"Macierzyństwo jest trendy"

17.06.05, 12:59
Kiepski przyrost naturalny, więc powiedzmy, że posiadanie dziecka jest modne,
naprodukujmy różowo-niebieskiego badziewia i naprodukujmy dzieci, bo to modne.

Podmiot mamusia, co jest trendy, przedmiot-dziecko, pendant do mamusi.
    • Gość: trevik Re: "Macierzyństwo jest trendy" IP: *.dip.t-dialin.net 17.06.05, 13:13
      Za kilkaset lat historycy beda moze pisac:
      "Od poczatku XXI wieku na terenach owczesnej Europy (przypominamy, ze wtedy
      istniala tam tzw. cywilizacja zachodnia) daje sie zauwazyc przejscie z ciaglej
      zastepowalnosci pokolen do modelu falowego. W swietle dzisiejszej wiedzy, po
      dlugich i intensywnych badaniach dotyczacych istoty tego zjawiska mozemy to
      tylko racjonalnie wyjasnic glupota i ograniczeniem ludzi zyjacych wtedy w Europie".

      Gruss, T.

      PS: Pewnie domyslasz sie, co mialbym do napisania w kwestii co i kto m.in.
      przyczynia sie do tego, ze maciezynstwo jest widziane jako coraz wieksze dziwactwo.
      • Gość: Klara Re: "Macierzyństwo jest trendy" IP: *.4web.pl 17.06.05, 13:16
        Tak, to, że kończac studia i szukając pracy, jesli informuję szefa, że zaszłam
        w ciążę nie mam juz pracy i po 3 latach zaczynam od poczatku....O ile to w
        ogóle da radę po tzrech oddać dziecko do żłobka...Nie wiem, czy kazdy facet W
        Polsce zarabia tyle, żeby utrzymac mnie, dziecko, siebie i wynajęte
        mieszkanie:P za 1100 zl.
        • Gość: klara Re: "Macierzyństwo jest trendy" IP: *.4web.pl 17.06.05, 13:17
          Za wynajete mieszkanie za 500-600 zł miesięcznie...
          • anrid Re: "Macierzyństwo jest trendy" 17.06.05, 13:38
            Klara, przecież to wszystko przez te wredne feministki, czyżbyś o tym nie
            wiedziała? ;-)
          • Gość: ewa Re: "Macierzyństwo jest trendy" IP: *.crowley.pl 20.06.05, 22:45
            gdzie takie mieszkania do wynajęcia??? chyba za łomżą?!
      • kr_kap Re: "Macierzyństwo jest trendy" 17.06.05, 14:10
        Widzisz, mnie zdegustowało to, że macierzyństwo zaczyna być sprzedawane jak
        tipsy w gwiazdki. I jeśli feministka znajduje małemu człowiekowi w życiu swoim i
        swojej rodziny miejsce CZŁOWIEKA, a antyfeminista(ka) miejsce modnego gadżetu,
        który w dodatku sprzedaje się w ten sam niewybredny sposób, to mam już
        wyobrażenie tego, jak takie "macierzyństwo" antyfeministyczne będzie wyglądało.

        Brzuch w ciąży jest dość nieporęczną bronią antyfeministyczną. Ostatnią w
        arsenale, sądząc po nieadekwatności. I nie powinien być bronią - tak dla dobra
        dziecka.

        ------------

        Nie wiem, kto przyczynia się do widzenia macierzyństwa jako dziwactwa. Ty
        sugerujesz, że feministki, ale dla mnie, w tym kontekście, to są słowa bez
        znaczenia "feministki", "dziwactwo" - nie mają żadnego wpływu na moje życie, te
        słowa, żadnego. Jakoś jestem odporna na to, co ktoś usiłuje mi narzucic jako
        "modę". Podobnie zresztą kiedy chce mi wcisnąć, że coś, co robię, to "dziwactwo".

        Ja widzę dwie rzeczy: że rodzicielstwo (raczej niż macierzyństwo). Ale
        socjotechnicy już przeczytali o "instynkcie" i wiedzą, że kobieta chce
        dzidziusia, a facet nie, a feministka też nie, bo to nie jest prawdziwa kobieta,
        więc można pominąć. I dlatego sprzedają "macierzyństwo", zamiast rodzicielstwa,
        na przykład.

        Ale:
        1. rodzicielstwo składa się z macierzyństwa i z ojcostwa,
        2. to jedyne doświadczenie międzyludzkie, gdzie każda inwestycja i każdy błąd
        sie zwraca. To durne mieć dzieci z niewłaściwych powodów.


        • Gość: trevik Re: "Macierzyństwo jest trendy" IP: *.dip.t-dialin.net 17.06.05, 14:52
          Nie calkiem tak to wyglada.

          Po pierwsze ludzie maja w zwyczaju ogladanie sie na swoje srodowisko i nawet,
          gdy pewnych tresci nie przyswajaja w sposob swiadomy, to jest jeszcze do tego
          pewien przekaz do podswiadomosci- tak np. dziala reklama.

          Tudziez wiele kobiet tzw. wyzwolonych od dawna sie chwali, ze dzieci nie chca,
          nie cierpia i nie beda ich mialy a instyk maciezynski to patriarchalny wymysl (i
          prosze, nie pisz mi, ze zadna feministka tak nie mysli - zbyt czesto mozna na
          takie tezy trafic przy przegladaniu co bardziej wywrotowych feministycznych
          portali) - to tez jest swojego rodzaju reklama, czy nie tak?

          I oczywiscie, ze istnieje zroznicowana odpornosc na narzucanie pewnych modeli
          myslenia - jedni ja maja bardzo silna (i maja bardzo silne wlasne przekonania),
          drudzy nie, dostosowuja sie do tego, co widza (to ostatnie to bylo o miazdzacej
          wiekszosci).

          A najpierw widza w mediach to, co widza: durne wywiady z durnymi gwiazdkami,
          ktore aby nieco zaszokowac najpierw pieprza przez 20 lat w kazdym wywiadzie, ze
          dzieci nie chca i nie lubia a potem majac 40 (czesto przez in-vitro z powodow
          oczywistych) decyduja sie na ciaze i znow pier*** za ciezkie pieniadze i
          popularnosc, ze odkryly w sobie matke, ale wtedy juz malo kto na nie zwraca
          uwage a na pierwsze strony znow wychodza nowe, swieze gwiazdki, ktore znow
          zaczynaja ta sama mantre. Podobnie z kinem - kto teraz Tobie wcisnie matke do
          roli jakiejkolwiek bohaterki? Jak tak, to bardziej na zasadzie tworzenia
          nastepnych wariacji tych samych pomyslow zmieniajac lekko otoczki.

          I nie tylko to widza w gazetach - pozniej to widza juz kolo siebie, coraz
          czesciej kolezanki-malpki zaczynaja powtarzac to, co wyczytaly, potem coraz
          wiecej kobiet dzieci miec nie chce, bo sa "nowoczesne" i sie kolko zamyka.

          Ja jestem ciekaw, o ile wzrosla liczba kobiet, ktora maja ochote miec dzieci,
          ale bez tatusia po nastepnej fali szokowania w wydaniu Madonny (ktora
          _ostentacyjnie_ pokazuje, ze tatusie sa dobrzy na jedna noc). Tyle, ze Madonna
          jest cwana i bogata a swoje intelektualne wynurzenia stosuje do zarabiania
          pieniedzy - gorzej bedzie jak za te jej rozwiazania wezmie sie reszta, pozniej
          lamentujac, dlaczego matka samotnie wychowujaca ma takie trudnosci w tym swiecie.

          Na tym polega ta patogogia moim zdaniem - na inwazji intelektualnego (a okazuje
          sie, ze i spolecznie szkodliwego) super-badziewia, ktore jest sprzedawane
          najczesciej pod haslem "tak wyglada zycie elit" - taka elita, jakie
          spoleczenstwo, tudziez takie spoleczenstwo, jaka elita (bo to w dwie strony dziala).

          Gruss, T.

          PS: I oczywiscie twierdzeni, ze macierzynstwo jest "trendy" to dzialanie od d.
          strony - macierzynstwo nigdy nie powinno byc rozpatrywane jako cos, co jest
          tredny, tak samo jak _nigdy_ nie powinno byc rozwazane jako cos co "trendy" nie
          jest.
          • forum101 Re: "Macierzyństwo jest trendy" 17.06.05, 20:38
            Gość portalu: trevik napisał(a):

            > Nie calkiem tak to wyglada.
            >
            > Po pierwsze ludzie maja w zwyczaju ogladanie sie na swoje srodowisko i nawet,
            > gdy pewnych tresci nie przyswajaja w sposob swiadomy, to jest jeszcze do tego
            > pewien przekaz do podswiadomosci- tak np. dziala reklama.
            >
            > Tudziez wiele kobiet tzw. wyzwolonych od dawna sie chwali, ze dzieci nie chca,
            > nie cierpia i nie beda ich mialy a instyk maciezynski to patriarchalny wymysl (
            > i
            > prosze, nie pisz mi, ze zadna feministka tak nie mysli - zbyt czesto mozna na
            > takie tezy trafic przy przegladaniu co bardziej wywrotowych feministycznych
            > portali) - to tez jest swojego rodzaju reklama, czy nie tak?

            Taaak a sila mezczyzny to tez taki wymysl wieeesz. Tak na prawde to jak facet
            uderzy kobiete to mu sie reka lamie albo usycha a my zyjemy w matrixie.
            A mozecie mi dac linka do takiego portalu?? wtedy nie bede juz was tak
            dreczyl... Tam sobie wpadne i pobuszuje :)
            PS a po co takiej babce kasa wezcie mi powiedzcie... Ani na dziecko ani zeby
            przezyc... Po co takiej babce stanowisko w firmie super niewoadomo jaskij?? Zeby
            wyzyc moglaby pracowac w sklepiku o :). A w ten sposob odbiera innym chleb.
            Dobra to moze iaczej... Skoro macierzynstwo to wymysl patriarchatu (czy jak go
            tam zwal) to pieniadze to wymysl systemu... i one nie sa nic warte... to tylko
            papierki... Wiec co jest zwazniejsze? papierki czy dzieci? Jesli dla takiej
            papierki to niedobrze z nia. Chyba by sie przydal taki Robin Hood ktory by im
            zabral te pieniadze bo i tak nie sa im potrzebne :) Pozdrawiam :)

            > I oczywiscie, ze istnieje zroznicowana odpornosc na narzucanie pewnych modeli
            > myslenia - jedni ja maja bardzo silna (i maja bardzo silne wlasne przekonania),
            > drudzy nie, dostosowuja sie do tego, co widza (to ostatnie to bylo o miazdzacej
            > wiekszosci).
            >
            > A najpierw widza w mediach to, co widza: durne wywiady z durnymi gwiazdkami,
            > ktore aby nieco zaszokowac najpierw pieprza przez 20 lat w kazdym wywiadzie, ze
            > dzieci nie chca i nie lubia a potem majac 40 (czesto przez in-vitro z powodow
            > oczywistych) decyduja sie na ciaze i znow pier*** za ciezkie pieniadze i
            > popularnosc, ze odkryly w sobie matke, ale wtedy juz malo kto na nie zwraca
            > uwage a na pierwsze strony znow wychodza nowe, swieze gwiazdki, ktore znow
            > zaczynaja ta sama mantre. Podobnie z kinem - kto teraz Tobie wcisnie matke do
            > roli jakiejkolwiek bohaterki? Jak tak, to bardziej na zasadzie tworzenia
            > nastepnych wariacji tych samych pomyslow zmieniajac lekko otoczki.
            >
            > I nie tylko to widza w gazetach - pozniej to widza juz kolo siebie, coraz
            > czesciej kolezanki-malpki zaczynaja powtarzac to, co wyczytaly, potem coraz
            > wiecej kobiet dzieci miec nie chce, bo sa "nowoczesne" i sie kolko zamyka.
            >
            > Ja jestem ciekaw, o ile wzrosla liczba kobiet, ktora maja ochote miec dzieci,
            > ale bez tatusia po nastepnej fali szokowania w wydaniu Madonny (ktora
            > _ostentacyjnie_ pokazuje, ze tatusie sa dobrzy na jedna noc). Tyle, ze Madonna
            > jest cwana i bogata a swoje intelektualne wynurzenia stosuje do zarabiania
            > pieniedzy - gorzej bedzie jak za te jej rozwiazania wezmie sie reszta, pozniej
            > lamentujac, dlaczego matka samotnie wychowujaca ma takie trudnosci w tym swiecie.
            HEHEHEHEH swieta racja :)

            > Na tym polega ta patogogia moim zdaniem - na inwazji intelektualnego (a okazuje
            > sie, ze i spolecznie szkodliwego) super-badziewia, ktore jest sprzedawane
            > najczesciej pod haslem "tak wyglada zycie elit" - taka elita, jakie
            > spoleczenstwo, tudziez takie spoleczenstwo, jaka elita (bo to w dwie strony
            dziala).
            Zauwazcie zreszta ze wlasnie takie elity to sie mszcza naa innych bo im sie nie
            udalo w zyciu. Czlowiek jest stworzony do tego by sie roznazac... A jesli taka
            gwiazda wolala kase od macierzynstwa i juz nie ma powrotu do tego by stac sie
            matka to proobuje chociaz innym przeszkodzic. Zeby i inni nie mieli dzieci
            (przez zazdrosc) ona chce zeby jej zazdrocic majatkow itp a sama zazdrosci
            pewnie tego ze nie ma dzieci... Tylko sie nie przyznaje. Pamietajcie! Bogowie
            zazdroszcza ludziom smiertelnosci!!

            > Gruss, T.
            >
            > PS: I oczywiscie twierdzeni, ze macierzynstwo jest "trendy" to dzialanie od d.
            > strony - macierzynstwo nigdy nie powinno byc rozpatrywane jako cos, co jest
            > tredny, tak samo jak _nigdy_ nie powinno byc rozwazane jako cos co "trendy" nie
            > jest.
            no juz tez wysmialem kogos :) nic to :) Pozdro :) i popieram :)
      • czarna.dalia Re: "Macierzyństwo jest trendy" 17.06.05, 14:29
        A słyszałeś kiedyś o cywilizacji która wygineła z powodu słabego przyrostu
        naturalnego? Bo ja nie słyszałam. Ale może mnie zechcesz oświecić?
        • Gość: trevik Re: "Macierzyństwo jest trendy" IP: *.dip.t-dialin.net 17.06.05, 14:54
          Nie, czytalem o takich, ktore upadaly na skutek ogolnej degrengolady moralnej
          spoleczenstwa, ktora miala m.in. efekt taki, ze byl slaby przyrost naturalny.

          T.
          • Gość: Klara Re: "Macierzyństwo jest trendy" IP: *.4web.pl 17.06.05, 15:19
            A niby to jakie społeczeńsstwo tak upadło? Grecy, Rzymianie? Po prostu
            przychodzili silniejsi i zagrabiali terytorium , a nastepnie sami zapładniali
            kobiety na zajętym terytorium. Proste i logiczne. To nie kobiety pzrestały
            rodzic, ale mężczyzni przestali być na tyle myslący, a stali się leniwi,zbyt
            leniwi i słabi, aby obronić swoje terytorium i wejśc w odpowiedni sojusz...
            Polska tez nie upadła i nie została rozebrana na częsci dlatego, ze kobiety nie
            chcialy rodzić dzieci, bo feminizm im przyszedł do głowy w w
            XVIIIwieku...Szybciej to Francja powinna wtedy upaść, a jakoś się trzymała bez
            rozbiorów po dziś dzień:P
            • trevik Re: "Macierzyństwo jest trendy" 17.06.05, 15:59
              > A niby to jakie społeczeńsstwo tak upadło? Grecy, Rzymianie? Po prostu
              > przychodzili silniejsi i zagrabiali terytorium , a nastepnie sami zapładniali
              > kobiety na zajętym terytorium.

              To znaczy, ze wina Rzymian, iz nie chwycili kobiet "za pysk" i nie zapladniali
              kobiet na swoim terytorium. Hmm.. ciekawe rozumowanie, jak na feministke.
              I nie pisalem wylacznie o dzieciach a o calym upadku moralnym, ktory dotykal
              rowniez (a moze nawet przede wszystkim) mezczyzn.

              > Polska tez nie upadła i nie została rozebrana na częsci dlatego, ze kobiety nie
              > chcialy rodzić dzieci, bo feminizm im przyszedł do głowy w w

              I rowniez upadla z powodu degrengolady w panstwie i glownie slabej wladzy nie
              potrafiacej doprowadzic do porzadku bande egoistow.

              Dzisiaj oczywiscie jest w inny sposob niebezpieczna (problem wrogow zewnetrznych
              jest marginalny), ale gdyby w tej chwili w Europie znalazlo sie choc jedno
              panstwo naprawde agresywne (jak III Rzesza) to praktycznie zadne z obecnych
              panstw europejskich (moze GB, ale pewnym tez byc nie mozna) nie byloby w stanie
              stawic mu czola i to bynajmniej nie z powodu wlasnej slabosci a z powodu egoizmu
              wlasnych obywateli.

              Co do wymienionej w nastepnym akapicie Francji, to ci co najwyzej mogliby
              odpalic nuklearna bombke i wrzucic legie cudzoziemska (ktora jak nazwa wskazuje
              sklada sie glownie z cudzoziemcow) i to byloby naprawde wszystko, na co byloby
              ich stac w kwestii obrony swojego kraju- problem jest w tym, ze to dobrze dziala
              wylacznie z wrogami zewnetrznymi a akurat nie ci moga sie okazac dla Francji
              problemem.

              > Szybciej to Francja powinna wtedy upaść, a jakoś się trzymała bez
              > rozbiorów po dziś dzień:P

              Hle, hle.... tak, pare razy byli juz blisko a ostatnim razem na szczescie trafil
              im sie de Gaulle i dziarsko wyzwolil kraj spod hitlerowskiej okupacji (az dziw,
              ze nie bylo z nim czterech pancernych i psa, bo oni byli tez zdolni do takiej
              skutecznosci a sie okazalo, ze mieli jeszcze niezalezna konkurencje).

              Gruss, T.
              • czarna.dalia Re: "Macierzyństwo jest trendy" 17.06.05, 17:06
                trevik napisał:

                >
                > To znaczy, ze wina Rzymian, iz nie chwycili kobiet "za pysk" i nie zapladniali
                > kobiet na swoim terytorium. Hmm.. ciekawe rozumowanie, jak na feministke.
                > I nie pisalem wylacznie o dzieciach a o calym upadku moralnym, ktory dotykal
                > rowniez (a moze nawet przede wszystkim) mezczyzn.


                Nie na temat...

                >
                > > Polska tez nie upadła i nie została rozebrana na częsci dlatego, ze kobie
                > ty nie
                > > chcialy rodzić dzieci, bo feminizm im przyszedł do głowy w w
                >
                > I rowniez upadla z powodu degrengolady w panstwie i glownie slabej wladzy nie
                > potrafiacej doprowadzic do porzadku bande egoistow.


                Znowu nie na temat...


                >
                > Dzisiaj oczywiscie jest w inny sposob niebezpieczna (problem wrogow
                zewnetrznyc
                > h
                > jest marginalny), ale gdyby w tej chwili w Europie znalazlo sie choc jedno
                > panstwo naprawde agresywne (jak III Rzesza) to praktycznie zadne z obecnych
                > panstw europejskich (moze GB, ale pewnym tez byc nie mozna) nie byloby w
                stanie
                > stawic mu czola i to bynajmniej nie z powodu wlasnej slabosci a z powodu
                egoizm
                > u
                > wlasnych obywateli.


                O Jesooo, tak strsznie nie na temat że aż boli...

                >
                > Co do wymienionej w nastepnym akapicie Francji, to ci co najwyzej mogliby
                > odpalic nuklearna bombke i wrzucic legie cudzoziemska (ktora jak nazwa
                wskazuje
                > sklada sie glownie z cudzoziemcow) i to byloby naprawde wszystko, na co byloby
                > ich stac w kwestii obrony swojego kraju- problem jest w tym, ze to dobrze
                dzial
                > a
                > wylacznie z wrogami zewnetrznymi a akurat nie ci moga sie okazac dla Francji
                > problemem.


                Buuuu, boliiiiii!!



                >
                > > Szybciej to Francja powinna wtedy upaść, a jakoś się trzymała bez
                > > rozbiorów po dziś dzień:P
                >
                > Hle, hle.... tak, pare razy byli juz blisko a ostatnim razem na szczescie
                trafi
                > l
                > im sie de Gaulle i dziarsko wyzwolil kraj spod hitlerowskiej okupacji (az
                dziw,
                > ze nie bylo z nim czterech pancernych i psa, bo oni byli tez zdolni do takiej
                > skutecznosci a sie okazalo, ze mieli jeszcze niezalezna konkurencje).
                >
                > Gruss, T.


                Całą reszta też nie na temat. To w końcu która cywilizacja upadła z powodu
                niskiego przyrostu naturalnego, dowiem się wreszcie? Degrengoladę moralną
                zostawmy sobie na boku, można być ostatnim degeneratem i mieć 100 dzieci więc
                odpuść sobie ten temat.
            • forum101 Re: "Macierzyństwo jest trendy" 17.06.05, 20:40
              loooooooooool
          • czarna.dalia Re: "Macierzyństwo jest trendy" 17.06.05, 17:00
            > Nie, czytalem o takich, ktore upadaly na skutek ogolnej degrengolady moralnej
            > spoleczenstwa, ktora miala m.in. efekt taki, ze byl slaby przyrost naturalny.


            A konkretnie która cywilizacja w momencie swojego upadku miała niski przyrost
            naturalny?
            • Gość: Sebastian Też chcę wiedzieć IP: *.autocom.pl 19.06.05, 15:06
              Popieram czarną dalię.
              Też chciałbym dowiedzieć się jaka to cywilizacja upadła z powodu niskiego
              przyrostu naturalnego.
              • Gość: trevik Re: Też chcę wiedzieć IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.06.05, 23:12
                Z samego niskiego przyrostu to chyba trudno upasc, bo musialoby to trwac wieki a
                to na upadanie za dlugi czas majac do pomocy sasiadow (moze Amazonki z tego
                powodu upadly? ale to nie cywilizacja, poza tym wiecej maja z legendy, niz z
                rzeczywistosci) - z egoizmu i rozmiekczenia spoleczenstwa za to upadaly
                cywilizacje, z tego samego egoizmu, z ktorego jest niski naturalny przyrost. Z
                egoizmu padal Rzym, z tego samego egoizmu padala Rzeczpospolita.
                • czarna.dalia Re: Też chcę wiedzieć 21.06.05, 10:25
                  Gość portalu: trevik napisał(a):

                  > Z samego niskiego przyrostu to chyba trudno upasc, bo musialoby to trwac
                  wieki
                  > a
                  > to na upadanie za dlugi czas majac do pomocy sasiadow (moze Amazonki z tego
                  > powodu upadly? ale to nie cywilizacja, poza tym wiecej maja z legendy, niz z
                  > rzeczywistosci) - z egoizmu i rozmiekczenia spoleczenstwa za to upadaly
                  > cywilizacje, z tego samego egoizmu, z ktorego jest niski naturalny przyrost. Z
                  > egoizmu padal Rzym, z tego samego egoizmu padala Rzeczpospolita.


                  Z egoizmu tak. Z niskiego przyrostu nie. I to nie jest ten sam egoizm - bo
                  egoizm dawnych Polaków objawiał się czymś innym, nie niskim przyrostem
                  naturalnym. Żadna cywilizacja nie upadła dlatego że wymarła bo ludziom nie
                  chciało się mieć dzieci, koniec.
                  • Gość: trevik Re: Też chcę wiedzieć IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.06.05, 12:18
                    > Z niskiego przyrostu nie. I to nie jest ten sam egoizm - bo
                    > egoizm dawnych Polaków objawiał się czymś innym, nie niskim przyrostem
                    > naturalnym

                    Wierz mi, ze tylko dlatego, ze skutecznej antykoncepcji nie bylo. Egoizm to
                    egoizm. A jako, ze skuteczna i dostepna antykoncepcja jest dostepna wszelkiej
                    masci egoistom od stosunkowo niedawna to niski przyrost nat. ma szanse dopiero
                    teraz pokazac pazury. Ja wiem, ze sie tego zle slucha tym, ktorzy miec dzieci
                    nie zamierzaja ale ja nic na to nie poradze, ze tak to egoistycznie wyglada.
                    • czarna.dalia Re: Też chcę wiedzieć 21.06.05, 12:53
                      Gość portalu: trevik napisał(a):

                      > > Z niskiego przyrostu nie. I to nie jest ten sam egoizm - bo
                      > > egoizm dawnych Polaków objawiał się czymś innym, nie niskim przyrostem
                      > > naturalnym
                      >
                      > Wierz mi, ze tylko dlatego, ze skutecznej antykoncepcji nie bylo.


                      Mam wierzyć na słowo?;) Przemawiasz z pozycji wyroczni?


                      Egoizm to
                      > egoizm. A jako, ze skuteczna i dostepna antykoncepcja jest dostepna wszelkiej
                      > masci egoistom od stosunkowo niedawna to niski przyrost nat. ma szanse dopiero
                      > teraz pokazac pazury. Ja wiem, ze sie tego zle slucha tym, ktorzy miec dzieci
                      > nie zamierzaja ale ja nic na to nie poradze, ze tak to egoistycznie wyglada.


                      Słucha się źle, bo za mało w tym twardych dowodów a za dużo chęci postawienia
                      na swoim metodą dorabiania faktów do ideologii. Dzieci mam dwójkę i może za
                      parę lat skuszę się na trzecie. A ty, panie altruisto ile dziatek spłodziłeś
                      dla dobra Narodu?
                      • Gość: trevik Re: Też chcę wiedzieć IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.06.05, 15:14
                        > Mam wierzyć na słowo?;) Przemawiasz z pozycji wyroczni?

                        Nie musisz, ale raczej trudno moze byc tego dowiezc. Nauki spoleczne i
                        stastystyka to nie sa bardzo stare sprawy.

                        > Słucha się źle, bo za mało w tym twardych dowodów a za dużo chęci postawienia
                        > na swoim metodą dorabiania faktów do ideologii. Dzieci mam dwójkę i może za
                        > parę lat skuszę się na trzecie. A ty, panie altruisto ile dziatek spłodziłeś
                        > dla dobra Narodu?

                        Dopiero sie zabieram za ta sprawe, cierpliwosci.

                        T.
                • bengal Re: Też chcę wiedzieć 23.06.05, 17:22
                  > z egoizmu i rozmiekczenia spoleczenstwa za to upadaly
                  > cywilizacje, z tego samego egoizmu, z ktorego jest niski naturalny przyrost. Z
                  > egoizmu padal Rzym, z tego samego egoizmu padala Rzeczpospolita

                  egoizmem to jest nadprodukowanie dzieci i zuzywanie zasobow naturalnych przez
                  rozwiniete kraje, podczas gdy miliony umieraja z glodu w Afryce

                  Ludzi na Ziemi jest za duzo, ciagle niszczymy lasy, stepy, puszcze, laki etc;
                  Jedyny minus z ujemnego przyrostu naturalnego to nasze zagrozone emerytury.
                  Zamiast plakac, ze nie bedzie mial kto na nas placic- oszczedzaj! Albo
                  zreformujmy system emerytalny. Albo wpuscmy imigrantow- beda pracowac, zarabiac
                  i placic podatki na nasze renty.

                  Ja tam dzieci nie lubie- rozwydrzone bachory, zwlaszcza te dzisiejsze- i miec
                  nie chce. I wcale sie nie wstydze. Dziecko moge miec, jedno- gora dwa- coby
                  ewentualnie geny i nazwisko przekazac;
      • forum101 Re: "Macierzyństwo jest trendy" 17.06.05, 20:23
        > PS: Pewnie domyslasz sie, co mialbym do napisania w kwestii co i kto m.in.
        > przyczynia sie do tego, ze maciezynstwo jest widziane jako coraz wieksze dziwac
        > two.

        zgaduje feminizm? Jelsi nie zgadlem prosze mnie poprawic :)
    • forum101 Re: "Macierzyństwo jest trendy" 17.06.05, 20:22
      Ej... Ty chcesz miec dziecko bo jest trendy???
      HAHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA
      ja chce Cie zgwalcic botot jest trendy hehehehehehhehehehehe w telewizji
      ostatnio sie tyle slyszy hehehehhehehehehehehehehehehehhe
      dobre... Oby tak dalej
    • nihiru Re: "Macierzyństwo jest trendy" 22.06.05, 10:39
      kr-kap - mam wrażenie że w tym przypadku "trendy" ma trochę inne znaczenie niż
      standardowe "modnie jest to mieć".
      Wiadomo że kobiety rodziły i będą rodzić i żadne mody nie mają na to wpływu.
      Natomiast temat macierzyństwa pojawił się po prostu w prasie - zwłaszcza tej
      kobiecej. W latach 80-tych modne było (podobno - bo za smarkata byłam żeby
      pamiętać:)) życie balangowicza, w 90-tych - pogoń za sukcesem, a teraz - życie
      rodzinne. I to wcale nie znaczy, że teraz nie ma ludzi którzy się bawią i nie
      ma yuppies.
      Trendy znaczy tylko tyle, że modnie jest uważać, że najważniejsza jest rodzina.
      Nawet jeśli nie jest to prawdą.
Pełna wersja