Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 22:36
No niestety panowie tupanie nogą nie pomoże, kobiety wiedzą czego chcą, a chcą
co raz więcej. Trudno wam się z tym pogodzić, przez wieki mieliście większe
swobody i prawa. Tego procesu nie zatrzymacie, choćbyście chcieli poruszyć
niebo i ziemię.Mlode dziewczyny już ostrzą sobie zęby na was. W kolejnych
dziesiecioleciach czeka was dużo zmian, na korzyść kobiet oczywiście. Czy to
udźwigniecie? Czytając posty niektórych panów - wątpię.....Tak bardzo
chcieliby zatrzymac czas.
    • abaddon_696 A czym tu się przejmować? 28.03.05, 22:54
      Jak się panowie nie podobają, to zostań lesbijką... No bo samotność raczej
      słabo znosicie, sądząc po spanikowanych paniach po trzydziestce...
      • Gość: Piękna Re: A czym tu się przejmować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 23:15
        A kto mówi, że się nie podobają?!! Wręcz przeciwnie - jesteście milutcy( jak sie
        nie złościcie). Życie bez was byłoby takie bezpłciowe. Choć z drugiej strony
        bezpieczniejsze- biorąc pod uwagę liczbę zabójstw, pobić i grabieży popełnionych
        przez mężczyzn. A co do samotności to kobiety o wiele lepiej sobie z nią radzą-
        wystarczy zerknąć w statystykę dot. samobójst i alkoholizmu. Spanikowane panie
        po 30-stce to chyba 50 lat temu- dziś takiej spanikowanej ze świecą szukaj.
        • abaddon_696 Re: A czym tu się przejmować? 28.03.05, 23:29
          Samobójstwa i alkoholizm rzadko są spowodowane samotnością, tak swoją drogą...
          A do szukania spanikowanych pań świeca mi raczej nie potrzebna. No, ale nie o
          to chodzi. Chodzi o to, że nie jesteśmy sobie potrzebni. W Szwecji chcą
          małżeństwo zlikwidować...
          • plathess Re: A czym tu się przejmować? 10.04.05, 00:54
            abaddon_696 napisał:

            > Samobójstwa i alkoholizm rzadko są spowodowane samotnością, tak swoją drogą...
            > A do szukania spanikowanych pań świeca mi raczej nie potrzebna. No, ale nie o
            > to chodzi. Chodzi o to, że nie jesteśmy sobie potrzebni. W Szwecji chcą
            > małżeństwo zlikwidować...

            No wiesz, w Szwecji to może i można zlikwidować małżeństwo. Tam rolę faceta
            zasuwajcego na kobietę wzięło na siebie państwo.
        • marcin8sz Re: A czym tu się przejmować? 29.03.05, 10:20
          Gość portalu: Piękna napisał(a):

          > Spanikowane panie
          > po 30-stce to chyba 50 lat temu- dziś takiej spanikowanej ze świecą szukaj.

          Zyjesz w swoim utopijnym swiecie. Zdesperowane 30 szukajace faceta to znawisko
          powszechne. Gratuluje beztroskosci.
      • Gość: Johnny Kalesony Re: A czym tu się przejmować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 23:25
        > Jak się panowie nie podobają, to zostań lesbijką... No bo samotność raczej
        > słabo znosicie, sądząc po spanikowanych paniach po trzydziestce...

        Istnieje jednak niebezpieczeństwo, że zaczną szukać wśród zniewieściałych
        homosiów. Dla feministki taki partner jest idealny: ona - facet, on - babeczka,
        czyli całkowite odwrócenie ról.
        Nie jestem starcem, ale kiedy czytam o poglądach podobnych do przekonań
        założycielki tego wątku, czuję się kimś znacznie, znacznie starszym ...

        Przyznam się wam, i proszę żebyście sobie za mnie nie drwili, ale czasami
        przeżywam chwile przygnębienia, związane ze świadomością nieuchronnego starzenia
        się. Do trzydziestki jest całkiem fajno - w zasadzie nie można mówić o
        odczuwaniu ciężaru wieku. I wtedy niespodziewanie uderza TEN dzień i TA godzina
        i pierwsza cyfra nagle zmienia się z wariackiej i zielonej dwójki na niepokojącą
        trójkę. I kiedy to już się stanie, po przekroczeniu magicznej bariery dźwięku,
        cenna staje się każda sekunda, każda chwila niemalże. Czujesz, że paliwa w
        zbiornikach ubywa z konsekwencją nieuchronną i podwyższyć pułap lotu o każdy
        metr (nawet centymetr!) jest coraz trudniej. Niektórzy - bywa - nawet się
        katapultują ...
        Chciałbym zapytać więc, jak może ktoś taki jak ja, kto uwielbia prawdziwe
        kobiety, znaleźć żonę, żeby w przyszłości nie być sam? I to w czasach, kiedy
        populacja prawdziwych kobiet w zastraszającym tempie się zmniejsza?

        Jak widzicie, na święta opuścił mnie sarkazm ...
        Teraz możecie się powyżywać ...

        Pozdrawiam
        Are you lonesome tonight?
        • red_one Re: A czym tu się przejmować? 29.03.05, 09:48
          " Chciałbym zapytać więc, jak może ktoś taki jak ja, kto uwielbia prawdziwe
          > kobiety, znaleźć żonę, żeby w przyszłości nie być sam? I to w czasach, kiedy
          > populacja prawdziwych kobiet w zastraszającym tempie się zmniejsza?"

          a moglbys najpierw zdefiniowac pojecie PRAWDZIWA KOBIETA?
          • Gość: Zuza Re: A czym tu się przejmować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 12:23
            Dla JK "prawdziwa kobieta" to jego mamusia, która wszystko podstawia mu pod nos.
            "Prawdziwa kobieta" to ta , która co 5 minut obrzuca się rumieńcem i pierwsza
            nie zaproponuje randki, oprócz tego marzy o 5-ce dzieci i domu z ogródkiem.
            Każde najmniejsze odstępsto od wyżej wymienionych jest sprowadzane do feminizmu,
            babochłopa, czy też istoty, która jest przyczyną wszelkiego zła.
        • e.day Nie jest tak źle :-) 29.03.05, 20:52
          Nie panikuj, nie jest tak źle. Owszem lata dwudzieste odchodzą, wraz z nimi
          słodkie szaleństwa i być może myśl, że one już są przeszłością, jest ciut
          przygnębiająca. Z drugiej strony, cóż, zapewniam, że lata trzydzieste mają swój
          urok... jest nieźle, tylko się rozejrzyj.
          I powiem Ci jeszcze jedno: ogromna większość panów dopiero zdrowo po
          trzydziestce nabiera smaku - oczywiście, jeśli się totalnie nie zapuści i nie
          zaniedba podstawowej obsługi bieżącej.
          Uszy do góry :-)
          Z pozdrowieniami
          E.Day
          PS. Co do tematu wątku - faceci są wygodni, stąd przerażenie nowymi
          okolicznościami i nowymi warunkami propagacji swojego DNA. Teraz ta prosta do
          niedawna czynność zaczyna wymagać pewnego wysiłku. No bo jak tu robić za gieroja
          wobec niewiasty, która żarówkę wymieni, wilkołaka się nie boi, na sukienkę sama
          zapracuje, a do tego wie, co komputer ma w środku...
          • plathess Re: Nie jest tak źle :-) 10.04.05, 00:59
            e.day napisała:


            a do tego wie, co komputer ma w środku...


            A co siedzi? Ludziki podające literki gdy używa Worda? :-)))
        • Gość: ilaria Re: A czym tu się przejmować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 14:41
          > Chciałbym zapytać więc, jak może ktoś taki jak ja, kto uwielbia prawdziwe
          > kobiety, znaleźć żonę, żeby w przyszłości nie być sam? I to w czasach, kiedy
          > populacja prawdziwych kobiet w zastraszającym tempie się zmniejsza?

          Kochany, kur domowych nie umiejących samodzielnie myśleć (takich akurat w twoim
          guście) jest sporo, rozejrzyj się.
      • Gość: Maczo Re: A czym tu się przejmować? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 17:29
        A cyzm sie przejmowac? Pstrokate pizdki pokrzycza i wroca do garow hehe:) A jakby co to je sie spaluje i wsadzi za wloczengostwo i darcie gemby po nocy i chrzanienie o jakiejs rewolucji.
    • Gość: Miś Kolabor Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha IP: *.4-200-24.mc.videotron.ca 29.03.05, 14:12
      Wiesz, czego ja się boję? Pazerności.
      Co do piękności, nie wiem czym aż tak bardzo się zachwycasz. Jak ktoś tu
      powiedział czas biegnie nieubłaganie. W moim subiektywnym odczuciu kobiety są
      piękne do max 25 lat. Później jeśli potrafią nakładać sobie odpowiedni makijaż
      i dbają o linię mogą uchodzić za atrakcyjne do 35-40 lat. Potem już zostaje
      tylko matkowanie. I kto tu powinien zatrzymywać czas?
      Facet nawet stary i obleśny, ale z kasą, gdy zechce kobietę znajdzie ją - wierz
      mi.
      • sadelko_pimpka Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha 01.04.05, 12:42
        Traktujesz kobiety jak towar-max.do 25 lat,a potem co?Kopa w d..?Najbardziej
        mnie smieszy,ze tego typu wypowiedzi w wiekszosci przypadkow pochodza od osob
        w conajmniej srednim wieku.Sami maja 40-60 lat,ale np.(znam to z realu)o
        kobiecie 28-letniej potrafia powiedziec "starsza babka"(autentyk).A co do kasy-
        jezeli tej kasy jest duzo to zarowno kobieta jaki i mezczyzna moze
        sobie "kupic"kochanka,sponsorowac itd.Plec nie ma tu nic do rzeczy.Jest mnostwo
        towarzyskich oglaszen o tresci:"atrakcyjny 23-latek pozna bogata Pania 35-55
        lat itp.".Tu akurat rowniez jest rownouprawnienie.
        • Gość: Miś Kolabor Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha IP: *.z202-19-209.customer.algx.net 01.04.05, 13:46
          Nie powiedziałem "kopa w d..", powiedziałem, że dla mnie kobiety po 25 roku,
          gdy chodzi o fizyczną urodę to niestety ale ją tracą. A jeśli jakaś podpisuje
          się jako "piękna" to zapewne uważa, że zawsze taka będzie - błąd.
          Jak chce zawrócić w głowie komuś przed 30-tką swą "pięknością" to powinna
          raczej mieć na uwadze kalendarz.

          28 - latki też mogą wyglądać na 38 latki i odwrotnie, sam wiele razy widziałem
          i sprawdziłem.

          > towarzyskich oglaszen o tresci:"atrakcyjny 23-latek pozna bogata Pania 35-55
          > lat itp.".Tu akurat rowniez jest rownouprawnienie.

          Cóż współczuję, każdy ustawia samodzielnie poprzeczkę swej godności. Moim
          skromnym zdaniem w przypadku 55, bez wiagry i innych środków się tu nie obędzie
          i jeśli owa sponsorka tego nie wie to raczej większej inteligencji nie
          przejawia.
        • plathess Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha 10.04.05, 01:13
          sadelko_pimpka napisała:



          > jezeli tej kasy jest duzo to zarowno kobieta jaki i mezczyzna moze
          > sobie "kupic"kochanka,sponsorowac itd.Plec nie ma tu nic do rzeczy.Jest mnostwo
          >
          > towarzyskich oglaszen o tresci:"atrakcyjny 23-latek pozna bogata Pania 35-55
          > lat itp.".Tu akurat rowniez jest rownouprawnienie.


          Jemu zapewne chodziło o kolejną żonę, względnie partnerkę, którą będzie
          utrzymywał. Nikt nie powie tej kobiecie, że jest jego utrzymanką (zwłaszcza gdy
          ma papier).
          Jakoś trudno wyobrazić mi sobie w polskich warunkach (ale nie tylko) sytuację
          akceptowaną przez otoczenie, gdy kobieta lat 40 pracuje jako jedyna w
          małżeństwie i utrzymuje swojego młodszego męża, powiedzmy 25-letniego.
          Zresztą - znajdź taką, co by się na podobny układ zgodziła? W drugą stronę,
          czemu ci durni faceci idą na taki nieucziwy układ i zasuwają na pasożytujących
          na nich połowicach.
          Aha, to często kobiety nazywają podziałem obowiązków w małżeństwie. To znaczy
          ona też pracuje, w domu, jakieś max 2 godziny między oglądaniem jednej
          telenoweli a pytlowaniem z sąsiadką. Trochę odbiegłem od meritum, ale nic. Na
          jednego wychodzi:
          kobieta nie pracująca, będąca na utrzymaniu męża - wtedy gdy nie jest to
          przejściowa sytuacja (utrata pracy, chwilowa, a nie dożywotnia) na moje oko nie
          różni się od prostytutki oferującej usługi za kaskę.
    • krzysiek_dwadziesciapare Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha 29.03.05, 14:47
      a na czym polega owo wyzwolenie?
      na studiowaniu?
      robieniu kariery?
      swobodnym decydowaniu za kogo, kiedy, i czy wogóle "się wychodzi"?
      - jak dla mnie to żadne wyzwolenie, tylko normalne życiowe oczekiwania.
      Standard, niezależnie od płci

      "Trudno wam się z tym pogodzić, przez wieki mieliście większe swobody i prawa.
      Tego procesu nie zatrzymacie, choćbyście chcieli poruszyć niebo i ziemię.Młode
      dziewczyny już ostrzą sobie zęby na was. W kolejnych dziesiecioleciach czeka was
      dużo zmian, na korzyść kobiet oczywiście. Czy to udźwigniecie?"
      Raju, jakbym manifest polityczny czytał. Czy nie można żyć swoim życiem nie
      dorabiając do tego ideologii i obrażając przy tym wszystkich dookoła.
      • Gość: Piękna Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 18:03
        Kto tu mówi o rewolucji? Dobrze zauważył Krzysiek, to są normalne życiowe
        oczekiwania, bez względu na płeć. Tylko tym oczekiwaniom wielu mężczyzn nie
        potrafi sprostać, dlatego tak strasznie drą paszcze. Tylko normalny facet i
        człowiek to zrozumie. Wielu (glównie młodych) rozumie tylko udaje takich macho.
        Najgorsi są tacy po 50-tce - to zacietrzewieni szowiniści, ale na nich nie
        strzępię sobie języka.
    • Gość: disorder Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha IP: 217.153.99.* 29.03.05, 15:42
      Gość portalu: piękna napisał(a):

      > No niestety panowie tupanie nogą nie pomoże, kobiety wiedzą czego chcą, a chcą
      > co raz więcej. Trudno wam się z tym pogodzić, przez wieki mieliście większe
      > swobody i prawa. Tego procesu nie zatrzymacie, choćbyście chcieli poruszyć
      > niebo i ziemię.Mlode dziewczyny już ostrzą sobie zęby na was. W kolejnych
      > dziesiecioleciach czeka was dużo zmian, na korzyść kobiet oczywiście. Czy to
      > udźwigniecie? Czytając posty niektórych panów - wątpię.....Tak bardzo
      > chcieliby zatrzymac czas.

      Tak sobie mow :)
      Pozdrawiam
    • Gość: as Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 18:33
      piekna-musicie liczyc sily na zamiary.aby upadek nie odbil sie na psychice by
      nie byla skrzywiona, po upadku.czytajac tak glupawy post to bardzo watpie w
      takie zmiany.jak swiat swiatem kobieta kobietą to inigdy ze swych obowiazkow
      domowych nie zrezygnuje.do tego stworzona i basta.a my meszczyzni za to bardzo
      je kochamy.tak ten swiat jest juz stworzony i nic sie nie zmieni.pare strusi
      pedziwiatrow poszaleje i to wszystko.kobiety sa stworzone do
      kochania,pieszczenia,podziwiania,milowania,rodzenia,kuchcenia a nie do
      dzwigania ciezaru do ktorego meszczyzna jest stworzony i predysponowany.mozesz
      tupac nogami ale tego nikt nie zmieni.a czas to bysmy chcieli zaczymac, masz
      racje ale dla kobiet gdy ukoncza 25 lat to by byla frajda.pozdrawiam
      • Gość: Piękna Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 18:55
        No widzisz, nawet nie zauwazasz jak wiele sie zmieniło w ciagu ostatnich 15 lat.
        Całkowita zmiana modelu zycia małzeńskiego. A od garów sie nie odżegnuje, tylko
        podkreślam, że nastapiła zmianaw swiadomości młodych ludzi, szczegolnie młodych
        kobiet, które nie dają sobie "w kaszę dmuchać", z czym wam facetom bardzo trudno
        sie pogodzić.....
        • i-love-2-fuck a zmienilo sie zmienilo, ale czy na lepsze? 30.03.05, 00:17
          to co piszesz-absolutna racja, tylko moj punkt widzenia jest taki, ze te zmiany
          wcale nie wyszly na lepsze. mnostwo zwiazkow sie rozpada-i ci, ktorzy w tym
          biora udzial wcale nie stali sie przez to bardziej szczesliwi. kobiety nie daja
          sobie w kasze dmuchac i czesto zostaja same z dzieckiem i 250 zl alimentow i
          gwaltownie spada ich atrakcyjnosc w kwestii znaleziena kolejnego partnera do
          stalego zwiazku.w srodowisku w jakim sie obracam jest to zjawisko dosc
          powszechne.pewnie, nie ma co generalizowac-czasy sprzyjaja tym bardziej
          zaradnym i przebojowym, wiele takich "rozbitkow" znajduje swoje szczescie,
          obojetnie czy na stale, czy skaczac z kwiatka na kwiatek, jak tam kto
          woli.powiem tak-sposrod wielu moich znajomych, ktorych zwiazki/malzenstwa
          rozpadly sie w ostatnich casach, niewielki odsetek (minimalny tak naprawde)ma
          takie "luzackie" podejscie i jest zadowolonych. raczejnikt nie wiaze swoich
          osobistych porazek z "wyzwoleniem", dla nich to tragedia.jasne, lepiej sie
          rozstac, niz byc z kims na sile, niemniej jednak to wlasnie owo rozluznienie i
          przewartosciowanie ma decydujacy wplyw na taki stan rzeczy. "jestem wolna, ale
          wcale nie jestem szczesliwa" - tak mowi wiele moich kolezanek.
    • Gość: as Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 19:13
      zgoda swiat sie zmienil ale reacje kobieta -meszczyzna pozostaly bez
      zmian.patrzysz na to w krzywym zwierciadle i zauwazasz to co chcesz
      zauwarzyc....
      • Gość: Piękna Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha IP: 83.29.219.* 29.03.05, 20:57
        CO? Stosunki kobieta-mężczyzna bez zmian? A skąd pochodzisz z Azerbejdżanu,
        Turcji czy Ukrainy, ale pewnie tam tez juz się coś ruszyło. Albo już jesteś w
        sędziwym wieku i ledwo widzisz....może twoja zona się nie zmieniła jeśli ma
        powyzej 50-tki, Cały swiat się czlowieku zmienia, czy tego chcesz czy nie.
        Mężczyźni gotują, prasują i wspaniale zajmują się dziećmi, a wiele kobiet jest
        jedynymi żywicielami rodziny, takie czasy, to po pierwsze, a po drugie zwiazek
        partnerski jest chyba bardziej sprawiedliwy niż dotychczasowy. Ale to trzeba
        mieć tez w sobie o drobinę poczucia tej sprawiedliwości i człowieczeństwa KRÓLU
        ZŁOTY.....
    • Gość: kazik Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha IP: 80.51.224.* 29.03.05, 20:11
      Spotkałem wiele feministek w życiu. Dlaczego wszystkie one są takie brzydkie?
      Czyżby ich feminizm był reakcją na ich urodę?
      • siostry1 Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha 30.03.05, 16:23
        jest tak , poniewaz dopoki kobieta jest mloda i ladna to jest czlowiekiem,
        pozniej natomiast gdy jest juz mniej mloda i juz powiedzmy mniej ladna to nim
        byc przestaje. z czasem kazda przekonuje sie o tym i predzej czy pozniej
        zostanie feministka.
        • Gość: Johnny Kalesony Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 14:19
          ... i wchodzi w posiadanie drogą kupna - moherowego beretu!

          Pozdrawiam
          Dziewczęta, wiosna, Rock'N'Roll!!!
    • Gość: Piękny Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.05, 21:18
      Kochanie, jeśli jesteś piękna i (może) inteligentna, korzystaj z życia, a nie wymyślaj sobie do niego jakiejś głupiej filozofii. Zmienia się model związku? Mało mnie obchodzi :) Piękni i inteligentni i tak zawsze dostawali to, czego chcieli :) Ktoś chce ten proces zmian zatrzymać? Wciąż mnie to mało obchodzi :) I tak będę miał to, czego chcę :) Zmiany na korzyść kobiet? Ucierpią ciaptaki, więc wciąż mnie to mało obchodzi - nie czuję z nimi solidarności plemników.
      • Gość: Piekna Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 22:51
        Wiesz piekny, w końcu napisał ktoś kto wywołał uśmiech na mojej twarzy. No coż
        wiekszość panów tutaj piszących widać nie ma za grosz poczucia humoru i nie
        grzeszy błyskotliwością. Swoim postem dałeś mi nadzieję, że jeszcze nie wszyscy
        faceci są tacy tendencyjni. P.S. Używam życia, a wątek skierowany był do
        niereformowalnych (jeśli mogę uzyć tu takiego słowa, dumnych z siebie i
        wiecznie przeświadczonych o swojej nieomylności i uroku panów
        • Gość: Piękny Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.05, 22:31
          Jeszcze Polska nie zginęła, póki Piękni żyją :)

          P.S.
          Natchnienie mnie wzięło i napisałem trochę bardziej "naukowy" post w wątku o zaniedbaniu polskich mężczyzn.
          • Gość: Piękna Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 11:33
            Najważniejsze to nie tracić poczucia humoru. Wówczas człowiek jest jeszcze
            piękniejszy.
        • plathess Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha 10.04.05, 01:24
          Gość portalu: Piekna napisał(a):


          . P.S. Używam życia,


          ...a świstaki zawijają czekoladki w pazłotka...

          Piękna, nie bądź żałosna.......




    • Gość: as Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 22:35
      jak feministka to napewno nie 'piekna' a zatem jak uroda jest rowna twym postom
      to nie dziwie sie ze nie ma przy tobie tej drugiej polowki.a przepraszam
      wilbratorek masz.z glowa w chmurach bladzisz a sama nie wiesz co chcesz.zal mi
      ciebie jestes smutna i naiwna.
    • Gość: trevik Po kolei... IP: *.dip.t-dialin.net 30.03.05, 12:46
      Zaczynajac od tematu:
      > Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha ...

      Prawdziwie wyzwolonych zaiste trudno sie bac - to prawdziwe szczescie miec
      kobiete, ktora nie jest kamieniem u szyi a potrafi myslec i zadbac o wiekszosc
      spraw w swoim zyciu, wierz mi, ze biernosc raczej nie kreci facetow. Oczywiscie
      do tego dochodza roznice miedzy plciami i pewne zadania, ktore niestety za
      siebie wykonac nie mozemy, lub w ktorych kobiety i mezczyzni sa lepsi - to
      implikuje pewien naturalny podzial rol. Podzial statystyczny, bo oczywiscie
      majac kobiete, ktora jest dobrym naukowcem trudno sie cieszyc, jesli jedynym, co
      zrobi w zyciu to wychowanie dzieci i dbanie o dom. Majac jednak kobiete tzw.
      przecietna, to bedzie dla niej najlepsze zajecie, dajace jej nawiecej
      zadowolenia w zyciu i najbardziej korzytne dla niej, dla jej rodziny i calego
      panstwa.

      > Trudno wam się z tym pogodzić, przez wieki mieliście większe
      > swobody i prawa.

      Ja przez wieki nic nie mialem, bo mnie tak dlugo tutaj nie ma. Zyje od lat 30-tu
      a w tym okresie nie zauwazylem, abym mial wiecej swobody i praw niz kobiety -
      raczej przeciwnie, bo z tego, co juz za mna byl obowiazek sluzby wojskowej (jako
      studiujacy na skutek dziur budzetowych udalo mi sie jej uniknac) a przede mna
      bedzie wyzszy wiek emerytalny. Oczywiscie kazdy widzi to, co chce widziec a
      wrodzona zlosliwosc i "kompleks malego fiuta" (widze koniecznosc wprowadzenia
      jakiegos interplciowego zamiennika tego okreslenia) powoduje, ze czesc ludzi
      dzieli sie i innych na grupy i cieszy, (jak ostatni zakompleksieni
      nieudacznicy), ze grupa, z ktora sie nie identyfikuja na skutek roszczen innych
      grup ma mniejsze prawa. Z tym wrzaskiem na temat dyskryminacji to jest tak, ze
      niektorzy maja nie tylko klapki a klapy na oczach i poczucie krzywdy, ktora ktos
      im wmowil, choc jej nie doznali.

      > Tego procesu nie zatrzymacie, choćbyście chcieli poruszyć
      > niebo i ziemię.

      Goebbels II?

      > Mlode dziewczyny już ostrzą sobie zęby na was.

      Mam nadzieje, ze ciagle sobie na mnie ostrza, oby jak najdluzej ;-).

      > W kolejnych dziesiecioleciach czeka was dużo zmian, na korzyść kobiet
      > oczywiście.

      Przmi jak jakas wrozba z fusow zywcem przepisana na forum.

      > Czytając posty niektórych panów - wątpię.....Tak bardzo
      > chcieliby zatrzymac czas.

      Kto to taki chcialby ten czas zatrzymywac? Truizm gloszony przez niektorych, ze
      postep nie jest wartoscia sama w sobie nie oznacza, ze ktos zamierza czas
      zatrzymywac.
    • Gość: Wujek Dobra Rada Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 15:21
      wyzwolonych? to kobiety sa w niewoli?
      Ehh kazdy sobie gotuje swoj los kazdy wychodzi za maz za tego kogo chce i jak kobietki sa glupiutkie ( bo sa ) to wychodza za najwiekszego pijaka we wsi a pozniej zala sie jakie to one sa biedne i uciekaja w obrone jedynego i wspanialego feminizmu i zaczynaja nosic u pasa genitalia swych bylych partnerow.
      Kazdy jest kowalem swego losu droga dziatwo ! jak robicie jakis blad w zyciu to nie pitolcie pozniej jakie to biedne i zniewolone jestescie przez schematy i stereotypy ( co jest wasza i tylko wasza wina poniewaz sie nimi przejmujecie )tylko starajcie sie naprawic ten blad.
      Zreszta ja sie nie boje feministek , wyzwolonych kobiet i innych wymyslow powstalych w glowach niedoyebanych panienek po 30 pragnacych toczyc swoja romantyczna wojne z wiatrakami ( ktorych swoja droga NIE MA )
      A nie boje sie bo ja znam lek na kazda chorobe i uraz w tym feminizm: CHEDOZYC NA DWA BATY AZ OD WSTRZASOW SIE W GLOWIE NA LEPSZE POPRZESTAWIA !!!

      Pozdrawiam wasz drogi...
      Wujek Dobra Rada
    • kochanica-francuza do kolego,który "loves 2 fuck" 30.03.05, 20:17
      to nie jest prawidlowo gramatycznie po angielsku ,hehe - naucz si,jak si
      konstruuje zdania z I love,I like,I dislike...
      • Gość: trevik Re: do kolego,który "loves 2 fuck" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.03.05, 00:02
        Prawidlowo to nie jest, chyba, ze pisal to jakis CoooOOol Boy, bo co to za
        konstrukcje, gdzie zamiast "to" wpisuje sie "2"?

        Ale jesli juz uzna sie, ze to tylko blad ortograficzny, to zdanie "I love to
        fuck" jest AFAIK poprawne gramatycznie, na rowni z "I love fucking".
    • meggi-kate Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha 01.04.05, 14:50
      Kobiety wiedzą czego od życia oczekują i wiedzą jak to zdobyć. Są pewne siebie,
      zarabiają, są niezależne, a mimo pracy zawodowej prowadzą dom, wychowują
      dzieci. Trudno jest manipulować kimś kto zna swoją wartość i swoje zdanie.
      Jeśli macie koleżanki i koledzy ochote polecam - ,, Gdyby zamilkły kobiety''
      Krystyny Kofty.
      Pozdrawiam Meggi
      • dziubek Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha 03.04.05, 19:24
        meggi-kate napisała:

        > Kobiety wiedzą czego od życia oczekują i wiedzą jak to zdobyć. Są pewne siebie,
        >
        > zarabiają, są niezależne, a mimo pracy zawodowej prowadzą dom, wychowują
        > dzieci. Trudno jest manipulować kimś kto zna swoją wartość i swoje zdanie.
        > Jeśli macie koleżanki i koledzy ochote polecam - ,, Gdyby zamilkły kobiety''
        > Krystyny Kofty.
        > Pozdrawiam Meggi

        Serdeczne gratulacje za zgrabne połączenie w jednym krótkim poście wszystkich
        najbardziej zgranych i najbardziej bełkotliwych haseł dotyczących kobiet!
      • plathess Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha 10.04.05, 01:32
        meggi-kate napisała:

        > Kobiety wiedzą czego od życia oczekują i wiedzą jak to zdobyć. Są pewne siebie,
        >
        > zarabiają, są niezależne, a mimo pracy zawodowej prowadzą dom, wychowują
        > dzieci. Trudno jest manipulować kimś kto zna swoją wartość i swoje zdanie.
        > Jeśli macie koleżanki i koledzy ochote polecam - ,, Gdyby zamilkły kobiety''
        > Krystyny Kofty.
        > Pozdrawiam Meggi

        Krystyna Kofta? No to autorytet zasunęłaś tu... Literatka z niej mniej niż
        podrzedna, a kobieta pracująca, że hej! Dobrze jej mieć u boku męża, który ją
        utrzymuje (do czego się przyznaje, tak na marginesie) i paplać o wyzwoleniu.
        Wyzwalać się za cudze to cool-myśl :-))))))))))
    • Gość: Domo Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha IP: *.icpnet.pl 02.04.05, 15:31
      Ja mam 24 lata i rzekomy problem strachu mężczyzn przed "wyzwolonymi"(cóż za
      przestarzała nomenklatura) kobietami nie dotyczy ani mnie, ani żadnych moich
      znajomych. Zwyczajną rzeczą jest to, że moje koleżanki realizują swoje ambitne
      plany, osiągają sukcesy etc. Cieszy mnie to i na pewno nie czułbym się dobrze w
      społeczeństwie, gdzie kobiety mają mało do powiedzenia. Jeżeli chodzi o
      związek: nie wyobrażam sobie bycia z kobietą, której poziom (np.intelektualny)
      jest niższy od mojego. Cenię kobiety, które robią doktoraty, kariery,
      są "wyzwolone":)) Ale fakt, że jakaś wartościowa osoba jest kobietą, nie
      odgrywa dla mnie pierwszorzędnej roli. Strach? Owszem, zdefiniowano coś, co
      nazywa się "kryzysem męskości" w ostatnich dekadach (patrz: np. Zbyszko
      Melosik).Jest to kompleks przemian, jakie dokonują się w postrzeganiu ról
      społecznych obu płci, zmian w utrwalonym wiekami paradygmacie mężczyzny. Jest
      to skomplikowany problem i naiwne jest myślenie, jakoby istniały dwie przeciwne
      armie: kobiet i mężczyzn, i jedna zyskuje przewagę... To wszystko jest o wiele
      bardziej złożone, Piękna, spłycasz...
    • Gość: Roman Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 18:06
      A co mam nie udźwignąć? Niech się kobiety wyzwalają i samorealizują, to w końcu ich zycie i problem nie mój...
      Wokół siebie zrobić umiem i wokół mojego dziecka, które siedem lat temu zostawiła "mamusia" dążąc do wyzwolenia i samorealizacji, też :))) Tak więc kobieta do niczego potrzebna mi nie jest...
      No.. ew. do seksu, ale jakoś nie kręci mnie chwila wątpliwej czasami przyjemności, za którą zapłacic musiałbym zgodą na choćby chwilową obecność kolejnej kobiety w moim życiu...
      • Gość: 777 Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 18:12
        nie wysilaj sie i tak ci ni nikt nie wierzy
        • Gość: Roman Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 21:41
          Gość portalu: 777 napisał(a):

          > nie wysilaj sie i tak ci ni nikt nie wierzy

          A jeśliby ktoś uwierzył to co? Zmieniłoby to w jakiś sposób cokolwiek w moim życiu?
      • plathess Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha 10.04.05, 01:37
        Gość portalu: Roman napisał(a):

        > A co mam nie udźwignąć? Niech się kobiety wyzwalają i samorealizują, to w końcu
        > ich zycie i problem nie mój...
        > Wokół siebie zrobić umiem i wokół mojego dziecka, które siedem lat temu zostawi
        > ła "mamusia" dążąc do wyzwolenia i samorealizacji, też :))) Tak więc kobieta do
        > niczego potrzebna mi nie jest...
        > No.. ew. do seksu, ale jakoś nie kręci mnie chwila wątpliwej czasami przyjemnoś
        > ci, za którą zapłacic musiałbym zgodą na choćby chwilową obecność kolejnej kobi
        > ety w moim życiu...

        Ostatnie zdanie jakbyś wyjął mi z ust. I tak trzymaj. Taniej i lepiej można
        znaleźć panienkę gdzie indziej ;-)
        Czy żeby zjeść ciastko trzeba zaraz kupować cukiernię?
    • muszek0 Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha 07.04.05, 14:08
      <<<Mlode dziewczyny już ostrzą sobie zęby na was.>>>

      ooooooooo! już przeszły mnie dreszcze rozbudzonej nadzieji!
      • plathess Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha 10.04.05, 01:39
        muszek0 napisał:

        > <<<Mlode dziewczyny już ostrzą sobie zęby na was.>>>
        >
        > ooooooooo! już przeszły mnie dreszcze rozbudzonej nadzieji!

        Piękna wie jak rozbudzić żądze, co? ;-))) Istna z niej sado :-))))))))))))
    • Gość: as Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.05, 21:28
      masz racje boja sie ale wiesz czego-przytulisz sie do biustu a tu pssss z 4ki
      obwisla 1ka wisi.pocalujesz w policzek i pelne usta tynku.zachoczysz niechcacy
      o wlosy a tu dopinka lub peruka.rak nie dotykac bo paznokcie sie odkleja.przy
      nosie pouwieszanych bubli i niewiesz czy to smarki zastygle czy brud.przy
      nogach paznokcie wymalowane a piety brud i ochyda. usta wymalowane a w nich
      papieros i smrod jak z popielniczki.itd.bo oto tak wyglada kobieta wyzwolona i
      takich niespodzianek sie boimy.takie sztuczne barbi...
    • Gość: ! Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 23:03
      ???????
    • losiu4 Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha 11.04.05, 09:57
      spoko, damy sobie radę :)

      Pozdrawiam

      Losiu
    • Gość: kasia Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha IP: *.man.bydgoszcz.pl 13.04.05, 23:23
      czytajac te wypowiedzi mam wrazenie ze zapedzamy sie w slepy rog
      i pytanie czy to my podolamy temu, do czego tak na slepo jegniemy......?
      • Gość: trevik Re: Faceci boją się wyzwolonych kobiet błahahaha IP: *.dip.t-dialin.net 14.04.05, 14:47
        Nie przejmuj sie - Feminizm idzie tzw. falami.

        Gdy jedna fala daje kobietom wiecej tzw. niezaleznosci w postaci rozmaitych praw
        okazuje sie, ze mezczyzni dostosowuja sie do bierzacej sytuacji a duza czesc
        kobiet nie dosyc, ze nie poprawila swojej sytuacji to jeszcze ja pogorszyla (bo
        wolnosc musi dzialac w obie strony a ta w wersji z unikaniem odpowiedzialnosci
        czesto jest na reke bardziej facetom wbrew pozorom), potem nadchodzi nastepna
        fala, ktora probuje bardziej przechylic szale "sprawiedliwosci" na strone
        kobiet, aby zapanowala rownosc (to znaczy musi byc nierowno aby wreszcie bylo
        rowno, taka to logika) - rozne parytety i specjalnie ustawiane prawa temu sluza
        - a potem znow nastepuje dostosowanie i tak w kolko Macieju. Nie wiadomo tylko,
        czy z coraz bardziej skrzywionego obrazu cywilizacji i zwiazkow miedzyludzkich
        mozna sie jeszcze smiac, czy raczej trzeba juz plakac, bo przyznam, ze jako
        mezczyzna czuje sie we wspolczesnych panstwach europejskich coraz to bardziej
        wykorzystywany i z tego co widze wielu np. mezczyzn z Niemiec (to panstwo jest
        bardziej "feministyczne" niz Polska) ten poglad podziela.

        Jeden z efektow jest np. taki, ze niemcy (mezczyzni) coraz zadziej chca sie
        zenic, bo boja sie, ze na skutek tak ustawionego prawa, ktore daje kobiecie zbyt
        duze mozliwosci roszczen w stosunku do meza moga zostac na lodzie bez zadnych
        praw (nazywaja to "wypisywaniem czeku in blanco". W zwiazku z tym sie nie zenia,
        sprawy demograficzne coraz bardziej klekaja a odpowiedzia feminizujacych
        politykow na ten stan rzeczy jest coraz lepsze holubienie matek samotnie
        wychowujacych (tatus na jedna noc, albo banki spermy), tudziez walka o prawo do
        adopcji dla zwiazkow homo. Czy to naprawde jest swiat w ktorym ludzie chca zyc?
        - dlatego, ze pare dzialaczek z kompleksem "malego" i zadza slawy potrafi
        otumanic tlumy i bawic sie w socinzynierie, aby modelowac spoleczenstwo na
        ksztalt ich chorych wyobrazen (co nawet im sie nie udaje, bo ludzie sa zbyt
        skomplikowani, aby tak sobie ich modelowac).

        Gruss,

        T.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja