"Matki Polki" to zacofane kobity!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 22:29
W pocie czoła poświęcajace się kobiety dla rodziny i mężów to nie tylko
glupota i naiwność, ale zacofanie i średniowiecze.To niewolnice, którym
mężczyźni zrobili pranie mózgu. Uwaga teraz odezwą sie z pewnością
najbardziej zagorzałe FANATYCZKI sprzatania,gotowania, mycia garów i
niańczenia chłopom -i co niby takie życie ma was rozgrzeszyć przed równie
konserwatywnym społeczeństwem. Tylko nie mówcie, ze macie do tego powołanie i
to jest wasze hobby, albo że ktoś musi to robić, i że takie życie, ze tak Bóg
przykazał itd pleas.............Dobrze, ze chociaż chust na glowach nie
nosicie.....
    • Gość: Miś Kolabor Re: "Matki Polki" to zacofane kobity! IP: *.z202-19-209.customer.algx.net 26.03.05, 22:38
      Hm, w pierwszym momencie, pomyślałem, że tu już nic nie da się pozytywnego
      napisać, po lekturze tak pretensjonalnego postu, ale jednak coś znalazłem.
      Przecież tylko zdechłe ryby płyną z prądem, a tobie nie jest wszystko jedno,
      problem tylko w tym, że musisz przejść na drugą stronę barykady, zanim będzie
      za późno.
      :)
    • kr_kap Re: "Matki Polki" to zacofane kobity! 26.03.05, 22:47
      Hm, a mnie zawsze wydawało się niesamowite, że są takie kobiety, w Polsce czy
      nie, bo ani słowa "matka" ani słowa "Polka" nie uważam za obelgę. Chyba to
      dobrze mieć dom, gdzie jest matka, która ma powołanie do opiekowania się
      ogniskiem domowym. To nieczęste mieć do czegoś powołanie.

      I nie rozumiem dlaczego "poświęcanie się w pocie czoła" dla rodziny i mężów jest
      głupie, naiwne, zacofane i średniowieczne, jak piszesz. To tak samo dobry ołtarz
      jak każdy inny.

    • Gość: as Re: "Matki Polki" to zacofane kobity! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 22:57
      jakas sflustrowana ewa,ktora nie moze znalesc chlopa jest zazdrosna i berecik
      ma za ciasny.chce ale sie boi i przez ten post zasiega porad.
      • Gość: Ewa Re: "Matki Polki" to zacofane kobity! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 23:09
        I zapomnieliście dodać - żona ma obowiazek dawać mężowi kiedy on zechce.....
        hehe
        • kr_kap Re: "Matki Polki" to zacofane kobity! 26.03.05, 23:23
          Tak, podobnie jak mąż żonie, a przynajmniej to - między innymi, w ramach szerzej
          rozumianego posłuszeństwa - przysięgają sobie małżonkowie przed ołtarzem. No
          ale przecież nikt nie musi brać kościelnego ślubu, prawda?

          Taki link znalazłam:
          www.opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZR/zaplanujrodzine/nieuchylajciesieodwspolzyciacz3.html
          i cytat stamtąd:
          Nie można w tym momencie nie przytoczyć znanego tekstu św. Pawła na temat
          współżycia: "Niech mąż oddaje powinność małżeńską żonie, a żona mężowi. Żona nie
          może swobodnie dysponować własnym ciałem, lecz jej mąż. Podobnie i mąż nie może
          swobodnie dysponować własnym ciałem, lecz jego żona. Nie uchylajcie się od
          współżycia małżeńskiego, chyba za wspólną zgodą i tylko na pewien czas, aby
          poświęcić się modlitwie. Potem znowu podejmijcie współżycie, aby nie kusił was
          szatan, wykorzystując waszą niepowściągliwość" (1 Kor 7,3-5).

          Akt małżeński nie jest ewentualną możliwością, nie jest jakimś luksusem. Bóg
          nakazuje regularność w pożyciu, wzajemną dyspozycyjność seksualną. Zarówno mąż
          jak i żona tracą w małżeństwie prawo do swobodnego rozporządzania swoim ciałem.
          Mają sobie nawzajem służyć aktem małżeńskim.

          Myliłby się jednak ten, kto by sądził, że w tym miejscu dyskusja się kończy.
          Nie, ona się tutaj dopiero rozpoczyna.

          I tak dalej, i tym podobne. No ale o tym jest chyba mowa w tych naukach
          przedmałżeńskich?
          • rademaker Re: "Matki Polki" to zacofane kobity! 29.03.05, 16:50
            kr_kap napisała:
            > Tak, podobnie jak mąż żonie, a przynajmniej to - między innymi, w ramach szerze
            > j
            > rozumianego posłuszeństwa - przysięgają sobie małżonkowie przed ołtarzem. No
            > ale przecież nikt nie musi brać kościelnego ślubu, prawda?

            brałem ślub kościelny i nie ślubowałem posłuszeństwa
            ślubuje się:
            "miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci"
            • kr_kap Re: "Matki Polki" to zacofane kobity! 29.03.05, 23:14
              Strasznie mi przykro, biedaku, że wpędzili Cię w maliny, już myślałeś, że w
              jakiś jasny układ się pakujesz, a tu te Biblie wszystkie, papieże, biskupy,
              katechizmy, kodeksy prawa kanonicznego, szczegółowe zalecenia, mamma mia... I
              każą wszystkiego przestrzegać, co gorsza, a tu człowiek myślał, że rzuci
              formułką i już. Niestety. Pod ołtarzem ślubuje się dużo, dużo więcej niż wynika
              z podawanej przez Ciebie formułki, co też właśnie miałam na myśli.

              A jeśli chodzi o to posłuszeństwo, to ja tam się nie znam, ale są tacy, którzy
              tak, i można sobie poczytać tu i tam, m.in.:

              www.isr.org.pl/slownik/malzonkowie.htm
              www.katolik.pl/druk.php?id=975&st=ksiazki&id_r=340&rodzaj=

              i taki rzewny fragmencik:
              (...)
              Czyli ślubujemy, będąc nieświadomi wielu spraw, które niesie ze sobą małżeństwo...
              Ślubowanie dotyczy rzeczy, które nas przerastają, ale których chcemy dokonać.
              Nie mówimy: "zrealizuję miłość, wierność i uczciwość...", bo to oznaczałoby, że
              albo nie wiemy, jakie to trudne, albo wprowadzamy drugiego w błąd. Mówimy: "ja
              tobie ślubuję miłość, wierność i uczciwość...". Ślubujemy drugiej osobie,
              podobnie jak żołnierz idący na wojnę ślubuje wierność swojemu dowódcy - ślubuje,
              bo będzie narażony na pokusy odmowy wykonania rozkazu, ucieczki przed śmiercią
              czy zagrożeniem, zdrady, układania rzeczy na własną rękę. Zawierając małżeństwo,
              ślubuję posłuszeństwo w miłości i wierność, ato znaczy, że decyduję się na coś,
              co narażone będzie na pokusę ucieczki, i co mnie przerasta, ale czego bardzo
              pragnę. Ślubowanie małżonków jest jak wyjście na wojnę o wierność, miłość i
              uczciwość. Wiem, że mogę nie sprostać zadaniu, ale mam świadomość, że ty wiesz,
              że mogę nie sprostać. A jednak twoja miłość pozwala ci przyjąć moje ślubowanie.
              Ufamy, że ta wspólna droga, nawet bolesna, doprowadzi nas razem do Boga, a wiara
              pomaga nam czekać na to, że - jeśli nawet nam się nie udaje - ostatecznie sam
              Bóg wypełni nasze ślubowanie.
              (...)

              To, że się nie wiedziało, stojąc przed ołtarzem, że ślubując miłość, wierność i
              uczciwość w małżeństwie, ślubuje się również posłuszeństwo szanownej małżonce,
              wychowanie dzieci w wierze katolickiej, stosowanie naturalnych metod
              antykoncepcji, tak między innymi, nie oznacza, że ta umowa nie miała małych
              literek. Noblesse oblige, rademakerze.

              Pozdrowionka
              • rademaker Re: "Matki Polki" to zacofane kobity! 31.03.05, 11:26
                > To, że się nie wiedziało, stojąc przed ołtarzem, że ślubując miłość, wierność i
                > uczciwość w małżeństwie, ślubuje się również posłuszeństwo szanownej małżonce,
                > wychowanie dzieci w wierze katolickiej, stosowanie naturalnych metod
                > antykoncepcji, tak między innymi, nie oznacza, że ta umowa nie miała małych
                > literek. Noblesse oblige, rademakerze.
                Chodzi Ci o "posłuszeństwie w wierności"? Rozumiem to jako wierność poprostu.

                Nie musisz się tak o mnie martwić. Protokół przeczytano mi na głos i nawet jeśli jakieś literki były małe to i tak proboszcz czytał wszystko bardzo wyraźnie. Na każde pytanie odpowiadałem z osobna tak lub nie. Świadomie zadeklarowałem że wychowam dzieci w wierze katolickiej.
                O antykoncepcji nic tam nie było. Przed ślubem jest okazja żeby się dowiedzieć jakie duchowni mają na ten temat poglądy. Ja akurat ich nie podzielam
                • kr_kap Re: "Matki Polki" to zacofane kobity! 05.04.05, 12:56
                  Wiesz co, nie mam jakoś nastroju do sprzeczania się o słowa, zwłaszcza że te,
                  które piszę i te, które cytuję, czytasz niedokładnie, sądząc po cytatach. Więc
                  mam trochę wrażenie rozmowy ze ścianą. Nie mówiąc o tym, że udaje Ci się
                  ignorować fakt istnienia takiej pięknej figury stylistycznej jak przenośnia :).

                  Idąc dalej w sporze o słowa, równie dobrze można by zapytać, co tak konkretnie
                  oznacza zdanie: "ciało żony należy do męża", a "ciało męża należy do żony" i jak
                  wobec tego ustosunkować się do gwałtu w małżeństwie? Nie popadajmy w paranoję.

                  Małżeństwo katolickie jest takim związkiem, do którego nie wchodzi tylko mąż i
                  żona, coś słyszałam jeszcze o Duchu Świętym? Ono jest WOBEC czegoś: czegoś co
                  wyżej, co święte. Jeśli nie pojmujemy tego w ten sposób, jak możemy w ogóle
                  pozwalać,żeby nam się "duchowni" wtrącali w kwestię chociażby wychowania dzieci,
                  nie mówiąc o pożyciu?

                  To, co należałoby wiedzieć o prawach i powinnościach katolika, aby świadomie
                  praktykować tę religię, być może przekracza niewielkie możliwości statystycznego
                  zjadacza chleba (zjadacza opłatka?), ale dlaczego nie próbować trudniejszego,
                  nie poprzestając na minimum?
                  Teraz zresztą chyba dobry po temu czas, bo kwestia świętości małżeństwa
                  podnoszona była intensywnie na Soborze Watykańskim II, przy którym sporo zrobił
                  był nasz zmarły papież. Tak chętnie popadamy w histeryczne reakcji na Jego
                  fizyczną obecność i na fizyczną nieobecność, a pod strzechą wcale nie chcemy
                  jego nauczania, jego poglądów, jeśli akurat ich nie podzielamy. Tak jakbyśmy
                  poprzestawali tylko na tym : "El Papa! El Papa! Ra, ra, ra!" A przecież musi być
                  gdzieś ta kraina, gdzie miłość spotyka sie z odpowiedzialnością, cokolwiek
                  znaczy jedno i drugie ;)

                  Ja wiem, że tego wszystkiego co napisali i powiedzieli "duchowni" nie sposób
                  przeczytać, przyswoić, nie sposób zastosować tego, czego od nas wymaga nasza
                  religia, a do czego wypełniania się zobowiązujemy na coraz wyższym poziomie
                  przez całe życie, przyjmując kolejne sakramenty, w tym sakrament małżeństwa. Ale
                  do tego powinno się dążyć, tak myślę.


                  I tak chylę czoła przed podjęciem przez Ciebie zobowiązania małżeńskiego.

                  Jednak jeśli uważasz, że możesz podzielać tylko niektóre z "poglądów
                  duchownych", wybierając arbitralnie które tak, a które nie, może kościół,w
                  którym brałeś ślub, nie powinien był być katolicki?
                  Ale rozumiem, że w naszym pięknym kraju imprezki weselne nie udają się nigdzie
                  tak pysznie jak po ślubie katolickim ;).
        • inga29 Re: "Matki Polki" to zacofane kobity! 02.04.05, 23:19
          ja tam lubie dawac kiedy chce.gorzej by było jak by nie było.musisz kochana,
          Ewo koniecznie sobie zafundowac ostry SEX,MOZE DRUGA POŁKULA ZACZNIE CI
          NORMALNIE FUNKCJONOWAĆ.

          P.S czy to jakas druga Kazimiera Szczuka
      • plathess POZDROWNIENIA DLA KOBIET 05.04.05, 01:06
        Pozdrawiam te wszystkie, które nie liczą na innych a biorą się do roboty.
    • Gość: Qyx Re: "Matki Polki" to zacofane kobity! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 23:26
      dawac mozesz mu kiedy on chce i jeszcze poprawic kiedy ty chcesz i tak trzymaj
      brawo.ale obrazac naszych kochanych kobiet nie musisz.ty uwazasz ze
      kobieta 'strus pedzi wiatr'to jest to-mylisz sie!
      • matmichal Re: "Matki Polki" to zacofane kobity! 26.03.05, 23:31
        przypomina mi się film seksmisja i wypowiedz Maksa przed naturalizacją!:)))))
        ale jak tobie Ewo taki styl życia nie odpowiada to przeciez nikt do tego cię
        nie zmusza-chyba,że żyjesz w jakiejś zapadłej dziurze(czynnik społeczny)


        KOPERNIK BYŁA KOBIETĄ!!!!!!!
    • letsgostarted Re: "Matki Polki" to zacofane kobity! 29.03.05, 16:01
      Strasznie mnie wkurzaja takie teksty.
      Podziwiam osoby, które dbaja o cieplo domowego ogniska. Teraz te rodziny takie
      pokrecone.
      Jestem feministka (mój nie-maz jak chce mi dokuczyc mówi nawet, ze
      feminazistka) i za najwazniejsze uwazam prawo (dane kobiecie i mezczyznie)
      wyboru drogi i sposobu zycia. I to nalezy szanowac. Jesli tobie nie pasuje to
      twoja sprawa. Chcialabys zapewne by twoj wybor takze byl uszanowany?

      Przepraszam za brak ogonków.
    • Gość: Wujek Dobra Rada Re: "Matki Polki" to zacofane kobity! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 17:17
      "Tylko nie mówcie, ze macie do tego powołanie i
      to jest wasze hobby, albo że ktoś musi to robić, i że takie życie, ze tak Bóg
      przykazał itd pleas"

      Wiec co? Rowniez dobrze mozesz zapedzic kogos w kozi rog zadajac pytanie: "Ile to dwa plus dwa ?!?11 TYLKO NIE ODPOWIADAJ ZE 4 PLEAS"
      To ze jestes rozwscieczonym paszczurem nie znaczy ze innym kobietom ma sie nie powodzic i nie moga miec innych wartosci niz TY ( specjalnie z duzej ) wielka wojowniczka o prawa kobiet w Nowej Gwinei ( a tam kobiety sa NAPRAWDe szczesliwie :) kazda ma kaganiec na twarzy i swoje miejscie ( ciemny kont ) i moze wypowiadac swoje zdanie ( jesli tylko szemra pod nosem i nikt tego nei slyszy ) A wiec kobieto o co ci chodzi? Idz zaloz rodzine i myj gary:)
      A btw. Po co pieprzycie o takich blachostkach jak miejscek obiety w spoelczenstwie jesli chcecie naprawiac swiat? Dawajcie kase na czerwony krzyz i won na wolontariat do afryki.
      • Gość: Ewa Re: "Matki Polki" to zacofane kobity! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 18:17
        A co wujek pękasz, że co raz więcej kobiet nie chce myć tych garów, no tak TY
        tego przeciez stworzony jesteś.... Ty ze swoimi poglądami to albo do tej Gwinei
        albo do Arabów, a jak nie pasi to załóż sutannę i na ambonę, tylko kto będzie
        cię słuchać? Pewnie klub mherowych beretów albo kolesie z LPR.
        • Gość: Wujek Dobra Rada Re: "Matki Polki" to zacofane kobity! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 22:17
          Co? LPR? Sutanna? Ambona? :/ Ty jestes naprawde glupia czy masz miesiaczke? :)
          Nienawidze lpr i innych faszystow wiec prosze mnie do nich nie porownywac.
          Nie lubie feministek bo walcza o zeczy NIE WAZNE !! Czy wazne jest ze jakas kobieta gotuje przy garach? Nie ! Sama sobie zgotowala taki los. Natomiast co jest wazne? Ot chocby to ze ogromna czesc ludzkosci gloduje nie ma dachu nad glowa i inne zeczy ktore trzeba zalatwic w pierwszej kolejnosci tak jak z rzezba. Wpierw sie oblupuje wielkie glazy a dopiero pozniej szlifuje do uzyskania idealnego ksztaltu. Tak samo jest ze spoleczenstwem. W waszym feminizmie przejawia sie poprostu typowe polaczkowe dbanie tylko o swoja pupcie i przedkladanie roznych blachostek typu kosmetyki itp nad sprawy wazne.
          Pozdrawiam Wujcio Dobra Rada.
          A btw. Wiecie jaki jest lek na feminizm? Pozadne chedozenie po staropolsku w wykonaniu na dwa baty ! Ot co :)
          • letsgostarted Re: "Matki Polki" to zacofane kobity! 30.03.05, 08:35
            Ciekawe jakie sa inne dobre rady WDR?
            WDR na prezydenta!!!!!!
          • Gość: Ewa Re: "Matki Polki" to zacofane kobity! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 12:02
            Wujek, oczywiście, że od mojego poruszonego wątku są na świecie 1000-ce
            ważniejszych spraw. W naszym zyciu jest mase rzeczy ważnych i mniej waznych, co
            nie znaczy, ze o tych ostatnich wogóle nie można rozmawiać. A problem kobiety w
            dzisiejszej Polsce uwazam, za bardzo wazny, bo niemogę przejść obojętnie obok
            złego traktowania kobiet. Mam namyśli skalę przemocy wobec dzieci i kobiet.
            Długo by pisać....PS Ja nie wiem, czy jestem feministką, nawet nie wiem czego
            one dokładnie chcą. Wiem co ja chcę. "Typpowe polaczkowe dbanie tylko o swoja
            pupcie"-
            to chyba dotyczy mężczyzn skoro tak bardzo ujęło ich to co napisałam.
    • Gość: <> Fanatyczko nic nie robienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.05, 21:54
      kto tobie zrobił pranie mózgu?
      W sredniowiedzu też część ludzimyślała jak ty teraz, tlko o nich dzisiaj nik
      nie pamięta bo nic po nich nie zostało
    • uullaa Re: "Matki Polki" to zacofane kobity! 01.04.05, 15:29
      I widzisz, nie odezwały się osoby, do których adresowałaś swój wątek. A kto się
      wypowiada? - banda zacietrzewionych mizoginów, którzy siedzą codziennie na
      forum FEMINIZM!!!!!!!!! tylko po to, żeby się wyżyć. Kochani, na pewno są
      jakieś fora pt. męscy szowiniści, mizogini, itp. - trzeba tylko dobrze
      poszukać, a nie sączyć jad tam gdzie was nie chcą.
      • Gość: Wujek Dobra Rada Re: "Matki Polki" to zacofane kobity! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 15:32
        szowinizm? a czy ja sadze ze kobiety sa gorsze? poprostu maja swoje miejsce tam a my tam. Ale lubie draznic feministki ktore twierdza inaczej;)
    • Gość: ojciec Re: "Matki Polki" to zacofane kobity! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 19:36
      jestes typowa egoistka zazdroscisz tym kobietom co maja swoje
      rodziny ,poukladane zycie.napewno jestes stara dupa,ktora nikt nie chce i to
      cie boli ze innym sie udaje a ty jestes stara fujara.z takim podejsciem do
      zycia to sie nie dziwie.twoje powolanie to chusta na glowe i udreczanie sie ze
      cos stracilas......
      • Gość: Ewa Re: "Matki Polki" to zacofane kobity! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 11:57
        A ja lubię drażnić zacietrzewionych "typowych facetów" utwierdzonych w
        przekonaniu, że "kobita spełnia się wyłącznie przy garach i gromadce dzieci".
        • Gość: Johnny Kalesony Re: "Matki Polki" to zacofane kobity! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 12:38
          Tak samo jak ja lubię drażnić zaniedbane, pompatyczne feministki w moherowych
          beretach, bez poczucia humoru i sexu!

          Pozdrawiam
          Roll over Beethoven, tell Tschaikovski the news!!!
    • Gość: Winston Re: "Matki Polki" to zacofane kobity! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.04.05, 13:41
      Nie rozumiem, czemu uważasz, że wszystkie "matki Polki" mają zrobione pranie
      mózgu..? Nie jest dla ciebie możliwe, by jakiejś kobiecie takie życie
      odpowiadało?

      Oczywiście, że nie wszystkie kobiety powinny tak żyć... Ale też są takie,
      którym to pasuje... Czemu im tego zabraniać?

      Ja tam myślę, że w pewnym sensie taki ideał "matki - Polki" jest nawet
      piękny :) Jest coś przyjemnego w tym typie kobiet - takich ciepłych, dobrych,
      wrażliwych... :)
    • starucha_izergiel Re: "Matki Polki" to zacofane kobity! 03.04.05, 11:20
      No tak, sfrustrowany nieszczęśnik zawsze znajdzie sposób, by innym szpilę
      wetknąć.

      Życzę szczęścia, więcej pogody, tolerancji i miłosci.
    • 2pier Re: "Matki Polki" to zacofane kobity! 03.04.05, 11:26
      Dziewucho daj im zyc jak chca wlasnie tak ale nie odwracaj ogonem, ze to niby one sa glupie i zyja niewlasciwie! Rownie dobrze moge odwolac sie biologicznego widzenia swiata, w ktorym ty wypadniesz jako slabe ogniowo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja