Gość: Johnny Kalesony
IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
11.02.05, 20:48
Co o niej myślicie?
Owa Kazia, o czym jestem w dużym stopniu przekonany, wcale nie jest kobitką
lecz facetem o niejednoznacznym stopniu identyfikacji płciowej. Żywię moje
przekonanie w oparciu o proste fakty:
1. Kazia podatnikom się objawia jeno w gaciach brudnych o rozmiarach
transportera opancerzonego, kulasów męskich pokazać nie chcąc (jeśli istotnie
jest facetem - postępowanie takie jest słuszne).
2. Za sprawą faktu tego nie zechciała wziąć udziału w sesyi zdjęciowej dla
Playboya, bo a nuż by na jaw wyszło, że Kazimierza a nie Kazię społeczeństwu
na widok się wystawia.
Na marginezie dodam również, że Kazia prowadzi, jak wiele tu osób bywałych
zapewne wie, program krytyczno-literacki w telewizorze ze swadą pokazywany.
Otóż w tym programie Kazia zachowuje się niczym ratler, któren paliwa
odrzutowego skosztuje. Pozaziemskiego pochodzenia, tajemnicza siła rzuca nią w
te i wewte powodując, że w każdym (literalnie!) recenzowanym dziele doszukuje
się jakiś wątków femi- bądź anty-femi. Angolicy mają w swoim języku wspaniałe
powiedzenie: "One way imagination", które służy temu, by w tyleż sarkastyczny
co dyskretny sposób zakomunikować osobie, iż nieco ograniczoną jest w
dziedzinie mózgowej. Być może od dzisiaj imię "Kazia" stanie się owego
wyrażenia polskim odpowiednikiem.
Rock Around the Clock!!!