"Rozmowy w toku" - 13 dzieci,precz z antykoncepcją

18.03.05, 18:26
Włąśnie oglądam ten program. Przed chwilą padło pytanie: "Jeśli przyjdzie do
Pani kobieta, która urodziła kilkoro dzieci i nie chce mieć ich więcej - czy
wypisze pani tabletki antykoncepcyjne lub inne środki?" Ginekolożka: "Nigdy
nie wypisałam żadnego srodka stricte antykoncepcyjnego i tego nie robię w
mojej praktyce lekarskiej" Kobieta powinna się nauczyć swojego ciała itp.
Inne poruszane kwestie są w tym duchu własnie.... Żałość mnie ogarnęła.. Jak
ochłonę - przytoczę resztę przykładów. Ech....
    • kocia_noga Re: "Rozmowy w toku" - 13 dzieci,precz z antykonc 18.03.05, 18:31
      Też włączyłam TV.
      • latifka mam dreszcze z przerażenia :( 18.03.05, 18:38
        Cieszę się, że oglądasz - nie będę sama w tym zdziwieniu. Na razie jestem w
        szoku :/
        • kocia_noga Re: mam dreszcze z przerażenia :( 18.03.05, 19:32
          Żałuję, że nie oglądałam od początku .Drzyzga zaprosiła Lipowską - Teutsch ,
          bardzo chetnie posłuchałabym , co mówi , ale sam fakt, że ją zaprosiła jest
          dodający otuchy .
          A ja wyszukałam ten fragment , dla mnie wstrząsający .Miałam go wkleić w inny
          wątek , ale dam sobie spokój - to nie dla mędrków ani fundamentalistów . .Oto
          ten fragment:


          Ale doktor przyznaje z kolei, że na wsi podrzeszowskiej nikt nie kaprysi, że jak
          bezrobocie, to i seks się sypie: – To zagłębie płodności. Oczy przecieram,
          przyjmując kobietę z 14. ciążą. W mieście to się już nie zdarza. Prof. Tadeusz
          Pisarski, ginekolog z Poznania, który najeździł się po wielkopolskiej prowincji,
          mówi, że tam spotkał najbiedniejszą i najbardziej przestraszoną kobietę. Dlatego
          nigdy nie wyrzuca: „No tak, 20 lat pani nie była, aż ma pani raka”.

          Rozmowy o raku są najtrudniejsze w tym zawodzie. Tak jak informacja, że płód nie
          żyje albo że ma wady. I rozmowy o aborcji. – Co najmniej połowa przychodzi z
          taką prośbą – opowiada prof. Pisarski, który przyjmował nawet księdza proszącego
          o usunięcie ciąży u dziewczyny. – Mówią: „Gdyby były możliwości, a tu bieda,
          chłop siedzi bez roboty, pije”. Kiedyś podałem kobiecie syna. Urodziła piąte
          dziecko i leżała apatycznie: „No, niech pani przytuli, taki śliczny”. Całowała
          mnie po rękach, żebym sobie wziął, jak taki śliczny."

          Pan profesor nie wziął...
    • Gość: Johnny Kalesony Re: "Rozmowy w toku" - 13 dzieci,precz z antykonc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 20:47
      Przeczytałem i zamarłem z wrażenia. Nieco przerażające ... Chyba tylko państwo
      Bach byli lepsi w te klocki, sprokurowawszy dwadzieścioro, chociaż - jak podobno
      J.S. mawiał - "wiele umarło".

      Pozdrawiam
      Więcej światła!!!
    • margot_may Re: "Rozmowy w toku" - 13 dzieci,precz z antykonc 19.03.05, 00:45
      jak to? czy to znaczy, ze kobieta zachodzi w ciążę, bo nei zna własnego
      ciała? a jak pozna to przestanie? a po ilu ciążach poznaje się własne ciało?
      czy po tej kiedy ma się ochotę oddać własne dziecko komuś innemu?
    • twinmama76 Re: "Rozmowy w toku" - 13 dzieci,precz z antykonc 19.03.05, 09:02
      latifka napisała:
      Ginekolożka: "Nigdy
      > nie wypisałam żadnego srodka stricte antykoncepcyjnego i tego nie robię w
      > mojej praktyce lekarskiej"

      No cóz to wiele mówi. Cóz to jest środek _stricte_ antykoncepcyjny? Postinor i
      spirala ewentualnie.
      Tabletki antykoncepcyjne sa uzywane rónież w leczeniu zaburzeń hormalnych, więc
      stricte antykoncepcyjne nie są.
      No więc ja rozumiem, że pani doktor spiralki nie załozy, ale tabletki przepisze?

      A tak wogóle program był żenujący.
      • latifka stricte antykoncepcyjne 19.03.05, 12:15
        Twinni, Drzyzga pytała konkretnie: "Czy wypisałaby Pani tabletki
        antykocepcyjne?". A Pani ginekolożka Anna Misztal odpowiedziała, że n i e w y
        p i s u j e i doradza raczej metody naturalne. Za przestarzały uznała
        kalendarzyk małżeński, dlaego ona poleca swoim pacjentkom metodę nowoczesną,
        czyli... objawowo-termiczną!!! Dla mnie ta wypowiedź to szok. Ciemnogród
        totalny czy jakaś farsa?

        Za metody stricte antykoncepcyjne Pani doktor uznała też właśnie pigułki.
    • wantak Re: "Rozmowy w toku" - 13 dzieci,precz z antykonc 19.03.05, 16:31
      Poslanka LPRu na pytanie, co mozna doroadzic kobiecie, ktora urodzila 15
      dzieci, wszystkie odebrane zostaly do Domu Dziecka:
      - wyrzec sie papierosow, alkoholu, pokus, srodkow antykoncepcyjnych bo one tez
      uzalezniaja ...


      Ojciec siedmiorga dzieci:
      - jak ktos powiedzial, kazde dziecko wnosi do domu nowycy bochenek chleba
      Na to mlody mezczyzna
      - tak, ale jak juz zaczna pracowac!

      Kto da wiecej? :-)))
      • Gość: Johnny Kalesony Re: "Rozmowy w toku" - 13 dzieci,precz z antykonc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 19:25
        Posłance LPRu łatwo mówić o wyrzeczeniach, ponieważ pierwszą rzeczą jaką należy
        uczynić wstępując do tej patyi, to samemu wyrzec się - rozumu.
        Zupełnie tak samo, jak przystając do feministek.


        Pozdrawiam
        To ja, wasz ulubiony Rock'N'Rollowy wieśniak!!!
    • Gość: kobi Re: "Rozmowy w toku" - 13 dzieci,precz z antykonc IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.03.05, 14:24
      Interesujacy byl ksiadz, ktory opowiadal o "demonach"(wyrzutach sumienia, ktore
      prawdopodobnie wywolywane byly przez rozmowy z nim), ktore opanowaly kobiete po
      zalozeniu wkladki.

      Ale nie potrafil jednoczesnie konkretnie powiedziec jak pomoc wielodzietnym
      rodzinom.
      • Gość: albert Re: "Rozmowy w toku" - 13 dzieci,precz z antykonc IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.03.05, 22:50
        Ten ksiądz poradził, co kobieta ma zrobić, gdy wraca pijany mąz i domaga się
        seksu. Poradził: Udać do domu opieki nad kobietami ulegajacych przemocy. A
        wtedy ktos zapytał: A który taki dom przyjmie kobiete z 15-ciorgiem dzieci.
        Ksiądz odpowiedzial: To moze pójśc do sasiadów. I tu na sali rozległ sie smiech.
Pełna wersja