Gość: lolek
IP: *.gdynia.mm.pl
01.07.05, 10:10
Z moich obserwacji wynika, że feministki to albo infantylne nastolatki, które
swoją niedojrzałością i poglądami (m.in. o feminiźmie) rozbawią każdego
normalnego człowieka, albo trochę już podstarzałe frustratki promujące poza
feminizmem szwedzki model rodziny - model chory, który odrywa człowieka od
jego naturalnego sposobu egzystowania. Znam bardzo dobrze jedną feministkę
(ale taką prawdziwą, uświadomioną i wykształconą) i powiem szczerze, że ma
dziewczyna paskudny charakter, i ogólnie na mdłości mnie bierze, kiedy
zaczyna machać mi szabelką aborcji przed nosem. Szkoda mi jej faceta.
Żałosny obciach.