no i gdzie są ci mężczyźni...

12.04.05, 09:19
Chcę rodzić dzieci, prać, gotować, sprzątać, zajmować się domem, dogadzać
mężowi... i co? Nic. Nie znalazłam jeszcze takiego faceta, który zapewniłby
mi odpowiednie warunki na zealizowanie powyższych marzeń. Potrafią tylko
krzyczeć BABY DO GARÓW. Spoko, mogę iść do garów ;-) Ale chcę, by facet
zarobił na dom z ogródkiem, na piątkę dzieci (tyle chcę mieć), na kosmetyki i
ciuchy dla mnie, na rozrywki, na studia (żebym tak całkiem nie zgłupiała w
domu). W zamian mój M będzie miał cieplutkie gniazdko, zadbane dzieci, ciasto
w niedzielę, seks każdego dnia. Cóż... chętnych brak.
    • Gość: trevik Re: no i gdzie są ci mężczyźni... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.04.05, 09:52
      Widzialem kiedys taka audycje w telewizji (ZDF jak pamietam), w ktorej pewna
      wypizdrzona lalunia wypowiadala sie na temat dzieci, mianowicie: nie chce miec
      dzieci, ale gdybym znalazla bardzo bogatego meza, ktory zapewnilby mi wszystko
      to chetnie mu _jedno_ dzieco urodze i zajme sie domem.

      Dziwne, ze przypomnialo mi sie o tym programie i o tej laluni, bo przeciez Ty
      chcesz piecioro...
      • Gość: Marta Re: no i gdzie są ci mężczyźni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 10:38
        matko polko w głowie ci sie poprzestawiało, a jak bedziesz miała 5 dzieci to po
        co ci ciuchy i kosmetyki??? bedziesz wygladała jak kaszalot, cycki beda wisiały
        ci do pasa, ciało w rozstepach. rozumiem ze meza bedziesz zaspokajała
        codziennie bo po tylu porodach to twoja "mała" bedzie taka szeroka ze prawie
        nic nie bedziesz czuła!
        Powodzenia!
        • kr_kap Re: no i gdzie są ci mężczyźni... 12.04.05, 13:10
          Znam matkę pięciorga dzieci, wygląda jak własna szesnastoletnia córka, z tym, że
          jest szczuplejsza, nie mówiąc o tym, że na dyskotece wytrzymuje dłużej. Prowadzi
          centrum kulturalne w katalońskim miasteczku na przylądku Creus(najmłodszy
          potomek ma chyba 8 lat, zaznaczam na wszelki wypadek ;)i wszystkim życzę choc
          jednej dziesiątej energii tej kobiety i takich stosunków z dziećmi i takich
          stosunków z mężem.


          Może tajemnica w tym, że ma na imię Set? :)
    • matkapolka666 Re: no i gdzie są ci mężczyźni... 12.04.05, 12:27
      Ale jesteście niemili :-( Zaraz kaszalot... skąd Marto wiesz, jak wygląda
      kobieta po urodzeniu piątki dzieci. Jeżeli kobieta nie dba o siebie, to nie
      musi rodzić, żeby wyglądać jak kaszalot. Tak się składa, że moja znajoma ma
      piątkę dzieci, w ogóle nie utyła, nie ma cyców do pasa i chciała mieć tyle
      dzieci (nie jest katoliczką). Może Cię to zdziwi, ale nadal przywiązuje wagę do
      tego w co się ubiera i używa kosmetyki. A tak poza tym, nudziłam się trochę i
      ten post napisałam dla jaj. Zaraz napiszecie, że zaśmiecam forum... Ale skoro
      nadal się nudzę, to jeszcze chciałabym się dowiedzieć o co wam wszystkim
      chodzi? Dlaczego krytykujecie kobiety, które chcą zostać "kurami domowymi".
      Przecież to ich sprawa. Nie rozumiem też mężczyzn, którzy z kolei krytykują
      kobiety, które chcą się rozwijać intelektualnie, robić karierę i wcale nie chcą
      mieć dzieci. Trochę tolerancji.
      • Gość: Marta Re: no i gdzie są ci mężczyźni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 17:29
        Sama jestem narazie tzw. kura domową i wcale ich nie krytykuje, ale baby które
        chca miec 5 dzieci są poprostu nienormalne i niech sie zajma wychowaywaniem
        dzieci (jak tak chcą) a nie kosmetykami... bo matki polki są chyba po to
        stworzone aby rozkładac nogi i rodzić!!!!
        • Gość: bezdenny Re: no i gdzie są ci mężczyźni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 18:19
          Gość portalu: Marta napisał(a):

          > Sama jestem narazie tzw. kura domową i wcale ich nie krytykuje, ale baby
          które
          > chca miec 5 dzieci są poprostu nienormalne i niech sie zajma wychowaywaniem
          > dzieci (jak tak chcą) a nie kosmetykami... bo matki polki są chyba po to
          > stworzone aby rozkładac nogi i rodzić!!!!

          To ty uważasz że sa nienormalne. jeśli sądzisz że tobire cycki nie obwisną, to
          zyjesz złudzeniami. No może to ja się mylę i ty się nie postarzejesz. tak czy
          owak panie które rodzą są zdrowsze. tak czy owak jak czytam co piszesz to
          kachanieńka dochodzę do wniosku, że może to i lepiej żebyś ty nie rodziła i nie
          wychowywała.
      • e.day Re: no i gdzie są ci mężczyźni... 12.04.05, 21:48
        Ano właśnie - odrobinę tolerancji :-)
        matka Polka od piątki dzieci przygotowuje przecież przyszłych pracowników
        utrzymujących świat, w którym - jako dostojna emerytka, pełna energii i wigoru -
        będzie żyła kobieta robiąca karierę. Z kolei kobieta robiąca karierę dorzuca się
        do lekarza, szkoły i studiów piątki pociech matki polki.
        Że duże uproszczenie? Cóż, uproszczenia czasami się przydają.
        Z szacunkiem do Matki piątki dzieci i Kobiety robiącej karierę,
        pozdrawiam
        E.Day
        PS. Zadbać o siebie trzeba niezależnie od wszystkiego. Dobrze robi na wszystko w
        kobiecie E.D.
        • Gość: Marta Wiwat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 09:01
          Wiwat matkom polkom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: trevik Re: no i gdzie są ci mężczyźni... IP: *.dip.t-dialin.net 13.04.05, 14:13
          > Że duże uproszczenie? Cóż, uproszczenia czasami się przydają.

          Tak mogloby to funkcjonowac, gdyby zachowana byla stabilna sytuacja w demografii.

          Niestety tak rozowo (przynajmniej w Polsce) nie jest, wiec jako dostojna
          emerytka podobnie z innymi, wieloma dostojnymi emerytkami bedzie klepala biede
          jesli sobie nic nie odlozyla a jak bedzie zapasc i w gospodarce na skutek
          powaznych problemow demograficznych, to bedzie klepac i biede nawet w sytuacji,
          gdy sobie cos odlozyla. Generalnie tak sobie moze to wszystko wygladac, bo
          rodzin "normalnych" w ktorych wychowuje sie i ksztalci dzieci ubywa, za to
          przybywa singli oraz malzenstw bezdzietnych, ktore sukcesu w odleglej
          perspektywie nie wroza. Pozdrawiam i zycze ciagle dobrego humoru,

          T.
          • e.day Re: no i gdzie są ci mężczyźni... 13.04.05, 16:59
            Trudno nie przyznać Ci racji.
            Jeszcze trudniej brać się za poprawę przyrostu naturalnego w naszych warunkach.
            Tym nie mniej szacunek matkom-polkom wychowującym dzieci powinien być zjawiskiem
            powszechniejszym niż obdarzanie ich wzgardliwymi przydomkami typu "kura domowa".
            Tym nie mniej mam zamiar zachować dobry humor, dbać o siebie i potomka,
            skrzętnie odkładać grosz na przyszłość. Trudniejsze to wszystko niż narzekanie
            bądź "pochylanie się z troską", ale wolę to rozwiązanie.
            A od wdrażania rozwiązań systemowych nie ja jestem w tym kraju... tym, którzy
            powinni je wdrażać też nie wychodzi.
            Pozdrawiam,
            E.Day
    • Gość: losia Re: no i gdzie są ci mężczyźni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 16:55
      gdybys chciala to zrealizowac nie starczylo by ci czasu na to wszystko i wode
      na kawe pewno bys przypalila !
    • losiu4 Re: no i gdzie są ci mężczyźni... 13.04.05, 09:31
      są tacy... ale to rarytas na rynku, wielce przez kobiety poszukiwany ;) dlatego
      tylko niektórym szcześciarom się udaje :)

      Pozdrawiam

      Losiu
      • Gość: jeremiasz Re: no i gdzie są ci mężczyźni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 09:50
        Ja chce taka żone, ugotuje kapcie poda, d... wystawi i dzieci urodzi - full
        wypas!
        • Gość: dobry maż Re: no i gdzie są ci mężczyźni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 11:31
          matko polko! spotkaj sie ze mna a nadzieje cie na pala... Od razu beda
          trojaczki:)mam kase!!!
          • kr_kap Re: no i gdzie są ci mężczyźni... 13.04.05, 12:09
            Acha, no to ja już wiem gdzie słabość pomysłu matkipolki666. Nie rzucajmy kłód
            pod nogi ewolucji, która mądrze eliminuje cymbalskie geny nie dając im tych
            pięcioraczków :)
    • Gość: facet Re: no i gdzie są ci mężczyźni... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.05, 13:48
      matkapolka666 napisała:

      > Chcę rodzić dzieci, prać, gotować, sprzątać, zajmować się domem, dogadzać
      > mężowi... i co? Nic. Nie znalazłam jeszcze takiego faceta, który zapewniłby
      > mi odpowiednie warunki na zealizowanie powyższych marzeń. Potrafią tylko
      > krzyczeć BABY DO GARÓW. Spoko, mogę iść do garów ;-) Ale chcę, by facet
      > zarobił na dom z ogródkiem, na piątkę dzieci (tyle chcę mieć), na kosmetyki i
      > ciuchy dla mnie, na rozrywki, na studia (żebym tak całkiem nie zgłupiała w
      > domu). W zamian mój M będzie miał cieplutkie gniazdko, zadbane dzieci, ciasto
      > w niedzielę, seks każdego dnia. Cóż... chętnych brak.

      Ok, mężczyźni na pewno by tyle zarabiali i mogli spełnić twoje marzenia gdyby
      kobiety im na to pozwoliły. Obecnie jest kilkunastoprocentowe bezrobocie,
      wystarczyłoby by tylko aby kobiety zamiast pracować zostały w domu i natychmiast
      zlikwidowany by został problem bezrobocia. Bo czy kobietę pracującą w domu mozna
      nazwać bezrobotną. Zwolnione miejsca pracy natychmiast zajeliby mężczyźni, a
      ponieważ byłoby ich za mało to pensje musiałyby szybko poszybować w górę i
      pracodawcy zabijaliby się o najlepiej wykształconych pracowników. Odzyskałby też
      wartość dyplom uczelni wyzszej, który w tym momencie nic bez znajomości nie jest
      warty.
      I byłoby cię wtedy stać na to aby nie pracować bo twój facet miałby pensję
      wystarczająco dużą.
      Więc widzisz, to ze faceci zarabiają mało to nie jest ich winą tylko waszą.
      • Gość: ha ha ha Re: no i gdzie są ci mężczyźni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 14:20
        <Ok, mężczyźni na pewno by tyle zarabiali i mogli spełnić twoje marzenia gdyby
        kobiety im na to pozwoliły. Obecnie jest kilkunastoprocentowe bezrobocie,
        wystarczyłoby by tylko aby kobiety zamiast pracować zostały w domu i natychmiast
        zlikwidowany by został problem bezrobocia. Bo czy kobietę pracującą w domu mozna
        nazwać bezrobotną. Zwolnione miejsca pracy natychmiast zajeliby mężczyźni, a
        ponieważ byłoby ich za mało to pensje musiałyby szybko poszybować w górę i
        pracodawcy zabijaliby się o najlepiej wykształconych pracowników. Odzyskałby też
        wartość dyplom uczelni wyzszej, który w tym momencie nic bez znajomości nie jest
        warty.
        I byłoby cię wtedy stać na to aby nie pracować bo twój facet miałby pensję
        wystarczająco dużą.
        Więc widzisz, to ze faceci zarabiają mało to nie jest ich winą tylko waszą.>


        gorszych bzdur nie czytałam, ale póściłeś wodze fantazji...

        • Gość: facet Re: no i gdzie są ci mężczyźni... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.05, 15:55
          nie wydaje mi się żeby to co napisałem można było nazwac bzdurami

          zresztą to o czym piszę jest nawet w programie jednej z partii politycznych,
          niestety niezbyt przezemnie lubianej
    • krytyk2 Re: no i gdzie są ci mężczyźni... 13.04.05, 17:22
      Stawiasz zbyt wiele sztywnych warunków do spełnienia .Jesli masz do nich luźny
      stosunek -pół biedy .
      Jesli natomiast jesteś zdecydowana przy nich trwać - szansa na niepowodzenie -
      równa 100%
Pełna wersja