Feministki chyba nie kupują w Media Markt.

IP: *.pureserver.info 17.03.05, 09:54
To widać na ulicach - feminy, w telewizji - Środa i spółka, na forum...
    • kochanica-francuza Re: Feministki chyba nie kupują w Media Markt. 17.03.05, 18:09
      uhm,nie kupuję tandety.:-PPPPP
      • Gość: dziubek Re: Feministki chyba nie kupują w Media Markt. IP: 5.5R6D* / 194.75.37.* 18.03.05, 12:19
        Mozesz tam kupowac towary markowe.

        Aha, zapomnialem, ze najlepsze markowe sa na stadionie X lecia
        • kochanica-francuza Re: Feministki chyba nie kupują w Media Markt. 18.03.05, 16:32
          Gość portalu: dziubek napisał(a):

          > Mozesz tam kupowac towary markowe.
          >
          > Aha, zapomnialem, ze najlepsze markowe sa na stadionie X lecia
          :-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
      • kosmisia Re: Feministki chyba nie kupują w Media Markt. 21.03.05, 16:26
        e tam, zaraz tandeta, różne rzeczy tam są, ja kupiłam sobie urządzonko do masażu
        stóp i jestem bardzo zadowolona...
    • magic00 Re: Feministki chyba nie kupują w Media Markt. 19.03.05, 12:17
      Nie kupuję, bo mam bliżej Careffure.
    • nietakasama Może... 19.03.05, 17:12
      Moze mam dziwny pogląd na strategię marketinfgową jaką wybrła sobie sieć MM,
      ale odnoszę wrażenie, ze jest skierowana WŁAŚNIE do idiotów, którzy nie
      specjalnie lubia myśleć, i zacieszają się, oglądając głupkowate, proste
      reklamy ;)
      Ale co tam, ja w MM nie kupuję, więc pewnie jestem stronnicza :D

      Ech, biedactwo ty moje, dałeś się nakręcić głupiej reklamie, i teraz używasz
      tego jako zaczepki.
      Wiesz co, możemy się podzielić tak: osobniki twojego pokroju niech kupuja w
      media markt, a reszta gdzie indziej. Tym sposobem nasze ścieżki nie będą sie
      przecinać.
      Jeśli naprawdę uległeśczarowi hasełka "nie dla idiotów", to jednak chyba lepiej
      zeby się nie rpzecinały ;)

      Pozdrawiam: n.
      • a_qq Re: Może... 20.03.05, 16:37
        odnoszę wrażenie, ze jest skierowana WŁAŚNIE do idiotów, którzy nie
        > specjalnie lubia myśleć

        każdy idiota podświadomie czuje, że jest idiotą i stara się to wyprzeć ze swojej
        świadomosci.A MM tylko na to czeka:)
        • nietakasama Re: Może... 20.03.05, 18:04
          Tiaaa...
          Skoro wszystkie hasła reklamowe już sie sprały, to czas zasugerować klientom,
          że jeśli nie kupują u nas, to są niesprawni umysłowo.
          Ciekawy chwyt.
      • Gość: Miecio Re: Może... IP: *.pureserver.info 21.03.05, 10:01
        Ale drogi do tych sklepów mogą się przeciąć, a gdy zobaczysz co z niego niosę,
        też tam pójdziesz. :)))
        • a_qq Re: Może... 21.03.05, 10:15
          a gdy zobaczysz co z niego niosę,
          > też tam pójdziesz. :)))

          oj, chyba nie każdy poleci na takie masowe "ludowe" badziewie, jakie sprzedają w MM
    • Gość: bezdenny Re:Miecio - czy ty pracujesz w sklepie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 18:58
      czy tez może jesteś autorem tej porażającej swą pretensjonalnością i
      absolutnie bezdennym prymitywizmem reklamy? Czy wystajesz w nocy przed
      otwarciem sklepu i jak tylko uchylą drzwi rzucasz się razem z resszta bydła do
      zmasowanego ataku na półki? Powiedz nam wszystki co fajnego sobie kupiłeś
      oststnio na jakiejś promocji. W nagrode za zakup elektrycznej mlaskalnicy
      dostałes talon na k... i balon?
      • Gość: Miecio Re:Miecio - czy ty pracujesz w sklepie IP: *.pureserver.info 21.03.05, 09:58
        A ty mi przypominasz radiową reklamę w której to facet mówił, że gdy laska
        go zapytała czy by się z nią nie przespał, odpowiedział - nie jestem śpiący.
        :-D
        Howk!
        • Gość: bezdenny Re:Miecio - czy ty pracujesz w sklepie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 12:07
          Gość portalu: Miecio napisał(a):

          > A ty mi przypominasz radiową reklamę w której to facet mówił, że gdy laska
          > go zapytała czy by się z nią nie przespał, odpowiedział - nie jestem śpiący.
          > :-D
          > Howk!

          bardzo trafnie mnie scharakteryzowałeś. To prawda - nie chodzę do łóżka z każdą
          kobietą która mi to proponuje (w mniej lub bardziej oględny sposób). jestem
          bardzo wybredny. oczywiśćie zawsze problemem jest to jak kulturalnie odmówić -
          tak by nie urazić, nie naruszyć czyjegos poczucia godności - chodzi wszak o
          sprawy delikatne - intymne. moje konserwatywne zasady , pewien anachroniczny
          sznyt nie pozwalają mi wyzwolonym paniom odpowiedzieć - a idź się pier...l
          ruro. Cieszę się, że nie masz podbnych problemów.
          • Gość: trevik Re:Miecio - czy ty pracujesz w sklepie IP: *.dip.t-dialin.net 21.03.05, 12:41
            > oczywiśćie zawsze problemem jest to jak kulturalnie odmówić -
            > tak by nie urazić

            A udalo sie to Tobie kiedykolwiek? To znaczy, odmowic, aby nie urazic? Bo mnie
            sie wydawalo na podstawie wlasnych doswiadczen, ze to raczej niemozliwe... Skad
            jest to myslenie, ze jak ktoras chce "dac" to facet ma brac i nie grymasic, bo
            inaczej obraza "cnote".
            • kocia_noga Re:Miecio - czy ty pracujesz w sklepie 21.03.05, 16:33
              Gość portalu: trevik napisał(a):

              >Skad
              > jest to myslenie, ze jak ktoras chce "dac" to facet ma brac i nie grymasic, bo
              > inaczej obraza "cnote".

              A zastanów się . Ja uważam ,że jest to element wizerunku twardego faceta co r
              żnie wszystko co na drzewo nie ucieka i jest z tego dumny - bo każde zerżnięcie
              jest dowodem jego sprytu i ogólnej fajności oraz dowodem frajerstwa zerżniętej
              laski.
              Pamiętasz dyskusję dotycząca bicia rekordu seksualnego ? Taż faceci w tym
              zdarzeniu uczestniczący uznani byli chórkiem przez tutejszych dyskutantów za
              gości w porzo , co korzystają z okazji i WYKORZYSTUJĄ uczestniczki i wolna
              wola bijących rekord pań w ogóle nie była brana pod uwagę - ktoś nawet
              napisał ,żeby tej indywidualnej woli nie absolutyzować .
              To jedno .A skąd się takie coś wzięło ? Myślę , że ogólnie z oczekiwania braku
              wrażliwości od facetów .W końcu to oni szli na wojnę , gdzie na wrażliwośc nie
              ma miejsca , oni zarzynali kury na rosół itp.
              Jesienią szliśmy leśną ścieżką nocą; było nas troje a i tak czuliśmy jak strach
              nas ogarnia .Wyobraziliśmy sobie dawnych wędrowców - kupców np .Swój strach
              musieli jakoś okiełznać ,żeby wytrzymać w zdrowiu psychicznym .Zakręcając kurek
              z jednym uczuciem zakręcali też inne - bo nei da się inaczej .
              • Gość: trevik Re:Miecio - czy ty pracujesz w sklepie IP: *.dip.t-dialin.net 21.03.05, 16:58
                > A zastanów się . Ja uważam ,że jest to element wizerunku twardego faceta co r
                > żnie wszystko co na drzewo nie ucieka i jest z tego dumny - bo każde zerżnięcie
                >
                > jest dowodem jego sprytu i ogólnej fajności oraz dowodem frajerstwa zerżniętej
                > laski.

                Tylko widzisz, ja tego zachowania, ktore opisywalem nie zaobserwowalem u facetow
                a u kobiet - to kobiety czuja sie bardzo urazone w takiej sytuacji, gdy same
                daja wyrazny sygnal, ze maja na co-nieco ochote a facet odpowiada rownie
                wyraznym sygnalem, ze sorry, ale nie ze mna.
                • kocia_noga Re:Miecio - czy ty pracujesz w sklepie 21.03.05, 18:02
                  Gość portalu: trevik napisał(a):

                  > Tylko widzisz, ja tego zachowania, ktore opisywalem nie zaobserwowalem u
                  faceto
                  > w
                  > a u kobiet - to kobiety czuja sie bardzo urazone w takiej sytuacji, gdy same
                  > daja wyrazny sygnal, ze maja na co-nieco ochote a facet odpowiada rownie
                  > wyraznym sygnalem, ze sorry, ale nie ze mna.

                  Nie chcę się wypowiadać za konkretne osoby , ale myślę,że to jest dokładnie ta
                  sama wizja : facet rżnie wszystko , więc skoro ofiaruję mu bezcenny skarb
                  swojego ciała , to k... co do cholery jest ,że on nie chce ? Albo z nim cuś nie
                  tentego , albo chciał mnie śmiertelnie znieważyć.
                  Mogą być i inne powody , np taki : tradycyjnie facet musi być aktywny w
                  podrywaniu , więc startując do tej i do owej nieraz dostał już kosza - musiał
                  się do tego jakoś przystosować , a laska nie - i jak już aktywnie poważy się
                  na ofertę , to odmowa boli ją bardzo z nieprzyzwyczajenia.
                  No i jeszcze jedno . To twoje obserwacje , jako faceta. Ja , jako exlaska mam
                  inne obserwacje - facet , który dostał kosza potrafi być podłą swinią, mścić
                  się, użalać nad sobą , histeryzować , nahalnie usiłować wymusić zmianę decyzji
                  itp.Popytaj kobitek .
                  • Gość: Sauron Re:Miecio - czy ty pracujesz w sklepie IP: *.premiumoperatingsystems.net 22.03.05, 13:16
                    Bycie ex-laską musi być bardzo frapujące, to chyba tak, jak gdyby w sporcie
                    zająć 4 miejsce. :-)
                    • kocia_noga Re:Miecio - czy ty pracujesz w sklepie 22.03.05, 18:18
                      Gość portalu: Sauron napisał(a):

                      > Bycie ex-laską musi być bardzo frapujące, to chyba tak, jak gdyby w sporcie
                      > zająć 4 miejsce. :-)


                      Życzę ,żebyś dożył , wtedy docenisz. Nie jak 4. miejsce, ale jak sędziowanie he
                      he.
                • kochanica-francuza Re:Miecio - czy ty pracujesz w sklepie 22.03.05, 00:00
                  w takiej sytuacji, gdy same
                  > daja wyrazny sygnal, ze maja na co-nieco ochote a facet odpowiada rownie
                  > wyraznym sygnalem, ze sorry, ale nie ze mna.

                  No cóż...Mam w tym względzie doświadczenia (ostatni obiekt odmówił mi ze względu
                  na istniejący związek z dziewczyną,o którym wcześniej nie wiedziałam),więc
                  powiem tak: miło nie jest,chłopiec ładny...ale żeby z tego robić sprawę?
                  Kulturalnie wyjaśniamy kwestię (uczynił to zresztą bardzo poetycko) i po krzyku.
                  • Gość: trevik Re:Miecio - czy ty pracujesz w sklepie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.03.05, 00:25
                    No widzisz.. ja jakos na takie jak Ty nie trafialem - kazdy ma inne
                    doswiadczenia, ja po kazdej takiej przygodzie mialem jedna wsciekla na mnie
                    znajoma wiecej, moze przez to, ze nie podawalem powodu, ktory jak dla moze byc
                    jaki chce i wara komukolwiek do tego.
                    • kochanica-francuza Re:Miecio - czy ty pracujesz w sklepie 22.03.05, 16:12
                      Gość portalu: trevik napisał(a):

                      > No widzisz.. ja jakos na takie jak Ty nie trafialem - kazdy ma inne
                      > doswiadczenia, ja po kazdej takiej przygodzie mialem jedna wsciekla na mnie
                      > znajoma wiecej, moze przez to, ze nie podawalem powodu, ktory jak dla moze byc
                      > jaki chce i wara komukolwiek do tego.

                      A nie no oczywiście.Tylko że ja go nie pytałam dlaczego.Sam powiedział.
                      Ale nie musiał,wierz mi.
              • Gość: bezdenny Re:Miecio - czy ty pracujesz w sklepie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 11:00
                kocia_noga napisała:

                > > Pamiętasz dyskusję dotycząca bicia rekordu seksualnego ? Taż faceci w tym
                > zdarzeniu uczestniczący uznani byli chórkiem przez tutejszych dyskutantów za
                > gości w porzo , co korzystają z okazji i WYKORZYSTUJĄ uczestniczki

                dobrze pamietaqm tę dyskusję i własny oraz niejakiego hansa wywód i ciag równań
                dowodzący iż stopień upodlenia panów był równy stopniowi upodlenia owej pani
                nadstawiającej im wszystkie swe otwory.
                Wyłączony więc jestem z trego chóru
                >
                • kocia_noga Re:Miecio - czy ty pracujesz w sklepie 22.03.05, 18:22
                  Gość portalu: bezdenny napisał(a):

                  > Wyłączony więc jestem z trego chóru

                  O ile pamiętam ten wasz wywód , zbyt wiele było dodatkowych założeń , ale w
                  sumie - ok , w chórze nie spiewaliście - raczej wraz z Hansem123 dawaliście
                  arię na duet tenorów.
            • Gość: bezdenny Re:Miecio - czy ty pracujesz w sklepie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 11:30
              Gość portalu: trevik napisał(a):

              > > oczywiśćie zawsze problemem jest to jak kulturalnie odmówić -
              > > tak by nie urazić
              >
              > A udalo sie to Tobie kiedykolwiek? To znaczy, odmowic, aby nie urazic? Bo mnie
              > sie wydawalo na podstawie wlasnych doswiadczen, ze to raczej niemozliwe...
              Skad
              > jest to myslenie, ze jak ktoras chce "dac" to facet ma brac i nie grymasic, bo
              > inaczej obraza "cnote".

              Punktem wyjścia moga być dwie skrajne postawy. Pierwsza - Greka zorby, który
              uważał iz grzechem jest nie przespać się z kobietą, która tego chce. dlatego
              też kochał się z niejaką Bubuliną. ta postawa, przyznajmy szlachetna, wymaga
              poświęcenia. Nie jestem tak szlachetny jak Zorba, więc grzeszę. Druga skrajna
              postawa byłaby postawą feministy, którym na szczęście nie jestem. Otóż gdybym
              feministą był, to na każdą propozycję pójścia do łóżka waliłbym z otwartej w
              ryja i wołał spie..j maleńka. Ewentualnie też zasuwałbym na policję, do
              prokuratury z donosem o molestowanie bądź próbę gwałtu.
              na szczęście wbrew dążeniom feministek kobiety nadal różnią się od mężczyzn i
              są w swych zachowaniach znacznie subtelniejsze. (takie są przynajmniej moje
              doświadczenia). A więc miomo iz doprowadzają do sytuacji niedwuznacznych, sama
              forma , pewna lekkość, niedowpowiedzenie pozwalają obu stronom wyjść z twarzą.
              A więc ja spokojnie mogę rżnąć głupa i udawać, że nie wiem o co chodzi. moge
              też do końca udawać ze tylko tak sobie żartujemy. Np. w trakcie tańca ( a
              zniektórymi osobniczkami po bliższym zapoznaniu się wonego kawałka nie
              zatańczę) mogę jako prowadzący utzrymywac pomiędzy nami dystans - tak by nie
              kleiła się. Ręce jej mogę blokowac, tak by nie błądziły i cały czas r gubić tak
              by nie zrobiło sie zbyt romantycznie.
              oczywiście bywają panie bardzo zdeterminowanee. To są te które mimo iz np.
              korytarz ma 6 metrów szerokości i jest pusty tak przechodzą by się otrzeć o
              ciebie, by na ciebie wpaść etc. zawsze możemy udać że to tylko mała kolizja
              nawet jeśli dochodzi do niej 4 razy dziennie. tak czy owak powiem Ci , że nie
              zawsze udaje mi się wybrnąć z każdej sytuacji.
              • Gość: trevik Re:Miecio - czy ty pracujesz w sklepie IP: *.dip.t-dialin.net 22.03.05, 11:52
                No i wyszlo na to, ze to ja jestem bezpardonowy, choc tak qrna sie staralem byc
                delikatnym...
              • kocia_noga Re:Miecio - czy ty pracujesz w sklepie 22.03.05, 18:25
                Łoł , bezdenny , ty to ale masz fantazję.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja