na_tasza
05.02.05, 01:55
przyjąłby jak swoje dziecko swojej zgwałconej żony? Który byłby gotowy na
poświęcenia w czasie trwania jej przypadkowej ciąży (takie jak np. obniżenie
dochodów rodziny, abstynencja seksualna)?
Który z panów po dowiedzeniu się, że dziecko w łonie partnerki jest ciężko
uposledzone i będzie wymagało 100% obsługi przez całe swoje (byc może
krótkie) życie zdecyduje się na przyjęcie go z miłością, harowanie na
rehabilitację i pełne poświęcenie dla niego?