diablica.26
18.06.05, 16:03
Nie zamierzam tu rozpoczynać kolejnej dyskusji na temat aborcji, chciałabym
jedynie wykazać brak logiki w rozumowaniu Abbadona. Porównywanie rozmnażania
się stworzeń żyworodnych z jajorodnymi, a nawet z roślinami jest trochę bez
sensu, ale niech będzie.
1. Jajko - jeśli jest niezapłodnione można co najwyżej porównać do jajeczka
kobiety. Zapłodnione lecz nie wysiadywane - do zamrożonej, lub jeszcze lepiej
obumarłej zygoty. Dopiero jajko wysiadywane przez kurę możnaby porównac do
żywego płodu w macicy. Co zaś się tyczy zrobienia z takiego jaja rosołu -
możnaby i spróbować, jak ktoś się uprze, zależy od stopnia rozwoju kurczaka.
2. Kasztan - można ewentualnie porównać do zamrożonego embrionu. Sam z siebie
kasztan się nie rozwinie, musi mieć ku temu stworzone warunki w postaci
substancji odżywczych. Tak więc porównanie płodu do kasztana jest bez sensu,
ewentualnie można do kiełka.