Nowa, żałosna i okrutna, nieludzka moda wśród ...

25.02.05, 21:20
... wśród dziwek wysokiej klasy w Nowym Jorku.

Najbogatsze dziwki w Nowym Jorku masowo odchudzają się podczas ciąży, aby
zrekompensować przyrost wagi i jak najdłużej wyglądać powabnie. Ćwiczą
fitness na atlasie, podnoszą ciężary, uprawiają jogging – mimo śmiertelnych
wypadków, mimo ostrzeżeń lekarzy, że dzieci urodzone po takiej ciąży mają
niższą odporność, niższy IQ i gorszą pamięć.

Jak widać nawet w USA wciąż potrzebna jest praca feministek, ponieważ zbyt
wiele kobiet zapomina o swojej godności, sprzedając się w haniebny sposób.
    • felek_zdankiewicz Re: Nowa, żałosna i okrutna, nieludzka moda wśród 25.02.05, 21:34
      Cóż, każdy chce ładnie wyglądać. Skoro nie dochodzi do poronień, to znaczy,
      że "dziwki" jakoś nadludzko się nie przeciążają. Bardziej płodowi szkodzą
      papierosy, alkohol. Niekorzystnie wpływa również stres (szczegółnie w
      pierwszych miesiącach). Uważam, że przesadzasz.
      • betty.1972 Re: Nowa, żałosna i okrutna, nieludzka moda wśród 12.03.05, 13:00
        Też o tym czytałam. Właśnie że są wypadki poronień i zagrożenia życia dla
        samych matek. Ale kobitki wolą być piękne, choćby w trumnie ;)
    • nietakasama Re: Nowa, żałosna i okrutna, nieludzka moda wśród 26.02.05, 18:32
      Wiesz, raczej tym paniom nie wytłumaczysz, że powinny się szanowa, dbac o
      godnoś własną i swojego dziecka itede itepe...
      Na głupote nie ma rady i ani feministka, ani ksiądz, ani nikt inny na to
      raczej wiele nie poradzą.
      Jeśli ktoś ceni swoje zarobki lub swój wygląd bardziej niż zdrowie swojego
      dziecka, to co można na to poradzic?
      • Gość: kola Re: Nowa, żałosna i okrutna, nieludzka moda wśród IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 15:17
        no coz,głupota nie zna granic.kobieta sprzedajna nie ma rozumu ,jakby go miala
        nie bylaby sprzedajna za taka cene!
    • gotlama Re: Nowa, żałosna i okrutna, nieludzka moda wśród 27.02.05, 21:39
      Panie Dokowski - czy te panie monitorowano podczas ciąży na
      okoliczność "przyjmowania" alkoholu, narkotyków?
      Chyba zanim zacznie się głosić taki dyrdymały nt. wpływu ćwiczeń fizycznych na
      przebieg ciąży i IQ dziecka to warto się wcześniej zastanowić.


      • milka30 Re: Nowa, żałosna i okrutna, nieludzka moda wśród 28.02.05, 16:16
        gotlama napisała:

        > Panie Dokowski - czy te panie monitorowano podczas ciąży na
        > okoliczność "przyjmowania" alkoholu, narkotyków?
        > Chyba zanim zacznie się głosić taki dyrdymały nt. wpływu ćwiczeń fizycznych
        na
        > przebieg ciąży i IQ dziecka to warto się wcześniej zastanowić.

        Czy ktokolwiek pochwala picie i palenie w czasie ciąży? O co co chodzi? Czy
        dlatego, że picie i palenie jest równie złe lub gorsze, to należy milczeć w
        innych sprawach? Babki mają nas...ne w głowach i to chyba nie podlega dyskusji?
        >
        >
        • gotlama Re: Nowa, żałosna i okrutna, nieludzka moda wśród 28.02.05, 22:04
          Czy Ty też, tak jak Dokowski uważasz, że ćwiczenia fizyczne są w stanie
          zagrozić PRAWIDŁOWEJ ciąży? (zwłaszcza w pierwszej połowie ciąży)
          Jeżeli te panie były takie "rozrywkowe" jak on sugeruje, to wśród przyczyn
          kłopotów z ciążą w pierwszym rzędzie należało by sprawdzić czy nie "chlały i
          zażywały" a potem dopiero opowiadać o szkodliwym wpływie wysiłku fizycznego.
          Dokowski powołuje się na jakieś "ostrzeżenia lekarzy".
          Niech napisze : KTO przeprowadził badania , GDZIE opublikowano wyniki, JAKIE
          czynniki ryzyka brano pod uwagę w badaniach.

          Dokowski chcąc wykazać "jakie potwory są wśród kobiet" już nie patrzy na dobór
          argumentów tylko plecie trzy po trzy, ale dziwi mnie, że tak łatwo znajduje
          popleczniczki traktujące KAŻDĄ ciążę jako "stan błogosławiony, wymagajcy juz od
          pierwszego miesiąca chodzenia krokiem wolnym a dostojnym"

          Gdyby napisał,że te panie odchudzają się poprzez drastyczną dietę to można by
          jeszcze zrozumieć jego "troskę".

          Droga Milko - to, że się babki gimnastykują, to nie dowód na "nasranie w
          głowie".
          A może podyskutujemy o wpływie braku gimnastyki czy też otłuszczeniu "mamuśki"
          na przebieg ciąży i porodu ?
          Tu Dokowski - pogromca dziwek - nie widzi zagrożenia i nie gra larum?
          • losiu4 Re: Nowa, żałosna i okrutna, nieludzka moda wśród 03.03.05, 20:43
            gotlama napisała:

            > Czy Ty też, tak jak Dokowski uważasz, że ćwiczenia fizyczne są w stanie
            > zagrozić PRAWIDŁOWEJ ciąży?

            jak sie rzadko z Dokowskim zgadzam, czesciowo ma on racje. Zbyt intensywne,
            szczególnie w późniejszym okresie ciazy, ćwiczenia fizyczne mogą być
            niebezpieczne. Podejrzewam, ze o to właśnie mu chodziło, nie o cwiczenia
            rozsądnie stosowane. No ale zawsze mogę sie mylić :)

            Pozdrawiam

            Losiu
    • ell.a Re: Nowa, żałosna i okrutna, nieludzka moda wśród 28.02.05, 08:28
      Zadziwiająca jest Twoja troska o dzieci i matki w kontekście Twoich poglądów na
      aborcję.
      • dokowski Jedno wynika z drugiego, dziwne że nie rozumiesz 28.02.05, 21:26
        ell.a napisała:

        > Zadziwiająca jest Twoja troska o dzieci i matki w kontekście Twoich poglądów
        na
        > aborcję.

        Niechciane dzieci nie powinny się rodzić, bo cierpią. Nadmiar dzieci jest
        źródłem biedy i chorób. W niektórych krajach dzieci rodzą się głównie po to,
        żeby cierpieć i umierać. W Polsce mamy przepełnione sierocińce, w których
        dzieją się rzeczy straszne, hańbiące Polskę w oczach Europy.

        Dopóki więc ciąża jest w tak wczesnym stadium, że jej przerwanie nie budzi
        poważnych kontrowersji ani emocjonalnych problemów, dopóty kobieta powinna mieć
        swobodny dostęp do wszelkich badań związanych z ciążą oraz do wszelkich metod
        wywoływania poronień. To podejście jest naturalną konsekwencją troski o dzieci
        i matki. Gdyby rodzice kochali swoje dzieci, gdyby mieli czas troszczyć się o
        nie, nie byliby wobec nich tak okrutni, nie musieliby bełkotać o karaniu z
        miłości, nie wychowywaliby przestępców.

        A może pomyliłaś moje poglądy z innymi?
        • ell.a Re: Jedno wynika z drugiego, dziwne że nie rozumi 02.03.05, 10:09
          > Niechciane dzieci nie powinny się rodzić, bo cierpią
          Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Po pierwsze uogólniasz a po drugie Twoje
          założenie, że cierpienie w życiu usprawiedliwia zabójstwo jest absurdalne bo
          wszyscy ludzie cierpią w różny sposób, chciani czy nie chciani.
          Najpierw zrób ankietę wśród tzw. niechcianych dzieci czy wolałyby być
          abortowane zamiast się urodzić a potem snuj teorie.
          Bardziej chyba zależy Ci na tym, żeby "ułatwić" życie tym, którzy chcą pozbyć
          się dziecka niż na samych dzieciach i matkach.

          W Polsce mamy przepełnione sierocińce, w których
          > dzieją się rzeczy straszne, hańbiące Polskę w oczach Europy.
          >
          W Polsce mamy też tysiące par czekających na adopcję. Problem dzieci w
          sierocińcach wynika z niewydolności prawa a nie z nadmiaru dzieci.
          I to prawo należy usprawnić a nie spychać problem zabijając dzieci w macicy.

          > Dopóki więc ciąża jest w tak wczesnym stadium, że jej przerwanie nie budzi
          > poważnych kontrowersji ani emocjonalnych problemów,
          A to ci sie napisało. Odkąd to przerywanie ciąży w jakimkolwiek stadium nie
          budzi kontrowersji ani emocjonalnych problemów?
          dopóty kobieta powinna mieć
          >
          > swobodny dostęp do wszelkich badań związanych z ciążą oraz do wszelkich metod
          > wywoływania poronień. To podejście jest naturalną konsekwencją troski o
          dzieci
          > i matki.
          Dla kogo naturalną konsekwencją? Takiej bzdury juz dawno nie przeczytałam.

          Gdyby rodzice kochali swoje dzieci, gdyby mieli czas troszczyć się o
          > nie, nie byliby wobec nich tak okrutni, nie musieliby bełkotać o karaniu z
          > miłości, nie wychowywaliby przestępców.
          Poruszasz zupełnie inny problem. Wydaje się, że żyjesz pragnieniem utopii,
          gdzie nie ma cierpienia i wszyscy są szczęśliwi. To niemożliwe niestety na tej
          ziemi.
          A aborcja tylko powiększa skalę przemocy.
          Pozdrawiam
          • dokowski Wiele dzieci jest przekonanych, że lepiej by ... 03.03.05, 21:12
            ell.a napisała:

            > Najpierw zrób ankietę wśród tzw. niechcianych dzieci czy wolałyby być
            > abortowane zamiast się urodzić a potem snuj teorie.

            ... było, gdyby się nie urodziły. Wiele dzieci wręcz wyrzuca matkom rozpaczliwe
            oskarżenie, że ja urodziły. Złem oczywistym jest rodzenie nadmiaru dzieci na
            choroby, cierpienia i wczesną śmierć, jeżeli możliwe jest uniknięcie tego przy
            pomocy niewinnego zabiegu.

            > Bardziej chyba zależy Ci na tym, żeby "ułatwić" życie tym, którzy chcą pozbyć
            > się dziecka niż na samych dzieciach i matkach.

            Tobie bardziej chyba zależy na okrutnym dokuczaniu już i tak nieszczęśliwym
            matkom i niedoszłym matkom, niż na czyimkolwiek, stąd wydaje Ci się, że inni
            także kierują się niskimi pobudkami. A tak nie jest, nie sądź ludzi po sobie.

            > aborcja tylko powiększa skalę przemocy.

            Odpłynęłaś kompletnie. Ja proponuję aborcję tak wczesną, że o żadnej przemocy w
            ogóle nie może być mowy - usuwa się z macicy tylko bezwładną kupkę komórek.
            • ell.a Re: Wiele dzieci jest przekonanych, że lepiej by 04.03.05, 08:38
              > ... było, gdyby się nie urodziły. Wiele dzieci wręcz wyrzuca matkom
              rozpaczliwe
              >
              > oskarżenie, że ja urodziły. Złem oczywistym jest rodzenie nadmiaru dzieci na
              > choroby, cierpienia i wczesną śmierć, jeżeli możliwe jest uniknięcie tego
              przy
              > pomocy niewinnego zabiegu.
              Podaj jakieś statystyki dotyczące przeżywania tego przez te osoby w
              dzieciństwie i życiu dorosłym. To co piszesz jest bardzo naiwne.
              Naprawdę uważasz, że rozrywanie na kawałki jest niewinnym zabiegiem?

              > Tobie bardziej chyba zależy na okrutnym dokuczaniu już i tak nieszczęśliwym
              > matkom i niedoszłym matkom, niż na czyimkolwiek, stąd wydaje Ci się, że inni
              > także kierują się niskimi pobudkami. A tak nie jest, nie sądź ludzi po sobie.
              Wybacz ale znowu piszesz bzdury. Nikt nikogo nie zmusza do zachodzenia w ciążę.
              A z niskich pobudek się zabija niechciane dzieci.

              > > aborcja tylko powiększa skalę przemocy.
              >
              > Odpłynęłaś kompletnie. Ja proponuję aborcję tak wczesną, że o żadnej przemocy
              w
              >
              > ogóle nie może być mowy - usuwa się z macicy tylko bezwładną kupkę komórek.
              Uważasz, że zabijanie nie jest przemocą? Naprawdę nie wiesz, że aborcji nie
              dokonuje się na bezładnej kupie komórek?
              A tak na marginesie. Od kiedy Twoim zdaniem zaczyna się człowiek?
              Pozdrawiam
              • dokowski Niestety jestem mężczyzną, w dodatku dotkniętym .. 08.03.05, 21:22
                > A tak na marginesie. Od kiedy Twoim zdaniem zaczyna się człowiek?

                ... tzw. wrodzoną skromnością. nie mam zdania na ten temat, gdyż nigdy nie
                byłem w ciąży. Sądzę, że w tej sprawie mogą wypowiadać się wiarygodnie tylko
                kobiety, które doświadczyły stanu błogosławionego. One powinny odpowiedzieć na
                takie i podobne pytania. Mężczyźni mogą oczywiście radzić i sugerować
                odpowiedzi, podobnie kobiety, które nigdy nie zaszły w ciążę, ale liczyć się
                powinny tylko odpowiedzi tych, które zaszły w ciążę.

                O ile się orientuję, większość kobiet zgadza się, że człowiek zaczyna się
                dopiero w drugim trymestrze, na tej podstawie prawnicy cywilizowanych krajów
                świata przyjęli bezpieczną granicę 12 tygodni poniżej której z pewnością nie
                może być mowy o człowieku (no chyba że się jest fanatykiem).

                Nie mam własnego zdania, ufam opinii matek i niedoszłych matek.

                Mam natomiast własne zdani, kiedy zaczyna się coś, co nazwałbym odrębną istotą,
                czyli czymś, co zaczyna być postrzegane jako coś istniejącego i żywego, coś, co
                jest czymś mniej jeszcze niż zwierzęciem, ale czymś więcej niż tylko częścią
                ciała zwierzęcia. Mam zdanie, kiedy zaczyna się coś, co nazwę „potencjalnym
                człowiekiem”, bo wiem, że antyaborcjoniści lubią słowo „potencjalny”.

                Potencjalny człowiek zaczyna się po upływie 14 dni od chwili poczęcia. Jakiś
                czas po upływie 14 dni kobieta zaczyna przypuszczać, że miesiączka się spóźnia,
                że może zaszła w ciążę. Jeżeli kobieta ma do czynienia z miesiączką spóźnioną,
                to teoretycznie może podejrzewać, że nastąpiło poronienie. Jeżeli jednak
                miesiączka przychodzi w terminie, to żadna kobieta nie myśli o miesiączce, jako
                o poronieniu. Nigdy w żadnej kulturze nie traktuje się wydzieliny miesiączkowej
                z czcią, jak szczątków nienarodzonego dziecka. Wiemy jednak, że ponad połowa
                embrionów ulega takiemu naturalnemu poronieniu w ramach regularnego cyklu
                miesiączkowego. Tak więc embrion przez pierwsze 14 dni jest dla nas niczym,
                jest tylko kupką komórek, która nie jest nawet postrzegana jako istniejący byt.

                Ta granica 14 dni funkcjonuje też naturalnie przy okazji takich zabiegów jak
                zapłodnienie in vitro. Powstaje wtedy wiele embrionów, z których zwykle tylko
                jeden jest wszczepiany do macicy a pozostałe 10 czy 20 są niszczone jako
                nadmiarowe. Nie są to z pewnością żadne „potencjalne” istoty ludzkie, to są
                tylko kupki komórek, które wyrzuca się rutynowo bez mrugnięcia okiem, kiedy są
                już niepotrzebne. Istnieje nawet prawo, które mówi, że nie wolno dopuścić do
                tego, aby te klony żyły zbyt długo, gdyż w pewnym wieku mogą zacząć być
                postrzegane jako potencjalne istoty ludzkie, a wtedy zabijanie ich mogłoby
                zacząć stwarzać pewne dylematy moralne lub emocjonalne. Prawo więc chroni
                lekarzy i badaczy przed zanieczyszczeniem ich sumień niezezwalając na zbyt
                długie utrzymywanie przy życiu takich hodowli komórkowych.

                • ell.a Re: Niestety jestem mężczyzną, w dodatku dotknięt 09.03.05, 08:20
                  > ... tzw. wrodzoną skromnością. nie mam zdania na ten temat, gdyż nigdy nie
                  > byłem w ciąży. Sądzę, że w tej sprawie mogą wypowiadać się wiarygodnie tylko
                  > kobiety, które doświadczyły stanu błogosławionego. One powinny odpowiedzieć
                  na
                  > takie i podobne pytania. Mężczyźni mogą oczywiście radzić i sugerować
                  > odpowiedzi, podobnie kobiety, które nigdy nie zaszły w ciążę, ale liczyć się
                  > powinny tylko odpowiedzi tych, które zaszły w ciążę.
                  > O ile się orientuję, większość kobiet zgadza się, że człowiek zaczyna się
                  > dopiero w drugim trymestrze, na tej podstawie prawnicy cywilizowanych krajów
                  > świata przyjęli bezpieczną granicę 12 tygodni poniżej której z pewnością nie
                  > może być mowy o człowieku (no chyba że się jest fanatykiem).
                  > Nie mam własnego zdania, ufam opinii matek i niedoszłych matek.
                  >
                  To znaczy , że pozostawiasz tą kwestię tylko we władzy emocji? Jedna kobieta
                  uważa, że tak samo rozwinięty płód jest człowiekiem a druga, że nie. A
                  prawdziwa odpowiedź na to pytanie może być tylko jedna. Uważasz, że człowiekiem
                  jest wyłącznie istota, którą ktoś tak oceni?
                  Moim zdaniem dokonujesz uniku bo tak Ci wygodniej.

                  > Mam natomiast własne zdani, kiedy zaczyna się coś, co nazwałbym odrębną
                  istotą,
                  >
                  > czyli czymś, co zaczyna być postrzegane jako coś istniejącego i żywego, coś,
                  co
                  >
                  > jest czymś mniej jeszcze niż zwierzęciem, ale czymś więcej niż tylko częścią
                  > ciała zwierzęcia. Mam zdanie, kiedy zaczyna się coś, co nazwę „potencjaln
                  > ym
                  > człowiekiem”, bo wiem, że antyaborcjoniści lubią słowo „potencjalny
                  > ”.
                  >
                  > Potencjalny człowiek zaczyna się po upływie 14 dni od chwili poczęcia. Jakiś
                  > czas po upływie 14 dni kobieta zaczyna przypuszczać, że miesiączka się
                  spóźnia,
                  >
                  > że może zaszła w ciążę. Jeżeli kobieta ma do czynienia z miesiączką
                  spóźnioną,
                  > to teoretycznie może podejrzewać, że nastąpiło poronienie. Jeżeli jednak
                  > miesiączka przychodzi w terminie, to żadna kobieta nie myśli o miesiączce,
                  jako
                  >
                  > o poronieniu. Nigdy w żadnej kulturze nie traktuje się wydzieliny
                  miesiączkowej
                  >
                  > z czcią, jak szczątków nienarodzonego dziecka. Wiemy jednak, że ponad połowa
                  > embrionów ulega takiemu naturalnemu poronieniu w ramach regularnego cyklu
                  > miesiączkowego. Tak więc embrion przez pierwsze 14 dni jest dla nas niczym,
                  > jest tylko kupką komórek, która nie jest nawet postrzegana jako istniejący
                  byt.
                  >
                  > Ta granica 14 dni funkcjonuje też naturalnie przy okazji takich zabiegów jak
                  > zapłodnienie in vitro. Powstaje wtedy wiele embrionów, z których zwykle tylko
                  > jeden jest wszczepiany do macicy a pozostałe 10 czy 20 są niszczone jako
                  > nadmiarowe. Nie są to z pewnością żadne „potencjalne” istoty ludzki
                  > e, to są
                  > tylko kupki komórek, które wyrzuca się rutynowo bez mrugnięcia okiem, kiedy

                  > już niepotrzebne. Istnieje nawet prawo, które mówi, że nie wolno dopuścić do
                  > tego, aby te klony żyły zbyt długo, gdyż w pewnym wieku mogą zacząć być
                  > postrzegane jako potencjalne istoty ludzkie, a wtedy zabijanie ich mogłoby
                  > zacząć stwarzać pewne dylematy moralne lub emocjonalne. Prawo więc chroni
                  > lekarzy i badaczy przed zanieczyszczeniem ich sumień niezezwalając na zbyt
                  > długie utrzymywanie przy życiu takich hodowli komórkowych.
                  >
                  Te jak mówisz zlepki komórek mają informację genetyczna konkretnego chłopca czy
                  dziewczynki, zupełnie nowego i odrębnego człowieka. Niszcząc je w jakikolwiek
                  sposób niszczy się życie konkretnej osoby.
                  Jeżeli następuje naturalne poronienie to jest to poronienie płodu z na tyle
                  uszkodzoną informacją genetyczną, że nie miał on szans na przeżycie. Eliminacja
                  zdrowych embrionów to coś innego.
                  Pozdrawiam





                  • dokowski Nie rozumiesz genetyki ani ontogenezy 09.03.05, 14:51
                    ell.a napisała:

                    > To znaczy , że pozostawiasz tą kwestię tylko we władzy emocji? Jedna kobieta
                    > uważa, że tak samo rozwinięty płód jest człowiekiem a druga, że nie.

                    Niech kobiety uzgodnią rozstrzygnięcie tej kwestii, po co sprawę komplikować
                    wtrącaniem się mężczyzn? Sama narzekasz, że zbyt wiele emocjonalnych i
                    subiektywnych jest opinii, po co więc chcesz dodawać jeszcze głosy mężczyzn,
                    którzy przecież są w tej kwestii ignorantami?

                    > A prawdziwa odpowiedź na to pytanie może być tylko jedna.

                    Bez mężczyzn łatwiej będzie znaleźć tę prawdziwą odpowiedź.

                    > zlepki komórek mają informację genetyczna konkretnego chłopca czy
                    > dziewczynki, zupełnie nowego i odrębnego człowieka

                    To całkowita nieprawda, kompletna bzdura. Informacja genetyczna nie mówi nic
                    konkretnego o przyszłym człowieku - to po pierwsze - to coś o czym musisz dużo
                    poczytać, żeby zrozumieć.

                    A po drugie, teraz coś łatwiejszego, technika klonowania pozwala uświadomić
                    sobie, że każda komórka somatyczna ma taką samą wartość, jako informacja
                    genetyczna, jak zapłodniona komórka jajowa. Nie da się oprzeć prawa na takich
                    kryteriach, bo wyjdzie absurd w rodzaju zakazu używania pumeksów czy
                    depilatorów, ponieważ są zabójcami dzieci nienarodzonych
                    • ell.a zadziwiająca ignorancja 09.03.05, 15:01
                      > > A prawdziwa odpowiedź na to pytanie może być tylko jedna.
                      >
                      > Bez mężczyzn łatwiej będzie znaleźć tę prawdziwą odpowiedź.
                      Niby dlaczego? Kwestia aborcji dotyczy obu płci. I obie płcie mają prawo zabrać
                      głos w dyskusji kiedy zaczyna się człowiek.
                      Ty uparcie stosujesz spychologię prawdopodobnie w celu uniknięcia
                      odpowiedzialności.

                      > > zlepki komórek mają informację genetyczna konkretnego chłopca czy
                      > > dziewczynki, zupełnie nowego i odrębnego człowieka
                      >
                      > To całkowita nieprawda, kompletna bzdura. Informacja genetyczna nie mówi nic
                      > konkretnego o przyszłym człowieku - to po pierwsze - to coś o czym musisz
                      dużo
                      > poczytać, żeby zrozumieć.
                      >
                      A płeć, wygląd, uzdolnienia, skłonności do chorób to wg Ciebie nic?
                      Zadziwiająca ignorancja.

                      > A po drugie, teraz coś łatwiejszego, technika klonowania pozwala uświadomić
                      > sobie, że każda komórka somatyczna ma taką samą wartość, jako informacja
                      > genetyczna, jak zapłodniona komórka jajowa. Nie da się oprzeć prawa na takich
                      > kryteriach, bo wyjdzie absurd w rodzaju zakazu używania pumeksów czy
                      > depilatorów, ponieważ są zabójcami dzieci nienarodzonych
                      Szkoda, że nie jesteś w stanie pojąć, że zapłodniona komórka jajowa prezentuje
                      zupełnie nowy kod nowego człowieka, który ma prawo do życia.
                      W klonowanieu bierze sie komórki od osoby, której życia nikt nie chce pozbawiać.
                      Zresztą jeszcze nikomu nie udało sie sklonować komórek i doprowadzić do
                      powstanie rozwiniętego organizmu ludzkiego. Twoje rozważania są abstrakcyjne.
                      Aborcja dotyczy konkretnych nowych osób.
                      • dokowski "Nic konkretnego o człowieku" to zupełnie co ... 12.03.05, 14:20
                        ell.a napisała:

                        > > Informacja genetyczna nie mówi nic
                        > > konkretnego o przyszłym człowieku
                        (...)
                        > A płeć, wygląd, uzdolnienia, skłonności do chorób to wg Ciebie nic?

                        ... innego niż "Nic konkretnego" a tym bardziej "nic". Szczególnie w kontekście
                        tego co piszesz niżej

                        > Aborcja dotyczy konkretnych nowych osób.

                        Tego w żadnym wypadku nie można nazwać "osobą". Co możesz konkretnego
                        powiedzieć o osobowości takiego embrionu?

                        Zacznij od zajrzenia do słownika, co znaczy ontogeneza, a przekonasz się, że
                        masz przed sobą zupełnie dziewiczy obszar wiedzy o tym jaka jest istota
                        genetycznego przepisu na człowieka, w jaki sposób kształtują się pod wpływem
                        genów i środowiska konkretne cechy przyszłej osoby.
    • Gość: lesniczyna Re: Nowa, żałosna i okrutna, nieludzka moda wśród IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 20:12
      E tam, zaraz nowa moda. Wszystko już było. Polecam opowiadanie Guy de
      Maupassanta "Matka potworów", napisane w 1883 roku - o skutkach noszenia gorsetu
      w czasie ciąży.
      • dokowski Ale wtedy nie było feministek 28.02.05, 21:33
        Gość portalu: lesniczyna napisał(a):

        > noszenia gorsetu w czasie ciąży.

        Kobiety były niewolnicami
    • e_wok To bylo w Twoim Stylu 28.02.05, 20:42
      oraz jeszcze to, ze co druga pani zyczy sobie cesarke na poczatku osmego
      miesiaca ciazy. Jakie to zagrozenie dla dziecka - co ja wam bede mowic.
      Bynajmniej nie uwazam, ze kobieta w ciazy powinna sie zamienic w inkubator,
      jednak nie ma przymusu bycia w ciazy, mozna z tego zrezygnowac. Jesli ktos sie
      na ciaze decyduje to powinien to zrobic z pelna swiadomoscia. To tak jakby
      wziac kredyt i strasznie sie zdziwic, ze jednak trzeba go splacac.
    • Gość: she Re: Nowa, żałosna i okrutna, nieludzka moda wśród IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 22:16
      Na cholere one zachodza w ciaze ? Przysparza im to klientow czy jak ? Takie
      osoby powinny sie sterylizowac u progu kariery.
      • gotlama Re: Nowa, żałosna i okrutna, nieludzka moda wśród 28.02.05, 22:27
        Sprzeczność logiczna - gdyby "brzuszek" napędzał klientów o takich
        upodobaniach, to by nie usiłowały go maskować. Tak więc albo są to osóbki
        o "małym rozumku" (co zakładając że intelekt się dziedziczy może tłumaczyć
        niskie IQ potomstwa), albo Dokowski bezmyślnie coś przepisał z brukowców.

        • kochanica-francuza Dokowski,.człowieku,daj linka! 01.03.05, 14:32
          Twoja krótka wypowiedź nie oddaje wszystkich aspektów sprawy,omówionych w
          artykule...całość powinna wyjaśnić problem.
          • dokowski Przeczytałem o tym w Metrze 02.03.05, 01:19
        • dokowski Niski IQ wynika z głodzenia i przeforsowania organ 02.03.05, 01:19
          gotlama napisała:

          > o "małym rozumku" (co zakładając że intelekt się dziedziczy może tłumaczyć
          > niskie IQ potomstwa),

          Jeżeli piękna, szczupła, atrakcyjna młoda kobieta usiłuje odchudzaniem
          zamaskować ciążę, aby jak najdłużej zachować swoją wartość w towarzystwie, to
          nie może dziwić, że dziecko rodzi się upośledzone.
          • gotlama Re: Niski IQ wynika z głodzenia i przeforsowania 02.03.05, 22:41
            To nie p....itol o gimnastyce, tylko pisz o GŁODZENIU!

            • dokowski Czytaj uchem a nie brzuchem 03.03.05, 20:30
              gotlama napisała:

              > To nie p....itol o gimnastyce, tylko pisz o GŁODZENIU!

              Napisałem od razu o odchudzaniu się tych kobiet, a nie o kontynuacji w czasie
              ciąży codziennej gimnastyki> Sama sobie coś dośpiewałaś, a teraz msz do mnie
              pretensje.
              • gotlama Re: Czytaj uchem a nie brzuchem 05.03.05, 23:46
                Doku - przeczytaj jeszcze raz swoje "doniesienia" w poście otwierającym wątek.
                Owszem - napisałeś o "odchudzaniu".
                A wiersz niżej wskazałeś treningi jako metodę tego odchudzania.
                Nie zająknąłeś się nawet o ewentualnym niedostosowaniu odżywiania do rosnących
                potrzeb. Wskazałeś wysiłek fizyczny jako głównego winowajcę upośledzeń w
                rozwoju płodu.
                Czy przyszło Ci na myśl, że Twój sposób podania tych informacji jest "wodą na
                młyn" licznych pań traktujących KAŻDĄ ciążę jako stan patologiczny, wymagający
                zaprzestania wysiłku fizycznego i leżenia do góry rosnącym brzuchem?
                Czy uważasz,że kobiety zwyzywane przez Ciebie od dziwek, dbające o sylwetkę,
                zaczynają intensywny trening dopiero w momencie zajścia w ciązę?

                "Pakowałm" na siłowni bardzo dużo( choć nie do końca wynikało to z dbałości o
                sylwetkę), dodatkowo miałam budowę domu - oczyszczanie terenu, usuwanie starych
                fundamentów itp. itd.
                W tym czasie "zaszłam". Do trzeciego miesiąca nie zwalniałam tempa, bo zbyt
                gwałtowna zmiana trybu życia, (zgodnie z opinią lekarza prowadzącego), mogła
                być niekorzystna. Potem stopniowo "zwalniałam" z wysiłkiem fizycznym.
                Będąc "starą pierwiastką" - po trzydziestce nie miałam cesarki, nie miałam
                rozstępów, a dzieciak jest prymusem w dość dobrej szkole.

                Nic sobie nie dośpiewałam - dla mnie codzienną gimnastyką był wysiłek, który
                niejednego gościa mógł przyprawić o zakwasy, a Ciebie skłonić do przypuszczeń
                (inspirowanych artykułem z Metra) o tym że kosztem dziecka pragnę za wszelką
                cenę zachować powabną sylwetkę.

                • dokowski Nie zwróciłaś uwagi, że to jest o kobietach, ... 08.03.05, 21:20
                  gotlama napisała:

                  > Ciebie skłonić do przypuszczeń
                  > (inspirowanych artykułem z Metra) o tym że kosztem dziecka pragnę za wszelką
                  > cenę zachować powabną sylwetkę.

                  ... które przed zajściem w ciążę tylko zachowywały sylwetkę, a po zajściu w
                  ciążę zaczęły się odchudzać, aby mimo ciąży zachować sylwetkę
      • dokowski To nie jest o prostytutkach 02.03.05, 01:18
        Gość portalu: she napisał(a):

        > Na cholere one zachodza w ciaze ? Przysparza im to klientow czy jak ? Takie
        > osoby powinny sie sterylizowac u progu kariery.

        To był artykuł o zwyczajnych dziwkach, tyle że bogatych (a właściwie mających
        bogatych mężów).
        • tad9 Re: To nie jest o prostytutkach 02.03.05, 16:01
          dokowski napisał:

          > To był artykuł o zwyczajnych dziwkach, tyle że bogatych (a właściwie mających
          > bogatych mężów).

          Bądźże więc precyzyjniejszy w przyszłości, bo gdy kto pisze o modzie panującej
          wśród "najbogatszych dziwek w NY" to można pomyśleć, że chodzi o zwyczaje
          bogatych, nowojorskich prostytutek. Zostałeś raperem?
          • Gość: kika Re: przepraszam) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 17:32
            za nieuctwo ale jaka jest roznica miedzy prostytutka a dziwka?
            • tad9 Re: przepraszam) 02.03.05, 20:37
              Gość portalu: kika napisał(a):

              > za nieuctwo ale jaka jest roznica miedzy prostytutka a dziwka?

              Różnica jest zasadnicza, ale - niestety - w potocznym języku nie funkcjonuje,
              stąd możliwość pomieszania znaczeń.
            • dokowski Prostytutka to zawód. Zarabia tak pieniądze. 03.03.05, 20:31
              Gość portalu: kika napisał(a):

              > za nieuctwo ale jaka jest roznica miedzy prostytutka a dziwka?

              Są dwie główne kategorie prostytutek: pierwsza to zwykłe prostytutki, których
              głównym źródłem dochodów jest seks, a druga to prostytutki okazjonalne albo
              tzw. cichodajki, czyli osoby, dla których prostytucja nie jest głównym źródłem
              utrzymania. To coś jak korepetycje, można z nich żyć, ale można tylko sobie
              dorabiać.

              Dziwka to kobieta, która uprawia seks z wieloma partnerami, ale nie bierze za
              seks od nich pieniędzy. W konsekwencji dziwka często nie wie, kto jest ojcem
              jej dzieci, więc obawia się, że żaden z jej partnerów nie zechce traktować
              dziecka jak swoje. Dziwka czuje instynktowny lęk przed ujawnieniem ciąży, stara
              się opóźnić moment ujawnienia, aby mieć więcej czasu na zdobycie zaufania
              jednego z partnerów.

              • kochanica-francuza Re: Prostytutka to zawód. Zarabia tak pieniądze. 04.03.05, 00:37

                > Dziwka to kobieta, która uprawia seks z wieloma partnerami

                Naraz? A jeśli po jednym,i są między nimi duże odstępy (kilka lat)?
                • dokowski To wtedy wie, kto jest ojcem 04.03.05, 00:42
                  kochanica-francuza napisała:

                  > A jeśli po jednym,i są między nimi duże odstępy (kilka lat)?
                  • kochanica-francuza Re: To wtedy wie, kto jest ojcem 04.03.05, 17:04
                    dokowski napisał:

                    > kochanica-francuza napisała:
                    >
                    > > A jeśli po jednym,i są między nimi duże odstępy (kilka lat)?
                    Ale czy wtedy nazwiesz ją dziwką?
                    • dokowski Oczywiście że nie 09.03.05, 00:47
                      • kochanica-francuza Re: Oczywiście że nie 12.03.05, 15:13
                        Czyżby kryterium dziwki/niedziwki była kwestia możliwosći ustalenia ojcostwa?
                        • dokowski Najlepiej załóż osobny wątek, jeśli tak bardzo... 13.03.05, 22:14
                          ... pragniesz dyskusji na temat dziwek. To mogłoby być ciekawe: "kiedy kobieta
                          zasługuje na obelżywe nazywanie jej dziwką" koniecznie z podwątkiem "czy i
                          kiedy mężczyzna zasługuje na taką samą pogardę z powodu swojego bujnego życia
                          seksualnego"
        • Gość: she Re: To nie jest o prostytutkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 22:22
          Rozumiem, ze oburzenie spowodowalo ze nazwales te kobiety dziwkami i nie
          chodzilo Ci o nowojorskie luksusowe prostytutki, bo tak to odebralam.

          Moglbys sie pokusic o jakis komentarz zgodny z psychologia ewolucyjna. Zdaje
          sie, ze masz w tej dziedzinie rozeznanie. Zachowanie tych kobiet, jakokolwiek
          szkodliwe dla dzieci, jest niestety racjonalne z ich punktu widzenia, choc moze
          byc krotkowzroczne. Kobieta dazy przeciez do "zlapania" mozliwie najlepiej
          sytuowanego samca a nastepnie do zatrzymania go przy sobie. Jej glownym walorem
          jest atrakcyjnosc i gotowosc do nadskakiwania przyszlemu sponsorowi. Bogaci
          mezczyzni nie biora przeciez sobie zon brzydkich a madrych tylko
          reprezentacyjne lalki zeby sie chwalic w towarzystwie. Lalka w ciazy traci
          walory reprezentacyjne, rosnie wiec ryzyko ze sponsor, pardon, maz wynajdzie
          sobie inna z plaskim brzuchem (co zrobi i tak, niezaleznie od zoninych
          wysilkow).

          Nic wiec dziwnego w tym co opisales nie widze. Godne potepienia jest to, ze
          kobiety w swoim atawistycznym pedzie negatywnie wplywaja na dzieci. Dopoki
          niszcza tylko siebie, wpadajac w anoreksje, dajac sie kroic chirurgom-
          plastykom, wstrzykujac silikon tu i tam, nadwyrezajac kregoslup i stopy
          chodzeniem na szpilkach, wydajac morze pieniedzy na kosmetyki (ktore i tak
          g...daja), zamiast inwestowac w samorealizacje...to ich i tylko ich sprawa.
          Trzeba cos wybrac: albo ciaza i jej konsekwencje, albo nie zachodzic i nie
          narazac przyszlego dziecka na powiklania.
          • dokowski Niewiele mogę do tego dodać 03.03.05, 20:32
            Gość portalu: she napisał(a):

            > Moglbys sie pokusic o jakis komentarz zgodny z psychologia ewolucyjna.

            Mógłbym, ale sama napisałaś co trzeba.

            > Kobieta dazy przeciez do "zlapania" mozliwie najlepiej
            > sytuowanego samca a nastepnie do zatrzymania go przy sobie. Jej glownym
            walorem
            > jest atrakcyjnosc i gotowosc do nadskakiwania przyszlemu sponsorowi. Bogaci
            > mezczyzni nie biora przeciez sobie zon brzydkich a madrych tylko
            > reprezentacyjne lalki zeby sie chwalic w towarzystwie. Lalka w ciazy traci
            > walory reprezentacyjne, rosnie wiec ryzyko ze sponsor, pardon, maz wynajdzie
            > sobie inna z plaskim brzuchem (co zrobi i tak, niezaleznie od zoninych
            > wysilkow).
            >
            > Nic wiec dziwnego w tym co opisales nie widze. Godne potepienia jest to, ze
            > kobiety w swoim atawistycznym pedzie negatywnie wplywaja na dzieci.

            Mogę tylko troszkę rozwinąć temat.

            Jest to przykład nieadekwatnego działania instynktów, które wykształciły się
            jako adaptacja do życia w innych trudniejszych dawniej warunkach. Takie
            zachowania kobiet miały kiedyś sens, gdy realną była groźba utraty statusu lub
            reputacji, co mogło kobiecie odebrać szansę urodzenia kolejnych dzieci bogatemu
            partnerowi. Poza tym dawniej kobiecie było o wiele łatwiej ukryć przed światem
            ciążę a nawet fakt urodzenia i ewentualnie porzucenia dziecka. Dzisiaj w
            warunkach Nowego Jorku takie zachowania nie mają już sensu ewolucyjnego, a więc
            szkody wyrządzone dziecku nie zostaną zrekompensowane przez to, że zwiększają
            się szanse urodzenia kolejnych dzieci innemu bogatemu partnerowi.

    • kochanica-francuza Re: Nowa, żałosna i okrutna, nieludzka moda wśród 02.03.05, 19:45
      To kim są te panie,skoro nie są prostytutkami? Emocje emocjami,kolego dokowski,a
      konkret konkretem.
      • dokowski To po prostu bogate dziwki 03.03.05, 20:31
        kochanica-francuza napisała:

        > To kim są te panie,skoro nie są prostytutkami? Emocje emocjami,kolego
        dokowski,
        > a konkret konkretem.

        Nikt konkretny – żony, kochanki lub córki bogatych nowojorczyków. Nowa
        klientela klubów fitness jest dość różnorodna, konkretny jest tylko nowy cel,
        który jest tematem tego wątku, celem tym jest zakamuflowanie ciąży przy pomocy
        odchudzania się.
        • kochanica-francuza Re: To po prostu bogate dziwki 04.03.05, 00:36
          dokowski napisał:

          > kochanica-francuza napisała:
          >
          > > To kim są te panie,skoro nie są prostytutkami? Emocje emocjami,kolego
          > dokowski,
          > > a konkret konkretem.
          >
          > Nikt konkretny – żony, kochanki lub córki bogatych nowojorczyków.
          Znaczy,same się nie utrzymują?
    • dziejas Re: Nowa, żałosna i okrutna, nieludzka moda wśród 04.03.05, 16:16
      hmmm... to ich wybor. odmawiasz im prawa do wyboru??
    • Gość: Am Re: Nowa, żałosna i okrutna, nieludzka moda wśród IP: *.sebastiana.ceti.pl 04.03.05, 20:32
      Dokowski sam sobie zajdz w ciaze i o nia dbaj po swojemu i nie wtracaj nochala
      w cudze brzuchy
      • Gość: mini Re: Nowa, żałosna i okrutna, nieludzka moda wśród IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 22:56
        Nie wiem jak wy czytacie gazety.Ten artykul byl w Twoim stylu- o nowej modzie
        wsród bogatych amerykanek.Glodzeniu i intensywnych cwiczeniach w czasie ciazy
        pod wplywem presji otoczenia(gruba=zaniedbana).O paniach watpliwego prowadzenia
        sie nie bylo ani slowa.
      • dokowski A jak to zrobić? 09.03.05, 00:47
        Gość portalu: Am napisał(a):

        > Dokowski sam sobie zajdz w ciaze
        • kochanica-francuza Re: A jak to zrobić? 12.03.05, 15:14
          dokowski napisał:

          > Gość portalu: Am napisał(a):
          >
          > > Dokowski sam sobie zajdz w ciaze
          Polecam instruktażowy film ze szwarcym w roli głównej;-))))))

          )Ciąża pozamaciczna w jamie otrzewnej)

          ;-)
    • Gość: A. Re: Nowa, żałosna i okrutna, nieludzka moda wśród IP: *.liwest.at 08.03.05, 23:23
      A Dokowski to tutaj za jakiegos guru jest?
      • kochanica-francuza Re: Nowa, żałosna i okrutna, nieludzka moda wśród 08.03.05, 23:40
        Gość portalu: A. napisał(a):

        > A Dokowski to tutaj za jakiegos guru jest?
        Nie,za forumowicza.
Pełna wersja