Gość: bezdenny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 22:20 jak mawiał dziadek Piłsudski. Niniejszym chciałbym publicznie, acz anonimowo, wyrazić swe zadowolenie z powodu odzrucenia konstytucji przez holendrów. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Johnny Kalesony Re: konstytuta - prostytuta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 22:29 Coś się rusza, coś się zmienia i kotłuje w Europie. Mam na myśli widmo szczęśliwie (choć niestety - nierychliwie) nadchodzącego przewrotu neo- prawicowego. Wyzyskiwani i okradani przez skorumpowanych socjalistów Europejczycy wreszcie przejrzeli na oczy. Sytuacja odrobinę przypomina koniec lat 70 i małą Keynesowską rewolucję, która przygotowała grunt pod zywcięstwo mistrzowskiego tandemu Meg Tatcher - Ronaldo Reagan. Jesień będzie więc dla nas bardzo gorąca, ponieważ tym razem nie będziemy biernym obserwatorem przemian. Tym razem możemy być jednym z głównych graczy, znajdującym się (wraz z Niemcami) w awangardzie republikańskich przemian. A poza tym uważam, że socjalistów powinno się izolować. Pozdrawiam Deep down to Luisianna, close to New Orleaaans!!! (Nieustannie Chuck Berry) Odpowiedz Link Zgłoś
jagoo Re: konstytuta - prostytuta 02.06.05, 09:24 > Coś się rusza, coś się zmienia i kotłuje w Europie. Mam na myśli widmo > szczęśliwie (choć niestety - nierychliwie) nadchodzącego przewrotu neo- > prawicowego. Bzdura kompletna a raczej myślenie zyczeniowe na kuriozalną skalę. Francuzi odrzucili konstytucję nie dlatego, że marzy im się jakaś neoprawicowa rewolucja tylko wręcz przeciwnie - bo chcą Europy bardziej socjalistycznej. Śnisz na jawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Re: konstytuta - prostytuta IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.06.05, 00:09 Najlepsze jest to, ze padla z innych powodow i zupelnie rozbieznych niz te we Francji - jedni uwazali, ze za malo gwarantuje, drudzy, ze za bardzo sie miesza do spraw suwerennych panstw. Suma sumarum kompromis w kierunku ciasniejszej integracji jest nie do osiagniecia, jednym slowem moze teraz pozostawienie ekonomicznej konkurencji miedzypanstwowej w europie (ktora wypleni socjalizm w Europie dosc skutecznie, kwestia czasu) i koncentracja na prawdziwie wolnym handlu bedzie mozliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoo Re: konstytuta - prostytuta 02.06.05, 09:31 Gość portalu: trevik napisał(a): > Najlepsze jest to, ze padla z innych powodow i zupelnie rozbieznych niz te we > Francji - jedni uwazali, ze za malo gwarantuje, drudzy, ze za bardzo sie miesza > do spraw suwerennych panstw. Suma sumarum kompromis w kierunku ciasniejszej > integracji jest nie do osiagniecia, jednym slowem moze teraz pozostawienie > ekonomicznej konkurencji miedzypanstwowej w europie (ktora wypleni socjalizm w > Europie dosc skutecznie, kwestia czasu) i koncentracja na prawdziwie wolnym > handlu bedzie mozliwa. Ciekawe jakim cudem. Co ci umkneło: to że Francuzi są teraz bardziej prosocjalni i antyrynkowi niż parę lat temu czy to, że Holandia przy Francji jest małym i nie znaczącym krajem (a zresztą u nich trudno mówić o jakimś szczególnym zwrocie prorynkowym i antysocjalnym, zadecydowały inne sprawy)? Też jestem za wolnym rynkiem, ale trzeba oceniać fakty realistycznie a nie według swoich własnych życzeń i imaginacji. Na razie niestety nic nie wskazuje na to by europejski polityczny barometr przechylał się na prawo, i to pod żadnym względem - ani ekonomicznym (to bardzo źle!), ani obyczajowym (to bardzo dobrze!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monikaannaj Re: konstytuta - prostytuta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 09:34 Na razie niestety nic nie wskazuje na to > by europejski polityczny barometr przechylał się na prawo, i to pod żadnym > względem - No - w Niemczech cos socjalisci raczej cienko przęda... Odpowiedz Link Zgłoś
jagoo Re: konstytuta - prostytuta 02.06.05, 10:05 Gość portalu: monikaannaj napisał(a): > Na razie niestety nic nie wskazuje na to > > by europejski polityczny barometr przechylał się na prawo, i to pod żadny > m > > względem - > > No - w Niemczech cos socjalisci raczej cienko przęda... W Polsce też, tylko że co z tego? To jeszcze nie znaczy że społeczeństwo nagle stało się prorynkowe i antysocjalne. Partie prawicowe są często bardziej prosocjalne niż lewicowcy, vide LPR i PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
cherryhill Re: konstytuta - prostytuta 02.06.05, 10:08 niestety to prawda. Mikke mawiał ze jedyna prawicowa jast UPR ale jego z kolei trzeba trzymać daleko od polityki z innych względów, c Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Re: konstytuta - prostytuta IP: *.dip.t-dialin.net 02.06.05, 13:15 UPR wbrew temu, co ma w swojej nazwie jest partia nierealna a aby byc zwolennikiem tej partii trzeba byc naiwnym (bylem zwolennikiem, z perspektywy czasu widze jakie to bylo naiwne). Poza tym Korwin to manipulant, ktory moze wciskac kity tylko ludziom nie majacym pojecia o ogolnej rzeczywistosci w tym swiecie, stad takie zainteresowanie jego ideologia wsrod mlodziezy i studentow - gdy juz sie wiecej dowiedza, jak ten swiat pracuje i jaka jest natura ludzka, to z reguly opuszczaja grono sympatykow tej partii. Wizja panstwa proponowana przez LPR jest mniej-wiecej tak samo utopijna jak komunistyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
cherryhill Re: konstytuta - prostytuta 02.06.05, 15:01 oui Monsieur , w tej kwestii sobie nie pogadamy ;)czytaj-posprzeczamy antyfeminista z feministka reka w rękę - świat sie kończy ;))) c Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Re: konstytuta - prostytuta IP: *.dip.t-dialin.net 02.06.05, 13:27 Oczywiscie - interesy sa po prostu sprzeczne. Nic dodac, nic ujac. Jedni nie chca konstytucji, bo jest czegos w niej za malo, inni nie chca, bo tego czegos jest tam za duzo. Na tym polega problem - problem, ktory nie bedzie prosty do rozwiazania, powiedzialbym, ze nawet niemozliwy. Widoczne to bylo juz wczesniej, gdy pojawialy sie pomysly europy dwoch predkosci, twardych jader itd. itp - po prostu gra na utrzymanie status-quo, ktore np. w przypadku Francji jest nie do utrzymania, bo to panstwo jest coraz to slabsze i gospodarczo i politycznie. Co do lewicowosci europy, to wszystko zalezy o ktorym panstwie bedziemy mowic - w niektorych panstwach faktycznie sie waha (jak wlochy), w innych jest tak stabilne lewactwo jak we Francji, w jeszcze innych lewica moglaby robic za prawice w Polsce (jak laburzysci w GB, w Polsce odpowiednik to plus-minus PO) - stad obawy francuzow, ktorzy odrzucajac konstytucje daja glownie wyraz niezadowolenia, ze jest w niej zbyt malo socjalu, co moze skutkowac wieksza konkurencyjnoscia w Europie i coraz wieksza marginalizacja francji i spadkiem poziomu zycia przy zachowaniu dzisiejszych uprawnien socjalnych w tym kraju (niemozliwych w zadnym razie do zniesienia - Francuzi bronia socjalizmu jak niepodleglosci a powazniejsze reformy moglyby sie skonczyc dojsciem do wladzy komunistow a to bylaby dopiero heca). Oczywiscie barometr socjalny nie przechyla sie specjalnie na prawo (co jest zle, ale moze w przyszlosci drgnac, bo w niektorych panstwach albo prowadzi sie juz prorynkowe reformy, albo bedzie sie je prowadzilo), ale obyczajowy wcale nie jest az tak stabilny jak sie Tobie wydaje - niektore sprawy wprowadzane przez lewice, jak liberalne prawa imigracyjne, czy swobody religijne i wolnosci slowa obracajace sie przeciw bezpieczenstwu innych beda prawie wszedzie sukcesywnie zaostrzane. Odpowiedz Link Zgłoś
tad9 Re: konstytuta - prostytuta 02.06.05, 20:53 Dziwi mnie doprawdy ten optymizm u eurofilów (zwanych w niektórych mediach "eurosceptykami". Eurofil, to osoba, która jest przeciw UE, ponieważ lubi Europę). Będziemy mieć do czynienia raczej z OPÓŹNIENIEM tworzenia się euro-państwa, niż z załamaniem się tego monstrualnego projektu. Nie będę zdziwiony, jeśli federaliści jakoś przepchną konstytucję, mimo klęsk w referendach. Coś tam pogrzebią, ogłoszą to "nowym projektem" i - np - przepchną przez parlamenty, zamiast robić głosowania powszechne. Odpowiedz Link Zgłoś
hans123 Re: konstytuta - prostytuta 02.06.05, 21:27 Ja liczę na załamanie, ewentualnie opóźnienie tak duże, żebym ja już tego nie dożył :) Najbardziej denerwuje mnie to przekonanie, że społeczeństwo podjęło złą decyzję, my wiemy lepiej co jest dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Re: konstytuta - prostytuta IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.06.05, 22:03 Nie w kazdym panstwie prawo dopuszcza przepychanie takich zmian poza referendami to raz, dwa, niektore idee zwiazane z integracja europejska nie sa z gruntu pozbawione sensu - po prostu innymi drogami nigdy sie do pewnych zmian nie doprowadzi i tyle. Trzy, jesli kazde z panstw integrujacych sie w wieksze organizmy ekonomiczne ma z tego tytulu zyski to jest to integracja wlasciwa. Jesli natomiast sprawy ekonomiczne lacza sie z kwestiami swiatopogladowymi, czy wchodza za bardzo na kwestie suwerennosci (polityka podatkowa, spoleczna, obronna, imigracyjna) to wtedy jest to integracja niewlasciwa. Jako slazaka mnie to szczerze bawi, jesli ktos sie obawia kwestii super-panstw z powodow odrebnosci narodowej, bo nie w panstwie jest problem a w kulturze. Slask byl poza granicami Polski 600 lat i kwestii narodowosci to nie zmienilo (w sensie kultury/jezyka itd), do dzisiaj jest wiele panstw, ktore maja kilka narodow w swoich granicach i narody zyja. Mozna tylko rozprawiac o kwestiach suwerennosci narodu, ale tu tez nie ma sie czego obawiac - panstwa sa suwerenne i moga z europy wystapic, to, ze tak z tym trudno to tylko przyklad na to, ze nikt nie chce zrezygnowac z korzysci ekonomicznych, ktore dla czlonkow sa wymierne. Poza tym, wracajac do Polski to akurat ten kraj ma duze doswiadczenia w panstwach wielokulturowych, dopiero ostatnie akcenty historii trwajace do dzis (np. historia Slaska XXw., wlacznie z niszczeniem kultury slaskiej) pokazuja cos przeciwnego. Nie kwestie zamachu na odrebnosc narodowa sa grozne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezdenny Re: konstytuta - prostytuta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 15:52 ta konstytucja to absolutny gniot i wsumie niema znaczenia z jakich powodów ją odrzucono. Al capone też poszedł siedzieć nie za gangsterkę, a za podatki. Konstytucja i jej los jest dobitnym dowodem na alienację urzędników i eurokracji. Cieszę się że demokracja jeszcze działa jako tako i nie da się wszystkiego przeprowadzić ponad głowami ludu. Akty - nawet najbardziej strzeliste, powinny odzwierciedlać stan świadomości, a nie kreować ową świadomośc, gdyż inaczej stają się pomnikiem pychy i arogancji twórców. W samą zaś konstytucję wpisane jest ponadto bezczelne oszustwo. Otóż jednym z dokumentów zawrtych w tej cegle jest dokument dotyczący sposobu ratyfikacji dokumentu. jest tam mniej więcej napisane: "jeśłi jedno lub więcej państw nie przyjmie konstytucji, a przyjmie je 20 innych państw to do końca 2006 zbierze się jakaś tam rada i będzie radzić jak konstytucję dalej ratyfikować". na podstawie tego pisemka oszuści chcą teraz dalej ratyfikować : mówiąc nie szkodzi że francuzi i Holendzr, bo jak będzie nas 20 to da się coś zrobić. Otóż w UE jest jednomyślność i de facto odrzucenie konstytucji przez Francuzów oznacza jej koniec. Żaden akt prawny nie może "sam siebie wprowadzać". Francuzi gło9sując odrzucili również to że może się zebrać jakaś rada mędrców i debtaować co dalej z konstytutą-prostytą. Poraził mnie swym debilizmem art dotyczący spraw gospodarczych. otóż mamy w nikm i społeczną gospodarkę rynkową, i stabilizację cen i wolną konkurencję. mało bystrzy zwolennicy konstytuty dowodzili że pownieważ Anglicy chcą więcej swobdy w gospodarce a Francuzi więcej socjalu to połączono to srytnie i mamy efekt w postaci tego art. Gdyby spotkali sie miłośnik piwa i miłośnik wina, to nie mogliby oczywiście uzgodnić swych upodobań. Debil od konstytuty pogodziłby ich. Zmieszał po prostu wino z piwem i reklamował jako napój i dla piwoszy i dla koneserów bordeaux Les Forts-de-Latour. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trevik Re: konstytuta - prostytuta IP: *.dip.t-dialin.net 03.06.05, 16:35 Apropos demokracji, korupcji politycznej, interesow panstw (wiekszosci) to "swietna" sprawa ma aktualnie miejsce - mianowicie probwa wprowadzenia tzw. patentow na oprogramowanie. Sam proces legislacyjny budzi sprzeciw (przyjety wola wiekszosci komisarzy, gdzie wiekszosc do tej pory jest dyskusyjna, bo dwa panstwa okazuje sie wogole nie zdazyly zaglosowac na spotkaniu komisji a przyjeto ich glosy na tak, jeszcze jest paru, co "wierzy" ze prawo bedzie dzialac, jak im to wytlumaczono, choc zapisy mowia co innego), widac jak cholera w nim korupcje polityczna (lobby paru duzych firm posiadajach potezny kapital w postaci patentow, nie tyle w celu wlasnego utrzymania, co eliminowania konkurencji wielomilionowymi odszkodowaniami nieadekwatnymi do korzysci z rozwiazan oraz lobby prawnikow, ktorzy chcieliby miec nastepne pole w ktorym dobrze zyliby z cudzej pracy sami wkladajac swoja prace, ktora jest nikomu nie potrzebna). Oczywiscie przechodzi to pod haslem "zwiekszenia europejskiej innowacyjnosci i konkurencyjnosci" a kazdy bardziej rozgarniety baran wie, ze branza w europie ma problemy z powodu monopolizacji rynku, braku kapitalu (przez nadmierne obciazenia podatkowe i socjalne) oraz slabosci rynku pracy (spece uciekaja czesto z Europy, bo amerykanie moga im wiecej dac na reke, bo podatki choc sa progresywne, to jednak ilosc obciazen jest nizsza, zarowno tych osobistych, jak i firm). Ale oczywiscie zabrano sie od tego od dupy strony - zignorowano wszystkie plusy, jakie te branze maja w ameryce, za to wzieto od nich najwiekszy minut w calej branzy jakim sa te nieszczesne patenty (o ktorych ma pojecie kazdy w branzy siedzacy w EU - jak moja firma chciala na rynek amerykanski eksportowac produkty, to po kilku miesiacach o malo co ich nie wykonczyli, bo sie okazalo, ze produkt naruszyl dwa bzdurne patenty o ktorych nikt nie mial pojecia a ktore byly rownolegle opracowane przez firme. Na szczescie wlasciciel mial tyle oleju w glowie, ze stworzyl trzecia firme, ktora mozna bylo utopic w US bez wiekszych strat i wyroki nie spadly na firme niemiecka. To jest prawo patentowe: kancelarie prawnicze nic nie produkujace z portfelem patentow zyjace z zasadzania nieuwaznych przedsiebiorcow (patentow waznych sa setki tysiecy w softwarze, nie da sie przejrzec czesto calej aplikacji, czy czegos nie narusza) a duzi wykanczaja mniejsza konkurencje, jakby juz problemem nie byla monopolizacja rynku w tej branzy. Aby bylo smiesz parlament europejski wybrany _demokratycznie_ nakazuje rozpoczac prace legislacyjne od poczatku, co jest ignorowane przez pana Bolkensteina, ktory pod przykrywka "sprawnosci legislacyjnej" lekcewazy wole jedynej solidnie wybranej wiekszosci w EU, jaka jest parlament europejski. W poniedzialek odbedzie sie debata w Parlamencie Europejskim, ktory ma tak przystrzyzone pazury, ze nie jest w stanie zrobic prawie nic - do wprowadzenia poprawek w drugim czytaniu trzeba _bezwzglednej wiekszosci glosow_ (taki wymog w przypadku narzucenia wczesniejszych poprawek przez cialo zewnetrzne parlamentowi zostalby w kazdym panstwie europejskim uznany za zamach na demokracje, w EU funkcjonuje nawet w obszarze kwestii gospodarczych, ktora niby ma byc jednolita - jak tam nawet nie dziala demokracja to strach sie bac, co staloby sie z innymi sprawami). Jak widze takie przyklady, to jak mam dac komukolwiek prawo na wzmacnianie biurokracji - ona w tej chwili jest stanowczo juz za mocna. Ale oczywiscie obroniono sie tzw. "wiekszoscia ekonomiczna" (to mi sie kojarzy ze sprawiedliwoscia spoleczna jak cholera) i zabito wszystkim gwozdzia kim ta wiekszosc jest, bo z ankiety, ktora przeprowadzil pewien instytut w Niemczech a w ktorej wzielo udzial ponad 1000 firm roznej wielkosci (od jednoosobowych do tych co maja ponad 500 pracownikow) ani nie wynika, ze wieksze firmy sa specjalnymi fanami patentow, ani to, ze ktos tego chce: w skali -3 (niekorzysc patentow) do +3 (totalna korzysc patentow) wyniki ankiety srednie osyluja w okolicach -2.20, czyli wlazi szkodliwe prawo, ktorego ani nie chce wiekszosc branzy, ani nie jest korzystne dla konkurencyjnosci na rynku (patenty to walka kapitalem i kazde dziecko to wie), ani nie wprowadzi wiecej firm (monopolizacja to juz problem a o patenty najbardziej zabiegaja monopolisci jak Microsoft) ani dla klienta (ceny skocza na bank, bo malym trzeba bedzie ladowac przychody na prawnikow a firmy z patentami majace ich duzo dzwigna ceny, bo poczuja sie pewniej w wyniku jeszcze wiekszego braku konkurencji). Jednym slowem super. Odpowiedz Link Zgłoś