO.
          > Co masz na myśli?

          Jak wyżej, wypowiadałam się już na ten temat. Podeślę stosowny link.
          • tad9 Re: Środa - reaktywacja! 18.01.05, 20:28
            nietakasama napisała:

            > Jeśli cię to zadowoli poszukam odpowiedni link do mojej wypowiedzi i go
            > podrzucę na ten wątek, dobrze?

            Czekam z niecierpliwością.

            > mentalnościowych kościoła, które mogą stać także u źródeł wielu m(nie
            > wszystkich) przejawów przemocy.

            Wiesz, stwierdzenia w rodzaju "mogą", czy "wpływ pośredni", to stwierdzenia-
            gumy. Ja mogę powiedzieć, że feminizm MOŻE mieć POŚREDNI, albo i bezpośredni
            wpływ na przemoc w rodzinie, i co z tego stwierdzenia wynika? Czy też nazwiesz,
            to stwierdzeniem akademickim?


            > Właśnie dlatego ze nie była politycznie poprawnym, jednoznacznym
            >stwierdzeniem, ale kontrowersyjną tezą która mogłaby dac początek dyskusji.

            Ok. Stawiam zatem jednoznaczną, kontrowersyjną i niepoprawną politycznie tezę:
            Polską rządzi żydowska oligarchia. Co powiesz o takiej akademickiej wypowiedzi
            mogącej - jak wierzę - stać się początkiem poważnej dyskusji?

            > Ale nawet jeśli ty nie odrzucasz z góry, to cała masa ludzi tak własnie
            >zrobiła


            No dobrze, ale czego właściwie mieli się ci ludzie uchwycić? Środa postawiła
            tezę. I co dalej? Co konkretnego stało za tą tezą? Rzucać takimi czy owakimi
            tezami nie jest doprawdy trudno.


            > Jak wyżej, wypowiadałam się już na ten temat. Podeślę stosowny link.


            Czekam więc.
        • Gość: barbinator Re: Środa - reaktywacja! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.05, 20:14
          > Powiedz mi zatem proszę, jakie to konkrety kryją się za wypowiedzią Środy


          Stosując twoją ulubioną metodę dyskusyjną należałoby teraz zapytać co to
          są "konkrety"... No więc, zdefiniuj co rozumiesz przez "konkrety" i jakież to
          konkrety powinna zawierać wiadoma wypowiedź Środy abyś był łaskaw uznać ją
          za "pełną" (w odróżnieniu od "pustej" którą rzekomo jest)
          Tylko pamiętaj, że musi się to zmieścić w dwóch-trzech zdaniach (bo
          sztokholmski referat Środy dotyczył innej sprawy)- a więc żadnych szczegółowych
          wyliczeń i godzinnych referatów o tajemnicach polskich konfesjonałów.
          Coś mi się wydaje, że twoja odpowiedź będzie mocno pytyjska, prawda? Oboje
          doskonale wiemy, że nazywasz wypowiedź Środy "pustą" oraz "niekonkretną"
          wyłącznie dlatego, że zwyczajnie się z nią nie zgadzasz. Wolno ci się nie
          zgadzać naturalnie, tylko dlaczego zamiast dyskutować usiłujesz zdyskredytować
          potencjalnego rozmówcę?

          Pozdr. B.
          • tad9 Re: Środa - reaktywacja! 18.01.05, 20:30
            Gość portalu: barbinator napisał(a):

            > Stosując twoją ulubioną metodę dyskusyjną należałoby teraz zapytać co to
            > są "konkrety"... No więc, zdefiniuj co rozumiesz przez "konkrety" i jakież to
            > konkrety powinna zawierać wiadoma wypowiedź Środy abyś był łaskaw uznać ją
            > za "pełną" (w odróżnieniu od "pustej" którą rzekomo jest)


            Nie. To Ty nie nazywasz ją pełną tylko dlatego, że się z nią zgadzasz.
            O "pustocie" rozmawialiśmy w wątku "Czy feministki są antyjudaistkami". Środa
            po prostu coś tam sobie powiedziała. Na czym opierają się jej słowa?

            > Pozdr.
      • Gość: myslacy ekolog Pani nietakasama, prosze odpowiedziec IP: 209.101.135.* 18.01.05, 19:12
        jezeli katolicyzm jest winny za przemoc w rodzinie, to prosze wytlumaczyc
        dlaczego poziom przemocy w rodzinie jest bezwglednie wyzyszy w od lat
        ateistycznej Rosji???
        • nietakasama Re: Pani nietakasama, prosze odpowiedziec 18.01.05, 20:34
          Nikt nie stwierdził że "katolicyzm jest winny".
          Środa stwierdziła że patriarachalny system leżący u jego podsta ponosi częśc
          odpowiedzialności za występowanie zjawiska przemocty.
          I ja sie z tym zgadzam.
          Bo encykliki papieskie sobie, a religijna mentalność przeciętnego polaka sobie.
          Przecietna polka, faszerowana co niedziele stwierdzeniami ze "każdy powinien
          nieść swój krzyż" naprawdę zacznie wierzyć, ze ten mąż to jest jej krzyż, który
          powinna dźwigać.
          Jak napisalam wcześniej- bez odpowiedniej dsykusji na ten temat, pomiędzy
          wiernymi a kapłanami, bez uświadomienia wiernym rzeczywistek roli cierpienia w
          ich życiu, wszystko co złe w naszym zycie będzie po prostu naszym krzyżem,
          czyms, co musimy znosić.
          I jeszcze jedno: nasza religia zakłada, żekobieta ma w rodzinie swoje role.
          Konkretne role od których odstępować ne wolno.
          I znów, bez odpowiedniego komentarza z ambony, moze to być odbierane tak, ze
          jeśli tych ról nie spełnia to kopa w rzyć i tyle. Bo mąż oczekuje.
          Nikt przecież nie stwierdził że ksieża opowiadają się za laniem żon.
          Rzecz w tym, by odpowiedzialnie wykładali swoją wiarę, tak, wy ta wykładnia nie
          stała się podstawą do nadużyć.

          Mam nadzieję ze intencje mojej wypowiedzi są jasne.
          • tad9 Re: Pani nietakasama, prosze odpowiedziec 18.01.05, 20:40
            nietakasama napisała:

            > Nikt nie stwierdził że "katolicyzm jest winny".
            > Środa stwierdziła że patriarachalny system leżący u jego podsta ponosi częśc
            > odpowiedzialności za występowanie zjawiska przemocty.

            Proszę o dane potwierdzające to stwierdzenie.

            > I ja sie z tym zgadzam.
            > Bo encykliki papieskie sobie, a religijna mentalność przeciętnego polaka
            sobie.
            > Przecietna polka, faszerowana co niedziele stwierdzeniami ze "każdy powinien
            > nieść swój krzyż" naprawdę zacznie wierzyć, ze ten mąż to jest jej krzyż,
            który
            >
            > powinna dźwigać.

            Bzdura. Ustawiasz sobie rzeczywistość. Skąd wiesz czym jest faszerowana
            przeciętna Polka co niedziele? Prosze o jakieś konkretne dane.


            > I jeszcze jedno: nasza religia zakłada, żekobieta ma w rodzinie swoje role.
            > Konkretne role od których odstępować ne wolno.

            Proszę o wyniki badań wskazujęce, że z czegoś takiego wynika przemoc.



            > I znów, bez odpowiedniego komentarza z ambony, moze to być odbierane tak, ze
            > jeśli tych ról nie spełnia to kopa w rzyć i tyle. Bo mąż oczekuje.

            Proszę o dane potwierdzające to stwierdzenie.


            > Rzecz w tym, by odpowiedzialnie wykładali swoją wiarę, tak, wy ta wykładnia
            >nie stała się podstawą do nadużyć.

            Proszę o dane, na temat ilu księży daje taką wykładnię i jak to odziałuje.


            >
            > Mam nadzieję ze intencje mojej wypowiedzi są jasne.
          • Gość: myslacy ekolog Re: Pani nietakasama, prosze odpowiedziec IP: 209.101.135.* 19.01.05, 16:32
            Troche sobie przeczysz.
            Piszesz; Bo encykliki papieskie sobie, a religijna mentalność przeciętnego
            polaka sobie== a potem na te religijnosc skladasz wine. Nie ma sensu. Przemoc
            wynika z indiwidualnych predyspozycji w zaden sposob ukierukowanych przez
            religie ani patriarchat. Dlatego ateisci tez sa co zony bija. No i zony co wala
            mezow. Jak sie to ma np. do patriarchatu
            • tad9 Re: Pani nietakasama, prosze odpowiedziec 19.01.05, 16:48
              Gość portalu: myslacy ekolog napisał(a):

              > Troche sobie przeczysz.
              > Piszesz; Bo encykliki papieskie sobie, a religijna mentalność przeciętnego
              > polaka sobie== a potem na te religijnosc skladasz wine. Nie ma sensu.

              Musisz wiedzieć, że istnieje prosta zasada jeśli chodzi o polski katolicyzm:
              odziałuje tylko w sposób negatywny. Katolicy puszczają mimo uszu, to co mogliby
              wyciągnąć z katolicyzmu dobrego, za to z zapałem stosują się do tego
              wszystkiego, co skłania ich do czynów paskudnych. Przez lata całe słuchamy, że
              polski katolicyzm jest "płytki i obrzędowy", a tu - masz! Okazuje się, że są
              takie obszary, gdzie silnie odziałowuje. Jest bardzo głęboko zakodowany - jako
              czynnik wzmagający skłonności do przemocy w rodzinie. Encykliki papieskie są
              lekcewaśone, za to namiętnie czytywane są dzieła Terturliana i Tomasza z Akwinu
              (w "GW" napisało popierajace Środę artykuły 3 panów, każdy przywołał Tertuliana
              i Tomasza).
              • Gość: myslacy ekolog Re: Pani nietakasama, prosze odpowiedziec IP: 209.101.135.* 19.01.05, 16:52
                No tak. Szczegolnie babcie na wsiach co glosuja na LPR to najwiekszymi
                znawczyniami Tomasza z Akwinu sa, no a Tertullian przeciez kazde katolickie
                dziecko to czyta
    • nietakasama Link 18.01.05, 20:26
      Tu wklejam jedną z moich wcześniejszych wypowiedzi nt Pani Środy:
      Ostatnio np. Pani Sroda powiedziała (lub nie, bo tego jeszcze nie wyjaśniono do
      końca) ciąg niefortunnych stwierdzeń, ktore prawdopodonnie doprowadzą ją do
      wymuszonej dymisji. A ja posród głosów oburzenia mam ochotę nieśmialo
      powiedzieć... Ale moze jednak miala trochę racji- z calym szacunkiem dla
      czyichkolwiek poglądów religijnych, nasza (narodowa poniekad) religia zasadza
      sie na systemie patriarchalnym, oraz na zalozeniach ze rodzina jest
      najwazniejsza, iw jej imię należy nawetcierpiec... Po czesci bez odpowiedniego
      komentarza ze strony duchownych, bez odpowiedniej edukacji dzieci w tym
      zakresie, mozna poprzez te perspektywe uzasadniac lub rozgrzeszac pewne
      nieprawidlowosci czy patologie...
      Co przeciez wcale, WCALE cie czyni kościoł czy poszczegolnych ksiezy
      odpowioedzialnymi np. za przemoc domową. Jest to pewna refleksja nad kulturowo-
      religijnymi fundamentami mentalności pewnych wartstw społecznych.
      I Przeraziło mnie naprawde to,ze za takie slowa chce sie w POlsce kamienować,
      że są w tym kraju takie sugestie, ktorych wypowiadać nie wolno, że są tematy i
      stwierdzenia tabu.
      Koscioł to nie sam Bog, i o tym należy pamiętać. Dyskusja z kościołem, lub
      podejmowanie jego krytyki to nie obrażane uczuć religijnych, bo te sa (powinny
      być) sobistym stosunkiem wierzacego do przedmiotu swojej wiary- boga. Nikt nie
      posunal sie przecież do brażania jego imienia...

      Więć skąd to święte oburzenie? Moze czasem zamiast sie zapowietrzac warto
      najpierw przemyśleć czyjeś słowa, zanalizowac je nim posypią się kamienie...


      Cytat pochodzi z wątku w którym wymieniłam serię postów z Abbadonem, post
      dotyczył innego tematu ale wyrziłam w nim także swoją opinię na powyższy:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=18203888&a=18484181
      • tad9 Re: Link 18.01.05, 20:33
        nietakasama napisała:

        Ale moze jednak miala trochę racji- z calym szacunkiem dla
        > czyichkolwiek poglądów religijnych, nasza (narodowa poniekad) religia zasadza
        > sie na systemie patriarchalnym, oraz na zalozeniach ze rodzina jest
        > najwazniejsza, iw jej imię należy nawetcierpiec...

        A ja mogę powiedzieć, że feminizm opiera się na odrzuceniu zastanego systemu, a
        to sprzyjać może działaniom radykalnym, słowem feminizm może sprzyjać np.
        terroryzmowi. Nie pisz mi proszę, co być MOŻE. Podaj mi jakieś KONKRETY. Jakaś
        wyniki badań, czy coś w tym guście. Dobrze?



        • nietakasama Re: Link 18.01.05, 20:38
          Używam słowa moze, ponieważ nie jestem żadnym autorytem. Piszę o konsekwencjach
          jakie sama nieraz wokół siebie obserwuje.
          O postawach ludzi.
          Piszę "może" również dlatego, że nie musi. Tzn. nie w każdym przypadku.

          Poza tym, nie wszystko da się dowieść statystycznie.
          Czasem potrzebna jest logiaka, logiczne pojmowanie przyczyn i skótków.
          Czy naprawdę wyobrazasz sobie ankietę w ktorej respondent odpowiada na pytanie:
          Leje pan żonę ponieważ:
          a) nie rozumie pan fundamentalnych przesłanek wyznawanej przez pana wiary
          b) jest pan paranoikiem ze skłonnościami sadystycznymi
          c) zupa była za słona.

          Nie ma staystyk ktore mogłby by tego dowieść.
          I nie tylko dlatego, ze wykonanie takich graniczyłoby z niemożliwością, ale
          również dlatego, ze ktoś musi zapoczątkować jakiś temat, być może nawet
          wywołując oburzenie, aby badania takie zapoczątkować.
          I Pani Środa to zrobiła.
          • tad9 Re: Link 18.01.05, 20:50
            nietakasama napisała:

            > Używam słowa moze, ponieważ nie jestem żadnym autorytem. Piszę o
            >konsekwencjac jakie sama nieraz wokół siebie obserwuje.
            > O postawach ludzi.

            Chmm..., Tu mamy coś bardzo mądrego o obserwacjach z jednego z wątków pobocznych

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=19477126&a=19486204


            > Piszę "może" również dlatego, że nie musi. Tzn. nie w każdym przypadku.


            No wiesz, "może, ale nie musi". Brawo! To się nazywa akademickość!!! A może
            katolicyzm "może, ale nie musi" wpływać łagodząco na życie w rodzinie, np.
            dzięki przesłaniu "miłości bliźniego"?

            > Poza tym, nie wszystko da się dowieść statystycznie.

            "Może, ale nie musi, a do tego nie wszystko da się sprawdzić" - zdaje się, że
            pojęcie akademickości mocno się zmieniło od czasu, gdy skończyłem studia....

            > Czasem potrzebna jest logiaka, logiczne pojmowanie przyczyn i skótków.

            Logika wystarczy powiadasz? Czy słyszałaś coś o weryfikowaniu hipotez?


            > Czy naprawdę wyobrazasz sobie ankietę w ktorej respondent odpowiada na
            pytanie:
            > Leje pan żonę ponieważ:
            > a) nie rozumie pan fundamentalnych przesłanek wyznawanej przez pana wiary
            > b) jest pan paranoikiem ze skłonnościami sadystycznymi
            > c) zupa była za słona.

            To nie mój problem, ale tych, którzy stawiają tego rodzaju "akademickie
            hipotezy".

            > Nie ma staystyk ktore mogłby by tego dowieść.

            Chmm..... Czy aby nie powiedziałaś tego, co i ja, gdy pisałem o "pustocie
            hipotezy"?

            > I nie tylko dlatego, ze wykonanie takich graniczyłoby z niemożliwością, ale
            > również dlatego, ze ktoś musi zapoczątkować jakiś temat, być może nawet
            > wywołując oburzenie, aby badania takie zapoczątkować.

            A więc po pierwsze się nie da, po drugie nie można, a po trzecie nie potrzeba.
            Brawo raz jeszcze. W ten sposób hipoteza Środy rzeczywiście jest nie do
            obalenia.

            > I Pani Środa to zrobiła.

            ech ....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja