hans123
02.06.05, 22:02
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050602/publicystyka/publicystyka_a_11.html?k=on;t=2005060220050602
Miło sobie poczytać o skrajnościach. Tylko 2 cytaty(część humorystyczną
pomijam):
"Polityczna retoryka feministek jest radykalna pod wieloma względami i takiej
retoryki potrzebujemy"
"Agresja nie jest charakterystyczna dla feminizmu. W społeczeństwie mamy do
czynienia ze strukturami, które dyskryminują i podporządkowują sobie kobiety.
Posiadająca hegemonię i uprzywilejowana grupa to mężczyźni. Mówienie o tym,
to nie agresja, to powszechna edukacja."
Niestety socjalizm potrzebuje wroga klasowego, a połączenie idei
równouprawnienia kobiet i socjalizmu daje produkt "samiec twój wróg".