Gość: Malgotka
IP: *.rev.vline.pl
27.04.05, 13:19
Witam wszystkich!
Ostatnio naszla mnie taka mysl... Otoz skad bierze sie we wspolczesnym
swiecie ta nierownosc kobiet i mezczyzn w takim kraju jak Polska (czyli
niemuzulmanskim, a swieckim)? Skad ta roznica w traktowaniu, postrzeganiu i
ocenianiu?
Czy to ni są powielane błędy w wychowaniu dzieci? Dlaczego np. jak dziewczyna
wroci do domu poznym wieczorem to wszyscy kreca nosem, ze zle sie prowadzi, a
moze i latwa jest albo inne glupoty...
Pamietam ze swojego dziecinstwa ze moja babcia niestety bardzo zarliwie
umacniala te stereotypy mezczyzny pana i wladcy i kobiety krzątajacej sie
przy nim sluzacej. Oczywiscie trenowala to na wnukach, ma ich kilkoro wiec
miala na kim. Ja jako 9-letnia dziewczynka bylam zaganiana do prania,
zmywania itp a moj brat wowczas 12-letni mogl robic co chcial. Jeszcze
chciala zebym jego skarpetki prala! Oczywiscie na szczescie glupia nie bylam
i nie dalam sie sprowadzic do roli sluzki ale jakie ja boje przez to z nia
prowadzilam! Chyba nigdy jej przez to nie polubie, za to rozpieszczanie
chlopcow i krytykowanie dziewczynek.
A czy Wy nie podzielacie mojego zdania, ze to bzdura tak wychowywac dzieci?
Czy ktokolwiek ma prawo juz w dziecinstwie wpajac dziecku ktore ma zakodowane
naturalnie poczucie rownosci, ze jest gorsze lub lepsze od kogos tylko ze
wzgledu na plec?
Jak wiele widac mamusiek ktore do 30-ego albo i 40-ego roku zycia piora i
gotuja synusiom, jakby ci raczek nie mieli? Brrr...!!!