Gość: barbinator
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
27.01.05, 16:34
...i dlaczego bardzo im współczuję.
Ano dlatego, że są oni automatyczne zwolennikami zasady NIERÓWNOŚCI PŁCI i
tym samym mają do zjedzenia żabę - bardzo dużą i bardzo ciężkostrawną.
Jeżeli bowiem przyjmiemy, że kobiety nie są równe mężczyznom (a mężczyźni
kobietom), to przestaje istnieć zasada z której wywodzimy równe prawa. Nie są
równi - to znaczy, że nie mogą mieć równych praw. To byłoby nielogiczne i
niesprawiedliwe!
W Polsce szlacheckiej chłop nie był równy szlachcicowi w związku z czym za
zabicie szlachcica kara była inna niż za zabicie chłopa. A więc także i nasz
system prawny powinienby zostać zmieniony - w duchu postulowanej nierówności
płci.
(właśnie zaczeliście jeść swoją żabę, smacznego...)
System wyborczy też musiałby ulec zmianie.
Nie może być tak, że nierówni sobie ludzie mają równe prawa wyborcze -
obecnie głos każdego wyborcy waży tyle samo. To nielogiczne. Musicie żądać
zmiany całego systemu wyborczego. Musicie też przedefiniować
słowo "demokracja" - np wracając do wzorów demokracji ateńskiej z której, jak
wiadomo kobiety były wyłączone.
(smakuje żaba...?)
Następnie musicie zastanowić się nad innymi (bardzo licznymi!) implikacjami
przyjęcia zasady nierówności płci (w miejsce zasady równości). Skoro bowiem
płcie są nierówne, to jedna z nich musi być suma sumarum gorsza a druga
lepsza. Nie da rady wykpić się stwierdzeniem, że obie płci mają swoje wady i
zalety, że się wsajemnie uzupełniają... skoro uważacie, że są nierówne -
znaczy to, że bilans wad i zalet jednej płci jest gorszy od tegoż samego
bilansu drugiej. A więc będziecie musieli jasno zdeklarować się, czy uważacie
kobiety za gorsze czy lepsze od mężczyzn. Zaś płeć uznana przez was za lepszą
powinna uzyskać większe prawa od płci gorszej. Chodzi o prawa wszelkie:
wyborcze, prawo własności, spadkowe, gospodarcze itd.
Będziecie też mieli problem z tym jak pogodzić taki pogląd z naukami Papieża
na temat równości kobiet i mężczyzn... może trzeba będzie zmienić religię?
Musicie zjeść tę żabę, bo samiście tego chcieli...
Dlaczego jest mi was żal i bardzo wam współczuję. Cieszę się, że sama nie mam
takich problemów. Dla mnie zasada równości płci to aksjomat, mogę więc spać
spokojnie.
Pozdr. B.