wiemswoje
01.07.05, 10:55
Wyrwało sie toto na świat dziesiatki i setki tysiecy lat pózniej niz
mężczyzna, i teraz miota sie, emocjonuje, popada ze skrajności w skrajność -
twierdzi ze jest dobra matką, jednoczesnie jest zwolenniczka aborcji, chce
równouprawnienia, ale jak jej nie przepuscic przodem to sie pluje itd. itp.
Troche to przypomina wypuszczenie bez smyczy szczeniaka na dworze.