matka cierpiąca

IP: *.olsztyn.mm.pl 09.03.05, 13:45
Czy jest ktoś na tym forum kto mógłby się wypowiedziec na temat "Matka
cierpiąca na przestrzeni dziejów"? Chodzi o porównanie literatury ze światem
współczesnym. Jak obecnie mozna wyrazic motyw matki cierpiącej. Z góry
dziekuję za wypowiedzi (temat do matury).
    • Gość: meggi24 [...] IP: *.olsztyn.mm.pl 14.03.05, 22:32
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Gostek Re: meggi- cwaniara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 22:36
        bo nie ma matek cierpiących. Do ksiązek c...po. Nie licz na łatwiznę!
    • Gość: mądra ci.. Re: matka cierpiąca IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.03.05, 22:36
      Nie napisałaś co to ma być za praca, więc nie bardzo wiem w ktorym kierunku
      isc. Zacznij od Niobe i Lamentu Swietokrzyskiego - potem mozesz jesli to ma byc
      prezentacja poszukac opisow nie wiem czy moga byc zdjecia matek, ktore stracily
      swoje dzieci. IMHO matka Jezusa jest idealnym przykladem - poczawszy od
      patrzenia na jego smierc, az po matke, ktora stracila dziecko. Innych
      przykladow poszukam.
    • gotlama Re: matka cierpiąca 14.03.05, 22:59
      Tak bardzo nieśmiało zasugeruję "ścieżkę tematyczną"
      Cierpienie, to nie tylko obserwowanie śmierci dziecka. To moze też być bezsilne
      asystownie odchodzeniu dziecka od ideałów kształtujących życie jego rodziców.
      Równie bezsilne jak towarzyszenie śmieci....
      • kocia_noga Re: matka cierpiąca 14.03.05, 23:02
        Cierpię , a raczej niecierpię takich osób , co unikają wysiłku samodzielnego
        myślenia i poszukiwania oraz obdarzają ludzi mianem ci.pa .Niczego bym panience
        nie podsuwała pod nos.
Pełna wersja