facet mnie "bije"

IP: *.in-addr.btopenworld.com 03.06.05, 12:58
co myslicie o tym? Jestem z facetem kilka lat, a on mnie wczoraj podczas
klotni tak uszczypnal ze dzisaj mam pol reki w czerwono sinych siniakach. Nie
wiem co robic...Jestem zalamana. dodam ze jest calkiem normalny i wszystko
inne jest w miare ok. Ale z tym szczypaniem to juz nie pierwszy raz mu sie
zdazylo. Ja podaczas kltni lekko go szczypnelam, a on mi za to oddal pozadnym
szczypnieciem. Dodam ze go w tej chwili nie nawidze. Czy wasi faceci tez sie
tak zachowuja?
    • forum101 Re: facet mnie "bije" 03.06.05, 13:06
      Chcialbym sie zapytac jaak przebiegala klotnia. O co sie klociliscie i jakie
      byly argumenty. Postaram sie jakos ocenic sytuacje. (napisz najlepiej na maila.)
      Jesli mial racje a Ty jej nie mialas (mogly do Ciebie nie trafiac argumenty, w
      zlosci czasem sie tak zdarza ze chcemy postawic na swoim za wszelka cene) to
      zrobil dobrze by Cie chronic. Jesli jednak on postepuje w mysl zasady ze ja mam
      racje i juz bo jestem silniejszy to postepuje zle i nalezy go skarcic za to.
      Tak uwazam.
    • Gość: logika Re: facet mnie "bije" IP: 80.244.143.* 03.06.05, 14:20
      Jeśli pierwsza używasz argumentów "szczypanych", to się nie dziw ,że chłopisko
      stara się dostosować do Twojego poziomu dyskusji i sposobu udowadniania
      racji ;)
      • Gość: alka Re: facet mnie "bije" IP: *.in-addr.btopenworld.com 03.06.05, 15:29
        kurcze, nie takich odpowiedzi w sumie oczekiwalam...No coz. On nie ma po klotni
        zadnych sladow, ja mam ogromnego, bolacego siniaka. Jestem zalamana. Moje zycie
        jest beznadziejne.
        • bigus-dickus Re: facet mnie "bije" 03.06.05, 15:49
          Gość portalu: alka napisał(a):

          > kurcze, nie takich odpowiedzi w sumie oczekiwalam...No coz. On nie ma po
          klotni
          >
          > zadnych sladow, ja mam ogromnego, bolacego siniaka. Jestem zalamana. Moje
          zycie
          >
          > jest beznadziejne.

          Jeśli podczas sexu sie podgryzacie czule, to może w kłotni on używa tych
          samych "argumentów"
          • Gość: alka Re: facet mnie "bije" IP: *.in-addr.btopenworld.com 03.06.05, 16:05
            zartujesz sobie? co to ma do sexu? nie przygryzamy sie. a tu chodzi o
            szczypanie w zlosci a nie podczas sexu.
            • bigus-dickus Re: facet mnie "bije" 07.06.05, 08:27
              Gość portalu: alka napisał(a):

              > zartujesz sobie? co to ma do sexu? nie przygryzamy sie. a tu chodzi o
              > szczypanie w zlosci a nie podczas sexu.

              Ano ma to, bo kobiety czasami drapią pazurami facetów po plecach w trakcie aktu
        • Gość: trevik Re: facet mnie "bije" IP: *.dip.t-dialin.net 03.06.05, 16:56
          Koniecznie zacznij chodzic na silownie i kung-fu, aby w koncu bylo dobrze i on
          tez mial slady. Proponuje jednak zaczac od takiego malego urzadzonka
          zwiekszajacego sile palcow - dostaniesz w kazdym sklepie muzycznym, bo
          gitarzysci to czasem uzywaja; wtedy jak szczypniesz, to moze tez zostanie
          porzadny slad i bedziesz miala rownouprawnienie.
        • kronopie Re: facet mnie "bije" 03.06.05, 20:38
          Gość portalu: alka napisał(a):

          > kurcze, nie takich odpowiedzi w sumie oczekiwalam...No coz.

          A jakich odpowiedzi oczekiwalas?

          > On nie ma po klotni
          > zadnych sladow, ja mam ogromnego, bolacego siniaka.

          Widocznie jestes slabsza, a facet silniejszy.
          Swoja droga: od szczypania sa siniaki? Nie wiedzialem...

          > Jestem zalamana. Moje zycie jest beznadziejne.

          Czy to nie za daleko idace wnioski?
          • Gość: Artur Przezywacz Re: facet mnie "bije" IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 05.06.05, 15:21
            > > Jestem zalamana. Moje zycie jest beznadziejne.
            >
            > Czy to nie za daleko idace wnioski?

            Alez skadze znowu, w koncu to tylko kobieta
    • showinista Re: facet mnie "bije" 03.06.05, 17:35
      kup sobie " kombinerki"
      • Gość: alka Re: facet mnie "bije" IP: *.in-addr.btopenworld.com 03.06.05, 17:52
        ja nie chce go szczypac. Chce zeby on tego nie robil. Kumacie?
        • Gość: jija Re: facet mnie "bije" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 19:45
          szczypanie to dopiero początek, wez mu powiedz zeby spier... .
        • dokowski Nie chcem ale muszem 03.06.05, 20:16
          Gość portalu: alka napisał(a):

          > ja nie chce go szczypac

          Ty też masz w środku coś, co cię zmusza, że kiedy nie masz racji, musisz
          uszczypnąć?
          • tad9 Re: Nie chcem ale muszem 05.06.05, 09:28
            Właściwie rzecz biorąc, przekonanie zgodnie z którym podczas dyskusji, kłótni
            itd, liczą się tylko argumenty słowne, to przejaw logocentryzmu
            charakterystycznego dla kultury androcentycznej. Gdy wyzwolimy się już z
            logocentrycznych schematów, zauważymy, że szczypanie jest argumentem równie
            dobrym, jak każdy inny.
    • ardzuna Re: facet mnie "bije" 05.06.05, 10:25
      Nie powinien cię szczypać tak, żebyś miała siniaki, ale w takim razie sama nie
      zaczynaj od szczypania. Oboje zawiniliście.
      • forum101 Re: facet mnie "bije" 05.06.05, 12:51
        ardzuna napisała:

        > Nie powinien cię szczypać tak, żebyś miała siniaki, ale w takim razie sama nie
        > zaczynaj od szczypania. Oboje zawiniliście.

        Myslenie baby... A jak ma szczypac? Jesli ona go uszczypnela z calej sily to on
        tez prawda? Jesli on oddawal a mial racje w sporze to omn nie ma winy w ogole!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja